Witam Stokrotki
Robię obiad i mam chwilkę przerwy,bo pracochłonny ze względu na kluski śląskie.
Dobrze ,że będzie do nich kilka osób,bo małej ilosci nie opłaca się robić.
Nie dziwię się ,że Luc pościeliła synowi łóżko.
Jak dzieci już z nami nie mieszkają ,to są traktowane jak goście ,co to pomóc mogą ,ale coś dla nich też robimy.
Ja mojemu synowi ,jak przychodzi ,to robię herbatę ,a jak jestem u niego ,to on mi robi kawę.
Strzałko
To w tej drugiej a właściwie pierwszej pracy masz przestój,czy pracujesz na 2 etaty ?
Czytuniu
Karpie już w zamrażalniku od wczoraj.
Mój jak poszłam na Zumbę ,to mi je obrobił.
Ja im w wannie robię natlenianie,czyli cały czas leci woda ,żeby robiły się bąbelki z powietrza ,a nadmiar wylatuje przelewem.Mają dużo miejsca ,bo wanna jest narożnikowa.
Widać ,że Strzałka i Czytunia są z tego samego rejonu ,bo obie mają flaki na święta.
Ja nie dałam się przekabacić mojemu i nie będzie nigdy żadnych pierogów.
Jak chce pierogi ,to do Krakowa do mamusi ,albo do Luc hi hi.
Jak rozmawiam ze znajomymi,to jakoś nikt nie ma gorączki przedświątecznej.
Zresztą ta pogoda nie kojarzy nam się z Gwiazdką.
Najwyżej z prezentami,choć i tak większość daje dorosłym dzieciom jakiś drobiazg plus pieniądze.
Tak samo ograniczają ilość potraw na Wigilię.
Robią już nie wszystkie tradycyjne dania ,tylko to co najbardziej lubią.
Teraz jak już nie obowiązuje post ,to jak ktoś będzie głodny ,to się dopcha daniami świątecznymi.
Klaudynko
Dziękuję za strofkę ,poświęconą mojej skromnej osobie.
Cieszę się ,że nareszcie dobrze się czujesz.
Chyba się nie obrazisz ,jak powiem,że ostatnio usłyszana zagadka skojarzyła mi się z Tobą.:P
Czym się różni jaskółka od pingwina ?
Tym ,że nie je nic po osiemnastej !
Piszecie o chorobie ,jaką jest depresja.
Nie wiedziałam,że aż tyle osób na nią cierpi.Byłam przekonana ,że zdarza się wyjątkowo rzadko i występuje tylko po jakieś strasznej tragedii ,ale po porodzie.
Może powinno się więcej o niej pisać,bo chyba gro społeczeństwa żyło i żyje w takiej niewiedzy ,jak ja.
Z tego co na razie wiem,to będę na 2 wigiliach.
Jednej w domu wyjątkowo małej bo tylko na 4 osoby ,a potem jadę do teściów syna na dużą.
Gości będę miała wszystkich całe Święta.