Hi, hi hi- Iwo dobre, ja również nie wiedziałam do końca jak ten test rozwiązać.
Basia, od rana chłop kręcił się jak gówno w kiblu, nie wiedział z której strony ugryźć robotę a teraz kończy walkę z trawnikiem hi, hi , ja zaproponowałam sprzedać działkę i wypuścić się na Wyspy Kanaryjskie gdzie nie musiałbym walczyć z chwastami z tymi ukorzenionymi i z tymi na dwóch nogach, nawet ten na czterech zapomniał o posłuszeństwie wobec mnie, trzyma sztamę z jajecznym hi, hi. A to przecież ja tę bandę karmię

Pogodę mam dzisiaj jakw lecie, nawet wiatru nie ma, słoneczko grzeje , chodzę w lekkiej bluzce a u mnie to cud.
Lucynka, bądź człowiekiem i podrzuć mi troszkę tej czupryny, ja potrzebuję trochę z przodu bo w latach durnych i chmurnych ćwiczyłam wszystkie kolory , niebieski i zielony też miałam przez przypadek stąd wylniałam z przodu a z tyłu mogłabym flancować hi, hi 
Wifciu, ja myślę ze nie ma co wracac do fioli, choroba to choroba i z nią się nie wygra , niech dziewczyna zdrowieje a przynajmniej lepiej się czuje.
Reniko, Tobie życzę dużo przyjemnosci z gośćmi a mało roboty przy goszczeniu, ja zawsze narobię się gościnnie a i tak na końcu gary i sprzątanie, ech chyba antygościnna się zrobiłam w końcu z latami jakiś urok trzeba miec 
Nanusia, a Ciebie to obszczekam za nieobecność tak długą że sama juz zapomniałaś jak długo Ciebie nie było, a ja liczyłam te dnie i wyszło mi stanowczo za długo. Na drugi raz jak bedziesz planowała taki urlop , to poproś o niego na piśmie hi, hi . A tej za dużej kondycji , to mnie daj bo ja mam ostatnio jej za mało, czym więcej pracy , tym mniej siły , więc liczę że podzielisz się kondychą ze mną. Wiem że żądam i prosze za dużo , od Lucynki włosy, od Ciebie siły ale najważniejsze że kasy nie wołam hi, hi. Trzymajcie się ładniutko, wieczorkiem zajrzę.