Siema.
Mój ekran niedawno dopiero zaczął się świecic 
Kurcze, to jak oni robią tę gastroskopię, że potem nagle jeszcze coś wychodzi.
Niepotrzebnie potem tylko męczą człowieka, bo wszystko od nowa trzeba robic.
Współczuję, ale wraz miejmy nadzieję, że będzie dobrze. I tego naprawdę mocno życzę.
Masz rację Lucynko nie martw się na zapas.
A u mnie dzień przerąbany.
Nie tylko dlatego, że nowy pracownik zaczął się do mnie podwalac.
Nie lubię czegoś takiego, a już nie znoszę, gdy facet jest już deko starszy.
A on nie mógł przejśc obok mnie, żeby chociaż nie położyc mi ręki na ramieniu, czy objąc, czy niby przypadkiem się o mnie oprzec.
Aż mi się w żołądku przekręca, jak podchodzi do mnie niby pogadac, ale staje bardzo blisko.
Na dodatek wczoraj napisał mi palcem na samochodzie-MAŁA. O żesz...
Dzisiaj znowu to samo, ja mu cześc a on do mnie.
Niewytrzymałam i powiedziałam mu po raz kolejny, tym razem bardzo mocno, że niech tylko jeszcze raz mnie dotknie.
Skulił się i na razie mam spokój.
Ale potem to już mi szef rozszarpał nerwy.
Albo ja mam pecha do niego, albo on do mnie.
Bo jak tu można inaczej weytłumaczyc.
Dzsiaj już przed wieczorem przywalł na placu w mój samochód.
Zderzak tylni połamany, nadaje się do wyrzucenia. Klapa przesunięta, trzeba będzie prostowac.
A ja jutro muszę z małym jechac do miasta, takim gruchotem.
Szef sam mnie wywołał i pokazał co zrobił. NIe miał czasu, śpieszył się. Powiedział, że jutro będziemy o tym rozmawiac.
O wrrrrrrrrrrrrrrrrrrr