Dosiadam się do kawy Basi i Pigwuni
Dzień dobry w świąteczny poranek
Już od 5 jestem na nogach.
Czy to zwykły roboczy dzień, czy święto zwierzęta nie chcą czekać.
Przybył nam jeszcze w oborze jeden cielaczek.
Taka maleńka miniaturka, fajniutki.
Mam co poić i komu jeść dawać.
Na dworze ładna pogoda.
Ale poranki i wieczory stały się dużo chłodniejsze.
Dla mnie taka pogoda jest odpowiednia.
Basiczku ja trzymam kciuki, żeby to mieszkanko było twoje.
Morawko może wizyta u fryzjera poprawiła ci nastrój.
U mnie też załamanie formy.
Lucynko twoje opisy zwiedzanych miejsc nie mają sobie równych.
Jestem tutaj, gdzie jestem, a jakbym była razem z tobą.
Zdjęcia bardzo ciekawe, tylko faktycznie nie wszystko
można tam zobaczyć.
Ale to zrozumiałe, bo przecież robiłaś je wewnątrz pomieszczeń.
Ewa ma Mazury i Mazura.
Nanusia a właśnie napisała, że jej nie będzie i nie podała powodu.
Ciekawe co z jej pieskiem.
Wifcia ? co robi Wifcia?
pewnie smacznie śpi przy mężu i Czarku.
Pigwunia podała kawę i gdzieś pobiegła.
Sandra dzisiaj masz wolne, więc wypoczywaj
i wysypiaj się do woli.
Klaudynka nie ma lapka, ale
pewnie wkrótce napisze do nas.
Pozdrawiam wszystkie i każdą z osobna.
Mój mąż pojechał już po gości.
Ja ustawiam, poprawiam i czekam na nich.