Lucynko , fajnie że dostarczyłaś nam tą beczułkę napitku... wykąpiemy Cię w niej
![]()
75 791 2016-11-02 21:51:12
Podobne tematy
75 792 2016-11-02 22:07:50
LUCynka senks

>>>>
uwaga bo

hiiii
zmykam co pooglądać ....
siedzi mi w głowie wiersz Grażki ...
Strzałka brawa za badania
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE PINDULINY ...
do jutra ...
75 793 2016-11-02 22:14:39
Dzienki, dzienki ![]()
A z takiej beki to i ja wypiję ![]()
No to chlup ![]()
Za zdrowie Lucynki ![]()

75 794 2016-11-02 22:27:45 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-11-02 22:32:17)
Jezdym urznięta i poległam.
![]()
Dobranoc.
75 795 2016-11-02 22:46:10
=Wielbiciel
===============================================================================
Nowa, poruszające do głębi Duszy- rymy. Wiesz, mnie się także marzy wydanie własnego tomiku wierszy
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Dziękuję Wielbicielu ! no to mamy oboje do czego dążyć i o czym marzyć.!
75 796 2016-11-02 22:52:00
Jezdym urznięta i poległam.
![]()
Dobranoc
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Oj i ja się załapałam !dziękuję za resztki z imprezy.
75 797 2016-11-02 22:56:14
Dobry na wieczór.
Zapatrzyłam się na seriale, a tu imprezka, jak się patrzy.
Co prawda fioletowego u mnie niet, ale za to w szachy pograć mogę ![]()

75 798 2016-11-02 22:58:46
Jeszcze nie całkiem śpię więc poklikam troszkę ![]()
Tak to co w wierszu i więcej przeszłam z pierwszym mężem.[19 lat] Teraz mam problemy ze sobą... Krzysztof jak mówi podniesionym głosem to dla mnie już jest to krzyk i boję się zaraz widzę w myślach dłoń podniesioną z tatuażem nade mną i czuję pręgi.....Krzysiaczek mnie kocha i jest wyrozumiały .....Kiedy napisałam wiersz uwolniłam emocje i się popłakałam przeczytałam na głos i powiedziałam do mężusia dobrze że Ty taki nie jesteś bo bym tego nie przeżyła...
Nowa to dobrze ze przerabiasz swoje emocje w wierszach, ale pomyśl nad terapią, to naprawdę bardzo skuteczna pomoc, przy tym jak jest grupowa poznaje się dużo innych osób, które staja się bliskie i później pomagają sobie na wzajem samym tylko wsparciem. Kiedyś chodziłam ja, teraz chodzi moja córka, bo traumy z poprzedniego swojego życia przenosi się na członków rodziny. Po takich strasznych przeżyciach stajemy się ofiarą i katem za razem.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wiem że taka terapia pomaga ale gdybym mieszkała w mieście pewnie bym skorzystała.Niestety musiałabym dojeżdżać 60 km na tego typu spotkania ,więc raczej to nie wypali.
75 799 2016-11-02 23:11:09
Dzięki dziewczyny za słowa odnośnie wiersza....
Grześ syn Krzysiaczka pojechał,porozmawiałam z nim dzisiaj od serca,.Szkoda mi tego chłopaka nadal w jego związku nie ma szczęścia tylko chłód.On bardzo ją kocha i dzieci ,nie chce żeby wychowywały się w niepełnej rodzinie, tym bardziej że trzecia córeczka w drodze ,chce być przy jej narodzinach.Grześ ma duszę artysty, pisze teksty, nagrywa płyty hip hop.Ona go nie wspiera tak jak mnie Krzyś ,raczej o wszystko ma pretensje.A on no cóż broni ją...że ona po przejściach bo ojciec psychicznie się nad nią znęcał i matka jej wpaja że faceci to be.Widzi w nim same zło ,że jej ojciec zdradzał matkę to uważa że on Grześ też jest taki sam . Grześ twierdzi że ona nie jest sobą gdy się awanturuje że bez niego sobie nie poradzi albo skrzywdzi dzieci i siebie .Ze jest piękną kobietą z cudowną aurą gdy jest sobą ,ale krótko.. więcej nawiedza ją zły duch...No cóż bez kom.........wysłuchałam .......staram się go wspierać .......... ale szkoda mi go....powiedziałam że wszystko się samo ułoży i wyjaśni ...nawet gdyby nie tak jakby chciał ,ale to będzie na pewno dla niego właściwe...Trzymam za niego kciuki....
75 800 2016-11-03 05:56:33
Tyle wypilyscie, ale Grażynka zadbala o cos dla mnie to i ja chlapne malutkiego.
Jakos przy obecnym partnerze moja ochota na slkohol sie zmniejsza. On owszem lubi, ale ma zadady, ze nie pije w tygodniu. Poki co nie byl.agresywny po piciu, ale ze ja w dziecinstwie na to sie napatrzylam (wiecej na agresje niz alkohol ) to juz na zas boje się takich sytuacji i jestem "na czuju".
Grazko szkoda tego chlopaka....jakie to zycie przewrotne, ze osobom czulym daje takich partnerow. Nie wszystko mozna zrzucić na przeszlosc...wiesz po sobie, ja to potwierdzę (choc z ta czułością to czekałam do trzydziestki prawie).
75 801 2016-11-03 06:04:32
Bylam wczoraj e bibliotece i pani smowila z hurtowni te ksiazke, co polecala Wifa. ALe to nie oznacza, ze mam jakiekolwiek pierwszeństwo.
W międzyczasie zainteresowalam sie pewna autorka.
Agnieszka Pruska. Ma rozne recenzje, ale ze wzgledu na to, ze ksiazki mowia o Gdansku, a taczej akcja kryminalow ticzy sie w Gdansku, chce po nia sięgnąć. Jednsk i tego nie bylo w bibliotece.
http://m.trojmiasto.wyborcza.pl/trojmia … w-tle.html
75 802 2016-11-03 06:51:42
Witam Stokrotki.
Najpierw ,żeby Was głowy nie bolały ![]()

A teraz po kanapeczce proszę ![]()

Smacznego
75 803 2016-11-03 06:52:08 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2016-11-03 07:02:16)
hey raniutko .... STOKROTY ![]()
zapraszam na kawcie

i

Wifi - ten łObrazek z siwuchą
.... od paru lat jest naszym nieodzownym atrybutem na cafejkowe pijaństwo hiiiiii
Babo witaj ze śniadankiem i ratunkiem na kaca
ale MY Stokroty mamy wprawę do chlania wirtualnego
gorzej byłoby w realu
pozdrawiam WSZYSTKIE ....
75 804 2016-11-03 07:07:33
Książki,hmm....
Ostatnio przeczytałam ![]()
J.Rollins "Czarny zakon"
M.Witkiewicz "Po prostu bądź"
R.P.Evans "Miejsce dla dwojga"
A.Kava "Ściśle tajne"
K.Puzyńska "Motylek"
P.Jordan "Spróbujmy od nowa"
G.Masterton "Białe kości"
A.Sapkowski "Wiedźmin"
A.Kołakowska "Zaciszny zakątek"
N.Roberts "Niebo Montany"
R.Mróz "Rewizja"
N.DeMille "Graal"
L.Diamond "Pewnej nocy we włoszech"
T.Pratchet "Piekło pocztowe"
a teraz czytam równolegle K.Puzyńskiej "Więcej czerwieni" , J.Edigey "Szklanka Czystej wody" i T Pratchet "Potworny regiment"
Bo ja dużo czytam ![]()
75 805 2016-11-03 07:16:55
Hej .....
Miło zagladajac tu juz z rana kawka zapodana i sniadanko na stole ...
A Wy wczoraj wieczorkiem na wesolo
75 806 2016-11-03 07:29:04
witaj Ela ![]()
Babo wytłumacz mi ten fenomen ???
dlaczego czytasz 3 książki na raz ???? he ????? ![]()
75 807 2016-11-03 07:34:24
Babo wytłumacz mi ten fenomen ???
dlaczego czytasz 3 książki na raz ???? he ?????
Każda jest innego gatunku, a ja lubię zmiany
. Jak czytam drugą,to myślę co w trzeciej ![]()
Zawsze czytam równolegle 2-3 książki,od lat. I zawsze mam przy sobie jakąś małą w torebce. A jak gdzieś wyjeżdżam ,nawet na dwa dni to mam ze trzy książki co najmniej.
75 808 2016-11-03 07:37:02
Dzień dobry
Podziwiam osoby, które mogą czytać ze zrozumieniem 3 książki naraz.
75 809 2016-11-03 07:55:49
Witam nakryłam do stołu
![]()
Hej, Mysti ,Baba, Bacha ,Ela ,Sandra ,miłego dnia dla Was i reszty Stokrotek
Osobno Pozdrawiam Wielbiciela
75 810 2016-11-03 08:02:07
Hej
w pochmurny i deszczowy czwartek.
Wieczorem był bal w kafejce.
Nie załapałam się, ale może i lepiej.
Wczorajszy dzień był dla mnie okropny.
Przeleżałam cały dzień w łóżku.
Deszczu tyle nalało, że jest go wszędzie pełno.
Dzisiaj rynek, więc jadę po buty, takie do chodzenia po wodzie i błocie.
Muszą być ocieplane i jednocześnie nieprzemakalne.
Takie są tylko na rynku.
Ale.....nie wiem jak to będzie z tą jazdą, bo wczoraj podczas jazdy
samochodem zaświeciła się kontrolka i nie chce zgasnąć.
Mąż twierdzi , że to poważna sprawa.
Trzeba samochód oddać do fachowca.
75 811 2016-11-03 08:06:00
Mysti - z tych trzech książek jedna to prawie zawsze jakieś romansidło albo obyczajowa-to tych nie trzeba rozumieć
Wystarczy przeczytać ![]()
Takie czytanie mnie odpręża.
A poza tym ,to pozostałość z czasów szkoły - na wierzchu lektura a pod spodem kryminał
I Mama zadowolona,że dziecko tak pilnie czyta lektury ![]()
75 812 2016-11-03 08:07:28
Pora się pożegnać,bo robota nie zając.Czeka na mnie ![]()
Do potem.....
75 813 2016-11-03 09:36:35
Babo dobra jesteś, czytasz tyle na raz. Ja tak nie potrafie. MAm problem ze skupieniem sie i jak mu cos brzeczy, to nie idzie mi czytanie. Wiec nie dakabum rady. Czytam powoli.
U nas popaduje snieg z deszczem
Czytko a co Cię wczoraj przytrzymalo w lozku?
Basiu tak tez myslalam...wszystkue piją, ale w kafejce. A na zywo?
Ja wezme czasami piwo albo lampke wina. Na wódkę ciężko mnie namówić. KIedys z Menem robilismy sobie drinki na Sylwestra i wiecie co? ON sie upil a ja ani ciut ciut. Nawet humiru nie miałam. Mysle, ze to dlategp, ze wodka zle ni sie kojarzy. Tzn jak widze jak ktos kupuje alkoholo...to przez glowe mi przelatuje mysl...ile osob kupuje w celach rozrywkowych, a potem dzieją sie tragedie zyciowe.
I jak ja juz pilam te drinki to bylam tak nastawiona, ze tak je.rozcienczylam, ze chyba on byl zmuszony wypic większość hihi.
75 814 2016-11-03 10:05:35 Ostatnio edytowany przez morawa (2016-11-03 10:07:24)
Witam dziewczyny
Gochnia pomyśle na temat tej terapi ,ale myśle ze muszę pogadać z psychologiem ,tyle razy dawał mi neurolog skierowanie ,a ja rezygnowałam oj zycie wszystkie mamy jakieś przejścia nieraz nie do pozazdroszczenia
Nowa młodzi musza sami decydować tym bardziej ze sa dzieci,cieżko jest żyć z osoba ktora przeszła taka traumę z ojcem czy matka ,bo sama jestem corka alkoholika ,i zawsze jest ten uraz ,chociaz moj tata był jako człowiek dobry gubił go alkochol i awantury
Trudno tez ocenić jak jest lepiej czy gorzej ,bo z egoista i babiarzem tez cieżko żyć
Strzała jak to opisywałas ,zaczęłam sie denerwować ,bo sama miałam rezonans magnetyczny ,raz uciekłam i za drugim podejściem ,ile ja sie modliłam ,śpiewałam ,liczyłam barany ,mówiłam sobie wytrzymaj kobieto jeszcze tylko kontrast i juz po wszystkim ,kiedys niczego sie nie bałam ,ale byłam zdrowa hi hi
75 815 2016-11-03 10:39:02
Dzień dobry.
Babo śniadanie pychota,dziękuję za podanie.
Dosiadam do kawy, wszystko odbywa się lewo ręcznie.
Marysiu,Bidulko musisz męczyć się z tym gipsem.
Tak gips paskudny dobrze że to nie lato w tedy by swędziało .
Coraz bliżej do jego zdjęcia. Daję radę ...któraś pisała o nodze ![]()
Nie nogi są całe, to tylko nadgarstek u prawej ręki.
Wifko że ja baba jaga ?
oż Ty !!tylko cię złapię!!!! pogadamy ![]()
75 816 2016-11-03 10:41:34 Ostatnio edytowany przez Marysia 1981 (2016-11-03 10:42:24)
Łał.. nie da się pisać coś się chyba dzieje na łączach .
Zostawiam pozdrowienia dla wszystkich Stokrot pa
75 817 2016-11-03 11:26:34
Witajcie dziewczyny i Wielbiciela witam jak się pojawi ![]()
Marysiu nie pamiętam czy pisałam że też miałam kości połamane w przegubie 2 razy , rok po roku więc uważaj już na tą rękę , ona będzie już słabsza a ja mam ten problem że zle mi te kości poustawiano. Może uda Ci się po zdjęciu gipsu iść na rehabilitację, to byłoby fajnie.
Babo śniadanie jak zawsze wspaniałe, Tobie to mogłabym z ręki jeść takie to wszystko apetyczne i dla oka miłe ![]()
Dzisiaj będę miała latane, muszę wyskoczyć do apteki a tam godzinka mija jak nic, później fryzjerka bo odrosty mnie straszą i już wieczór hi, hi jak ja nie lubię tych krótkich dni ale za to od rana miałam dzisiaj słoneczko, już go nie ma ale jest nadzieja bo dawno go nie było.
Czytuniu trzymaj się cieplutko i dbaj o siebie , uważaj na przemoknięcie nóg bo z tego biorą się wszystkie choroby, zdrówka życzę i zakupu dobrych botków chyba przydałyby Ci się takie gumiaczki na ciepłym futerku na te deszcze i kałuże.
Uciekam w real, bo czas mnie goni, do zobaczenia do potem...
75 818 2016-11-03 11:27:19 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-11-03 11:29:08)
Siemanko dziewczyny
Marysiu
chorerka nie możesz napisać, że to łapka, a nie girka w gipsie?
Baba, Basiu
dzięki za jedzonko i napitki
Babo dwie książki to sie zdarza, że czytam, ale trzech to nigdy nie czytałam.
Morawko
byłam raz u psychologa z tym moim spaniem.
Wizyta kompletnie nieudana, ona ze mną gadała jak z "głupią".
Więcej nie poszłam, poza tym nie jestem osobą,
która umie się otworzyć przy byle kim.
Sandro
ja wychodzę z założenie, że zamiast mówić piękne słówka,
które nic nie kosztują, niech wykaże się działaniem.
Czytuniu
chora byłaś? Co sie stało, bo nie piszesz.
Elu
noooooo widzisz nie załapałaś sie na balety.
Gochnia
chyba tez nie była?
Kropka
jak zwierzaczek?
Pikny od rana lata, jak perszing, a ja siedzę i medytuję.
Zdążył jechać zapłacić za nowy materac,
a teraz wybrał się do banku na drugi koniec P.
Z jednej strony dobrze, ze ma taką werwę, a z drugiej mnie denerwuje,
bo od rana bombarduje wiadomościami.
Dzisiaj wziął na tapetę 4 tysiące +.
Od rana nie mam chęci na żadne dyskusje.
Stoimy na dwóch różnych biegunach, ja rano zero aktywności,
a wieczorem mogę dyskutować, a on odwrotnie.
Muszę kupić klawiaturę, bo nie mam już prawie wcale liter, zostały cyfry.
U nas świeci słońce, ale jest chłodno.
Miłego dnia.
75 819 2016-11-03 11:33:37 Ostatnio edytowany przez luc (2016-11-03 11:39:04)
Dzień dobry.
Dziś "chałupnictwo" ![]()
Babo - dzięki za ratunek wodą z cytryną ![]()
Po wczorajszym pijaństwie jak znalazł. Wify coś nie widać - pewno by się jej przydało, bo wczoraj się urżnęła ![]()
Skoro o alkoholu mowa, to ja z tych niepijących jestem. Nie abstynentka, ale alkohol mógłby dla mnie nie istnieć. Piwa, wódki nie piję w ogóle. Mogę czasem napić się drinka (z sokami) albo dobrego wina. A i to od wielkiego dzwonu. Głowę mam słabą. Mój mąż lubi czasem wychylić szklaneczkę whisky lub koniak. W lecie czasem pije piwo. I to wszystko.
U mnie w domu rodzinnym alkohol bywał tylko na większych imprezach. Mama nie piła w ogóle. Tato okazjonalnie i malutko. Nigdy w życiu nie widziałam mojego Taty pijanego, a nawet podpitego. Podobno pił dużo jako młody chłopak i dla Mamy przestał.
Zatem, jak stwierdziła Basia , pijaństwo tylko wirtualne ![]()
Marysiu kiedy będziesz miała zdjęty gips?
Grażynko - przykra historia ![]()
Czytuniu - chorujesz?
Anusiu - co u Ciebie?
Ela - pracujesz?
Sandra - co z piętą Twojej córki? Pamiętam jak pisałaś, że ją boli.
Co do książek, to podobnie jak Baba zwykle czytam kilka naraz.
Pozdrówka dla wszystkich.
75 820 2016-11-03 11:34:14 Ostatnio edytowany przez elzbieta47 (2016-11-03 11:36:48)
no nie Wifciu nie załapalam sie . a to , ze tak wczesnie chodze spac .![]()
Nie Luc,,, nie pracuje , jestem w domu ale przy domu zawsze jest os do zrobienia .
a tymbardziej , ze ładna pogode trzeba krasc bo popaduje . w poniedzialek przy wejsciu
obgrabilam liscie
75 821 2016-11-03 12:43:54
Lucynko z noga corki stoimy w miejscu. Bylo podejrzenie martwicy, ale drugie rentgen wykazal zlamana kosc. Gips do 7 listopada...kontrola....9 listopada usg. Nie wiem czy lekarz cos głowkuje...bo byl teraz z vorka jej tata. przekazal mi tylko tyle ze będzie usg. Ale nie wiem czy cos podejrzewa, czy tylko kontrolnie.
Wyszkam dzis na dwór ale zimnica, wietrzysko i popaduje a raczej siapi i zacina tym deszczem
75 822 2016-11-03 13:00:50
Lucynko z noga corki stoimy w miejscu. Bylo podejrzenie martwicy, ale drugie rentgen wykazal zlamana kosc. Gips do 7 listopada...kontrola....9 listopada usg.
Czyli ten gips na nodze jest z tym związany. Nie łączyłam tego.
Mam nadzieję, że to "tylko" to złamanie.
75 823 2016-11-03 13:06:35 Ostatnio edytowany przez morawa (2016-11-03 20:26:18)
Wifa no wlasnie tak pomyslałam i zrobiłam i nie chodze ,bo gdzie weszłam to rozmawiają jak z wariatka hi hi
Ja jak czytam książkę to zaraz myśle co na końcu książki hi hi mam gazety od syna i jeszcze sie nie skupiłam zeby
Wczoraj z tych nerwów wyrzuciłam wszystko z bieliźniarki i poukładalam
W tym wieku mojemu tez powiedziałam ,musza bycciuchy eleganckie ,nie musza byc drogie ,bo niedosyc ze człowiek stary to jeszcze w szmatach ma chodzić ,tez powyrzucał czapki ,ja wczesniej kapelusze i inne paskudne czapki hi hi
75 824 2016-11-03 13:10:51
Krupnik ryżowy sie gotuje ,bo brzuch mnie boli bede jesc tylko zupę
Pranie zrobiła pralka
Zaraz małż przyjedzie ,idę pozmywać hi hi
Pozdrawiam wszystkie dziewczyny ,dzisiaj nie mam głowy do pisania
75 825 2016-11-03 14:24:59 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-11-03 14:27:50)
Morawko
powinnaś wiele rzeczy olać, ale trudno zmienić charakter człowieka.
Sama wiem po sobie, przejmuję sie na wyrost.
Co do bieliźniarki to fajnie byłoby gdybyś mieszkała blisko.
Ja jak mam nerwy to nic nie ruszam, nie jem itd.
Lucynko
Ty masz idealną rodzinę, tak sobie pomyślałam.
Dzieci super, mąż ideał i co więcej pragnąc od życia.
Sandro
będzie badanie, wynik to się wyjaśni.
Wybiegasz do przodu, a może być dobrze.
75 826 2016-11-03 14:49:41 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2016-11-03 14:53:07)
Wifo i Lucynko...ano się denerwuje, bo to troche dziwne... lekarz mowi "zlamanie", a w opisie jest tak..."Na zdj.osiowym w tk.miekkich po str. bocznej, do przodu od jadra kostnienia guza pietowego, drobny dobrze wysycony cien -zwapnienie /odlamany fragment kostny. Poza tym bez zmian".
CZyli odlamany...to nie to samo wg mnie co zlamany. A tym bardziej, ze ona nie wie nic o uderzeniu czy czymkolwiek, co mogloby sugerować złamanie.
U mnie w domu zimno 18 st. Corka w jednym pokoju nie da wlaczyc grzejnika, a w drugim tamten wciaz otwarte okno bo go cisnienie grzeje. Tu juz nie dokończe....powiedzialam dzis ze teaktuje mnie jak scierwo...odpowiedzial, ze nie wiem chyba jak sie traktuje takie coś. Powiedzialam, ze by sie wstydzil niewiele mi pomaga, większość sama robie. ..jego odp....no i dobrze...
Dobrze, ze to wszystko tak.sie dzieje powoli, bo zaczynam bezbolesnie obojetniec....
Zycze mu zeby na swojej drodze w zyciu spotykal takich identycznych ludzi, jaki on jest dla innych...
75 827 2016-11-03 14:55:48
hej ...
nie mam siły na nic,po prostu jestem zmeczona
i jeszcze kolano porzadnie mi dokucza a u mnie to nowosc
kocur po drobnym zabiegu bo wczoraj byla akurat chirurg,ciachnela skalpelem zalozyla opatrunek i do kontroli za tydzien bo ona tylko w srody jest
co do terapii to tak ogolnie powiem - zebym ja nie zaczela chodzic na terapie to pewno bardzo zle ze mna by bylo albo w szpitalu bym wyladowala
dlatego jak jacek wroci to zaraz zapisze sie na najblizszy termin
buziaczki dla wszystkich
75 828 2016-11-03 15:07:53
Dzień dobry
Pierwszy śnieg był?
Był.
Wprawdzie już nie ma po nim śladu,ale był.
Sandra podziwiam Twoją cierpliwość.Może ja jestem w" gorącej wodzie kąpana",ale dawno bym zrobiła z nim porządek.Koniec..,już więcej nie zabiorę na ten temat głosu,bo mnie aż trzepie.Jeżeli chodzi o córkę nie panikuj,bo sama się nakręcasz.Na pewno wszystko będzie dobrze.
Wifciu ja też odniosłam takie wrażenie,że Lucynka ma idealną rodzinę,ale Ty też chyba nie masz co narzekać.
75 829 2016-11-03 15:11:09
Sandro - pytałaś ortopedy co oznaczają te opisy?
Kropko - jak wróci Jacek od razu będziesz miała lepszy nastrój.
Lucynko
Ty masz idealną rodzinę, tak sobie pomyślałam.
Dzieci super, mąż ideał i co więcej pragnąc od życia.
Wifciu - rozumiem, że to była lekka ironia ![]()
Ideału nie mam. Nieraz o tym pisałam. Mąż ideałem nie jest, ale ogólnie jest w porządku i co najważniejsze dobrze nam ze sobą. Dzieci też nie idealne, nieraz przysparzają zmartwień. Jak każdy: mają swoje zalety i wady.
Natomiast umiem znajdować wszędzie dobre strony ![]()
75 830 2016-11-03 15:28:26
Lucynko...dalam chirurgowi te przeswietlenie i opis i powiedział, wyglada na zlamanie...potem dopytywal corki kiedy to mogło sie stać. ..ja nie dopytywalam, zaczęło mnie to zastanawiac dopiero teraz, gdy zapisal corke na usg...
Marto...gdybym byla "na swoim" to od razu tez zrobilabym porzadek. Nawet jak wynajmowalam poprzednie mieszkanie (jeszcze sama) to koszty wszysciutenkie wynosily o ile fobrze pamietam 1200 zl. Tutaj sam wynajem to 1400 plus czynsz i oplaty...
Ale nie ma o czym gadac, chcialsm tylko Wam przedstawic chora sytuacje...
75 831 2016-11-03 16:00:00
hey witam i ja po połuniowo ...
jak to w czwartek była na zakupach mięsnych ....
piździ jak kieleckim
Sandra wiadomo ,że kasa a raczej jej brak trzyma Cię na tym mieszkaniu
miejmy tylko nadzieję ,że w przyszłym roku dostaniesz to mieszkanko
i bez żalu pożegnasz tego obiboka
jesteś młoda ... ładna ... to odpowiedniego faceta znajdziesz ... bo kiedy jak nie w tym wieku ...:)
sama jestem ciekawa co z nogą u córci ???
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki ...
75 832 2016-11-03 16:05:52 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-11-03 16:09:50)
Wifciu ja też odniosłam takie wrażenie,że Lucynka ma idealną rodzinę,ale Ty też chyba nie masz co narzekać.
Marto
nie jest źle, chociaż bywa, że sie wkurzę,
ale zaczym otworzę komp to zapomnę.
My jesteśmy dwie wagi, więc krótkie zwarcie i cisza.
Poza tym mój pikny nie umie się gniewać.
Wifciu - rozumiem, że to była lekka ironia
Lucynko
napisałam bez ironii.
Miło czytać, ze się zgadzacie.
Szczególnie, jak mi podnosi Sandry men ciśnienie.
Nie daję rad, bo musi sama dojrzeć.
75 833 2016-11-03 16:07:34
I znów jestem
Klaudynko tak jak napisałaś, kupiłam buty ocieplane, wygodne.
Mężowi również kupiliśmy takie super lekkie gumofilce- hit tej jesieni wśród butów roboczych.
Dlaczego wczoraj przeleżałam cały dzień ?
Ano dopadł mnie niepokój, ciśnienie i lęki.
Jednoz drugim ściśle się wiązało.
Od dzisiaj zwiększyłam sobie dawkę niektórych leków.
Powiecie, że bez konsultacji lekarza.
Tak, bez konsultacji, ale leki przeciwdepresyjne i przeciwlękowe - ich dawkę zawsze sobie sama reguluję.
75 834 2016-11-03 16:07:51
Tak pomysleć ,chorą sytuacje to my wszystkie mamy ,ale nie byłoby wogole małżeństw ,partnerstwa .bo po co latać cos jak juz zepsute hi hi
Moze tak jak luc pisze szukajmy dobrych stron ,
Ja tez dzisiaj trzęsąca ,ale zaraz myśle sobie ,ze samej złe i we dwoje złe ,ale wole to drugie ,bo tak nie miałabym z kim sie kłócić ,i skapucialabym hi hi
75 835 2016-11-03 16:09:22
Mąż narwał winogron i nastawiliśmy wino.
Receptura dokładna i zgodna z wagą.
Specjalny szklany gąsior z rurką.
Zobaczymy co z tego nam wyjdzie.
75 836 2016-11-03 16:17:35 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-11-03 16:34:43)
Czytuniu
mam takie same.
Fajne i wygodnie się chodzi.
Ja na sen tez sobie sama dawkuję,
bo jakbym brała to co oni każą to chodziłabym cały dzień nawalona.
U nas też jeszcze winogrona wiszą, pikny przywozi co tydzień wiaderko.
Morawko
w każdym związku cosik jest, a my też nie anielice.
Sandro
mam tak jak Ty szukam odpowiedzi, a nie czekam na diagnozę.
Chociaż sama wykryłam dlaczego mam tyle leukocytów w moczu?
Dwa lata spędziłam na poszukiwaniu przez lekarzy i do tego uszczupliłam portfel,
a powód jest taki, że to od leków.
75 837 2016-11-03 16:19:51
Tak sobie myślę o tym co napisałaś Klaudynko o chorobie twojego męża.
Musisz wiele wycierpieć.
Mieć masę cierpliwości.
Musisz trzymać nerwy na wodzy.
Masz mało czasu tylko dla siebie.
Codzienne przebywanie z takim chorym to czyściec na ziemi.
Ja wiem, że to twój mąż i on nie wymyślił sobie sam tej choroby, ale jest ci bardzo ciężko.
Wielki szacun dla ciebie.
Przytulam mocno.
Grażynko z uwagą przeczytałam twój wiersz.
Przeżyłaś z tym oprawcą piekło na ziemi.
Ktoś tam w górze nad tobą czuwał, zsyłając ci twojego Krzysia.
Oby złe wspomnienia ukryły się w najgłębszym zakamarku twojej duszy i nigdy nie powracały do ciebie.
Życzę ci, aby szczęście nigdy cię nie opuściło.
Tulę cię mocno do serduszka.
75 838 2016-11-03 16:21:29
Wifciu masz rację, lekarze czasami tak wypisują dawkowanie, że
jedynie można by chodzić na śpiąco.
75 839 2016-11-03 16:34:05 Ostatnio edytowany przez morawa (2016-11-03 20:29:35)
Czytaniu ta pogoda ma tez wpływ ,a jeszcze dojdą jakieś sprawy w domu nawet głupstwa i juz gotowe
Basiu a co ty tak kupujesz hi hi
Wifa mówią zeby nie zamykać sie w sobie ,bo szkodzi
75 840 2016-11-03 16:39:42 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-11-03 16:40:30)
Sandra ja jak jestem chora to nic nie załatwię
i nic nie pójdę kupić ,dlatego mam wszystko mąkę ,olej ,ziemniaki ,ryz ,herbatę
Kotlety czy mielone czy schabowe to 12 szt i ze 20 mielonych
Morawko
mam tak samo zaopatrzone, a jak robię to hurtowo.
Dlatego mało czasu spędzam w kuchni.
75 841 2016-11-03 17:00:40
Morawko....u mnie 15 kotletow schodzi w dwa dni. Nie ma juz czego mrozic. Musiałabym zrobic na raz duzo wiecej.
Zrobilam rosol, a z risolu kilka filizanek galaretki z kurczaka. w sumie to lepiej mi robic, bo moge stac, a nie mogę siedziec. a po jedzeniu lezenie to męczarnia.
U nas pidobna pogoda jak u Basi hihi
75 842 2016-11-03 17:11:01 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-11-03 17:14:02)
Morawko....u mnie 15 kotletow schodzi w dwa dni. Nie ma juz czego mrozic. Musiałabym zrobic na raz duzo wiecej.
Sandra
piszesz o klopsach czy kotletach.
U mnie każdy do obiadu dostaje dwa klopsy,
a resztę mam na drugi dzień.
Jakaś polityka żywieniowa musi być.
75 843 2016-11-03 17:19:41
Wifo ...miskam ns mysli klopsy a wpisałam kotlety.
Ale wiadomo kto...chodzi i wyjada...mimo, ze sa wędliny i sery.
Wczorajmualam gar zupy. O godz 20 rozmawialiśmy, ze jest chory i zjadl mala miseczke i polowa gara zostanie na dzis...
Rano nie było s garnku nic procz dwich marchewek...
75 844 2016-11-03 17:36:32 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-11-03 17:38:31)
Wifo ...miskam ns mysli klopsy a wpisałam kotlety.
Ale wiadomo kto...chodzi i wyjada...mimo, ze sa wędliny i sery.
Sandro
jasna chorera przestań być taką deeepą.
Zrobiłabym cyrk na kółkach.
Spytałabym czy tylko on jest w domu,
a dzieci to co mają łykać powietrze.
Wczoraj był chory i nie mógł iść po sprawunki,
a za przeproszeniem żreć mógł.
75 845 2016-11-03 17:39:44 Ostatnio edytowany przez gochnia (2016-11-03 17:44:18)
Z kolejki do wulkanizacji witam panie i pana!
Ale jestescie?! Zadna nie dala znać, ze impreza była. Jak myslicie, ze jestem niepijaca, to wyprowadzam was z błędu.
W malych ilosciach to zawsze cos przecedze za wyjatkiem czyściochy.
Obecnie nalewkę wisniową sączę. Zaraz bedzie kumpela, wiec cos zaproponuje. Autem, wiec kielonek razy1 he, he lub piwko.
Wstrząśnięta bylam wierszem Nowej. Tak, tak Graża. Zastanawialam się po przeczytaniu, czy to jeszcze HallowEen trwa. Dobrze Nowa, ze choc teraz idealnie trafiłaś i tak trzymaj. Wiem, ze trauma pozostaje i odbija się wiecznie.
Wiecie co? Mam taką naturę, ze staram się tak czas wypelniac, by nie myslec o kłopotach, nie płakać, nie utyskiwać. Pamietajcie, ze pracuję, corka malolata i nie mogę pozwolic sobie na stekanie, narzekanie, chorowanie. Pewnie, ze jest mi nieraz smutno samej w duzym domu, ale co mogę zmienić- jak nic nie mogę. Stosuję zasadę " zlekcewazona- zlewka" w przypadku awantury, czy tp. I idę do swoich zajęć.
Sandra-dzwonilam do szczecinskiego tomografu otwartego i co? Uslyszalam, ze juz w Szcz. na ul. Jagiellonskiej w szpitalu nie robią. A gdzie u nas? Nigdzie. A byly terminy polroczne na NFZ. Kiedys tam.
Luc- wypije Twoje zdrowko przy dzisiejszej okazji. W kazdym badz razie pomyslę.
75 846 2016-11-03 17:47:27
Obecnie nalewkę wisniową sączę. Zaraz bedzie kumpela, wiec cos zaproponuje. Autem, wiec kielonek razy1 he, he lub piwko.
Gochnia
baw się dobrze.
75 847 2016-11-03 17:51:37
Sandro - wiem, że już pewno nie chcesz wałkowania tego tematu, ale na litość boską!
Zadbaj teraz o swoje zdrowie, a potem poważnie, ale to poważnie przemyśl swój związek.
Wiadomo już kiedy masz dostać mieszkanie?
Luc- wypije Twoje zdrowko przy dzisiejszej okazji. W kazdym badz razie pomyslę.
Gochnia - nie nasz wina, że Cię wczoraj nie było ![]()
Ale żebyś nie była stratna 
75 848 2016-11-03 18:03:47
Sandro - wiem, że już pewno nie chcesz wałkowania tego tematu, ale na litość boską!
Zadbaj teraz o swoje zdrowie, a potem poważnie, ale to poważnie przemyśl swój związek.
Wiadomo już kiedy masz dostać mieszkanie?
Sandra wszystkie dajemy Ci rady z serca
na tego wałkonia
brakuje słów
albo musiałabym puścić w eter niecenzuralne słowa na jego temat .... hiii
75 849 2016-11-03 18:16:17
sandra.sandra napisał/a:Wifo ...miskam ns mysli klopsy a wpisałam kotlety.
Ale wiadomo kto...chodzi i wyjada...mimo, ze sa wędliny i sery.Sandro
jasna chorera przestań być taką deeepą.
Zrobiłabym cyrk na kółkach.
Spytałabym czy tylko on jest w domu,
a dzieci to co mają łykać powietrze.Wczoraj był chory i nie mógł iść po sprawunki,
a za przeproszeniem żreć mógł.
Sandruś brak słów normalnie .... popieram Wifkę ...
Gocha sączysz nalewkę w kolejce do wulkanizatora ???? hiiiii mandat !
Kropek dużo mamony zostawiłaś u weta ???
Morawko nie wiem jak jest na terapii
raz miałam do czynienia z psycholożką ... nigdy więcej ... czułam się u niej jak w zamkniętym wariatkowie
Czytka - Grażka napisała " wiersz życia " do dzisiaj mi w głowie siedzi
do wieczorka ![]()
75 850 2016-11-03 18:21:47
Witam Stokrotki
Ładna imprezka wczoraj była.
Jak za młodych lat.
Własciwie nie wiem ,co pisać,bo na żadnym z poruszanych temątów się nie znam.
Ja nie piję , z wyjątkiem rozcieńczonego wina na wakacjach.
Mój pije jedynie piwo,tak,ze w domu posiadam tylko dyżurny koniak do ciasta.
Znajomi też nie trunkowi.
W domu rodzinnym ,to tylko ja z bratem pilismy w czasach studenckich.
Wtedy to był obowiązek towarzyski hi hi.
Przemocy w domu sobie nie wyobrażam i nie umiem zrozumieć,jak mozna być ofiarą.
Pewnie można,skoro tak dużo kobiet przechodzi przez takie piekło.
Od dawna nie przeczytałam żadnej książki,bo ujadę 10 stron,nieraz trochę więcej.ale i tak nie skończę.
Nie umiem się wczuć w życie osób fikcyjnych.Zupełnie ich historie mnie nie wciągają.
A jak się nie jest zaangażowanym w to ,o czym się czyta,to nachodzą inne ważniejsze myśli do głowy.
Staram się zrozumieć te z Was,co mają problemy zdrowotne,a zwłaszcza jakieś lęki.
Ale w sumie to jak rozmowa głuchego ze ślepym.
Tylko te ,co same coś podobnego przechodziły mogą zrozumieć innych.
zwrócę się tylko do Sandry,bo jak zwykle inaczej na to wszystko patrzę.
Sandro
A może przyczyną zachowania się Twojego mena ,są jego problemy natury psychicznej.
To leżenie w łóżku nie raz cały dzień,świadczy ,że on ma poważne problemy.
Coś wspominałaś ,że on sie na coś leczy.
Może trzeba do niego mieć inne podejście.
Może jego zachowanie obecne ,to reakcja chorobowa na kłopoty w domu ?
Dzisiaj pół dnia jeździłam,ale twardo w cienkich ciuchach.
75 851 2016-11-03 18:30:52 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2016-11-03 18:31:51)
Lucynko...nic nie wiem o mieszkaniu. Jak dzwoniłam to bylo tylko 6 osób przede mna. CO nie oznacza, ze wszyscy dostali mieszkania. Pani mowila, ze sa w takim stanie, ze ludzie odmawiają tych mieszkan, bo remonty sa tak ciężkie finansowo dla nich, ze rezygnuja, a zamieszkac sie tam nie da. I wtedy te osoby ida na koniec kolejki i tym sposobem szybko ona sie skraca.
Wifo...nie nawidze obgadywac, zle się z tym czuje, ze pisze tu o tych sprawach i nie o mnie. Ale dobrze opusalas sytuacje z tym slowem "zrec".
JAk kiedyś zwrocilam uwage, ze to ma zistac na dwa dni to uslyszalam, ze "nie na nic innego do jedzenia"(bylo na pewno cos ale nie trafilam w gust), a ze pracuje ciezko i musi jesc...itp itd
TAki mam charakter, nie idmowie jedzenia nikomu, ale nawet moje dzieci wiedza, ze jak jest jeden jogurt to.albo jest czyjs...kto jeszcze nie jadł, albo potrafia zadzwonić do mnie czy moga zjeść.
Naprawde pod tym względem moje dzieci sa nauczone sie dzielić.
Od exa dzieci przywiozly dla mnie o dla nich salatke w sloiku i cukierki trufle i fresh&fruity
Ex orientuje sie w sutuacji i zapodal nazwe "książe" a ujal to słowami "ale ci sie ku-wa ksiaze trafil". Czasami jak sie spotkamy to nabijamy się.
Ostatnio przywiozl mi naprawione auto i nie uwierzycie, ale bylo zatankowane...
Nie wiedziałam nic. Myslalam, ze tylko naprawil i podziekowalam i spytałam o zaplate a on powiedzial ze to gratis od niego i mam nie pytac.
A potem wsuadam do auta i patrze a strzalka id paliwa leci w górę. ..
Znów napisałam sms ze dziękuję ze nie trzeba bylo i ze auto super chodzi (tfu tfu) ale juz nie odpisał.
Dla mnie sutuacja ktepujaca, tym bardziej, ze mual tylko wymienic pasek, a zmienil jesxcze filtry (syn mi podkablowal) i kto wie co jeszcze.
On jest taki bezinetersowny, a ostatnio wykatkowo.
Moj telefon...sluchaj czy mialbys czas pojsc z corka do chururga bo ja slabo sie czuje. ...dobra ok. czesc. napisz.i tylko na ktora.
Tyle slow wystarczylo.
Nasze rozmowy nigdy nie trwaly przez telefon dluzej niz 30 sekund.
Jest albo Tak albo Nie...i koniec.
75 852 2016-11-03 18:40:16
Sandro
Twój ex zachowuje sie super.
Mój syn też rozmawia przez telefon 10 sekund i koniec.
Nanusia
cały dzień leżeć, a w nocy zeżreć cały rosół,
który był dla rodziny to tylko faktycznie potrafi chory. ![]()
Sandra
siedzisz w domu to szukaj tańszego mieszkania do wynajęcia.
75 853 2016-11-03 18:43:26
Ja sie rozpisalam na calego a tu wpadla i Baska i Nanusia.
OJ nie widać, zeby mial dola. JEst mega zlosliwy, choc na chwile zmienil podejście po moich dzisiejszych wypominkach.
Nanusiu a jakie on ma klopoty? Ja nic nie wiem...
Ale ma dziwne podejście. ...np w aucie rzezil pasek (ten juz wymieniony) i ile razy bysmy nie jechali w ciagu dnia, tyle razy mowil po kilka razy w ciagu jednej nawet 5 minutowej jazdy, ze piszczy, ze grat, ze na zlom, ze on ładuje pieniadze,ze jeszcze jedna taka awaria itp itd...
Mowilam to po chu....steczke wsiadasz i jedziesz...ale wtedy milkl...i jechal dalej...by po minucie znow zaczac...
MOwie chłopie co yo bedzie na starosc.
Nie twoje auto, ty go nie naprawiasz, ty nim nie kierujesz to nie marudz...
I tak w kazdej sytuacji...od lat pracuje w podobnych branzach, nigdy nie byl inzynierem ani magistrem, w biurze nie siedział i codziennie slysze, ze kto to widzial tak rano wstawac, tak zmarznac,tak ciezko pracować....kazdego dnia zimy...ze nie nawidzi zimy.
Po co to gadac...??? TAk jest i tyle.
75 854 2016-11-03 18:47:49
Stokrotki, podziękowania za ranne posiłki ![]()
Wifo, miło mi, że ta piosenka przypadła Tobie do gustu ![]()
Klaudyno, dziękuję za oryginalny i wesoły prezent ![]()
Nowa, poetyckie pozdrowienia!
Babostacha, chciałbym polecić Twej czytelniczej uwadze dwie powieści. "Chorwacką przystań" Anny Karpińskiej i "Nie czas na miłość" Agnieszki Walczak-Chojeckiej (1 tom sagi bałkańskiej).
75 855 2016-11-03 18:48:50 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-11-03 18:49:12)
Mowilam to po chu....steczke wsiadasz i jedziesz...ale wtedy milkl...i jechal dalej...by po minucie znow zaczac...
Wysadź go i tyle, niech zapiernicza piechotą. ![]()