Dzien dobry. U nas w nocy padalo. Ale spakam prawie caly czas.
Obudzilam sie tylko raz - pewnie za pozno zjadlam.
Czuje jakby scisk na zoladku. To juz wiem, ze stres jest ze mna zbyt blisko.
Potrzebuje leki. Nie wiem tylko, czy najpierw isc do lekarza ogolnego, czy od razu do tego od grubszych spraw.
morawa napisał/a:Witam
Dzisiaj upał
Tak to jest z tymi radami ,poradami
Nikt nie pomoże jak sam człowiek sobie nie pomoże
Morawko, rady nie ida na marne.
Dzieki nim wiem, ze moj tok myslenia nie jest wlasciwy i wiem, ze moge cos z tym zrobic.
I ze nie mi jedynej brakuje milosci i pamietam, ze przeciez moj maz tez mnie nie przytulal i czulam sie tak samo.
Wiec jesli nie odnajde szczescia w sobie, to nikt nie uczyni mnie szczesliwa.
A lepiej miec przyjaciolke czy dobra kolezanke niz meza, ktorych na peczki na swiecie chodzi co nie traktuja dobrze swoich zon.
A licze na to , ze Bog czuwa nade mna i da mi to, co dla mnie najlepsze.
Przeciez dopiero pozbylam sie gada, ktory mi ublizal.
Zreszta pisze i dzwoni. Ja nie reaguje.
A ile czasu zajelo mi to, by setny nieodebrany telefon lub romantyczny sms po klotni od niego nie spowodowal, ze zmieklo mi serce i odebralam.
Duzo miesiecy tak wybaczalam, obiecywalam, ze juz nie odbiore.
Chcial mnie wziac na litosc i pisal, ze mam zadzwonic albo odebrac bo chodzi o sad, bo on ma problemy.
Ale ja pomyslalam tak. Bede rozwiazywac innych problemy, swoje problemy, a gdzie jest ten przyjaciel, ktorego tak bardzo pragne. Nikt nie rozwiaze mojego problemu, tego badz innego.
Wiec nie odbieram i z dnia na dzien to dla mnie latwiejsze.
Pewnie walka z tym facetem tez mnie oslabia. Ale bedzie dobrze.