Witajcie pracusie
jak widzę to tylko ja jestem leniwiec pospolity, dzisiaj od nocy łeb mnie napinkala, pogoda taka że ni wypiął ni przypiął, słońce i ciężka aura, chmurzy się ale nie widać deszczu a mógłby spaść choć troszkę , jestem senna i do doopy jak mój lapek. 
Nanusia Ty jesteś jedyna w swoim rodzaju i z jedzonkiem i z pracą , jak czytam co jesz to podziw mój jest wielki a jak poczytam co robisz pracując to nie wiem czy się cieszyć że możesz to wszystko zrobić ,
czy Ci współczuć , że aż tyle robisz 
Wifciu nie dawaj mi tej swojej pogody, bo chcę odpocząć w letniej pogodzie jak się uda.
My też nie mamy Wifciu altanki, w formie altanki mamy drewutnię na drewno opałowe. Ale przy naszych żyjątkach ssąco-fruwających to nie możliwe jest przebywać dłużej na ogrodzie.
Czytuniu, ja też kupię taki garnek na gotowanie rosołu, dawno zauważyłam że te metalowe garnki wchodzą w reakcję z potrawami i na drugi dzień na. rosół czy zupa ma inny smak, niedobry. Ale też taki garnek kupię do kompotu gotowania, w ogóle te garnki metalowe nie spełniają swojego zadania, patelnie już powymieniałam na ceramiczne i dobrze zrobiłam są świetne.
[b] Morawko podziwiam Ciebie ze mimo pięknej pogody chce Ci się chodzić do lekarzy i na badania, ja po ostatniej zimie nabrałam takiej niechęci do tzw. leczenia że póki mnie nie wywiozą to lekarz mnie nie zobaczy. Hi, hi kiedy zrobisz porządek ze swoim woreczkiem?
Strzałko jak będziesz grzeczna to synuś pozwoli Ci pobawić się piłeczką 
Smerfetko jak przeżyjesz cały dzień ? jak od 3-ej już nie śpisz? może brałabyś coś lekkiego na spanie, bo nie śpiąc dajesz organizmowi popalić.
Pozdrawiam Wielbiciela