Brak motywacji w odchudzaniu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 11 12 13

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 781 do 810 z 810 ]

781

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
Kabu napisał/a:

Nie do końca znów się zgodzę... wiele nietolerancji czy alergii jest niemych. Operujesz dużymi ogólnikami ale ja nie będę polemizować bo nie jestem ekspertem i nie mam już typowo "naukowych" argumentów. 

Podsumowując: nie uważam, by samodzielne wprowadzenie zdrowych nawyków żywieniowych i aktywny tryb życia wymagał wsparcia profesjonalisty. Są jednak takie problemy z dietą, nadwagą, metabolizmem, że czasami wskazana a wręcz wymagana jest konsultacja z profesjonalistą. Indywidualne podejście jest najczęściej kluczem do sukcesu a takie gwarantuje Ci badanie DNA i ułożenie do tego wskazań dietetycznych. Dla jednych będzie to wciąż fanaberia a dla innych deska ratunku gdy inne metody zawodzą a jeszcze dla innych to kompleksowe podejście od którego chcą zacząć smile

Gdzie tu masz ogólniki - wyłożyłam Ci jak od strony ludzkiej genetyki wygląda spożywanie mleka i jego przetworów i dlaczego argument, że inne zwierzęta tego nie robią bierze w tym przypadku w łeb. Część ludzkiej populacji zwyczajnie się przystosowała. Część kulturystów nie je nabiału, bo twierdzą, że wodę zatrzymuje i odradza wszystkim spożywanie, a są tacy, u których nic się nie dzieje. To, że komuś szkodzi mleko nie oznacza, że jest trucizną i nikt ruszać go nie powinien.

Tak, wiem, że nie wszystkie alergie dają konkretne objawy łatwe do zauważenia. Ale zakładanie, że jak nie zrobiłam sobie badań DNA, to na pewno mam jakąś alergię, o której nie wiem jest dla mnie bez sensu. Zwłaszcza, że teraz jest moda na ogólną panikę wokół mleka, glutenu i masy innych produktów.

Konsultacje z profesjonalistą oczywiście, że bywają potrzebne, zwłaszcza jak ktoś nie ma pojęcia o żywieniu, albo właśnie stanął przed problemem, którego sam rozwiązać nie może. Po to są specjaliści.
Ale nadal uważam, że kluczem do sukcesu jest upór w dążeniu do celu i ciężka praca i bez tego żadne badania nic nie dadzą. Większości ludzi brakuje właśnie motywacji, albo zbyt szybko się poddają.

Jak ja się dzisiaj nażarłam kremówek, to uważam, że nie skończył się świat. Raz na jakiś czas każdemu się zdarza. Jutro wracam do planu i walczę dalej. Są ludzie, którzy do diety podchodzą z takim perfekcjonizmem, że albo wszystko albo nic. Ja wielu ludzi odchudzających się wysłałabym najpierw do psychoterapeuty żeby ogarnął im to, co mają w głowie i pomógł zrozumieć dlaczego jest tak, a nie inaczej, a potem dopiero do dietetyka, genetyka, czy kogo tam jeszcze.

Zobacz podobne tematy :

782

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Witam dziewczynki, daaaaawno temu się odzywałam tutaj. Ale miło tak wrócić na stare śmieci:) Ja znowu toczę walkę z kilogramami. W ciąży o której pisałam przytyłam 24 kg, zeszło 10 po porodzie ale waga dodatkowo poszła w górę. Teraz już mam rocznego wspaniałego synka i w końcu spojrzałam w lustro, zmieniłam fryz, znowu zaczęłam żyć bo troche popadałam w depreche i żarłam jak głupia. Jeszcze dwa tyg temu wazyłam 93 kg przy 175 cm. teraz ważę 88 kg. Ja za Was trzymam kciuki i Wy za mnie też trzymajcie. Dobrze że tutaj jest wsparcie ze strony obcych ale jakże fantastycznych ludzi:) bo w rzeczywistości nie mogę na nikogo liczyć, słyszę tylko ciągłe podśmiewanie się ze mnie i z mojego tłuszczyku, ale ostatnio zaprzyjaźniłam się z nim i po cichu mówię mu że powoli powoli ale się pożegnamy w końcu RAZ NA CAŁE ŻYCIE;)

783 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2015-02-03 15:05:34)

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

brak motywacji był chyba moim największym wrogiem przy odchudzaniu i niestety w ogóle nie do przeskoczenia. potrzebuje mieć jakiś stały nadzór i tylko to jakoś na mnie działa. idąc tym tropem, dotarłam do odchudzania online (niedozwolony link/). wydało mi się to dość abstrakcyjne, no bo jak to tak? ale okazało się, że w sumie jest to spoko opcja. wybierają ci zestaw ćwiczeń, odpowiedni, indywidualny jadłospis no i co najważniejsze monitorują twoje postępy, tak, że faktycznie chcesz tego przestrzagać (póki nikt mnie nie sprawdzał zawsze zdażało mi się odejść od diety, zjeść czekoladę, albo nie ćwiczyć przez tydzień)

784

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Szarlota, możesz coś więcej napisać? Weszłam na ich stronę i mam jednak wrażenie, że nie są to indywidualne diety ale gotowe, przygotowane pod różne schematy czy kategorie ale jednak gotowce, które "wyciągane z szuflady" towarzyszą gotowemu układowi ćwiczeń. Czy tam ktoś jednak się z klientem konsultuje? Rozmawia chociaż mailowo?

785

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Witam dziewczynki u mnie kolejne 3 kg mniej:) zaczęłam biegać od jakichś 3-4 tygodni codziennie, nigdy tego nie robiłam i na początku więcej chodziłam niż biegałam, teraz mogę biegać godzinę i nie sprawia mi to większej trudności, powoli, swoim tempem. Biorę telefon słuchawki muzyka na fula i wiecie co? Każdemu będę polecać bieganie, nie dość że lepiej się czuję, na pewno poprawi to wygląd, to można świetnie odpocząć od spraw życia codziennego:) jak się siedzi w domu z dziećmi tak jak ja to te pół godz na początku a teraz około godziny robią naprawdę dużo:) mam teraz więcej energii do działania, do zabawy z dziećmi do pracy w domu:) POLECAM Z CAŁEGO SERCA! Ja naprawdę tego nie doceniałam i nigdy bym nie pomyślała że kiedyś ruszę tyłek do biegania. a jak u Was??

786 Ostatnio edytowany przez sylwia8775 (2015-02-14 00:00:12)

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

A i dodam jeszcze że teraz już wiem że ta cała sprawa z odchudzaniem siedzi w głowie. Te wszystkie diety dla mnie to jakaś pomyłka. Ok schudniesz... a potem z powrotem przytyjesz i co z tych starań kupowania dziwnych, zdrowych a jakże drogich produktów (ja tak robiłam) głupota ludzka nie zna granic. teraz najzwyczajniej w świecie jem mniej i biegam, ruch to podstawa. a nie wystrzegam się słodyczy bo je lubię ale jak chcę coś zjeść słodkiego a jem prawie codziennie to przed południem, czekolada, ciastko co tylko chcę:) tylko się nie przejadam. napiszcie proszę jaką wy drogę odchudzania wybrałyście! A i w końcu znalazłam motywację do odchudzania:) chcę być zdrowsza i piękna:)

787

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

sylwia8775 - ja im dłużej jestem na tej mojej redukcji tym bardziej się przekonuję, że nawet coś potencjalnie niedozwolonego, złego i śmieciowego jak będzie wliczone w bilans energetyczny nie wpływa na kompozycję sylwetki. Wiadomo, że powinno się jeść zdrowo, ale ja też nie jestem w stanie całkiem odstawić słodyczy, zastępuję jak mogę odżywkami białkowymi, twarogiem słodzonym stewią, ale jak nie zjem chociaż banana, to zaczynam mieć jakieś dziwne zachcianki.
Też jestem zdania, że wszystko związane z odchudzaniem i tym jak postrzegamy własne ciało siedzi w głowie.
Za to uwielbiam w swojej diecie to, że żeby uzupełnić białko mogę pożreć nawet ze 300g wołowiny albo kurczaka bez żadnych wyrzutów sumienia, poprawić to jajecznicą na kolację, albo paczką twarogu. Dzisiaj nawet nie zjadłam całej kolacji, bo już mi się nie chciało, tak byłam zapchana. Niby 1600 kalorii to nie jest dużo, ale jak to uzupełniać odpowiednimi produktami to wychodzi całkiem sporo tego jedzenia. Ja się powoli przestaję już czuć jakbym była na diecie - przestałam to postrzegać jako coś upierdliwego, weszło mi już chyba w nawyk po prostu.

788

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Bo kluczem do efektów jest trwała zmiana nawyków żywieniowych. To jak szybko osiągniemy cel zależy od umiejętnie dobranej diety, która powinna być zgodna z naszymi "smakami". Dobry dietetyk nie zaleci Ci jedzenia owsianki jeśli nie lubi się płatków owsianych PROSTE. Dieta indywidualna, dobrana na podstawie badań i wywiadu gwarantuje nawet 30% lepsze efekty niż taka zwykła, ogólnodostępna dieta.

789

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
Kabu napisał/a:

Bo kluczem do efektów jest trwała zmiana nawyków żywieniowych. To jak szybko osiągniemy cel zależy od umiejętnie dobranej diety, która powinna być zgodna z naszymi "smakami". Dobry dietetyk nie zaleci Ci jedzenia owsianki jeśli nie lubi się płatków owsianych PROSTE. Dieta indywidualna, dobrana na podstawie badań i wywiadu gwarantuje nawet 30% lepsze efekty niż taka zwykła, ogólnodostępna dieta.

Pewnie, jak się człowiek przestawi na zdrowe jedzenie i trochę na nim pożyje, to różne przetworzone mocno rzeczy przestają zwyczajnie smakować. Ja nie mam na przykład w ogóle ochoty na słodzone jogurty, za to naturalny mogłabym normalnie cały pochłonąć. Ja kiedyś sobie nie wyobrażałam owsianki bez posłodzenia jej porządnie miodem, a teraz nawet nie mam potrzeby żeby słodzić owsiankę. Przynajmniej nie cukrem. Czasem słodzika ze stewii sobie dorzucę.

Ale jak słyszę o kanapkach z ciemnego pieczywa z twarożkiem i ogórkiem, to mam ochotę puścić pawia. A 90% jadłospisów w przeróżnych dietach odchudzających brzmią właśnie w ten sposób. Albo jogurt i jabłko na drugie śniadanie. I dziwić się, że ludzie nie maja motywacji. Też bym nie miała z takim jadłospisem. I wszystko gotowane na parze i bez soli - chyba żeby się jeszcze bardziej umartwić tongue

Z ogólnodostępnymi dietami jest ten problem, że jak coś jest do wszystkiego to jest często do niczego. A niektóre pomysły to nie wiem jaki umysł zrodził - np. dieta Kopenhaska. Przecież to jest jakiś obłęd. Podobnie jest z dietą 1000 kalorii - za to powinna grozić publiczna chłosta tongue

790

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

No z tymi dietami to przeginka, dopiero teraz zmądrzałam troche i nie dam się już tak katować i to na marne bo co schudłam to przytyłam zaraz. Moja koleżanka była na "cudownej" diecie Gacy czy jakoś tak. masakra cały tydzień na przykład jadła tylko karkówkę, kolejny tydzień znowu jakieś mięcho i tak kilka miesięcy, zero owoców i warzyw znikoma ilość a witaminy uzupełniała tabletkami. tak ją poprowadził pięknie dietetyk za piękne pieniądze, i co??? owszem schudła jakieś 40 kg w te pół roku ale w końcu zrezygnowała z tej diety bo źle się czuła, wątroba ją bolała, wyniki badań miała kiepskie no i teraz znów waży te 120 kg i jest w kompletnej rozsypce psychicznej. To żywy dowód na to jak warto zastanowić się i przeanalizować swoje życie, nawyki żywieniowe i wystarczy trochę pomyśleć i można zdrowo pięknie schudnąć:) no i trochę wytrwałości na początku na pewno by się przydało. Ja uważam że każdy może, trzeba tylko chcieć.

791

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Kiedyś na polsacie chyba leciał jakiś program niedorzeczny o odchudzaniu i tam Gaca im te diety prowadził. Jak patrzyłam na to, co oni jedli, to mnie ogarniało przerażenie. Właśnie karkówki kawałek chyba gotowanej (blee, przez gardło by mi to nie przeszło) i trochę brokułów. W ogóle straszna monotonia tam była. Może to było konieczne, bo ci ludzie mieli konkretną otyłość, ale mnie się to wydawało straszne.

792

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
WitchQueen napisał/a:

Kiedyś na polsacie chyba leciał jakiś program niedorzeczny o odchudzaniu i tam Gaca im te diety prowadził. Jak patrzyłam na to, co oni jedli, to mnie ogarniało przerażenie. Właśnie karkówki kawałek chyba gotowanej (blee, przez gardło by mi to nie przeszło) i trochę brokułów. W ogóle straszna monotonia tam była. Może to było konieczne, bo ci ludzie mieli konkretną otyłość, ale mnie się to wydawało straszne.

Jaka duża byłaby nadwaga to wydaje mi się że to jakaś pomyłka z tymi dietami cud.

793 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2015-03-01 22:11:31)

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Polecam przeczytać, tak dla poszerzenia horyzontów -> [niedozwolony link]

Temat diet DNA chyba robi się modny, ostatnio było o tym na TVN Style (Agnieszka Szulim w swoim programie miała ekspertów).

794 Ostatnio edytowany przez sylwia8775 (2015-03-04 23:51:48)

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Hej dziewczynki u mnie znowu kilogram mniej, teraz już wolniej się chudnie ale to tak zawsze jest, przez pewien czas w ogóle nic nie ruszało się na wadze ale przetrwałam to. Teraz z 93kg spadłam na 84:) Wierzę w siebie i chciałabym się kiedyś Wam pochwalić moimi wymarzonymi 67 kg:) Byłabym wtedy szczęśliwa:) Najgorsze jest to że nadal mam niepohamowaną ochotę na słodycze i niestety ale zajadam prawie codziennie jakąś niewielką słodowinkę ale jak już to po śniadaniu, później już nic takiego staram się nie jeść ale różnie to wychodzi;) myślę jednak że nie warto się katować i jak ma się taką ochotę na słodycze no to odrobina nie zaszkodzi. A może macie jakiś sprawdzony sposób na to żeby nie miało się ochoty na słodycze?? (oprócz silnej woli oczywiście;)) A jak u Was? pozdrawiam

795

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Ja mam znowu ostatnio wieczorami straszna ochote na orzechy i na jablka. Moglabym jesc kilogramami. Wiec to jest teraz moja walka, ograniczenie owocow wieczorami i tych cholernych orzechow wink kupilam maslo orzechowe, jak mi przychodzi ochota na orzechy to zjem niepelna lyzeczke.

Ale tu ogolnie przyznam racje Witch z kilku ostatnich wypowiedzi. Ja zadnych testow DNA nie robilam, u dietetyka nie bylam, przez problemy hormonalne moja waga wynosila prawie 100kg, i mam 25kg na -, dobrze zbilansowana dieta, i cwiczenia, na silowni. I sie udalo, mimo problemow z hormonami. Duzo mi pomoglo moje zawziecie sie. Jakby mi ktos jeszcze rok temu powiedzial, ze bede miala tyle na minusie, i ze bede walczyla o sixpack to bym taka osobe wysmiala poprpstu. Bo nigdy nie myslalam, ze uda mi sie tak daleko zajsc. Ale sie udalo. Poprostu potrzebowalam wskazowek jak to zrobic RACJONALNIE bez zadnych herbatek przeczyszczajacych, obserwujac swoje cialo, jego reakcje na dane produkty. Jak dla mnie nie ma juz takiego slowa "nie da sie", najczesciej jest to "nie chce mi sie". Ludzie tutaj na forum czy na innych forach dostaja tyle cennych wskazowek o odchudzaniu, ale z tego poprostu nie korzystaja... i to jest ten problem.
kolezanka z klasy chciala schudnac do czerwca 10kg, czy tam 15, wypisalam jej wszystko, jak moze zaczac, nie korzysta z tego wogole... a ja? No coz, nie wierze, zeby jej sie udalo dobic chocby do 10kg na minusie do wakacji...

796

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Dokładnie. Ludzi chyba za bardzo boli okrutna prawda - po prostu trzeba przestać żreć a zacząć się racjonalnie odżywiać i zacząć się ruszać. Jak ludzie do mnie mówią, że mi się ciało strasznie wyrobiło, że super wyglądam, to mówię, że nic się samo nie wyrobi i nie wyrobiło. Ciężka praca po prostu. Ja nigdy nie miałam nadwagi co prawda, ale jakbym nieraz nie stwierdziła, że dosyć tego, trzeba się ogarnąć, to możliwe, że już bym miała, bo były takie okresy w moim życiu, gdzie żarłam dużo, a ruszałam się mało. Ludzie zwalają na geny i tendencję do tycia, a to jest może 15-20% wpływu. Reszta to tryb życia i odżywianie się.

797 Ostatnio edytowany przez regina23 (2015-03-05 15:54:05)

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Ustal konkretny plan działania

1. Ile chcesz schudnąć? - to pytanie jest bardzo ważne.. Należy je sobie zadać przed rozpoczęciem procesu odchudzania. Czy ma być to 2kg ,5kg czy 8 kg

2. Jak chcesz wyglądać

3. Ile cm w pasie chcesz mieć mniej

4. Jakie posiłki będziesz spożywać

Jak przygotować się psychicznie do odchudzania?

1. Szukaj wsparcia u innych.

2. Zacznij od małych zmian.

3. Nagradzaj siebie za osiągane rezultaty.

4. Utwierdzaj się w przekonaniu, że warto.

To takie moje skromne rady.. Teraz czas na wprowadzenie tych reguł w życie. Powodzenia!

798

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Ja bym odstawila szukanie wsparcia. Ja zyje ze swoim facetem na odleglosc poki co, i wiadomo, wsparcie dal mi jako jedyny tak naprawde, a ludzie z mojego otoczenia? Chamskie zachowanie, demotywacja, nie raz czekolade dawali mi wlasciwie pod nos, mowiac jakie to pyszne i zebym zjadla. Teraz przestalam byc zapraszana przez nich na imprezy, bo nie pije alkoholu. Moze to moje towarzystwo zawiodlo, nie zdalo egzaminu jako "znajomi", ale uwierz, jezeli nie trafisz na odpowiednia osobe, ludzie zamiast wspierac beda demotywowac, mowiac codziennie "ah, jak raz zgrzeszysz nic Ci sie nie stanie".
chec schudniecia i walki o fajne umiesnione cialo musi byc w Tobie, nie powinno sie polegac na innych.
Ja mam to szczescie, ze moj chlopak cwiczy na silowni. tak naprawde zdrowe odzywianie, reguly, trening, jakie odzywki, podal mi na tacy, gotowe, ale powiedzial, ze to tylko ode mnie zalezy czy sie bede pilnowac i tego stosowac czy tez nie, bo on mnie do niczego nie bedzie zmuszal, i tak naprawde chyba brak presji z jego strony i zazdrosc innych, ktorzy tak sie ze mnie grubaski nasmiewali dalo mi sile i determinacje. Jak juz bede na tym etapie co chce, wrzuce wam fotki, chociaz nawet juz teraz dotykajac swoj brzuch, nogi, rece nie wierze ze to jest moje cialo

799

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
mery90 napisał/a:

Ja bym odstawila szukanie wsparcia. Ja zyje ze swoim facetem na odleglosc poki co, i wiadomo, wsparcie dal mi jako jedyny tak naprawde, a ludzie z mojego otoczenia? Chamskie zachowanie, demotywacja, nie raz czekolade dawali mi wlasciwie pod nos, mowiac jakie to pyszne i zebym zjadla. Teraz przestalam byc zapraszana przez nich na imprezy, bo nie pije alkoholu. Moze to moje towarzystwo zawiodlo, nie zdalo egzaminu jako "znajomi", ale uwierz, jezeli nie trafisz na odpowiednia osobe, ludzie zamiast wspierac beda demotywowac, mowiac codziennie "ah, jak raz zgrzeszysz nic Ci sie nie stanie".
chec schudniecia i walki o fajne umiesnione cialo musi byc w Tobie, nie powinno sie polegac na innych.
Ja mam to szczescie, ze moj chlopak cwiczy na silowni. tak naprawde zdrowe odzywianie, reguly, trening, jakie odzywki, podal mi na tacy, gotowe, ale powiedzial, ze to tylko ode mnie zalezy czy sie bede pilnowac i tego stosowac czy tez nie, bo on mnie do niczego nie bedzie zmuszal, i tak naprawde chyba brak presji z jego strony i zazdrosc innych, ktorzy tak sie ze mnie grubaski nasmiewali dalo mi sile i determinacje. Jak juz bede na tym etapie co chce, wrzuce wam fotki, chociaz nawet juz teraz dotykajac swoj brzuch, nogi, rece nie wierze ze to jest moje cialo

Zgadzam się z Tobą co chodzi o wsparcie ze strony bliskich. Jak jadę w odwiedziny do domu rodzinnego to tam każdy tylko zwraca uwagę "a czemu nie jesz, a nie zaszkodzi Ci jak raz zjesz więcej albo jak na wieczór zjesz i takie tam" nie usłyszałam od nikogo z moich bliskich słów typu "dasz radę, nie poddawaj się, schudniesz, ćwicz, ruszaj się, jedz mniej i zdrowiej....." NIGDY! Nawet z ust mojego męża  nic takiego nie padło.. a szkoda bo to tylko słowa ale jakże ważne dla osoby która podejmuje walkę z kilogramami, ciężka ta walka, jak na razie to najcięższa w moim życiu ale teraz pierwszy raz w życiu się tak uparłam że dam radę i się nie poddam. Ale jest jeden krok do przodu ze strony mojego męża ponieważ pogodził się w końcu z tym że biegam codziennie godzinę, bo do tej pory to trochę się podśmiewywał ze mnie. No cóż sama się roztyłam to sama schudnę! Fajnie że tutaj jest wsparcie, ludzie z którymi można śmiało pogadać i nikt nie śmieje się z Ciebie bo jesteś gruba tylko daje rady, wspiera i motywuje. pozdrawiam

800

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

A ja uważam, że nie ma co robić jakichś konkretnych ustaleń, bo to bez sensu. Może wcale nie potrzebujemy schudnąć 8kg żeby się dobrze czuć, tylko 4, może będziemy już dobrze wyglądać jak schudniemy 5kg. Ludzie też często narzucają sobie nierealne założenia, a potem są zniechęceni.

Ja nie umiem też za sztywno się wszystkiego trzymać. Nie nagradzam się jedzeniem, nie mam ustalonego cheat day'a w konkretnych przedziałach czasowych, po prostu jak jest okazja, że gdzieś wychodzę ze znajomymi, ktoś przyjeżdża w odwiedziny itd. to wtedy sobie odpuszczam, bo jestem tylko człowiekiem i chcę mieć czasem coś z życia. Przez to nie mam ochoty rzucić diety w cholerę, bo wiem, że jak będzie jakaś ważna okazja, to nie muszę unikać spotkań wyjść do restauracji itd. Uważam żeby nie działo się to za często, ale nie świruję. Na mnie to działa, bo się nie spinam niepotrzebnie, nie czuję, że mnie coś omija.

801

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
sylwia8775 napisał/a:

Zgadzam się z Tobą co chodzi o wsparcie ze strony bliskich. Jak jadę w odwiedziny do domu rodzinnego to tam każdy tylko zwraca uwagę "a czemu nie jesz, a nie zaszkodzi Ci jak raz zjesz więcej albo jak na wieczór zjesz i takie tam" nie usłyszałam od nikogo z moich bliskich słów typu "dasz radę, nie poddawaj się, schudniesz, ćwicz, ruszaj się, jedz mniej i zdrowiej....." NIGDY!

Tak to jest z rodziną wink Większość z nich proponuje Ci to z zazdrości... i po prostu mają wyrzuty sumienia że oni jedzą a Ty sobie odmawiasz wink
Nie wiem jak długo ćwiczysz, ale z czasem się przyzwyczają i nie będą Ci proponować albo będą to robić delikatnie. Mi często mówią: "zjedz sobie coś słodkiego, przejedziesz 10 km więcej i spalisz" na co ja odpowiadam:" wole nie zjeść i przejechać 50 km więcej" big_smile
A mąż na razie się podśmiechuje, z czasem zacznie Ci zazdrościć, wspierać i dziwić się jeśli np. odpuścić jakiś trening smile

Głowa do góry i do przodu.. pamiętaj o swoim celu.

802

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
WitchQueen napisał/a:

A ja uważam, że nie ma co robić jakichś konkretnych ustaleń, bo to bez sensu. Może wcale nie potrzebujemy schudnąć 8kg żeby się dobrze czuć, tylko 4, może będziemy już dobrze wyglądać jak schudniemy 5kg. Ludzie też często narzucają sobie nierealne założenia, a potem są zniechęceni.

Ja nie umiem też za sztywno się wszystkiego trzymać. Nie nagradzam się jedzeniem, nie mam ustalonego cheat day'a w konkretnych przedziałach czasowych, po prostu jak jest okazja, że gdzieś wychodzę ze znajomymi, ktoś przyjeżdża w odwiedziny itd. to wtedy sobie odpuszczam, bo jestem tylko człowiekiem i chcę mieć czasem coś z życia. Przez to nie mam ochoty rzucić diety w cholerę, bo wiem, że jak będzie jakaś ważna okazja, to nie muszę unikać spotkań wyjść do restauracji itd. Uważam żeby nie działo się to za często, ale nie świruję. Na mnie to działa, bo się nie spinam niepotrzebnie, nie czuję, że mnie coś omija.

Wiesz, teraz robie tak samo. Jednak jak mialam do schudniecia duzo, to trzymalam sie twardo ustalonych regul. Inaczej dalej bym wazyla te cholerne 97kg. Na dzien dzisiejszy chce jeszcze z 5-7kg zrzucic, i faktycznie tak jak piszesz,juz soe tak ostro nie pilnuje, wczoraj np zjadlam pizze na kolacje ???? i dzisiaj nie robie takiej paniki, bo przeciez od jednej malej pizzy nie przytuje spowrotem tego co schudlam wink
ale jesli ktos ma naprawde duzo do schudniecia, bedzie czesto odpuszczal, wtedy tak naprawde przyjdzie dzien kiedy sie podda, i dieta pojdzie w odstawke... przynajmniej w moim przypadku tak bylo...

Powiem Wam, ze czasami tak mysle, ludzie maja panike z roznego powodu, a ja jak mysle, ze moglabym znowu byc tak gruba... no coz, serce bije jak szalone... bo wszystko poszloby w plecy. Czas na planowanie posilkow, przygotowywanie ich, pot i lzy wylane na treningach, wszystko, poszlo by w pizdu... wiadomo, jestem mloda wiec ciaza jeszcze przede mna, ale to co innego, i juz tez mysle, ze nawet bedac w ciazy nie bede sobie pozwalac, nie dopuszcze do tego, zeby przytyc az za duzo...

803 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-12-07 01:09:05)

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Ja uważam że wszystko jest możliwe wystarczy tylko podejść do każdego tematu z głową i na spokojnie zastanowić się czego oczekujemy. Na studiach w ramach projektu z koleżankami opracowałyśmy plan spalenia 8 kg w około pół roku (brałyśmy pod uwagę że każdy ma inny organizm i zaczyna z innego poziomu). Zrobiłyśmy wywiad z różnymi trenerami (sztuk walk, gier sportowych, prywatnymi trenerami) i okazało się to możliwe. Wszyscy trenerzy odsyłali nas na siłownię a trenerzy na siłowni z spam powiedzieli że trening jest nierozerwalną częścią odchudzania więc jakakolwiek głodówka nie wchodzi w grę bo wtedy nie mamy siły na trening. Ważne jest by jeść mądrze a nie mniej (jak zaczniecie mądrze dobierać składniki posiłków to zobaczycie że jecie zdrowiej i mniej) a trening pomaga spalać tłuszcz i jest jedynym sposobem na ujędrnienie skóry która po stracie tłuszczu robi się obwisła.

804

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Nawet najbardziej cudowne sposoby na odchudzanie nie przynoszą efektów, gdy brakuje determinacji i wiary w osiągnięcie celu. Dlatego warto jest odwiedzić dietyodchudzajace.net  i przeczytać, jak wykrzesać w sobie chęć do działania.

805

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

moja motywacja po świętach +100, ale coś czuję, że po sylwestrze będzie - 100 tongue

806

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Widoczne efekty najlepiej motywują do dalszej pracy. W Diecie nie chodzi o to żeby jeść mało - tylko robić to z głową. Najlepiej oczywiście po prostu zmienić swoje nawyki żywieniowe co wbrew pozorom nie jest wcale takie trudne (nie będzie wtedy efektu jojo). Mniej mocno przetworzonych produktów, wybierać zdrowe alternatywy. No i oczywiście aktywność fizyczna (bez jedzenia zwyczajnie zbraknie nam sił do ćwiczeń), która dobrze podkręca metabolizm i przy odpowiedniej intensywności "spala" tłuszcz wink

807

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Jasne że da się coś z tym zrobić. Może jest tak, że za dużo od siebie wymagasz i znajdujesz się pod presją (którą sama sobie stwarzasz podświadomie). Wyczułam jakąś nerwowość i dlatego myślę, że najpierw trzeba się uspokoić i zaakceptować siebie, dopiero potem- już bez tej nerwówki- coś robić. Poza tym bardzo sensowne i konkretne rady dla osób, które chcą schudnąć, są na dietyodchudzajace.net. Motywację trzeba znaleźć samemu.

808 Ostatnio edytowany przez Olinka (2016-08-30 19:28:24)

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Na początek nie męcz się dietami tylko spróbuj "zaktywizować się" fizycznie np. poprzez bieganie. Mnie samej udało się zrzucić ponad 10 kg odkąd zaczęłam regularnie biegać. Owszem, miałam chwile zwątpienia ale znalazłam motywację w Internecie do dalszego dbania o siebie. Poczytaj ten artykuł [nieregulaminowy link] albo śledź na FB Ewę Chodakowską - może pomoże również i Tobie odnaleźć odpowiednią motywację...:)

809

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Witam wszystkich. Jeżeli potrzebujecie motywacji, dobrego programu by zrzucić zbędne kilogramy, a przy tym nie głodzić się zapraszam na FanPage - MojaFitForma
Czekam na was!

810

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Z motywacją zawsze jest ciężko. Zawsze ma się dużo wymówek i ciężko się skupić na swoim celu. Moim zdaniem najlepiej jest zabrać się za coś z drugą osobą. Ja osobiście takiej osoby nie miałam dlatego korzystałam z różnych pomocy np. strony typu mistrzmotywacji.pl. Ustawiałam sobie małe cele i je realizowałam, a takie cieszą najbardziej smile

Posty [ 781 do 810 z 810 ]

Strony Poprzednia 1 11 12 13

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024