Witajcie Stokrotki,
coś ponuro dzisiaj za oknem.
Ale i tak życzę Wam slonecznej niedzieli, może się sprawdzi choć na chwilke?
Czeka nas cięzki, dołujacy okres bez słońca, wiec jakos trzeba sobie pomagać inaczej.Wcale Ci sie nie dziwie Babciu,ze w końcu wypiłas kawkę, choć wiesz ,że po niej nie spisz.
Czasami robimy coś wbrew nakazom.
Morawka też najadła się wczoraj ciastek- bo po prostu miała ochotę- no i wieczorem była cierpiąca i słaba.
A ja dzisiaj postanowiłam,że uruchomię na chwilke mój ekspres i zrobię sobie w nim jedną kawkę-choć dermatolog tez mi zakazał.Ale od jednej chyba świat się nie zawali.
Głowa i szyja dalej mnie swędzą jak chol... i nie wiem,czy diagnoza była słuszna.Może to całkiem coś innego.
Stokrotki, trzymajcie się, do wieczora/pisałam,że odwożę wnusię do jej domku, bo zyczy sobie jechać pociagiem/.

















