Witam Stokrotki
Zrobiłam sobie kawę i zasiadłam do rozmów,ale widzę,że nie bardzo wiem o co loto,
więc lecę poczytać w czym rzecz.
Bardzo dziękuję Ewce i Klaudynce za wierszyki
Mam takie SKSy ,ze znowu zapomnę podziękować i znowu będzie mi wstyd ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Strony Poprzednia 1 … 600 601 602 603 604 … 1,579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Witam Stokrotki
Zrobiłam sobie kawę i zasiadłam do rozmów,ale widzę,że nie bardzo wiem o co loto,
więc lecę poczytać w czym rzecz.
Bardzo dziękuję Ewce i Klaudynce za wierszyki
Mam takie SKSy ,ze znowu zapomnę podziękować i znowu będzie mi wstyd ![]()
Ewo, nie jesteśmy w stanie, sprawdzić, czy ta Pani pisze prawdę, ale nie możemy też na 100% stwierdzić, że kłamie.
Kiedyś prowadziłam w OPS grupę wsparcia dla rodzin z problemami alkoholowymi i napatrzyłam się na ludzi przychodzących po pomoc. Przeważnie przemykali oni cichutko korytarzem ze spuszczoną głową, tak jakby wstydzili się swojej biedy. Nikt z nich się z tym nie obnosił i nie mówił o tym głośno. Ci co naprawdę potrzebowali pomocy byli do OPS przyprowadzani - przez sąsiadów, znajomych. Sami przychodzili z reguły tzw. cwaniaczki.
To nie to, że nie ma we mnie odrobiny empatii. Należę do osób śmiałych, a nawet bardzo śmiałych, ale w życiu nie napisałabym w takiej sprawie na forum ogólnodostępnym. Jest naprawdę dużo "instytucji", które specjalizują się w takiej pomocy. Są Banki Żywności, fundacje. Tylko, że tam trzeba to udokumentować. Dlaczego ta pani więc tam nie poszła ?
Jestem zupełnie nie w temacie "biednej".
Nie czytam innych kafejek, szkoda czasu,
wiec nie biorę dyskusji w tej sprawie.
znowu będzie mi wstyd
A Ty Gwiazdo jeszcze pamiętasz co to jest wstyd ? 
Mam takie SKSy ,ze znowu zapomnę podziękować i znowu będzie mi wstyd
Ty? Taka poukładana Pyrka? ![]()
To nie to, że nie ma we mnie odrobiny empatii.
To o braku empatii nie było pod Twoim adresem ![]()
Nie podoba Ci się czyjś wątek, masz wątpliwości - nie udzielasz się albo robisz to nieco delikatniej.
Dziewczynki, trzeba tej Pani podziękować, bo dzięki niej, mamy temat do dyskusji:}
Duśka siedzi od godziny za kanapą, wyszła tylko raz, aby się napić.
W pokoju jest 28 stopni, a słońce operuje w drugiej części mieszkania.
Nie ma czym oddychać.
Nie chciało psisko wyjść na spacer popołudniowy, zrobiła tylko siusiu i dała dyla do klatki schodowej, gdzie jest ciut chłodniej niż w domu.
Znalazłem przyjazną łączkę:)
A może to ogródek którejś Stokrotki?
To o braku empatii nie było pod Twoim adresem
Ale ja wcale tego nie wzięłam do siebie ![]()
Chcesz cukierka jogurtowego w czekoladzie ?
To pewnie ogródek Nanusi ![]()
Chyba Luc nie lubi jogurtowych, bo sobie poszła:)
A ja ostatnio nie jadam cukierków, za to chrupię migdały i orzechy.
Może oranżadkę?
tylko nie wiem, czy wyświetli, bo to nie z wgrywacza.
Oooo, udało się, jest moja ulubiona, z dzieciństwa:)
Ewa, to nie Nanusi, bo nie ma pomidorów i ogórków:(
Chyba Basi:)
Luc
Wydaje mi się,że im jestem starsza ,to tym bardziej wstydliwa.
A i nie chcę się już wstydzić za moje, no powiedzmy postępki.
Przeleciałam z grubsza tą Biedną.
Nie dziwię się ,że dużo osób ma ją już na wstępie za naciągaczkę.
Parę lat temu już tu na netkach była taka biedna ,na dodatek o wiele sympatyczniejsza.
Dziewczyny jej wysyłały paczki i pieniądze ,ale tym sposobem poznały jej nazwisko i adres.
Zamieściły potem linka do jej profilu na naszej klasie ,gdzie były zdjęciqa z jej biednego hi hi domu i z jej biedych hi hi wakacji.
Gdybym ja znalazła się w jakieś tragicznej sytuacji i tą drogą ,czyli przez net szukała wsparcia,to znaczy ,że byłabym tak zdesperowana,że podałabym swoje wszystkie dane,zdjęcia i dokumenty,dla uwiarygodnienie jakieś tam historii.
Niby ona nie potrzebuje dużo,bo tylko 120 zł,ale jak wejdzie na dziesiątki portali i na każdym znajdzie choć kilka osób,co jej pomogą,to może jej wlecieć pokaźna sumka.
Jeżeli wchodzi się na jakikolwiek portal i rzuca kontrowersyjny temat ,to trzeba się nastawić na różne komentarze .
I te pochlebne ,jak i wrogie.
Niby staram się nie być zbyt agresywna w wypowiedziach a i tak spotkałam się ze straszną krytyką
Ewka
nie kuś jogurtowymi,bo będę jeszcze grubsza.
Ogródek nie mój !!!!
Za bardzo zadbany i za dużo kwiatków.
Mam tylko w donicach na tarasie pelargonie i lilie.
Reszta ogródka stratowana przez hołotę.
Ogóreki i pomidory mam na plantacji ogrodzonej dodatkowym płotem.
Piotrek
Wydawało mi się ,że tylko ja jestem z pokolenia takiej oranżady landrynkowe,a Ty to już pokolenie Pepsi?
Nanusiu, masz rację z tą desperacją, w razie pilnej potrzeby.
Matka dla dziecka, zrobi wszystko i to nie wstydząc się, bo wie, że to dla jego dobra.
W swoim życiu zawodowym, widziałem mnóstwo tragedii, ale w 99%, ludzie dostawali wsparcie, takie spontaniczne od ludzi i fachowe od różnych urzędów.
Kto był zapobiegliwy i cwany, to na swoim nieszczęściu, potrafił się nieźle wzbogacić.
Ci, co byli uczciwi, dzielili się z innymi, gdy pomoc przerastała ich oczekiwania.
Peterku taką, (jak wtedy ją nazywałam ) żenżeradkę
to i ja pamiętam. Och ... odległe to czasy.
Wiesz Nanusia, że nie jestem chytra ... "sie pani częstuje. Na żądanie raz można ".

Takiego to i ja chyba skosztuję, aby Nanusia nie przybrała zbyt wiele, to się z nią podzielę i jednego odwinę z papiórka:)
Nanusia, ja Pepsi nie lubiłem, ani Coli, taki ze mnie dziwak.
A oranżadkę pamiętam, wypijałem jej dużo.
Czy pamietasz jak w szkole, jadło się oranżadę w proszku?
I te bąbelki łaskoczące język?
Oj, aż spojrzałem na palec, w poszukiwaniu tego słodkiego proszku
To tak jak długo ludzie litowali się nad biednymi rumuńskimi dziećmi,aż się okazało,że to jedna mafia a dzieci spały pod wpływem narkotyków.
Ja już tyle przybrałam,że niedługo będę się kulać hi hi.
Nie byłoby tak źle,ale rozmiarówka w sieciówka jest mała,a nie mam zamiaru szukać gdzie indziej ciuchów.
Najsmaczniejsze było oblizywanie tego brudnego palucha ![]()
I nikt od tego nie zachorował.
Nanusiu, z prześcieradła z gumką, można uszyć dopasowaną kreację, w ulubionym kolorze, rozmiar dowolny:)
Doszedłem do wniosku, że nasze czasy, choć były biedniejsze, były bogatsze:)
Tylko ta frotta,bo takie akurat mam prześcieradła,nie jest za szykowna ![]()
Ewka
Jesz jeszcze Ptasie Mleczko?
Ostatnio kupiłam 10 opakowań , bo była promocja hi hi.
I co piszę pismo do ubezpieczyciela,to zjadam jedno.
Zjadasz sztukę, czy paczkę?
Fajnie mi z Wami dziewczyny, ale moja sąsiadka mnie woła.
Idę do sklepu po zakupy, bo Jagódka boi się upałów.
Jak wrócę to usiądę na dupsku i będę konferował z Wami:)
Paczkę.
Dla sztuki ,to szkoda otwierać.
Dla mnie paczka Ptasiego ,to mały pikuś.
Takie opakowanie 1 kg wisni w czekoladzie z Makro ,to jest dopiero wyzwanie.
Oczywiście na jedno posiedzenie.
Hej, hej,
ja dobrze pamiętam oranżadę w butelkach i w proszku, sporo się tego wypiło i zjadło. A pamiętacie wodę sodową z saturatora z sokiem i bez soku? ależ była pyszna , a szklanka z grubego szkał i nieraz uwiązana na łańcuszku ![]()
Moja mama w lecie robiła pyszny podpiwek, i zdarzało się ze w srodku nocy korki z butelek strzelały, ja pochodzę z miasteczka Dolnośląskiego i pamiętam że ulice były wybrukowane kocimi łbami a samochodów wtedy jeszcze nie było tylko konie z wozami jeździły hi, hi Nanusia i kto tu jest starzyk ![]()
Nanusiu:)
Dobrze, że nie mam sztucznej szczęki, bo by mi wypadła z wrażenia.
Idę, bo mnie zgorszysz:)
Tylko ta frotta,bo takie akurat mam prześcieradła,nie jest za szykowna
Ewka
Jesz jeszcze Ptasie Mleczko?
Ostatnio kupiłam 10 opakowań , bo była promocja hi hi.
I co piszę pismo do ubezpieczyciela,to zjadam jedno.
Ograniczam się ostatnio, bo za często patrzę w lustro.

A ja pamietam tramwaj,ciagniety przez konie i latarnie uliczne na gaz ,które pan na rowerze codziennie zapalał i gasił.
Jedyne co nie pamiętam,to paczek z UNRY.
Ewka
Gruba ,jak gruba ,ale cyc ,to ona ma.
Nanusia, a gdzie Ty mieścisz tyle słodyczy, ani chybi bym haftnęła po 1/4 opakowania. Przed chwilką robiłam segregację ciuchów na działce, dwa wielkie wory od razu do wyrzucenia przed sprzedażą działki muszę ją odgruzować z niepotrzebnych rzeczy i klamotów. Wolniejszego dnia wezmę się za rzeczy mena i piwnicę, ale będzie jęczał hi, hi taczkami trzeba wywozić a najlepiej tirem, wszystkie przydasie ![]()
To tak wyglądało
:D:D

Wolniejszego dnia wezmę się za rzeczy mena i piwnicę, ale będzie jęczał hi, hi taczkami trzeba wywozić a najlepiej tirem, wszystkie przydasie
To może najpierw spisz testament, bo małżonek może Ci nie darować wyrzucenia jego "skarbów".
Jak mi za słodko ,to zjem ogórka i znowu mogę jeść.
Niestety muszę się ograniczyć,bo już w połowę ciuchów nie wchodzę ,a nie będę kupować o rozmiar większych.
Klaudynko
Sama sprzedajesz działkę ,czy dałaś do biura?
Ta fotka z saturatorem,to chyba nie taka stara,bo ludzie dosyć wspócześnie wyglądają.
Z pewnością nie sprzed pięćdziesięciu lat.
muszę zrobić przerwę ,bo muszę zadzwonić do weterynarza i umówić jednego stwora na wizytę.
Mknąłem jak rakieta, aby jak najkrócej być w tej dusznicy.
Jednak w domu jest o wiele przyjemniej, a jeszcze pożyczyłem wiatraczek od sąsiadki.
Stary, bo stary, ale daje czadu jak nad morzem.
Zrobiłem zakupy i za to jutro jestem zaproszony na ogórkową z kiszeniaków pani Jadzi.
Ogórki z działki.
Podziękowałem, ale nie wiem, czy skorzystam.
Nanusiu, poczytałem o tych poznańskich tramwajach i wyszło mi, że Ty jesteś bardzo, bardzo wiekowa.
"W listopadzie 1897 roku Posener Strassenbahn uzyskało koncesję na wprowadzenie tramwajów elektrycznych. Rozpoczęło się stawianie trakcji i wymiana szyn na nowe, przystosowane do tramwajów elektrycznych. Ostatnie tramwaje konne pojawiły się na ulicach Poznania 5 maja 1898 roku. W następnym dniu zastąpiły je tramwaje elektryczne. Ponad 80 koni, które zakończyły służbę, sprzedano na wielkich aukcjach. Wozy przebudowano na wagony doczepne do tramwajów elektrycznych. Zmodernizowano także zajezdnię na Gajowej, przystosowując ją do obsługi taboru elektrycznego. Tak zakończyła się historia konnych tramwajów w Poznaniu"
A ten saturator to może z lat 1965-1970, bo moda jednak wraca, a ta pani w jasnej bluzeczce, ubrana jest jak moja Mama w latach edukacji podstawowej swojego syneczka.
Napisałam sporo i mi wcięło.
Nanusia, biuro pośrednictwa nieruchomości mnie znalazło, jest tam operatywny facet, jeżdzi po terenie i wynajduje sobie nieruchomości do sprzedania.
Ewcia, nie ma sprawy, testament już dawno spisałam, jak men będzie mnie ganiał to mój las ciągnie się az pod Gdansk, chody mam niezłe to może nie dogoni, zresztą mam psa obronnego Lakusia to nie ma strachu
Sąsiadka jak mężowi porządek w piwnicy zrobiła to chciał się rozwodzić, ale mają błysk. Lada dzień biorę się i ja za porządki, rozwody są dla ludzi
![]()
Saturator to wygląda na lata 70 -80 , takie torby na zakupy tez miałam jak ma ta młoda, hi, hi też byłam wtedy młoda ![]()
Pod takim tramwajem zginął Piotr mąż Curie Skłodowskiej , wpadł pod kopyta koni jeśli dobrze pamiętam ![]()
Ostatnie tramwaje konne pojawiły się na ulicach Poznania 5 maja 1898 roku.
Piotrek
z tego wynika, że Nanusia jest z XIX wieku.:P:P:P

A ja znalazłem taką ładną panią przy saturatorze w Warszawie w roku 1960.
Przyznacie, że elegancka dziewczyna?
A ten saturator Ewy to w Dziwnowie w 1978 roku.
Wifa, wstaw jedynkę pomiędzy dziesiątki:)
W latach piećdziesiatych tramwaj konny jeździł jeden przystanek ze Starego Rynku do Placu Wolności.
Nie wiem czy była to regularna linia ,ale jechałam takim tramwajem i to nie w latach 1890.
Oto opis tego
[img]ponieważ te tramwaje jechały ulicą Nową (dzisejszą Paderewskiego) gdzie jest duża różnica terenu. Tramwaj w białym koniem zjeżdżał w dół w stronę Starego Rynku i w zupełności wystarczył wtedy jeden koń. Na Starym Rynku wprzęgano dodatkowego konia do tramwaju, który jechał w kierunku Placu Wolności gdyż jeden koń nie był w stanie takiej bimby uciągnąć pod górkę. Konia tego wyprzęgano na Placu i luzem sprowadzano na Stary Rynek
A stara to jestem ,jak węgiel hi hi.
Klaudynko
Znaleźć nieruchomość do sprzedania,to żaden problem,znaleźć kupca ,to jest dopiero sukces.
Sprawdź,na ilu portalach jest Twój domek wystawiony.
Im wiecej ,tym lepiej.Nawet na forach diałkowiczów są może działy ogłoszeń.
Zapytaj tego faceta przy okazji.
Tyle sie nasprzedawałam,że wybrałabym największe biuro w okolicy,bo i ogłaszają duzo.
Jak nie podpisałaś wyłączności z nim,co byłoby błędem ,to zgłoś domek w innych biurach.
Przecież nic Cię to nie kosztuje a szansa wieksza na dobrą i szybka sprzedaż.
Taaaa, chciałabyś żyć tak długo jak istnieją złoża węglowe, ale tego jeszcze nikt z istot ziemskich nie dokonał.
Chyba, że Ty jesteś Duchem, udzielającym się na Forum,hi,hi,hi
Ciekawe, dlaczego masz tylko jeden plusik przy 50-ce?
Więcej się nie zmieściło?
Nawet jak będę stulatką ,to zawsze będę miała 50+,co będzie prawdą ![]()
Kiedyś miałam wpisany dokładny wiek,ale ,że odstawałam od takich dzierlatek ,jak np Luc,to dostosowałam się do ogółu.
Peterek bo to taki duży plus
:D:D
A swoją drogą to jeszcze coś znalazłam z ubiegłego wieku ![]()

![]()
To teraz rozumiem, Ty po prostu odmładzasz się bez silikonu, za darmochę:)
Ewo, my tu wszyscy jesteśmy z ubiegłego wieku, razem z mydełkiem Jacek i Agatka.
Przypomniała mi się ta dobranocka kukiełkowa, czytana przez Zofię Raciborską, o ile nie pomyliłem nazwiska:)
Ale ja byłem fanem "Gąski Balbinki" i "Czterech pancernych"
W papierosach brakuje mi "Żeglarzy", takie palił mój Ojciec.
Teraz to botoks ,jest w modzie.
parę netek mnie zna osobiście,a reszta z fotek,które tu zamieszczałam,więc nie muszę ukrywać wieku i się odmładzać.
Ostatnie tygodnie się ukrywam,bo przytyłam i nie chcę straszyć ![]()
Jacka i Agatki nie oglądałam,bo byłam już zbyt dorosła. ![]()
Jako nastolatka paliłam Sporty ,a potem Piasty.
Jak przestali je produkować ,to przerzuciłam się na Golden Americany.
A potem rzuciłam je w diabły.
To teraz rozumiem, Ty po prostu odmładzasz się bez silikonu, za darmochę:)
Ewo, my tu wszyscy jesteśmy z ubiegłego wieku, razem z mydełkiem Jacek i Agatka.
Przypomniała mi się ta dobranocka kukiełkowa, czytana przez Zofię Raciborską, o ile nie pomyliłem nazwiska:)
Ale ja byłem fanem "Gąski Balbinki" i "Czterech pancernych"
Bo "Gąska Balbinka" była o niebo lepsza. A co do "Czterech pancernych" to przyznaj się ... kochałeś się w Marusi ? Bo ja szalałam za Jankiem Kosem ![]()

Ej, moi rodzice oglądali z nami wszystkie dobranocki, pewnie z nudów, bo wtedy były tylko dwa programy i to od godzin popołudniowych, dopiero później wprowadzono nadawanie całodzienne.
Ewka, Tobie mogę się przyznać....kochałem się w Honoratce, bo Marusia była zbyt drętwa jak na mój gust ówczesny.
Wifa, wstaw jedynkę pomiędzy dziesiątki:)
Dzięki, ale ze mnie gapa.
Jak nie podpisałaś wyłączności z nim,co byłoby błędem ,to zgłoś domek w innych biurach.
Przecież nic Cię to nie kosztuje a szansa wieksza na dobrą i szybka sprzedaż.
Klaudynko zgadzam się z Nanusią w 100%.
Moja siostra podpisała umowę na wyłączność
i przez dwa lata nie mogli znaleźć kupca.
Dopiero jak umowa wygasła, sama znalazła.
Kobietki, teraz idę z Duśką, bo dzisiaj jest jakaś osowiała.
Słońca już nie ma, to i życie do niej wróci.
A ja, stary osioł, dzisiaj nic nie zrobiłem pożytecznego, tylko zakupy dla Pani Jadzi.
Teraz już wiem, że nie mogę mieć internetu,ha,ha,ha
Ej, moi rodzice oglądali z nami wszystkie dobranocki, pewnie z nudów, bo wtedy były tylko dwa programy i to od godzin popołudniowych, dopiero później wprowadzono nadawanie całodzienne.
Ewka, Tobie mogę się przyznać....kochałem się w Honoratce, bo Marusia była zbyt drętwa jak na mój gust ówczesny.
Najpierw był program tylko 2 razy w tygodniu .
Moi rodzice kupili telewizor,jak jeszcze w Poznaniu nie było odbioru.
Kładłysmy się z babcią na dywanie i babcia mi tłumaczyła,że ta skrzynka to takie radio,co będzie obraz ,jak w kinie.
Nie za bardzo to do mnie docierało.
Tak Wifa
Teraz jest trudniej sprzedać,niż kupić,więc im więcej ludzi się tym zajmie,tym lepiej.
Nie wiem,czy Klaudynki domek jest wśród innych,bo dobrze jest porozwieszać ogłoszenie -to powinien zrobić pośrednik-w sąsiedztwie,bo często znajomi sąsiadów ,chcą mieć coś podobnego w tej okolicy.
Ewka, Tobie mogę się przyznać....kochałem się w Honoratce, bo Marusia była zbyt drętwa jak na mój gust ówczesny.
No to kochany byłeś jakiś ewenement . Chłopaki kochali się albo w Marusi, albo w Lidce.
I taka ciekawostka. Ze trzy miesiące temu mój Mazur prosił mnie żebym ściągnęła mu wszystkie odcinki "Pancernych". Wiedziałam, że było ich 21. Jakież było moje zdziwienie gdy w aresie pokazały mi się 22 odcinki. Ale dobra, pomyślałam, że może mnie się coś pomerdało. Ustawiłam program na "ściąganie". Ponieważ zawsze zanim zgram na płytkę film to go "przelatuję" i tym razem też tak zrobiłam. 21 odcinków było OK, a 22-go to był jakiś polski, amatorsko nagrany pornos.
w sąsiedztwie,bo często znajomi sąsiadów ,chcą mieć coś podobnego w tej okolicy.
Siostry dom i warsztat kupuli właśnie sąsiedzi dla swoich dzieci.
a 22-go to był jakiś polski, amatorsko nagrany pornos.
No co Mazurowi tez należy się.:P:P:P
dziewczynki
na razie uciekam,bo mnie juz oczy bolą.
No co Mazurowi tez należy się.:P:P:P
Wifa Mazur musi jeszcze kupić działkę i wybudować dom
a nie obejrzeć 22 odcinek "Czterech pancernych" i paść na zawał. ![]()
nie obejrzeć 22 odcinek "Czterech pancernych" i paść na zawał.
Od razu nie padnie, chyba takie chuchro nie wzięłaś.:P
Od razu nie padnie, chyba takie chuchro nie wzięłaś.:P
Chodzi o to, że on takich filmów nie ogląda ![]()
Sorki, że tak wybyłam bez opowiedzenia się, ale ponieważ mam więcej czasu, to obiadu nie ugotowałam ![]()
Mąż wrócił głodny, to pojechaliśmy na Kazimierz na obiad (i tak mieliśmy tam jechać żeby dalej ogarniać mieszkanie - jutro przychodzi kobieta posprzątać je).
Tam napatoczyliśmy się na ekipę filmową - kręcą jakiś film z Pazurą i Karolakiem (brr) w koprodukcji z Bollywoodem. Spotkaliśmy kumpla, który pracuje w tej ekipie przy produkcji, no i trochę zabradziażyliśmy (kumpla nie widzieliśmy jakieś 10 lat).
A tymczasem na łączce zrobiło się nostalgicznie ![]()
Saturatory (sprzedające "gruźliczankę" - jak się mawiało) pamiętam, pamiętam też drewniane tramwaje. Nie pamiętam takich ciągniętych przez konie. UNRRY też nie pamiętam ![]()
"sie pani częstuje. Na żądanie raz można ".
To się częstuję.
"Daleko od szosy" też pamiętam.
Tych paczek z UNRRY też nie pamiętam. Chyba jeszcze nie było mnie na świecie.
O kurcze, ale jestem młódka 
Fajnie było na spacerku, ale teraz zrobiło się chłodnawo i zanosi się na burzę, gdzieś daleko już grzmi i zaczęło leciutko kropić.
Może wreszcie powietrze będzie dla ludzi, a nie jak z pieca hutniczego.
A mnie utkwił w pamięci serial o Stirlitzu pt:"Siedemnaście mgnień wiosny"
Wtedy, chyba pierwszy raz beczałem na filmie, widząc scenę jak chciano zmusić kobietę do zeznań, wystawiając na balkon jej dziecko, bez ubranka na mróz, a było to niemowlę.
A drugi serial, który wrył mi się w pamięć, chociaż oglądałem go kilka razy, to zawsze mi się podobał, to "Ballada o Januszku" ze wspaniałą rolą Lidii Szukszyny.
Osobiście wolałam naszego rodzimego J 23
Apropo's filmów. Oglądałam ostatnio bardzo okrutny film "Elza - Wilczyca z SS". Polecam tym, którzy mają "nerwy ze stali". Wklejam streszczenie filmu.
" Trwa II wojna światowa. W stalagu nr 9 przeprowadza się eksperymenty medyczne na więźniach. Celem tych doświadczeń jest między innymi, wynalezienie broni biologicznej, mającej pomóc niemieckiej armii odnieść zwycięstwo w wojnie. Komendantem obozu jest oficer SS, sadystyczna doktor Elza. Pani komendant w wolnych chwilach torturuje więźniów, by udowodnić swoją teorię, iż kobiety znoszą ból lepiej niż mężczyźni. Każdej nocy Elza bierze do łóżka jednego ze swoich więźniów, poszukując idealnego kochanka. Ci, którzy się nie sprawdzają zostają po nocy kastrowani. Sytuacja się zmienia, gdy do obozu przyjeżdża nowa grupa więźniów, a wśród nich Amerykanin - Wolfe. Jego niezwykła wytrzymałość robi tak wielkie wrażenie na Elzie, że ta wyznacza go na swego stałego kochanka. Wolfe udaje lojalność, jednak knuje zdradę i plany wyzwolenia obozu.".
W filmie jest dużo bardzo brutalnych scen, a niektóre ujęcia ciężko jest oglądać. Mimo to, to jednak historia. Film można obejrzeć na You Tube.
Chodzi o to, że on takich filmów nie ogląda
hihihi chyba nie wierzysz w garbate aniołki.:P:P:P
A mnie utkwił w pamięci serial o Stirlitzu pt:"Siedemnaście mgnień wiosny"
Piotrek kochałam się platonicznie w tym aktorze.
Dla mnie był super przystojny.
Ewka58 napisał/a:Chodzi o to, że on takich filmów nie ogląda
hihihi chyba nie wierzysz w garbate aniołki.:P:P:P
Ja wiem, że pozory mylą, ale on już taki jest.
Wifo, a ja wierzę, że jak jest Ewa u Mazura, to on nie musi oglądać takich filmów.
W filmie jest dużo bardzo brutalnych scen, a niektóre ujęcia ciężko jest oglądać.
Ewko
to już nie dla mnie.
Unikam wszystkich filmów i reportaży,
które mnie pobudzają , denerwują.
Piotrek pamiętam film o Januszku,
ale drugi raz nie obejrzę.
Zbyt dużo zdrowia mnie by teraz kosztowało.
Wifo, a ja wierzę, że jak jest Ewa u Mazura, to on nie musi oglądać takich filmów.
Jak jest Ewka to nie ma potrzeby,
ale Ewka jedzie w długą to co biedak ma robić.:P:P:P
Ja wiem, że pozory mylą, ale on już taki jest.
Ewko oglądasz ID, tam dopiero pokazuję na faktach jak ludzie się zmieniają.
Wifo, to był film prawie dydaktyczny.
Jak nie wychowywać syna, gdy jest się matką samotną.
A ja nie powiem, że nie oglądałem pornosów, ale nie podoba mi się gra aktorska, bo to wszystko jest zbyt sztuczne i wulgarne.
A erotyki są zbyt cukierkowe, więc wolę już naturę niż podglądanie cudzych nieumiejętnie zagranych scen erotycznych.
Jak jest Ewka to nie ma potrzeby,
ale Ewka jedzie w długą to co biedak ma robić.:P:P:P
Wifa zanim od niego wyjadę to zakładam mu pas cnoty. 

Ewa, to ten Twój Mazur młode ciałko ma, seksowne bardzo:)
Strony Poprzednia 1 … 600 601 602 603 604 … 1,579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024