Córka książkę wczoraj dała.
Uprzedzała, uprzedzała ?
?Pełno seksu i perwersji,
Aż się w głowie to nie mieści.?
Lubię książki, czytam dużo,
Dotąd czytam aż mnie znużą.
A najczęściej w łóżku leżąc,
Spać czy czytać czasem ważąc.
No więc biorę w ręce książkę,
Światła puszczam większą wiązkę
I przewracam pierwszą kartkę,
Nuda ? chyba nic nie warta.
Jeszcze mnie to nie zmuliło,
Czytam dalej, nic na siłę.
No i w końcu coś się dzieje,
Ludzie ? chyba oszaleję.
Christian Grey w niej opisany,
Który nie ma w seksie granic.
Pejcze, bicze i kajdany
Wciąga książka mnie ? o rany.
Seks analny, seks oralny.
Tu nie można być normalnym.
Pięć pozycji w jeden raz.
Może spać najwyższy czas ?
I spojrzałam na zegarek.
- Ale ze mnie ?nocny Marek?.
Pora iść już chyba spać.
Rano przecież trzeba wstać.
Budzik ?darł? się tuż przy głowie,
Nic ja z tego se nie robię.
W erotyczny sen wtopiona,
Ramionami otulona,
Oczy swoje otworzyłam
Myśląc ? gdzie dziś w nocy byłam ?
Czas już wstawać, koniec snów.
Dziś wieczorem czytam znów.

