mam jakieś problemy z postami, nie wiem co będzie widać
48,491 2015-03-12 22:21:21 Ostatnio edytowany przez ivoryvette (2015-03-12 22:25:00)
48,492 2015-03-12 22:23:19 Ostatnio edytowany przez ivoryvette (2015-03-12 22:28:51)
dobry wieczór ![]()
dziewczyny... masakra
dzisiaj prześwietlaliśmy drzewka
były całe dwa hihi właściwie takie przerośnięte krzaki i jeden trzeba było ogolić zupełnie, bo wszystko było chore albo do połowy ususzone, jeśli odbije, to powinno być ok, jeśli nie, to trudno, posadzimy coś innego, może bez albo inne pachnące cudo
drugi to prusznik, ciemno-zielone liście przez cały rok (nawet zimą) i piękne błękitne drobniuteńkie kwiaty zbite w kulki czy coś w kształcie naparstka
prusznikowi obcięliśmy połowę gałęzi, z pozostałych już częściowo usunęliśmy suche gałązki, resztę zrobimy w weekend
współlokatorka zgłosiła się na ochotnika, że z tej wielkiej góry gałęzi zrobi dwa stosy - jeden suchy na ognisko, drugi - żywy na kompost
kupiłam ukorzeniacz i komposter
ukorzeniaczem potraktuję wszystkie sadzonki, komposterem przesypiemy każdą warstwę odpadów
jutro lub w weekend uraczę Was nowymi fotkami, teraz zmykam spać, jutro do pracy, a ja obolała jestem więc przed spaniem kąpiel relaksująca
dobrej nocy dziewczyny...
nie zapomnijcie, że jutro piątek trzynastego hihihi

48,493 2015-03-12 22:36:49
nie zapomnijcie, że jutro piątek trzynastego hihihi
Ja lubię takie piątki ![]()
Masz anielską cierpliwość.
Nie mam wyjścia ![]()
Chyba że do miasta
co też skwapliwie czynię ![]()
48,494 2015-03-12 23:09:13
48,495 2015-03-12 23:14:22 Ostatnio edytowany przez ivoryvette (2015-03-12 23:15:08)
Ja lubię takie piątki
ja też
dla mnie są szczęśliwe hihi


48,496 2015-03-13 08:38:36
O! piątek 13-stego iiii tam dla mnie normalny dzień ![]()
witam witam... na caffe zapraszam 
Czytka mam 3,9 m mebli w kuchni
jak liczyłam w Castoramie - takie lakierowane - to wyszłyby mnie podobnie cenowo
a jeszcze montować samemu ... to się nie kalkulowało hiii
fotek kuchennych to Ci nie darujemy
musisz wkleić ![]()
LUCynka za dobrze Teściom u Ciebie - jednak jesteś dobra Synowa 
do soboty - dasz radę
ale tej czy następnej hiiiiiiiiiii
Ivory prześwietlaliście drzewka ????? jak?? czym??? pierwsze słyszę ....
do potem... ...
48,497 2015-03-13 09:21:16
nie wiem czy mi się uda wkleić fajny tekst Nowej z Chatki ![]()
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=2412243#p2412243
48,498 2015-03-13 09:21:21
Dzien dobry
Pogoda deszcz pada ,wieje i śpiąco
Tak wszystko bez recepty ,to dla mojego ta morwa ,bo na spadek cukru ,kupiliśmy za 12zl ,bo sa po 60 i droższe ,moj tak w to uwierzył ,to znaczy mu pomoże hi hi
Mnie przypisała żelazo jedna rano hi hi
Ja nie wierze w żadne leki ,i moze mam problem hi hi
Biorę bo muszę brac od serca i głowy zawroty hi hi Wifa tak ten zagranicy syn
Młodszy mieszka niedaleko nas ma zonę i córkę 10lat biznesmen bardzo pracowity tylko praca sie liczy ,moj taki sam ,przecież ma 65 lat a pracuje i jeszcze ma ludzi sporo pod sobą ,ja sie cieszę bo co on by zemna w domu robił szkolił mnie hi hi
48,499 2015-03-13 09:25:35
Morawko witaj .... a zażywasz to żelazo hi hi
pogoda do doopy - ale od niedzieli czy poniedziałku znowo wiosenka
:lol:
48,500 2015-03-13 09:29:45
Basiu przeczytałam ten tekst
Obawiam sie ze on nic nie zmieni dzisiejszym rodzicom
Świat sie zmienił ,ludzie tez
Każdy rodzic chce dla swoich dzieci ,lepiej jak sam miał
Nasze pokolenie nauczyło sie zbierać dla dzieci ,gonić do nauki ,ze musza kończyć studia ,bo bez nich nie ma życia ,pracy pieniędzy
Ale dostali tez pułapkę życiowa kredyty mieszkaniowe
48,501 2015-03-13 10:07:14 Ostatnio edytowany przez czytelniczka51 (2015-03-13 10:10:05)
Hej
U nas pada śnieg z deszczem, pogoda okropeczna.
Basiczku prześwietlić drzewka to znaczy przejrzeć je dokładnie i usunąć to co stare, martwe i niepotrzebne.
A więc sekator w rękę, rękawice na dłonie i dobre oczy.
To pewnie miała Ivka na myśli.
Ivko jestem bardzo ciekawa waszych postępujących prac i oczekuję na kolejne zdjęcia.
Wzięliście się ostro do pracy, więc na efekty nie trzeba długo czekać.
Morawko jeśli mąż wierzy w skuteczność tej morwy to już w połowie wyzdrowiał.
Wiara czyni cuda.
Brałam długo morwę, a jeszcze dłużej insulan.
Po morwie cukier mi nic nie spadał.
Insulan działa odrobinę skuteczniej.
Ostatecznie biorę tabletki na obniżenie cukru przepisane przez lekarkę.
Morwa czy insulan nie zaszkodzą, ale i nie pomogą.
Tak całkiem to ty chyba Morawko w te leki to nie wierzysz.
Jednak od serca coś bierzesz.
Ja otwarcie przyznaję, że gdyby nie leki , nie było by już mnie na tym świecie.
Choroby są po to, żeby je leczyć.
A leki po to, żeby je brać.
Jasne, że nie wolno ślepo wierzyć lekarzom.
Można samemu modyfikować dawkę.
Uważam że jeśli ktoś konsekwentnie nie bierze leków to nie jest chory.
Zaraz dam przykład.
Moja mama bierze insulinę dwa razy dziennie.
Sama sobie wstrzykuje.
Ileż razy słyszała od innych, że oni nie daliby sobie zastrzyku.
A ci ludzie myślą, że to kłucie to dla mamy przyjemność.
Ona (mama) też nie chciałaby siebie kłuć, ale musi.
Wybrała jedną z dwu opcji : życie lub śmierć.
Więc nikt mnie nie przekona ,że on nie bierze leków, bo w nie nie wierzy.
Nie bierzesz Morawko więc jesteś zdrowa.
Gdyby choroba zagrażała życiu uwierzyłabyś w skuteczność leków jednego dnia.
No chyba że nie chcesz żyć.
Ale mimo przeciwności życie jest piękne i niemal każdy chce być na tym świecie jak najdłużej.
Moja mama zanim zapadła w śpiączkę cukrzycową 30 lat temu mało wiedziała o cukrzycy i jej skutkach.
Na widok igły i strzykawki robiło jej się słabo.
Ale chcąc żyć musi brać leki i kłuć się codziennie.
Przytoczyłam tylko przykład mojej mamy.
Jest mnóstwo innych chorób takich jak ta ciężka cukrzyca insulinozależna.
Powtórzę raz jeszcze.
Jeśli ktoś mówi, że nie wierzy w skuteczność leków to znak, że jest zdrowy.
Jesteś zdrowa Morawko bo możesz się obyć bez leków.
I tego zdrowia ci życzę. Obyś jak najdłużej tych leków brać nie musiała.
48,502 2015-03-13 10:26:03
Krysiom i Bożenom dzisiejszym solenizantkom wszystkiego najlepszego
48,503 2015-03-13 11:21:47
Witam pięknie Stokrotki ![]()
Dzisiaj będzie fajny dzień bo 13-go i piątek , więc życzę Wam dziewczynki dużo słoneczka i radości.
Basiu prześwietlenie drzew i krzewów polega na wycięciu zagęszczonych , uszkodzonych lub chorych konarów czy gałęzi.
Pozdrawiam wszystkie dziewczyny i miłego dnia życzę.
48,504 2015-03-13 11:22:30 Ostatnio edytowany przez ivoryvette (2015-03-13 11:33:31)
O! piątek 13-stego iiii tam dla mnie normalny dzień
Ivory prześwietlaliście drzewka ????? jak?? czym??? pierwsze słyszę ....
Basiu Czytunia ma rację
prześwietlanie drzewek, to po prostu usuwanie zbędnych, starych, chorych, suchych albo byle jakich gałęzi żeby inne gałęzie miały więcej światła
to sprawia, że drzewko lepiej i ładniej rośnie
a co? myślałaś, że mamy przenośny rentgen? hihi
tekst czytałam, świetny!
też jestem z patologii hihihi
a piątek trzynastego to dla mnie zawsze dobry dzień, np. dzisiaj, mam nadprogramowe wolne hihihihihi
48,505 2015-03-13 13:20:00 Ostatnio edytowany przez morawa (2015-03-13 18:58:42)
Czekam na zdjęcia z uroczystości syna ,długo to trwa
48,506 2015-03-13 13:27:13
Czytuniu jeśli chodzi o leki ,biorę od 1990 roku
Rożne już brałam ,i rożne skutki były ,musiałam zmieniać naokraglo
Jestem w tej dziedzinie znawczynią zawodowa ,z racji zawodu
To nie znaczy ze wszystko wiem ,i moze tez popełniam błędy
Ja pisałam o specyfikach ,suplementach
No moze mam uraz do leków depresyjnych ,bo jeden lekarz twierdzi ,o ten lek proszę nie brac ,a drugi mówi ten jest dobry
Cukrzyca jest choroba ze trzeba brac koniecznie ,albo diabetol ,w najgorszej sytuacji insulinę
Brat mamy miał cukrzyce od młodych lat ,to znaczy najgorsza
Typ 2 jest łagodniejsza
Każdy człowiek ma swojego mola i swoje choroby tez
48,507 2015-03-13 14:31:38
witajcie
no! z tym prześwietleniem to wyszło
:lol:
nie zdziwiłabym się gdyby taki aparat był - bo cudeńka wymyślają hiiiii ...
dziś robiłam ruskie na obiad
ciasto robiłam wg. eksa
do mąki - wlewamy mleko mocno podgrzane z łyżką masła - ciut soli ..
wyrabiamy dodając ciepłej wody - na parę minut do woreczka foliowego
faktycznie to ciasto jest delikatniejsze
echh człowiek zbiera przepisy całe życie ... ![]()
spadam na zakupy piątkowe... do potem...
48,508 2015-03-13 15:04:51 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2015-03-13 16:32:15)
Bardzo mi się ten tekst podoba dlatego go zamieszczam :
"My, urodzeni w latach 50-60-70-80 tych, wszyscy byliśmy wychowywani przez rodziców patologicznych.
"Na szczęście nasi starzy nie wiedzieli, że są patologicznymi rodzicami. My nie wiedzieliśmy, że jesteśmy patologicznymi dziećmi. W tej słodkiej niewiedzy przyszło nam spędzić nasz wiek dziecięcy. Wspominamy z nostalgią lata 60-70- 80. Wszyscy należeliśmy do bandy osiedlowej i mogliśmy bawić się na licznych budowach. Gdy w stopę wbił się gwóźdź, matka go wyciągnęła i odkażała ranę fioletem. Następnego dnia znowu szliśmy się bawić na budowę. Matka nie drżała ze strachu, że się pozabijamy. Wiedziała, że pasek uczy zasad BHZ (Bezpieczeństwo i Higiena Zabawy). Nie chodziliśmy do prywatnego przedszkola. Rodzice nie martwili się, że będziemy opóźnieni w rozwoju. Uznawali, że wystarczy, jeśli zaczniemy się uczyć od zerówki.
Nikt nie latał za nami z czapką, szalikiem i nie sprawdzał czy się spociliśmy. Z chorobami sezonowymi walczyła babcia. Do walki z grypą służył czosnek, miód, spirytus i pierzyna. Dzięki temu nie stwierdzano u nas zapalenia płuc czy anginy. Zresztą lekarz u nas nie bywał, zatem nie miał szans nic stwierdzić. Stwierdzała zawsze babcia. Dodam, że nikt nie wsadził babci do wariatkowa za smarowanie dzieci spirytusem. Do lasu szliśmy, gdy mieliśmy na to ochotę. Jedliśmy jagody, na które wcześniej nasikały lisy i sarny. Mama nie bała się ze zje nas wilk, zarazimy się wścieklizną albo zginiemy. Skoro zaś tam doszliśmy, to i wrócimy. Oczywiście na czas. Powrót po bajce skutkował bezwzględnie karami.
Gdy sąsiad złapał nas na kradzieży jabłek, sam wymierzał nam karę. Sąsiad nie obrażał się o skradzione jabłka, a ojciec o zastąpienie go w obowiązkach wychowawczych. Ojciec z sąsiadem wypijali wieczorem piwo ? jak zwykle. Nikt nie pomagał nam odrabiać lekcji, gdy już znaleźliśmy się w podstawówce. Rodzice stwierdzali, że skoro skończyli już szkołę, to nie muszą już do niej wracać. Latem jeździliśmy rowerami nad rzekę, nie pilnowali nas dorośli. Nikt nie utonął. Każdy potrafił pływać i nikt nie potrzebował specjalnych lekcji aby się tej sztuki nauczyć.
Zimą któryś ojciec urządzał nam kulig starym fiatem, zawsze przyspieszał na zakrętach. Czasami sanki zahaczyły o drzewo lub płot. Wtedy spadaliśmy. Nikt nie płakał, chociaż wszyscy trochę się baliśmy. Dorośli nie wiedzieli, do czego służą kaski i ochraniacze. Siniaki i zadrapania były normalnym zjawiskiem. Szkolny pedagog nie wysyłał nas z tego powodu do psychologa rodzinnego. Nikt nas nie poinformował jak wybrać numer na policję (wtedy MO), żeby zakablować rodziców. Oczywiście, chętnie skorzystalibyśmy z tej wiedzy. Niestety, pasek był wtedy pomocą dydaktyczną, a Milicja zajmowała się sprawami dorosłych.
Swoje sprawy załatwialiśmy regularną bijatyką w lasku. Rodzice trzymali się od tego z daleka. Nikt z tego powodu, nie trafiał do poprawczaka. W sobotę wieczorem zostawaliśmy sami w domu, rodzice szli do kina. Nie potrzebowano opiekunki. Po całym dniu spędzonym na dworze i tak szliśmy grzecznie spać. Pies łaził z nami ? bez smyczy i kagańca. Srał gdzie chciał, nikt nie zwracał nam uwagi. Raz uwiązaliśmy psa na sznurku i poszliśmy z nim na spacer, udając szanowne państwo z pudelkiem. Ojciec powiązał nas później na sznurkach i też wyprowadził na spacer. Zwróciliśmy wolność psu, na zawsze. Mogliśmy dotykać inne zwierzęta. Nikt nie wiedział, co to są choroby odzwierzęce.
Sikaliśmy na dworze. Zimą trzeba było sikać tyłem do wiatru, żeby się nie obsikać lub ?tam? nie zaziębić. Każdy dzieciak to wiedział. Oczywiście nikt nie mył po tej czynności rąk. Stara sąsiadka, którą nazywaliśmy wiedźmą, goniła nas z laską. Ciągle chodziła na nas skarżyć. Rodzice nadal kazali się jej kłaniać, mówić Dzień Dobry i nosić za nią zakupy. Wszystkim starym wiedźmom musieliśmy mówić Dzień Dobry. A każdy dorosły miał prawo na nas to Dzień Dobry wymusić. Dziadek pozwalał nam zaciągnąć się swoją fajką. Potem się głośno śmiał, gdy powykrzywiały się nam gęby. Trzymaliśmy się z daleka od fajki dziadka. Za to potem robił nam bańki mydlane z dymem fajki w środku. Fajnie się dym później rozchodził po podłodze jak bańka pękła.
Skakaliśmy z balkonu na odległość. Łomot spuścił nam sąsiad. Ojciec postawił mu piwo. Do szkoły chodziliśmy półtora kilometra piechotą. Ojciec twierdził, że mieszkamy zbyt blisko szkoły, on chodził pięć kilometrów. Musieliśmy znać tabliczkę mnożenia, pisać bezbłędnie (za 3 błędy nie zdawało się matury z polaka). Nikt nie znał pojęcia dysleksji, dysgrafii, dyskalkulii i kto wie jakiej tam jeszcze dys? Nikt nas nie odprowadzał. Każdy wiedział, że należy iść lewą stroną ulicy i nie wpaść pod samochód, bo będzie łomot. Współczuliśmy koledze z naprzeciwka, on codziennie musiał chodzić na lekcje pianina. Miał pięć lat. Rodzice byli oburzeni maltretowaniem dziecka w tym wieku. My również.
Gotowaliśmy sobie obiady z deszczówki, piasku, trawy i sarnich bobków. Czasami próbowaliśmy to jeść. Jedliśmy też koks, szare mydło, Akron z apteki, gumy Donaldy, chleb masłem i solą, chleb ze śmietaną i cukrem, oranżadę do rozpuszczania oczywiście bez rozpuszczania, kredę, trawę, dziki rabarbar, mlecze, mszyce, gotowany bob, smażone kanie z lasu i pieczarki z łąki, podpłomyki, kartofle z parnika, surowe jajka, plastry słoniny, kwasiory/szczaw, kogel-mogel, lizaliśmy kwiatki od środka. Jak kogoś użarła przy tym pszczoła to pił 2 szklanki mleka i przykładał sobie zimną patelnię.
Ojciec za pomocą gwoździa pokazał, co to jest prąd w gniazdku. To nam wystarczyło na całe życie. Czasami mogliśmy jeździć w bagażniku starego fiata, zwłaszcza gdy byliśmy zbyt umorusani, by siedzieć wewnątrz. Jak się ktoś skaleczył, to ranę polizał i przykładał liść babki. Jedliśmy niemyte owoce prosto z drzewa i piliśmy wodę ze strugi, ciepłe mleko prosto od krowy, kranówkę, czasami syropy na alkoholu za śmietnikiem żeby mama nie widziała, lizaliśmy zaparowane szyby w autobusie i poręcze w bloku. Nikt się nie brzydził, nikt się nie rozchorował, nikt nie umarł. Żarliśmy placek drożdżowy babci do nieprzytomności. Nikt nam nie liczył kalorii.
Nikt nam nie mówił, że jesteśmy ślicznymi aniołkami. Dorośli wiedzieli, że dla nas, to wstyd. Nikt się nie bawił z babcią, opiekunką lub mamą. Od zabawy mieliśmy siebie nawzajem. Bawiliśmy się w klasy, podchody, chowanego, w dwa ognie, graliśmy w wojnę, w noża (oj krew się lała ), skakaliśmy z balkonu na kupę piachu, graliśmy w nogę, dziewczyny skakały w gumę, chłopaki też jak nikt nie widział. Oparzenia po opalaniu smarowaliśmy kefirem. Jak się głęboko skaleczyło to mama odkażała jodyną albo wodą utlenioną, szorowała ranę szczoteczką do zębów i przyklejała plaster. I tyle. Nikt nie umarł.
W wannie kąpało się całe rodzeństwo na raz, później tata w tej samej wodzie. Też nikt nie umarł. Podręczniki szanowaliśmy i wpisywaliśmy na ostatniej stronie imię, nazwisko i rocznik. Im starsza książka tym lepiej. Jak się poskarżyłeś mamie na nauczyciela to jeszcze w łeb dostałeś. Jedyny czas przed telewizorem to dobranocka. Mieliśmy tylko kilka zasad do zapamiętania. Wszyscy takie same. Poza nimi, wolność była naszą własnością. Wychowywali nas sąsiedzi, stare wiedźmy, przypadkowi przechodnie, koledzy ze starszej klasy, pani na świetlicy albo woźna jak już świetlica była zamknięta. Nasze mamy rodziły nasze rodzeństwo normalnie, a po powrocie ze szpitala nie przeżywały szoku poporodowego ? codzienne obowiązki im na to nie pozwalały. Wszyscy przeżyliśmy, nikt nie trafił do więzienia. Nie wszyscy skończyli studia, ale każdy z nas zdobył zawód. Niektórzy pozakładali rodziny i wychowują swoje dzieci według zaleceń psychologów. Nie odważyli się zostać patologicznymi rodzicami.
Dziś jesteśmy o wiele bardziej ucywilizowani. My, dzieci z naszego podwórka, kochamy rodziców za to, że wtedy jeszcze nie wiedzieli jak nas należy ?dobrze? wychować. To dzięki nim spędziliśmy dzieciństwo bez ADHD, bakterii, psychologów, znudzonych opiekunek, żłobków, zamkniętych placów zabaw i lekcji baletu.
A nam się wydawało, że wszystkiego nam zabraniają!"
Łezka się w oku kręci.........Autor nieznany.
Basia, skopiowałam sam tekst a nie link całej strony, żeby łatwiej dziewczynom było czytać, tekst świetny ![]()
48,509 2015-03-13 19:09:15
Klaudynka a jak to zrobiłaś ????
pykając na post i kopiuj adres strony ???
48,510 2015-03-13 19:28:30 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2015-03-13 19:28:58)
Basia , pyknij w cytuj post i wtedy prawym klawiszem myszy kopiuj , zaniebieszczysz tekst potrzebny , przenosisz na stronkę i kliknij zapisz. To wsio ![]()
48,511 2015-03-13 20:49:50
cześć
dziś mąż wpadł na pomysł, że przed domem zrobimy miejsce na petunie i piwonie, o takie:
zresztą i tak czasem wiatr nam jakieś puszki i pety przed dom przywiewa, wystarczy klombik zrobić i tam to wszystko zagarniać hihi
48,512 2015-03-13 20:53:48
kombinuje
https://encrypted-tbn1.gstatic.com/imag … z8U27gabSg
Zawiadamiam że wiosna za progiem , wychodźcie dziewczyny z norek i pokażcie się tutaj.
48,513 2015-03-13 20:56:33
kombinuje
Klaudyna59 napisał/a:https://encrypted-tbn1.gstatic.com/imag … z8U27gabSg
Zawiadamiam że wiosna za progiem , wychodźcie dziewczyny z norek i pokażcie się tutaj.
muszę jeszcze raz coś skopiować - bo nie wiem co pykłam
ale : kopiuj - mi nie wychodziło ..... jeszcze raz spróbuje ....
48,514 2015-03-13 21:01:29
Luna , nie mieliśmy tylu zagrożeń co dzisiaj czeka na dzieci i młodzież , dopalacze, narkotyki, alkohol i rodzice nie panują nad tym wszystkim , kłania się bezstresowe wychowanie. Ogromna odpowiedzialność jest na rodzicach a oni czekają aż szkoła im dzieci wychowa , dzieci pozostawione same sobie w bliskości z komputerami zamiast z rodziną . No i jest jak jest, myśmy nie mieli takich zabawek i luksusów ale mieliśmy pomysł i inicjatywę , a obecnie mają jak jazdę jak w luksusowym samochodzie a rzygać się chce
wypowiedź Klaudynki co do tego tekstu
Klaudynka zacytowałam + zaznacz wszystko + kopiuj = wklej
48,515 2015-03-13 21:03:24 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2015-03-13 21:06:58)
Basia , no widzisz Basiu że wyszło Ci hi, hi
, piknie
kiedyś potrzebowałam też tylko fragment zacytować i robiłam tak jak Ty, ale stwierdziłam że musi być lepszy sposób i znalazłam a teraz zmykam na taniec z gwiazdami, dobranoc dziewczyny. ![]()
48,516 2015-03-13 21:14:52 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2015-03-13 21:17:31)
Klaudynka znowu coś skumałam
:)
Ivory piwonie - to tak nie muszą być ale petunie ojjjj tak
nie oglądam tańców ....
ale za to Syncio klupie- zdziera - zbija ostatni kawałek ściany - potem jeszcze zagruntuje
i 4 płytki musi dokleić ... i na dziś fajrant ... jutro reszta
coś dzisiaj Wifki nie było ????? - stałej bywalczyni
pozdrawiam wszystkie MYCHY ![]()
48,517 2015-03-13 23:31:57
Obawiam się że Wifcia nam się rozchorowała, jutro zacznę poszukiwania. Dobranoc dziewczynki ![]()
48,518 2015-03-14 08:03:36
48,519 2015-03-14 08:29:10
48,520 2015-03-14 09:10:08 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2015-03-14 09:11:31)
witaj Czytka
co tak po cichutku siedzisz ??? he ???
dobrze,że jest FB- przypominacz ![]()
wszystkiego dobrego - i najważniejszego zdróweczka... dla Ciebie i rodzinki
szczęściara z Ciebie - do środy wytrzymasz
no doooooobra - idę myć głowę w zlewie kuchennym
mam nadzieję,że to ostatni raz hiii
48,521 2015-03-14 10:24:43
Witam Czytuniu i Basiu, pozdrawiam pozostałe dziewczyny ![]()
[b]Miłego dnia wszystkim życzę mimo barowej pogody ![]()
48,522 2015-03-14 11:25:24
brrrrr
zimnoooooo
witam cieplutko pomimo rozlazłej pogody
na rozgrzewkę proponuję kubek gorącej herbaty z przyprawami, to świetnie poprawia nastrój
jak będzie tak paskudnie, to nici z sadzenia roślinek, jedynie segregację odpadów ogrodowych zrobimy i może ognisko
48,523 2015-03-14 12:39:41
idę kopać zagonek kwiatowy
dalej jest zimno, przynajmniej się rozgrzeję
48,524 2015-03-14 13:13:38
Czytko kochana
Życzę Ci słońca na każdym niebie,
smaku, zapachu w codziennym chlebie,
ptaków, motyli i chwil radosnych,
a w sercu zawsze zielonej wiosny!
![]()
48,525 2015-03-14 15:54:52
Basiu ty niczego nie przegapisz.
Ewciu ty zawsze pamiętasz.
Dziękuję WAM bardzo serdecznie za życzenia.
Zapraszam na lampkę wina
oraz na ciacho
48,526 2015-03-14 15:54:57
Czytuniu Kochana

48,527 2015-03-14 15:56:07
O ,tak tak ,JA NA CIACHO ![]()
48,528 2015-03-14 15:56:07
Nanusiu dziękuję bardzo!!!!!!
Zapraszam na ciacho, bo wiem że lubisz
48,529 2015-03-14 15:57:12
Nawet w tej samej godzinie,minucie i sekundzie
mamy te same myśli hi hi:lol:
48,530 2015-03-14 15:57:16
Nanusiu zauważ o której obie wysyłałyśmy ostatnie posty !!!!!!
48,531 2015-03-14 15:58:24
Dlaczego obie piszemy to samo?
48,532 2015-03-14 16:01:31 Ostatnio edytowany przez Nanusia (2015-03-14 16:04:10)
Dlaczego obie piszemy to samo?
Bo tak samo myślimy hi hi ![]()
Ta nowa kuchnia ,to prezent dla Ciebie urodzinowy ?
48,533 2015-03-14 16:37:57 Ostatnio edytowany przez ivoryvette (2015-03-14 16:40:23)
Czytuniu najlepszego!! najdłuższego!! najgrubszego!!
a czego? domyśl się sama, a ja powiem, czy dobrze odgadłaś ![]()

48,534 2015-03-14 16:38:19
Nanusiu nowa kuchnia raczej po to, żeby jedzenie nam smakowało, gdy
usiądziemy przy stole do posiłku.
Będzie taka mała radość dla ducha i własnego oka.
48,535 2015-03-14 16:39:50
Ivcia bardzo dziękuję.
Te kwiaty cudne to pewnie z twojego przyszłego ogrodu ?
![]()
48,536 2015-03-14 16:41:32
mam nadzieję, że przynajmniej część z nich będzie w moim ogrodzie
Czytuniu a domyśliłaś się już czego Ci życzę?
48,537 2015-03-14 16:56:52 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2015-03-14 16:59:12)

Dziś są Czytki urodziny
powinszują Ci dziewczyny
ja tu również szybko biegnę
koło winka cicho legnę. ![]()
Ale przedtem ja Ci życzę
moc uśmiechu, lat nie liczę
smutki niechaj idą precz
pełni szczęścia jeśli chcesz. ![]()
Niech marzenia się spełniają
wnusie babcię niech kochają
mąż na rękach często nosi
o buziaka pięknie prosi.
Niech o Ciebie , Córki dbają
w domu , w polu pomagają
i Bąbelek niech Cię bawi
w Twych uściskach niech się pławi.
Tego życzy Ci Klaudyna
wirtualna ta dziewczyna.
48,538 2015-03-14 17:06:34 Ostatnio edytowany przez wifa (2015-03-14 18:14:44)
Hejka dziewczyny
Czytuniu kochana.....

48,539 2015-03-14 17:59:26
Klaudynka ty moja kochana dziewczynka.
Za piękny wiersz bardzo ci dziękuję i buziaka ofiarowuję
Wifciu kochana martwiłam się o ciebie.
Obrazek nie chce mi się otworzyć, ale to nic.
Myślę, że były to kwiatki.
Dziękuję bardzo
48,540 2015-03-14 18:11:36 Ostatnio edytowany przez wifa (2015-03-14 18:11:57)
Obrazek nie chce mi się otworzyć, ale to nic.
Czytuniu wyślę przez hosting, może się otworzy.
48,541 2015-03-14 18:13:43
Ivcia a to mi dałaś orzech do zgryzienia hihi
najlepszego _ wszystkiego co dobre
najdłuższego - życia ?
najgrubszego - ??? ja już jestem gruba ale....ale...to może znaczy portfela ?
Ivcia odgadłam ?
Teraz idę do obory, ale jak przyjdę zaglądam tutaj , bo muszę wiedzieć czy odgadłam
48,542 2015-03-14 18:15:39
Wifcia życzenia piękne.
Akurat takich mi potrzeba.
Dziękuję.
Zdrowiej szybciutko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
48,543 2015-03-14 18:38:21
Zdrowiej szybciutko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Czytuniu
dziękuję.
48,544 2015-03-14 19:46:07
Ivcia a to mi dałaś orzech do zgryzienia hihi
najlepszego _ wszystkiego co dobre
najdłuższego - życia ?
najgrubszego - ??? ja już jestem gruba ale....ale...to może znaczy portfela ?
Ivcia odgadłam ?
Teraz idę do obory, ale jak przyjdę zaglądam tutaj , bo muszę wiedzieć czy odgadłam
Odgadłaś prawie na 100% spryciulo ![]()
najlepszego zdrowia
najdłuższego życia
najgrubszego portfela
a ja już na dzisiaj skończyłam "prace polowe" czy raczej poligonowe hihi, bo ogródek znów wygląda jak śmietnisko,
gałęzie sortuje nasza współlokatorka i niespiesznie jej idzie, zresztą... ma czas, nie poganiamy jej, to nic pilnego przecież
małż kompostownik robi i wpadliśmy na pomysł jak go upięknić z zewnątrz, żeby kompostownika nie przypominał, najpierw miała być atrapa studni ale jakoś nam to nie pasowało, więc będzie to domek skrzatów ogrodowych
hehe, może nawet pozbieramy gdzieś gardenzwergi (krasnale ogrodowe) albo sama coś wymyślę
piszę- pozbieramy, bo być może jak mąż pojedzie z koleżanką na wysypisko, to tam znajdzie coś ciekawego
panowie z eko-wysypiska wystawiają różne ogrodowe ozdoby na placyku i można je wziąć, czasem są w doskonałym stanie
ja nie przepadam za krasnalami ale takie z odzysku mogą być hihi albo elfy
będę się mogła wyżyć kolorystycznie, pomalować je odlotowo, a może całkiem klasycznie...
jedna grządka cała już gotowa
na niej: cukinia, 2 rodzaje sałaty, jarmuż, marchewka i oczywiście rzodkiewka... ta do testów i do zeżarcia ![]()
pomidory, ogórki, papryka kalafior i brokuł siedzą dalej w namiocie, nie miałam już siły wysadzać, bo przed południem przewaliłam widłami zagonek kwiatowy
plus oczywiście obowiązki domowe, pranie, sprzątanie, obiad
z pomidorami chyba poczekamy, przepikuję je do większych pojemników i niech rosną, niedługo będę wysiewać pietruszkę, kapustę, bukiew i inne
koleżanka dziś dzwoniła i obiecała mi sadzonki truskawek
a ja pod stertą żwirku znalazłam niezapominajki, pójdą na zagonek... może jutro
48,545 2015-03-14 19:57:39
hey wieczorkiem STOKROTY

jestem po dłuugiej dniówce - i mam dość ICH obecności
w dodatku był na kawie ten kolega od sufitów i dziadek z góry przylazł na remontowe pogaduchy ...
Ivory najgrubszego ?????? hiiii a ja myślałam coś bardziej sprośnego hiiiiiiiii
no to pięknie przystartowałaś z tym ogrodem - i fajnie
a fotki pykasz????
pozdrawiam wszystkie i do wieczorka ![]()
48,546 2015-03-14 20:17:23 Ostatnio edytowany przez wifa (2015-03-14 20:57:23)
48,547 2015-03-14 21:25:13
Zapraszam na deser
Ivka hura hura odgadłam.
Baśku no o czym ty myślałaś?
48,548 2015-03-14 21:52:10 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2015-03-14 21:52:49)
a co???? pomyślałam głośno o tym samym co Wy - tylko ja napisałam hiiiiiiiii zbereźnice jedne
tak sobie odpoczywałam - nie miałam w zasięgu pilota ... mam włączony tvn
leci mi ten program "mali giganci" - momentami jest nawet fajny
no! właśnie teraz A. Chylińska mówiła - zaśpiewajcie coś po polsku
do jutra Pindeczki ![]()
48,549 2015-03-14 21:53:19 Ostatnio edytowany przez ivoryvette (2015-03-14 21:54:42)
seria fotek z wczoraj i dzisiaj
nie ma na nich jeszcze grządki pod włókniną, pstryknę jutro,
na zdjęciach prześwietlone drzewko pruśnika i płotek, przez który drzewko przerosło
a także składowisko odpadów po tej siekierezadzie
kompostownik już gotowy, jeszcze tylko daszek, na zdjęciach skrzynia i jej twórca ![]()
kot wlazł do środka i sierota zesrana nie mógł wyjść
kudłata głowa na zdjęciach wraz z resztą ciała należy do współlokatorki, próbowała kotu pokazać, ze wystarczy przez szparę łapę wypchnąć, a deska sama ustąpi (przyłożyliśmy otwór dla kawału) ale kot niekumaty jakiś albo zakręcony dzisiaj
wlazł pod strumień wody przy podlewaniu grządki - efekty widać na zdjęciu




48,550 2015-03-14 21:56:11
Czytuniu , dziękuję za ten wspaniały poczęstunek, pychotka, wezmę ze sobą do łóżeczka żeby piknego pokleić ![]()
Dobranoc Stokrotki , Też oglądam Małych Gigantów ![]()
48,551 2015-03-14 22:00:44
Ivo dziękuję za fajne zdjęcia , jutro z przyjemnością obejrzę c.d Twojej pracy. ![]()
48,552 2015-03-15 05:32:10
48,553 2015-03-15 08:57:08
Ivory kocurek jest rozrabiaką to widać i czuć ...
prace nabierają tempa też widać i czuć hiiiiiiiiii
wszystko nabierze uroku jak roślinki wyjdą z ziemi ...
pomaga współlokatorka - to migusiem będzie ten ogród w pełnej krasie ![]()
u mnie zapowiada się ładna pogoda ... słońce tak troszkę przedziera się przez chmury
i fajnie
:lol:
miłej niedzieli wszyściutkim...
48,554 2015-03-15 11:48:19
48,555 2015-03-15 12:19:30
Ivory... Az dostaję delirki, kiedy patrzę na te robótki Wasze w ogrodzie http://emotikona.pl/emotikony/pic/0dash2.gif
ZazdroszczęA ten kot.... On na wydanie jest ?
czemu delirki?
kot jest nasz, czemu pytasz?










