
Witam Stokrotki w Stokrotkowie, miłego i słonecznego dnia życzę, u mnie pogoda jak u Babci , ale i tak zrobię przemarsz po zakupy.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Strony Poprzednia 1 … 169 170 171 172 173 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Witam Stokrotki w Stokrotkowie, miłego i słonecznego dnia życzę, u mnie pogoda jak u Babci , ale i tak zrobię przemarsz po zakupy.
Podobne tematy
ciao
rano deszcz popadal,teraz buro i ponuro
cwietki dla BABCI,moje gratulacje

witam stokrotki
juz po wyrwaniu korzenia ,jednego wyrwala za tydzien drugi
geba znieczulona ,nic nie bolalo ,ale nerwy okropne
jakas babka siedziala na poczekalni ,i mowi do mnie pani sie nie boi ,ja to moge na zywca wyrywac
bobasek mowi ciekawe hi hi
Witam Stokrotki
Mam chwile przerwy,to i poczytałam a nawet napiszę.
Basia wczoraj pytała
jak mówią do nas nowe synowe.
Moja jest nią prawie 6 miesięcy.
Najpierw przez 4 męczyła się przeokrutnie mówiąc do mnie bezosobowo.
Chwilami nawet wolała się nie odzywać.
W końcu jej powiedziałam,że ma mówić do mnie obojętnie jak chce
byle nie babcia,ale żeby się tak nie męczyła.
No i zaczęła używać słowo mama.
Tyle ,że mówi do mnie w 3 osobie,co chyba jest jeszcze gorsze.
Oboje ją z synem poprawiamy,zwłaszcza ,że do swojej mamy tak nie mówi.
Wiem skąd jej się to wzięło.
Jak mówiła pani ,to ta 3 osoba była naturalna
a teraz zastąpiła słowo pani na mama i wychodzi horror.
Jak ktoś nie rozumie o co mi loto,to dam przykład.
Dzwoni do mnie ,że kupuje sobie płyny do czyszczenia zmywarki
i pyta
Mamo,
czy kupić mamie też te płyny?
zamiast
Mamo,
czy kupić tobie też te płyny?
Na wsiach kiedyś do ojca to mówiło się nawet w 3 osobie liczby mnogiej
np.
Czy ojciec pójdą dzisiaj na pole?
A to jak się nasze dzieci do nas zwracają,to kiedyś rozmawiałyśmy
o tym na spotkaniu Pyrkowym.
Nasze dzieci bardzo lubią w szczególnych sytuacjach,zwracać się do nas
imieniem metrykalnym,ale bez żadnych zdrobnień.
Najważniejsze,z ostatniego spotkania:
Lusilce w tym roku wyszły super ogórki kiszone
dzięki Stokrotkom,a zwłaszcza Babci.
A ja moim dałam ostatnią szansę.
Kiedyś wychodziły mi znakomite
a ostatnie lata ,takie sklepowe.
Postanowiłam,albo będą znowu super,
bo zwykłe ,to mogę sobie kupić bez roboty
albo koniec z kiszeniem.
Przyłożyłam się do nich szczególnie.
Słoiki dobrze wyparzone,
woda ze studni
sól kamienna nie jodowana
więcej chrzanu.
I wykorzystały daną im szansę
i są najlepsze w historii mojego przetwórstwa.
Aha
mój syn mówi do teściowe od pierwszego dnia mamunia
nigdy mama ani mamusia ,tylko mamunia.
Jak go zapytałam,dlaczego akurat tak
to powiedział,że ona jest taka mamunia.
Może dlatego,że ma 3 córki i 2 wnuczki
i jest bardzo delikatna.
Witam, biedniejszą o jeden korzeń, Morawkę, zadowoloną Lenkę i Nanusię, która zrobiła ogóreczki, najwspanialsze w swoim dorobku gospodarczo-przemysłowym
:):):)
Mamo,
czy kupić mamie też te płyny?
zamiast
Mamo,
czy kupić tobie też te płyny?
Nanusiu, ja uważam, że Twoja synowa, wyraziła się poprawnie.
Nie jest z Tobą na Ty, więc powiedziała:mamie, zamiast Tobie. Mogła też powiedzieć: czy kupić dla Mamy, ale jedna i druga wersja jest mi bliska.
Moje dzieci zawsze tak do mnie mówią, bo nigdy nie zwracały się do mnie per Ty.
A Twój syn, musi bardzo lubić swoją Teściową, dlatego mówi do niej tak "pieszczotliwie"
Idę zrobić obiadek, dzisiaj gulasz z makaronem i wczorajsza sałatka z ogórków, bo sporo zostało.
Drinki dla każdej chętnej Stokrotki:):):):):)
W podziękowaniu za miłe życzenia i kwiatki.

http://image1.obrazki.org/milego-czwartku_IMR1x.JPEG
Hey - popołudniowo....
Nanusiu -
przeczytałam Twoją odpowiedź z uśmiechem - hiiiii ...
pożyjemy .... zobaczymy .... jak moja Synowa - będzie się do mnie zwracać....
Ona jest - w gorszej sytuacji - bo jest na co dzień ze mną hiiii
Morawko najważniesze ,że już po PTOKACH !!!
- za tydzień to już pójdziesz na luzie
a do Ciebie - jak Synowa się zwraca ????
Lenko to pytanie na obrazku : jak się pozbyć brzucha - by cycki zostały ????? hiiiiiiiii
to mój problem odwieczny
:lol:
do wieczorka....
Witajcie,
Jestem tak padnięta po pracy, że jak będę pisać głupoty to mnie poprawcie.
Oczywiście zaraz po powrocie musiałam podać teściowej obiad. Dla wyjaśnienia - wszystko było gotowe tylko podgrzać.
Ale już wyjechała
z moim mężem. no to spokój.
Morawko -
To może teraz pójdziesz za ciosem i zrobisz generalny przegląd ząbków?
Ja zawsze w takiej formie jak synowa Nanusi zwracałam się do mojej Mamy i tak samo zwracam się do teściowej. Forma - "ty" nawet z dodatkiem "mamo" mi nigdy nie pasowała.
Leżę i będę jeszcze leżeć ![]()
Witajcie popołudniowo,
spracowałam się juz na dzisiaj dosyć.
Teraz będę garować razem z menem na łózeczku./on juz grzeje swoje miejsce od godziny, ale go rozgrzeszam, bo jest przemęczony/.
Jak mróweczka uwojałam się w kuchni od rana, jutro dokończę dzieła.
Nanusiu-Twoja synowa uzywa takiej formy, jakiej i my uzywalismy w stosunku do swoich rodziców/tatusiu-może się tatus napije herbaty?/
Dzis uwazam,ze to bylo archaiczne i w którymś momencie zmienilismy to/tato, napijesz się herbaty?/, a to za sprawa jednej jego wnuczki, która to pierwsza wprowadziła.
Mój zięć od poczatku nie miał problemu z mówieniem do mnie "mamo".
Natomiast moja synowa miała problem, i jakis czas omijała mamo.Ale kiedyś powiedziała -chyba z rozpędu- i tak już zostało.
Widocznie ten pierwszy raz jest decydujący.
Ja- jak pamietam- powiedziałam do tesciowej /tej pierwszej/mamo w dzień slubu i miałam to z glowy.
Natomiast moja druga tesciowa sama mi zaproponowała ,abym przeszła z pani na mamo /duzo przed ślubem/, bo powiedziała,że żadna z kandydatek jej syna na synową nie pasowała do tej nazwy tak mocno jak ja.Od razu powiedziała:pasujesz do mojego syna i tego domu/cokolwiek by to miało znaczyc/.
Stokrotki, trzymajcie się, miłego wieczoru.
To teraz rozumiem moją synową.
Ale ponieważ ja do swoich rodziców ,
oboje z mężem do teściów,
moja mama do mojej babci
mój syn do mnie,
wszyscy co prawda zamiast imienia mówilismy
mamo,tato ,babciu ale dalej na TY
to mi nie pasuje ,tak jak na razie mówi moja synowa.
W moim otoczeniu,nie znam tak mówiących ,jak synowa.
Nie wiem czy to ma znaczenie rejon,czy pochodzenie?
Bo wiek nie
w końcu to Ja tutaj jestem najstarsza.
Tylko przypominam tym młodszym Stokrotkom.
Basiu
Kuchnie macie osobne?
No wiesz nie chodzi mi o pomieszczenie
tylko o zakupy,gotowanie itp
Nanusiu, w metryce kafejkowej masz wpisane 50+, więc nie wiem, czy tak na prawdę jesteś Seniorką Stokrotkowego Rodu.
Uważam, że wiek, nie ma nic wspólnego z samopoczuciem.
Są 20-to letnie "staruszki" i 80-cio letnie panie, pełne wigoru, szalonych pomysłow i posiadające to "coś", co przyciąga do nich młodzież.
Czekam na moje "Barwy szczęścia", teraz wiem, że to uzależnienie, bo nic mnie w pudle nie interesuje, włączam o 20.05 i prawie nie oddycham i nie mrugam.
Dobrze, że to bardzo krótkie odcinki, bo mogła bym już nic nie zobaczyć.....będąc na dłuższym bezdechu.
Gdzie te nasze Stokrotki?
Rozsiały się po cudzych łąkach, czy przysnęły na zimę?
Dzisiaj kilka razy natknęłam się na żółtą gwiazdkę Pigwy, ale nie zaglądnęła do nas.
Witam radosnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Stokrotki kochane,przeczytalam 3 ostatnie strony,czytam Was jak najciekawsza powiesc,jestescie niezrownane w swoich opiniach i komentarzach,moze i ja napisze co nieco.
Luc,a jednak udalo sie Tobie powiedziec cos dobrego o tesciowej,"dobrze ,ze mieszka daleko"hihihi
Klaudynko,ales mnie wystraszyla tym straznikiem zapachow
Lenko,chetnie bym sie odchudzila,ale u mnie cycki leca pierwsze,a tych najbardziej zal.
Niuniu,czyzby to bylo oko Cyklopa?tylko dlaczego tak szalenie mruga?
Morawko,mnie kiedys wyrwano zab na zywca,pani doktor wpuscila znieczulenie do kanalu nerwowego,dziwila sie dlaczego ja wyje,potem szczeke mi wykrecilo i mialam lekki paraliz,ale na szczescie neurolog kliniczny mnie naprawil.
Babciu,czy czulas moja obecnosc w poblizu ?spacery po molo w Sopocie rewelacja.
Wifo i Basiu,remonty w toku,czy juz szczesliwie zakonczone???????????
Nanusiu,Twoje posty zawsze mnie podrywaja,
Lusilko,to bylo mile ze strony Twojej przyszlej tesciowej"Natomiast moja druga tesciowa sama mi zaproponowała ,abym przeszła z pani na mamo /duzo przed ślubem/, bo powiedziała,że żadna z kandydatek jej syna na synową nie pasowała do tej nazwy tak mocno jak ja
Jesli chodzi o sposob zwracania sie mlodych,to moj ziec po wyjsciu z kosciola juz mowil do mnie mamo,w ogole jest bardzo udanym osobnikiem,a synowa,nie uwierzycie,wczoraj napisala do mnie meila i pierwszy raz nazwala mnie mama,a slub byl grubo 2 lata temu,tez zwracala sie do mnie bezosobowo i niekiedy strasznie sie nagimnastykowala,a ze jest bystra dziewczyna to wychodzilo wszystko dosc zgrabnie.Moj syn do swojego tescia tez zwraca sie bezosobowo,a moze tez sie przelamal,tescia ma w porzadku.
Moja corka do tesciowej zwraca sie bezosobowo/jak ja nie lubie tej formy/,powiedziala,ze tylko ja jestem jej mama i nie ma takiej opcji zeby tesciowa nazwala mama,a do tescia mowi po imieniu.
Malwino witaj po dłuuuugiej nieobecności - jestem po remoncie - już leniuchuję - zbieram siły na porządki świąteczne - hiiiiiiiiii ....
wróciłam do stałego rytmu - sprzątam co nie co przed południem na bieżąco .... a TY jak tam ????
Nanusia nadal jestem szefową w kuchni
robię zakupy .... nic się nie zmieniło ... głupotą byłoby prowadzić 2 kuchnie ...

witam stokrotki
tak szczerze to nawet nie zauwazylam jak synowa sie zwraca do mnie
mowila mama ,a teraz nie przyjezdza wiec nie wiem
za dobrze widocznie im sie powodzi hi hi
Basiu,na pytanie co tam u mnie ?odpowiem,ale nie dzis,ja jestem marudna,musze miec nastroj zeby cos o sobie powiedziec,ale pytanie bylo mile,dzieki Basienko,lubie Twoje imie,moja najmlodsza siostra tez nosi to imie ,a na dodatek urodzila sie 4 grudnia.
Jak juz jestem przy tym imieniu,mam w Twoim miescie kolezanke po fachu o tym imieniu,raz sie widzialysmy sluzbowo,prawie 10 lat temu,ale czesto do siebie dzwonimy i mozna powiedziec ze jestesmy prawie przyjaciolkami,choc slowo prawie tu nie pasuje,za Basie zdecyduje jestesmy przyjaciolkami,a spotkanie planujemy od lat.............zawsze cos wypadnie.
Wszystkim Stokrotkom dobrej nocy zycze,pa
umnie w domu mowilo sie mamusiu ,tatusiu ,babciu ,do tesciow tez zwracalam sie podobnie i bobasek tez do mmoich rodzicow
teraz jest jakos inaczej hi hi
tak jak na tym filmie sami swoi hi hi
moj syn i synowa nie przyjezdzaja ,bo im bobasek nie odpowiada hi hi
oj to takie gniewnie bez powodu ,moja mam tez sie nie odzywa ,wiec juz sie przyzwyczailam
od urodzin wnuni ma 7lat nie slyszalam babciu hi hi ani moj dziadziu hi hi
Basiu, to była najkrótsza i najprawdziwsza bajka na dobranoc.
Witaj Malwinko, córo marnotrawna, wreszcie jesteś.
Nie czułam Twojej obecności, bo wiatr wiał od strony południa, a nie od morza.
Wiecie, teraz tak sobie pomyślałam, że chyba to dla mnie mało ważne, jak będzie się do mnie zwracała synowa, najważniejsze, aby się odzywała i nie ignorowała mojej osoby, bo tak też się przecież w życiu zdarza.
Chcę, aby była dla mnie bliską osobą.
Morawko, czy Twoja wnusia ma też drugich dziadków?
Ciekawa jestem, jak się do nich zwraca?
Może mała nie jest do Was przyzwyczajona, widuje Was zbyt rzadko?
Babciuuuuuuuu - przeciez nie napisałam Dobranoc ![]()
ale z tym - zwracaniem się - też tak mówię - ważne,że do mnie gada - przed chwilką wróciła z dniówki ...
pierwsze weszła do mojego pokoju
miłe
....
Morawciu przykre ,że Twoi - nie przyjeżdżają .... no ! ale takie to życie
"ch" wie ??? o co im chodzi????
a Twoja MAM - podobna do mojej - wieczne pretensje ...
moja też dziś dostała hopla - znowu jej podobno kaktuska oderwałam i dałam komuś ....
już nie piszę - jak mnie wyzwała ...
siedzi taka nabucana - rzuca na wszystkich wzrok Bazyliszka
coś innego też jej pewnie zginęło - ni chu chu - nie wiadomo co ...
Malwinko pisz ... wszystkie czekamy na wieści ![]()
moja psiapsióla też Baśka - urodzona 4 grudnia ![]()
Basiu
:):)
A kto wkleił łobrazek kobietki, co to na pewno nie była Twoją Mam?
Potraktowałam ten "wybryk natury" jako bajeczkę na dobranoc.
Gwiazdki się palą więc Stokrotki nie śpią.
Malwinko witaj.
Coś długo Sandra się nie odzywa.
Małżonek właśnie zadwonił, że dotarli na miejsce. Znaczy teściowa już u siebie.
Nie wiem czy rozwiną się wieczorne pogaduchy? czy też Stokrotki oglądają telewizję?
Poczytam i zajrzę znów na łączkę.
faktycznie łobrazek pasuje do mojej MAM tylko Ona całe życie narzekała i narzeka ![]()
no tak Sandra - milczy ??
ale Pigwa cosik na NAS się obraziła ....
a Wifkę wykończyła dziś Selenka ????
:lol:
Lucynko, najważniejsze, że Teściowa jest na "swoim" miejscu, a nie na Twoim.
Gwiazdki się świecą, bo już ciemno.
Lucynko, Ty nie czytaj, a pisz, poczytasz, jak wszystkie gwiazdki pogasną.
ja raczej sie nie przejmuje tym ,unas to rodzinne hi hi
babciu ma dziadkow ,i tam jezdza ,synowa wiecej ,bo nie pracuje ,kazdy idzie tam gdzie jest kasa hi hi
taka synowa jak ja bylam ,to napewno moja synowa taka nie bedzie
dla wszystkich chcialam jak najlepiej ,a ze stanelam w obronie starszego syna mam za swoje hi hi
oczywiscie jakbym jezdzila i byla czesto u nich i udawala ze wszystko ok
ale ja mam chorobe ,ktora zmusila mnie do wychodzenia ale z kims ,chociaz przezwyciezam i wychodze sama ,tylko blisko domu
bylo dobrze ,bylo troszke lepiej ,po operacji mojego ,choroba wrocila ,znowu trzeba czasu ,a tu znowu jego choroba tetniak brzuszny i tak wkolko ,ale takie zycie .
taaaaak Morawko - i jakbyś sypała mamoną - to byłabyś świetną Babcią ... ![]()
dla mnie tacy ludzie nie istnieją ! - dla których tylko mamona się liczy !!!
Basiu taka prawda
ogladam style hi hi
no i pora na mnie - oglądam na TVN Style - o bogaczach Ruskach - i ich przepychu ![]()
do jutra Myszki ![]()
no to oglądamy to samo hiiiiiiiiiii
A ja nie mam kasy, jestem Babcią, która rozpieszcza swoje wnuki i nie tylko swoje.
Nauczyłam maluchy, cieszyć się z małych rzeczy i na razie to im wystarcza.
Nie wiem, jakie będą jak wyrosną, ale teraz, żadne nie jest "materialistą", lubią samorobne zabawki, guziki, koraliki, spinacze, dziurkacze i wszystko to, co nie jest przeznaczone dla ich rączek.
Robimy puzzle ze starych kartek świątecznych, imieninowych i widokówek.
Frajdą największą jest cięcie i naklejanie na kartoniki.
Gdzie się podziały wszystkie Stokrotki, czyżby już poszły spać?
Posiedziałam godzinkę, żadnej z Was nie ma, więc idę pod kołderkę.
Może jutro będziecie bardziej towarzyskie.
DOBRANOC, STOKROTKI, miłych, kolorowych snów.
Babciu- wpadam z dobranocką, zagrzej się pod kołderką i niech Ci bedzie cieplo całą nockę.
Malwinko- rozgośc się w kafejce na nowo.Wiesz , moja druga tesciowa była w ogole niezwykle dobrą osobą, no i miała wyczucie do ludzi.Wtedy, kiedy widziałysmy sie pierwszy raz /i kiedy to własnie zaproponowała mi to "mamo"/, to przyjechała sama pociagiem 200 km tylko po to, aby mnie poznać.A miała wtedy 87 lat.
Dobranoc już Stokrotki , do jutra
Lusilko, moja pierwsza Teściowa, nie akceptowała naszego związku i zabroniła mówić do siebie Mamo, bo nie byłam Jej córką, ale za to druga, była cudowną kobietą, i sama zaproponowała mi, aby mówić Jej Mamo, bo traktowała mnie jak swoją córkę, a nawet lepiej.
Jej córki nie miały poczucia humoru i ciągle chciały pieniędzy z gospodarki, a ja, nic nie chciałam, bo uważałam, że nic mi się nie należy z gospodarstwa Teściów.
Nigdy nie umiałam walczyć o "swoje" i tak jest do dzisiaj
:):)
Wpadłam na łączkę i chyba za późno ![]()

Ciekawe czy się uda?
Huraaa! udało się! ![]()
Wifa - dzięki, skorzystałam wreszcie z Twojej instrukcji. Teraz to juz nie dam Wam spokoju - będę wklejać i wklejać....
Na zdjęciu - mój ogród.
Hey - piatkowo - zapraszam jak co dzień na kawencję 
Babciu - masz racje - nie trzeba obsypywać dziecka drogimi prezentami - tylko umieć je dać z sercem
moja Teściowa - tak umiała - z byle czego zrobić coś fajnego ![]()
a moja MAM - dawała droższe - na zasadzie : masz!! ...
syn mój uwielbiał moją Teściową - do jej śmierci - ( był przed komunią ) spędzał u niej każdy weekend i wszelkie ferie ...
do tej pory ma np. smerfa - uszytego przez nią -a nie kupionego ![]()
Luc Mycho brawo .... zasypuj Nas fotkami ![]()
Witam Stokrotki
:):):)
Słonko za oknem kapiel bierze w Bałtyku, jest cudowny poranek, więc wypełzłam spod kołderki już o siódmej.
Wstawiłam pranie, zjadłam śniadanie, a teraz czas na poklikanie.
Basiu, Twoje dziecko lgnęło do tej Babci, która miała dla niego czas i wielkie serce.
Małe dzieci wybierają bezbłędnie te osoby, które są dla nich przychylne, później, różnie z tym bywa, bo świadome konkurencyjności dziadków, często wybierają tych, co mogą coś dać, oprócz serca, bo ten najważniejszy dla nas organ, liczy się dla niektórych, tylko biologicznie.
Pięknego dnia, życzę wszystkim Stokrotkom.
Lucynko, a ja myślałam, że Ty przygotowujesz pole golfowe, bo tak pięknie "wygolony" Twój trawniczek.
Mam nadzieję, że Ty jesteś na tej fotce?
Ogród ma faktycznie wymiary imponujące, nie zapraszaj mnie nigdy do koszenia,hi,hi,hi.
Witajcie Stokrotki,
no własnie , to samo mi sie nasunęło przy ogladaniu ogromnej wielkosci ogrodu Luc.Prawdziwe pole golfowe, albo przynajmniej Wibledon.
Ciekawe, kto kosi takie tereny?
Usmiałam się właśnie z mojego mena.Poszedł do sklepu i miał wszystko zapisane i omówione./m.in.bref w żelu do mycia WC./No i dzwoni ze sklepu i pyta czy może być zawieszka bref?No nie , zawieszką to ubikacji nie wymyję.
Stokrotki, trzymajcie się cieplutko w ten piatkowy poranek- u mnie ledwie +1.
Dalej gospodaruję dzisiaj w kuchni, coby gosci ugościć jak nalezy.
Miłego dnia!!!
Witaj Lusilko, u mnie +12, więc mogę się z Tobą podzielić plusikami.
Nie zapracowuj się, bo później nie będzie Ci smakowało.
Dzisiaj jest najcieplejszy dzień miesiąca listopada w moim mieście.
hi hi ja sie tym nie przejmuje
dzien dobry stokrotki
pogoda piekna
porzadki moj robi ze swoja odzieza hi hi
stokrotki czym leczycie zajady ,ludzie juz wszystko probowalam i znowu to samo ,wiem ze to brak zebow i chore zeby
ale przeciez musze leczyc masc cynkowa ,specjalny plyn w aptece kupilam ,witamina b smarowalam ,alantan mascia ,wygoi sie i wraca hi hi
Witaj Morawko, wejście optymistycznej kobiety, nie przejmujesz się, to i dobrze.
A ja zawsze się przejmuję, dlatego tak tyję,hi,hi,hi,
Morawko, jest specjalna maść Na zajady, tak się nazywa.
Znam pielęgniarkę, która ma piękne, własne zęby i wiecznie ma zajady.
To chyba brak jakichś witamin, czy inne niedobory organizmu.
Nigdy się tym nie interesowałam, skąd się biorą.
A może to tak jak opryszczka, jak już załapiemy się na nią, to wyskakuje w różnych porach roku i nie pozwala na całowanie, a potrafi być upierdliwa do bólu.
babciu jak sie nazywa ta masc
jak mozna cos nauczyc jak wnuczka przyjezdza i wszystko na nie ,nadasana
ciezki orzech do zgryzienia ,ani szyc ,ani proc
ja wszystkim sie przejmuje ,inaczej nie mialabym depresji
pisze to mi lzej ,przykro, ze dzisiaj mlodzi ,mysla takimi kategoriami
w takiej sytuacji mysli rodzic ,co zle zrobil w wychowaniu dziecka
poszlo tylko o mieszkanie ,ale jeszcze nie slyszalam, zeby ktos ,z rodzenstwa dal mieszkanie drugiemu za darmo
moze sa takie przypadki ,jak ktos ma kasy mnostwo
Morawko, napisałam Ci nazwę, maść Na zajady, to nazwa tej maści.
Poczytałam teraz o zajadach,w googlach, ale nie wszystko, bo usłyszałam dzwonek z łąki i wróciłam do kafejki.
"Czasem, słysząc o "spadku odporności", od razu wyobrażamy sobie, że to jakiś ukryty, poważny problem ze zdrowiem, wymagający leczenia u immunologa czy innego specjalisty. Nic podobnego. Jeśli brakuje ci witamin (szczególnie z grupy B) czy minerałów, unikasz aktywności fizycznej, zwłaszcza, gdy jest zimno, bo nic ci się nie chce, twoje komórki, także należące do układu odporności, są niedożywione i niedotlenione. Trudno wtedy o skuteczną walkę z mikrobami chorobotwórczymi, także tymi wywołującymi zajady.
Może zarazem być i tak, że zajady są ostrzeżeniem od organizmu, dlatego długo utrzymujące się oraz nawracające zmiany na ustach trzeba skonsultować u internisty. Zdarza się, że są np. jednymi z pierwszych objawów cukrzycy. Zwykle jednak obserwujemy wtedy i inne, niepokojące sygnały (np. nadmierne zmęczenie, suchość w ustach, która sprzyja zajadom, wzmożone pragnienie). Zajady jednak leczyć warto, nawet gdy stanowią tylko problem sam w sobie. Choćby dlatego, że mikroby chorobotwórcze z kącików ust mogą przenieść się gdzie indziej i sprowadzić na nas poważniejsze kłopoty ze zdrowiem"
Idę na spacer, pochodzę, dotlenię się i wrócę na łąkę.
Może zrobię jakieś zakupy.....

Witajcie Stokrotki,
czas na herbatkę ![]()
babciu przeczytaj swoj post o masci gdzie nazwa
jedziemy do taniej apteki ,leki dla bobaska
Ile razy mam Ci Morawko pisać.
Na zajady, to jest nazwa maści, tak powiedz w aptece, bo tak jest napisane na tubce "Na zajady"
Ona nie ma innej nazwy.
witam klikające Myszki
Nanusiu - na niedzielę mam plana
- zrobić karkówkę wg. Ciebie
to co mam spisane - to plastry karczku - przekładać cebulą + ogórki konserwowe + zalać ketczupem
ale cosik mi się kojarzy - że jeszcze żółty ser???? i chyba pieczarki - podsmażone ????
Oj Babciu, to się dogadałyscie z Morawką o tej maści.
Ja też prowadziłam kiedyś taka rozmowę z kimś , kto mi polecał tabletki na sen.Babka mówi moje to "nasen", ale ja ja pytam drugi raz o nazwę.Ona znowu "nasen".Chwilę trwało nim ta nazwa dotarła do mnie.
Jesli dobrze rozumiem, te zajady to skóra pękająca w kącikach ust?
Jesli tak to o ile ja wiem, jest to brak witaminy "E".Ja tez to mam i od czasu do czasu taki "zajad" mnie atakuje.Ja wtedy kupuję w aptece wit.E kapsułki/takie czerwone przezroczyste kuleczki z płynem w srodku/, robie dziurkę w tej kapsułce i wypływajacą witamina smaruję sobie pekajace miejsce.Kilka razy dziennie i na noc.I szybko się to wtedy goi.Tak mi poradziła kiedyś pewna aptekarka.
Stokrotki, robiłam roladę ze schabu i jakoś ta rolada kiepsko wyszła.Cholerka jakaś gruba była i nie mogłam jej zrolować ,szybko nićmi powiązałam ,ale co z tego wszystkiego wyjdzie-to tylko niebiosa wiedzą.Na razie mój piekarnik wziął ją w opiekę.
Jak się rozleci to goscie bedą mieli roladę w kawałkach.Trudno.
Basiu- ser żółty kładziesz na ketchup,na niego smarujesz trochę majonezem wierzchy sera, pieczarki niekoniecznie.Ja ostatnio ich nie miałam.
Witajcie piątkowo,
Dziś pracuję w domu bo w piątki tak wolę niż tłuc się w korkach do centrum, a w piątki jak wiadomo (choć właściwie dlaczego? już nie ma dni targowych jak kiedyś) ruch największy.
Małżonek zadzwonił, że nie zostaje na weekend u teściów, więc może upiekę szarlotkę - zostało mi jeszcze trochę szarej renety.
Mój ogród nie jest taki duży jak by się wydawało. To tylko kwestia perspektywy. Ma raptem 8 arów. Wykoszony jest ładnie jak to robią moi panowie. Kiedyś kosiłam z córką (jak oni wyjechali), a wieczór miały wpaść kumpelki. Nowonabyta kosiarka z napędem! Miałyśmy ubaw - bo sama ciągnęła do przodu, potem trochę mniejszy jak skosiłam 2 krzaczki. Trawnik był cały w esy-floresy, koleżankom się podobało i zupełnie nie wiem dlaczego mój mąż później zrzędził.
Mnie na zdjęciu nie ma - chłopak po lewej to synuś, pani w białym ubraniu w środku to teściowa. Nie wiem czy kiedyś zdecyduję się pokazać moje zdjęcie bo jestem mało fotogeniczna. Może znajdę jakieś od tyłu? ![]()
Ubawiłyście mnie swoją rozmową o maści - Babciu i Morawo.
Morawa - kobitki dobrze prawią. Maść to tylko leczenie objawowe. Skoro masz zajady nawracająco to trzeba leczyć także przyczynę, nie tylko same objawy.
Hej, Lucynko, a ja myślałam, że ten Twój synuś to kobietka, takie zgrabne to stworzenie.
Teściowa też figurna kobitka.
Zdjęcie od tyłu, to będzie zbyt podobne do innych tyłów, więc dawaj buziaka.
Przecież żadna z nas, nie jest miss, a prawie wszystkie się znamy z łobrazków.
Lusilka to taka lasencja, że Jej zazdrościłam jak cholerka, ale tylko przez chwilę, bo jak sie nie ma, co by się chciało, to chwali się własne ciało,hi,hi,hi.
Żadna z nas nie jest pięknością, a jednak....wszystkie stokrotki są piękne.
Lucynko, a czy to moja wina, że tej maści nie nazwano Zajadówka?
A Morawka, jest dzisiaj rozkojarzona, co widać w postach.

O rety!!! Jestem dla Was niewidzialna !!!
Klaudynko, chcesz kopniaka?
Jesteś widzialna, jak najbardziej, ale nabrałaś kawy w usta i nic nie piszesz, to co mam Ci odpisywać?
Kawę postawić?
Dam Ci Białasa, niech Cie przytuli do swojego mięciutkiego futerka.
Babcia, głupio sie czuję jak mnie tak pomijacie od pewnego czasu , życzę Wam miłego klikania a ja na razie się pożegnam.
Ty się opanuj, malutka, kto Ciebie omija?
To Ty ostatnio wklejasz tylko obrazki i znikasz za ścianą.
Ja staram się zawsze odpowiadać każdej Stokrotce, gdy zadaje jakieś pytanie.
Co sie z Tobą dzieje, Klaudynko, nie poznaję Ciebie, nie gniewaj się, ale ja nie widzę tu swojej winy....
Klaudyna - o żesz Ty! Kto Cię tu pomija? Dawaj go tu zaraz. Skopiemy mu tyłek.
Jak tylko wklejasz obrazki, a nie piszesz do nas listów to co mamy Ci odpowiadać?
Ej, nawet jak wklejasz obrazki, to też Ci odpowiadamy, cofnij sie do swoich postów, przeczytaj odpowiedzi.
Gdybym ja chciała się gniewać na tych, co nie zareagowali na moje posty, to by mnie już tutaj dawno nie było, a podejrzewam, że takich osób jest więcej.
Jeżeli piszę ogólnie do Stokrotek, to Ciebie Klaudynko też mam na myśli.
witam popołudniowo.... Myszki ![]()
i jak tak piszę Klaudyno -
to odnoszę się do wszystkich Stokrotek bez wyliczanki ...
ja czytam wszystko ! zawsze od ostatniego swojego postu...
czasami odnoszę - do paru Myszek ...czasami do jednej ...czasami ogólnie piszę - tak po prostu w kosmos ![]()
jeny .... ile to razy nawet moje pytania zostały bez odpowiedzi ...

Lusilko senks za odpowiedź co do karkówki ![]()
wcześniej rankiem - popatrzyłam na netowe przepisy ... i tam wszędzie piszą,żeby tą karkówkę wcześniej zamacerować - i sru do lodówy na noc ! tak zrobię
wyczytałam jeszcze,że można od razu z ziemniaczkami pokrojonymi w "większe frytki " robiła tak któraś z WAS ???? ...
do potem....
u mnie pochmurno - nie lubię iść z parasolem na zakupy - no ! ale muszę ![]()
Moja sunia (której od 2 lat z nami nie ma).

A to mój inny zwierzak.

Usmiałam się właśnie z mojego mena.Poszedł do sklepu i miał wszystko zapisane i omówione./m.in.bref w żelu do mycia WC./No i dzwoni ze sklepu i pyta czy może być zawieszka bref?No nie , zawieszką to ubikacji nie wymyję.
Lusilka - ale mnie ubawiłaś
ile razy ja to już z moim przerabiałam? Niby chłop inteligentny, a czasem taki nie kumaty.
Luc - na tym drzewie - to Twój syncio tak ????
:lol:
do potem..........
ciao STOKROTKI DROGIE
mnie sie dzis spalo,bajdurzylo mi sie,nic nie pamietam
mama fasole na gazie postawila i musialam ja pilnowac by sie woda nie wygotowala
pojadlam jej do woli,czerwonym barszczem popilam
za oknem ponuro,mzawka jakas leci
dzieciaczki przyjezdzaja do babci,tatus pracuje ciezko w grodzie KRAKA
na weekend nie przyjedzie bo prace wykonczeniowe maja byc do wtorku zakonczone
a potem wolne lub kolejna robota na kolejnym obiekcie
Witajcie Stokroteczki...:):):)
A ja myślałam,że piątek dobrze wpływa na humor ze względu na swój "pracokoniec"..... a tu pojawia się "jakieś" nieporozumienie......
Klaudynko ....nie strzelaj focha...nie warto....przecież my nie damy rady bez Twoich "wklejanek".....nie wiem jak reszta,ale ja je bardzo lubię i zawsze nawet jak nic nie wpisujesz pod spodem to myślę o Tobie...a wiem to po sobie,że czasami jak wpadniemy w tryb jakiejś rozmowy to zdarza się pominąć parę sztuk Stokrotek,ale to chyba nie oznacza,że je jak to mówi dzisiejsza młodzież "olewamy".......:):):):):):):):)
Strony Poprzednia 1 … 169 170 171 172 173 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026