
Witam Was dziewczyny dobrym humorem od ranka
Ale nie mam koncepcji co pisać bo żadna do mnie się nie zwraca więc przy kawałach pozostanę. ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Strony Poprzednia 1 … 1 154 1 155 1 156 1 157 1 158 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Witam Was dziewczyny dobrym humorem od ranka
Ale nie mam koncepcji co pisać bo żadna do mnie się nie zwraca więc przy kawałach pozostanę. ![]()
Podobne tematy
Klaudi nie bój żaby ![]()
W takim razie witam Cię Klaudynko !!
Co u Ciebie na obiadek ? hę

(ta ciepła sobota to oczywiście przy piecu lub kaloryferach,bo na słońce nie mamy co liczyć)

U mnie nastrojowo
hihihihihi
Zrezygnowałam z wyjazdu nie mamy na to wpływu ![]()


Ma czym oddychać ![]()

O jak miło że Marysia zagadała do mnie hi, hi już dawno zauważyłam że trzeba upomnieć się o uwagę bo inaczej nie zauważycie że żyję
![]()
Obiad Marysiu mam taki bardziej dietetyczny, klopsy, marchewka duszona, ziemniaczki i kompot z wiśni , ostatnie wyciągam mrożone bo czas zamrażarkę odmrozić
. Na targu u chłopa kupiłam marchewkę prawdziwą na nawozach naturalnych a pachnie jak marchewka a nie tak jak plastik z marketu. ![]()
Klaudi nie bój żaby
W takim razie witam Cię Klaudynko !!Co u Ciebie na obiadek ? hę
Marysiu jak obejrzysz i posłuchasz naszych polityków w tv to nie trzeba czekać tak odległego czasu ,
epidemia już jest
![]()
Dzień dobry sobotnio.
U mnie pogoda przyzwoita. Przede wszystkim nie pada, jest umiarkowanie chłodno, a nawet słońce nieśmiało próbuje się przedzierać przez chmury.
Może wreszcie uda mi się wsadzić do ziemi krokusy? Zobaczymy ![]()
i nie doniesie sobie np herbaty do pokoju. Z kanapkami to "doskacze", ale herbate to juz rozleje.
To niech zje w kuchni ![]()
Namawiam mojego na rowerek stacjonarny, ale on mowi, ze wystarczy duzo sie ruszac (pracowac)
Nie wystarczy ![]()
Pewno, że lepiej się ruszać i pracować niż leżeć, ale nawet praca fizyczna to nie to samo co gimnastyka.
Ja z kolei boje się jezdzic po miescie,
Rozumiem, bo też boję się jeździć po mieście. Bardzo się denerwowałam kiedy mój syn jeździł rowerem do szkoły. Wprawdzie miał kask i ochraniacze, ale wiadomo, że w razie kolizji z samochodem, to rowerzysta i tak nie ma szans. Jeździł ścieżkami rowerowymi, ale ich nie ma zbyt dużo w Krakowie.
on twierdzi, ze naturalny wysilek najlepszy
Ale jazda na rowerku stacjonarnym też jest naturalna
Tyle, że w pomieszczeniu, co zresztą w porównaniu do jazdy po mieście ma swoje zalety, bo nie ma spalin.
Natomiast dobrze się zastanów czy będziesz miała tyle samozaparcia aby ćwiczyć. Ja kupiłam do domu orbitrek i początkowo nawet często go używałam, ale w sumie mnie to nudziło i teraz stoi wstawiony do pokoju "gościnnego". Od roku na nim nie ćwiczyłam.
Czytko - miłego wieczory z wnuczkami.
Marysiu - ta kobitka na zdjęciu to jakaś koszmarna karykatura. Wyobrażam sobie jej kłopoty z kręgosłupem.
Klaudynko - widzę Cię 
Pozdrówka dla wszystkich.
Miłej soboty.
Doberek dziewczyny
hihihi tak, jak Klaudynka nie piszę , bo hihihi nikt do mnie się nie zwraca buuuuuuuuuu :(
Klaudynko
nie bądź maluchem, piszesz mało to co mają się odzywać, hę?
Marysiu
fajne wklejki, te cyce buuuuuu nie chciałabym mieć.
Widzę te rany na skórze.
Elu
jakie to ciasto "Stefani"?
Marto
to paskudztwo w nodze to chyba nie do wyleczenia?
Ważne, abyś nie miała stanu zapalnego.
Grażynko
dobrze, ze rodzice mają opiekę wnuków.
Mystko
co kupiłyście z babką, hę?
Basiu
przepisy superowe, ale nie skorzystam. :lol:
Sandra
mam lepszego piknego, wręcz zabrania robić przetwory,
a Twój jak uzależnia kochanie od zapraw, to ta miłość jest chyba kulinarna.
Sandra
nie waż się nie iść na operację.
Czytuniu
też mam na noc wnuczkę, co prawda tylko jedną.
Pikny pojechał na działkę, a ja działam na laptopie,
popołudniu jedziemy do galerii, mała pójdzie do sali zabaw,
a babcia skorzysta z optyka, jak nie będzie dużo ludzi.
O jak miło że Marysia zagadała do mnie hi, hi już dawno zauważyłam że trzeba upomnieć się o uwagę bo inaczej nie zauważycie że żyję
Staram się kochana,staram ale nie zawsze mi to idzie

Klaudi ja też mało się odzywam, pisze hehe czasami nie wiem o czym i o kim mam coś napisać...
Ale ja już do takich sytuacji się że tak powiem: uodporniłam
hihi 
A co ? nie wolno mi pokazać języka hihihihihihihihi
ale i tak wszystkie Stokrotunie KOFFFFAM !!!!!

![]()

Wifcia ,
no ni godoj
piszę przecież często , nawet jak Ciebie nie widzę ![]()
Marysiu , ale jak już się odezwiesz to ubaw mam po pachy
Twoje poczucie humoru jest ekstra
Język pokazywać możesz bo masz go okazały ale te patyczki tzn, rąsie i nózie jakieś takie ciniuchne
![]()

Zaglądam w przerwie między pralką,piekarnikiem i mopem ![]()
Zapraszam na szarlotkę
Smacznego ![]()
Dzieci przyjechały,muszę kończyć....
Klaudynko
super kawał z wydymanym. ![]()
Sandro
miałam rower stacjonarny od koleżanki, stał i kurz na nim siadał.
Na początku jechaliśmy, a potem każdy patrzył bykiem na to ustrojstwo.
W końcu gada oddałam i powiedział, ze nic do domu nie kupuję.
Jak jedziesz rowerem to musisz dojechać do domu, a tutaj jak chcesz.
Selenka z dziadkiem i Odim poszli na spacer, a ja klikam.
Za chwilkę przyjdą i znowu zabawa.

Dzięki Baba , wygląda wspaniale , ja dzisiaj do kawki wsunęłam serniczek ze śliwką
też był smaczniutki.
U mnie kolejny dzień mżawka i szaro, buro a na Dolnym Śląsku jest ciepłe słoneczko, chorerka ja też tak chcę ! ![]()
Klaudynko super wklejki ![]()
Krokusy wsadzone. Zawzięłam się.
Włosy natarłam wywarem z kozieradki (najnowszy wynalazek mojej córki) i zastanawiam się co zjeść na samotny obiad...

a tym humorem nieźle się ubawiłam
spadam obiad robić
Lucynko krokusy to maleńkie cebulki więc miałaś rozrywkę na kolanach
wiosną będą do Ciebie w podzięce się uśmiechały
ja ich nie wykopywałam, same się rozrastały i tworzyły całe kępy.
krokusy to maleńkie cebulki więc miałaś rozrywkę na kolanach
Oj tak. Teraz mam za to powód aby wypoczywać ![]()
Też nie wykopuję cebulek, ale ostatniej wiosny wyszło mniej krokusów, więc dosadziłam kilkadziesiąt.
Dzień dobry popołudniu.
Wybrałam się na rower, ale wypiździło mnie! Dobrze, że rękawiczki wzięłam.
Wczorajsze zakupy z babką to spożywcze. Raz w tygodniu robi się duże zakupy, potem ewentualnie śmigam rowerem do Aldika, jak coś potrzeba.
Daleko mam tu do sklepów, więc dobrze, że to nie na mojej głowie.
Kupiłam sobie wczoraj podkolanka takie uciskowe- puchną mi nogi np w podróży, a ja mam częste i długie te jazdy.
I córce piżamę, taką jednoczęściową, ona lubi takie. Z kapturem ![]()
Aaaa...i jeszcze takie fajne drewniane zamykane pudełko, które będzie u mnie robić za chlebak, bo wszędzie w sklepach pojemniki na chleb są ogromne, a ja mały potrzebuję.
Klaudynko-- ja nie zawsze zagaduję do konkretnych dziewczyn (jak widać powyżej), co nie znaczy, że nie czytam.
Do mnie też nie wszystkie zagadują
Aaaa... i dziś robiłam bigos na jutrzejszy obiad- na prośbę babki ![]()
A tu piżamka:

Zapraszam na szarlotkę
Ja nigdy nie odmówię ciacha hihi lubię je jeść i piec .
Babo wygląda mi na apetyczne
już mi ślina na sam widok leci ![]()
Poczęstowałam się jedną porcją odłożyłam sobie na talerzyk coby mi nie zjedli wszystkiego ![]()
Skończyłam właśnie jeść obiad, odsapnę zrobię herbatkę z imbirem i zjem szarlotkę.
Dziękuję Ci bardzo.
Mysti na tej focie to Ty? niby podobna .
Lucynko w tym roku miałam posadzone krokusy w ogromnej donicy i też cieszyly moje oczy.
Ale ja już ze dwa miesiące jak je wsadziłam do ziemi.
Nigdy wczesniej z tym gat kwiatów nie mialam do czynienia.
Ciekawa jestem jakie wyrosną.
Poobiednia przerwa. Czołem!
Luc- krokusów mam mało, bo nie są w zasięgu oka, więc nie ma komu zachwycać się wiosną.
Bardziej sadzę, sieję kwiatki do wazonów.
Zjedliśmy schabowe, ziemniaki, mix surówek - oglądając "Familiadę." No i jedna z druźyn, to" słoiki".
Wypatrywałam Twojego Luc syncia- przystojniaka, bo jak grał u Sznuka, to czemu nie miałby u Strasburgera, hmm..
Wifa- to ciasto Eli to pewnie Stefanka.
A ja jestem zwolniona z pieczenia, bo moi pojechali na zakupy- raczej po opony, no i sernik, keks zakupili. A jabłca czekają..
Klaudynka- co tam się martwisz. Ja juź uodporniona jestem na milczenie dziewczyn. W gruncie rzeczy to sama na to zapracowałam.
A przy Twoich i Maryś wklejkach to super zabawę mam.
Opiszę Wam moja przygodę/przykrą z resztą / jak moja babcia ś.p. ubrała mnie w taką piżamę...
którą Mysti nam pokazałaś hihihihihi
Tylko że wtedy nie wiem czy to była piżama czy taki kostium do chodzenia hihihihihihi
Nie wiele pamiętam, ale coś tam coś tam zapamiętałam ![]()
Mam ubaw z siostrą do tej pory ,pierwsze co? to a pamiętasz hihihihi
Przód tego kostiumu był zapinany na zatrzaski. Te zatrzaski !!! ludzie ja mialam chyba ze 6 lat ![]()
Za moich czasów kibelek znajdował się na podwórku.
No i ??? nim ja doleciałam do tego kibelka nim to ustrojstwo po odpinałam- te cholerne zatrzaski
Co dalej ???? ![]()
No to pod te zatrzaski/napy / co by nie było proponuję do tej szarlotki ![]()

Babo- dobrze, ze powiedziałas,ktora to Ty na fotce, bo gapa ze mnie hi, hi.
A szarlotkę Twoją na potem zostawię sobie, bo juź się nie zmieści.
Mysti- za zimno na rower. Ja juź dawno nie śmigam. Ale to tylko w Szcz., bo tu mam szybszy sprzęt.
A piźamka ładna, będzie się pewnie córce podobać. Moja kupiła sobie w Niemczech taką b. grubą, czarną,
jakby z misia. Wiesz- jak te pajace jednoczęściowe, pełno mają w Primark. Niestety dla siebie nie znalazłam,
bo zabrakło im juź materiału hi, hi.
Luc- a moźe ze dwa naleśniczki z dźemem, co? Chciałoby Ci się. Mozesz teź nasmaźyć więcej, przyjdzie reszta- oprózni talerz.
Gochnia - dzięki za podpowiedź ale już sobie zrobiłam obiad. Właśnie zajadam: makaron z sosem szpinakowo - serowym. Uwielbiam szpinak.
Naleśników to chyba tylko dla siebie nie chciałoby mi sie smażyć. A zanim reszta wróci, to ho, ho.
Mój Słoik, to chyba by do "Familiady" nie poszedł ![]()
Marysiu - nie przy jedzeniu
![]()
Marysiu - nie przy jedzeniu
![]()
Maryś- no, ładnie! Takie historie zapamiętuje się.
A jeszcze w kwestii piźamek, to ja dłuźszy czas segregowałam piźamy takim sposobem:
- do domu
- nad morze
- do szpitala
Z uwagi na to, ze leźalam kiedyś często i długo, więc musiałam miec zestawy letnie i zimowe.
Wiecie jak "leźaki" na szpitalnych wyrkach pocą się, a glupio w przepoconych...
I za zaden skarb nie ruszałam tych szpitalnianych, a były niektóre nowe. Wiecie co choremu najlepiej
przynosić w prezencie do szpitala. No właśnie- piźamkę. I tak zbierałam. Leźą do dziś. Ale człowiek durnowaty ...
I tak zbierałam. Leźą do dziś. Ale człowiek durnowaty ...
To masz zapas na dłuższy czas ![]()
Smacznego Luc jak jest jeszcze do czego. Szpinak lubię, ale bardzo rzadko jadam.
Dlaczego? No bo na ogół mroźony, a ja wolę weki otwierać do obiadu.
Wczoraj zdąźyłam tylko trochę pograbić liście, bo ciemnica przyszła.
Dziś planowałam dokonczyć, a tu leje i leje. A więc roboty brak.
Bosze! Czlowiek juz tak się przyzwyczaił, ze zawsze musi coś robić,
a tu ogród i szklarnia odpadły. Dziwnie jakoś. Miałam porobić trochę
kartek, ale materiałow nie wzięłam. Źaaal.
Moj piesio Jackob- mieszaniec uderzył się, pod mordką ma rankę. No i jego
kumpel- Neon- znacie- duźy biszkopt- liźe go po tej rance. Co za słodki widok,
mówię wam.
I za zaden skarb nie ruszałam tych szpitalnianych, a były niektóre nowe. Wiecie co choremu najlepiej
przynosić w prezencie do szpitala.
hihihi mnie jak odwiedzali to tylko ... woda,soki ![]()
Obyś nie musiała tam nigdy przebywać
pal licho i te piżamki ![]()
Już zjadłam. Szpinak oczywiści mrożony, ale każdy (dobrze zrobiony) lubię.
Moj piesio Jackob- mieszaniec uderzył się, pod mordką ma rankę. No i jego
kumpel- Neon- znacie- duźy biszkopt- liźe go po tej rance. Co za słodki widok,
mówię wam.
Wyobrażam sobie ![]()
Witam Was dziewczyny dobrym humorem od ranka
![]()
Ale nie mam koncepcji co pisać bo żadna do mnie się nie zwraca więc przy kawałach pozostanę.
Klaudi kochana Ty moja przyjaciółeczko co tam w szerokim świecie słychać? hi hi ja mam lenia kurcze solidnego ...
Mysti piżamka śliczna kojarzy mi się z nazwą pajacyk tylko tu jest kapturek super sprawa
...
Gochnia dobry pomysł tylko nie na dłuższą metę...ale masz zapas hi hi
tak jak większość i ja po obiadku
no mnie dopadło lenistwo powinnam też grabić w ogrodzie i pozamiatać liście...
może w poniedziałek sie wezmę ...zobaczę muszę do pierwszego trochę się zmobilizować...
Baba ale mi ślinka pociekła.
dziewczyny pozdrawiam Was wszystkie te zapracowane i grabiące liście ,sadzące krokusy, gotujące i te co pieką smakowicie i te co odpoczywają ....

Aleksander Doba spotkał się z mieszkańcami .........w piątek w siedzibie ośrodka kultury. Sala wypełniona była po brzegi. Podróżnik opowiadał o swojej pierwszej samotnej podróży kajakiem przez Atlantyk – z Dakaru w Afryce do Acarau w Brazyli, i drugiej – z Lizbony na Florydę. Mówił też o planowanej na przyszły rok wyprawie w przeciwnym kierunku, z Ameryki do Europy, na którą obecnie zbiera fundusze.
- Wiosłowałem najczęściej w nocy, w dzień chroniłem się przed słońcem – opowiadał. A na pytanie o samotność w czasie długiej wyprawy odpowiedział: - Kiedy brakowało mi towarzystwa wesołego człowieka, po prostu patrzyłem w małe lusterko.
To spotkanie odbyło się w moim mieście . Podziwiam takie osoby ale nic poza tym....
Ten pan po prawej ... burmistrz miasta.
Witam Stokrotki
Co tu znowu dziewczyny przewrażliwione,ze nikt się do nich nie zwraca.
Do mnie też się nikt nie dosyć,że przez ostatnie parę dni nie zwracał,to jeszcze nie zauważył,że mnie nie ma.
No i co ?
Nic. ![]()
Trochę luzu dziewczyny.
U mnie do południa było słonecznie i ciepło,więc wybrałam się na dłuuuggi spacer ,aż na kapielisko nad jeziorem Kierskim.
Jak się jeźddzi autem,to nie ma sie poczucia odległości.
Zaszłam tam dokładnie w 17 minut.
Co robiłam,jak mnie nie było ?
Jeden dzień byłam na szkoleniu.
Jak będą fotki na FB,albo w gazecie i ja na nich będę ,to wkleję.
Zjadłam 9 mniejszych ciastek,jeden duzy kawałek tortu i jedno duże ciacho ,po obiedzie.
Na obiad był stół szwedzki ,ale poszłam cieniutko.
Tylko ryba i pomidory z mozzarellą.
A tak ,to zajeta teraz kalkulacjami i nie mam głowy do innych rzeczy.
Kiedyś miałam bardziej podzielną uwagę.
Niestety starość.
W taką piżamkę pajacyk,to nie ubrałabym się,bo żeby skorzystać z WC,to trzeba całą górę zdjąć też i praktycznie się prawie nago zostaję.
A tak t-shirt do góry ..i z głowy hi hi.
Mój rowerek stacjonarny ,najpierw robił za wieszak,a teraz stoi w garażu.
Najlepszy jest ruch na powietrzu.
Zawsze mi po wysiłku było strasznie zimno.
nawet Luc mi radziła,żeby zaraz zjeść posiłek wysoko białkowy.
Teraz organizm się przyzwyczaił i potem mi cały czas jest ciepło.
Basiu
Jak mi się o coś pytałaś ,to najwyżej jeszcze raz napisz,bo coś mi świta,ale nie pamietam ![]()
Faktycznie Baba i Basia są bardzo podobne do siebie.
Na szarlotkę też mi cieknie ślinka,ale poza tym jednym dniem rozpusty ,trzymam się dzielnie.
jeszcze 0.8 kg do wykonania normy ,którą miałam wykonać do Bozego Narodzenia.
A tu jeszcze październik.
Już wszyscy zauważają,że schudłam.
Choć spotkałam kuzyna exa,który mnie widział na ślubie syna i powitał mnie okrzykiem
ale utyłaś ![]()
Gochnia,ja w poniedziałek jadę po opony,bo mi jedną ktoś przeciął nożem z boku i muszę kupić 2 ,żeby były jednakowe.
Wiem chyba kto,bo mu zajęłam jego miejsce do parkowania.
Morawko
Dziękuję ,że tu jesteś.
W prawdzie jestem tu 6 lat,ale czytam od samego poczatku,więc jestem z Tobą i Basią też tak długo.
dziewczyny pozdrawiam Was wszystkie (...)i te co odpoczywają
O, to do mnie ![]()
Grażynko - miłego leniuchowania. Liście poczekają ![]()
Mój mąż dziś zgrabił 2 worki liści (wywożą we wtorki). Jak przyjdą przymrozki, to wszystkie liście opadną od razu i będzie jednorazowa (choć większa) robota.
Zguba - Nanusia się znalazła ![]()
Do mnie też się nikt nie dosyć,że przez ostatnie parę dni nie zwracał,to jeszcze nie zauważył,że mnie nie ma.
Jak to nikt??? Ja wspominałam.
Luc
Sama widzisz ,ze tak szybko czytałam ,że nie zauważyłam .
Przepraszam.
Za to zauważyłam,że Morawka pisała do mnie.
Anusiu
Wiem,ze dzwoniłas do mnie,mój mi powiedzia,że Anusia z Żywca dzwoniła.
A Ty przecież już w żywcu nie mieszkasz hi hi.
Nowa
Czytałam,że ta melodia ,co wkleiłaś a była też u nas popularna na ślubach,została zabroniona prze z Kosciół ,bo nie jest pieśnią religijną i nie może być wykonywana w kościele.
A od kiedy Ave Maria Gunoda jest piesnią kościelną a może być wykonywana na ślubach.
Istana paranoja.
Grażynko Ty nie wiesz co to jest leń, jak czytam Twoje wiersze to nadziwić się nie mogę kiedy Ty je piszesz? a jeszcze przecież prowadzisz dom, sprzątasz, gotujesz i chorujesz, jesteś bardzo zapracowaną babką
.
Przed chwilką siadłam do lapka i próbuję pozmieniać tapety na komputerze bo mój informatyk wkleił mi jakieś szaro-bure i ponure na pierwszym jakiś obóz koncentracyjny a na następnych też nie lepiej
masakra
Nanusiu ja o Tobie często myślałam , gdzie się podziewasz ale wiem ze masz absorbującą pracę i w domu też nie brakuje Ci zajęć a jeszcze zabawa na 100 fajerek z wnusią więc spokojnie czekałam kiedy się pokażesz. ![]()
Lucynko , kociak dla Ciebie w takiej scenerii aż miło ![]()
Klaudynko
To teraz tak ,jak i Nowa ,pomyśl,że każda z nas myśli i o tych nieobecnych i czyta ,co która napisała,ale nie zawsze zwraca się do każdej z osobna.
Każdej dziękuję za pamięc,bo też nie będę wszystkich wymieniała.
Wiem,że rzadko się zwracam do Marysi,Kropka ,Marty,ale wszystko wiem o czym piszecie .
Wiem,że kociak dla Luc ,ale nie widzę żadnego zwierza ![]()
chciałam poczytać,chciałam coś napisać ale .... kryzys w końcu mnie dopadł ....
mam i mętlik w głowie i pustkę równocześnie
i jeszcze zrobiłam coś z czego dumna nie jestem - moja koleżanka dzwoniła do mnie chyba z 15 razy i w końcu wyłączyłam telefon ...
ja wiem co chciała - żebym poszła do niej bo pewno znów na działkach urzęduje - i zaopiekowała się jej kotami - kuwety żarcie picie posprzątać itp itd
nigdy nie odmawiałam aż do dziś
w sumie to nawet nie odmówiłam bo tel nie odebrałam - wiedziałam że jak odbiorę to się zgodzę
wiem,bardzo brzydko zrobiłam,ale czasami wkurza człowieka że ktoś odzywa się tylko po to żeby jemu pomóc a nawet nie zapyta czy ja jakieś pomocy nie potrzebuję ...
ech już sama nie wiem,jakoś wszystko mi się pokręciło ![]()
Kropku są takie momenty w życiu że pragniemy wyciszenia bycia tylko ze sobą...i ignorujemy tych którzy nam w tym
przeszkadzają lub przypominają sobie o nas w chwilach gdy coś
potrzebują
Klaudi dziękuję za Twoje słowa ,poprawiasz moje samopoczucie, usprawiedliwiasz i podnosisz ego JESTEŚ KOCHANA! Tygrysek prześliczny
Nanusia nie wiedziałam że takie cuda z ta melodią..ludzie sobie utrudniają życie...
Luc dziękuję za Twoje słowa,mąż troszkę zamiótł pożyczył na pięć minut miotłę od sołtysa bo marudziłam i od ulicy troszke ogarnął a tu z drugiej strony są liście mokre mąż powiedział że dopiero zgrabimy jak będą suche od razu je spali .Od strony ulicy od bramy wjazdowej rośnie dąb a z tej strony od wejścia rośnie kasztan..
Nanusiu u mnie jest widoczny piękny kociak dla Lucynki
, ciekawa jestem czy i ona widzi?
A ja lubię sobie z którąś pogadać jak jest w tym samym czasie co ja a jak nie ma to kawały lubię powklejać , w końcu trzeba się zabawić jak nie teraz to kiedy? ![]()
Kropko i cóż ja Ci mogę poradzić? nie znam Waszych układów a Ty sama wiesz o co chodzi. W sumie to ja jako że kocham zwierzęta to poszłabym nakarmić, to jest poważny problem z półdziko żyjącymi kociakami na działkach a bywają też pieski tam na jesień porzucone , gdy mieliśmy działkę to również opiekowałam się takimi bidulami ale nie tylko ja bo wielu było opiekujących się , na jedną osobę to za dużo.
He he he
Tak...takie kombinezony, pajacyki, piżamy są wygodne i niewygodne w razie "W".
Modne teraz, moja Ala ma dwa kombinezony na lato i już jedną taką piżamę, ale jakoś daje radę. Chyba jej nigdy jeszcze tak nie "przypiliło" ![]()
Na obrazku nie ja jestem, tylko obca pani ![]()
Taka mnie refleksja naszła...
Jutro mija 25 lat od dnia mojego ślubu cywilnego...
Kto by wtedy (a nawet jeszcze niedawno) przypuszczał, że nie będzie czego świętować...Ech...życie....
Klaudynko poszłam do tych kocurków ale to nie one na działce tylko ich pani ...
przepraszam,musiałam sobie trochę ponarzekać
A narzekaj sobie Kropeczko ile masz tylko chęci
Napisz ile ta pani ma kocurków?
Mysti ja mam tak, że o przykrych sprawach nie rozmyślam i tak jest dobrze , spróbuj ...
Kropek a już Cię miałam pochwalić za mówienie NIE ![]()
Wifciu - nie pitol odzywamy się do Ciebie
Klaudynka ciut lepiej ... ????
Misty z ta piżamką ... to nie teges
na starym mieszkanku bym zamarzła ... bo kibelek nieocieplany brr
naszło Cię wspomnienie ... to ja też we wtorek 25 .X miałabym 36 lat po ślubie cywilnym
Gocha no jak tyle leżakowałaś po szpitalach ... to musiałaś mieć piżamki
Nanusia na tą chwilkę nie pamiętam o co Cię pytałam ...
chyba o Syncia ... ale mi odpowiedziałaś ![]()
chyba chciałam fotkę aktualną Oliwki
Czytka też wklej swoje pipencje
Marysia i inne Mychy kawały i wklejki superaśne
LUCynka nie było u Ciebie słonka ???? u mnie było ...
Grażka i co dalej lecisz z wagi ??? zazdraszczam ![]()
Morawka - Baba - Anusia -Strzałka -Sandra-Marta- Ela ... pozdrawiam ...
do południa piekłam - gotowałam....
potem " wyrzuciłam " MAM na przechadzkę
wziełam się za dokładniejsze sprzątanie ....
spod mebli kuchennych największym nożem jaki mam wydłubałam śmieci i i kurzu pełno
dżises ile tego było ....
mebli nie da się odsunąć ...
nie mam żadnej uszczelki - bo fachman powiedział,że się nie daje ...bo lubi się zrobić coś tam ??
i pytanko : macie zamontowane takie uszczelki ???? lub jak macie zabezpieczone przed kurzem ????
moja Bratowa - ma zlepione taśmą samoprzylepną ale za fajnie to nie wygląda no i brudzi się ta taśma
do wieczorka ![]()
ta pani ma dwa cudaki - kotkę i kocurka oba po sterylce
no i ta pani lubi używać sobie życia...
ja jej nie bronię,możliwe że trochę zazdroszczę choć nie do końca ale wg mnie fajniej by było gdyby uprzedziła wcześniej a nie że dzwoni - wiesz ja dziś na noc nie wrócę to idź do moich kotów bo ja nie mam nikogo ....
i to nie do końca prawda bo ma dorosłego syna który z nią mieszka i który śmiało mógłby kuwetę posprzątać i koty nakarmić zwłaszcza że on za nimi bardzo przepada i z wzajemnością
no cóż .....
ale jeszcze fajniej do ona do Jacka przychodzi ....
dzwoni domofonem zawsze trzy razy i jakby na alarm i Jacek mówi - to do Ciebie
a ja - zobaczysz że do ciebie
no i wchodzi i zaczyna - Jacuś kochany deszcz tak pada nie zawiózłbyś mnie gdzieś tam ?
no i Jacuś zawodzi ....
dodam że jej syn ma samochód ...
a najlepsze w tym wszystkim jest to że podobnych do niej jest więcej ....... i też niestety w Jacka rodzinie
nie to żeby odmówić komuś pomocy,ale nieraz już widać że w niektórych sytuacjach to jest trochę nadużywane
kurczę ja też bym chciała pojechać sobie nad morze i zadzwonić do kogoś i powiedzieć - wracam za tydzień a ty zajmij się moim psem kotem i rybkami
tyle że ja nad morze nie pojadę ...
ja jestem szczęśliwa że z domu uda mi się wyjść
i prawdę mówiąc to ja nie o tym chciałam napisać
ale mam dziś naprawdę kiepski dzień a ten temat akurat się jakoś nawinął
Ba-Cha wbrew pozorom ja jestem asertywna ale wiesz tu o zwierzaki chodzi .....
ale asertywna jestem
napewno jestem !!! ![]()
o co chodzi z tymi uszczelkami bo nie zrozumiałam ????
no ja wszystkie meble mam odsuwane a i tak byłabym szczęśliwa gdyby wszystkie - i w kuchni i w pokoju - były na nóżkach ![]()
Cześć dziewczyny
Spacerek dzisiaj miałam po tesco hi hi ale ludzi
Myts uważaj z tym rowerem bo sie przeziębisz ,piżamy nie kupuje bo mi gorąco ,latam w koszulach nocnych
Któraś pisała ze eks nie zyje ,nie pamietam dobrze ktora
Nowa jest nas duzo i nieraz zapominamy do ktorej napisać ,wiec ogólnie piszemy ,ja sama widzę ze do mnie tez nikt sie nie zwraca hi hi sa takie dni
Kropek ja juz sie nauczyłam ,ze ludzie lubią swoją wygodę ,co ich obchodzi koleżanka itd
Moja nie przychodzi od czerwca ,bo jak jej dawałam ciuchy ,itd to byłam dobra ,i tylko mi mówiła ze ona sie nie daje ,ja w swojej depresji jestem sama sobie ,chyba ze wejdę na kafejke albo pogadam z Basia ,albo Anusia
Bo nawet mama nie pomoże bo zawsze pyta skad ty to masz ,a skad ona to ma ,bo miała pijaka ,a ja gdzie sie wychowałam ,pijak ,babiarz itd tez moze wykończyć hi hi
Nanusia wyszłaś na piechote na spacerek pozdrawiam
Gochnia moj tak nazbierał piżam,jak leżał w szpitalu ,cześć wyrzucił zeby mu nie przypominały ,zostawił jedna
Pozdrawiam wszystkie dziewczyny oglądamy boks
wymiotło WAS sprzed ekranów ...
to i ja zmykam ... na swoje programy ... do jutra ... paaaaaaaa
Donoszę, że żyję.
Jedną wnuczkę uspałam.
Drugą jej rodzice zaraz przywiozą.
Klaudi trzymam się tej wagi którą teraz mam troszkę więcej jem ale tak aby utrzymać się w tej wadze nie chcę wyglądać jak kostucha hii hi
Morawka dobrze że napisałaś że jest boks też lubimy oglądać ...
Czytuś zazdroszczę Ci...jeszcze nie miałam na noc ani wnuka ani wnusi
Siemka Stokrotki ![]()
Kwiatki dla Morawki ![]()
Pisz dalej z nami, Twoje hi hi jest zaje...fajne ![]()

Wybaczcie, wpadam dzisiaj na chwilkę, bo jestem padnięta.
A czekam też na córkę, bo zaraz wraca ze zlotu.
Dzisiaj synek obchodził 11 urodziny.
Było 8 kolegów, taka mini imprezka.
Zaczęło się o 13, a ostatni wyszedł o 20.
W domu huk niesamowity
od ich śpiewów.
Jeszcze mi coś w uszach brzęczy ![]()
Wszędzie było ich pełno.
Bawili się też np w chowanego.
Jednemu przyszło do głowy, żeby schowac się u mojej córki w szafie.
No i niestety...drzwi się zablokowały.
Już myślałam, że będzie tam siedział, aż mój mąż wróci z pracy.
Ale na szczęście jakoś otworzyłyśmy razem z teściową ![]()
Synek zadowolony i szczęśliwy ![]()
To ja też oczywiście ![]()
Jutro jeszcze moja rodzina przyjeżdża.
Pozdrówka dla wszystkich ![]()
Selenka usnęła i nie chcę zapalać światła, bo śpi, jak zając pod miedzą.
Do jutra. Dobranoc.
Nanusiu u mnie jest widoczny piękny kociak dla Lucynki
, ciekawa jestem czy i ona widzi?
Klaudynko - widzę i pięknie dziękuję ![]()
ale kto by przeżył ? ? ?
![]()
dobranoc dziewczyny, śnijcie pięknie !
Grażynko-- ja tak podczytuję te Wasze "przygody" z wnuczętami i zazdraszczam, bo ja jeszcze w ogóle nie mam.
Nie, żebym się do tego spieszyła, czy syna popędzała (córka jeszcze ma czas), ale chciałabym móc tak "bezkarnie" porozpieszczać ![]()
Klaudynko-- też staram się nie myśleć o przykrych rzeczach, tylko tak mi przyszło, bo najczęściej 25 lat po ślubie ludzie świętują, a ja stosunkowo krótko po rozwodzie.
Cześć Mysti.
tylko tak mi przyszło, bo najczęściej 25 lat po ślubie ludzie świętują, a ja stosunkowo krótko po rozwodzie.
Tak mi się przypomniało jak świętowałam moją 25 rocznicę ślubu. Z...kumplem na nartach ![]()
Pomyliły mi się tygodnie gdy rezerwowaliśmy dom w górach i tak wyszło.
Hej! Strzalka- urodzinowe buziaki dla pilkarza. U nas tez dudni jak cora skrzyknie szkolną brać. A większość z daleka, rozbici po calym Szcz.i poza nim.
Czesc uczniow podwoze do tramwaju, bo nie po wszystkich rodzice przyjezdzają.
Morawka- to w takim razie przyjemnego oglądania. Boks- to nie moja bajka.
Strzała dziekuje
Boks trwa w Wieliczce
Wifa masz wnunie u siebie
Czytuniu młodzi sie bawią
Myts ja tez mam wnuczkę 11 lat skończy w grudniu ale to juz nie to co malutkie dziecko ,jak była mała to fajna dziewczynka
Wykremowalam sie ,balsam na ciało i oglądamy zaraz walki wieczoru hi hi
Dzien.dobry
Ja o 5 wstalam gdyz boli mnie nadal.glowa. od wczoraj mi.nie przeszlo.
Zrobilam herbate, kanapki i polknelam tabletki.
Oby przeszlo.
Ja tez w pazdzierniku mialabym rocznice. Staram sieo tym nie myslec, ale moja siostra zawsze mi.przypomni z dopiskiem...pamietasz?
Jutro mam isc do szpitala. Denerwuje sie, bo musze zostawic corke sama z noga w gipsie. Men wroci wieczorem a ona bedzie sama. Jej tata na drugim koncu Polski...jakby sie cos dzialo to jest sama. Wolalabym, zeby Men mial wolne, ale tego sie zalatwic nie da.
Bede w szpitalu i bede do niej dzwonic i myslec...dopoki nie beda wszyscy w domu to bede w panicznym stresie.
Do tego syn bedzie wracal a ojcem.autem i przyjada pozno w nocy, ale pojada do ojca spać.
Za duzo tego sie skumulowalo na mojej glowie. Mam ochote zrezygnować z tego szpitala.
hey Stokroty
caffka naoczna czeka

Sandra a zasadzić Ci takiego zdrowego kopa ??? he ????

to,że się boisz to normalka ....
nie po to czekałaś na termin by teraz rezygnować ! wrrr
faktycznie skumulowało Ci się ...
zostawiałaś dzieci ,gdy były mniejsze ...
to tak jakbyś szła do pracy na 24 godziny .... przecież w nocy nie będzie już sama ...
Twoja MAM nie może przyjechać ... na parę godzin ???
będziesz miała TO już za sobą .... i będzie OKI
pozdrawiam niedzielnie WSZYŚCIUTKIE ....

Dzień dobry!!!!
Nie byłam na weselu i wcale się nie wyspałam.
Wnuczki są kochane, ale potrafią babcię i dziadka wymęczyć.
No nic to ! Dzisiaj jest dzień tylko dla mnie.
Leżę, śpię, czytam.
Potem czytam, śpię i leżę.
Sandra no co ty opowiadasz.
Córka sobie poradzi.
Z gipsem na nodze nie będzie głodna, ani spragniona.
W tej chwili swoje myśli skieruj w swoim kierunku.
My trzymamy za ciebie kciuki.
Strony Poprzednia 1 … 1 154 1 155 1 156 1 157 1 158 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026