Klaudynko
Też się cieszę,że was widzę ![]()
Nie wyobrażam sobie ,zebym nie miała prawa jazdy i nie mogła sama prowadzić.
W wielu domach był jeden samochód i automatycznie kobiety nawet jak miały prawo jazdy ,to nie doskonaliły umiejętności i przy coraz bardziej wzmożonym ruchu,nie dawały sobie rady.
Miałam to szczęście ,że prawko miałam od zawsze hi hi i swoje auto też.
Jaki zwiazek lepszy,ze ślubem ,czy bez.
Byłam w ślubnym związku 21 lat,teraz w wolnym już 19.
I wiem jedno.
To nie ma znaczenia.
Najważniejsza ,jest niezależność kobiety ,a zwłaszcza finansowa.
Jak wie ,że poradzi sobie sama dobrze z dnia ,na dzień i do tego psychicznie nie ucierpi,to w każdym związku jej dobrze.
Ale jak mąż lepiej zarabia,a nie daj Boże ona nie pracuje.
Jak mieszkanie jest małe i wspólne,to aż strach myśleć o rozwodzie.
Kiedyś była taka piosenka
Nie je wazne ,czyje ,co je ,
ważne to je, co je moje.
I tego sie trzeba trzymać,bo wszystko może sie zdarzyć z dnia na dzień.
Wifa
Wiesz czemu Basia pisała ,że błogosławieństwo jest do płaczu?
Bo u nich orkiestra gra "Serdeczna Matko ".
Zabieram sie za obiad.
Mój przepisuje na komputerze na czysto moje brudnopisy do ubezpieczyciela.






