Witam Stokrotki
Pogoda ładna słoneczna,choć nie upalna.Wszystkie okna pootwierane.
Może to świeże powietrze postawi mnie na nogi,po 2 intensywnych dniach.
Strasznie mi się spodobało,że Pigwa z mężem gadała w kościele o ...żarciu hi hi.
U mnie świeta wyjdą inaczej niż planowałam,a to wszystko za sprawą mojej kuzynki ,a właściwie kuzynki exa.
Mieli być u mnie całą rodziną i na śniadaniu i właściwie prawie całe święta.
Ale kuzynka przyszła sama mówiąc ,że mąż się rozchorował, a syn ?
Właśnie wyjechał z Polski.Myśleliśmy że na jakiś urlop,a okazało się ,że na stałe ,na dodatek do bardzo dalekiego
i egzotycznego kraju -12 godzin lotu samolotem,nie licząc międzylądowań.
Wszystko utrzymywali w takiej tajemnicy,jak kiedyś ucieczki na zachód.
Teraz wszyscy się zajmujemy kuzynką , ona ciągle płacze,bo to jedynak i wcześniej jak za parę lat nie przyjedzie.
Nie jestem przejedzona,choć zjadam potworne ilości ,bo nie licząc sobotniego przyjęcia ,wczoraj od 19 do nocy też pojechałam w gości.
Nich nikt mi nie mówi,że te truskawki hiszpańskie są beż smaku.
Mam ciasto z bitą śmietaną,truskawkami i galaretką,wczoraj jadłam tort z kremem i tymi truskawkami i były pyszne.
Szkoda,że wczoraj nie widziałam tu mojej sympatii Jadwisi vel Ireny.
Wyzywa Ewkę i Czytunię od starych bab,a ona jest dużo starsza.
Kiedyś jak tu rozrabiała,to zamieściłam jej fotkę.
Niestety kobieta ma chyba rozdwojenie jaźni.
Ewka
Ja pamiętam,za co Cię zbanowali .Stałaś się kozłem ofiarnym właśnie takiej pyskówki.
Basiu
Fotki chyba jednak będą po świętach.
Muszę się wziąć za obiad ,bo goście nie będą przecież siedzieć przy zimnych półmiskach.
Niestety będą się zjeżdżać na raty.

































