zamiast domu
- szukamy DWÓCH mieszkań mniejszych dwupokojowych
Basiu
uważam to za świetne rozwiązanie.
Życzę z całego serca powodzenia.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Strony Poprzednia 1 … 581 582 583 584 585 … 1,579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
zamiast domu
- szukamy DWÓCH mieszkań mniejszych dwupokojowych
Basiu
uważam to za świetne rozwiązanie.
Życzę z całego serca powodzenia.
Witam, ja szykuje sie do kosciola.
Sandro
po kościele wybierz się na plażę,
a nie siedź w domu i biadol.
Pomóż szczęściu, ale z głową.
ugotuj sobie coś lekkiego i dobrego
celebruj czas, w którym przebywasz sama z sobą, masz czas dla siebie i możesz robić, co chcesz
potraktuj to jak wakacje od codzienności
polub to i pokochaj siebie, bo jeśli sama się nie pokochasz, nikt Cię nie pokocha
Sandro przeczytaj dwa razy co napisała Ivka.
Witam, po kosciele spotkalam pania w wieku mojej mamy, troche mi poopowiadala o zyciu. Znam ja z osiedla. Mowila o mezu ktory nalezal do wszystkich kolek w kosciele, a wiecznie ja zdradzal...
Potem poszlam do lidla, spotkalam kolezanke, ale zamienilam z nia dwa slowa. Mowila ze mam sie odezwac. Ciezko sie spotkac bo ona pracuje na dwie zmiany.
Potem kupilam sobie rozowa bluzke na ramiaczkach za 14,99, a w innym sklepie loda i zielony lakier. Przyszlam do domu, przecxytalam wasze posty za ktore dziekuje, wzruszylam sie, zmylam makijarz i zaraz umaluje sie spowrotem i chyba pojde polazic chocby po osiedlu.
Zle sie tak samemu chodzi, sama troche cxuje sie nieswojo. Zapuscilabym sie na westerplatte, ale droga tam to duxo zarisli,ntroche sie boje.
Fakt, mysle duzo o tym, jak przegralam duzo. Ale mam nadzieje, ze wszystko samo sie ulozy.
Mysle tez o tym chlopaku, z ktorym sie spotykalam.
Wyciagal ode mnie kase, a ostatnio spytal przez tel. Czy nie mialabym ichoty kupic jemu cos na raty. Odmowilam i dostalam bardzo brzydkuego sms. Az wstydvto tu napisac. Z tych lagidniejszych okreslen to...zaladowal mi swoje przyrodzenie, nazwane wulgaryzmem -w "pysk", po czym nazwal mnie rozj....pokraka. A po dwoch dniach napisal sms z xyczeniami urodzinowymi do moich dzieci, twierdzac, ze odbieram im przyjemnosc uslyszenia ich przez telefon, bo "bezczelnie" nie odbieram telefonow.
Zastanawiam sie nad swoja glupota, ze rozcxulam sie nad tym dlaczego on taki niedobry, skoro moglby byc cudowny, w czasie gdy mam swiadomosc, ze on nie placze w mankiet, tylko pewnie korzysta z towarzystwa pieknych pan.
Jak to pisze do Was, jest mu latwiej krytycznie spojrzec na siebie.
Szkoda mi siebie, ze nie potrafie znienawidziec i juec wszystko w doopiel.
Podziwiam siebie tylko za to, ze nie ulegam jak inne moje znajome krotkim romansom. One czuja sie dowartosciowane, bo maja tzw. Powodzenie, ale ja wychodze jyz dzis z zalozenia, ze byle kogo moge miec zawsze.
Dzis nie zrobie chyba obiadu, bo szkoda mi czasu na sterczenie w kuchni.
Zrobie sobie szybka kanapke i ide przed siebie.
Nie bede liczyla na to ze znajoma z parteru znow powie - szkoda, ze nie wiedzialam, ze jestes sama - to bym cie zabrala na spacer. To takie gadanie.
Spadam. Pozdrawiam.
Obiecuje sobie, ze to moj pierwszy i istatni urlop bez pieniedzy. Bez sensu zgodzilam sie na niego od 1 lipca. Moglam blizej wyplaty.
Pozdrawiam.
Sandro idź z podniesiona głową i uśmiechaj się
Bużka, będzie dobrze.
sandra
może polecą na mnie gromy ale uważam, że w romansach nie ma nic złego, pod warunkiem, że obie strony są wolne
po rozwodzie byłam w strasznym stanie, leczyłam depresję w którą wpędził mnie ex, siedziałam w domu i płakałam aż... udało mi się kogoś poznać i... świat się zmienił
znajomość trwała krótko, ale dała mi poczucie, że jestem więcej warta niż myślałam, to ja skończyłam ten krótki romans, bo nie chciałam się jeszcze wiązać, potem była kolejna znajomość i kolejna
nie
nie zmieniałam facetów jak rękawiczki, ale też nie upatrywałam w każdym spotkanym facecie kandydata na męża czy stałego partnera
właśnie w tym pomogły mi te znajomości, w nabraniu dystansu do związków, w uwierzeniu w to, że mogę decydować o sobie
gdyby nie to, pewnie do dzisiaj byłabym sama, a tak... 9 lat temu poznałam faceta (przez internet hihi)
po ponad dwóch latach zostaliśmy parą, wcześniej nawet do głowy mi nie przyszło, że będziemy kiedyś chociaż na chwilę razem
od roku jesteśmy małżeństwem, ślub to była tylko formalność, która przyda nam się w przyszłości
przekładaliśmy go kilka razy, nie ze względu na wątpliwości, a ze względu na to, że nie mogliśmy się zdecydować, czy zrobić go tu, czy w Polsce, i czy papier rzeczywiście ułatwi nam to co planujemy
umawiaj się z facetami, romansuj, chodź na randki, w miejsca klasyczne i te najbardziej zwariowane
to dowartościowuje i pomaga zapomnieć o przeszłości
i pomaga pokochać siebie ![]()
Witam serdecznie
No i po chrzcinach naszej wnusi.
W kościele była grzeczna.
Tylko musiała zjeść, więc dostała butelkę z mlekiem.
Jedzenie na przyjęciu super.
Był również fotograf.
Stanowczo było za gorąco.
Wręcz nie było czym oddychać.
Tam gdzie byliśmy deszcz nie padał.
Ale przejechaliśmy 15 km do swego domu, a tutaj było wręcz oberwanie chmury.
My już tego widoku nie widzieliśmy.
Zastaliśmy tylko olbrzymie kałuże.
Wiem również od sąsiadki, że chwilami padał grad.
Nic bardziej mylnego, że po deszczu jest czym oddychać.
Jest tak parno, że można zawisnąć w tym powietrzu
Ivo tak pięknie napisałaś do Sandry.
Myślę, że twoje słowa bardzo jej pomogą.
Sandra jeśli uwierzysz w siebie to będzie to połowa sukcesu.
No i po chrzcinach naszej wnusi.
W kościele była grzeczna.
Czytuniu
mam nadzieje , że jakieś zdjęcie wrzucisz.
Sandro, mądrze wifa pisze
nie płacz nad rozlanym mlekiem
podnieś głowę i idź do przodu
upadniesz? złap oddech, wstań, otrzep się z kurzu i idź dalej
były jest szczęśliwy? pokaż mu, że Ty też
on do szczęścia potrzebuje kogoś drugiego, widocznie sam ma jakieś braki, Ty pokaż, że potrafisz być szczęśliwa i bez pary, a wtedy para przyjdzie sama ![]()

To co widzisz w innych jest odbiciem Ciebie. Zrozumiesz innych, gdy zrozumiesz prawdziwą siebie.
Witam wieczorkiem.
Czytko, u nas popadalo i dopiero dwie godziny po ulewie zrobilo sie chlodniej.
Bylam u znajomej i musialam od niej wyjsc, bo zle sie czulam, bol z tylu glowy.
To wspolczuje osobom, ktore faktycznie maja problemy np. Z sercem itp. Bo ja nie mam i na mnie ta duchota sie odbila.
Iv, ja bym i porandkowala, ale nie poznaje nowych osob, bo nie mam gdzie. Praca, dom, brak znajomych i zaproszen na jakiekolwiek spotkania.
Musi sie chyba zdazyc cud, zebym kogos poznala, bo gdzie nie ide, to wszedzie widac pary.
Dzis moja znajoma powiedziala, ze niestety, ale takie rozwodki sa niemile widziane wsrod kolezanek. Na szczescie ta znajoma nie ma do mnie takiego stosunku, znam ja odkad skonczylam 16 lat, to moja byla szefowa
A ja tak bardzo chcialabym miec jakas grupke znajomych.
Mam taka znajoma w moim wieku, ale wyglada to tak, ze ona uprawia sport i czesto jej nie ma w domu, a jak ma czas to spotyka sie ze swoimi rodzicami. I generalnie przypada nam 40 minutowa kawa raz na trzy miesiace. Dzis do niej dzwonilam, ale do tej pory cisza.
Cos mi wlazlo w kark i nie wiem czy masaz czy nowe lozko.
Ide sie wykapac. Wczesniej sie balam, bo bylo za goraco.
A moje dzieci zostaja u niego na noc wiec bede sama.
Witam wieczorkiem.
Iv, ja bym i porandkowala, ale nie poznaje nowych osob, bo nie mam gdzie. Praca, dom, brak znajomych i zaproszen na jakiekolwiek spotkania.
Musi sie chyba zdazyc cud, zebym kogos poznala, bo gdzie nie ide, to wszedzie widac pary.
A ja tak bardzo chcialabym miec jakas grupke znajomych.
A moje dzieci zostaja u niego na noc wiec bede sama.
wiesz gdzie poznałam mojego obecnego męża? w necie, na gg
przyznaję, byłam na kilku portalach randkowych
umawiałam się z poznanymi tam facetami głównie po to, żeby nie siedzieć samotnie w domu
Sandra czatuj gdzieś, nie tylko na babskim forum,my z mężem poznaliśmy fajnych ludzi na czatach interii
szukaj pokoju ze swojego miast, ze swojej grupy wiekowej, szukaj wśród samotnych i rozwiedzionych
przygotuj się na różne głupie i obleśne propozycje, ignoruj takich od razu, ale wśród plew trafia się też ziarno
napisałam do Ciebie na priv, mam nadzieję, że się nie obrazisz ![]()
No! Stokrotki stanęłyście na wysokości zadania
- mam na myśli odpowiedzi dla Sandry
brawo
macie racje - i przede wszystkim jest młoda
mieszka w Gdańsku - gdzie wśród turystów - jest anonimowa ![]()
i tam jest gdzie wyjść
Ivory no nie gadaj,że przez Neta poznałaś wartościowego Mena ??? hiii
na portalu randkowym ????
i który z WAS pierwsze napisał ????? ![]()
tak ciut ciut napisz bez szczegółów
a ja dzisiaj w myślach już się urządzam hiiiii w nowym mieszkaniu
znalazłam tak blisko - mieszkanko 43 metrowe - cena normalna
wszystko jest na cacy - tylko III piętro
jedyny minus ![]()
drugie też jest takie samo i też trzecie piętro
w bloku IV piętrowym
MAM na pewno będzie zadowolona - bo blisko na stare śmiecie ( na ławeczki ) i tam mieszkają jej dwie koleżanki - takie od lat
jakby się udało kupić to mieszkanie - to i ją przekonam do tego III piętra - bo przecież od lat tak jest ,że jak na jesień się zamknie w domu - wychodzi dopiero na wiosnę
proszę mi TU
trzymać kciuki hi we wtorek idziemy oglądać to pierwsze
Czytko - super,że chrzciny się udały ....
Iv, nie mam sie o co gniewac. Takie listy sa mile. A Twoj szczegolnie.
Nie potrafie sie do niego teraz odniesc, bo mam zbyt sentymentalny dzien i zbyt mokre oczy bo co chwile sie rozczulam.
Moj blad polega na tym, ze mam miekkie serce i szybko wybaczam.
Tak bardzo boje sie samotnosci, ze jestem w stanie przytulic sie do wroga.
A ludzie to wykorzystuja, chetnych nie brakuje.
Nie mam wsparcia w rodzinie i dlatego lgne do obcych.
Matka, gdyby jej nie braklo pieniedzy, to by nie dzwonila. Do siostry dzwonilam z 5 razy. Bez odzewu. A wiem, ze jest pod telefonem.
A ja ciagle do nich lgne i lgne...
Ide w koncu sie wykapac.
Do potem.
Dziekuje.
Ivory no nie gadaj,że przez Neta poznałaś wartościowego Mena ??? hiii
na portalu randkowym ????i który z WAS pierwsze napisał ?????
tak ciut ciut napisz bez szczegółów
noo poznałam męża w necie
na gg do mnie zagadał, chciałam go spławić ale uparty był
góral jeden no!
a przyznam się Wam, że jeszcze czterech facetów poznałam w necie,
w tym trzech na portalach randkowych
z dwoma z nich coś mnie łączyło,na krótko (romansik taki)
z wszystkimi się przyjaźniłam, kontakt do dziś mam z jednym częsty, z jednym rzadszy, z dwoma okolicznościowy- życzenia świąteczne i czasem słówko zamienione bez okazji
a mąż... długo, bardzo długo był kolegą, aż przestał być ![]()
to długa historia, może kiedyś Wam opowiem hihi
Ba-Cha powodzenia, trzymam kciuki
Witajcie wieczorem.
Dzień był piękny, choć może zbyt duszny.
Dzieci balują gdzieś w mieście, siedzimy we dwójkę. To znaczy każde zajmuje się swoją pracą.
Trudno dodać coś więcej do postów Ivoryvette.
Tylko żebyś się do tego Sandro przekonała.
Mam taka znajoma w moim wieku, ale wyglada to tak, ze ona uprawia sport i czesto jej nie ma w domu,
Jeżeli ta znajoma nie uprawia sportów ekstremalnych, to może zaczniesz razem z nią? Tym bardziej, że jak kojarzę, chyba narzekałaś na nadwagę.
Bacha - trzymam kciuki.
Idę dalej pracować.
Ivko hi no! ale jak na gg ????
miał twój numer od znajomych ??? czy tak po prostu przez pomyłkę czy przypadek losowy ????
piszesz,że Górol
- to rozumiem,że jest polakiem tak ????
znam parę par poznali się w Necie ...
ale to naprawdę czyste przypadki
bo ja jak miałam konta - to niestety same ZBOKI się odzywały zainteresowane tylko jednym numerkiem
i panowie mocno wiekowi - a z mniemaniem o sobie ,że są kawalerami nie do odrzucenia hiiiii
ogladam kabareton
to do jutra
Pindulinki ![]()
Ivko hi no! ale jak na gg ????
miał twój numer od znajomych ??? czy tak po prostu przez pomyłkę czy przypadek losowy ????![]()
piszesz,że Górol- to rozumiem,że jest polakiem tak ????
znam parę par poznali się w Necie ...
![]()
ale to naprawdę czyste przypadki
bo ja jak miałam konta - to niestety same ZBOKI się odzywały zainteresowane tylko jednym numerkiem![]()
i panowie mocno wiekowi - a z mniemaniem o sobie ,że są kawalerami nie do odrzucenia hiiiii
zboki się zdarzają, ale trzeba ich banować i już
a mój góral niskopienny zagadał do mnie, bo znalazł mnie w gg z zapalonym słoneczkiem
zapytał, czy możemy pogadać, myślałam, ze to kolejny zbok, bo to pora zboków była, późna pora
ale on zaczął do mnie pisać fragmentami tekstów z SDM... ja zaczęłam odpowiadać też fragmentami SDM i... tak to się zaczęło,
potem niekończące się rozmowy telefoniczne i w necie
nie uwierzycie, w Polsce nigdy się ze sobą nie spotkaliśmy
wyjechał za pracą najpierw do Austrii, potem na Wyspę, nawet stamtąd dzwonił do mnie codziennie żeby opowiedzieć jak minął dzień, zapytać co u mnie, życzyć dobrej nocy
tak sobie już wtedy ufaliśmy, ze wysyłał mi pieniądze na opłacenie jego rachunków, do rodziny nie mógł wysyłać bo przepadały
po raz pierwszy na żywo, bez kamerki, zobaczyliśmy się na lotnisku, gdy przyjechałam do niego na Wyspę, bo w Pl nie mogłam znaleźć pracy, po sprawie wygranej z pracodawcą
pojechałam, bo mówił, że na święta potrzebny tam będzie jakiś ludź, no i... zostałam ![]()
reszta kiedy indziej hihi
Luc
Chyba możesz gasić światło.
Luc
Chyba możesz gasić światło.
Aleś się rozpisała ![]()
Ja wprawdzie jeszcze spać nie idę (pracuję), ale światło w ramach oszczędności - zgaszę.
Dobranoc.
Obudzily mnie golebie. Tak gruchaja nad ranem, ze nie da sie spac. Obudzily mnie ze snu. Snilo mi sie, ze moj ex chcial zebym nie spotykala sie z tym facetem, co mi ublizal. Tamten dzwonil, ze mnie przeprasza, ze chce przyjechac, a moj ex przyjechal po mnie i mowil, ze chce mnie zabrac do siebie, bo widzi, ze znow sie zwiaze z tym psychopata, co mnie wykorzystuje i mi ubliza.
Taki sen mam prawie codziennie. Meczy mnie, a w realu zadnemu z nich na mnie nie zalezy i jest im to obojetne.
Jedynie co ostatnio moj ex powiedzial jak byl z alimentami, ze mam sobie dac spokoj z nierobem i zebym w koncu go posluchala, bo mowil to mi juz dawno i wiedzial, ze to nie dla mnie, ale ja w to brnelam. Mowil, ze widzi, ze mi ciezko, ale zycie tak sie potoczylo, ze on ma juz nowa rodzine i trzeba z tym zyc, ale woli, zebym zmienila na lepsze a nie gorsze.
Pewnie dlatego takie sny mam.
Leb mi peka. Ide zrobic sobie kanapke moze mi przejdzie.
Iv, ja nie umiem szukac takich czatow, kiedys w takim czyms siedziala moja duzo mlodsza siostra, to wydawalo mi sie, ze to dla debili, bo poziom nie byl nawet niski.
Chcialam sie zapisac na portal randkowy, ale na jednym pytali tylko o seks, jeden chlopak napisal, ze mu sie podobam i chce sie spotkac, a nie mialam wtedy wklejonego zdjecia...a inny portal jest platny.
Wiec odpuscilam.
Hey Stokroty hey Sandro ...
zapraszam na kawkę poranną
>>
Sandra - miałam podobnie na portalu randkowym - nie widząc mnie pisał to samo hi hi
Ivory
oczywiście pozytywnie
:lol: Twoja historia jest prosta - czyta się z uśmiechem

a co to są teksty z SDM????????? he????? ....
jest Twoim równolatkiem??? a może młodszy czy starszy ????
macie jakieś dzieci ???? albo któreś z WAS ma z poprzednich związków ????
Nanusiu tak jak pisze LUCynka aleś się rozpisała ???
senks Mychy za trzymanie kciuków już - tak troszkę możecie popuścić - żeby posty napisać
:lol:
miłego tygodnia
dziś idę do okulisty ![]()
Witaj Basiu.
Mi tez sie czyta fajnie opowiesc Iv, az niewiarygodne.
Mi sie wydaje, ze ja bym do niego nie pojechala, bym sie bala.
Tym bardziej, ze tego, co mi tak ublizal, to od niego na poczatku mialam piekne slowka mile opowiadania, wysylal mi pieniadze, zebym przyjechala, paczuszki z malymi prezencikami. Nawet zabral mnie na wybor mieszkania. Ja zdecydowalam ktore.
Ale balam sie przeprowadzic 200 km dalej. No i co? I im dluzej, tym wiecej sie okazywalo.
Inteligentny na maksa umial to wykorzystac, by psychicznie mnie wykanczac, by mnie osmieszac. I to wszystko ponoc z troski, zeby nauczyc mnie sily w zyciu... Pieniadze na podroz i prezenciki - pozyczal i jak przyjechalam to trzeba bylo oddac. Mialam pozyczyc. Jak to? Nie pozycze? To taka jestem? On sie tak poswiecil, ze go sasiad pozwal o naciaganie i dostal wyrok, a ja teraz zaluje 20 lub 100 zl.?
Takze bym nie uwierzyla i nie doszloby do milosci.
Ide zrobic kawe. Pralka juz sie kreci. A prasowanie niedlugo mnie przerosnie.
Cala noc siedzi mi piosenka disco polo ....fajna dziewczyna ta moja dziewczyna, co fajek nie pali, nie pije wina...
witam poniedziałkowo
naczytałam się mądrych życiowych postów
każdy ma jakies te przejscia ale życ trzeba
wczoraj prezes zabałaganiła,bylismy na działce nad wodą
było nas ponad 20osób,gwar smiech,muzyka,jeszcze troche i bysmy tanczyli,brakło paliwa a ci co nie pili nie kwapili się by dowiesc,trza było pyska utrzec i do domu
troszkę wypiłam ale nic mi się nie dzieje aby tak dalej
miłego dnia
To fajnie spedzilas czas Pigwo.
Ja teraz pije kawe i chcialam isc po ser zolty ale wstyd mi tak rano. I tak zaraz pojde a dziewczyny powiedza zem glupia. Ja nie umiem dlugo spac, szkoda zycia
Doberek dziewczyny
Sandro
nie pójdziesz rano po ser, bo zastanawiasz się
co powiedzą ludzie.
Co ciebie obchodzą ludzie, to Twoja sprawa kiedy i co załatwiasz.
Co do Twoich "chłopów" zapomnij o jednym i drugim.
Pigwunia
jak słyszę fajną muzyczkę, to też mi nogi chodzę,
nawet bez procentów.
Basia
kciuki trzymam, a klikać byde nogami.
:P:P:P:P
Smerfetko
dobrze, że masz chęci i możliwości.
I tak żabo 3maj.
Basiu SDM
chyba oznacza stare dobre małżeństwo.
Dzisiaj przyjeżdża wnuczka ,
wiec dzień zapełniony na maksa.
Miłego dnia.
Heh, witaj Wifo :-)
Tez tak sobie pomyslalam, ze za duzo patrze na innych.
Strata czasu.
Aczkolwiek jak poszlam, to byly komentarze, ze tylko nienormalni o tej porze przychodza.
Ale za to mam zakupy, jeszcze tylko pojde po jajka bo dzis chyba tylko sadzone zjem.
Juz troszke poprasowalam, dzien rozpoczety dobrze.
Ide dalej robic. Glowa nie przestaje bolec.
pijcie te dużą kawę na zdrowie .
SMERFETKO już dawno wypita kawa,teraz cos na obiad by się zdało
ja sobie gotuje bób,reszta będzie jadła szaszłyki,wczoraj nie zdołali zjesc wszystkiego i dobrze bo obiad mam z głowy
SANDRO jak można wstydzic się isc po ser?????/
jestes strasznie przewrażliwiona,nie bierz sobie głupich uwag do serca,gorzej jakbys kupowała wódkę czy piwo ale ser!
pijcie te dużą kawę na zdrowie .
SMERFETKO gratki za 300 poscików,pisz dużo będzie 3000
jestes strasznie przewrażliwiona,nie bierz sobie głupich uwag do serca,gorzej jakbys kupowała wódkę czy piwo ale ser!
Sandro świnte
słowa napisała Pigwunia
Dzień dobry.
Sandro - dużo pracy przed Tobą: żeby nie przejmować się tym co "ludzie powiedzą" (swoją drogą co to za wstyd kupować rano ser, bo kompletnie nie rozumiem), żeby nauczyć się choć trochę asertywności, ostrożności w kontaktach z ludźmi. Twoje pragnienie (skądinąd zrozumiałe) posiadania bliskiej osoby, powoduje, że zanika u Ciebie instynkt samozachowawczy.
Ja pracuję w domu, synuś plewi chwasty hi, hi.
Cześć
Poczytałam co napisałyście.
Kiedy czytam co u Ivki a co u Sandry
widzę dwie zupełnie inne osoby i historie.
Ivo z twoich postów bije radość, szczęście .
Sandro muszę na ciebie wylać wiadro zimnej wody,
żebyś się obudziła z tego letargu.
Twoje myśli, twoja głowa są zaprzątnięte tylko tym,
aby mieć faceta.
Rozumiem cię, jesteś młoda, ale na Boga nic na siłę.
Z tego co piszesz mąż nie był dobry.
Ty jednak cały czas o nim myślisz .
Ten drugi męczył cię psychicznie.
Ale co tam, niech mnie męczy, ty go i teraz przyjęłabyś z otwartymi ramionami.
Dziewczyno, czy aż tak nisko siebie cenisz?
Czy musisz mieć faceta za wszelką cenę?
Jeśli jest ci ktoś przeznaczony, to to szczęście przyjdzie do ciebie w odpowiednim czasie.
Nie jesteś jedyną osobą, która nie ma drugiej połowy.
Nie chciałabyś skorzystać z porad psychologa?
Musisz poczuć się dobrze sama ze sobą.
Terapeuta pomógł by ci w tym.
Nie obraż się, ale czasami takie mocniejsze słowa pomagają, dlatego ci je napisałam.
Mam psiapsiółkę młodszą od ciebie.
Ona zanim coś zrobi, dzwoni do mnie.
Pyta co ja bym zrobiła będąc na jej miejscu.
Mimo dobrej sytuacji finansowej, wysokiego stanowiska w pracy, ona w siebie nie wierzy.
Potrzebuje akceptacji innych.
Wciąż ją utwierdzam w tym, że jest wartościową osobą.
Ona twierdzi, że moje rady, moje opinie są jej tak potrzebne jak chleb i woda.
Będąc gdzieś , coś załatwiając ta dziewczyna myśli o tym, co ja w tej chwili bym zrobiła, będąc na jej miejscu.
Potrafię ją mocno skrytykować, nie akceptować jej decyzji, być na nią zła.
I ona o tym wie, że cokolwiek by się działo ja napiszę prawdę, mimo że ta prawda
jest dla niej bolesna.
Niczego nie owijam w papierek, nie słodzę.
Ona twierdzi, że dzięki moim radom żyje.
Codziennie dziękuje mi wieczorem za to, że jestem .
Może tobie również potrzebna jest taka zaufana osoba, starsza od ciebie,
bardziej doświadczona przez życie.
Myślę raczej o kobiecie, której mogła byś się poradzić, wyżalić.
I poprosić o życiowe mądrości.
Jeśli znajdziesz taką osobę, wysłuchaj także jej problemów.
To ci bardzo by pomogło, wyciszyło, pozwoliło żyć w zgodzie z samą sobą.
Wifciu na chrzcinach był fotograf.
Jeśli tylko dostarczy nam płytkę ze zdjęciami wkleję jakieś zdjęcie.
Trochę to potrwa, bo właśnie wczoraj temu panu urodziło się dziecko
i będzie bardzo zajęty .
Od rana do południa była nawet znośna pogoda.
Ale teraz aż strach wychodzić z domu.
Jest parno, duszno, jak w kotle ze smołą.
Jeśli mój mąż tak mówi to jest prawda.
Jemu ciepło nie przeszkadza.
Ale dzisiaj jest to nie do wytrzymania.
Smerfetko no to sobie potańczyłaś.
Ale chyba za mocne były te tańce skoro wczoraj nie mogłaś się podnieść.
Trzeba mierzyć siły na zamiary.
Za 300 postów bardzo dziękuję.
Bardzo proszę o następne.
Przyjmij skromny prezencik
Czytko, pisze juz chyba piaty post i kazdy wykasowalam. Bo co tu dodawac. Masz racje i nie ma osoby, ktora by popierala moje zachowanie. Malo tego. Ja siebie nie lubie za to, ze tak daje sie ponizac. Mysle i mam swiadomosc, ze to jest dla mnie niedobre, a potem znow robie to samo. I znow jestem na siebie zla.
Czy potrzebuje faceta? Pewnie tak, ale jako wsparcia i przyjaciela. Nie wiem czemu, ale swiadomosc, ze jestem dla kogos wazna mnie buduje.
Choc jak widze jak mezczyzni oszukuja kobiety, to nie chce cierpiec. Tylko obym miala sile komus, kto mnie krzywdzi zamknac drzwi przed nosem i nie zastanawiac sie, czy dobrze sie zachowalam i jak on sie teraz z tym czuje...

Witam moje Kochane Stokroty ![]()
Powróciłam z podróży i teraz wezmę się za czytanie aby wiedzieć co narozrabiałyście.
Ło rety, jechałam pociągiem w ten upał, pełne obłożenie bo w przedziale 8 osób i nie dochodził powiew z okna , jestem ugotowana i upieczona ale wieczorkiem zajrzę, na razie pozdrawiam milutko ![]()
Klaudynko - witaj wreszcie ![]()
Opowiadaj.
Witam Lucynko teraz muszę wymoczyć moje grzeszne ciało i poczytać co pisałyście, ale najpierw kąpiel, ja byłam u rodzinki na Dolnym Śląsku, było przesympatycznie ale miałam tylko możliwość na kilka dni pojechać. Telepałam soię w ten upał pociągiem i autobusem, od wczesnego ranka , ale wszędzie dobrze a w domu najlepiej.
Tam gdzie byłam to moje rodzinne miasto i niestety nie zdążyłam spotkać się z koleżankami ze szkoły a raz mi się tylko udało. Naprawdę dziwnie wyglądamy po 40 latach niewidzenia hi, hi niektóre niewiele się zmieniły ale niektórym czas nie jest przyjazny, no cóż , samo życie. Wpadnę wieczorkiem , nawet troszkę póżniej jak nie powali mnie zmęczenie.
dziękuję cytko pigwunia ,faktycznie 300 nawet się nie spojżaąłam .u nas była burza i deszcz ale dalej duszno,lubie ciepło tylko ze jak duszno to u mnie na 2 piętrze w bloku duchota.a przez moja chorobę żle mi się oddycha .no cóz zycze miłego wieczoru wszystkim netkom.
Klaudynko
witaj na łączce.
Sandro
przydałby się Tobie terapeuta.
Ile już tu naklikałyśmy postów, jakoś nic z tego nie wychodzi.
Witaj Wifciu
U mnie teraz mocno się pochmurzyło, ale przeganiam w Twoją stronę , bo u Ciebie widziałam dzisiaj że upał był i sucho a ja w pociągu siedziałam na Twojej stacji pół godziny
więc obadałam.
BASIA nie dała komunikatu z wizyty u weterynarza,reszta spi?
BASIA nie dała komunikatu z wizyty u weterynarza,reszta spi?
Pigwuniu
nie śpi, ale grzmi, wiec za chwilkę muszę wyłączyć laptusia.
cześć dziewczyny
Tak, SDM to Stare Dobre Małżeństwo
mój mąż i ja jesteśmy mniej więcej w jednym wieku, on 3 lata młodszy
nie mamy dzieci ani z poprzednich związków, ani wspólnych, w poprzednich nie wyszło... teraz już za późno, ja nie mogę, bo hormony jakieś nie takie u mnie
Czytko piszesz, że z moich postów bije radość i szczęście, tak, nauczyłam się być szczęśliwa mimo przeciwności losu
a w sumie mogłabym się załamać, bo ponad 3 lata leczenia niepłodności zaowocowały jedynie zwiększeniem wagi, nigdy nie byłam szczupła, teraz jestem otyła, na dodatek lekarz powiedział, że jestem za stara na refundację in vitro i za gruba, a sam mi przepisywał leki, po których tyłam w tempie błyskawicznym i nie chciał zmienić, a miał taką możliwość, wiem, bo sprawdzałam
dużo by gadać o tym lekarzu, ale nie ma o kim, niech go diabli wezmą
myślimy o adopcji lub rodzicielstwie zastępczym ale to bardzo trudna decyzja
mam problemy ze zdrowiem, nie tylko ze względu na wagę
tarczyca, woreczek żółciowy i problem z cukrem, na szczęście jeszcze nie cukrzyca, do tego słaba odporność i ciągłe problemy z oskrzelami, na pograniczu astmy,
problemy z kręgosłupem, jeszcze z dzieciństwa
silne soczewki kontaktowe
po pierwszym małżeństwie do tej pory mam lęki i zaleczoną depresję (ex gnębił mnie fizycznie i psychicznie, jest chory psychicznie, agresywny i w dodatku nie chce się leczyć, bo uważa, ze jest zdrowy), umiem nad nią panować (wyuczone i wytrenowane u terapeuty, będę ją za to błogosławić do końca życia), ale czasami udaje się jej podnieść łeb i mnie zdołować, na przykład po tym, gdy wspomniany lekarz wydał "wyrok" co do posiadania dzieci... oj wtedy wpadłam w głęboką depresję znowu, ale wyszłam sama, bez leków
mąż też ma problemy ze zdrowiem,
mamy kłopoty finansowe (dlatego mieszka z nami współlokator- łatwiej żyć)
rodzina w Polsce - ojciec, jego żona (moja mama nie żyje od 10 lat), siostry mojej mamy - wszyscy chorują i to poważnie i gryzę się tym,
rodzina męża z kolei jest taka, że praktycznie nie utrzymujemy kontaktów
nie wiem co będzie z tym naszym dokiem, jakoś opornie idzie to wszystko
w sumie chyba mogłabym się załamać prawda?
mogłabym ale po co?
żeby dać satysfakcję losowi i nieżyczliwym ludziom?
NIGDY W ŻYCIU!!!!
mój optymizm jest po części naturalny, wrodzony, po części wyuczony u terapeuty
dziewczyny, to teraz wiecie już prawie wszystko, napisałam to nie dlatego, że potrzebuję pociechy, czy wsparcia, ale żeby pokazać sandrze, że ze wszystkiego, z każdego doła można się wygramolić
aż mi wstyd, że to wszystko napisałam, bo to w sumie nic o czym warto mówić i nie lubię o tym pisać
uwierzcie mi
JA KOCHAM ŻYCIE!!!!
sandro
popieram wifę i czytkę
terapeuta to nie jest wstydliwy temat
warto się przełamać i pójść do specjalisty po pomoc
w końcu psycholog od tego właśnie jest
jak bolą nerki idziesz do urologa, jak boli żołądek do gastrologa, to dlaczego miałabyś się wstydzić pójść po pomoc do psychologa gdy boli Twoje biedne, zgnębione Ja??
hey wszystkim wieczorkiem
Pigwa to do mnie było z tym weterynarzem ???? he ???? a zasadzić Ci kopa ???? hiiii
byłam u okulistki - wszystko ok- do czytania mam : +1,75 w obydwu patrzałkach - ciśnienie oczne b. dobre
po południu jak przyszłam - odpaliłam nawet Netki
no! ale siła wyższa - zawołano mnie na plOOOOOOteczki jakże miłe ![]()
do tej pory klachałyśmy - dzisiaj jest chyba jakiś dzień zwierzeń - bo i jedna sąsiadeczka miała potrzebę wyrzucenia swoich zawirowań życiowych
no i TU na cafejce - pierwsze Czytka napisała do Sandry teraz Ivory ...
uwielbiam czytac takie wypowiedzi ![]()
Ivko
i tak żabko trzymaj.
Miło się czyta tak szczery, optymistyczny post.
Sandro
zobacz jakie życie może być piękne, nawet jak się ma kłopoty.
Ivko
nawet mnie podniosłaś na duchu,
chociaz oprócz chorób / eeeeee każdy jakieś ma/ żyje mi się wygodnie i spokojnie bez większych zawirowań.
Witam, ja juz chodzilam na terapie. W duzej mierze opanowalam nerwice lekowa.
Ale nie podnioslo to mojego poczucia wartosci.
Jednak sprobuje, jutro bede w osrodku, spytam kiedy mozna sie rejestrowac.
U nas z tym kiepsko, bo kiedys trzeba bylo sie rejestrowac w czasie jak jest psycholog, a jak jest to ma pacjentow i trza czekac, a osrodek mam daleko.
Ale zorientuje sie.
Ciesze sie, ze mam Was, to dla mnie duze wsparcie, brakuje mi tylko takiej kumpeli w realu.
Iv, duzo napisala o swoich przejsciach. Dziekuje, ze mimo tych przezyc potrafisz jeszcze mi pomagac z taka cierpliwoscia.
Piszesz, ze z natury taka jestes. Ja chyba na odwrot, mam tak chyba po matce. Moja matka jest mistrzynia ale w ublizaniu mi i siostrze i w szantazach.
Juz jej sms ze sie zabije mnie nie wzruszaja.
Jak zadzwonilam do niej powiedziec, ze odmowiono mi przydzialu mieszkania to odebrala ochrypnietym CZEGO? A potem dodala - A CO JA MAM Z TYM WSPOLNEGO?
A ja chcialam tylko pogadac.
Takze nie mam po niej wrazliwosci - to na pewno, ale czemu dzieki niej nie jestem silniejsza to nie wiem. :-)
Dzieki Wam za to jest mi latwiej
Sandra - real realem
a Tu na cafejce masz możliwość - przeczytania swojej wypowiedzi - no i więcej Stokrotek tu jest
niż jedna no może dwie koleżanki ![]()
zmykam
do jutra Pindulinki ![]()
aj tam, aj tam
słodzicie mi tak, że aż mam rumieńce
po prostu chciałam dać kopa na rozpęd sandrze żeby ruszyła do terapeuty
w sumie... mam koleżankę, jest co prawda socjologiem, a nie psychologiem ale umie wyciągać z dołów, to s umie pokrewne kierunki, tyle, że zapracowana po uszy, więc nie wiem, czy podjęłaby się terapii przez net
najlepiej byłoby tak twarzą w twarz
dziewczyno, poszukaj, znajdziesz pewnie nie jednego terapeutę
a być może i terapie za darmo się trafią, ja pierwszą przerabiałam za darmo, trzy miesiące rozmów i leków, potem było sanatorium (miesiąc) i to na prawach i warunkach szpitala psychiatrycznego, takie centrum terapii nerwic, tyle, że nie byliśmy jak pacjenci, a jak bywalcy sanatorium traktowani, tam miałam terapię indywidualną i grupową, obie mi pomogły, potem na finał miałam pół roku indywidualnej terapii (prywatnie), na której już nie leczyłam depresji i nie wychodziłam z dołków, uczyłam się na niej jak zapobiegać następnym falom depresji i jak z nimi walczyć jeśli jednak nadejdą
coś mi się własnie przypomniało
sandro i reszto dziewczyn!!
macie doła? gorszy dzień? a może po prostu chcecie się zrelaksować?
wiecie co na to pomaga?
trening autogenny Schultza!!
http://www.youtube.com/watch?v=eZttj0gfJPo
znalazłam taki, nawet fajny lektor
jak będziecie chciały poszukam lepszej wersji
mnie to totalnie relaksuje, wycisza, pozytywnie nastraja
sandro nie przestrasz się, jak pierwszą reakcja podczas słuchania będzie sen albo łzy, organizm się w ten sposób oczyszcza z negatywnej energii
po prostu słuchaj regularnie
sandro i reszto dziewczyn!!
macie doła? gorszy dzień? a może po prostu chcecie się zrelaksować?
wiecie co na to pomaga?
trening autogenny Schultza!!
Ivko
nie mam doła, ale chętnie posłucham.
tu wersja z innym lektorem i bez zbędnych wstępów
chociaż osobiście wolę taki 20 minutowy, wtedy jest czas na pełne rozluźnienie
http://w61.wrzuta.pl/audio/9QqdMsGoUlZ/ … bry_lektor
tu wersja z innym lektorem i bez zbędnych wstępów
chociaż osobiście wolę taki 20 minutowy, wtedy jest czas na pełne rozluźnienie
http://w61.wrzuta.pl/audio/9QqdMsGoUlZ/ … bry_lektor
Ivko
posłuchałam z 1,5 minut, fajne i do tego ten szum morza.
Zapisałam sobie w zakładkach obie wersje.
Ivko
posłuchałam z 1,5 minut, fajne i do tego ten szum morza.
bossko co?
na terapii miałam tez półhipnozę, też fajna sprawa ale to tylko z fachowcem można zrobić
trafiłam właśnie na stronę z różną muzyka relaksacyjną
małż sprawdzi czy bezpieczna (trzeba się logować żeby ściągnąć)
jak będzie ok to mogę na priv wysłać to co ściągnę, kto co będzie chciał
trafiłam właśnie na stronę z różną muzyka relaksacyjną
małż sprawdzi czy bezpieczna (trzeba się logować żeby ściągnąć)
jak będzie ok to mogę na priv wysłać to co ściągnę, kto co będzie chciał
Dzięki.
Idę myc moje grzeszne ciało.
Dobranoc Ivko i dziewczyny
Wybaczcie mi Stokrotki ten chwilowy zastój.
Przyrzekam ,że nadrobię zaległości ,jak uporam się z problemami.
Buziolki,jak mawia Basia dla wszystkich,
Skoro Nanusia zaczęła z prośbą o wybaczenie, to ja również się dołączam.
U mnie chwilowy dołek, ale będzie dobrze, jak zawsze. Mam nadzieję.
Pozdrowienie dla wszystkich Stokrotek.
Nanusiu - jasne, że wybaczymy ![]()
Strzałko - takoż ![]()
Pod warunkiem, że odpiszesz mi na maila ![]()
Padam na twarz.
Dobranoc.
zapraszam bo widze że nikogo nie ma . ja wstałam szybko ,miałąm cała noc balkon otwarty ,ale nie wiem czy mi to na zdrowie wyjdzie słonce znów wychodzi . pewnie znowu upał,wczoraj bolałą mnie głowa byłam ugotowana normalnie dziś nie wiem piję kawe bo mam kilka spraw w mieście do załatwienia no cóż jak trzeba z rana zupe ugotuje bo jak wróce to już mi się nic nie będzie chciało .

Cześć Smerfetko, to i ja dostawiam się do Ciebie z kawką, jak mnie ona nie postawi na nogi to cały dzień będę skisła. Jak na mnie obudziłam się skoro świt o 5.00 a to nie jest przyzwoita godzina ażeby dzień zaczynać, ale wczoraj była potężna burza wieczorem i mnie zmogło wielkie spanie. A teraz zachmurzone na szaro a łeb boli jakby nic lepszego do roboty nie miał.
Zaraz wstanę i dzień zacznę od zakupów.
Pozdrowionka dla wszystkich dziewczynek i miłego dnia życzę, dzisiaj będę zabiegana wiec do wieczorka ![]()
Strony Poprzednia 1 … 581 582 583 584 585 … 1,579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024