Basiu ,,ciesze sie ze maja fajne mieszkanie i lepiej dogadujecie sie z synowa ,,oby bylo lepiej,,mysle ze bedzie ,,
juz jest na swoim,,,najlepiej mlodym jest jak sa sami,
Wifa ..za ciuchy sie wezme bo jestem zla ,,inaczej palcem bym nie kiwla,,
auto wczoraj sie zepsulo i dzis musialam dac 500 zl,za naprawe ,,a moj men twierdzi ze wszytko na mnie idzie ,ze mam co chce itd,,a ja sobie nic nie kupije ,czasem jakies kremy ,on co miesiac cos wymysla ,ze mu trzeba do auta ,to znow ze cos musi naprawic ,i tak w kolko ,,jeszcze teraz aparat sluchowy mu potrzebny kwota 3300 zl,,...pkplo 700 zl ,doplaca FUNDUSZ ..a reszte placi on,,chcialam mu kupic na -allegro ,,ale uparty jak wol ..i tak wszystko mi sie kicha,,
unikam wejscia do sklepu razem z nim,,bo ja ide po konkretna rzecz ,,a jak z nim wejde to wszytko sie przyda ,,zachowuje sie jak rozpuszczony dzieciak ,,jak nie kupisz co chce --to wsciekly i to nie na chwile ale potrafi tydzien pokazywac swoje fochy,,
aja dla spokoju Karolki ,na kazdym kroku mu ustepuje ,,udaje ze nie slysze docinkow ,,nie widze humorkow ,,
jestem wsciekla ,,jestem zla jestem czasem bezradna,,i wiecie co ,,chcialabym uciec ,,byc sama i miec spokuj,,
jak zachorowalam na raka ,,od tego czasu po operacji zrobil sie tak wredny,,ciagle siedzi we mnie uczucie takie ,,on chcial zebym umarla ,,i temu zaraz po operacji dawal mi taka szkole ,,i tak jest do teraz ,,tylko ze ja udaje ze nie slysze i raczej milcze,,to tez mu przeszkadza,
wygadalam sie ale wcale mi nie ulzylo