Sandro
jestem dumna z Ciebie, tak trzymaj.
Babo
bez Twoich śniadań wirtualnych nie miałam ochoty na śniadania w realu.
Basiu
hihihi nie kop, jak nie chcesz być kopana. 
Klaudynko
przydałby mi sie taki fachman do mojej łazienki.
Idzie jemu, jak po maśle. 
Kropko
dobrze, ze będziesz miała dwa dni towarzysza.
Jak kotek?
Blanko
weszłaś jak piorun i wyszłaś, czekam na Ciebie
i Twoje opowiadania o Kanadzie.
Czytuniu
też tęskniłam za Tobą, mało pisałaś.
Jak wnuczki i trzódka się chowa?
Elu
pracuś z Ciebie, pokazuj nam swoje prace.
Gochnia
chyba nie dałabym radę tak jeździć, jak Ty,
ale jak, mus to mus.
Grażynko
nie piszesz już prozy?
Nanusia
widać, że jak jedna pyra się zakopała to druga się uaktywniała. 
Mystko
teraz to już z górki, aby do przodu.
Marto pozdrawiam. 
Morawko
Twój pikny pogada, ale wy jesteście do siebie stworzeni. 
Te przekleństwa to jeszcze pamięta z wojska,
nie przejmuj się ważne, że dba o Ciebie.
Inne dziewczyny też mają ciche i głośne dni, ale nie piszą.
Dzisiaj w samochodzie myślałam,
że piknego pogryzę, a jestem niezwykle spokojny człowiek. 
Marysiu
pisz, bo ręka wtedy ma rehabilitację.
Strzałko
życzę, aby komora pomogła.
Luc
córka już wróciła?
Nowe studia chyba zacznie od nowego roku?
Nanusia napisał/a: Wifa
To chyba na szczęście.
Nanusiu
na szczęście jesteśmy o kilka dobrych stów do tyłu. 
Wielbicielu pozdrawiam.