Lucynko
miłego siedzenia przy kominku z pracą.
Dzięki, choć wolałabym tylko z książką.
Poklikałam ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Strony Poprzednia 1 … 1 184 1 185 1 186 1 187 1 188 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Lucynko
miłego siedzenia przy kominku z pracą.
Dzięki, choć wolałabym tylko z książką.
Poklikałam ![]()
Podobne tematy
Dzięki, choć wolałabym tylko z książką.
Poklikałam
Lucynko
zwierzaki są wdzięczne. ![]()
Kurde...musi się znaleźć
Mystko
przy takiej akcji to prawie pewne.
Mam telefon do Gochni, ale jak podać.
Mystko
wysłałam numer na Twoją pocztę.
Dobranoc Stokrotki.
Dzień dobry,zapraszam na śniadanie ![]()

Sie Panie częstują ![]()
Śnieg został w ilościach śladowych,ale mrozek jest, -5 st.C.
Mam dużo zaplanowane na dzisiaj,ale nie wiem czy dam radę wszystko zrobić,jakaś osłabiona jestem.
Coś ciężko się pisze,to kończę.
Dzień dobry Laleczki
BaChy z kawą niet. Dobrze, że Baba ze śniadaniem jest...człowiek już się przyzwyczaił do dobrego ![]()
Wifko--- sprawdzę pocztę. Dzięki.
Poklikane. Przez "akcję pod kryptonimem Jackob" zapominam pisać o reszcie ![]()
Przez moich niektórych znajomych post udostępniany na takich stronach też jak Zgubiłem psa-- nie wiedziałam, że takie strony są. Tzn przypuszczałam, ale nie wpadło mi do głowy, by ich szukać.
![]()
Puk puk
Dzień dobry
Z kawą przychodzę.

Witaj Babo i Mysti
U mnie też jest mróz i bardzo duży wiatr, który potęguje to zimno.
Noc nie była spana.
Mieliśmy w oborze poród.
Poród jałóweczki, więc przybyła jedna krowa do stada.
Urodziła dużego byczka.
Cielątko nie bardzo może stać na przednie nogi, bo w trakcie porodu były podkulone.
Czekam na pieczywo.
Witam milutko i cieplutko...za oknem ciemno ale jestem pewna że dzisiejszy dzień kiedy sie rozjaśni bedzie piękny i pogodny.Życzę Wam Kochani słoneczka.Dziękuję że jesteście!!!
![]()
https://polakpotrafi.pl/projekt/tomik-poezji-zacisze
Witam w dosyc zimny poranek.
witajcie Babo,Mysti,Czytko
Jak nigdy wstałam tak raniutko,szykujemy się z mężem na ''ostatnie pożegnanie''
Pogrzeb odbędzie się w Częstochowie oddalona od na 200 km.
To taka dalsza krewna,ale bardzo byłyśmy zżyte...........
U mnie bez wietrznie ale chłodno.
witam ... zaspana jak to bywa w tygodniu

wczoraj po obiedzie przeczytałam tylko WAS
i pyk po necie ...
grubsza awaria ... w całym mieście .... do wieczorka ...
ależ człowiek jest uzależniony od neta ....
Czytka znowu cielaczek
i co teraz rano już wstał ????
Morawko - Klaudynka co tam ??? jakoś milczycie ...
Anusia - Nanusia - Strzałka - Kropek - Marta - Blanka ... rzadziej piszecie ... o głos proszu
u mnie z ociepleniem bloku właśnie montują na drugiej stronie .... wrrr szkoda ...
raczej rozpoczną u mnie po świętach ...
przetrę okna ... tak dla odpicowania ...
pozdrawiam WSZYSTKIE ...
O wstałyście i Wy ..... witam Basię,Grażkę.
Sandruś mogły byśmy swoje spostrzeżenia wymieniać bez końca.
To i tak niczego nie zmieni,tak jak Wifka pisze mamy różne schorzenia.
Ja po ostatniej operacji kręgosłupa nie mogłam usiąśc 2 miesiące ,nawet dłużej.
Mogłam tylko pochodzic 1/2 h. takie zalecenie lekarza prowadzącego.
W chwili obecnej duzo mi pomaga masażer elek. raz dziennie.
Ale szyjny? nie wspomnę,wspomagam się gorsetem.
Dziewczynki życzę wam miłe spędzonego dnia .
Czytko... gratuluję nowo narodzonego cielaczka.
Tylko szkoda że to była zarwana nocka, ale odeśpisz ![]()
Teraz wyjrzałam- u mnie też mrozik, choć śniegu nie ma.
Gochnia-- nie orientuję się dokładnie w Twoich terenach...Napisałam do schronisk w Świnoujściu, Szczecinie i Sosnowicach-- wszystkie udostępniły na stronach informację o Jackobie ![]()
Ciekawe, czy on zdaje sobie sprawę, że to już grubsza akcja
![]()
Czytko-- witamy młodego byczka ![]()
Ciekawe, czy on zdaje sobie sprawę, że to już grubsza akcja
Gdyby wiedział nie oddalał by się........
Myślę sobie że szanse są małe, ale nadal trzymać będę kciuki.

Dzien zimny!
Mysti- masz wiadomosc na poczcie. Chipa brak. Wiesz jak b. jestem Tobie i innym wdzieczna.
Baba- sie pani poczestowala, dzieki.
Czytus, Mysti, Nowa, Marys- kawa postawila na nogi, mersi.
Marys- dziekuję, wiem ze szanse niezbyt wielkie, ale trzeba byc przy nadziei, no bo co innego zostalo.
Czytka-dobrze, ze piszesz o byczku, cielaczku, bo zaraz bym prosiaczka gratulowala hi, hi. I jak dzidzia dzis? Ma się dobrze?
Wifcia- karmię i karmię. Boję się, ze zwierzynę utuczę.
Mus do pracy, rodacy!
Buzka.
Witajcie Stokrotki
właśnie dzwonił Jacek że ma kupiony bilet na 6 grudnia ale ze mnie taka wredota że wciąż niedowierzam bo może chciał mnie tylko uspokoić ?
kręgosłup jak bolał tak boli ale jestem już na diclaku i dorecie
a teraz aby do czwartku - dostanę rentę no i jadę z kocurkiem na kontrolę
pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie ![]()
Doberek Stokrotki
Babie i dziewczynom /bez wymieniania/
dziękuję za śniadanie i kawy.
Czytuniu
gratki, byczek się przyda do rozpłodu.
Gochnia
co chwile zaglądam na Fb, czy ktoś nie napisał.
W każdym razie mam rękę na pulsie.
Kropko
to 6 grudnia się zobaczcie to mniej, niż tydzień.
Biorę w razie awarii pręta w czopkach Diclofanec.
Pomaga .
Mystko
hihihi Ty uaktywniłaś cały fejsbuk. ![]()
Marysiu
na która jedziecie, ubierz się ciepło, bo na cmentarzach piździ. ![]()
Basiu
też smutnawo mnie, że tyle dziewczyn się nie odzywa. ![]()
Dzisiaj jestem umęczona bo sprzątanko odwaliliśmy,
a teraz chyba przyjdzie mnie iść z Czarusiem,
bo pikny pojechał na działkę po prodiż, a potem zakupy.
Mam ochotę upiec jabłecznik.
Nie zapomnijcie kliknąć
Miłego dnia.
Witam Stokrotki
Dzisiaj po raz pierwszy miałam szyby zamarzniete,bo wcześnie wyjeżdzałam.
Śniegu u nas niet.
Jak mi zginął piesek kilka lat temu,to objechałam wszystkie schroniska w promieniu 100 km.Dałam ogłoszenie na wszystkich portalach. powiesiłam kilkadziesiat ogłoszeń we wszystkich sasiednich rejonach.Obeszłam chyba setki kilometrów wołając go.
Po roku jeszcze sprawdzałam wszystkie schroniska i ogłoszenia o znalezionych pieskach.
Niestety nie znalazłam go.
Przypuszczam,że zabrał go ktoś do domu,bo był bardzo grzeczny i ładny a ostatni raz był widziany na kąpielisku nad jeziorem .
Na temat kregosłupa nie mam zielonego pojęcia,ale chyba go mam.
Szkoda ,że u Sandry dalej nie ciekawie.
Wifa
Przypominaj codziennie o klikaniu,bo ja zapominam.
Niedługo będą PITy i będzie można więcej sypnąć na psiaki.
Zaraz idę na spacer,bo po nim mam więcej siły.
Czytuniu
Jak długo będziesz trzymać tego byczka ,zanim go sprzedaż ?
Chyba 12 tygodni ?
Wolisz ,żeby rodziła się jałówka ,czy byczek ?
Myślę ,że jałówka,ale może się mylę ?
Kobiety narzekają ,jak dziecko kopie je w ciąży.
A jak musi kopać takie zwierzątko,co ma kopytka ?
To dopiero jest porządne kopanie ![]()
Dzień dobry Stokrotki.
Czytałam u Was o zaginionym piesku i chciałam Wam poradzić, że istnieje też stronka pt.Zaginione psy.pl Tam też można zamieścić ogłoszenie. A nuż ktoś się odezwie.

Witam Was cieplutko !
ostatnio jestem do niczego ale Was czytam i karmię psiaki , coś brakło mi siły na klikanie, ale też trzymam kciuki za odnalezienie się pieska Gochni.
ta pogoda wpływa na wszelkie bóle i kręgosłupa również więc Sandra może bardziej cierpieć. Już niedługo pójdę do neurologa z kręgosłupem bo nie mogę leżeć w żadnej pozycji i nie pomagają już przeciwbólowe leki. O rety, aby do wiosny a jak na razie co chwilkę są uciążliwe zmiany pogody.
Czytuniu , gratuluję byczka i niech rodzą się cielątka zdrowo ,a wypiłaś pępkowe? ![]()
hey witam po południowo
Klaudynka zdróweczka i więcej weny
Wifka wzywamy ...wołamy ... a i tak odezwą się jak będą mieć ochotę ...
pozciągałam firany
chciałam namoczyć w brodziku ...
kliknęłam korkiem odpływu ... i widzę dziwnie tam wszedł
dobrze,że akuratnie był Syncio ...
pierwsze ten korek "klik" wszedł do połowy ... nie dało się go wyciągnąć za diabła ...
dopiero pomysłem eksa ... jakoś go wyciągnął za pomocą szydełka ...
dziadostwo nawet 2 lat nie wytrzymało ...
lukę zatkałam sitkiem ze zlewu
jakbym chciała korzystać z brodzika z kąpieli ( tylko prysznicu używam ) ... to korek ze zlewu pasuje ...
nad oknami i ich myciem zastanawiam się cały czas ? chiiiba odpuszcze .... święta bez umytych okien też będą ![]()
Dzień dobry.
Właściwie nie wiem czy dobry, bo ta zimnica jest okropna, a będzie jeszcze gorzej ![]()
Wiem, zima...
Gochnia - trzymam kciuki żeby pies się znalazł.
Nanusiu - fajnie, że się pojawiłaś.
Czytko - gratulacje z powodu przychówku.
Kropku - 6 grudnia już blisko.
Klaudynko - jak skończyła się historia z zalanymi (wodą
) sąsiadami?
Basiu - bardzo lubię tę dzisiejszą wklejkę z kawą ![]()
Współczuję wszystkim z powodu schorzeń kręgosłupa.
Pozdrawiam wszystkie obecne dziś i nieobecne.
Dzień dobry ![]()
Wifciu,Basiu słyszę Wasze wołanie,więc się melduję.Jestem troszeczkę skapcaniała z powodu mojego kręgosłupa,ale to jest dla mnie nauczka na przyszłość.Powolutku wracam do formy,a więc wraca również ochota na pisanie
.
ta zimnica jest okropna, a będzie jeszcze gorzej
Nie strasz.
Siemka ![]()
Właśnie gotuje obiad.
Dzisiaj sos, mięso, ziemniaki i marchewka duszona.
Potem jadę z córką po buty do miasta.
Śniegu trochę leży, ale już nie pada raczej.
Jakiejś mocnej zimnicy, to ja nie widzę ![]()
Czytko, gratulacje z powodu narodzin byczka.
Gochnia, wszyscy trzymamy kciuki za pieska.
Nanusiu, nie trzymasz auta w garażu?
Ja nigdy rano nie skrobię, w garażu nie zamarza.
Zresztą ostatnio mąż zaczął montowac tam jakiś specjalny koc, żeby było cieplej.
Lucynko, wejdz pod ten kominek i siedz.
Coś mi się kojarzy, że masz tam jakąś skórkę, chyba z niedzwiedzia ![]()
To się nakryj
I załóż ciepłe skarpety.
Basiu, oczywiście, że święta obędą się bez mycia okien, chyba ![]()
Ja jeszcze zobaczę, ale jedno na pewno muszę umyc, bo mi gołąb nas... ![]()
Z tymi kręgosłupami to ciężka sprawa .
I coraz więcej młodych ludzi.
Moja doktor ostatnio powiedziała, że jeszcze trochę to będziemy na wózkach w rządkach się prowadzac.
Wifciu, też dokarmiam te psiaki.
Zdrówka dla wszystkich.
Cieplutko pozdrawiam ![]()
hii LUCynka senks
.... też lubię tego gifa
to cała ja o poranku .... kawcia - papierosek i STOKROTKI ....
chiiiba mnie lubią Ci robotnicy ...
no nie żartuje
... ale pod oknami było całe przedstawicielstwo administratora
zdecydowali,że z przodu mostek dokańczają
jadą z budowaniem rusztowania aż miło ...
przynajmniej okna zalepią z jednej strony .... MAM będzie miała gdzie kukać ...
no i od ulicy na święta będzie ładniutko .....
dobrze,że dzisiaj mrozik
bo miałam okna przetrzeć .... chyba bym sepuku popełniła ...
Hej babeczki.
U mnie wlasnie cos kręgosłup dokucza, ale s okolicy fdzie byl operowany. Stawialam na miesnie bardziej a nie na kosteczki, ze bolą ...ale nie pomyslslam, ze od pogody, tylko myslalam ze ot tak po prostu.
Klaudynko...moge faktycznie cierpiec z precikiem, ale znacznie bardziej cierpi moja delikatna wrazliwa dusza i serce.
Dzis juz doslownie wybuchlam placzem, jeszcze mnie trzyma, ale najwieksze cisnienie puscilo.
Az Men przemówił ludzkim głosem, ze mam wyluzowac bo chodze nabuzowana...chwile pogadaliśmy (ale nie o wszystkim...za pbszerny temat) i kazde z nas spuscilo z tonu. Zobaczymy na jak długo. Oby jak najdłużej, bo czuje w sobie jakbym byla z kamienia wewnątrz.
Wczoraj na korytarzu pod drzwiami u neurolog...nawiazalam rozmowe z pewna kobieta...w Stokrotkowym wieku. Pani zaczela mowic o swojej silnej depresji,o tym, ze terapia na nia juz nie pomaga, a najgorsze co uslyszalam, a raczej najbardziej smutne byly slowa...prosze sobie wyobrazic, ze od dwoch lat ani razu się nie śmiałam...i nigdzie nie wychodzilam sama...
Niewyobrażalne dla mnie, bo ja zawsze w zyciu, nawet w depresji potrafilam się usmiechnac, chocby na sekunde... a ta pani nie...
Nie chce tu opisywac zycia tej pani, moge ogólnie powiedzieli, ze "samotność" stala sie przyczyna. Smierc bliskich oraz odejście w dorosłość dzieci...
Wifo...ide poklikac zwierzaczki
Basiu...a pomaz te same szyby i juz. Ramy olej.
Chcialam sobie kupic pomadke ladna albo blyszczyk na poprawe humoru, ale co nie spróbowałam, to na ustach mazaly sie jak smar, nic nie trzymały. A mam ochote na cos fajnego...
Basiu
To z przodu będziesz na święta elegancka.
Z tyłu ,to nie ważne ![]()
W sam raz do fotografii.
Strzałko
Nigdy nie trzymałam auta w garażu.
Kiedyś nie chciało mi się otwierać i bramy wjazdowej i bramy garażowej,więc parkowałam na ulicy,chyba ,że ktoś mi wstawił auto do środka ![]()
Teraz ,jak są automaty,to ja nadal nie uznaję garażu.
Jak włączę niezależne grzanie,to w minucie mam szyby rozmrożone.
Nie skrobię,bo też nie lubię.
Ja to mało co lubię robić.
Nawet leżeć i pachnieć też nie lubię ![]()
Marto
Luc nie straszy.
Po prostu kiedyś musi przyjść zima,choć zawsze najzimniej było dopiero w lutym.
Strzałko
Córka szybko się decyduje na zakup,czy chodzi od sklepu do sklepu i nie wie ,co by chciała ?
Sandro
Każda rozmowa,choćby najgorsza ,jest lepsza,niż złowroga cisza.
Może będzie dobrze.
Pewnie jeszcze przed świetami będą promocje kosmetyków -50% w Rossmanie i Super Pharmie.
Poczytaj opinie w necie ,a w sklepie tylko sobie dobierzesz kolor.
Nanusia
nie mogłaś prędzej kliknąć, ze przeceny.
Wydałam w Rossmannie małą fortunkę. ![]()
Co do klikania będę przypominać,
ja klikam od lat to pamiętam.
Basiu
okna miałam myte w październiku....
Przetrę tylko szyby od strony drogi, jak będzie w miarę ciepło.
Sandro
jak ja nie cierpię ciężkiego powietrza w domu. ![]()
Co do pani z depresją to zdarza sie coraz częściej.
Druga połówka umiera, a dzieci mają swoje życie,
albo wyjechały daleko.
Strzałko
jestem wdzięczna, ze klikacie, zawsze to jakaś pomoc.
Marto
wiem jak to jest, jak boli człek nie ma ochoty na nic.
Klaudynko
idź i aby pomogła lekarka.
Ja już przestałam wierzyć w cuda.
Basiu
co Ty zrobiłabyś bez eksa i synalka. ![]()
Anusiu
pozdrawiam i przypominam się.
Dziewczyny upiekłam dzisiaj jabłecznik, ło matulu, ale miałam sprzatania.
Jeszcze nie spróbowany, ale przepis od 40 lat, więc nie może być złe.
Sandro - dobrze, że coś drgnęło w Waszych relacjach, choć myślę, że jeszcze długa droga przed Wami.
Co do depresji z powodu samotności, to wszystko zależy od samego człowieka i od jego otoczenia. Mój Tato jest już 12 lat sam od śmierci Mamy. Przez pierwsze dwa lata było kiepsko z jego stanem psychicznym, namówiliśmy go na wizytę u psychiatry, brał leki i poprawiło się. Potem i do teraz jest ok. Ale on ma mnóstwo zainteresowań i co najważniejsze, tylko mieszka sam (nie chciał się przenieść do nikogo), ale sam nie jest. Ma nas: brata z rodziną i mnie z rodziną. Ma bardzo dobre relacje z wnukami. Moje dzieci same do niego jeżdżą dość często, a telefonują co kilka dni.
Nigdy nie trzymałam auta w garażu.
Kiedyś nie chciało mi się otwierać i bramy wjazdowej i bramy garażowej,więc parkowałam na ulicy,chyba ,że ktoś mi wstawił auto do środka
Teraz ,jak są automaty,to ja nadal nie uznaję garażu.
Jak włączę niezależne grzanie,to w minucie mam szyby rozmrożone.
Nie skrobię,bo też nie lubię.
Nanusiu ja bym tak nie lubiła. Nie ma to jak wsiąść do ciepłego samochodu w zimie, w czasie deszczu itp. ![]()
Też mam zdalnie otwieraną bramę wjazdową i drzwi garażowe, więc wjazd nie jest żadnym problemem (poza bardzo wąskim wjazdem do garażu
). Mąż trzyma swój samochód na zewnątrz i gdy czasem jadę nim, to te rzeczy mi przeszkadzają. Ale ja bardzo wygodna jestem hi, hi.
A'propos hi, hi, to coś dziś Morawki nie widać ![]()
Strzałko - dobrze pamiętasz
Mam skórę przed kominkiem. Kiedy się tam położę, to nie muszę się już niczym okrywać, nawet się wtedy rozbieram ![]()
Basiu - okna wytrzymają do wiosny hi, hi.
coś mam dziś problem z internetem ![]()
Wifciu ja czopków nie mogę ![]()
a co do klikania to dodałam sobie ten link do listwy i ją widzę więc pamiętam ![]()
pozdrawiam wszystkich "z kręgosłupem"
i tych bez też ![]()
Kropko
to mądra myśl.
Marysiu
na która jedziecie, ubierz się ciepło, bo na cmentarzach piździ.
Wifciu... msza o 12-ej. trochę się spóźniliśmy,
miejscami sypało sniegiem przy czym była lekka ślizgawka.
Nie lubię ubierać się ciepło,ale dzisiaj wygwizdało mnie na maxa,nie pomogła czapka + kaptur.
Zostaliśmy zaproszeni na obiad do restauracji,po obiedzie czas wracać i dzionek zleciał.
O 18 tej. już byliśmy w domu.
Popijam grzane winko
Morawko ? gdzie Ty się kobietko zapodziałaś ????? a może chora?
pozdrawiam wszystkich "z kręgosłupem"
Dziękuję ![]()
Witam
Miałam dzisiaj dzień latany.
Po rannych obrządkach położyłam się do łóżka i mówię do męża, że odsypiam noc.
Leżę tak sobie i myślę.....że pewnie przegapiłam wizytę u lekarza.
Pędem do torebki, bo tam karteczka.
Wizyta dzisiaj uff spadło ze mnie napięcie.
Szybko do wanny , wysuszyć włosy, trochę się odpicować i w ciuchy wskoczyć.
Zdążyłam, jeszcze czekałam.
Dobrze, że mąż nie wziął mi samochodu, bo miał gdzieś tam pojechać.
Zmienił plany i pojechał do zięcia traktorem.
Po powrocie z miasta przyjechał kupiec po byki.
Byłam zła, bo przywiozłam z miasta zapiekanki i chciałam zjeść, bo nie jadłam śniadania.
Ale ten kupiec stoi nade mną, jak kat nad dobrą duszą.
Myślę sobie, co mam zrobić ?
Zapiekanka czeka, a on chce byki.
Telefonik do męża : mówi że przyjedzie.
Ale nie mam czasu jeść, bo muszę z kilkudziesięciu paszportów znależć te właściwe.
Byki sprzedane, zimna zapiekanka zjedzona.
Mąż chce poprzestawiać zwierzęta w oborze na miejsce tych sprzedanych.
Mówię do niego : a daj ty mi święty spokój, ja chcę spać.
Jak powiedziałam tak zrobiłam.
Runęłam na łóżko jak martwa, usnęłam.
Mąż zawołał sąsiada do pomocy.
Dobrze, że mąż nie wziął mi samochodu, bo miał gdzieś tam pojechać.
Zmienił plany i pojechał do zięcia traktorem.
Najwyżej Ty pojechałabyś do lekarza traktorem ![]()
Czytuniu
To była akcja błysk.
Też nieraz tak mam.
Fajnie się słyszy,że ktoś pojechał ...traktorem ![]()
też tak jak Marysia
myślę ,co z Morawką.
Na FB od wczoraj nie była.
Basia
Gadałyście z Morawką na skype ?
Wiesz ,co z nią ?
Basiczku cielaczek ciężko wstaje na nogach.
Zginają się mu nad raciczkami.
Stoi ale na podkulonych raciczkach.
Wogóle ma potężne kolana, nogi.
Wieczorem pił mleko matki przez nas udojone.
Wifciu nie zacielamy naturalnie krów tylko sztucznie.
Po naturalnych zacieleniach rodziły się bardzo duże cielęta, mieliśmy kilka cesarek w oborze.
Również i po inseminacji rodzą się duże cielaki, ale rzadziej.
Nanusiu jeszcze nie wiem czy będziemy trzymać tego byczka.
Krowa była zacielana nasieniem mlecznym , więc byczek to rasa HF, typowo mleczna.
Jeśli urośnie cena za kg jest niższa.
Najlepiej hodować na sprzedaż rasy mięsne.
Jeśli to by była jałówka zostawili byśmy ją sobie.
Chociaż po krowach pierwiastkach cielęta najlepiej nie rosną.
Kropeczku dobrze, że Jacek ma ten bilet.
Pewne, że 6 przyleci.
no właśnie pisałam z Morawką Oboje się kurują ...grypa ich dopadła ...
Wróciłyśmy z córką dopiero z pół godziny temu.
Strzałko
Córka szybko się decyduje na zakup,czy chodzi od sklepu do sklepu i nie wie ,co by chciała ?
Nanusiu, córka nie tak szybko decyduje się na zakup.
Owszem chodzi od sklepu do sklepu i niby wie, co kupic, tylko akurat tego nie ma.
I ma dobry gust.
Cwaniara stwierdziła, że ona chce płaszcz na zimę, zamiast kurtki.
Więc jej kupiłam płaszcz, a sobie kurtkę.
A teraz, jak rano wstaje do szkoły, to pyta mnie, czy gdzieś się wybieram. Jeśli mówię, ze akurat nie to bierze moją kurtkę.
Po kurtkę moją to w sumie jezdziłyśmy obie i obie ją wybrałyśmy. Tylko zamawiałam przez net, bo w sklepie nie było rozmiaru.
Dzisiaj kupiłyśmy botki i spodnie czarne dla niej.
Po drodze wstąpiliśmy do babci, bo córka chciała.
Akurat był też brat z bratową. To mama wtedy przy nich zawsze po mnie jedzie.
No i znowu docinki usłyszałam, przykre to, choc niby się przyzwyczaiłam.
Morawka, rzeczywiście gdzie się zgubiła, ale może wkrótce zajrzy.
Miłego wieczorku wszystkim ![]()
Ja lecę teraz na mój film.
Gochnia ja też trzymam kciuki za odnalezienie pieska.
Marysiu smutny dzionek miałaś.
I wymarzłaś się na maxa.
Dobrze, że był gorący obiad.
Daleką podróż mieliście.
Niech spoczywa w pokoju zmarła osoba.
Baśku chociaż nie myj teraz tych okien.
Kto cię będzie sprawdzał.
A możesz się przeziębić.
Wifciu ja też klikam , żeby zwierzaki miały co jeść.
Lucynka moja mama też mieszka sama od śmierci taty, czyli od 23 lat.
Ale od dzisiaj na zimę przyszła do mnie.
U niej trzeba palić w piecyku, nocą wygaśnie i jej jest zimno.
Dzisiaj pierwszą noc będzie spała u mnie.
Strzałko kupiłyście buty córce ?
Sandro dobrze, że chociaż pewne sprawy sobie wyjaśniliście.
Martusia dołączam do grona cierpiących z powodu kręgosłupa.
Mysti u nas biało i jest mróz.
Klaudynko ja też cierpię tak jak ty.
I dla mnie każda pozycja w łóżku jest niedobra.
Nowa buziak
Morawko co się wydarzyło, że ciebie nie ma ?
Pozdrawiam wszystkich
Czytka Wy to macie ... życie ... non stop coś się dzieje
wizyty do lekarzy mam zawsze wpisane w kalendarzu
specjalnie kupuje te nieefektowne kalendarze tygodniowe ... bo jest miejsce na wpis ...
jak tylko się da - to nigdy nie umawiam się na poniedziałek ...
hiii już widzę w wyobraźni Czytkę jak zajeżdża do miasteczka traktorem
![]()
byłam dzisiaj obciąć sie po całości ![]()
zmykam na telewizornię pozdrawiam WSZYSTKIE ...
Buuuuuuu nikt nic nie pisze odnośnie pieska Gochni. ![]()
Czytuniu
oj....oj dzieje sie u Ciebie, pewnie nie dałabym rady to wszystko robić.
Nie pewnie tylko na pewno. ![]()
Morawko
życzę zdrówka wracaj, bo smutno bez Ciebie.
Marysiu
nie posłuchałaś starszej koleżanki to Cię wypiździło.
![]()
Strzałko
jak piszesz o zakupach z córcią to zaraz mam przed oczyma kupowanie z moim synem.
no właśnie pisałam z Morawką Oboje się kurują ...grypa ich dopadła ...
Morawko nie pozostaje nic innego jak życzyć Tobie i mężowi,
szybkiego powrotu do zdrowia .

Marysiu
nie posłuchałaś starszej koleżanki to Cię wypiździło.
obiecuję, obiecuę będę słuchała starszych koleżanek.
To się więcej nie powtórzy ![]()
Czytuniu 200 km w jedną stronę.
Dobrej nocki życzę wszystkim... dobranoc.

Na ewentualny prezent ..... pikny kupił dzisiaj w Biedronce piękne wydanie za 25 zł książkę
"Poczet władców Polski"..........
Kto zapomniał niech poklika, psiaki i kotki czekają. ![]()

Dobry na wieczór.
Przyszłam się zameldować i poklikać.
Też myślałam o Morawce- dużo zdrówka jej życzę.
Mnie czekają zakupy z córką za 2 tygodnie (z haczykiem). Nie kupuję jej sama ciuchów, bo gust jej się szybko zmienia.
Jeno kurtkę zimową kupiłam jej przez neta po konsultacji z nią. No i buty, do których linka mi wysłała. Spodnie sama kupowała.
Czytko-- był kiedyś taki slogan "Piękne dziewczyny na traktory"- wypisz wymaluj Ty
(nie nabijam się)
Wcześnie spać chodzę ostatnio, już senna jestem.
U mnie w sprawie Jackoba też cisza....

Czytko, napisałam wcześniej, ze buty kupiłysmy.
Morawko zdrówka dla Ciebie i Bobaska ![]()
Mysti, ja córce też sama ubrań nie kupuję, bo ona ma inny gust.
Ale nawet lepszy od mojego ![]()
Muszę się nasłuchac jakichś tekstów.
Już mi bębni w słuchawkach.
https://www.youtube.com/watch?v=MRLRS6-tx84
Śpijcie dobrze,
Dobrej nocki.
https://www.youtube.com/watch?v=x0fhwXMHqec

Witam w środku nocy, i co tu robić jak co godzinę się budzę a sny pouciekały. Morawkowie zachorzali bo się nie zaszczepili , ja cieszę się że zdążyłam zaszczepić się w listopadzie i teraz nie chwytają mnie przeziębienia . Wczoraj był ciężki dzień bo zewsząd słyszałam o bólach głowy ja myślę że to poprzez zatruwane powietrze , przecież wszelkie próby jądrowe i nie tylko próby są na porządku dziennym to jak możemy dobrze się czuć?
Lucynko jak na razie odnośnie zalania jest cisza ale zgłoszenie i wizyta pana z ubezpieczenia zawsze troszkę odwleka się w czasie i myślę że wszystko jeszcze przede mną.
Poczytalam Was i tak tez pomyslalam juz wieczorem, ze nie bylo hihi...
Czytuniu to macie w kolko robotę.
Ale fajnie, ze jest...u nas nie jest tak kolorowo. Z dnia na dzień cie wywala i naja gdzies...
Co innego pracowac u kogos a co innego u diebie. Widzialam ogloszenie do sprzatania statkow po remontach oraz inne na budowy tez do sprzatania...byla wzmianka, ze bardzo ciezka robota. ...i po 10 zl na godzine....jak cos jest brutto to czesto jest to 12 zl....widziałam ogloszenie na kierownika zlobka...1800 -2200 brutto. Jaja sobie robia...
U mnie owszem byla pogadanka...wyszlo milo i do rzeczy, ale rypnely sie inne sprawy...akurat przed świętami...jak tak dalej pojdzie to nie wiem czy mnie na suchy chleb bedzie stac. Nie nawalilam ani ja ani Men, tylko ktos inny od kogo bylismy zalezni. A do wczoraj wieczora wszystko sie klarowalo i wygladalo obiecujaco.
Takze nawet pospisanie umowy guzik daje.
Ja z kolei chyba nie potrafię zalatwic pracy dorywczej (bez umiwy) nie wiem jak mam gadać i jak szukac, co nie pogadam to kazdy chce miec "umowę " na ktora przystac nie mogę. Nie wiem jak zagaic...
Widzialam fajne ogloszenie i nie pomyslalabym, ze tak mozna zarabiac...przystojny dobrze zbydowany zapozuje do zdjec i aktow...
Ale nie napisał ile bierze hihi...
Witam
Uwielbiam poranki takie jak ten dzisiejszy nie przeszkadza mi nawet wczesna pora o jakiej mąż robi pobudkę krzątając się.Obudziłam się o 3 min 30 radio gra ,kiedyś mąż słuchał tylko audycji na radio zachód ale pani redaktor do każdego słowa dodawała eeee eeeeeee mąż był zbulwersowany tym porannym stękaniem hi hi więc teraz jest na innym kanale i wszystko jest git. w piecu i kominku ogień radośnie iskrzy.Otworzyłam oczy powiedziałam dzień dobry na to mąż odpowiedział i w podskokach pobiegł zrobić mi herbatkę do łóżka.Od pewnego czasu nie pije kawy gdyby nie ten fakt to pewnie aromat kawy już roznosił by się po mieszkaniu .Dzisiaj piekę babkę z kisielem i zapraszam Was do siebie na romantyczny wieczór .Przy radiu internetowym Sigma .
http://radiosigmafm.pl/
Zapraszam do słuchania internetowego radia Sigma.
http://radiosigmafm.pl/ Który jest Honorowym Patronem Medialnym mojego projektu "Zacisze".Zwłaszcza Serdecznie Zapraszam Na Audycję Prowadzoną przez Kazia dzisiaj w środę 30 Listopada o godz.20.00
![]()
Witaj Grazko i Klaudynko i widze, ze Basia lypie okiem spod kolderki....
Grazko tyle optymizmu z Ciebie bije, ze az chyba wezme z Ciebie przyklad.
Mi nikt herbatki nie podal, ale i ja doczekam sie szczescia. Ponic najwazniwjsze jest szczęście w sobie i gdy zmienimy siebie to i inni beda zdawali sie byc inni.
Zla passa nie trwa wiecznie i mi tak naprawde brakuje zdrowia, a w zasadzie kregoslupa dobrego. Mysle i tym kosmodiscu. Jak zwykle nie ma pieniedzy, ale to nie duzy majatek, wiec zanim podejme prace zarobkowa to jyz bym mogla sobie kupic.
W koncu czas pomyslec tylko o sobie. W koncu sa choroby dużo gorsze, wiec sie ciesze, ze moja choroba nie jest z tych co odbueraja checi do życia.
Wstawilam mięsko na rosol, a wlasciwie kawalek szyjki i korpus bo nic innego nie ma a postawilam szlaban na marudzenie.
Men wczoraj chyba otrzezwial z amoku (o ile mogę wierzyc w szczere intencje ) i nosa nie zadzieral poki co ale wiadomo ze oliwa na wierzch wyplywa wiec licze nadal tylko na siebie.
Chorerka boli mnie ten kregoslup a raczej te mięśnie wokol rany i to mnie denerwuje bo nie wiem czy 8 godzin wytrzymam w jakiejkolwiek pracy.
hey witajcie raniutko Klaudynka- Sandra - Grażka
z kawką drugą witam WAS

myślałam,że tylko ja jestem takim dziwolągiem co do wczesnego wstawania
Klaudynka ojjjj z tym szczepieniem .... przeciw grypie .... to tylko kasę biją producenci
nigdy się nie szczepiłam ... przechodzę co najwyżej przeziębienia ...
kiedyś w tv śniadaniowej wypowiadał się lekarz : przeciwnik tych szczepień
nie wiem czy dobrze pamiętam ale gadał : szczepionka p/grypie ma szczep grypy z poprzedniego roku
jak w tym roku byłaby epidemia grypy a nie przeziębień
.... to szczepionka miałaby sens ... z aktualnym tym przeciw.... coś tam
coś tam ![]()
ale wyjaśniłam .... hii
Sandra rzeczywiście to brutto wynagrodzenia dla kierownika żłobka jest śmieszne
Grażka podaj ten przepis na babkę z kisielem ....
Misty to zostały Ci 2 tygodnie ??? u niemcóry
zleci ....
Wifka ta książka "poczet" ??? kupiona dla Selenki ???
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE i zmykam ....
A co do ksiazki zakupionej przez Wifowego meza....poczet...czy....poczęt????
Bo albo ha tez juz mam omamy albo co????
Jak jest na ksiazce???
Ooooo juz widze...to nie Ę tylko kreseczja od Ó
Klaydynko wsrawilas imigranta??? Ale i czym Ty myślisz hihi...
Basiu a Ty jeszcze lezysz czy jyz sue ubierasz?
Ja zaraz chtba pojde pod prysznic bo mnie nosi
Mam tak ze bardzo chce mi sie spać i czuje zmeczenie, ale nie mogę zasnac.
babka z kisielem
Składniki
mąka tortowa
2.5 szklanki
olej
0.5 szklanki
woda gazowana
1 szklanka
jajko
4 szt
cukier
1.5 szklanki
proszek do pieczenia
2 łyżeczki
kisiel
4 opak mogą być dwa rodzaje wtedy babka jest kolorowa np cytrynowy i brzoskwiniowy
Ubić pianę z cukrem, dodać żółtka, lekko mieszając wlać olej, wodę i przesianą mąkę z proszkiem i kisielem,jeśli dwa rodzaje kisielu wtedy ciasto dzielimy na dwie części i do każdej dodajemy po kolorze kisielu
Krok 2
Wszystko delikatnie wymieszać.
Krok 3
Wylać do okrągłej blaszki na przemian jeden kolor na to drugi (blaszkę posmarować Kasią i obsypać bułką tartą).
piec
45-50 minut w 180 stopniach do suchego patyczka, wierzch polać lukrem sok z pół cytryny cukier puder wymieszać na jednolitą masę można dodać gorącą wodę Smacznego
hii Sandra lubię się machnąć jeszcze ..... nie wiem czy mi wyjdzie drzemka
na prysznic ... poczekam aż MAM wstanie ... przynajmniej do wc ...
Grażka senks
za przepis .... zaraz go przepiszę
na razie to strzelę śniadano
co tam NAM Baba zapoda ????? ![]()
Baba mysli pewnie ze wszyscy śpią, a tu ferajna na zarcie czeka hihi...
Dzień dobry,
najpierw śniadanie a potem będę czytać ![]()

Smacznego
Bardzo przepraszam,zaspałam,jak ostatnio coraz częściej.
Ale już wiem ,że mam niedobór witaminy D3 i stąd takie zmęczenie,bóle reumatyczne i obniżony nastrój.Od wczoraj zaczęłam brać D3 i czekam na efekty.
Czytka U Ciebie to się dzieje
,takie ciekawe rzeczy.Też jestem ciekawa reakcji ludzi ,jakbyś podjechała do przychodni traktorem ![]()
Sandra mam nadzieję ,że Wasza rozmowa da jakieś pozytywne efekty.A pracy szukaj wytrwale,w końcu znajdziesz coś dla siebie odpowiedniego.Swego czasu,lat temu ze dwadzieścia ,mój Kiepski też szukał pracy.Wszędzie Mu mówili,że szukają młodszych albo mieli jakieś kosmiczne wymagania.Aż w końcu odezwali się do Niego z trzech miejsc.I pracował przez pok w trzech różnych pracach,niekolidujących ze sobą.
Morawko zdrówka Wam życzę.
Kończę,bo mi się wiesza internet i już nie mam cierpliwości do pisania po jednej literce.
Baba mysli pewnie ze wszyscy śpią, a tu ferajna na zarcie czeka hihi...

Sandra - nic dodać nic ująć ....
witaj Babo
Grażka upiekę kiedyś tą babkę w formie babkowej
tylko kupię kisiele najciemniejszy i najjaśniejszy dla oczu ![]()
Dzień dobry laleczki
Ale się nie wyspałam dzisiaj.
Obudziłam się koło 1-ej, bo do wc musiałam i ... po spaniu. Męczyłam się do 3:30.
Zasnęłam potem jeszcze, ale już po 6 się obudziłam (bo tak zawsze wstaję) i jestem do luftu.
I teraz jest ten problem, o którym już pisałam- jestem z babką na jednym poziomie i to jej łażenie...
To nie jest małe mieszkanie (ma około 100 m), jak zrozumiała Sandra, ale "wspólne". Nie mogę więc po południu swobodnie położyć się i pospać np, mimo że fizycznie mam taką możliwość i nie jest to zakazane ![]()
Ale ...ja mam spanie jak zając, wszystko słyszę, więc byłaby to żadna przyjemność.
Miałabym swój pokój na piętrze np. byłoby inaczej.
Grażynko ja kiedyś też tak miałam, że zaraz po przebudzeniu radio włączałam. Przyjemnie się robiło.
Nie jestem zwolennikiem dodatkowych szczepień. Po pierwsze to wpuszczanie zarazków czy tam wirusów czy coś w organizm.
Poza tym, nie zawsze potrzebne. Co innego przykładowo szczepienia przeciwko żółtaczce, gdy szykuje się operacja, czy mamy inną ewentualność częstego zarażenia.
Szczepionka p/grypie uodparnia nas przeciw grypie, która nie jest tak "popularna" jak przeziębienie --można zachorować na grypę, WIEM, ale są leki na to.
A można złapać przy niej przeziębienie, czy grypę nowszej mutacji i tak wesoło już nie jest. Przekonałam się, jak mój ex, który szczepił się co roku, zachorował na nowszą odmianę grypy- męczył się (dosłownie) miesiąc.
Dzięki za kawę i śniadanie.
Tak, BaCha-- 2 tygodnie ![]()
Hej
Dziewczyny ja bym pojechała i traktorem.
Samym traktorem mogę jeżdzić ze swoją kategoriąB
Ja bardzo lubię swój traktorek.
Ma już 5 lat, ale my go szanujemy i wygląda jak nowy.
To ja się uparłam na ten traktor, mąż chciał inny.
Do tego wygodnie się wchodzi, siedzi i jedzie.
Dzisiaj jadę do dentysty.
Cielątko mleko wypiło.
Jeszcze te jego nogi się uginają, jeszcze stoi na kolankach.
Kurcze przeziębiłam się.
Kaszel mnie męczy.
Strony Poprzednia 1 … 1 184 1 185 1 186 1 187 1 188 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026