Basiu, teraz to będzie luksio i ciepło ![]()
Dobrze, że dopilnowaliście fachmanów.
Morawko, zdrowiej szybko ![]()
Ależ ten Twój Bobasek nakupił tych leków.
Do wyboru, do koloru.
A nie za dużo ![]()
U mnie tak, jak u Czytki dowaliło dzisiaj śniegu.
Z 10 cm to na pewno jest.
Pięknie wszystko wygląda za oknem, piękne drzewa i wszystko piękne ![]()
Dzieciaki wszystkie w naszym domu od rana latały zadowolone, że jest tyle śniegu.
A mój synek, jakiś zakręcony, albo zakochany ![]()
Dzisiaj rano wybrał się do szkoły bez plecaka, bo zapomniał go wziąc ![]()
Na szczęście ja zdążyłam zauważyc i mąż krzyknął jeszcze z okna do niego, żeby wrócił po plecak,
A był już w połowie drogi ![]()
Szkoła blisko.
Ja dzisiaj miałam przygodę w mieście.
Wyszłam sobie z galerii, rozejrzałam się dookoła i miałam zamiar przejśc na drugą stronę ulicy.
Ale no...pasów tam nie było.
Tylko, że u nas przy galerii, tak jest zrobione, że aby dostac się na drugą stronę w tym miejscu, to trzeba przejśc przez dwie ulice.
I często ludzie lecą na skróty, tak jak ja miałam w planach.
To właśnie podeszłam do ulicy, rozejrzałam się, ale jechały akurat samochody, więc odeszłam od ulicy i postanowiłam iśc na pasy.
Jak odchodziłam, to akurat nadjechał radiowóz.
Pan policjant odsunął szybę i kazał mi przejsc na drugą stronę i tam na nich poczekac, bo stał akurat przy krzyżówce na pasach.
Zdziwiona, jeszcze zapytałam go-po co. Ale nie odpowiedział.
Rad nie rad, poszłam, przeszłam przez pasy i czekam. W tym czasie inne auta zasłoniły radiowóz.
Dumam, co oni ode mnie chcą, aż pomyślałam, czy czasem nie dac dyla.
Ale stwierdzam, że z nogą, na której jest 7 szwów, to strach trochę ryzykowac.
W końcu radiowóz podjeżdża, odsuwa szybę, pan się przedstawia.
Pytam, co się stało. A on mi na to, że przeszłam przez ulicę w niedozwolonym miejscu.
JA wielkie oczy i mówię, że nie przechodziłam, tylko zbliżyłam się do jezdni. Bo taka prawda, nie powiedziałam, że planowałam przejśc.
Policjant pyta, czy bije się w piersi, że mówię prawdę. Powiedziałam, że tak. A zresztą mówię zgodnie z prawdą, że ja właśnie zdążyłam wyjśc z galerii i jeśli on chce to może zerknąc na monitoring i wszystko będzie jasne.
To mi uwierzył
Przeprosił i odjechał. Ufff....
Już więcej dzisiaj nie przeszłam w niedozwolonym miejscu.
Pozdrawiam wszystkie.































