Dzień dobry. 
Pamiętacie o poklikaniu?
Ło matulu tyle wpisów, że chyba się zgubię.
Babo
jak zwykle śniadanie cieszy oko.
Basiu
ksiązkę pikny kupił sobie. Interesuje się historią.
Kiedyś wszystko odziedziczy i tak Selenka.
Czytuniu
Ty jesteś człowiek orkiestra.
Gochniu
co chwilkę zerkam an Fb, czy ktoś nie dał cynka.
Grażynko
zamordowałabym, jakby pikny budził mnie w nocy. 
Nawet nie uratowałaby go herbata.
Pikny rano zachowuje się cichutko dopóki nie wstanę.
Mam zamknięte drzwi od swojego pokoju
i nikt nie ma prawa wchodzić dopóki się nie ruszam.
Klaudynko
jeden raz się zaszczepiłam przeciwko grupie i chorowałam miesiąc.
Lekarz był bezsilny i o mały włos nie wylądowałabym w szpitalu.
Kropko
pozdrawiam, a jak pręt?
Lucynka
leży na tygrysie i nie odzywa się. 
Nanusiu
taki spacer to bardzo dobrze robi na krążenie.
Jesteś zmarzlak, a chodzisz w letniej kurtce?
Mystko
dwa tygodnie zleci, jak z bicza trzasł.
Poza tym nie myślisz, aby poszukać pracy w Polsce.
U nas są wielkie banery, że poszukują pracowników.
Piszą, że płacą 18 zł na godzinę.
Po wprowadzeniu 500+ pracy jest pod dostatkiem.
Marto
pozdrawiam , jak się czujesz?
Morawko
szybkiego powrotu do zdrowia.
Marysiu
jak smarkasz to myśl o mnie. 
Strzałko
młodzi mają inny gust, niż starsi, ale to nie znaczy że lepszy.
Co pasuje nastolatce to nie zawsze osobie dorosłej.
Sandro
pogadaliście i widać stosunki się polepszyły. 
Więcej nie piszę, bo i po co sama wiesz najlepiej co i jak robić.
U nas padał śnieżek, a teraz ciemnawo się robi na drogach,
więc pewnie temperatura plusowa.
U nas znowu awaria, to jest prawo serii.
Zepsuł się piec gazowy, pikny w wannie,
a na głowę leci zima woda.
Pobiegłam na półpiętro zresetować,
ale nic nie dał mój manewr.
Fachman przyjdzie jutro i znowu o parę setek do tyłu.
Coś nas ostatnia prześladuje pech.
Miłego dnia.