strzała napisał/a:też lubiłam szkołę, mimo tego, że miałam przechlapane w całej podstawówce.
A czemu miałaś przechlapane? Jeśli oczywiście chcesz o tym pisać na forum.
A właśnie - co z klasą córki?
Moja klasa była najgorszą klasą w całej szkole pod względem zachowania.
Ja jako jedyna z klasy mieszkałam na wsi, oni wszyscy z miasta.
Mieli ze mnie polewkę dzień dnia właśnie za to, że mieszkałam na wsi.
Z czasem przyzwyczaiłam się do tego, że byłam dla nich nikim. Z cxzasem nawet przestałam płakac z tego powodu.
Nie miałam w klasie żadnej bliższej koleżanki, tylko ze trzech kolegów, którym pomagałam w lekcjach.
Jeden z nich niedawno wyszedł za zabójstwo, drugi nadal siedzi.
Wiadomo, że dzieciaki potrafią byc okrutne, ale dzisiaj ja nie mam do nikogo z klasy żalu.
Mam wszystkich na nk. Jak spotkam kogoś przypadkiem to pogadamy.
O klasie córki dowiemy się dopiero rano w szkole.
Miałam tel od znajomej nauczycielki i mówiła mi co robic dalej, jeśliby nie zgodzili się na przeniesienie.
Wszystko dosłownie jest tajne.



















