babciu nic mi sie niechce hi hi
wszystko mnie lamie nogi ,rece ,kregoslup
starosc nie radosc
9 166 2012-10-24 08:50:41
Podobne tematy
9 167 2012-10-24 08:52:55
dzien dobry sandra ,pieklas szarlotke
sandra oj nie ma ,wiesz ,ze faceci lubia polowac ,a my takie zuczki zaraz myslimy powaznie
9 168 2012-10-24 08:54:38
jesli tak bardzo kochamy ,to pozniej bardzo cierpimy
9 169 2012-10-24 08:56:56
Witaj Sandro
:):):)
Na szczęśliwe życie jest recepta, ale nie wypisuje jej żaden lekarz.
To my same ją musimy wypisać.
Jednym sie udaje dobrać tak składniki tego "szczęścia małżeńskiego", że wszystko jest wyważone, wkalkulowane i rozsądnie dozowane, a inne z nas, gdzieś w przepisie popełniają malutki błąd i wszystko sie sypie.
Małżeństwo to matematyka na najwyższym poziomie.
Trzeba umieć dobrze liczyć po obydwu stronach , wtedy wszystko się zgadza i kolejne rocznice upływają szybciutko.
Dzisiaj stwierdzam, że w małżeństwie, najważniejsze jest obopólne zaufanie.
Bo z miłością, to już bywa różnie.....
Potrafimy kochać, a jednocześnie zdradzać.
9 170 2012-10-24 08:57:28

9 171 2012-10-24 08:57:44
Morawko, nie piekłam, spisałam tylko z netu.
Spisałam tam tez przepis na ciasto z jabłkami i budyniem.
No właśnie, dziewczyny zaraz myślą poważnie.
Mój m. chodzi jak romeo, goli się i strzyże, ciuchy nowe kupił...a przy mnie zawsze był zaniedbany. Musiałam prosić, by coś sobie kupił, zawsze krzyczał na mnie, a teraz...sam kupuje, pucuje...
Ja chyba nie umiem "kręcić" facetów.
Trza bylo iść do zakonu ![]()
9 172 2012-10-24 09:00:51

9 173 2012-10-24 09:02:43
Sandro, Twój men będzie się stroił dotąd, dopóki nie będzie pewny tej drugiej.
Gdy już osiągnie cel, to i wróci do starych "obyczajów"
Kto nie był nauczony dbać o siebie przez lata, szybko wróci do tego, co dla niego było wygodne.
Nowa pani pociągnie kasę, wycycka do ostatniej kropelki i wtedy......
ujrzy prawdziwe oblicze swojego kochanka.
9 174 2012-10-24 09:02:54
sandro ty tez tak rob
dbaj o siebie ,zmien kolor wlosow ,fryzurke
ubrania lacz w innysposob jak do tej pory
jestes mloda dziewczyno
9 175 2012-10-24 09:05:03
http://kobieta.wp.pl/gid,14329744,img,14329941,kat,1025653,title,12-rzeczy-ktore-powinna-miec-w-szafie-30-latka,galeriazdjecie.html?ticaid=1f669&_ticrsn=5
9 176 2012-10-24 09:06:47 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-10-24 09:13:37)
Morawko, Sandra nie ma kasy, aby zaszaleć.
Ale masz rację, że każda z nas ma ciuchy, które można poprzerabiać, lączyć ze sobą takie, o których już dawno zapomniałyśmy.
Czasami zwykła apaszka, zmienia wygląd starej bluzki.
Ciuchy, gdy są wyprane, wyprasowane i pachnące, zawsze przyciągną czyjś wzrok.
Najważniejszym ciuszkiem, jest jednak kobiecy uśmiech i radość w oczach.
9 177 2012-10-24 09:06:53
http://www.zeberka.pl/art.php?id=264
9 178 2012-10-24 09:09:04
http://www.moda-fashion-all.pl.tl/60-rzeczy-kt%F3re-powinna%26%23347%3B-mie%26%23263%3B-.htm
9 179 2012-10-24 09:12:07
Morawko, otworzyłaś wszystkie szafy w swoim komputerze.
Podobają mi się te stroje, pasują do młodej kobietki.
Myślę, ze strój jest bardzo ważny, ale ważniejsze jest to, jak go nosimy, bo nie każda kobieta w tej samej kreacji, będzie się poruszała z gracją i wyglądała elegancko.
9 180 2012-10-24 09:27:38
Ja należę raczej do puszystych. Jednak mam niezgrabne nogi i nie nosze spódnic, nad czym ubolewam.
Staram się jednak zawsze być umalowana (lekko - rzęsy, ew. kreseczki) i czysta.
Uśmiech - fakt -bardzo przyciąga ludzi.
Ja mam jednak taki wyraz twarzy, że nawet, gdy wszystko u mnie OK, to mięśnie twarzy swobodnie "zwisają" i wyglądam na niezadowoloną. Dopiero, jak ktoś mnie zapyta co sie stało, to łapię się na tym.
W każdym razie - co do strojów - stój elegancki mnie "męczy", bo mam wrażenie, że wyglądam staro.
Lubię stój nie tyle sportowy, co "luźny" - a ten chyba nie daje mi urody. Mam szerokie biodra, typowo rubensowskie kształty
9 181 2012-10-24 09:32:52
wifo...a kto tam "na horyzoncie" swoim blaskiem zakłóca perspektywę? .....
:D:D
Sandro....Babcia ma rację i ja to mogę potwierdzić na swoim przykładzie.....nic tak nie wkurza takiego faceta jak kobieta,która zaczyna się zmieniać i promienieje mimo wszystko..... Spróbuj a się przekonasz jakie to fajne uczucie...:):):)
9 182 2012-10-24 09:35:06 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-10-24 09:38:22)
Sandro, strój potrafi czynić cuda, więc trzeba tylko dobrze dobrać go do swojej figury.
Znam wiele puszystych pań, które wyglądają elegancko, poruszają się z gracją, znam też mnóstwo szczupłych, ładnych dziewcząt, które wyglądają nijako, zawsze na takie mówię, że wyglądą jak Genowefa Wypłosz.
Ty po prostu zacznij wierzyć w siebie, bo jak dotąd, to szukasz u siebie samych minusów, a gdzie plusy?
Ja nigdy nie miałam ładnej sylwetki, byłam niska i chuda, teraz jestem jeszcze niższa, ale za to gruba jak bela i wcale mi to nie wadzi.
Umiem rozmawiać z ludźmi, umiem ich słuchać i ładnie się uśmiechać.
Te trzy cechy pozwalają mi na życie towarzyskie, z którym nie mam problemu.
Nigdy w swoim życiu nie malowałam się, w moim domu nie ma nawet szminki, jedynym luksusem potwierdzającym, że mieszka w nim kobieta, są perfumy i krem z koziego mleka.
9 183 2012-10-24 09:43:25
Witaj Dorotko
W sumie to może i racja, może i to wkurza. Po tym jak m. podbił mi oko, zmieniłam kolor włosów, zapuściłam, schudłam. Jednak on - nie okazał nic. Zimny i niewzruszony. Więc chyba tylko mogę mieć wewnętrzną satysfakcję, że być może jest 'zdenerwowany". I nic więcej.
Dorotko - odpisałam na maila.
Babciu pewnie uśmiech ma ogromne znaczenie. Ostatnio złapałam się na tym, że w kościele spojrzałam się na taką panią w moim wieku. A ta się śmiała. Wpierw myślałam, że to nie do mnie. Potem spojrzałam się drugi raz. Ona znów się szeroko uśmiechnęła. Wtedy sobie pomyślalam - rany, przecież ja tej baby nie znam, co ona chce? Rozejrzałam sie dookoła i stwierdziałam, że to chyba do mnie. Ale bylo mi wstyd.
I wtedy pomyślałam, że chyba nie ma nic złego w tym, że uśmiechamy się po prostu do "człowieka", niekoniecznie znajomego.
Jakiś czas temu facet się do mnie uśmiechał - pomyślałam "zboczeniec". A teraz myślę, że to jego sposób na uprzejmość i pozytywne nastawienie. Może dobrze myślę??? he....
9 184 2012-10-24 09:54:13 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-10-24 10:08:18)
Sandro, od czegoś trzeba zacząć rozmowę, niekiedy zaczyna się od uśmiechu....
Znalazłam takie motto dla Ciebie:
"Nie zwalaj niczego na okoliczności, lecz zmieniaj je.
Sukces odniesiesz tylko wtedy, gdy sama poszukasz okoliczności,
jakie ci odpowiadają;
Jeśli nie zdołasz ich znaleźć, stwórz je sobie"
Przeciwieństwa:

Sandro, musisz wybrać środek.
9 185 2012-10-24 10:09:19
No ja jestem raczej "środkowa" już ![]()
9 186 2012-10-24 10:12:48 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-10-24 10:20:40)
Ej, to jest dobrze.
Szukaj mocnych stron swojej figury, twarzy, a przede wszystkim charakteru.
Niekiedy dziwimy się, że jakaś brzydka/ki, mają szalone powodzenie.
Bo oni mają to coś, czego nie mają ci ładni i zgrabni.
Wspaniałe poczucie humoru, dystans do swojej osoby i własną osobowość!
9 187 2012-10-24 10:17:45

Witajcie Stokrotki w Stokrotkowie ![]()
Weszłycie od samego rana na temat minę, każda z nas ma inne doświadczenia ale wniosek ten sam. A mnie się wydaje że facetow czy menów ( to inna odmiana faceta) nie można brać poważnie, przecież oni są jak dzieci we mgle, myślą innymi kategoriami niż my , zycie traktują jak zabawkę a najlepiej jakby tą zabawkę mogli często zmieniac, kręci ich nowość. Myślenie faceta można sprowadzic do tego: " kocham Cię żono, ale żebyś ty jeszcze obca była" ![]()
Sandra, Twój men wypracował w Tobie niską samoocenę i to Ci przeszkadza budować siebie i dowartościowac się. Zacznij zmiany od Siebie , jesteś młoda i wszystko przed Tobą. Wifcia, daje najlepszy przykład jak z dołka wyjść na górkę i powiewac chorągiewką.
Ja o 12.00 idę do fryzjerki zrobic włoski i brwi, pilnuję aby nie zaniedbać się i przestałam od jakiegos czasu starac się dogadzac menowi a zaczełam sobie. I wiecie co? dziwne ale jest nam obojgu lepiej, hi, hi, całe zycie byłam zabiegana i dbająca o dzieci i męża, ale to nie zdaje egzaminu bo wtedy rodzinka mysli ze im sie należy moja opieka i zainteresowanie a mną nikt się nie interesował, ja bylam ta dająca. Ale nauka nie idzie w las , ale w nas, całe zycie się uczymy i chodzi o to abyśmy wyciągali wnioski z naszych blędów i starali się je poprawic. Sandra na pewno będzie lepiej jak dowartosciujesz się, poszukasz pracy, staniesz na własnych nogach, to usmiech sam będzie Ci się pojawiał do ludzi i nie będziesz myslała negatywnie o innych uśmiechających się.
9 188 2012-10-24 10:26:18 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-10-24 10:28:40)
Hej, Klaudynko, dzień dobry Ci:):):)
Masz rację, że należy inwestować w siebie, bo inaczej popadnie się w ruinę emocjonalną i wizualną.
Mąż Sandry, dołuje ją specjalnie, aby ją podniszczyć psychicznie i tylko Ona sama, może temu zapobiec, stawiając na siebie i swój nowy wizerunek, który zszokuje jej męża.

9 189 2012-10-24 10:40:25

jestem i ja liste obecnosci podpisuje
ranek byl przyjemny nawet sloneczko sie usmiechalo
wyszly chmury i zimno,cos popaduje
spacerki poki co odlozone
tak jak u morawki,chodza po mnie bole
najdrobniejsze kosteczki czuje
9 190 2012-10-24 10:45:12
Witaj Lenko, ja już odczuwam moje kosteczki od kilku dni.
Nawet jak było piękne słonko, ja czułam wszystkie obolałe kosteczki, nawet te, których nie mam.
Teraz na dokładkę mam katar i głos basisty, ale śpiewać nie będę, więc mi to zbytnio nie przeszkadza.
Jesień ma to do siebie, że w prezencie niesie nam deszcz, piękne, kolorowe liście i zmiany w naszym organizmie, oraz nastoju.
Życzę Tobie miłego, spokojnego dnia.
9 191 2012-10-24 10:46:13
Witaj Babciu, niezbyt zgadzam się z tym obrazkiem bo znałam starszych ludzi którzy nie mogąc ze sobą wytrzymac, konczyli tragicznie, czasy były różne ale problemy te same. Fajnie Babciu ze masz dzisiaj endokrynologa, myślę ze zechce porobić Ci trochę badan aby wiedziec na czym stoicie, te badania nie są inwazyjne więc nie musisz się stresować. jednoczesnie nędziesz Babciu wiedziała czy możesz pracowac czy zając się sobą i naprawą swojego zdrowia. pamiętam jak ja robiłam badania na tarczycę to troche czasu mi to zajęło.
A co do Sandry, to musi ona nabrać siły, odpornosci i uwierzyć w siebie, nie ma kobiet brzydkich , tylko są zaniedbane, a w tym już duża zasługa menów.
9 192 2012-10-24 10:49:27 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-10-24 10:58:02)
Klaudynko, ten obrazek, to recepta na szczęście, ale tych dwojga ludzi.
Wiadomo, że ile par, tyle sposobów na przetrwanie lub rozstanie.
Znam bardzo brzydkie kobiety, ale brak urody, tuszują pięknie dobranymi kreacjami i poczuciem humoru, oraz dystansu do swojej osoby.
Mam koleżankę, która z urody przypomina pekińczyka, na dodatek jest bardziej rozbudowana niż Dąb Bartek, a ma męża, który poza nią świata nie widzi i jest od niej młodszy o siedem lat.
Marlenka była panną z dwójką dzieci, zanim poznała swojego męża.
Mają ślub kościelny, jedno wspólne dziecko, mieszkają u jej teściowej, w jednym pokoju z trójką dzieci i wszyscy są bardzo szczęśliwi.
Teściowa też była panną z dzieckiem, ale jest nią do chwili obecnej.
Zajmuje największy pokój, bo to jej mieszkanie, ale i tak wszyscy u niej przesiadują, u siebie tylko śpią.
Gdy idę do niej w odwiedziny, to Teściowa wita mnie jak swoją znajomą, a nie koleżankę jej synowej.
9 193 2012-10-24 10:50:40
No to i ja przystępuję do grona : bolacych kosteczek, mam RZS wiec tak jak Babcię prawie zawsze kosteczki podpowiadają mi zmianę pogody. Ale ja uszyłam sobie poduszkę jaśka z gorczycy i na nim siedzę , to daje mi niesamowitą ulgę i bole idą sobie daleko od moich kosteczek.
9 194 2012-10-24 10:56:47
Babciu, a czy Ty znasz osobiście bliżej takie starsze pary kochajace się i darzące uczuciem , jak i szacunkiem?
9 195 2012-10-24 10:58:00
Tak Klaudynko, to na pewno dowartościowuje, jak dbamy o siebie.
Mnie nie stać na ciuchy, w tej chwili nawet te z lumpeksu.
Poszłam ostatnio po ubrania, córce chciałam kupić spodnie. Miałam 5 zł. Ile mogłam nawojować? Ano 1 parę kupiłam, bo nie ma tak jak czytam u Was po 1 zł... U nas było na wagę.
A dziś podnoszę coś z fotela, a tam golf mojego m. Hugo Boss - sprawdziłam, kosztuje ponad 200zł.
Zagotowało się we mnie, mam ochotę zrobić mu awanturę, bo ostatnio on mi dał te "pieniądze" na spodnie dla córki. jednak chyba lepiej będzie się nie odzywać, sama nie wiem.
9 196 2012-10-24 11:00:35

Dziewczynki , ten obrazek zamieściłam abyście uprzytomniły sobie jakie jesteście zgrabniutkie, nawet Ty Babcia wysiadasz ze swoim biustem ![]()
9 197 2012-10-24 11:01:21 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-10-24 11:05:11)
Sandro, po co Ty kupujesz dziecku ciuchy w lumpie?
Powiedz dzieciom, aby to tatuś im kupował, bo ma "lepszy gust".
Wtedy zobaczysz, czy im także kupi markowe ciuchy.
Klaudynko, ja siebie akceptuję w każdym kilogramie, bo co innego mi pozostało?
Jak schudnę to będę się cieszyła, ale od tego nie będę szczęśliwsza.
9 198 2012-10-24 11:03:19
Sandrus , nie wojuj z nim ale myśl jak to zmienic i mieć pieniądze na własne potrzeby, wojowanie nie pomoze a jeszcze bardziej Cię zaboli.
9 199 2012-10-24 11:10:39

Sandruś, ile lat ma córka? a czy Ty wiesz o tym że nie musicie mieć rozwodu a możesz załozyć sprawę o alimenty?
9 200 2012-10-24 11:14:13
Babcia, ja tez , siebie akceptuję w kazdym kilogramie , mimo ze tych kilogramów ostatnio mi przybyło. Ale to właśnie jest najlepsze "samoakceptacja" ![]()
9 201 2012-10-24 11:19:09 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2012-10-24 11:20:44)
Oj, ale ja się opóźniam z tym pisaniem.
Jak córce dzień po dniu pękły spodnie na kolanie, to mąż postanowił sam naszyć łatkę. Metoda dobra, ale teraz jak zobaczyłam ten golf to się zagotowałam.
Wczoraj jechał w delegację, powiedział, że nie wie, kiedy wróci. Poprosiłam o jakieś pieniądze "w razie czego". Dał 50 zł. Gderałam pół godziny, schowal 5dych, wyjął 20zł. podniosłam głos, wynegocjowałam 120zł. Zażądał paragonów. Uznał, że jak nie wróci nigdy, będę musiała si\obie poradzić tak czy siak, więc te dane na początku 20 zł to i tak dużo. a jego nie stać, by zostawiać mi na życie.
Klaudynko, chyba faktycznie lepiej będzie jak zignoruję jego i jego rzeczy.
Dzieci idą do komunii. Nie wiem, czy mogę prosić o alimenty, gdyż od kilku lat mamy rozdzielczość podpisana u notariusza. Chyba równie dobrze on może mnie pozwać o alimenty???
9 202 2012-10-24 11:26:06
wszystkie STOKROTKI na laczce
buuu zimno,maluszki szybko przewietrzone
znowu ciemnica,wg prognoz mialo byc tak ladnie
nadchodza najgorsze dni z mala iloscia swiatla slonecznego
nie lubie,zle sie czuje i szkoda,ze nie potrafie zapasc w sen zimowy
to i tak db,ze wstaje,myje sie,ubieram i krzatam sie po domu
swiatlo swiece by bylo jasniej
radyjko wlaczone,super gra,lepszy nastroj od razu
milego dnia
9 203 2012-10-24 11:41:27
Lenko, to pewnie tak masz jak ja, że źle się czuję jak nie ma słonka.
Niestety, tak to jest, już od kilku lat tak mam.
Staram się sobie jednak tłumaczyć, że przecież taka jest natura i nie ma się co dołować.
Niewiele to moje tłumaczenie daje, ale zawsze ciut, ciut...
Między innymi dlatego zmuszam się do wstania, nie leże długo, od razu wychodzę z łóżka, jak tylko otworze oczy, bo inaczej dołek murowany.
Potem się zmuszam do makijażu. To też działa. Były sytuacje, że chciało mi się płakać, ale ze względu na tusz zmusiłam się, by tego nie robić.
to nie daje efektów spektakularnych, ale zawsze ciut pomaga.
9 204 2012-10-24 11:41:30
Lenko, nie jesteśmy kretami, więc lubimy słonko i światło dzienne.
Ja też dla poprawy nastroju włączam radio i słucham.....super przebojów.
Sandro, rozdzielczość majątkowa nie dotyczy waszych wspólnych dzieci.
A utrzymanie ich należy do dwojga rodziców, więc sąd, przyznając alimenty, nakłada taką samą sumę na obojga rodziców, z tym, że to, przy którym dzieci przebywają, nie dostaje nakazu płacenia, bo i tak ponosi więcej kosztów.
Moja bratowa, zakładając sprawę, chciała na dziecko 1000 zł.
Sędzina zapytała ją, czy na pewno utrzyma córkę za takie pieniądze, gdy usłyszała, że oczywiście, więc nałożyła na brata obowiązek płacenia 500 zł.
Gdy bratowa podniosła krzyk, ze to są kpiny, pani sędzina zapytała, czy to również jej córka?
Matka jest zobowiązana łożyć w równym stopniu na swoje dziecko, ale może też żądać alimentów na siebie, gdy nie pracuje, a jej sytuacja majątkowa, znacznie się pogorszy, wraz z rozwodem.
W sytuacji mojej bratowej, sędzina nie dopatrzyła się, aby jej sytuacja się pogorszyła, bo w pozwie napisała, że od lat, to ona utrzymuje dom i dziecko.
Moja bratowa jej podpadła, gdy przyszła do sądu ubrana w ciuchy markowe i obwieszona złotem, do tego była arogancka.
Widać z tego, że trzeba być w sądzie szarą myszką, a przynajmniej bardziej szarą od sędziny.
9 205 2012-10-24 11:50:09
No tak, alimenty na dzieci jak najbardziej. Ale co w przypadku, gdy mieszkamy razem?
Mąż nie zaniedbuje dzieci, kupuje wg uznania (aczkolwiek sobie w lumpeksie nie kupuje).
Chyba te pytania nie do Was...chyba do prawnika.
Jem wątróbkę, została mi z wczoraj z obiadu.
9 206 2012-10-24 12:01:54
Sandro, nie masz się czym zamartwiać, bo na ulicę Ciebie nie wyrzuci.
Jeżeli bedzie chciał zamieszkać z nową panią, a Ty bedziesz stała im na przeszkodzie, będzie musiał poszukać Tobie nowego lokum, takiego, które będzie odpowiadało Tobie, a nie jemu.
Jeżeli będzie mu zależało, aby jego nowa kobieta, czuła się dobrze w jego towarzystwie, to zrobi wszystko, aby się Ciebie pozbyć, ale to Ty będziesz górą, bo od Ciebie będzie zależało, czy wszystko pójdzie bezproblemowo.
Nawet najemcy, wynajmując mieszkania osobom obcym, mają trudności z wyrzuceniem ich na bruk, wtedy, gdy nie płacą czynszu, a Ty jesteś żoną i matką jego dzieci, więc masz jakieś prawa, pomimo intercyzy, która nie została przecież sporządzona przed zawarciem związku, a już w trakcie jego trwania i z inicjatywy męża, a nie Twojej.
9 207 2012-10-24 12:01:59
na dobry nastroj przynosze
9 208 2012-10-24 12:04:45 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-10-24 12:06:06)
Lenko, zjem jedną i zmykam do łazienki.
Muszę walnąć szamponik na kudełki, bo się pani doktor wystraszy takiego wypłosza jak ja.
Myślisz o nas, dogadzasz nam i naszym podniebieniom, chociaż to tylko wirtualne odczucia, ale bardzo przyjemne.
Dziekuję
:):):)
9 209 2012-10-24 12:10:57
Oj, ja też lubię czekoladki.
Babciu - a czy to tak czasami ni będzie, że w sądzie mi zarzucą, że nie pracuję (mogę mieć pracę, ale mogę jej nie mieć) i stwierdzą, że ja tez muszę utrzymywać dzieci i narzucą mi ich "płacenie" (teoretycznie) i będzie wtedy rósł mój dług? Mąż kupuje jedzenie i może się "wybronić", bo faktycznie utrzymuje dom. Czy "musi" dawać gotówkę do ręki? Skoro i tak wszystko kupuje?
Boję się, że to obróci się przeciwko mnie.
Ech, po co ja marudzę...
Chciałam kupić sobie szampon pokrzywowy (w tych dużych butelkach) i nie wiedziałam, że kosztuje aż 8 zł. Kiedyś byłam w innym mieście i widziałam po 3 zł.
9 210 2012-10-24 12:30:09
sandrohej
nie uzywam takiego szamponu bo pozniej wlosow rozczesac nie moge
jak mialam dlugie to sporo ich wyrwalam rozczesujac mokre
wybieram szampon delikatny,ostatnio tylko dla dzieci
dobry byl elsev odbudowujacy,zero wlosow na grzebieniu
a szamponow jest i do wyboru i do koloru
z cena tez podobnie
wybor nalezy do ciebie
9 211 2012-10-24 12:34:33
W sumie to rajca.
Jak mam wydać tyle samo i wyrwać połowe włośow, to chyba sensu nie ma. A tych włosów to nie mam za wiele.
Dziękuje Lenko.
9 212 2012-10-24 12:43:09
sandro a wuprobuj moze szampon bialy jelen
ulatwia rozczesywanie,przebadany dermatologicznie
zalecany dla skory z problemami
nim go kupisz to dokladnie przeczytaj co na nim pisze
9 213 2012-10-24 12:48:24 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-10-24 12:50:18)
Lenko, nawet nie wiedziałam, ze jest taki szampon.
Widziałam za to mydło "Biały jeleń".
Ja myję też szamponem dla dzieci, bo jest najbezpieczniejszy i niedrogi.
Mam włosy, które są łatwe w utrzymaniu, bo sie nie przetłuszczają, z rozczesywaniem też nie mam kłopotu, bo używam tylko własnych palców,
"przegrabię" i fryzura jest, jak należy.
Włosy są twarde jak szczecina końska, nie mają ładnego połysku, ale fryzjerki zawsze zachwalają, ze mam zdrowe włosy.
9 214 2012-10-24 13:48:45
to sie cieszyc BABCIU,ze masz zdrowe wlosy
ja uzywam z serii bialy jelen---mydlo do prania,plyn do mycia naczyn z balsamem
zel pod prysznic
skora nie reaguje ani swedzeniem,ani zaczerwienieniem
po innych plynach idzie sie zadrapac,a i skora na dloniach sie luszczy
polecam pur z balsamem
9 215 2012-10-24 14:12:44
Witam - ja tylko na chwilkę wpadam - poczytałam WAS
Sandro -
... Ty jesteś strasznie zakompleksiona
pod każdym względem .....
u mnie eks - robi - i wiecznie Basiu to.... Basiu tamto ( jaki słodki nie ???) a niech spada ...hiiiiiiii bałamuci ...
do wieczorka ....
Klaudyno ta kobitka z cycami - to ma horror normalnie ....
a szampon polecam z Ziaji - do włosów farbowanych - 400 ml - za ok 6 - 8 zeta .... już mnie woła .... ku*wa ! hiiiii
9 216 2012-10-24 14:27:46 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-10-24 14:28:36)
Basiu, to tylko się wypada cieszyć, że relacje pomiedzy Tobą, a eksem, są poprawne, a nawet prawie przyjacielskie.
A co do fotki tej cycatej kobitki, to widać, zrobiła ze swoich piersi atut, bo w innym przypadku, zmniejszono by jej na życzenie i to za darmo, bo przecież te "wisiory", deformują jej kręgosłup.
Pewnie pani mieszka w Stanach lub innym bogatym kraju, a tam są różne ewenementy kobiecej urody,biologicznie inne, od uznanych za kanon.
Wychodzę, wrócę od pani endokrynolog, to sie zamelduję.....
Miłego po południa,życzę wszystkim Stokrotkom:):):):):)
Zaglądnę po 17-tej.
9 217 2012-10-24 14:30:41 Ostatnio edytowany przez lena53 (2012-10-24 14:31:33)
raczej popoludnia
9 218 2012-10-24 14:43:52

Witajcie Stokrotki popołudniowo, od fryzjera wróciłam zadowolona, zakupy zrobione i pojedzona, teraz mam czas dla siebie ![]()
9 219 2012-10-24 15:08:01
Dziewczynki, zostawiam Wam piekny uśmiech i spadam wyłożyc się wygodnie i oko potrenować ![]()

9 220 2012-10-24 15:54:47
co za piekny paw KLAUDYNO
tez pojadlam,herbatke wypilam
jeszcze troche z WAMI posiedze
9 221 2012-10-24 17:03:05 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2012-10-24 17:04:05)
laptek odpalony to i kukam ....
Babciu - eeee tam przyjacielskie ... powiedziałabym luzackie ...
co nie znaczy - że mu dzisiaj nie przygadałam ..hiii
a po weselu - dowiedziałam się że tamtej stronie rodziny bardzo im się podobało,że tak często tańczyliśmy hiiiiiiii
pozory mylą ..... nie wierzyli,że jesteśmy po rozwodzie .... ![]()
ostatnio przy wynoszeniu mebli - na koniec zasadziłam mu kopniaka w tyłek
jaką miał radochę i co chłopu potrzebne do szczęścia
????????
skończył szpachlować o 15 - kurde kupili taką farbę co śmierdzi .... bleeeeeee
trochę to mu zeszło - bo w planie było jeszcze dzisiaj przeszlifować i pomalować pierwszy raz !
ale robił by to ok 23 .... przełożone na jutro ....
zimno na polu - a ja mam okna na uchył ... bo tak capi - chociaż już mniej .... do wieczorka ....
9 222 2012-10-24 17:25:22 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-10-24 17:51:49)
Dobry wieczór
Dzisiaj mam śpiący dzień, w południe gościłam wnuczkę z synówką.
Selena to dopiero potrafi mnie rozbawić.
Basia
Jest to dom murowany, piętrowy z poddaszem użytkowym,
mam umeblowane tak jak w domu.
Powierzchnia użytkowa to 80 m2
9 223 2012-10-24 18:10:11

Piękny masz dom i pojemny Wifciu, Tylko żyć i cieszyć sie życiem. ![]()
9 224 2012-10-24 18:17:45
Klaudynko
dla mnie i Czarusia wystarczy.
Mam wszystkie udogodnienia potrzebne do życia,
do tego własną wodę ![]()
9 225 2012-10-24 18:18:23 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-10-24 18:23:19)
Kurde, Klaudynko, przystopuj, bo mi sie Twoje nóżki poplątały w tych różowych trampeczkach.
Wróciłam od Pani Endokrynolog.
Trzymała mnie ponad 35 minut, stwierdziła, ze na razie nie muszę brać leków, bo tarczyca jest niewiele pomniejszona, ale mam co trzy miesiące robić TSH i GGTP. Gdy TSH będzie równe 2 lub mniejsze, wtedy mam sie do niej zgłosić.
A USG tarczycy mam wykonać za osiem miesiecy.
Huuuurrrrrra, wszystko bedzie dobrze, a, zapomniałam o najważniejszym.
Odstawić słodycze, definitywnie.
Zostaną mi tylko te wirtualne.
Mam sobie zrobić badania związane z sercem, bo mam bardzo przyspieszony rytm, a mój Brat zmarł na serducho, bo miał wieńcówkę.
Wifo, u nas na działce, można postawić domek o powierzchni mieszkalnej 25 metrów kwadratowych i nic większego.
9 226 2012-10-24 19:03:52 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-10-24 19:06:57)
Doberek Babciu
Cieszę się,że pani doktor nie zauważyła u Ciebie zmian chorobowych.
Co do domu,kiedyś ten dom był poza granicami miasta, więc mogliśmy postawić 35 m2 i wysoki na 5 m, z upływem czasu trochę się powiększył, o 5 m2 + garaż.
Teraz jest w granicach miasta, ale powierzchnia została.
Działka, ku mojej rozpaczy ma 500 m2.
Na terenie miasta wolno jest tylko postawić dom 25 m2,
jeżeli wybudujesz większy płacisz dodatkowo do gminy pieniądze.
9 227 2012-10-24 19:10:55
Wifciu, też się cieszę, że Pani Doktor nie widzi na razie alarmujących objawów.
Mam trzymać rękę na pulsie, porobić potrzebne badania i będę żyła długo i szczęśliwie, z tarczycą lub bez niej.....i tylko tych słodyczy żal.....oj, żal!!!!
9 228 2012-10-24 19:12:54 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-10-24 19:17:04)
Babciu
lekarz wie co mówi, patrz w ekran i wirtualnie jedź.

Dzisiaj jeszcze idziesz do tego babola?
9 229 2012-10-24 19:44:36
Witajcie dziewczynki, zauważylycie ze wgrywacz wysiadł/
nie wytrzymał naszych obrazków.
Brawo Babcia, wazne że nic złego nie stwierdziła endokrynolożka a słodyczy mozna odpuścić, ja też powinnam ale tak okropnosciowo je lubie że na razie nie dam rady z nimi się rozwiesc. ![]()
Wifcia, my jesteśmy na tych samych zasadach zagospodarowani na działce, mamy ją 460 m a domek tak jak Wy wyciągneliśmy w górę, ale bez dobudówek bo spędzamy tam tylko wiosnę i lato.
9 230 2012-10-24 19:52:02
Witajcie wieczorkiem,
Babciu - się wszystkie cieszymy.
Sandra - czemu Ty dziewczyno jeszcze nie poszłaś do prawnika!!!!! Darmowego - bo rozumiem, że kasy brak. Najwyższy, kurna, czas. Na temat alimentów też Ci wyjaśni i uspokoi. Ruszże się wreszcie żeby Cię małżonek nie postawił któregoś dnia w trudnej sytuacji (a jest u Ciebie parę problemów prawnych).
Nie wiem czy wracać do kwestii facetów bo już właściwie wszystko (?) zostało powiedziane. Wszystko, co kobiety myślą, a myślą tak jakie mają doświadczenia własne lub obserwacje.
Recepty jednej nie ma, ale nie zgodzę się, że każdy facet poleci na świeże mięsko, bo to nieprawda.
Nie jest też tak jak pisała Morawa, że jak się kobieta stara to zagłaskuje na śmierć, jak chce bara bara to facet szuka innych bo jest taki świetny itd. Wszystko trzeba wyważyć.
Jestem też przeciwna całkowitemu poświęcaniu się dla rodziny/dzieci. Trzeba mieć też własne życie.
Jak pisałam wczoraj - ja nie pilnuję, ja się staram. Bez zaufania sobie nie wyobrażam normalnego związku. Wiem też, że życie pisze różne scenariusze i mimo mojego starania różnie może być.