Witam ciepło Panie STOKROTKI i pana STOKROTKA też 
Staram się nadrobić braki w czytaniu, ale napłodziłyście że ho ho.
Piękna akcję poszukiwania Jackoba prowadzicie na swoich profilach, mam nadzieję ze będą efekty, Gochnia bardzo by się ucieszyła i nie tylko ona, bo chyba wszyscy trzymamy kciuki aby zbieg wrócił do domu.
Pisałyście o szczepieniu przeciw grypie, to ja też napisze, że z tym szczepieniem to jest różnie. Jedni zaszczepią się i im nic nie jest, a inni niestety odchorują to szczepienie. Ja się nie szczepię, bo za dużo w siebie i tak wtłaczam różnych lekarstw, a to przecież chemia jest i po nich się bardzo czasami źle czuję więc już sama sobie nic nie chcę aplikować dodatkowo jeśli nie muszę. Mój maż miał obowiązkowe szczepienie przeciw grypie w pracy, musiał się poddać bo tego wymagał pracodawca. Każde takie szczepienie odchorował, od razu na drugi dzień leżał rozłożony w łóżku z dużą gorączką, leczenie trwało czasami do miesiąca. Jak się nie szczepił to na grypę nie chorował nawet wtedy gdy w domu ja i dzieci leżeliśmy rozłożeniu gorączką, a on nas obsługiwał. Nigdy od nas nie łapał, a po każdym szczepieniu grypę miał pewną. Pracodawca wreszcie zwolnił go z tych szczepień, bo on jest sam jeden w zakładzie od utrzymania ruchu i jego choroba rozkłada zakład na łopatki, czasami nawet z gorączką jechał na chwilę do zakładu aby coś tam uruchomić lub naprawić, bo pracodawca go o to prosił, a pracodawcy trudno odmówić
. Przestał się szczepić na grypę i jej znowu nie ma już od kilku lat. Mój brat podobnie, też miał obowiązkowe i też odchorowywał te szczepienia, po każdym szczepieniu miał pewne leżenie w łóżku. Natomiast drugi brat i jego żona nigdy nawet nie kichnęli po szczepieniu i oni całą rodzina szczepią się co roku.
A na przeziębienie, jak już wcześniej pisałam, dobre jest picie herbatki z imbirem, miodem i cytryną. Imbir najlepszy ten z korzenia, ale może być i ten suszony z torebki. To polecała lekarka, oczywiście tak w luźnej rozmowie, gdy wykładała na uczelni medycznej o chorobach typu grypa
. Mówiła, że aplikuje to swojej rodzinie już od jesieni.
Morawko ty jesteś przeziębiona więc spróbuj to ci nie zaszkodzi, zrób sobie i mężowi, trochę szczypie imbir w język ale to nawet dość przyjemne takie szczypanie
.
A jeszcze piszecie o odżywkach na włosy i rzęsy, są odzywki gotowe w aptece można kupić i nawet kupiłam, bo po kuracji lekarstwami na zbicie cholesterolu doprowadziłam do tego ze wypadły mi brwi zupełnie, rzęsy tez i włosy wiec kupiłam i stosowałam przez jakiś czas, ale nie było jakichś efektów, większe były jak sobie przypomniałam o skrzypie i olejku rycynowym z dodatkiem witaminy A. W dodatku jest różnica w cenie
. Teraz jak odstawiłam te lekarstwa to brwi pomału zaczęły mi odrastać, smaruję olejkiem od czasu do czasu, a powinnam to robić często, tylko u mnie brak systematyczności
.
U nas ostatnio duże wiatry, mamy przerwy w dostawie internetu i komórkach, przekaźniki siadają, pewnie jak u Wielbiciela, bo on mieszka nie daleko mnie. Mam nadzieje, ze to tylko chwilowe, dzisiaj żadna komórka nie działała przez kilka godzin, przekaźniki PLUSA wysiadły, teraz jak na razie uruchomili je, ciekawe na jak długo, bo silne wiatry zapowiadają na jutro?
Pozdrawiam Stokrotki, te chorujące i te zapracowane i te odpoczywające w ciepłym domku i te oczekujące na powroty domowników z wojaży zagranicznych i te co same na wyjeździe
