

hi, hi, tak mi się podoba, to jest prawidłowy sposób na dogadanie się z menem ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Strony Poprzednia 1 … 146 147 148 149 150 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź


hi, hi, tak mi się podoba, to jest prawidłowy sposób na dogadanie się z menem ![]()
Podobne tematy

Luc - umówiłam sie do bezpłatnych porad prawnych. W przyszłym tygodniu mam się przyjść zarejestrować, potem wyznaczą termin.
W piątek byłam na policji - nie spisali nawet moich zeznań.
Dostałam tylko telefon do ów prawnika...
Uznali, że to, że mąż mi dokucza, że sam chodzi "bogato" po resturacjach, ubiera się drogo, każe mi się wyprowadzić, ciągle mi to powtarza, nie daje pieniędzy, powtarza ciągle do mnie "spier....aj", (nawet gdy pytam czy był na zebraniu w szkole), mówi, że odbierze mi dzieci, że jestem beznajdziejną matką - uznali - że to tylko gadanie i nie jest to znęcanie się psychiczne nade mną....
Do tego ów 'przyjaciel", gdy poprosiłam o oddanie długu (niedużego bo tylko 50 zł już od dawien dawna - wcześniej nie znał moich problemów) - wyłączył telefon.
Wiem, że powinnam ich olać - ale poczułam się podwójnie wykorzystana i olana. Znów nikt mnie nie chce. A myślałam ja głupia, że chociaż "przyjaciel" darzy mnie uczuciem.
To po prostu po ludzku boli...
Witaj Sandra, szkoda mi Ciebie ale sama przyznasz że zaniedbałaś siebie i swoje życie. Jest takie powiedzenie" umiesz liczyć? licz na siebie" a więc przestań się rozmazywać, ogarnij się i załuż niebieską kartę na policji, nie pozwól się policji lekceważyć, oni muszą przynajmniej sporządzić protokół. to jest ewidentne znęcanie się nad Tobą. Pomysl Sandrus dlaczego ten niby "przyjaciel olał Ciebie"? Żle ulokowałaś uczucia i obdarzyłas zaufaniem nieprawidłowego faceta, ale cóż masz prawo się pomylic a teraz myśl jak uporządkowac swoje życie i zrobić wokół siebie porzadek. Sandruś, każda z nas boryka się z rożnymi problemami życiowymi, trzeba nieraz podjąc decyzję odnośnie pożycia malzenskiego i albo naprawić a jak się nie da bo zostaly ruiny, to trzeba Tworzyć swój świat na nowo. Nie mów że dla dobra dzieci jesteś przy mężu, bo dzieci napewno nie są szczęsliwe w domu w którym nie ma miłości i zgody między rodzicami. dzialaj dziewczyno, rozmawiaj z prawnikiem i w koncu weż w ręce swoje sprawy, bo nikt za Ciebie tego nie zrobi. Życze Ci Sandruś powodzenia, nie ustawaj w wysiłkach, idż do Pomocy Społecznej i tam Ci napewno poradzą a moze i pomogą.
Sandro - podpiszę się pod postem Klaudyny. Czasem potrzebny jest kubeł zimnej wody na głowę, choć Ty już chyba tu parę razy dostałaś.
Dobrze, że zdecydowałaś się wreszcie na skorzystanie z pomocy prawnika. Zawsze to już pierwszy krok. Mam nadzieję, że dalej zrobisz następne.
Jak idzie szukanie pracy?
Luc - dziś "obeszłam" wszystkie firmy w pobliżu, gdzie roznosiła swoje CV. Pytałam czy coś wiadomo??? Nic. Mam czekać.
Klaudyno - czemu mnie olał??? po prostu wykorzystał mnie. Dopóki ja pomagałam, było ok.
Teraz ja poprosiłam po raz 1 o pomoc. Telefon zamilkł w ciągu sekundy. tu nie było mojej winy.
Założenie niebieskiej karty nie wchodzi w grę, skoro tutejsza policja tego nie zrobiła, mimo moich już trzecich odwiedzin u nich. Tylko raz spisano dane - nic więcej. Nie założą - bo jak mówią - sytuacja nie jest tak zła jak mogłaby być. Mąż mnie nie bije, a ja nie umieram z głodu. w innych "przypadkach" mężowie wystawiają walizki, biją, robią awantury, wyzywają... U mnie jest "pełna kultura", więc mam udawać, że nic nie słyszę i mam się dać mężowi wyszumieć. To jest zdanie policji.



za młodych lat jeżdziłam na motorze, ale SKS zrobił swoje . ![]()

dobranoc Stokrotki ![]()
Hey .... ja tylko wpadam z Dobranocką
do jutra ...
dobranoc
I ja się z Wami pożegnam, gdyz jutro bardzo wczesnym rankiem wyjeżdżam do moich aniołeczków na 2 dni.
Prawdopodobnie nie bede miała chwili,aby zajrzeć do komputera córki, bo malutka dzisiaj np.wcale nie spała i cały czas robiłysmy zajęcia integracyjne.
Tak więc zajrzę do kafejki w czwartek , po powrocie.
Życzę dużo ciepełka, spokojnych snów.
Sandro- Tobie zyczę duzo sił i samozaparcia w pokonywaniu trudnosci.Trzymaj się, musisz o swoje walczyć z całym swiatem.
Ale uda Ci się!!!Musisz w to uwierzyć.
Witam Myszki wtorkowo -
na kawcię zapraszam
hi .......... do potem........
dzien dobry stokrotki
sandro ludzie jak mozesz pomagac jakims pal......jak sama potrzebujesz pieniedzy ,spokoju i pracy
policja moze ci wyjsc ale z siebie ,nikt w nic nie wierzy do czasu
trzymaj sie dziewczyno ,i nie wybieraj ludzi ,ktorzy chca tylko cie wykorzystac
basiu jeszcze troszke i bedzie blysk w mieszkaniu buziak
babcia na sluzbie ,ze mamy tak malo emerytury ,ludzie zamiast zwiedzac swiat ,czlowiek musi dorabiac
dzisiaj babciu juz bedziesz w domu buziaczki
zima u mnie na wschodzie na calego
milego dnia
Dzień dobry.
U mnie mróz, minus 3 stopnie.
Auto białe.
Morawko- a skąd ja mogłam przewidzieć? Ja zawsze taka byłam, że jak miałam ostatnie 50 zł, to na dwa dni te 30 zł pożyczyłam. Na dwa dni...Każdy oddawał, nigdy się do tej pory nie zawiodłam.
Czemu ja w ogóle w tej sytuacji cierpię? Dlaczego nie potrafię znienawidzić?
Chyba będę się modlić o to, bym umiała zadbać w końcu o siebie.
Nie mam ani twardego serca, ani twardej doopy...
sandra dzisiaj musisz zadbac o siebie
jak mozna pozyczac ostatnie pieniadze ,masz dzieci ,wiec jak przyszloby ci mieszkac z nimi ,to musisz umiec sie liczyc z pieniedzmi
o jakiej dobroci ty piszesz ,jak jestes dobra ,wrazliwa ,dostajesz po d.....
sama ocen swoja sytuacje ,ludzie sa bezwgledni dla ciebie ,a ty dalej mowisz sobie ja taka jestem
nie mnie oceniac twoja sytuacje weszlas w to gow......musisz sama wyjsc
sama jestem wrazliwcem ,ale tak jak bobasek mowi ,musisz byc bezwgledna ,nawet zeby cie w srodku sciskalo ,inaczej ludzie wejda ci na glowe , baby sa glupie ,dlatego cierpia ,nie dbaja o swoje sprawy ,o tym zeby byc zabezpieczonym ,wrazie czego ,czepia sie jak rzep ,a pozniej narzekaja ,zamiast myslec glowa itd
sandra to ze jestes dobra dziewczyna ,w dzisiejszych czasach nie wystarczy ,musisz byc bezwgledna ,sama wiesz jakie zycie mialas ,skad ci nogi wyrosly ,walcz
Morawko, masz rację.
Ta bezwzgledność - to jest to, czego mi brakuje.
Nikt o mnie nie dba, nie można ślepo ufać.
Dziękuję.

DOBEREK
u mnie zimowy krajobraz za oknem
temp przez 0 st
robia sie dziury w chmurach
moze jasniej bedzie
Hey popołudniowo ....
cisza ! dzwoni mi w uszach
na mojej ulicy cichooooo
w domu cichutkoooo ... syn poszedł do pracy ... pokój MAM przygotowany do jutrzejszego malowania ... schnie ...
gładź położona ........
.... do potem
dziura robi sie w niebie
http://image1.obrazki.org/witam-was_Uca3M.JPEG

Witam i pozdrawiam Stokrotki
Morawko nie zgadzam się z Tobą ze trzeba w życiu być bezwzględnym i iść po trupach
Szkoda że Babci nie ma, to bardzo mądra kobieta i ona napisałaby Sandro Ci to co potrzeba. Ja staram się przez życie przejść tak , aby nie narobić komuś kłopotów i krzywdy, nieprawda że ludzie sa bezwzględni i nie liczą się z innymi. Znam wielu wspaniałych ludzi wrażliwych na krzywdę innych.
Sandro pisalam Ci już że Twoje życie jest w Twoich rękach, sama musisz chcieć sobie pomóc , tak jak sama musisz umieć dobierać przyjaciół czy w przyszlości partnera. Myślę że Tobie i mężowi przydalaby sie terapia rodzinna u psychologa, jak chcecie rodzinę ratować. Nikt Ci nie powie że będzie Ci łatwo, będzie Ci trudno , ale od Twojej mądrości zależy co osiągniesz, powodzenia.
pozdrawiam: Basię, Lenkę , Lusilkę, Babcię, Wifcię

Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali.
Jan Paweł II
Jeśli ktoś chce być doskonały, nie można mu tego zabraniać, chociaż takie pragnienie przeważnie czyni nas nieznośnymi. Kto marzy o doskonałości, zazwyczaj poucza, poprawia, daje lekcje innym i wszyscy od niego uciekają.
Jeśli chcesz wyciągnąć człowieka z bagna i błota, nie myśl, że będziesz mógł stać w górze i zadowolisz się jedynie wyciągnięciem do niego pomocnej dłoni. Musisz zanurzyć się cały w bagnie i błocie. A wtedy schwycisz go mocnymi dłońmi i poprowadzisz i siebie, i jego w stronę światła."
Witajcie Stokrotki:):):):)
Nie przeczytałam , o czym pisałyście, bo dopiero zasiadłam do Hipolita, ale teraz nadrobię tą czynność.
Zaraz ustosunkuję się do Waszych wypowiedzi, bo do czytania, to niestety jest bardzo malutko, nie staracie sie dziewczynki, oj, nie staracie, jesteście bardzo małomówne....., gdzie te czasy, gdy klikałyśmy po kilka stron dziennie?
Sandro, ręce opadają, gdy czytam, co się u Ciebie dzieje, a właściwie z Tobą.
Dlaczego, Ty sama siebie nie szanujesz?
Weź się w garść, zacznij myśleć pozytywnie, przestań użalać się nad własną beznadziejnością, bo jeżeli Ty w siebie nie wierzysz, to kto ma to zrobić za Ciebie?
Jesteś młoda i zdrowa, masz tylko bardzo słabą psychikę, co wskazuje na to, że potrzebujesz pomocy terapeuty.
Dlaczego wysyłasz męża na zebrania do szkoły?
Dajesz mu w ten sposób do ręki bat, którym będzie Cię smagał, gdy ktoś zapyta, jaką jesteś Matką?
Odpowie, że nijaką, beznadziejną, bo nawet nie interesujesz się postępami dzieci w szkole.
Znajdą się rodzice, którzy potwierdzą, że nigdy Ciebie nie widzieli, znają tylko ojca dzieci.
Inni potwierdzą, że całe wakacje przesiedziałaś na podwórku, wystawiając twarz do słońca, zamiast szukać pracy lub zabierać dzieciaki na spacery i wycieczki.
Obcy nie znają Twojej sytuacji rodzinnej, ale bacznie obserwują, co i jak robisz.
Twój mąż jest na tyle mądry, że buduje sobie swój obraz na potrzeby sądu i walki z Tobą.
On, znając Twoją psychikę, prowokuje Ciebie, aby zmusić Cię do działania, które przyniesie korzyść jemu, a nie Tobie.
Zacznij myśleć o sobie, bo jeżeli Ty tego nie zrobisz, to na pewno nie zrobi tego za Ciebie, ani mąż, ani Sąd!!!!
Jeżeli będziesz zasłaniała się, dobrem dzieci i miłością do nich, to zostaniesz z niczym......pokaż, że zależy Ci na własnym życiu, a wtedy wszystko będzie łatwiejsze.....
Witam wieczorkowo.
Oj, to się narobiło.
Babciu - chyba doszło do nieporozumienia. Ja chodzę na zebrania, odbieram też dzieci.
Mąż natomiast chodzi czasami to do syna to do córki.
Nasze dzieci - mają zebrania zawsze o tej samej porze, w salach obok i nie byłabym w stanie być i u córki i u syna jednocześnie.
Nie jest też tak - że ktokolwiek mnie widzi, że leżę i pachnę.
Przecież szukam pracy, ale oprócz tego wykonuję normalne obowiązki matki.
czasami sprzątam przed domem - ale to chyba nie działa na moją niekorzyść?
Chyba źle się zrozumialyśmy.
Generalnie pewnie chodzi Ci o to, że mam walczyć o samą siebie i nie dać się "zapłakać", tylko działać????
Pozdrawiam
Właśnie o to chodzi, abyś była aktywna, chodziła dużo z dzieciakami, dopóki nie masz pracy, poświęcaj jak najwięcej czasu swoim dzieciom, aby one doceniły to, kto jest im bliższy, a nie to, kto im więcej kupuje.
Dzieci nie są takie głupiutkie jak nam się wydaje.
Mój post, napisałam pod wpływem Twoich postów, bo ja nie znam Ciebie, więc tylko na podstawie tego, co piszesz, mogę coś powiedzieć.
Chwaliłaś swojego "przyjaciela", więc też wyrobiłam sobie o nim zdanie, tylko na podstawie tego, co pisałaś, a teraz okazuje się, że nie jest wart Twoich uczuć i poświęcenia mu czasu.....więc widzisz, że sugeruję się Twoimi tekstami, a nie osobistymi odczuciami.
Witam i ja wieczorkiem ....
witaj Babciuuu banitko - jak tam kiedy wracasz na swoją "Tamarę " ???? co
??????
masz racje ,że niektóre Myszki - mało kiedy się odzywają
Anusia - co tam ????? pisz no migusiem....
Pigwa jutro piekę 2 raz ! śmietanowca .... wszyscy myśleli,że to sernik ...hi
Nanusia jak tam Twoje rewolucje żołądkowe ???? opanowane ????
Niunia .... odezwij się ...:lol:
Nanas zapracowana ????
Wifa co tak milczysz ??? reszta Myszek - daje głos ! ...hiiiiiiiiiiii
a jeszcze Nina ,Malwina o Magnolii ?????? - nie wspomnę .....
dziś popołudniu glebnęłam się ...
zasłużony czas relaksu - bo w domu nie było nikogo .... nareszcie uffff .......co za ulga ....
robota nie zając - nie ucieknie - tym bardziej,że muszę każdą rzecz w mieszkaniu - umyć,przetrzeć ...bleee
Basiu, jak będziesz przeglądać, to wyrzucaj co trzecią rzecz, będzie mniej do roboty.
Będę w domu do 9 listopada, mam być u pani K, na 16-tą.
Może nowa opiekunka zda egzamin, to będę wolna, a jak nie, to będę z tą panią, która teraz została, pracowała na zmianę, Ona dwa tygodnie i ja.
Dopóki nie znajdzie sie opiekunka na stałe.
Nie mogę kobiety zostawić bez żadnej opieki, bo to nie w moim stylu.
Ja sobie poradzę, a Ona, nie.
Basiu, jak już wszystko ogarniesz, to będziesz leżała i pachniała, a nawet przygarniesz lenia, aby poleżał obok Ciebie.
Babciu dziękuję za rady, pomagają mi się otrząsnąć. Nie wolno sie mazgaić, trzeba żyć dla siebie i pod swoje potrzeby, a nie pod "dyktando" męża.
Dużo czasu spędzam z dziećmi, robię z nimi wszystko.
Grunt, żebym nie miała smutnego wyrazu twarzy i zapłakanych oczu.
Babciu, jeszcze raz dziękuję.
Buziaki...
gdybym miała taka mamę, to by mi bylo weselej, bo nie miałabym czasu zadręczać się, bo już byloby dawno pozamaitane ![]()
Basiu - no w końcu super - mogłaś odpocząć.
Morawko super te słowa co przytoczyłaś. ![]()
Dodam jeszcze że wszystkich "przyjaciół" mam gdzieś.
Sama dla siebie będę przyjaciółką i przy Waszej pomocy musze dać radę. A mam dla kogo - dla dzieci... One im starsze, tym bardziej wdzięczne.
Sandro,życie nie składa się z samych przykrych chwil, więc czas zacząć się cieszyć chwilami, które niosą radość.....małymi kroczkami idź do przodu, a życie się samo do Ciebie uśmiechnie.
hiiii Babciu - przed remontem sprzątałam i wyciepałam mnóstwo rzeczy ...
u siebie będę mieć puściutko - chyba zlituje się nad synem - i chociaż garnitury wezmę do siebie do szafy
bo on ma najwięcej ciuchów z nas - a jeszcze Synowa się dobrze nie wprowadziła ...
no i górne półki mu odstępuję - bo meble są wys. na 2,5 m ....
wszytko mam w głowie rozpalnowane - ale u mnie będę układać na końcu ....
Sandra - nie becz!
...bo nie masz o co ! nie Ty pierwsza i nie ostatnia - masz tak w życiu ...
ciesz się,że jesteś zdrowa ! młoda ! masz wykształcenie .... reszta się poukłada
bo : nie ma tego złego - co by na DOBRE ! nie wyszło pamiętaj ....
do jutra Stokrotki... 
Babciuuuuu - co do Zołzy
- to masz za "miakkieee" serce " ![]()

Witam wieczorowo Babcię i Stokrotki , czytam Babciu że tylko na chwilkę wpadłaś, ale dobrze Ciebie widzieć .

nikogo nie ma to i ja pójdę na tv, dobranoc Stokrotki
Witajcie wieczorkiem,
Babciu - jak miło Cię widzieć.
Szkoda, że niektóre Stokrotki wpadają tak rzadko. Magnolii dawnooo nie było. Co u Ciebie Magnolio?
Podobnie jak Basia glebnęłam się popołudniu na chwilkę bo kilka godzin ślęczałam nad jedną trudną sprawą. Teraz ją dokończyłam i z przyjemnością wpadłam na łączkę.
Śpicie już?
Ja nie śpię, ja kostnieję....
W pokoju mam +15 stopni, łapki mi zgrabiały.
Siedzę w dwóch sweterkach i się telepię.
Nie chce mi się włączać grzejnika, bo zaraz wskakuję pod kołderkę,a tam jest ciepełko.
Klaudynko, będę z Wami 10 dni, to wcale nie krótko.
Luc, przyjemnie jest, jak się już wykona robotę, obojętnie jaka by nie była.
Oczywiście, satysfakcja z wykonania trudnej roboty, jest o wiele większa....
A to najnowsza fotka mojego angielskiego "wnusia"
Prawda, że przystojniak z niego, podobny do Babci?

Babciu, wnuczka masz bardzo udanego i jaki przystojniak, a dzieci juz miał ???
![]()

przed świetami , niejedna z nas pójdzie do spowiedzi, więc uwaga na kartki
![]()
No co Ty Klaudynko, toż ja nie chcę być już Prababcią. Pilnują go, jest prawiczkiem, wykastrowany, więc ojcostwo mu nie grozi.
Spowiedź, też mi nie grozi, ja nie mam się z czego spowiadać....nie kradnę, nie kłamię i nie grzeszę....urodą.
Babciu - ale masz piękne zielone oczka!
No, to jednak wnusio podobny do Babci, jak wzięłaś mnie za niego.
To miałam na myśli pisząc o oczkach.

No to Babciu Twoj wnuczek bidny , to jak toczy się jego życie erotyczne? może sobie tylko pomiuczyc ? ! ![]()
Klaudynko, pewnie wnusiowi jest dobrze, bo gdyby było inaczej, to dał by popalić synkowi.
Nie każdy chce mieć dzieci.....nawet kot.
Babcia, przecież wystarczy wnuczka zaopatrzyć w prezerwatywy ![]()
Babciu, a tak poważnie to współczuję Ci tego zimnego pokoju, ja nie jestem odporna i do rana byłabym ciężko chora, samym oddychaniem zimnym powietrzem. Idę przytulić się do Morfeusza więc miłych snów życzę Tobie i Stokrotkom , ktore jeszcze odwiedzą łączkę.
Babciu - a nie możesz klikać spod kołderki? Wtedy byś się nie telepała.
Klaudyno - dobranoc.
Klaudynko, Tobie także życzę słodkich snów.
Przypomniał mi się dzisiejszy sen.
Śniło mi się, że byłam w szpitalu, pracowałam jeszcze i zobaczyłam, jak mały chłopczyk myje toalety.
Pomagał mamusi, powiedział, że mamusia mu kupi za tą pracę, "całą ulicę bułek".
Utkwił mi ten tekst w pamięci, a mały powiedział, że ma pięć i pół lat.
Powiem Wam DOBRANOC, idę pod kołderkę.
Dobranoc Lucynko ![]()
Babciu, to sen miałas z tych znaczących, ja mam jeden sen który co jakiś czas mi się powtarza , że zdaję jakiś egzamin pisemnie i nie widzę jakie są pytania, męczę się i denerwuję, to jest chyba mój koszmar.
Gdybym wierzyła w sny i ich znaczenie, to już bym zwariowała ze strachu lub radości, bo zawsze mi się coś śni, tylko nie zawsze zapamiętuję tak dokładnie, co było treścią mojego snu.
No, czasami przyśni mi się jakiś facet, i nawet nie czytam z nim książki......
A mnie się dawno nic nie śniło. Może dlatego, że chodzę spać późno i zmęczona - padam od razu, a rano wczesnie wstaję. Może to i dobrze bo rzadko śnią mi się przyjemne sny.
Lucynko, ja uwielbiam spać, bo zawsze mi się coś śni, jak w kinie, ale za darmo.
Sny mam zawsze kolorowe, jakoś nigdy nie śnią mi się koszmary.....no, może raz.
Babciu - ja też uwielbiam spać. Lubię ten krótki moment przed zaśnięciem kiedy marzę sobie o różnych rzeczach. Ze snami to już gorzej. Nie powiem, że ciągle śnią mi się koszmary (ostatnio to nic mi sie nie śni), ale nie są to jakies super miłe sny. Najczęściej śnią (śniły) mi się bliskie osoby zmarłe, kiedyś babcia, później Mama i to zawsze napawało mnie smutkiem po obudzeniu.
A ja cieszę się, gdy przyśnią mi się bliscy, którzy odeszli.
To znaczy, że jeszcze myślę o nich, a może to Oni o mnie myślą?
Lubię chodzić po cmentarzach, nie koniecznie tych, gdzie mam groby rodzinne.
Cmentarze mają specyficzny klimat i groby, które są nieraz pięknym dziełem sztuki.
Ja właśnie gdy przysnią mi się zmarli bliscy (zwłaszcza Mama) mam ambiwaletne uczucia. Z jednej strony czuję jakby znów Jej obecność, a z drugiej strony własnie to napawa mnie smutkiem bo już Jej nie ma.
Babciu - jeszcze nie jesteś pod kołderką?
Luc, siedzę jak figura lodowa, zamiast zagrzebać się pod kołdrą.
Mojej Mamy nie ma już ponad 40 lat, więc się cieszę, gdy mogę Ją chociaż we śnie zobaczyć.
Mężczyźni mojego życia, śnią mi się sporadycznie, pewnie o nich myślę zbyt rzadko.
Właśnie wróciłam z pomieszczenia zwanego "przybytkiem".
Cholerka, sik by mi zamarzł w locie do muszli, tak tam zimno.
Teraz widzę same zalety przebywania u pani K.
Babciu - lodowa Babciu - przecież zamarzniesz! Nie mogłabyś klikać pod kołderką?
Lucynko, jestem przyzwyczajona klikać, siedząc na krześle przy stole.
Pod kołderkę, chodzę tylko spać, od dobrych 25 lat.
Lucynko, dobranoc Stokrotko, idę spełnić swoje senne marzenia......
Dobranoc Babciu. Niech Ci się spełnią senne marzenia i przyśni men na Twoją miarę (albo wygrana w lotka).
Hey w ostatnim dniu października - na kawencje zapraszam 
Babciu - 15 stp. w pokoju - to dla mnie ciut za zimno figuro lodowa ...hiiiiiiiiiii
LUC - tez kofffffam ten moment jak ląduje pod kołderką ....
mnie się bardzo mało kiedy coś śni -albo pamiętam tylko skrawki snu
za to moja MAM - codziennie opowiada swoje sny - dokładnie
teraz grzeję dmuchawą - bo musi doschnąć - na dzisiejsze malowanie - dziś ostatni dzień ...:P hurra ![]()
bardziej mnie męczy : obecność obcych w mieszkaniu ... ufff
hi miłego dnia
....... ![]()
Dzień dobry. Basia podała kawę. Ja podam śniadanie

U mnie szaro, ponuro i zimno.
Nie mam takich obowiązków jak Basia, ale mam prasowanie, brrrrrrrrrrrrr............
dzien dobry stokrotki
pogoda jesienno zimowa hi hi
http://media.wp.pl/kat,1022945,wid,15054135,wiadomosc.html?ticaid=1f711
Strony Poprzednia 1 … 146 147 148 149 150 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026