Ivory acha
to wyjaśniłaś
![]()
chciałam podesłać Ci fotkę klawiatury chińskiej - ale widocznie skasowałam![]()
ale jak to ???? litewski to nie rosyjski ????
no litewski to bez wątpienia nie rosyjski
nawet niepodobny
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Strony Poprzednia 1 … 668 669 670 671 672 … 1,579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Ivory acha
to wyjaśniłaś
![]()
chciałam podesłać Ci fotkę klawiatury chińskiej - ale widocznie skasowałam![]()
ale jak to ???? litewski to nie rosyjski ????
no litewski to bez wątpienia nie rosyjski
nawet niepodobny
nie znam, ale kto wie? może się nauczę... kiedyś
Życzę powodzenia.
:):):)
Wifka jak ciotka była z Wilna to pewnie gawariła ruskim w połączeniu z polskim z takim akcentem - tak ???
Basiu
już chyba kiedyś pisałam, tata i jego rodzina mieszkali na Litwie,
ale pochodzili z polskiej rodziny.
Ciocia znała parę języków w tym nawet hiszpański.
Po polsku mówiła pięknie.
Jak byłam w Wilnie to zauważyłam,
że tam prawie wszyscy są wielojęzyczni.
Mówią po polsku, litewsku, rosyjsku i często znają ukraiński.
"Język litewski (lit. lietuvi? kalba) ? język z zespołu wschodniobałtyckiego języków bałtyckich, wchodzących w skład języków bałtosłowiańskich, którym posługuje się ok. 4 mln osób. "
Nie widzę chętnych na klikanie.
Dobranoc dziewczyny
Dzięki Ci Klaudynko
jesteś fantastyczna
Tak jak już Luc napisała
Nic dodać,nic ująć.
My tak sobie piszemy o wszystkim,a się okazuje ,że widać nasze charaktery.
Dobrze,że mój ,tu nie zaglada.Za dużo by zrozumiał ![]()
Aha
tak jak już Basia napisała ,to ja jestem Iwona ,jak Ivette.
I tak Baśki górą.
Pewnie narażę się większości,ale nie lubię ,jak ludzie mówią po polsku ze wschodnim akcentem.
To jest normalne ,że w każdym państwie ,które wchodziło kiedyś w skład byłego Związku Radzieckiego,ludzie mówią też po rosyjsku,bo był to język urzędowy i obowiązujący w szkołach.
Czytuniu
Butki widać ,że ze skórki ,bo tak ładnie się marszczą.
A kurtkę kupiłas z czego? i jaki fason?
Basiu
A ten wydruk z kasy,a właściwie dowód zapłaty z terminala ,co wkleiłaś ,to za co?
Właśnie spojrzałam na nasz i też na końcu dziękują za zakupy.

Nanusiu, również Ci dziękuję
i proponuję na dobranoc przepić do poduszki , masz rację co do tego ze pisząc posty poznajemy siebie i swoje charaktery a zwłaszcza w postach w których wyrażamy swoje zdanie na jakiś temat.
Te babeczki które mało piszą , nie są przeze mnie poznane i ciężko mi o nich pisać, zobaczymy jak sobie dalej poradzę, jutro jak będę miała czas to ciąg dalszy obiecuję, ale planuję z mężem na zakupy pojechać a to może różnie się skończyć, nawet katastrofą ![]()
Dobranoc Nanusiu i Lucynko
Cześc Stokrotki.
Się kolacjuje właśnie.
Tylko coś mi mało słodyczy zostało, same ciastka jakieś zwykłe.
A chyba bym zjadła czekolady...Już nie jadłam jej dawno.
A wcześniej codziennie zjadałam aż nadto.
Wifcia pytasz co kupiłam sobie ?
Dwie bluzki. Jedna taka swetrowa, a druga taka inna, obie szare.
Oczywiście moja córka jest szczęśliwa, bo ona mi non stop coś podwędza z moich ubrań ![]()
Te akurat leżą na niej idealnie. Choc mała stwierdziła, iż ładnemu we wszystkim ładnie, cwaniara ![]()
Jeszcze kupiłam spodnie dzinsowe granatowe i kurtkę taką specjalną od deszczu, kolor idealny fiolet z dodatkiem pomarańczowego.
I tam parę drobnostek typu -skarpetki itp.
A wiecie co, zderzaka jak nie było tak nie ma.
Już wszystkim brak słów, jak ten szef się zachowuje w stosunku do mnie.
Co kilka dni go nachodzę i pytam grzecznie, co ze zdarzakiem.
A on mi na to, że zamówiony, ale jeszcze nie doszedł.
Aż się powstrzymuję od komentarzy typu, że to pewnie chociażby z Afryki ściągany, skoro tak długo idzie.
Ale serio to we wtorek minie miesiąc od stłuczki, to i z Afryki by już doszedł.
Przecież za tydzień święta, jak ja pojadę czymś takim na cmentarz w święta. Już wolę iśc piechotą.
Ładne wierszyki ![]()
PANNA - Ivoryvette
To panna z dystansem
i nieco krytyczna
zna swoje zalety
i wady rozliczne.
Gdy pokocha, to szczerze
nie zaraz uwierzy
serce każe zdobywać
często z sobą bywać.
Gospodynią gościnną
bywa znakomitą
w pracy lojalną
oddaną kobitą.
Obowiązek, punktualność
ona nosi w herbie
i niejedną dziureczkę
w bolącym swym zębie. ![]()
Atrakcyjny partner
to dla niej jest gratka
uporem zdobędzie
miłego gagatka.
Oddana mężowi
dzieciom i rodzinie
z rozwianym włosem
od rana się wije.
No i tak życie pędzi
jej szybko , ciekawie
jak Iwonko nie zwolnisz
potkniesz się na trawie.
Dobranoc.
Cześć Strzałko ![]()
Nie zauważyłam Cię.
Dobranoc.
Witam
Dosiadam się do kawy.
U nas mróz 5 stopni i ziąb brr.....
Basiu pytałaś, czy buty ocieplane.
Tak, mają ocieplenie w środku.
Wifciu kurtka podobne do twojej.
Z takiego samego materiału.
Fason też podobny.
Inaczej ma troszkę pod szyją te klapki.
Kurtka ma ładne przeszycia.
Podoba mi się.
Zdjęcia nie mogę znaleźć, bo nie mam tej metki z firmą.
Wifciu kurtka podobne do twojej.
Z takiego samego materiału.
Fason też podobny.
Hejka dziewczyny
Czytuniu
doczytałam się, że ten fason w tym sezonie najmodniejszy.
Jesteśmy modnisie.
:P:P:P
Basiu
co zrobiłabym jakby nie było Twojej wklejki z kawką.
Myślałbym, że jeszcze są wczorajsze wpisy.
A wiecie co, zderzaka jak nie było tak nie ma.
Strzałko jest chamem i prostakiem.
Chyba nie masz co liczyć na ten zderzak. ![]()
ludzie mówią po polsku ze wschodnim akcentem.
Nanusia
Poznaniacy tez mówią charakterystycznie.
Myślę, ze właśnie ta różnorodność jest fajna.
planuję z mężem na zakupy pojechać a to może różnie się skończyć, nawet katastrofą
Klaudynko
tylko nie wykastruj następnego.
:P:P
Fajnie się czyta wierszyki o dziewczynach. Brawo.
U nas słońce, ale czy ciepło to nie wiem,
bo jeszcze z norki się nie wynurzyłam. ![]()
Dzisiaj zapowiedziała odwiedziny synówka,
a jutro jak zwykle będzie moja kochana cudaczka.
Miłego dnia.
Witajcie piątkowo ![]()
U mnie rano było 2 stopnie. Brrr....zimnica.
Dobrze, że dziś nie muszę nigdzie wychodzić ![]()
a ja się znowu przejdę na zakupy - co by jutro nie stać po kolejkach
mam skutecznie zepsuty humor - przez moją MAM
![]()
To faktycznie - idź na zakupy ![]()
Witam dziewczyny
Basia, Mam zepsuła Ci humor a mnie małż, jeszcze nie wyszliśmy z domu a już mnie szlag trafił i nie idę a chłopem na zakupy bo mogłabym tak jak Wifcia pisze uszkodzić go niechcąco po drodze ![]()
Basiu, Klaudynko
ta starość jest okropna. Wpuście jednym uchem, a wypuście drugim.
Wiem łatwo się mówi i pisze.
Basiu
a synówka od niedzieli nie pali,
więc nie mam już kumpelki do zafajczenia, ani sojuszniczki.
:(:(
Zostałam buuuuuuuuuu sama jak palec. ![]()
Wpadlam na chwile --naprodukowalam sie -napisalam do kazdej z i szlak mi post trafil zaczely mi sie otwierac rozne strony,,komp oszalal ,
wiec teraz napisze tylko ze u nas zimno bardzo ale przynajmniej nie pada,,sloneczka ani sladu..mnie boli cos zoladek..nie wiem czemu,,,ale przejdzie;;
Klaudynko --podziwiam Twoje wiersze
Czytko -podziwiam Cie za aktywnosc w kafejce --mimo nawalu pracy,,wiem cos o tym
Luc ---Ty wogule sypiasz nocami? czy tez jestes takim nocnym markiem jak ja
Wifa--masz piekna ta swoja wnusie wiec jutrobedziesz miala wesolo
Basiu ---musisz wytrzymac ,,nie maszwyjscia ,ja tez musze czasem zeby zacisnac i milczec mimo ze we mnie sie wszystko gotuje,,ale dla swietego spokojuzamykam gebe ,,za to men jak nie ma sie z kim poklucic to do Karolki startuje,,ale juz od jakiegos czasu daje jej spokuj,,ale zachowanie ma jak male dziecko,,cos jak Twoja mam,,wytrzymaj
milego dnia dziewczyny ..ide pranko powiesic --ze tez sie samo nie moze powiescic,,,cholerka
Wifa--masz piękna ta swoja wnusie wiec jutro będziesz miała wesoło.
Witaj Anusiu
to prawda, że wprowadza w nasze życie radość.
Pozdrów Karolkę.
Nadal tak lubi koty?
Anusiu jak to miło że zaczynasz z nami pisać tylko nie zrażaj się problemami z postami, każda z nas tak ma, ja wczoraj też napisałam parę słów do każdej z Was i do Ciebie też ale mi zeżarło i tym razem sobie odpuściłam dalsze pisanie , ale przy pierwszej okazji znowu pisze. Cieszę się że czytasz moje wierszyki, bawię siebie i dziewczyny nimi , to jest po prostu rozrywka. Napisz więcej o Karolci , wspaniała dziewczyna a menem się nie przejmuj, szkoda nerwa na chłopa, oni są nieudanym produktem Pana Boga, kiedyś na ten temat napisałam wierszyk hi, hi
ale sobie użyłam w nim na facetach, od razu było mi lżej ![]()
Wifciu serdeńko, nie jesteś sama w tym szaleństwie bo moja siostra zaczęła palić, w sam raz dwie bardzo zdrowe kobiety , które grzeszą przeciw swojemu zdrowiu, ale bym Wam nawaliła
![]()
Wifciu serdeńko, nie jesteś sama w tym szaleństwie bo moja siostra zaczęła palić,
Klaudynko
jednym słowem napiszę LUBIĘ, a za dużo mam lat,
aby się pozbywać ostatnich przyjemności.
Jak wam zginie post jest prosta metoda.
Prawym klawiszem klikamy w poście cofnij i napisany post się ukazuje.
Dzięki Wifciu za poradę, a co do Twoich lat to niczego nie masz za dużo , masz w sam raz aby oszczędzac zdrowie. Jak wiesz też paliłam a przestałam co łatwe nie było dla lepszego oddychania. A więc można .
Klaudyna59 napisał/a:Wifciu serdeńko, nie jesteś sama w tym szaleństwie bo moja siostra zaczęła palić,
Klaudynko
jednym słowem napiszę LUBIĘ, a za dużo mam lat,
aby się pozbywać ostatnich przyjemności.Identycznie mówi moja siostra, jeszcze kilka dni temu to słyszałam.
[/b]
Jak wiesz też paliłam a przestałam co łatwe nie było dla lepszego oddychania. A więc można .
Eeeeee przestałaś palić 30 lat temu, to jakbyś nie paliła.
Poza tym dla mnie to temat Klaudynko tabu.
Mam już jednego w domu co marudzi.
Dobrze, że przebywamy na innych kondygnacjach.:P:P:P:P
Najbardziej podoba mi się ten Temat Tabu hi, hi
więc koniec tematu ![]()
heyy kukam przedwieczornie
Wifka najlepiej wpuścić jednym uchem a drugim wypuścić - racja
tylko czasami moja MAM - wymyśli takie głupoty - i potem mi wciska
tak mi dopiekła,że najchętniej bym jej z liścia odwaliła
powaga ![]()
a prawie poruszyłyście temat papierosów i kurzenia w mieszkaniu
dzisiaj byli - do południa moi
akuratnie z 2 godziny nie paliłam wcale i w dodatku wietrzyłam
potem mi Syncio dzwonił-że znowu miała pretensje że w domu nakopcone
dawała mu ciuchy swoje do wąchania ,że śmierdzą papierosami
ciuchy wyciągnięte z szafy w ich pokoju
pytam się śmierdziały ??? nie !
zapowiedziałam Synowi - niech ona mi tu nie przychodzi skoro tak bardzo śmierdzi w mieszkaniu
niech resztę ciuchów wywiezie do swojej Mamusi - i nich spie*dala bo tego to już za dużo
no! i tyle ![]()
no i co WAS tak wymiotło ???? he ????
potem mi Syncio dzwonił-że znowu miała pretensje że w domu nakopcone
dawała mu ciuchy swoje do wąchania
i nich spie*dala bo tego to już za dużo![]()
no! i tyle
Basia
porąbana kretynka.
Jak nie chciała, aby śmierdziały mogła od razu spakować.
Widać, że jest wyjątkowo czepialska osoba.
Dobrze, że się wyprowadzili,
we własnym domu masz się czuć jak więzień.
Synkowi współczuję. ![]()
no i co WAS tak wymiotło ???? he ????
Basia odpisuję, bo mną zatrzęsło, a nie chciałam napisać zbyt ordynarnie.
Kopnij ja w doooopę.
Wifka i to z szafy zamkniętej - musiałabym fajcyć w ich pustym pokoju i dmuchać w szafe
wiem,że pety nie pachną - ale nie przesadzajmy >>>
wkurzyłam się idę sobie pyknąc do kuchni - przy oknie ![]()
u siebie przed spaniem nie palę ... ![]()
wkurzyłam się idę sobie pyknąc do kuchni - przy oknie
u siebie przed spaniem nie palę ...
Basiu
zafajcz na uspokojenie ducha i ciała.
BaCha - to tylko dziękować, że już razem nie mieszkacie.
Basia przecież synowa wiedziała przed ślubem że jej wybranek fajczy a teściowej dym uszami wylatuje? to myślała że go przerobi ? a teściowej uszy zatka? ![]()
ano pewnie że dobrze nie mieszkamy
:lol: razem..
chociaż to i dobre - było dla zdrowia - bo poprzednią zimę przefajcyłam e-ćmika ![]()
też już sama to polubiłam - pokój nie zakopcony
ale nie mieszka - i jeszcze rządzi - to już przegięcie ....
Klaudynka mój Syncio też jest nie palący ![]()
do jutra Pindulinki ![]()
No to nic już Basiu nie rozumiem, nie dość ze mieszkała u Ciebie to jeszcze zarządzać chciała Twoim paleniem, mogłaś dawno jej wytłumaczyć że w swoim domu Ty jesteś gospodynią a ona niewiele ma do powiedzenia.

do jutra kwiatuszki ![]()
I mnie bardzo zdenerwowało zachowanie Basi synowej.
Nie mieszka już? Nie
To czego się czepia?
Mój ci jest ten kawałek podłogi......czyli twój Basiu
Powiedz synówce , niech zabiera ciuchy i cię nie drażni.
Wolność Tomku w swoim domku.
Prasuję , przygotowuję wszystko na jutrzejsze weselicho.
Fryzjera mam o 12.
Bez fryzjera nie poszła bym.
Ale to nie będzie jakiś tam tapir, ale
piękne uczesanie .Chcę na głowie pazurki, bo mi się bardzo podobają.
Siema ![]()
No i gdzie wszystkich wywiało?
Ja dopiero wróciłam, a Wy jak zwykle śpicie ![]()
CIENIE PRZESZŁOŚCI
Na szarej wstędze życia
w niepewności i ciszy
przesuwają się cienie
wieczorem
w marzeniach.
To co minęło
i nie istnieje
w pamięci cieniem
z oddali
z niebios
światło i ciemność
taniec swój tańczy
wiruje w myślach
i we wspomnieniach.
Radosne, bolesne
szalone zdarzenia
i czas je zmienia
często wygładza
z pasji obdziera
z dynamizmu życia
daje nam cichą
szansę zapomnienia.
Oglądam się za siebie
i błądzę
w czasie i przestrzeni
nie znikną cienie
zapatrzona w zwierciadło życia
pofałdowane odbicia
smugami pokryte
z plamami ,
zamglone.
Nadchodzi jutro...
Uciekam już spac.
Rano jadę z małą po prezent, bo idzie do koleżanki na urodziny.
Potem idę na mecz synka. Grają jutro u siebie.
Dobrej nocy Lucynko.
Śpij dobrze.
Witam Stokrotki
Miało być zimno i słonecznie,a jest jakoś szaro.
Wczoraj narobiłam się jak dziki osioł albo i baran ![]()
nie poszłam na Zumbę ,bo nie miałam siły.
Od rana nie miałam przez 3 godziny prądu,to wymyślałam sobie robotę ,żeby nie zmarznąć.
Na szczęście sąsiedzi na przeciwko są na innej linii i wodę na kawę miałam.
Potem było słonecznie ,to robiłam w ogrodzie porządek z pelargoniami.
Mam ich za dużo ,ale szkoda mi wyrzucić.
Donice z liliami ,też poszły do garażu.
No i zerwałam resztę pomidorów.Na ostatnim krzaku było jeszcze przeszło 1 kg i to różowych,bo to malinowe.Chciałam przetrzymać do listopada,ale bałam się przymrozku.
Zauważyłam,że wiosną mam więcej chęci do robienia czegoś w ogrodzie.
Teraz to robię bo muszę.
Nie czuję jakieś specjalnej przyjemności w tym co robię.
Jak któraś jeszcze szuka płaszczyka to wklejam ostatnią gazetkę Auchan
i na stronie 11 są bardzo ładne.
Przymierzałam z ciekawości ten z kapturem za 200 zł i bardzo ładnie leżał.
Kolory i materiał też ładne.
Coś widzę ,że link nie wszedł.
Mozna wpisać Auchan gazetka w google.
Witam serdecznie dziewczyny ![]()
Nanusiu jak chciałam aby pomidory przetrzymać jak najdłużej aby dojrzały, nawet te zielone to wyrywałam cały krzak z tymi niedojrzałymi i wieszałam je do góry korzeniem , dojrzewały do grudnia, ale w nie mrożnym pomieszczeniu aby nie przemarzły, ja wieszałam w piwnicy na działce.
Nie dziwię się że teraz nie masz takiej chęci jak wiosną do prac w ogrodzie to jest czas odpoczynku więc zwolnij i ciesz się życiem jeśli jeszcze pamiętasz na czym to polega.
Basiu dziękuje że wiersz przeczytałaś , w długie jesienne wieczory w nasze myśli będą wchodziły cienie przeszłości ale ta Twoja synowa przypomina mi moja synową, jaki jej znak zodiaku? Himeryczna, dyktatorka, narzucająca swoje zdanie i egoistyczna, ojjjjjjjjjjjjj , nie będzie z nią łatwo synowi żyć , modliszka psia mać. ![]()
bo ja sobie zrobiłam hiii - każda STOKROTA niech to zrobi i parę słów napisze ![]()
Klaudynka Synowa jest z poczatku sierpnia - nie mam pojęcia jaki to znak zodiaku ... ![]()
przyszedł chłopak ,żeby dać jej pospać - bo co??? w łazience ma siedzieć jak w mieszkaniu nie ma drzwi wewnętrznych
zawsze śpi do 12-stej
dziś po 11 był telefon - od razu z pretensjami -a Ty co masz tam zamiar siedzieć cały dzień ??? ![]()
zamiast zadzwonić : choć do domu - już się wyspałam ...
wniosek tak źle i tak .....
to wszystko jest do czasu .....
:/
też mi szkoda - bo widzę jak się męczy - jak chce uratować małżeństwo - jaki jest blady ...
i szczęściem to on nie tryska o nie ![]()
całe do południa spędziłam w kuchni
robiąc obiad - ciasto i sałatkę
teraz muszę podpicować chałupę - bo znowu przychodzi klientka na mieszkanie bleeeeeeeee
Klaudynko
I ja wiersz przeczytałam,tak jak i każdy,który napiszesz.
Tak jak nie lubię poezji ,bo wzięło się to ze szkoły ,jak pytali co autor miał na myśli,to Twoje wiersze czytam z przyjemnością.
Pewnie to jest inaczej ,jak zna się autora i można przypuszczać z większym prawdopodobieństwem,co miałas na myśli.
I ,że na pewno ,to nie było honorarium ,za wiersz. ![]()
Na początku denerwowało mnie u mojej synowej,że ciągle coś u mnie krytykowała.
Ale jak zaczęłam ją obserwować,to u swoich rodziców ,też widziała dużo błędów.
Skoro chciałam,żeby mnie traktowała ,tak jak swoją mamę ,to mnie tak traktowała.
To nie była krytyka złośliwa ,tylko w zasadzie udzielamie rad.Raz lepszych,raz gorszych.
Ja chyba też to samo robię w stosunku do dzieciaków i też się nieraz wściekam ,jak robią coś bez sensu.
Za co ją bardzo chwalę,że zachowanie mojego syna zmieniło się na plus.
Jest dalej postrzelony ,ale daje się utemperować.
Klaudynko
Jak napisałaś o swojej synowej,to muszę przyznać że doznałam szoku
ponieważ nigdy nie wspomniałaś ani o synu ,ani tym bardziej o synowej.
Byłam przekonana ,że nie masz dzieci.
Jak to się człowiek myli.
Z pomidorami tak robi teściowa syna,ale u mnie zaczęła włazić zaraza,więc zostawiłam tylko tej jeden krzak,bo po pierwsze był później sadzony ( z wilka ) i jedyny ,który miał jeszcze owoc.i nie miał zarazy.
Aha,mam czas i umiem się cieszyć życiem,ale ja mam charakter umiarkowany,to i moje radości i smutki nie są takie na hura.
też mi szkoda - bo widzę jak się męczy - jak chce uratować małżeństwo - jaki jest blady ...
i szczęściem to on nie tryska o nie
Hejka dziewczyny
Basiu
matkę najbardziej boli, jak syn jest nieszczęśliwy.
Lepiej jak ma się skończyć, to teraz, kiedy nie mają dzieci.:(
Basiu
widać, że ona ma nie tylko do Ciebie niedobry stosunek.
Syna też traktuje jak swoją własność.
Klaudynko
wiesz, że nie jestem znawcą poezji
i mi się wszystko podoba co napiszesz.
Pewnie bierze się stąd,
że Ciebie znam i wiem co masz na myśli.
Moja synówka z cudaczką pojechała po obiedzie do domu.
W tygodniu przyjeżdża sama na pogaduszki.
Z moją synową mamy stosunki koleżeńskie,
a nie jak synowa-teściowa.
Do tego się wspieramy w różnych kobiecych sprawach.
l
Aha,mam czas i umiem się cieszyć życiem,ale ja mam charakter umiarkowany,to i moje radości i smutki nie są takie na hura.
Nanusiu
jesteś wyważona jak waga.:)
witajcie popoludniowo Basiu Klaudynko iNanusiu,,tak to jest z tymi ,,synowymi,,dobrze ze ja ich nie mam ,,za to mialam ziecia ---zlodzieja i nieroba---wypieprzalam go kilka razy,,ale jak wstawalam rano on spal w pokoju,,az doszlo do tego ze moja corka wreszcie zmadrzala i rozwiodla sie ,,nawet nie zdajecie sobie sprawy jak sie cieszylam ,,nigdy nie pomyslalam ze bede sie cieszyc jak moje dziecko sie bedzie rozwodzic ,,a tu nie moglam sie doczekac az wyrok sie uprawomocni,,ale wszystkie zloto cosmy mieli zniklo/kichal zloto -wazne ze jrgo nie ma...
Basiu nie wiem co powiedziec ,,ona przypomina mi moja tesciowa ,,ta tez dala mi popalic dla niej bylam zerem,,,nic nie warta ---Goralka---- nie mialam imienia ,,przez prawie 40 lat malzenstwa nie mialam imienia tylko ---bylam ---ONA ,,,JEJ,,nigdy do mnie nie zwrocila sie jakos inaczej milej ,,nawet dzieci nie byly mojego mena ,,mowila zeby dobrze sie zastanowil czyje sa ,,bo napewno nie jego..az w pewnym momencie nie wytrzymalam i powiedzialm jej ze jak ona pobila rekord ---Dinesa--w chlopach(ja sie doliczylam 23 pozniej przestalam liczyc)to niech nie mysli ze wszystkie sa takie jak ona ,,juz od tego czasu jej nie widzialam,,
Klaudynko -podpisuje sie pod Nanusia ,,nie wiedzialam ze masz syna ,,nawet dzieci..
mialam troche pracy dzisiaj ,,wstalam bardzo pozno --o 10 tej---i pozniej zasowalam ,,dobrze ze lazienke Karocia umyla ,,ja reszte,,
Klaudynko Karolka ma sie dobrze ,,kocha kotka ,,ale jego nie mozna nie kochac ,,jest przeslodki,,jak dlugo go nie ma wieczorem to wychodze na pole i gwizdze glosno za chwile nasza Zuzia jest na parapecie i mialczy tak zalosnie ,,przylatuje na gwizdanie ,,od mala ja tak nauczylam--pewnie myslalam ze to pies,,hihihi,,mialam pieski i lataly czasem luzem wiec gwizdalam na niei tak mi to zostalo,,ale tak naprawde nie wyobrazam sobie jakby nie bylo kociaka,,to jest nasz pupilek,,milego dnia babeczki
też mi szkoda - bo widzę jak się męczy - jak chce uratować małżeństwo - jaki jest blady ...
i szczęściem to on nie tryska o nie
Hejka dziewczyny
Basiu
matkę najbardziej boli, jak syn jest nieszczęśliwy.
Lepiej jak ma się skończyć, to teraz, kiedy nie mają dzieci.:(
Basiu
widać, że ona ma nie tylko do Ciebie jest wredna.
Syna też traktuje jak swoją własność.
Klaudynko
wiesz, że nie jestem znawcą poezji
i mi się wszystko podoba co napiszesz.
Pewnie bierze się stąd,
że Ciebie znam i wiem co masz na myśli.
Moja synówka z cudaczką pojechała po obiedzie do domu.
W tygodniu synowa przyjeżdża sama na pogaduszki.
Musimy obgadać piknego i syna i ustalić wspólny front.
Z moją synową mamy stosunki koleżeńskie,
a nie jak synowa-teściowa.
l
Aha,mam czas i umiem się cieszyć życiem,ale ja mam charakter umiarkowany,to i moje radości i smutki nie są takie na hura.
Nanusiu
jesteś wyważona jak waga.:)
Wifa witaj w kafejce ,,,
wlasnie zastanawialam sie czemu Cie nie ma
pozdrawiam
Wifa witaj w kafejce ,,,
wlasnie zastanawialam sie czemu Cie nie ma
pozdrawiam
Witaj Anusiu
cholerka czytam o Twojej teściowej
i nie chce mi się to zmieścić w głowie.
Dobrze, że francy powiedziałaś co o niej myślisz,
przynajmniej wie gdzie jej miejsce.
Anusiu mam tylko syna
i nie w moim interesie jest źle żyć z synówką.
Traktuję ją jak córkę i na pewno lepiej niż syna.
Ona też nie robi różnicy miedzy swoją mamą, a mną.
To raczej mam "żal do syna",
że do dzisiaj nie mówi do swoich teściów "mamo", "tato",
ale nie mam na to wpływu.
Jest to dorosły mężczyzna.
Traktuje ich bardzo dobrze,
ale ma jakaś blokadę w nazwaniu ich rodzicami.
jestem po prezentacji mieszkania uffff
jak zwykle podobało im się
do 2 tygodni dadzą znać - bo umówieni są na oglądanie innych ...
ojjj Anusia Anusia - miałaś tą Teściową hetere
![]()
ja miałam lepszą niż Matkę
- chciałam być taka - ale wyszło jak wyszło ![]()
Wifka moja Synowa na początku - kiedyś przy jakiejś imprezce
mówi do mnie : pani ... coś tam
mówię - albo mi mówisz po imieniu ?? albo bezosobowo bo żadnej pani!! nie będzie na wspólnym mieszkaniu ![]()
czasami - mówi do moja Teściówka coś tam
z moja Synową - czasami plotkujemy jak najęte ...
nigdy żeśmy się nie pokłóciły - wku*wiła mnie nie raz
ale przemilczałam dla dobra sprawy ...
tak jak wczoraj - do mnie gada miło i uśmiecha się - wychodzi i robi awanture
dla mnie to jest wredny fałsz
nic innego
Witajcie Wifciu, Nanusiu i Anusiu
Ano, tak wypadło że nie rodziłam a dzieci wychowywałam a dzieci są zawsze dziećmi , stąd nie pasowało Wam Nanusiu i Anusiu żebym je miała.
Anusiu , nie dziwi mnie że miałaś taka teściową bo w sumie to wielka wygrana na loterii życia, mieć dobrą teściową , synową , czy zięcia. Dzisiaj koleżanka mi opowiadała że jej córka całe życie pracuje na męża i dzieci bo jej mąż gardzi pracą, śpi do 13.00 a póżniej na wszystko narzeka, a ona dziewczyna po studiach dorabia sprzątaniem w wolnych godzinach od stałej pracy.
Wifciu masz świetny układ i oby tak było zawsze , na dzieci nie mamy wpływu gdy są dorosłe i nawet lepiej że tak jest, teściowie wolą nieraz być na stopie koleżeńsko - przyjacielskiej a mieć dobry kontakt z dziećmi.
Nanusiu ja kiedyś pisałam w jakim jestem układzie z dziećmi ale widocznie nie przeczytałaś więc stąd ten szok. ![]()
tak jak wczoraj - do mnie gada miło i uśmiecha się - wychodzi i robi awanture
dla mnie to jest wredny fałsznic innego
Basiu
u mnie też na początku nie zawsze było cacy,
ale moja synówka zawsze szła za moim synem.
Do tego stopnia, ze jak ode mnie dostał opierdol,
to w jej oczach widziałam złość.
Ostatnio cosik gadałyśmy i jej to powiedziałam.
Usłyszałam, że chyba mi się wydaje.
Wiesz mam odczucia, że ona chyba nie jest za Twoim synem.
Awantury wszczyna, bo chce jemu dokuczyć, a nie Tobie.
Mogę się mylić, ale tak mi to wygląda.
bo umówieni są na oglądanie innych ...
[b]Basiu
życzę z całego serca powodzenia.
teściowie wolą nieraz być na stopie koleżeńsko - przyjacielskiej a mieć dobry kontakt z dziećmi.
Klaudynko
mi taki układ pasuje.
Nie mam chęci nikogo pouczać.
To są już dorośli ludzie.
Poza tym mój syn nie jest człowiekiem,
który rodzicom pozwoliłby się wtrącać do jego małżeństwa.
Wifka
co ma być to bedzie .... nieznane są wyroki ... ![]()
zapodam WAM przepis na przepyszny jabłecznik Rajki z Marudowa
ciasto : 2,5 szklanki cukru
2 łyżki cukru
1 margaryna
1 serek homogenizowany
2 łyzeczki proszku do pieczenia - ciasto wyrabiamy
pierwszą połowę wałkujemy - sru na brytfankę - posypujemy bułką tartą - na to jabłka pokrojone na ćwiartki
( dałam ponad 1,5 kg - i od siebie cukrem waniliowym posypałam i dodałam cynamonu )
przykrywamy reszta ciasta - delikatnie zaznaczyć wgłębienia - piec ok godziny - 190 stp.
wyciagamy gorące - i na to lukier : szklanka cukru pudru + 2 łyżki kopiate śmietany - mieszamy i polewamy gorące ciasto
ciasto jest pyszne mniam ...mniam polecam ![]()
Wifka
co ma być to bedzie .... nieznane są wyroki ...
Basiu
masz rację, ale matki serce boli. ![]()
Basiu -pieklam juz kilka razy to ciasto od Rajii,,rzeczywiscie pychota...
a ja jak poczytalam ze upieklas ,,wziela mnie taka tesknota ze tez upieklam,,ale takie najzwyklejsze ubijane mikserem,,,bialo czarne...nie wiem jakie bedzie bo stygnie ,,ale co tam..ja ze smakiem zjem byle bylo nie ze sklepu,,ale to tez bylo pyszne co jadlam u Ciebie ,,,mniam,,musze dostac przepis,,
Wifa Klaudynko,Basiu- moj men nigdy nie wzial mnie w obrone ,,tylko glupio sie usmiechal ,,co ta baba powiedziala to bylo swiete-tesciowa juz nie zyje dugi rok,,ale jestem --podla --ale jeszcze nie zmowilam za nia -WIECZNE ODPOCZYWANIE--ani zadnego pacierza uwierzcie mi,,,,nie moge i nie potrafie --od niej spotkalo mnie tyle zlego ze nie moge,,
dalam teraz Karolci kolacje ,,Zuzi tez mieska surowego pokroilam troche i je ,,rzadko jej daje surowe ale czasem jak cos gotuje to poczestuje moja kicie jej przysmakiem
Anusia - każde domowe ciasto jest najlepsze
senks - za pochwałe tego mojego ciasta - pamiętasz jak mówiłam opinię Synowej o tym cieście ,że to zakalec
:lol:
przepis jest bardzo prosty - najlepszy jest z tymi dużymi niebieskim śliwami ale może być z jabłami lub innymi owocami
tylko zasada - daje się ok. 1,5 kg owoców na normalną brytfankę ![]()
ciasto półkruche - na spód brytfanki + owoce
z pozostawionych białek ubijasz pianę + dodając nie całą szklankę cukru + kisiel ( dla koloru tej piany )
pieczemy tak jak inne ciasta ...
w wujku google chyba widziałam ten przepis : ciasto z rosą ( cos takiego
)
bo najlepsze jest dopiero drugiego dnia - własnie kropelki "rosy" przechodzą przez pianę ![]()
Dziewczyny
czytam przepisy, ale cukiernik ze mnie do doooooopy.
Poza tym zależy mi na utrzymaniu wagi,
więc nie chcę mieć pokus w domu.
Anusia
nie przejmuj się, są osoby o których nawet wspomnieć szkoda.
Taka była moja macocha.
Ciasto wystyglo juz nie ma polowy blaszki,,jest dobre -a zastanawialam sie czy bedzie jadalne hihihi
Pamietam jak mowilas ze synowa powiedziala ze to Twoje ciasto bylo zakalcem,,o ile byl to zakalec ,,to jadlam najpyszniejszy zakalec do tej pory,,nie przejmuj sie jej gadaniem,,juz taki ma charakter i pewnie sie nie zmieni

Dobranoc dziewczyny, miłych i spokojnych snów ![]()
Strony Poprzednia 1 … 668 669 670 671 672 … 1,579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024