Witam Stokrotki
Mało będę tu dzisiaj,bo pogoda piekna i trzeba coś w ogrodzie zrobić.
Na dodatek po południu,ale na obiad przychodzą goście i już pieke półtora kilo wołowiny,żeby dobry sos był do klusek.
Upieke jeszcze grzebyki z powidłami,bo nie wiem ,jakie ciasto przywiozą.
Ba-Cha napisał/a: Hey KOBITKI
ależ jestem zdumiona pozytywnie - że miałam prasówkę - przeczytałam i teraz do żadngo postu się nie odniosę
bo nie wiem do której Mychy odpisać 
.
NO NIE
To my sie tu produkujemy a Tobie się nie chce odnosić ?
Zastrajkujemy i żadnej prasówki nie bedziesz mieć. 
Polecisz rano do kiosku po gazetkę hi hi
Czytuniu
W mieście bardzo popularne są panie do sprzątania.
Jak ktoś ma zajmującą pracę i duży dom,to nie ma sensu,żeby swój wolny czas poświęcał,na pucowanie chałupy.
Gdybym była pedantką,to pewnie musiałabym mieć kogoś na cały etat.
Wifa
Chyba się kapnęłam co Morawka napisała.
W moim tłumaczeniu hi hi ,to jest,że na temat swoich koleżanek napisała już w poście do mnie.
Jeśli idzie o zazdrość ludzką,to w moim środowisku jest bardzo duża.
Oczywiście nie dotyczy ona takich rzeczy ,jak kanapa czy nawet samochód,bo jak ktoś kupi ekstra auto,to się wszyscy cieszą ,że dobrze idzie w naszej branży,
ale o dotacje unijne załatwiane różnymi "sposobami".
A są to kwoty setek tysięcy euro.
Może nie chodzi nawet o te pieniądze,ale potem o chwalenie sie i wywyższanie ,jaki to ktoś jest obrotny.
Biorę się za umieszanie oprysku na brzoskwinie ,co by im lisci szlak nie trafił,bo już są paczki.
Kwiaty dostałam.
Wiśni w czekoladzie nie dostałam
,bo mam zapas.
Pieniędzy nie chcę ,a nie trafionych prezentów,to już wcale.
Pieniądze ,to może i bym chciała ,ale w takiej ilosci,jakiej mój jeszcze w życiu nie widział na oczy 