Witam Stokrotki
U nas nie ma żadnego nawrotu zimy,najwyżej jesieni,bo jest deszczowo.
Moja beretka nie ma antenki.
Jak było bardzo zimno,to na ten kawałek z zumby do auta zakładałam kaptur od pikówki,ale teraz ,to tylko
beretkę bo mam głowę spoconą a w kapturze za gorąco.
Angora jest naturalna,to zanim dojadę do domu,to mam łepetynę suchą 
Ja ją noszę jak czapkę,czyli całą naciągam na głowę ,a nie jak Francuzi beret na bakier
W szkole nie nosiłam beretu,bo mieliśmy,tak jak wszystkie szkoły artystyczne ...czapki studenckie,takie z daszkiem.
i to był największy szpan tamtych czasów.
Te czapki nosiło sie już od pierwszej klasy podstawówki.
Brakowało mi dzisiaj ruchu i poćwiczyłam przez pół godziny zumbę.
Zaraz lepiej mi pójdzie gotowanie zupy na obiad.
Widział kto samą zupę ogórkową, bez mięsa na niedzielny obiad?
Na deser upiekę grzebyczki z powidłami i się najem hi hi.
Luc
Chyba to jedzenie w restauracji ,jakieś super nie było,że smakowało dlatego,że nie musiałaś sama robić.
Ostatnimi czasy zauważyłam,że albo są dania udziwnione i nie wie się jak to powinno smakować,
albo tradycyjne,ale gorsze niż w domu.
Powoli przestaję lubić lokale.
Może i dobrze hi hi