Widocznie takie cnotliwe jesteście
Aaaaaaaa co nie widać, hę?
:P:P:P
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Strony Poprzednia 1 … 656 657 658 659 660 … 1,579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Widocznie takie cnotliwe jesteście
Aaaaaaaa co nie widać, hę?
:P:P:P
Witam Stokrotki
Nie wiem,czy pogodę mamy według zasług,ale mamy piękną,ciepłą i słoneczną ![]()
Byłam u rodzinnej po recepty i musiałam czekać prawie 20 minut.
Teraz jakaś nowa moda powstała,że z dzieciakami nie chodzi się do pediatry ,tylko do rodzinnego.
Na takiego malucha trzeba więcej czasu poświęcić i robi się obsuwa.
Za to na zakupach byłam pół dnia hi hi.
Kto to zje?
Strzała
Twój szef,to właściciel firmy,czy kierownik?
Nie chcę bronić szefów,ale pracownicy nieraz mają nieuzasadnione pretensje.
Mój ostatnio się natrząsał przez telefon,że robota do doopy,bo Niemcy sobie poszli na jakieś zebranie i on musi nie wiadomo do której czekać.
Czy ja jestem temu winna,żeby on mi się nadzierał?
Nieraz ponosi obie strony.
Czytuniu
Odpocznij od tej roboty.Za jakie grzechy tak się męczysz.
Sprzątanie Ci nie ucieknie hi hi.
Wifa
Jak będzie taka pogoda,to do zimowego domu,to pewnie dopiero na Gwiazdkę wrócisz.
Ty jedziesz do tej Hiszpanii,czy zmieniłaś plany?
Klaudynko
W mieście w parku też jest ładnie .Nie tylko na działce.
Już zapominasz o działce,czy Cię jeszcze tam ciągnie?
Basiu
Prezent na poniedziałek już masz?
Oj, dużo zrobiłam.
Jeszcze trochę mi zostało.
Czytuniu
rzuć trochę energii, bo ja śnięta jak ryba. ![]()
Ani nie jestem cnotliwa ,ani nie mam dobrego charakteru
a mam tą samą pogodę co Wifa i Klaudynka.
I gdzie tu sprawiedliwość dziejowa?
I gdzie tu sprawiedliwość dziejowa?
No właśnie ![]()
Ni ma.

Wifa
Jak będzie taka pogoda,to do zimowego domu,to pewnie dopiero na Gwiazdkę wrócisz.
Ty jedziesz do tej Hiszpanii,czy zmieniłaś plany?
Najchętniej do domu zimowego nie wracałabym wcale,
ale tego muszą chcieć dwie strony. ![]()
Co do Hiszpanii to sprawa się komplikuje.
Po pierwsze muszę załatwić okulistę
i ewentualnie zabieg w tym roku.
To dla mnie najważniejsza sprawa.
Od nowego roku to tylko mogę pomachać nogą w bucie.
Jest jeszcze drugi problem, co z Czarusiem, jak go przewieź.
Czarek przewożony w jakiś luku bagażowym to wydadzą mi zimnego psiaka.
Czarek jest bardzo strachliwym pieskiem.
Syn wybił nam jazdę samochodem
stwierdził, że pikny nie da rady.
Zaczęłam mysleć o Chorwacji,
ale dopóki nie załatwię operacji sprawa wisi,
a do tego nosem kręci syn.
Wifciu może masażyk postawi cię do pionu?
Ooooooooooo tak Czytuniu, szczególnie masażysta.
Czytuniu
super wklejka, rozbawiłaś mnie.Podkradłam.
Wifa - a nie ma kto się zająć Czarusiem na czas Waszego wyjazdu?
Poza tym, to nie jest tak, że zwierzęta przewozi się w samolocie w tym samym luku co inne bagaże. Wtedy faktycznie zwierzaki byłyby sztywne. Przewozi się je w innym luku. Przyjaciele przywozili z USA psa i przeżył ![]()
LUCynka -ale ONE NAS gnębią hiiiiiiiiiiiiiiiii z ta pogodą ....nu pogadi

Nanusia nic nie kupuję - bo nawet nie wiedziałabym co mu kupić
zrobię mu torcika brzoskwiniowego - będzie zadowolony - bo bardzo go lubi
:lol: i po ptokach ![]()
mojej znajomej córka lata razem z kotem do i z USA - wiem,że bilet dla kocura kosztuje 100$
Czytka też podpierdzielam ta wklejkę z babciami ![]()
a co takie generalne sprzatanko urzadzasz ???? he ????
Wifa
Faktycznie jazda samochodem przeszło 2600 km,do łatwych nie należy,chyba ,że jedzie się ładnych kilka dni z noclegami.
Do Chorwacji jest o połowę bliżej,ale też w naszym wieku ,to już wyprawa.
Zostaje samolot.
Luc ma rację ,że to nie ten sam luk,co lecą walizki.
latem na lotniskach,to aż roi się od wszelkiej maści zwierzaczków.
Małych i dużych.Widziałam nawet jakieś ptaszki w klatkach i chomiki.
A takich Czarusi ,to lata cała gromada.
W Hiszpanii ,to mogłabym nie tylko na starość ,ale całe życie mieszkać,ale w Chorwacji już nie za bardzo.
Basiu
Mój chciał pamięć zewnętrzną do laptopa,a że do teraz nie zdecydował się jaką,to nic nie dostanie.
On jakoś dziwnie podchodzi do imienin.
Woli urodziny.
LUCynka -ale ONE NAS gnębią hiiiiiiiiiiiiiiiii z ta pogodą ....nu pogadi
[b] Basiu - przyjdzie pora, to my się będziemy nabijać ![]()
A pogoda faktycznie ![]()
Mąż mnie właśnie chciał wyciągnąć na spacer, ale jak na niego spojrzałam, to już wiedział co myślę o tym pomyśle ![]()
Poszedł sam.
Wifa - a nie ma kto się zająć Czarusiem na czas Waszego wyjazdu?
Przyjaciele przywozili z USA psa i przeżył
Lucynko
to nie chodzi o ten tydzień, ale jakbysmy podjęli decyzję
o zakupie, to musiałby z nami fruwać.
Nie znasz Czarusia moja żabcia byłaby zimna. ![]()
Witajcie wieczornie dziewczynki ![]()
I tak po kolei:
Wifciu nigdzie nie ciągaj Czarusia bo on delikatny chłopaczek po szoku w podróży nie będzie miał żadnej przyjemności a trzeba go będzie długo leczyć, a nie widziałam psychiatry dla zwierząt. Siedż na dupci i lecz piękne oczęta. ![]()
Nanusia na działkę mnie ciągnie ale tak średnio, mówiła mi sąsiadka ze działka jest nie do poznania, usunięto większość drzew owocowych i iglaków, moi następcy maja 4 samochody i muszą mieć miejsce na wjazd, a przecież tam są świetne parkingi strzeżone. No cóż każdy ma prawo robić jak mu odpowiada a mnie najciężej będzie wiosną i latem , ale jak się nie ma wyboru to trzeba pogodzić się z tym co jest.
Czytunia wklejka naprawdę świetna i wiem gdzie Wifcia ją wkleiła, w dobre miejsce ![]()
Lucynko nawet jak zwierzęta przewozi się w lepszym luku to psinki przechodzą szok a jeszcze delikatne i wrażliwe yorki, ja swojego bym nie oddała do żadnego luku, szybciej mena i to bez żalu. Nawet luk mógłby nie być wypasiony. ![]()
]
Basiu - przyjdzie pora, to my się będziemy nabijać
A pogoda faktyczniePoszedł sam.
No i o to chodziło,żebyś miała czas dla łączki ![]()
Chyba do wiosny ,to już cieplej u Was ,jak u nas nie będzie,ale za 2 dni też będziecie mieć znowu lato ![]()
No i o to chodziło,żebyś miała czas dla łączki
Czyli specjalnie zamówiłyście taką pogodę ![]()
Klaudynko - czy są psychiatrzy dla zwierząt to nie wiem, ale na pewno są psychologowie ![]()
Czyli specjalnie zamówiłyście taką pogodę
Oj,ja takiej nie zamawiałam.Wręcz przeciwnie,bo mój miał jechać do Krakowa,
ale nikt tam nie miał dla niego czasu,więc zrezygnował.
Ale pracusie tam są ![]()
Do Chorwacji jest o połowę bliżej,ale też w naszym wieku ,to już wyprawa.
A takich Czarusi ,to lata cała gromada.
Nanusia
jadąc do Chorwacji moglibyśmy zwiedzić Austrię, Słowenię.
Podróż mogłaby trwać kilka dni.
Historia, która się zdarzyła jak Czaruś był malutki.
Chłopacy rzucili przed nim petardy,
od tego czasu nawet talerz jak jest głośniej położony na stole
powoduje u niego lęk.
Lucynko, po takiej podróży bez pańci w luku to Czarusiowi potrzebny byłby psychiatra a nawet słyszałam o takiej w Kraju, bo to babka. ![]()
Nanusiu , ostatnio spotykam na spacerach sporo panów samotnie spacerujących i chętnie witają się z ładnymi pieskami ![]()
Lucynko nawet jak zwierzęta przewozi się w lepszym luku to psinki przechodzą szok a jeszcze delikatne i wrażliwe yorki,
Klaudynko
masz rację i do tego mój piękny delikatny Czaruś.
Jako te http://s10.rimg.info/825994d7025d88de42 … 9dc7c0.gif
hihihuo nam pyreckom nie dorównujecie.:P:P:P:P
Lakuś zauważyłam że łatwo przystosowuje się do sytuacji, fryzjerka go bardzo chwaliła jaki był grzeczny i posłuszny, to samo weterynarze, byli zachwyceni jego posłuszeństwem a w domy to szaleje na całego, niczego się nie boi, na spacerach pędzi do dużych piesków i łapie za szyje i koniecznie buzi musi dać. ![]()
hihihuo nam pyreckom nie dorównujecie.:P:P:P:P
Wiem, wiem ![]()
Lakuś zauważyłam że łatwo przystosowuje się do sytuacji, fryzjerka go bardzo chwaliła jaki był grzeczny i posłuszny, to samo weterynarze,
Mój też, ale widzę jaki jest zestresowany.
On nawet na godzinkę w domu zostać nie chce,
a jak przyjedziemy to przytula się jakby nas nie było tydzień.
Wifciu ja od początku starałam się zostawiać Lakusia w domu bo nie wszędzie można go wziąć. Rzadko zostaje sam ale niech wie że tak też trzeba.
Idę na telewizornię więc dobranoc dla wszystkich i miłych snów.
Też idę na drugi fotel.
Pewnie z Basią będziemy to samo oglądać.
Ale do Lucynki jeszcze zajrzę , na razie daję Ci pieszczocha do grzania stópek. ![]()
Ale do Lucynki jeszcze zajrzę , na razie daję Ci pieszczocha do grzania stópek.
Dzięki. Bardzo się w tę zimnicę przyda ![]()
Dzięki. Bardzo się w tę zimnicę przyda
Lucynko
grzej się przy kozie.:)

Lucynko
grzej się przy kozie.:)
Dzięki, ale rozpaliłam sobie w kominku, bo już zamarzałam ![]()
Dzięki, ale rozpaliłam sobie w kominku
U mnie pikny rano przepala i cały dzień jest 25 stopni.
luc napisał/a:Dzięki, ale rozpaliłam sobie w kominku
U mnie pikny rano przepala i cały dzień jest 25 stopni.
Mój sknera jeszcze nie chce włączyć centralnego.
![]()
Mój sknera jeszcze nie chce włączyć centralnego.
Lucynko
pamiętam wielki dom mojej siostry/ sprzedała/.
Jak jechałam w odwiedziny to wkładałam na siebie co miałam najcieplejszego.
Tam........... to był zimny wychów.
Wifa - moja chałupa też nie jest mała i mój też preferuje zimny wychów cieląt ![]()
Ale jak się włączy centralne i jeszcze rozpali w kominku, to jest odpowiednia temperatura. Dom jest solidnie ocieplony.
Mój Tato zawsze u mnie marznie - wtedy grzejemy mocniej. No ale on mieszka w bloku.
Witaj NieZnamSiebie ![]()
Dom jest solidnie ocieplony.
Siostry dom też był ocieplony, ale ogrzej 5 kondygnacji.
Ja nie mogłabym mieszkać w takiej temperaturze.
Lubię mieszkać tutaj, bo ciepełko i tyle ile chcesz.
ale ogrzej 5 kondygnacji.
Ja nie mogłabym mieszkać w takiej temperaturze.
O kurcze - 5 kondygnacji, nieźle.
To jaka tam była temperatura?
O kurcze - 5 kondygnacji, nieźle.
To jaka tam była temperatura?
Jak przychodzili goście to 21 stopni,
a tak to chyba z 18.
Siostra po śmierci męża sprzedała
i kupiła w szeregowcu koło swoich dzieci,
ale nadal lubi niską temperaturę,
chyba przez te lata się przyzwyczaiła.
U mnie przy włączonym centralnym (w wersji mego męża, bo ja to nieco podkręcam
) też jest 21 stopni.
Prawdę mówiąc to jest dobra temperatura - mniejszy szok termiczny przy wychodzeniu na pole.
Tylko w łazience muszę mieć rzeczywiście cieplutko. Ale tam mam dodatkowe grzejniki elektryczne, a w drugiej łazience jest dodatkowo ogrzewanie podłogowe.
Ale ludzie mieszkający w blokach, gdzie grzeje się mocniej, faktycznie u mnie narzekają.
Kiedy się rozpali w kominku, to temperatura na parterze wzrasta o jakieś 2-3 stopnie.
U mnie przy włączonym centralnym (w wersji mego męża, bo ja to nieco podkręcam
) też jest 21 stopni.
Lucynko
muszę mieć 25 stopni, przy 23 marznę.
Dlatego nie za bardzo chcę się z tego domu przeprowadzić do zimowego.
Mało się ruszam, jesteśmy sami.
Pikny w ogrodzie robi sam,
także sobie jedzenie oprócz obiadu.
muszę mieć 25 stopni, przy 23 marznę.
To kwestia przyzwyczajenia. Mnie te 21-22 stopnie wystarczają. Kiedy jestem u Taty to mi ciągle duszno ![]()
To kwestia przyzwyczajenia. Mnie te 21-22 stopnie wystarczają. Kiedy jestem u Taty to mi ciągle duszno
To tak jak pisałam, to chyba kwestia przyzwyczajenia.
Strzałeczkę
chyba szef nie ukatrupił, bo nie widać dziołchy.:(
Strzałeczkę
chyba szef nie ukatrupił, bo nie widać dziołchy.:(
Albo ona jego i ją przymknęli ![]()
zajrzałam i widzę że potrzeba Was ogrzać, to kotka daję, dobrze grzeje na kolanach ![]()
Albo ona jego i ją przymknęli
Ło matulu to trza
bydzie robić ściepkę.
:P:P
zajrzałam i widzę że potrzeba Was ogrzać, to kotka daję, dobrze grzeje na kolanach
Lakusia obcięłaś to teraz musisz go dogrzewać.
Ło matulu to trza
bydzie robić ściepkę.
:P:P
Trzeba bydzie ![]()
Strzałko - jeżeli Cię nie przymknęli, to się odezwij ![]()
Klaudynko - nie rozdawaj tych kotków na prawo i lewo, bo braknie dla Ciebie ![]()
Lucynko, Klaudynko i dziewczyny dobranoc

Klaudynko i Wifciu - dobranoc.
Zobaczę czy Strzałka dziś wpadnie.
Jak nie, to jutro robimy ściepkę ![]()
Dobranoc Wifa
Siema Lucynko i Klaudynko.
W sumie to prawie byście odgadły.
Bo jestem wścieknięta i długo tak nie będę wytrzymywac.
Nie pozwolę sobie, żeby ten typ po mnie jechał!
Tak jak i dzisiaj. Pyta się mnie, czy folia dobrze leży na trójkącie, czy nie jest pofałdowana.
Odparłam zgodnie z prawdą, że trochę i miałam zamiar ją poprawic.
On do mnie z rykiem, że po co gadam, że trochę, zamiast od razu poprawiac.
Więc ja mu na to też z rykiem: ''A co miałam powiedziec, że dużo, skoro jest pofałdowana trochę"
On do mnie, żebym przestała zbędnie dyskutowac z nim.
Wzięłam kluczyki, fajki i wyleciałam na dwór. Wyszła za mną koleżanka. wypaliłam faika, pogadałam z nią i wróciłam.
W tym czasie szef się ulotnił.
Nie mam zamiaru słuchac jego krzyków, najwyżej mnie zwolni, albo sama wylecę z hukiem.
Ja długo nie wytrzymam, jeśli tak dalej będzie.
I w sumie to nie wiem, jak mam na niego reagowac, bo on mnie wytrąca z równowagi.
Cześć Strzałko.
I w sumie to nie wiem, jak mam na niego reagowac, bo on mnie wytrąca z równowagi.
Twój szef to prostak, ale ja bym nie wrzeszczała na niego, tylko ze spokojem jadowicie i cicho cedziła słowa przez zęby.
Nie wiem co myślec, płakac mi się chce.
Albo ja jestem głupia, albo nie wiem.
Nie umiem byc spokojna, jak ktoś po mnie jedzie, już nie.
A zwłaszcza facet, który w sumie mógłby byc moim ojcem.
I jak tu patrzec na ludzi?
Patrzysz na faceta, starszy, może da się miło pogadac.
A tu wyskakuje jakiś idiota i myślenie przekręca do góry nogami.
Co za głupi świat, nie wiem jak się do takiego przystosowac.
Co za głupi świat, nie wiem jak się do takiego przystosowac.
Duża dziewczynka z Ciebie, to wiesz, że Bóg ma różnych lokatorów. A że czasem ciężko to znosić, to wyjścia nie ma.
Wyluzuj. Przytul się do męża ![]()
Przepraszam, znikam.
Nie nadaję się do rozmowy.
Śpij spokojnie Strzałko.
Dobranoc.
Dzień dobry
Zapraszam na kawę
Doberek Czytka
tak Stokroty pisały o tych kominkach ,że na caffe kominkową zapraszam
Strzałka najgorsze co moze być - ten Twój szef - ramol jeden i piernik przestarzały
na jego smieszne umizgi musisz sobie w głowie przygotować - jakąś odpowiedź
taka dosadną - i powiedzieć spokojnie ale stanowczo ![]()
tj taki mały mobing ![]()
Puk puk - to ja.
Przyszłam wam życzyć miłego dnia.
Nie ma Basi?
Gdzie jest Basia?
Baśku robię takie generalne sprzątanie, bo latem nie miałam czasu.
Były prace polowe i wokół domu.
Teraz zimę chcę spędzić w przyjemnym domku i czyściutkim.
Wifcia masz kłopot co zrobić z Czarusiem, gdy pojedziesz?
A ja znalazłam rozwiązanie.
Przywieziesz go do mnie i ....ptasiego mleka mu nie zabraknie.
Razem z Bąbelkiem będą obaj się bawili.
A ja będę je kochać na zabój.
Chociaż zawsze będę mówiła Czarusiowi, że jego pani wróci i
trochę miłości ma zostawić dla ciebie.
No.... jesteś Baśku
A już się niepokoiłam.
Ten kominek fajna sprawa.
Ja nie mam, ale za to w kotłowni mam duży piec.
Klaudynka jak ci zabraknie kotków, ja mam.
W oborze są małe trzy kotki.
Dwa czarne i burasek.
Kotka się nimi opiekuje.
Wcześniej miała je przed oborą, w słomie, pod takim zadaszeniem.
Widocznie uznała, że tam jest za zimno jej dzieciakom.
Przeniosła je do obory.
Jako, że w oborze jest duża obsada zwierząt, jest tam cieplutko.
Schowała dzieci w kąciku.
Moja córka to kociara.
No i zrobiła kociakom domek, tak że mają się gdzie schronić przed światem.
Czytka
..... Ty na brak zajęć nie narzekasz hiii
Strony Poprzednia 1 … 656 657 658 659 660 … 1,579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024