luc napisał/a:W ogóle się o nic nie czepiałam 
No ,czepiać to i się może nie czepiałaś ,tylko szukałaś zaczepki 
A że trafiły na siebie dwie wyjątkowo spokojne osoby,to i się nie zaczepiły 
Zazdroszczę łososiowej spódnicy i takich też paznokci.
Raz tylko kupiłam zielone szparagi.
Wydawały mi się ciągle twarde,aż ugotowały się na nie jadalne szmaty.
Dzisiaj kupiłam takie szparagi,ze odcinałam z nich tylko 1 centymetr.
Zawsze sprawdzam ich zdrewnienie,wbijając w końcówki paznokieć.
najbardziej mi smakowały ,jak robiła moja babcia z masłem i bułka tartą.
Przyjaciółka robiła też pyszne zapiekane z serem żółtym.
A ja robię takie zwyczajne i mi nie specjalnie smakują.
Przez lata PGR Buszewko sprzedawało w swoim sklepie firmowym same łepki od szparagów.Wtedy jadłam je na okrągło.
Czytuniu
Zosia urocza i chyba podobna do babci.
U Was jest chyba wszystko opóźnione,że truskawki spod włókniny,jeszcze nie dojrzewają.
To wejście na zdjęciu ,to Twoje ,czy Córki?
Sądze ,że Twoje .Przy okazji wklej proszę fotkę tego wejścia córki.
Morawko
ja mam emeryturę 30 zł wyższą ,bo przeszłam wcześniej i dostałam te kilka procent więcej ze starego systemu.Sama kapitałowa wychodziła mi ok 180 zł.
Najlepiej wyszły osoby ,co poszły na wcześniejszą emeryturę.
Dostały kilka stów więcej.
Jak ja byłam złozyć papiery na moją ,to musiała przyjść inna pracownica ,bo tak rzadko ktoś przechodził na normalna emeryturę.
Chyba tylko takie naiwne ,jak ja.