Wifcia jako mama czterech synów mówię że ten obrazek który wkleiłaś to święta prawda...
Idę się położyć obejrzeć jakiś film
Nadal mi smutno dziękuję jeszcze raz za Wasze słowa..
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Strony Poprzednia 1 … 1 159 1 160 1 161 1 162 1 163 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Wifcia jako mama czterech synów mówię że ten obrazek który wkleiłaś to święta prawda...
Idę się położyć obejrzeć jakiś film
Nadal mi smutno dziękuję jeszcze raz za Wasze słowa..
Podobne tematy
Zły wieczór!
Nowa- śliczna melodia, dziękuję.
Smutno mi. Jak byłam w pracy to weszłam do cafe po postach Czytki i łzy kapały.
Rozmazał się tusz, musiałam szybko stąd wyjść, bo nie mogłam się opanować.
Bosze, dziewczyny, czy ja zwariowałam? Przecieź to nie mój pies, a taka reakcja.
Zobaczyłam te pola, wodę, ścieżkę, biały duźy pies- przecieź to moje obrazki, takie same.
Wiecie jakie myśli przeszły mi przez głowę...Mam psy od szczeniaka, jadły mi z ręki papki...
Jestem z nimi b. zźyta. Mówię zawsze: jadę do "piesów", bo to one najbardziej okazują swą radość
z mego przyjazdu. NOWa- rozumiem Cię doskonale. Przytułam Cię mocno na dobranoc.
KLaudia- futrzak b. ładny. Jestem zmarzluch, teź by mi pasował, choć podobna býlabym do beczki.
Gaszę oczy, a o oszczędność światła poproszę Luc. Śpijcie. Pogadamy jutro.
Dzień dobry. Dobrze ,że to już piątek,bo nie wyrabiam.Chociaż w ten weekend to na pewno nie wypocznę.
Podaję śniadanko na początek

Smacznego
Za oknem 0 st.C , zima idzie jak nic.
Dzien dobry dziewczyny
Baba dzięki za sniadanie
Racja mnie tez jest nieraz zimno mam dreszcze ,ale więcej mi gorąco ,mojemu zimno ,zalezy od krążenia
Basiu śpię w dzien bo jestem przeziębiona leżę cos oglądam i drzemie ,to sa drzemki
Gochnia i tak wlasnie kocha sie zwierzęta ,ja to wszystko znam , unas były zawsze psy ,dopiero od od 3 lat nie mamy
Pozdrawiam unas przymrozek hi hi
Grażynko przykro mi z powodu Neli. Przeżyłam taką samą sytuację,to wiem jak się przeżywa.
Sandra pilnuj się ,żebyś się nie nadwyrężyła.Ale też za bardzo nie unikaj ruchu.Mięśnie muszą pracować.
I nie wyrywaj się za bardzo do obsługiwania rodziny.Niech trochę przy Tobie poskaczą.Jak pokazały ostatnie dni - i men ,i dzieci potrafią coś w domu zrobić jak trzeba.Wykorzystaj ten czas na zmiany w zakresie obowiązków domowych ,żeby na przyszłość znowu wszystko nie było na Twojej głowie.
Klaudynka b.fajny futrzak , też se kupie ,a co.
Jako "siostra" Ba-Chy , także mam niedoczynność i ciepło mi ,oj ciepło. Cały czas chodzę w krótkim rękawku .
Morawko - "taki" cichy ? U mnie też się zdarza jeszcze ![]()
Mam nowe ,własne wi-fi , jak na razie działa dobrze i szybko.
Idę dołożyć do kominka ,bo coś chłodno się robi.
hey STOKROTY
witam Babę i Morawkę
to co ?? wielkiego kawulca zapodaje ![]()

Grażka podsyłam Ci psiaczka wirtualnego

można się w nim zakofffffać na zabój ![]()
Sandra no i fajnie,że MEN i dzieciaki skaczą w około Ciebie ... to się kuruj jak najdłużej ![]()
moja Bratowa - czasami mi zrobi jakąś szkodę
na starym mieszkaniu - po cyklinowaniu i malowaniu ... na przedpokoju coś zrzuciła ciężkiego
i zrobiła dziurę w desce .... eks zaszpachlował ....
wczoraj przy pierwszym toaście - jak machnęła ręką ...
kielich się przewrócił z czerwonym winem ... niby na stół ... ale prysło na ścianę ...
mam nadzieję,że mamy troszkę odlane tego koloru ... ![]()
dzisiaj ten fachman co jej polecałam
przywozi jej nową wersalkę i stołki obite na biało no może ciut ecri
to ja pójdę do niej zobaczyć ... i czymś chlapnę .... zemszczę się
oczywiście żartuje ![]()
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE ..... miłego dnia ...
Witajciw w ten wekendowy piatek .
pogoda zapowiada sie nieciekawie .
Myslalam , że deszcz juz nie popada i bede mogła umyc wkoncu okna bo na to czekam a tu wczoraj znowu zaczeło padac . I do obgrabienia liscie od kasztana i tez aby nie byly takie mokre aby je zgrabic .
Sandra zdrowka
Oj ,Baśku , mnie to by szlag trafił. I czasami trafia ,bo moja sister tyż taka nieuważna. A potem jest : " Ojeeeej , i co teraz będzie , taka szkoda , może Ci się uda (sic!)jakoś zamalować"
Baba dziękuję za Twoje słowa i słodkiego pieska
Witam wszystkie Stokrotki jeszcze na razie w szlafroczku poleżę troszeczkę popatrzę w telewizor.
A potem do życia się wezmę...
Miłego dnia życzę
![]()
hii Babo wiadomo ,że Twoja SISTERS
nie robo tego celowo jak i moja Bratowa ![]()
po wyrzuceniu kredensu z MAM pokoju
stół stoi przy ścianie
jak są buraczki na obiad - to tak sobie myślałam już nie raz ...
no jak kichnie ??? to po ścianie
... często weźmie ją kichanie i rozpryskuje ...wrrr
jak pech to pech .... nic się nie poradzi ... ![]()
parę dni temu przypomniałam sobie o Twojej fotce ,którą skopiowałam
pokazuje Synciowi i mówię .... : zobacz ?? do kogo jest ta kobitka podobna ???
- do Ciebie ....
więc coś w podobieństwie jest ![]()
"Całuję rączki!"
Tez się ciesze, ze juz "piatnica", bo ciezki tydzień, łoj!
Baba- czy Ty konczylas kurs pieknego dekorowania potraw hi, hi. No tak smacznie podajesz, zjem z apetytem.
Kolezanka z Holand juz wyjezdza. Szkoda, bo za rzadko widzimy się.
Sluchajcie: wrocila moja brydzystka z Niemiec- opieki nad zakochanym dziadziem. Nie chcial jej wypuścić. Dacie wiarę, ze zarobila o 900euro więcej, czyli prezent- tak to luby ująl az 900E.Przywiozla 3,3e po ciut ponad 1,5mies. Basia jest w szoku. Pyta, czy jechac jeszcze raz i to w święta BN. Doradzilam jej - jedz. I co? Jedzie ale ost. raz.
Musze kończyć. Buźka.
Dzień dobry się z Wami
Obudziłam się dziś o 5,spać nie mogłam, ale pomyślałam że przecież wstawać jeszcze nie będę.
Przewracałam się z boku na bok. Przysnęłam coś koło 6:30 a na 6:45 miałam budzik nastawiony.
Jak mi zadzwonił, to nie wiedziałam gdzie jestem.
Ciemno u mnie, ponuro...dobrze,że nie pada.
BaCha-- zdarzają się "wypadki", ale czasem można wyjść z siebie ![]()
Gochnia-- ja też, co wczoraj tu weszłam, to mi się smutno z powodu Neli robiło.
Fajnie brydżystka zarobiła. Ale dobrze, że we mnie moja babka się nie zakocha ![]()
Sanduś-- daj się rozpieszczać w domu.
Babo-- dzięki za śniadanie. Knajpkę otwórz ![]()
Klaudynko-- fajna kamizelka. Fajnie wyglądają na skórzanej kurtce.
Wifko-- też mam syna, coś w tym jest ![]()
Grażynko-- Buziak :*
Morawko-- zdrówka życzę.
Szczotkę już mam, jeszcze nie próbowałam.
Jutro mam randez vous, to się "odpindrzę" ![]()
Pozdrawiam "resztę"
Dzień dobry ![]()
U mnie zaczyna świecić słońce.W nocy był przymrozek,bo dachy i samochody oszronione.Brrrrrrr....zaczyna się!.
Życzę miłego,ciepłego dnia.
Dzien dobry. Gochnia...kolezanka pewnie jeszcze pojedziw nie raz. Bo tu przestanie ja praca satysfakcjonowac.
No i saxtubdwie siostry hihi...
I to juz potwierdzone przez Syncia.
Poszlabym sie wykapac, ale nie ma komu mi zalizyc opatrunku, wiec musze czekac.
Chodze po mieszkaniu, ale siedzieć nie wolno mi. tzn moge pod kątem 90st. A to jest tylko na krześle.
Noga mnie lekko rwie, wiec nie wiem czy sie pogorszyło czy tez tak boli bo mięśnie sa naruszone i wszystko zaczyna pracowac.
Smutny wczoraj dzien, Nelka odeszła. Na FB Kropka wstawila piekny wiersz pod zjdeciem Nelki...moze Grazynka skopiuje?

Witajcie dziewczyny przemiłe
Czytałam ten wiersz Kropki na fb i jeśli osobiście go pisała to wielkie dla niej gratulacje , napisany sercem i od serca.
Miło mi dziewczynki że moja kamizelka niektórym się podoba a nawet jak nie podoba to jesteście tak miłe że dobre słowo zawsze napiszecie. nie przejmuję się tym że grubo mogę w niej wyglądać ale za to cieplutko a powiem Wam jeszcze że Kropeczka mnie poznała i widziała moją figurę hi, hi ![]()
Ja wszystkie ciuchy noszę na bieżąco, bo wiem że sensu nie ma odkładać na potem bo to potem to figura się zmienia i rozmiar albo mogę nie doczekać.
Mam to do siebie że nie zastanawiam się nad ciuchami ażeby pasowały mi pod każdym względem, biorę pod uwagę ażeby fajnie wyglądały i były przydatne do mojego stylu życia. Ja chodzę w spodniach i kurtkach, stroje w większości sportowe i nie grzeszę żadną sukienką , chociaż podobają mi się ale odzwyczaiłam się od nich i rajstop.
Przeważnie jestem w biegu i zawsze się śpieszę jak już z domu ruszę. Za kilka dni obskoczę Kastoramę bo wszystko do łazienki muszę wybrać a później z fachowcem to tylko pojedziemy po to.
Pogoda u mnie dzisiaj poźno jesienna i ja też taka, nic mi się nie chce ale odmroziłam lodówkę i zamrażarkę więc wyskoczę do mięsnego zapasy zrobić.
Nowiuśka w mojej zamrażarce to te wszystkie kury by się zmieściły i jeszcze z pół świniaka , nie lubię mięsa z kur ale rosół jest dobry a mięso przerobiła bym w różny sposób i nie zakopywałabym tych kurek. Kiedyś były takie czasy ze dwuletnie kury rodzice kupowali albo zupełnie bez metryki i smakowały doskonale ![]()
Witam Stokrotki
Nowa
Jak czytałam o piesku,to też mi łzy do oczu nachodziły.
Wiem,jakie to straszne przeżycie.
Serdecznie Ci współczuję.
Jedynym pocieszeniem jest ,tak jak już pisano,że piesek jest w krainie za błękitną tęczą i jest mu dobrze.
Ja mam Hashimoto,czyli też niedoczynność i jest mi zimno,ponieważ moja temperatura ciała jest ok 35 stopni.
Morawko
Jesteś słaba ,bo nie masz kondycji.
Zanim 2 lata temu zaczęłam chodzić na Zumbę,to też byle co mnie męczyło.
Mój intensywny spacer też mi poprawił kondycję a ponaddto,dobrze wpłynął na serce.
Zresztą chyba na wszystko.
Marto
U nas jeszcze daleko do minusowych nocy.
Dzisiaj z rozpędu miałam na sobie wiosenne rzeczy.
Było nie szczególnie,jak zaczął padać deszcz.
Na szczęście staram się wszędzie jak najbliżej podjechać autem.
A najszczęśliwsza jestem,jak są parkingi w budynku.
Basiu
Śmieszna czapka ,to taka z wielkim pomponem.
Oczywiście w moim wieku jest śmieszna ![]()
Moze jutro zrobię jakąś fotkę.
Czytuniu
Wnuczka chodzi tylko przy meblach.
Jak chce usiąść ,to najpierw robi szpagat.
Wifa
Pamiętam ,jak się Selenka urodziła i nazywałaś ją Jagna.
Jak ten czas leci.
Sandro
Nie przypuszczałam ,że jest się tak sprawnym po operacji kręgosłupa.
Wykorzystuj teraz Mena do oporu.
Niech zrozumie,co to praca domowa.
Klaudynko
Teraz są modne takie i kamizelki i kurtki,ala ptaszysko.
Nie jest to mój styl,ale na innych wygląda dobrze.
Mysti
Zdradź co to za duże wyjście Ci się szykuje ?
Czyżby białe auto ?
Gochnia
To jedna koleżanka wyjeżdża ,a druga przyjechała.
Masz z kim gadać ![]()
Ta z Niemiec,to chyba nie ona pierwsza,w której niemiecki dziadek się zakochał.
Bo bym zapomniała.
Kilka dni temu obudziła mnie kotka o 5:30.
LUDZIE,TOŻ TO BYŁO CIEMNO,JAK W ŚRODKU NOCY.
Babo,Basiu ,Morawko i inne,jak Wy się czujecie ,jak musicie zapalać lampy w domu,zeby coś widzieć.
Rozumiem te co wstają do pracy,bo muszą,ale reszta ?
Grażynko-- Buziak :*
Dziękuję i odwzajemniam cmoooooooooooooooooooooooooooooooooooook
Smutny wczoraj dzien, Nelka odeszła. Na FB Kropka wstawila piekny wiersz pod zjdeciem Nelki...moze Grazynka skopiuje?
Wiersz od Kropeczki jest tak piękny że ryczałam po przeczytaniu i nie mogłam się uspokoić.Nie jest podpisany więc nie znam autora jeśli to autorski wiersz kropki to jestem pełna podziwu
dla Neli ...Czy dotarłeś bezpiecznie, kochany,
po drabinie z bielutkich obłoków
do tęczowej, świetlistej bramy?
...Uchylona, choć nie słychać Twych kroków.Wsuń łapeczkę w szparę - w tę niebieską,
teraz główkę; widzisz most? – piękny pewnie!
Nie bój się, podążaj jak ścieżką,
drugi brzeg to Twój dom, choć beze mnie.No a ja, chociaż serce mi pęka,
myślę tutaj o Tobie z uśmiechem,
przecież wiem, kto na Ciebie tam czeka.
Znam ich, wiedzą że idziesz.
Już lepiej?Bądź szczęśliwy w tęczowej krainie,
ja swą miłość Ci czasem podeślę,
- zbieraj ją, gdy do Ciebie dopłynie,
ale czasem odwiedź, choć we śnie.
Nowiuśka w mojej zamrażarce to te wszystkie kury by się zmieściły i jeszcze z pół świniaka , nie lubię mięsa z kur ale rosół jest dobry a mięso przerobiła bym w różny sposób i nie zakopywałabym tych kurek. Kiedyś były takie czasy ze dwuletnie kury rodzice kupowali albo zupełnie bez metryki i smakowały doskonale
Klaudi rosół przepyszny tak smacznego dawno nie jadłam jeśli ja sama miałabym decydować to wszystkie kury dałabym do zamrażarki ale przez śmierć Neli obojgu nam ręce opadły i odechciało się wszystkiego.Mięso zjadliwe ale rosół dużo smaczniejszy.
Sandro zdrowia i zdrowia dużo siły i wytrwałości życzę...odpoczywaj i regeneruj siły.
![]()
Cześć Stokrotki
muszę sprostować - to nie ja napisałam ten wiersz
moje stworki mają swoje konto na Nk i jak odszedł nasz ukochany Brusio to właśnie ten wierszyk ktoś mi tam wrzucił
Dzień dobry.
Bacha - wypadki chodzą po ludziach ![]()
U mnie na parapetówce w nowym domu, jedna z kumpelek przyszła w szpilach i "podziurawiła" nowy parkiet.
Moja córka obroniła dziś pracę magisterską. Na piątkę. Jestem dumna.
Tatuś kupił ogromny bukiet róż, ale nie wiem kiedy go wręczy, bo kiedy zadzwoniła, to powiedziała, że późno wróci. Ja myślę, że późno ![]()
Stawiam szampana 
U mnie na parapetówce w nowym domu, jedna z kumpelek przyszła w szpilach i "podziurawiła" nowy parkiet.
Ło matko! Nie wiem jakbym się zachowała w takiej sytuacji (na Twoim miejscu).
Nanusia-- tak, spotkanie z "białym autem" ;
Powiedziałam już babce, że "mój Freund" przyjeżdża i dała mi dłuższe wychodne ![]()
Wierszyk o piesku cudny, chwytający za serce.
Przyznam szczerze, że po wpisie Sandry weszłam na fejsa i przeczytałam go na Grażynki profilu (kiedyś wstawiła swoje dane, a że ja pamiętliwiec wzrokowy jestem, to zapamiętałam).
Moja córka obroniła dziś pracę magisterską. Na piątkę. Jestem dumna.
Gratulejszyn! 
Aaa...właśnie...
Muszę kupić zamrażarkę.
Mam malutką lodówkę (wiadomo- kawalerka urządzona pod kawalera), zamrażarnik tam mały i "nieszczelny".
A ja lubię mieć zapasy w domu.
Jako, że kuchnia mała, miejsca jeszcze mniej muszę coś małego skombinować. Jakieś sugestie? Rady? Czego nie kupować?
Mysti zamrażarka to jest naprawdę dobre rozwiązanie ja jestem zadowolona.
Czy mam Ciebie w znajomych na fb? bo nie pamiętam.
Luc dumna mamo gratuluję zdolnej córki.
Jutro nie jedziemy do wnuka dzwoniłam do syna powiedział ze nie da rady po nas przyjechać i pytał się czy autobusem byśmy nie dojechali.Urodziny są na 17.00 jechać po nocy i wracać nie bardzo nam się uśmiecha pogoda zimna mokra to jest prawie 60 km Ja nie pojem bo nie mogę ani tort ani innych produktów wydać 100 zł na bilety żeby się przejechać.Powiem że syn się nie przejął za bardzo i powiedział że przy okazji wręczymy Filipkowi prezent pisałam do innej synowej z zapytaniem czy przyjadą do nas z wnusią Hanią bo takie były plany kiedyś że nas odwiedzą to zabraliby prezent dla Filipka mieszkają w tym samym mieście to podrzuciliby ale synowa jeszcze nie odpisała .Ewentualnie w paczce mu wyślemy...jeszcze zobaczymy.Mąż w pracy jeszcze jutro ma też fuchę więc zmęczony po pracy na łeb i szyję musiałby lecieć ...damy sobie na razie na luz.

Lucynko, dla Ciebie i Ojca świetnej Córci te kwiatki z gratulacjami ode mnie.
Mysti ja miałam już różne lodówki z zamrażarkami i uważam że najlepsze są BOSCH , gdy będę kupowała to wszystkie sprzęty AGD tej firmy.
Mysti zamrażarka to jest naprawdę dobre rozwiązanie ja jestem zadowolona.
Czy mam Ciebie w znajomych na fb? bo nie pamiętam.
Nie, nie masz (jeszcze
) Z przyjemnością wyślę zaproszenie ![]()
miałam już różne lodówki z zamrażarkami i uważam że najlepsze są BOSCH , gdy będę kupowała to wszystkie sprzęty AGD tej firmy.
Ja chcę samą, oddzielną zamrażarkę. Taką wolno-stojącą.
Popatrzę, czy Bosch ma jakieś małe w ofercie.
Na starym mieszkaniu miałam Beko- dużą lodówkę ze sporą zamrażarką.
Mysti lodówkę BEKO kupowałyśmy obie z moją siostrą dla niej , ale to nieudany egzemplarz. Ale widzę że są zamrażarki BOSCH tylko że duże i są drogie.

nowa18 napisał/a:Mysti zamrażarka to jest naprawdę dobre rozwiązanie ja jestem zadowolona.
Czy mam Ciebie w znajomych na fb? bo nie pamiętam.Nie, nie masz (jeszcze
) Z przyjemnością wyślę zaproszenie
O to super cieszę się bardzo i czekam na zaproszenie
Siemka Stokrotki ![]()
Właśnie najadłam się budyniu.
Na razie muszę uważac na jedzenie, przez ten żołądek.
Sandra, odpoczywaj, zdrowiej.
Dobrze, ze koło Ciebie latają, to miłe nie ![]()
Grażynko, bardzo mi przykro z powodu Neli.
Mam nadzieję, że czas ukoi ten ból.
Lucynko, takie wydarzenie trzeba koniecznie uczcic ![]()
A jestem ciekawa, co zrobiliście z tym parkietem i z tą kumpelą ![]()
Lodówkę mam Ardo, ale razem z mniejszym zamrażalnikiem.
Chodzi już uuu sporo ![]()
Pozdrawiam wszystkie.
O to super cieszę się bardzo i czekam na zaproszenie
Nie mogę Ci wysłać zaproszenia, ale wysłałam wiadomość, więc masz moje namiary i Ty możesz zaprosić mnie ![]()
Siema Strzała ![]()
Dziękuje wszystkim za gratulacje. Jestem z niej bardzo dumna. Dwie osoby się nie obroniły, dwie zdały na czwórkę, a tylko moja na piątkę.
Wpadła na chwilę do domu, pogadała z nami trochę, przebrała się i poleciała ![]()
W listopadzie fundujemy jej wyjazd.
A jestem ciekawa, co zrobiliście z tym parkietem i z tą kumpelą
Gdzieniegdzie jest poprawiony, a miejscami są nadal ślady.
Z kumpelką nic nie zrobiliśmy
Ja nie każę zdejmować butów, zwłaszcza na imprezę, ale sugerowałam żeby kobitki nie miały szpilek
i trochę byłam zła bo królewna nie pomyślała.
Ale co było robić?

Dobranoc, miłych snów dziewczyny!
wpadam poczytać
moi - byli na maleńkiej kolacji .... i po ptokach ....
LUCynka dumna Matko z Córci magisterki ... gratki
moja szwagierka też miała takie ślady po szpilkach ....
miała bo dom zmieniła
zmykam ...

lecę na program do jutra ....
pozdrawiam WSZYSTKIE ...
hiii Klaudynka to jednak mam dobry gust
bo Cię lubię ![]()
Luc
Gratuluję dumnej mamie, pierwszej piątkowej obrony u pierwszego dziecka. ![]()
U mojej kuzynki,wszystkie panie były w szpilkach.
Efekty widać do dziś.
Mysti
A nie lepiej kupić nową lodówkę z duzym zamrażalnikiem,zwłaszcza ,jak mieszkanie jest małe ?
Wpadłam na chwilę ,zobaczyć co w Stokrotkach.
Luc gratulacje dla córki .Mama dumna ,co nie? Jak moje się obroniły ,to też chodziłam dumna jak paw ![]()
U mnie się też butów nie ściąga ,więc też mam ślady po szpilkach takiej jednej niekumatej ![]()
Wszyscy są na tym fejsie,no nie wiem czy się nie złamię i nie założę konta.....
Jak sugeruje Ba-Cha -idę potrenować sport zwany spaniem > Bo jutro niestety do pracy a potem zaraz na konkurs .I tak prawie co tydzień...
Na razie.Może jeszcze zajrzę po kąpieli hi hi.
A nie lepiej kupić nową lodówkę z duzym zamrażalnikiem,zwłaszcza ,jak mieszkanie jest małe ?
Ja wynajmuję mieszkanie, umeblowane i taka mała lodówka tam była.
Witam STOKROTKI
. Nowa bardzo mi przykro z powodu pieska, wiem co przeżywacie, strata ukochanego zwierzaka boli. Pamiętam jak kilka lat temu mieliśmy w domu świnkę morską, była z nami 7 lat. Pod koniec życia przestała jeść, straciła siły, mąż pojechał z nią do weta. Pooglądał ją ten wet i stwierdził, że może jeszcze ja próbować ratować, ale to już będzie tylko przedłużanie jej agonii, radził skrócić jej męki i uśpić. Mąż zgodził się, zapłacił za zastrzyk, ale nie został do końca, bo nie chciał oglądać śmierci zwierzaka z którym się zżyliśmy i to bardzo. Miałam do niego żal i to długo,nie o to, ze się zgodził na ten zastrzyk, bo wiedziałam ze nie było innego wyjścia, ale o to ze nie dopilnował czy ona faktycznie dostała ten zastrzyk czy przypadkiem jeszcze żywa nie została wyrzucona do chłodni.
Nasza aktualna suczka tez przeżyła dramatyczne chwile, u ogrodnika kupiłam środek na ślimaki, wysiadając z samochodu upuściłam go na trawę, miałam za chwilę podnieść ale zapomniałam o nim. Piesek dorwał się do tego pudełka i przegryzł go, środek rozsypał się na trawę, maż zapukał mi do okna i zwrócił uwagę, że Gaja bawi się jakimś środkiem, że przegryzła pudełko i kazał mi sprawdzić czy to nie jest jakaś trucizna. Oglądałam trochę wcześniej "Rok w ogrodzie" i tam prowadzący pokazywał ten środek, i mówił żeby nie bać się o zwierzęta bo jest nie groźny, sprawdziłam jeszcze na pudełku i nic nie było o ostrzeżeniu dla zwierząt, wiec przeszłam nad tym do porządku dziennego, tak na wszelki wypadek dałam jej naturalny jogurt do wypicia. Po dwóch godzinach maż przyprowadza Gaję z ogrodu i mówi że ma dreszcze, kazał mi dzwonić do weta o poradę, zadzwoniłam i usłyszałam żeby natychmiast przyjeżdżać. Na miejscu powiedział mi ze był pewien, że nie dowieziemy jej żywej, że jest to środek bardzo zabójczy dla zwierząt. Nie dawał mi gwarancji na przeżycie, musiała zostać na noc i rano kazał mi dzwonić. Jak wróciłam do domu odrazy zaczęłam szukać informacji w internecie i włosy stanęły mi dęba, bo praktycznie nie udało się nikomu uratować swojego psa lub kota. Całą noc nie spałam, płakałam rzewnymi łzami, córki mi wtórowały. Rano dzwoniłam cała rozdygotana, przeżyła do rana ale jeszcze nie do końca miałam na to gwarancję. Całe szczęście, że ona przegryzła to pudełko to nic z niego nie zjadła tylko do organizmu dostała się mikroskopijna ilość trucizny, taka co się chwyciła zębów. Miała uszkodzona wątrobę ale była szansa na regenerację, kosztowało mnie to dużo zdrowia i całą masę pieniędzy. Ostrzegam teraz wszystkich przed rozsypywaniem tego świństwa tak bez zabezpieczeń przed zwierzętami. Jeżeli stosujecie "ślimakole" itp. to bardzo uważajcie.
Do wnuczka może uda wam się pojechać w niedzielę lub inny dzień, to nawet może lepiej niż na taką imprezę rodzinną, bo będziecie mieli wnuczka na wyłączność, będziecie mogli pobawić się z nim sam na sam, wnuczek też miło będzie pamiętał dziadków, bo to nawet nie o ten prezent chodzi, bo ten można wysłać pocztą jak o to nawiązanie bliskich kontaktów. Moje dzieci i dzieci od moich braci miło wspominają swoja babcię, a moja mamę, a ona była biedna i prezentów nie robiła, ale wnuki zawsze miała na wyłączność, miała do nich cierpliwość i dużo z nimi rozmawiała.
Luc gratuluję zdolnej córki, wiem co przeżywałaś w czasie jej obrony, pamiętam jak moje córki broniły, niby pewne, że obronią bo przecież jak same napisały to temat znają i obronią go, ale ty chodzi o to "pięć"
. Jeszcze raz gratulacje.
Klaudyna59 ja też mam lodówkę z zamrażarką BOSCH-a. Mąż kupił ją kilka miesięcy temu, do dziś nie mogę przyzwyczaić się do odgłosów jakie wydaje ten sprzęt, raz normalnie jak stado kur drugi raz jak nie raz było słychać w bloku z czyjejś sypialni
. Pytam się męża coś to mi kupił, jęczy jak przy orgazmie, a on na to a nich choć sobie lodówka pojęczy
. Dobrze że już nie mieszkamy w bloku:).
Sandro ciesze się, że już wróciłaś do domu tylko nie bierz się za pracę za szybko, bo może nastąpić nawrót. Kiedyś to wyglądało inaczej, ja operacje miałam 20 lat temu i wtedy musiałam po operacji leżeć 5 dni na brzuchu i tylko nie wiele się poruszać, było to okropne, bo to był czerwiec wiec upał, leżałam na golasa bo tak było pielęgniarkom wygodniej, na sali 8 osób plus odwiedzający więc nie było mowy o odkryciu się a kołdra parzyła oj do dzisiaj czuje ten gorąc, miałam dosłownie odparzony brzuch. Nie dość że ból na plecach to doszedł piekący brzuch
.
Uważaj na siebie i nie podnoś nic ciężkiego. U mnie operacja pomogła na tyle, że po rehabilitacji wróciła mi sprawność nóg na tyle, że mogę chodzić, ale ból wraca i wraca wtedy blokada, można powiedzieć że cały czas jestem na środkach przeciwbólowych i rehabilitacja musi być przynajmniej dwa razy do roku. Niestety prywatnie bo na fundusz już praktycznie nie ma, przynajmniej u nas , dosłownie 3 zabiegi na fundusz, śmiechu warte byłoby gdyby nie dotyczyło zdrowia.
Ogólnie ze zdrowiem u mnie krucho i teraz jestem na zwolnieniu lekarskim, to dal mi lekarz podstawowej opieki i odesłał do specjalisty w trybie pilnym. Pilny tryb to na 16 listopada zostałam zarejestrowana do chirurga, nie pilny to na koniec lutego następnego roku. Pilny bo zrobił mi się guz na pośladku, bliżej miejsca które rano chciało by się oporządzić umyć i zapomnieć że się go ma, guz powiększał się, a lekarz robi wielkie oczy i mówi że nie wie co to może być. Musiałam iść prywatnie,bo jak tu z czymś takim czekać do 16 listopada jak chodzić do pracy, a prace mam siedzącą
. Chirurg pooglądał, pomacał wypisał mi masę lekarstw, ale nie na ten guz tylko na przewlekłą szczelinę, wypisał skierowanie na kolonoskopię i w jeden wieczór pozbyłam się 500 zł. Jeszcze dowiedziałam się, że mam zaklepać termin na tę kolonoskopię w ramach badań przesiewowych, ministerstwo przydzieliło środki na pewną grupę ludzi tz. zdrowych w celu wyłapania chorych na raka jelita grubego. Jeżeli jesteście w grupie osób od 50- 60-kilka lat to skorzystajcie z tego, bo prywatnie kolonoskopia około 1000 zł. Na NFZ bardzo trudno się dostać. Najważniejsze ze odesłał mnie z tym rosnącym na tyłku tworem do ginekologa na konsultacje. Na odchodne pokazał mi laser i powiedział, że prawdopodobnie (zastarzała szczelina) czeka mnie laserowy zabieg i to przed kolonoskopią. Miedzy czasie doszło do pęknięcia guza i jak poszłam do ginekologa na konsultacje to stwierdził, że tez nie wie co to mogło być więc teraz może wypisać mi tylko antybiotyk i to w ciemno, bo na posiew już za późno. Mówię mu, że już biorę jeden antybiotyk przepisany od chirurga, a on mi na to ale tamten jest na stan zapalny odbytu i jelit a ten jest na tą brzydka ranę. Więc teraz biorę dwa antybiotyki
, oczywiście wizyta prywatna i z lekarstwami 300 zł. Gdzie nasze ubezpieczenie, składki odprowadzane co miesiąc, ale leczenie od przypadku do przypadku, w większości niestety prywatnie. W mojej przychodni do lekarza podstawowej opieki czeka się 5 dni w kolejce. W czwartek rejestrowali na środę, chyba że jakiś nagły wypadek to przyjmują po za kolejką, mnie tak udało się dostać, bo powiedziałam że nie mogę w takim stanie chodzić do pracy.
Nanusiu ja wstaje o 4.45 to ciemno jak w środku nocy, do pracy zajeżdżam tak 6.50 i otwieram drzwi to po omacku szukam dziurki od klucza, teraz w sobotę zmienią czas, ale ja nie lubię tych zmian, wolę już ten aktualny bo mi nic z tego ze przesuną godzinę no może rano trochę szybciej zrobi się jaśniej ale za to o 17 w grudniu już jest ciemna noc, więc jak wracam z pracy to często po omacku idę, tam gdzie nie ma światła, często wpadam w kałuże, lub potykam się na chodniku.
Znowu się rozpisałam więc kończę już
. Pozdrawiam wszystkie STOKROTKI i życzę miłej nocy.
nowa18 napisał/a:O to super cieszę się bardzo i czekam na zaproszenie
Nie mogę Ci wysłać zaproszenia, ale wysłałam wiadomość, więc masz moje namiary i Ty możesz zaprosić mnie
Siema Strzała :
Nie dostałam żadnej wiadomości....
)
Wieczorem syn dzwonił rozmawialiśmy o urodzinach Filipka.Mąż wytłumaczył że nawet gdybyśmy pojechali t z powrotem nie mamy bezpośredniego połączenia jest z przesiadką do miasta S...a potem nie wiadomo czy dostaniemy się stopem do domu bylibyśmy przed północą.Tak że prezent jest czeka a będzie okazja to się zobaczymy. No i syn się pochwalił że Monika robiła test ciążowy i będziemy prawdopodobnie dziadkami .....cieszymy się bardzo oj wnuki nam się rodzą....
Azbestowa masz rację że będzie okazja to pobawimy się z wnukiem
napisałaś niesamowite historie ...przeczytałam z ciekawością.
![]()
Witam nocną porą.
Choć żadnej już chyba nie ma.
wiem co przeżywałaś w czasie jej obrony,
Wiesz, że w ogóle nie przeżywałam ![]()
Wiadomo było (dla mnie), że się obroni. Z piątki oczywiście się cieszę, choć nie zależało mi na tym specjalnie. Wiem, że te studia niestety specjalnie jej nie interesują. Teraz wybiera się na inne.
Azbestowa - trzymaj się na kolonoskopii.
A tak z innej beczki, to jak masz na imię? Chyba, że nie chcesz podawać.
Bo po imieniu byłoby bardziej swojsko ![]()
Zobaczę czy jakieś nocne marki jeszcze wpadną.
hey raniutko STOKROTY
kawcie podaje

LUCynka o ile dobrze pamiętam
CÓRCIA skończyła prawo ? tak ?? ..... nie idzie dalej na tą jakąś aplikacje ?? czy inne podobne ustrojstwo ??? ![]()
pozdrawiam milutko ... sobotnio WSZYŚCIUTKIE
Witam
Za oknem jeszcze ciemno mąż poszedł do pracy jeszcze w szlafroku jem śniadanie.Poogladam telewizor i poleżę jeszcze w łóżeczku.Mąż rano opowiadał że królikowi Heniowi przyniósł sianka świeżego pachnącego i ten tak wariował radosny aż sie uśmiałam.
Strzałeczko odezwij się do mnie na f b lub podaj namiary bo nie dostałam wiadomości od Ciebie,gdzie ją wysłałaś? Pozdrawiam wszystkie stokrotki bez wyliczania.

Lucynko gratuluję córci , że obroniła piękny tytuł.
Witam w sobotę.
Zapraszam na kawę.
Nie było mnie wczoraj.
Coś żle się czuję.
Witajcie Stokrotki
Luc - gratulacje !!!!
Sandro bardzo się cieszę że wracasz do sił ![]()
pozdrawiam wszystkie Stokrotki ![]()
Hej Baśku i Grażynko
Piękną piosenkę nam podałaś.
Właśnie jej słucham.
Na dworze duży wiatr, chłodno, zachmurzone.
W nocy padał deszcz.
Wczoraj jeżdziłam do miasta.
Kupiłam chryzantemy 3- kolorowe.
Podziwiam tych, którzy wyhodują takie cudne kwiaty.
Tysiące kolorowych kwiatków.
Tysiące pąków- i ta paleta kolorów.
Witam sie z Wami w sobotni poranek ....
Basiu dzieki jak kazdego ranka za kawusie ktora zawsze stawia na nogi .
Luk gratulacje tak zdolnej corki ...
Dzień dobry sobotnio. Piję kawę i za chwilę wybywam na całe weekend do Taty. Wracam 2 listopada.
Dziękuję wszystkim za gratulacje.
Basiu - córka rzeczywiście skończyła prawo, ale już jak zaczęła studia, to zorientowała się, że to jej nie interesuje, co zresztą przewidywałam, bo ona ma bardziej artystyczną duszę czyli niewiele wspólnego z prawem. Studia skończyła niejako z rozpędu. W związku z tym na żadną aplikację się nie wybiera tylko zupełnie inne studia.
Miło mi!
Jak zdrówko?
Mam się dobrze, pospałam dłuźej. Teź dopijam kawę Luc, bo pózno
śniadanie. Wielkie GRATULACJE Luc- to masz pociechę z córki.
Wzięłam 1 dzien urlopu w poniedz. i mam 4 dni "wolnego". Właściwie to
nie za bardzo wolne chwile, bo zajęc sporo. Znicze i kwiaty pokupowałam,
ale na cmentarzu jeszcze się nie pokazałam. Uśmiecham się do was na ten sobotni
czas. Pa.

Hej dziewczyny !
Wpadam tak na chwileczkę bo od rana z czasem nie mogę się wyrobić .
Zostawiam dla wszystkich życzenia miłego i słonecznego dnia i do potem... ![]()
Hej dziewczyny.
Azbestowa opisala swoja sytuacje, co to z tymi chorobami, co z tego, ze prywatnie skoro i tak lecza jakby w ciemno.
Bynajmniej ja to odebralam tak.
Grazynko Strzałka chyba nie ma FB???
Henio oszakal z radosci. Mial frajdę
A wnuki faktycznie Wam sie sypia.
LUcynko gratuluje zdolniachy córki. CO tu duzo gadac...jest zdolna pobrodzicach.
U mnie Men osiadl.na laurach...gdybym miala czekac na niego to do tej pory bym byla glodna. A kto wie czy nie do wieczora.
Zrobiłam sobie sama kanapki...ale wkurza mnie syf w domu. Do podłogi chyba się przykleje tak samo jak i do stołu.
OWszem moge sama wytrzec...Men obiad zrobi ale pewnie pod wieczor. Robi tyle ile musi...w poniedziałek pójdzie do pracy i nie eiem czy sama mam wytrzeć czy czekać az się przykleje.
ON moze pirobi wieczorem.jak po zjedzonym obiedzie. CHYBA za dużo wymagam ![]()
EX zabrał dzieci żeby nie robić mi klopotu. Auto mi zrobil jak bylam w szpitalu a w czwartek pod klatke podstawil. Teraz Men na dylemat...czemu tamten tak sie stara?? I mnie zapytywal cala dobę o to....i dumal na glos....
Ja sie nie odzywam zeby nie robić kolejnych akcji...
Klsudynko to zmarzluch z Ciebie okropny.
Chciakam wypozyczyc cos ciekawego. Niestety wszystkie pozycje porezerwowane albo na grudzien albo po nowym roku.
Nie mam tego czytnika co na Wifa...ale nie wiem jak to funkcjonuje. Wifo placi sie ile za kazdą książkę?
Witam Stokrotki
Cieszę się ,że pogoda słoneczna na roczek wnuczki.
Też mam 4 dni wolnego i na dodatek bez jakieś roboty.
Przyjedzie dzisiaj bratanica na grób i go ogarnie.
Postawi chryzantemy w doniczkach ,a ja tylko pojadę ze zniczami .
Taki podział obowiązków bardzo mi się podoba.
Luc
Napisz potem,na jaki kierunek studiów wybiera się córka i czy to będą podyplomowe ,czy od podstaw.
Czytuniu
Też widziałam te 3 kolorowe chryzantemy.
To po prostu są trzy sadzonki,każda w innym kolorze w jednej donicy.
Azbestowa
Twoje nocne wstawanie,to rozumiem,bo jedziesz do pracy,ale dlaczego to robią osoby,które mogłyby sobie spokojnie pospać ,aż będzie jasno ?
Sandro
To tylko dobrze,że ex się tak postarał pomóc Tobie.
Na pewno wpłynie to na zachowanie obecnego.
I to mimo gderania ,pozytywnie.
Niech czuje oddech exa na plecach ![]()
Dzien dobry
Oj nie mam jakoś głowy do pisania
Po tygodniu dopiero dzisiaj wyszłam na spacer 2 godziny bylismy
Ale boli mnie udo i cała noga
Sandra jakoś mało uczuciowy twoj pan ,a eks zna zycie ,ale twoj pan z kims był juz i poznała sie na nim hi hi
Gorszy lepszy dobrze ze chociaz jakiś jest ,to moj jest anioł jeśli chodzi o opiekę ,tylko trzeba go chwalić hi hi
Basiu zaj,,,,,, sciane niech pomaluje
zawsze myśle o chłopaku co zabił matkę ktora była prokuratorem czy sędzia mianowana przez prezydenta Andrzeja Dudę ,takie miał dobre geny ,co sie stało ,czy rodzic myślał tylko o sobie l
Wczoraj czytałam wypowiedz lekarzy co młodzi ludzie robia na co lezą w szpitalach na oddziałach dermatologi ,teraz juz ginekolog niepotrzebny bo trzeba leczyc jamę ustna ,albo odbyt tak młodzież używa seksu,dziewczynki w szkole podstawowej sa zmuszane do obrzydliwych spraw ,ale rodzice myślą tylko czy jest dziewica to znaczy ze wszystko w porządku,a to ze maja kile i inne choroby to. Z wiatru
Dlatego bacznie trzeba obserwować dzieci i duzo duzo rozmawiać
Nanusia posłuchałam ciebie i dzisiaj wyszłam na spacer
Pogoda unas piękna słoneczko ,ale wiatr i 8 stopni
Poczytam dalej ,bo teraz robie obiad hi hi
Siemka Stokrotki ![]()
Wróciłam od fryzjera, obcinałam włosy, kolor jeszcze został.
Czytko, ładne te kwiatki, jeszcze takich nie widziałam trójkolorowych.
Ja zawsze kupuję chryzantemy dla Taty. W poniedziałek jadę właśnie po kwiaty.
Zobaczę, czy też będą takie kolorowe.
Przeważnie co roku kupuję inne i albo te z drobnymi kwiatkami, albo z grubymi.
Sandra, może napisz Menowi na kartce spis rzeczy do zrobienia, to będzie wtedy lepiej wiedział, co trzeba zrobic.
Ja tak zawsze zapisywałam mojemu nieraz całą kartkę, jak pracowałam. A zdążyłam np wrócic z pieczarek i trzeba było jechac do pracy na drugą zmianę.
On wracał z pracy i wszystko robił po kolei z tej kartki i stawiał plusy.
Potem dzwonił do mnie do pracy, zadowolony, ze wszystko wykonane i pytał czy coś jeszcze trzeba.
A dzieci też spore, to mogą trochę pomóc.
Grażynka, chyba pomyliła mnie z Mysti.
Nie mam fejsa, ale czasem mogę Was podglądac ![]()
Znaczy mam tylko wpisane dane, żadnych zdjęc, nic tam nie robię i nikogo nie przyjmuję, czasem tylko na chwilę zajrzę.
Chce byc anonimowa.
Jutro jedziemy z mężem na ''Wołyń" za te wygrane bilety.
Bardzo chciałam zobaczyc ten film.
Pozdrówka dla wszystkich ![]()
Morawko...on byl uczuciowy dwa dni jak bylam w szpitalu. ZEby zaopatrzyc mi rane to ja musialam mu do rak podać caly sprzet. Potem dopiero wstal...sam nic się nie domyśli.
Mowi ze tam na gaziku pojawila sie żółta plamka ale bardzo mala. nie wiem czy to zglosic lekarzowi, bo na wypisie pisze, ze jesli pojawi sie zaczerwienienie albo wysiek...A ta moja plamka to jest moze 2 mm. Wiec nie wiem.
Strzalko...chyba pomylilabym facetow gdyby moj wykonal obowiązki wszystkie.zrobi tylko to co musi czyli jesc...a ze cos spadnie to mowi ze mam nie podnosic i nie wiem moze bedzie leżeć do Bozego Narodzenia. Na dywanie siwo.
Córka ma noge w gipsie a zreszta sa u ojca wiec nie mają jak pomoc.
Pewnie wszystko spadnie na mnue no ni mowul ze jest nerwowy zle sie czuje wiec nam go nie wolac. W sumie jestem w staue zrobic wszystko, tylko co jesli przeholuje?
Umylam włosy hihi ale ten szampon splynie do rany...wiec dzis umylam na bok głowę, chociaż w szpitalu mowili ze mozna brać prysznic.
Jak leze na plecach to rana mie piecze. Poza tym ok oprocz tej zoltej plamki.
Witam miłe Stokrotki ![]()
Nie lubię jesieni, choć jako romantyk powinienem (wszakże) doceniać jej nastrojowe uroki.
Morawo, absolutnie nie chcę się wymądrzać. Wiem jedno: geny to nie wszystko. Stanowią pewien fundament, lecz jego nadbudowanie uzależnione jest od bardzo wielu uwarunkowań.
Luc, przyjmij na swoje ręce moje życzliwe i serdeczne gratulacje! Cieszę się z sukcesu Twojej córki
Do gratulacji dołączam piosenkę:

Zegar cofam dzisiaj w nocy
o lat dziesięć albo dwa
czas poleci niczym z procy
los nie takie hece zna.
Póki zegar tika , stuka
i kukułka dziobem kuka
wokół wrzawa życiem tryska
niczym iskry od ogniska.
Zegar lata wystukuje
coraz wolniej się raduje
coraz ciszej kuka w nocy
aż zamilknie o północy.
Bo zegary duszę mają
ból, cierpienie też już znają
pora im odpocząć miło
powspominać co się śniło.
Klaudynko super wierszyk....jakze gleboko zagladajacy w przeszłość. on wszystko widzi, wszystko wie...kazda sekundę naszego zycia.
Witaj Wielbicuelu...
Tez uwazam, ze geny to nie wszystko.
Gdybym byla uzależniona od genów...musialaym stac na rogu z petem w zebach, czekac na łatwą złotówkę na picie lub fajki...a dzieci swoje miałabym dawno odebrane...
Bo genetycznie...to jestem z dwoch stron "obciążona" , nie wiadomoz ktorej strony bardziej "zle".
Fajtem jest, ze gdybym miala rodziców wspierajacych....nawet takich zastepczych...to moje geny nie miałyby tu nic do powiedzenia...
Zaszłabym daleko...pewnosc siebie...jest duzo wazniejsza...
To moje życie i wiem co mi zaszkodziło. Mowie tu o sobie
Klaudymnko wierszyk super zawsze lubie Twoje wiersze czytac .
Ale Sandrus geny tez maja w ej dziedzinie wiele do powiedzenia , fak faktem duzo od nas zalezy .
Sama pochodze z takiej tez rodziny gdzie ojciec był alkoholikiem .
Ja nie pije .
ale znam z zycia taki przyklad gdzie kobieta przez cale zycie nie piła
A jej ojciec byl alkoholikiem , a dzisiaj sama jest juz na samym dnie
i nie potrafi sie z niego podniesc .
Podejmowała leczenie ale to krotkie efekty były .
Elu...geny tak, ale jest jeszcze rozsądek.
Co porabiasz? U nas chyba zimno.
Wiatr slysze ale nie widze zeby padało.
Wkurza mnue to lezenie. JAk nie boli to swedzi rana albo cierpna rece. W zlewie armagedon...musze sama sie wzuac bo Men powiedzial ze nic nie bedzie robił bo sie zle czuje.
Wstawienie kurczaka do piekarnika, tez mi wielka robota. wyjac juz ja musialam. W zasadzie musze sama robic bo bym się nie doczekała niczego.
Masz racje Sandra , że duzo od nas samych zależy ale pociag do alkoholu tez jest w genach .
Widzisz ja nie pije i nie lubie wodki wogole nawet drinki to nie moja bajka .
Jak wypije to szklanke piwa przy grylu , ale jeszcze aby były to te smakowe .
Czy na goscinie lampkie słodkiego wina .
No i nieraz kieliszeczek naleweczki do kawy z goscmi .
Nie lubie towarzystwa gdzie alkoholu jest nadmiar .
Bo alkohol jest dla ludzi ale umiejacych go pic i umieja powiedziec dośc starczy aby byl umysł jasny .
Tak na dworze jest zimno ale to wiatr poteguje to zimno bo gdyby nie to to byłoby ładnie .
U nas wyjzalo słonko wiec pewnie w nocy przymrozi .
Mi nawet pranie wyschło na dworze , chociaz i deszcz tez padał nie obyło sie bez .
Wszedzie mokro wody dosyc .
Sandrus zdrowiej , zdrowiej ,,,,, zycze zdrowka .
Czytam Was ale nie pisze bo nie mam o czym .
A to aby Was zanudzać pogodą to niema sensu . Wiec wole zajzec i poczytac
No tak Elu. Ja tez nie lubię towarzystwa, gdzie nie ma umiaru...
Niestety czasami jestesmy skazani na takich ludzi.
Mnie nosi inie moge ulezec...nudy jak nic. Nawet kawy nie mam. a Men mnie nue puści do sklepu. sam tez nie pójdzie bo twierdzi że bez kawy mozna zyc. Brakuje mi terax dawnych czasow gdy dzieci byly male, bawily sie, przychodzila sąsiadka albo ktos z rodziny i popijalismy kawe z ekspresu lub zwykła...
ELu a ronisz cos aktualnie? Chodzi mi o prace ręczne. ..szydelko itp.
Strony Poprzednia 1 … 1 159 1 160 1 161 1 162 1 163 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026