A ja się zastanawiam jak długo jeszcze będziesz tkwiła w tym "związku"?
Hmm może by się dało zakłady jakieś obstawić ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku
Strony Poprzednia 1 2
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
A ja się zastanawiam jak długo jeszcze będziesz tkwiła w tym "związku"?
Hmm może by się dało zakłady jakieś obstawić ![]()
Przecież on Cie nie traktuje i nie traktował jak partnerkę- dziewczynę, tylko jak zabawkę do zaspakajania swoich potrzeb.
Przecież on Cie nie traktuje i nie traktował jak partnerkę- dziewczynę, tylko jak zabawkę do zaspakajania swoich potrzeb.
Absolutnie sie z Toba Pela zgadzam.
Kicia, ja sie zastanawiam czemu Ty sie tak dajesz traktowac? On nie dlatego zachowuje sie chamsko bo przytylas ale dlatego, ze jest egocentrycznym palantem! Jak bylas szczuplejsza, jego podejscie wcale inne nie bylo- zamiast jeczec o Twojej figurze, on Cie kontrolowal przez inne atrybuty Twojego wygladu. Obudz sie kobieto- on chce sex na zamowienie, poniza Cie, obraza, wini Cie za wlasne klopoty. Kochana, ja bym tego nie wytrzymala nawet jezeli placilby mi od godziny, a co dopiero z wlasnej inklinacji.
Zupelnie nie rozumiem jak wpadlas w ten "zwiazek" z nim. Co Cie do niego przyciagnelo?Ja w obrazie tego faceta niczego atrakcyjnego nie moge sie dopatrzec.
Pela napisał/a:Przecież on Cie nie traktuje i nie traktował jak partnerkę- dziewczynę, tylko jak zabawkę do zaspakajania swoich potrzeb.
Absolutnie sie z Toba Pela zgadzam.
Kicia, ja sie zastanawiam czemu Ty sie tak dajesz traktowac? On nie dlatego zachowuje sie chamsko bo przytylas ale dlatego, ze jest egocentrycznym palantem! Jak bylas szczuplejsza, jego podejscie wcale inne nie bylo- zamiast jeczec o Twojej figurze, on Cie kontrolowal przez inne atrybuty Twojego wygladu. Obudz sie kobieto- on chce sex na zamowienie, poniza Cie, obraza, wini Cie za wlasne klopoty. Kochana, ja bym tego nie wytrzymala nawet jezeli placilby mi od godziny, a co dopiero z wlasnej inklinacji.
Zupelnie nie rozumiem jak wpadlas w ten "zwiazek" z nim. Co Cie do niego przyciagnelo?Ja w obrazie tego faceta niczego atrakcyjnego nie moge sie dopatrzec.
Na początku, czyli pierwsze dwa lata był naprawdę wspaniały, ale potem zaczęło się i miałam nadzieje, że się zmieni... ( jak tak dalej będzie, to przez całe życie będę miała nadzieje). Bo po tych dwóch latach zaczęły się nakazy , zakazy itd.
Ale teraz, to jest dla mnie koszmar !! W ogóle patrzy się na mnie krzywo, nie uśmiechnie się. Przypomniało mi się, gdy napisałam tego pierwszego posta. Powiedziałam, że powinien mieć szma*** to wtedy może zrozumiałby, co stracił. A ten mi chamsko odpowiedział - tak, nawet czasem taka by się przydała.
A poza tym, zawsze się bałam, że zostanę sama.
A poza tym, zawsze się bałam, że zostanę sama.
Masz racje.
Lepiej być z kimś kto Cię gnoi i traktuje jak wycieraczkę, niz byc samemu.
Hmmmm .....
Powodzenia życzę i wieeeele sily
Samotność potrafi być paskudna. To fakt. Ale wolisz przez jakiś czas być sama, czy dalej znosić tego ktosia. A pomyśl co może być dalej ?
On się nie zmieni. Po co miałby się zmieniać, jak jemu jest tak super? Ma dziewczynę, do której można wpaść na 5 minut na loda jak do prostytutki, może oddawać się nałogom, a dziewczyna nie ochrzania go za to jak inne, tylko jeszcze da sobie wcisnąć, że to przez nią
, może się na niej powyżywać, gdy ma zły humor, no i może nią manipulować do woli (narzucać, ile ma ważyć, zabraniać jej makijażu i ładnych ciuchów)...
Piszesz, że boisz się być sama. A co jest takiego strasznego w byciu samym? Będziesz się czuła gorzej, będąc sama, niż teraz, z takim nieudacznikiem, który Tobą pomiata? A nie wolisz dać sobie szansy poznania kogoś wartościowego i dobrego?
No i w sumie po co ten topik? Skoro napisałaś, że będziesz do końca Twoich dni żyć nadzieją, że kiedyś będzie lepiej, to znaczy, że zamierzasz być z tym człowiekiem na zawsze. A on, jak napisałam, nie zmieni się. A z upływem czasu będzie zachowywał się coraz gorzej. Wiesz dlaczego? Bo mu na to pozwalasz.
kicia nie rozumiem Cie napisałaś ,ze od niego odejdziesz a dziś ze do końca życia będziesz miała nadzieje ,ze się zmieni.Czy Ty jesteś aż tak słaba psychicznie??i jak mogłaś się dać tak potraktować,ze Twój chłopak do Ciebie wpadł na 5 min na loda.Przerabia Cie on jak tylko chce,robi Ci z mózgu papkę,przejżyj w końcu na oczy dziewczyno.
kicia nie rozumiem Cie napisałaś ,ze od niego odejdziesz a dziś ze do końca życia będziesz miała nadzieje ,ze się zmieni.Czy Ty jesteś aż tak słaba psychicznie??i jak mogłaś się dać tak potraktować,ze Twój chłopak do Ciebie wpadł na 5 min na loda.Przerabia Cie on jak tylko chce,robi Ci z mózgu papkę,przejżyj w końcu na oczy dziewczyno.
( jak tak dalej będzie, to przez całe życie będę miała nadzieje) - nie, źle zrozumiałyście, chodziło mi o to, że jak będę z nim tkwiła w tym chorym związku, to będę miała zawsze nadzieje i będę tylko żyła nadziejami, a ja tak nie chce.
Daga28 napisał/a:kicia nie rozumiem Cie napisałaś ,ze od niego odejdziesz a dziś ze do końca życia będziesz miała nadzieje ,ze się zmieni.Czy Ty jesteś aż tak słaba psychicznie??i jak mogłaś się dać tak potraktować,ze Twój chłopak do Ciebie wpadł na 5 min na loda.Przerabia Cie on jak tylko chce,robi Ci z mózgu papkę,przejżyj w końcu na oczy dziewczyno.
( jak tak dalej będzie, to przez całe życie będę miała nadzieje) - nie, źle zrozumiałyście, chodziło mi o to, że jak będę z nim tkwiła w tym chorym związku, to będę miała zawsze nadzieje i będę tylko żyła nadziejami, a ja tak nie chce.
No dobrze...to w takim razie na co czekasz?
Aż zaczniesz leczyć się na depresje?
Jak dotąd to tylko dorzucasz nowe "rewelacje"....
Kicia, Kocie, Sierciuchu. Wszyscy ci tu radzą żebyś kopnęła go w d....
Nie kombinuj, tylko słuchaj. Wiem że jesteś lekko rozdarta, że chciałabyś i chcesz podyskutować. OK, ale podejmij decyzję.
Ja jak zrywałam z facetem, to z nikim nie dyskutowałam, podjęłam decyzję i już. Dopiero później rozpaczałam, a ile przy tym ciekawych osób na czacie "poznałam", bo jak się żalić to lepiej obcym. Każdy facet pisał "no ja wiem, że facet Cię zawiódł, ale nie możesz się tak dołować, ja jestem inny. Taka ładna pogoda ie powinnaś siedzieć w domu, może na spacer pójdziemy?" tak faceci to ciekawy gatunek, nie wiem czy kobiety też w taki sposób pocieszają obcych facetów po rozstaniu, ciekawi mnie to;)
PieS: panowie nie obrażajcie się za ten "gatunek", ja tak na serio to wole się kumplować z facetami, bo jak coś się poprztykamy to idziemy na piwo i koniec afery, a kobieta to i nawet po 5 latach Ci za głupotę oczy wydłubie:P
Okropny ten Twój facet.masakra... ma ze sobą problem bo mu "nie staje" to sie na tobie wyżywa i o wszystko obwinia.
ON SIE JUŻ NIE ZMIENI!!!! Chcesz żeby cie tak do końca życia poniżał? Przecież wiesz co powinnaś zrobić!!! odważ się i podziękuj dupkowi.
i jak sprawa sie toczy ?
Nie mogłam tego zrobić. Bałam się, ciężko mi było. Ale zaczęłam się spotykać i pisać z innym facetem - widziałam się z nim ze dwa razy. Ten który miał do mnie pretensje, o to , że przytyłam dowiedział się o tym i zrobił mi awanturę. POwiedział na mnie brzydkie słowa, uderzył mnie w twarz. A na koniec dodał , że mnie zniszczy jak pluskwę, bo zmarnował sobie ze mną te 8 lat, dodał, że tak mnie zniszczy, że nikt inny nie będzie mnie chciał. Boję się. Bo mieszkamy na jednym osiedlu mamy dużo znajomych, a wiem, że on jest zdolny do tego, aby opowiadać o mnie bzdurne historie. Co mam robić ? !
Nie mogłam tego zrobić. Bałam się, ciężko mi było. Ale zaczęłam się spotykać i pisać z innym facetem - widziałam się z nim ze dwa razy. Ten który miał do mnie pretensje, o to , że przytyłam dowiedział się o tym i zrobił mi awanturę. POwiedział na mnie brzydkie słowa, uderzył mnie w twarz. A na koniec dodał , że mnie zniszczy jak pluskwę, bo zmarnował sobie ze mną te 8 lat, dodał, że tak mnie zniszczy, że nikt inny nie będzie mnie chciał. Boję się. Bo mieszkamy na jednym osiedlu mamy dużo znajomych, a wiem, że on jest zdolny do tego, aby opowiadać o mnie bzdurne historie. Co mam robić ? !
A co masz robić? Nic. Jak Ci bedzie groził etc to jest od tego Policja.
Odeszłaś od niego?
Pogodzi się facet.
właśnie w tym problem, że z nim nie zerwałam, spotkałam się ze dwa razy z innym kolesiem. Powiedział mi, że jestem sz ma tą pomimo tego, że do niczego nie doszło. A jak jemu powiedziałam, że nie chce z nim być , bo się męczę z nim. To powiedział, że jak go zostawie to mnie zniszczy. Ale jeszcze dzisiaj miał do mnie pretensje, że mi jednak nie zaufa, więc mnie nie chce, ale i tak mnie zniszczy. Boję się, a jak na policję pójdę , to też będę miała z nim problem, bo ma dużo kolegów, którzy nie są za rozsądni i mogą za niego mnie wyzywać, przezywać, lub coś innego złego zrobić ![]()
właśnie w tym problem, że z nim nie zerwałam, spotkałam się ze dwa razy z innym kolesiem. Powiedział mi, że jestem sz ma tą pomimo tego, że do niczego nie doszło.
No trudno. Zdradziłaś tę "szumowinę" więc odjedź.
A ten Twój miluśki facecik przeżyje.
Moja kuzynka zerwała z chłopakiem po 9ciu latach.
Groził jej, ze ją zabije. Gdy szła osiedlem i on ja mijał to pluł jej pod nogi.
W końcu nie wytrzymała i poszła na policję. Dostał upomnienie.
Przez ok 2lata potrafił ją tak gnoic psychicznie.
Powiedziała Ojcu bo bała sie chodzić sama.
Ten się zdenerwował, poszedł do niego, przedstawił sytuacje, ze jeszcze raz ona coś od niego usłyszy etc to kolejny raz zgłoszą to na policje.
Uspokoił sie.
Przestań znowu się bac.
Aha, i jeszcze powiedział, że mnie tak zniszczy , że nikt mnie nie będzie mnie chciał ![]()
Aha, i jeszcze powiedział, że mnie tak zniszczy , że nikt mnie nie będzie mnie chciał
Porozmawiaj z rodzicami. Przedstaw sytuacje.
A jak bedzie potrzeba to uprzedx i jego rodziców. Może smieszne ale skutkuje.
nie wiem czy to w ogóle coś da - rozmowa z rodzicami, bo wziął moój telefon i spisał numer do tego mężczyzny z którym się spotkałam. I musiał na mnie nagadać jakiś głupot bo skasował mnie z FB.
Czemu mi mówi , że mnie zniszczy jak nie będę z nim, a jak będę z nim , to i tak mi nie zaufa, i się do mnie chamsko odzywa. Nie rozumiem tego .
nie wiem czy to w ogóle coś da - rozmowa z rodzicami, bo wziął moój telefon i spisał numer do tego mężczyzny z którym się spotkałam. I musiał na mnie nagadać jakiś głupot bo skasował mnie z FB.
![]()
Czemu mi mówi , że mnie zniszczy jak nie będę z nim, a jak będę z nim , to i tak mi nie zaufa, i się do mnie chamsko odzywa. Nie rozumiem tego .
No jak nie rozumiesz?
ZDradziłaś go. Trzeba było wpierw się rozstać a potem romansować z kolegą.
To, że traktował Cie przedmiotowo nie znaczy, że ze spokojem ma przyjąć zdradę. Jest wściekły.
A czy tamten facet wiedział, że nadal jesteś w związku?
No niestety, kolega też myślał, że z nim zerwałam.
No niestety, kolega też myślał, że z nim zerwałam.
Oj dziewczyno dziewczyno...
NO tak, wiem zachowałam się podle. Ale już na szczęście nie jestem z tym co mi mówił po chamsku, że jestem gruba itd, itp. Jakoś mi jest lżej, zrozumiałam , że mnie owinął wokół palca... i co najważniejsze spadły mi różowe okulary.
Dziękuje za rady i pomoc. Ale nie ukrywam, że do psychologa muszę się udać, bo przez niego mam bardzo dużo kompleksów i w ogóle mam złe samopoczucie.
Ale krok do przodu zrobiłaś ![]()
Ja byłam w beznadziejnym związku aż 6 lat. W tym czasie przytyłam 14kg. Jadłam, bo byłam nieszczęśliwa. Mój były nigdy nie krytykował mojego wyglądu, choć dogadywał mi w innych sprawach. Zmieniłam swoje życie: zerwałam z nim, zaraz potem przeszłam dietę Dukana (wbrew opiniom bardzo dobra dieta), jestem szczuplejsza nawet bardziej niż przedtem i czuję się fizycznie świetnie.
Zaczęłam mieć też ciekawe życie uczuciowe (niełatwe, ale jest) i nigdy już nie zgodzę się na związek z kimś, kto mnie nie szanuje. Kochajmy siebie i nie dajmy sobą pomiatać, dopiero wtedy ktoś nas naprawdę pokocha!
Drogie kobiety, nie wiem czy jesteście tego świadomie, ale to, że tyjecie podczas związku ( nie mówie o ciąży), jest winą zarówno Waszą jak i Waszych facetów. Oni dają na to publiczne przyzwolenie. Jeżeli po 15kg później będa mieć do Was pretensje i beda Was obrażać, to bardzo źle o nich świadczy. Jak widac, że kobieta tyje, to nie karmi się ją nocami, tylko powinno się razem zacząć aktywniejsze życie i pomóc kobiecie, razem chodzić na basen, biegać, itp.
Kicia, to co pisałaś, to jakaś paranoja! On Cie uderzył w twarz? Naruszył Twoją nietykalność! Jak facet może uderzyć kobietę! Juz po tym zdarzeniu radziłbym Ci uciekać od niego.
O jakiej zdradzie Wy mówicie. Przecież do niczego nie doszło, raz albo dwa, widziałaś faceta i koniec.
Jest tylko jedna rzecz, jaka mogłabyś uczynić, żeby ukręcić nosa swojemu facetowi i się na nim odegrać. Weź sie za siebie, znajdź normalnego faceta. Pozbądź się tych nadmiarowych kilogramów. Wystarczy nie jeść po 18stej i się troszkę ruszać, reszta przyjdzie sama.
Znajdź normalnego faceta i żyj pełnią życia i nie przejmuj się tym co mówi ten patol!
asmodeus, przekonanie, że tycie jest następstwem tylko i wyłącznie nadmiernego jedzenia to mit obalony już bardzo dawno. Ja będąc na lekkostrawnej i niskokalorycznej diecie przytyłam ponad 10 kg. Potem dowiedziałam się, że mam problemy z hormonami i bardzo zwolniony metabolizm.
Drogie kobiety, nie wiem czy jesteście tego świadomie, ale to, że tyjecie podczas związku ( nie mówie o ciąży), jest winą zarówno Waszą jak i Waszych facetów. Oni dają na to publiczne przyzwolenie. Jeżeli po 15kg później będa mieć do Was pretensje i beda Was obrażać, to bardzo źle o nich świadczy. Jak widac, że kobieta tyje, to nie karmi się ją nocami, tylko powinno się razem zacząć aktywniejsze życie i pomóc kobiecie, razem chodzić na basen, biegać, itp.
A to jest bardzo ciekawe. Jakie to jest owo "publiczne przyzwolenie" na tycie? Jak to wygląda, bo ja tego nie rozumiem...
I dlaczego ja mam biegać czy chodzić na basen razem z kobietą, jeśli to ona przytyła? Czy jeśli ja mam anginę i biorę antybiotyki, to moja partnerka też powinna je łykać mimo, że nie potrzebuje, aby tylko mi było raźniej? Toż to absurd.
Ja rozumiem wspólne dbanie o kondycję, czy o zdrowy tryb życia, bo akurat jestem tego zwolennikiem, ale nie rozumiem idei poświęcania się obojga mimo, że to jedno się zaniedbało. Ja rozumiem, że mogę porobić (z początku) za trenera, bo mam większe doświadczenie, a nie chcę, żeby się moja partnerka uszkodziła nieprawidłowymi ćwiczeniami. Ale nie rozumiem dlaczego mam obciążać organizm dodatkowym treningiem?
Jeżeli mogę tutaj kontynuować swój wątek, będzie mi naprawdę z tym miło, ponieważ bardzo mi smutno, czuję się bardzo źle. Czuję żal i samotność. Nie wiem sama, czy w ogóle do tego Pana po 8 latach czuję miłość, czy tylko przyzwyczajenie...
Achhh to minie prawda ?
Mam wrażenie, że nie ma dobrych mężczyzn, którzy dbają i pielęgnują swoje kobiety, którzy komplementują... Wydaję mi się , że większość właśnie zdradza poprzez filtry , lub dosłownie sex.
Czy to minie, czy kogoś znajdę, komu będę mogła zaufać, kto będzie mnie szanował , kto będzie mnie szanował za to jaka jestem , a nie jak wyglądam - nawet jak przytyje ?
Daj sobie trochę czasu.
Są Mężczyźni, którzy szanują, kochają, doceniają i okazują to swoim Kobietom.
U Ciebie to teraz jest wszystko świeże.
Dochodzi też przyzwyczajenie.
Jak się rany zabliźnią to odżyjesz i w końcu zaczniesz się uśmiechać
Dasz radę ![]()
No tak.. Ale najgorsze jest to , że jestem chrzestną jego siostrzenicy
i wiem, że na widywanie będziemy wskazani, nie wiem, czy będę silna.
No tak.. Ale najgorsze jest to , że jestem chrzestną jego siostrzenicy
i wiem, że na widywanie będziemy wskazani, nie wiem, czy będę silna.
A to już zależy od Ciebie...
Wiesz zaintrygowana Twoją historią zapytałam dzisiaj mojego chłopaka czy gdybym znacznie przytyła to czy by mnie zostawił? Wiesz co ... Popatrzył na mnie jak na debilke (dosłownie, jakbym urwała się z księżyca, albo powiedziała, że właśnie widziałam Yeti
) i powiedział " chyba Ciebie pogięło, jeśli myślisz, że z takiego powodu byśmy się rozstali".
Nie trać czasu na takiego gościa. Nie warto.
Dziękuje za te słowa otuchy, naprawdę one mi pomagają przetrwać.
Czy normalne jest dostać, po twarzy tak , że ogłuchłam, za to, że spotkałam się z innym facetem , że chciałam go zostawić w taki okrutny sposób ? Czy mężczyzna ma prawo bić po twarzy kobietę za coś co faktycznie źle zrobiła ?
Dziękuje za te słowa otuchy, naprawdę one mi pomagają przetrwać.
Czy normalne jest dostać, po twarzy tak , że ogłuchłam, za to, że spotkałam się z innym facetem , że chciałam go zostawić w taki okrutny sposób ? Czy mężczyzna ma prawo bić po twarzy kobietę za coś co faktycznie źle zrobiła ?
O co Ty w ogóle pytasz?
Nikt nie ma prawa, absolutnie żadnego, używać siły fizycznej przeciwko drugiemu człowiekowi.
Poza tym odnoszę wrażenie, ze dla Ciebie Mężczyzna to ktoś lepszy, ważniejszy, mądrzejszy/etc/ niż Kobieta...
kicia88 napisał/a:Dziękuje za te słowa otuchy, naprawdę one mi pomagają przetrwać.
Czy normalne jest dostać, po twarzy tak , że ogłuchłam, za to, że spotkałam się z innym facetem , że chciałam go zostawić w taki okrutny sposób ? Czy mężczyzna ma prawo bić po twarzy kobietę za coś co faktycznie źle zrobiła ?
O co Ty w ogóle pytasz?
Nikt nie ma prawa, absolutnie żadnego, używać siły fizycznej przeciwko drugiemu człowiekowi.Poza tym odnoszę wrażenie, ze dla Ciebie Mężczyzna to ktoś lepszy, ważniejszy, mądrzejszy/etc/ niż Kobieta...
Dlaczego odnosisz takie wrażenie ?
Kurcze dziewczyno nie dawaj sie tak traktowac! Nikt nie ma prawa uderzyc cie w twarz chocbys niewiem co zrobila. Zostaw go. Naprawde nie bedzie nad kim plakac,bo to idiota a nie prawdziwy facet!
Jak mozesz rezygnowac z wlasnego szczescia i byc z takim czlowiekiem? On traktuje cie gorzej niz psa...
O fuck, że tak powiem. Sorry za słowo. Jak to czytałam wszystko jak on Cię traktuje/traktował ittd. to aż mi włosy dęba stanęły ! Nigdy w życiu bym się nie pozwoliła tak traktować facetowi ! Przecież on Cię traktował jak śmiecia, jak automat do lodów normalnie ! O jaaa no nie mogę. Bardzo dobrze zrobiłaś, że się z nim rozstałaś bo to nie jest facet tylko dupek ! Aż mi się ciśnienie podniosło...
Wy kobiety macie problem z kicia a ja mam odwrotna sytuacje z kobieta tzn mialem i to ona robi wszystko by mnie zniszczyc. mamy razem coreczke i wlasnie wczoraj mi ja zabrala bo worcila z weekendu. w czwartek zeszlego tygodnia chcialem zabrac corke nad morze i nie miala nic przeciwko zebym z nia jechal ale dostala goraczki i nie pojechalem ale zostawila mi ja na weekend bo jechala do kolezanki sie pobawic i wrocila w nd. W poniedzialek mi napisala ze chce coreczke bo ona musi obskoczyc wszystkie ciotki to pytam jej czy ciocie sa wazniejsze od taty tak? i mowie jej ze chce jechac nad morze tak jak mowilem w czwartek to juz mi nie powzwolila bo przyjechala z weekendu i chce corke spowrotem. Nie chcialem jej oddac i zaczela sie klotnia przyjechala policja i musialem oddac . Tak mnie oszukala ze przyjechala w styczniu (bo teraz mieszka u rodzicow za granica) i prosila mnie zebym nie dawal o widzenia z dzieckiem bo ona wroci w sierpniu na stale do polski .uleglem jej i sie bzykalismy tak jak nigdy dotad . Okazalo sie ze mnie oszukala tylko po to zeby sie tam zarejestrowac a musiala byc pol roku teraz nic juz nie da sie zrobic. robi wszystko bym nie mial kontaktu z dzieckiem w dodatku wczoraj zrobila taka afere na osiedlu jakby bylo morderstwo. ona taka biedna wystraszona a to tylko jej zagrania. wiec kobiety tez nie sa takie swiete bo to co sie dzialo u mnie w zwiazku przez 5 lat to przechodzi ludzkie ...spokoj byl jak nie miala kontaktu z mama i babcia a jak juz miala kontakt to wszystko na odwrot bylo . wszystko co jej mama powiedziala tak mialo byc. wiec KICIU nie boj sie byc samotna bo uwierz ze tak lepiej niz zyc z takimi ludzmi.
Twoj facet to brzydko mowiac dupek. Ja tez mialam taki okres w zwiazku, ze troche sobie odpuscilam dbanie o wyglad, ale moj facet nigdy mi tego nie wypominal. Wrecz przeciwnie on lubi ksztaltne kobiety.
Kiedy wyznalam mu, ze sama zaczynam zle czuc sie w swoim ciele zaproponowal wspolne biegi i wypady na silownie. Szybko odzyskalam figure i bylam wdzieczna partnerowi za wsparcie.
Jezeli facet nie rozmawia z Toba, nie motywuje, potrafi jedynie skrytykowac to cos jest nie tak. Nie podoba mu sie, ze przytylas zrobcie cos razem, zebys mogla zrzucic zbedne kilogramy. Z drugiej strony zastanow sie, czy chcesz spedzic zycie z takim facetem. Przeciez kiedys sie zestarzejecie, co wtedy, wymieni cie na mlodsza, lepiej wygladajaca?
Krytyka zawsze powinna byc konstruktywna, tylko wtedy moze powodowac zmiany na lepsze.
Pozdrowionka
Dziękuje za te słowa
:*
kicia88
Jak dalej potoczyła się Twoja historia ?
Jestem ze swoim chłopakiem ponad 7 niedługo 8 lat. Napiszę krótko, bo jakoś nie mam ochoty na rozpisywanie się. Czy normalne jest to, jak dziewczyna przytyje w związku, a mężczyzna jej życia, mówi, że nie jest juz atrakcyjna, jak mnie widzi nago, to jemu "opada". Dzisiaj robiłam "laske" i obraził się, bo nie było fajnie, ( nie spuścił się). Obraził się i powtarzał ironizując tak: szczęśliwy jesteś jesteś?, ani wulgaryzm, ani dupa, ani laska fajna
![]()
Co ja mam o tym myslec, niby mnie Kocha. Niby ze mna chce, niby nie chce....
Zemdlałam. Facet ją traktuję za przeproszeniem jak gó...no, zwraca się jak do szmaty, każde robić za maszynkę do robienia loda,a ta się pyta, czy powinna schudnąć. Czy wy dziewczyny nie macie szacunku do siebie?
kicia88 napisał/a:Jestem ze swoim chłopakiem ponad 7 niedługo 8 lat. Napiszę krótko, bo jakoś nie mam ochoty na rozpisywanie się. Czy normalne jest to, jak dziewczyna przytyje w związku, a mężczyzna jej życia, mówi, że nie jest juz atrakcyjna, jak mnie widzi nago, to jemu "opada". Dzisiaj robiłam "laske" i obraził się, bo nie było fajnie, ( nie spuścił się). Obraził się i powtarzał ironizując tak: szczęśliwy jesteś jesteś?, ani wulgaryzm, ani dupa, ani laska fajna
![]()
Co ja mam o tym myslec, niby mnie Kocha. Niby ze mna chce, niby nie chce....
Zemdlałam. Facet ją traktuję za przeproszeniem jak gó...no, zwraca się jak do szmaty, każde robić za maszynkę do robienia loda,a ta się pyta, czy powinna schudnąć. Czy wy dziewczyny nie macie szacunku do siebie?
Ja się nie pytam, czy mam schudnąć :-) bo i tak schudnę dla siebie
a rozdział jest zamknięty. Fakt, że jest ciężko, ale daje radę ![]()
a rozdział jest zamknięty. Fakt, że jest ciężko, ale daje radę
W jakim sensie zamknięty? Mam nadzieję, że bez tego przemiłego pana...
kicia88 napisał/a:a rozdział jest zamknięty. Fakt, że jest ciężko, ale daje radę
W jakim sensie zamknięty? Mam nadzieję, że bez tego przemiłego pana...
Tak, bez przemiłego pana.
Super, życzę szczęścia i znalezienia kogoś, kto będzie na Ciebie zasługiwał. ![]()
Kiciu, trzymam za Ciebie Kciuki. Tylko nie chudnij.
Kiciu, trzymam za Ciebie Kciuki. Tylko nie chudnij.
Dbam o swoje zdrowie, wygląd i samoocenę
ćwiczeni i dieta dają mi dużo motywacji i kopa do życia
dzięki czemu, moja wartość podnosi się ![]()
Strony Poprzednia 1 2
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024