Wróciliśmy z zakupów. Były duże, bo już chyba z miesiąc takich nie robiliśmy.
Na dodatek córka mnie ubrała w zwrot rzeczy do 2 sklepów (bo ona się uczy do sesji). Zajęło mi to, bagatela, 1,5 godziny. Małżonek już nogami przebierał.Ba-Cha napisał/a:LUCynka - [/b] co ja CI zrobiłam ,że mi podsyłasz burze ??? he????
:lol: to od Ciebie idzie ....
zrobiło się czarno - za moment pierdyknieBo Ty za blisko mieszkasz
U mnie cały czas przechodzą burze. Teraz jakby się trochę przejaśnia.Synuś jest do mnie podobny i basta. I do mojego Taty.
Córka jest bardzo podobna do mojej Mamy - była bardzo piękna.
Wyszło na to, że do mojego męża żadne z dzieci nie jest podobne hi, hi.Wielbicielu - bardzo dziękuję. Takie słowa od człowieka takiego jak Ty mają podwójną wartość.
Nawet jeżeli były troszkę na wyrost
Luc, tak mi miło. Dziękuję Ci bardzo! Przeceniasz moją skromną osobę. Ja z kolei nie jestem podobny do swoich Rodziców, a do Dziadka. Ze strony Mamy. Udanej sesji dla Twojej córki.
















