Czy istnieją duchy? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Czy istnieją duchy?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 166 do 220 z 236 ]

166 Ostatnio edytowany przez Lara200 (2015-06-20 16:18:09)

Odp: Czy istnieją duchy?

Jeśli o mnie chodzi wierzę w duchy jednak nigdy nie miałam okazji ich zobaczyć. Gdy miałam 14 lat zmarł mój dziadek dosyć to przeżyłam, Przez jakiś czas bałam się spać w mieszkaniu u babci, jednak nic się dziwnego nie wydarzyło, raz tylko gdy u niej nocowałam babcia usłyszała w środku nocy dzwonek do drzwi, zajrzała przez wizjer jednak nikogo nie było, ja tego dzwonka wogle nie słyszałam choć wtedy nie spałam. Również moja mama w dzień śmierci dziadka poczuła charakterystyczny zapach szpitalny a byliśmy wtedy w domu. Teraz już wogle przestałam się takimi rzeczami przejmować, choć w domu używanym, zwłaszcza po nieboszczyku bym w życiu nie zamieszkała.

Niektórzy ludzie uważają, że mogą wejść i wyjść z naszego życia, ale pewnego dnia będą zaskoczeni zamkniętymi drzwiami.
Zobacz podobne tematy :

167 Ostatnio edytowany przez Oen_242 (2015-06-21 01:11:38)

Odp: Czy istnieją duchy?

Duchów, podobnie jak jednorożców, koboldów, elfów i krasnoludków nie ma.

Case closed :].

Lara200 napisał/a:

choć w domu używanym, zwłaszcza po nieboszczyku bym w życiu nie zamieszkała.

Co za bzdura, praktycznie w KAŻDYM mieszkaniu/domu, który nie jest nowy ktoś kiedyś umarł. Będziesz sprawdzała historię szpitalną właścicieli nieruchomości 50 lat do tyłu przed kupnem? smile

168 Ostatnio edytowany przez Thea28 (2016-11-23 16:16:19)

Odp: Czy istnieją duchy?

Witajcie, wpadłam na to forum troche przypadkiem a trochę i nie. Pewnie jest wiele osób, które po stracie bliskiej osoby zaczynają szukać odpowiedzi na różne pytania..
Ja zawsze wierzyłam, że coś musi być po drugiej stronie. Wiele zasłyszanych opowieści w rodzinie mroziło krew....

169

Odp: Czy istnieją duchy?
mery90 napisał/a:

ja jakos nigdy specjalnie nie wierzylam w duchy. do momentu az zmarl mi dziadzius... w sumie juz nie wiem czy to byl sen, czy faktycznie do mnie przyszedl, ale w kazdym razie poprosil mnie, zebym sie trzymala, zebym nie plakala, i zebym wszystkim z rodziny przekazala, ze jemu tam gdzie teraz jest jest dobrze, ze nie cierpi i wszystkich nas pilnuje. znowu innym razem obudzilam sie w nocy, mimo ze swiatlo bylo zgaszone i rolety zasloniete, widzialam jeden jasny punkt a w nim postac, po chwili zobaczylam ze to moj dziadzio,  usmiechajacy sie do mnie.
mialam tez dwa sny z dziadkiem, ale one neistety do przyjemnych nie nalezally... raz powiedzial mi, ze to moja wina, ze on nie zyje, bo tak naprawde wpadl w spiaczke, ktora nie daje zadnych oznak zycia, i on sie przebudzil akurat jak ja bylam u niego na cmentarzu, i nie slyszalam jak mnie wola i sie udusil... znowu drugi to mi sie snilo, ze przyszlam do dziadka na dzialke, cos rozmawialismy, on mi radzil co i jak mam zrobic, i w koncu poklepal mnie po policzku i powiedzial "Niunia, naprawde nie moge sie doczekac kiedy tu do mnie dolaczysz. tu jest naprawde fajnie. no a teraz idz i zajmij sie swoim zyciem, bo chce sie napic z kolega piwa". to bylo w momencie, kiedy moj stan psychiczny byl kiepski i bylam bliska zalamania sie, poddania. jednak ten sen jakos dodal mi sil, sprawil ze walcze, ze istnieje. mi sie wydaje, ze osoby ktore bardzo kochamy gdzies tam nad nami czuwaja

Twój dziadek Cię kochał i na pewno nie chciałby Sprawiać Ci przykrości .Ten sen kiedy miał do Ciebie Żal to były Twoje nerwy ,Twój stan psychicZny.na pewno nie on.

170

Odp: Czy istnieją duchy?
Lara200 napisał/a:

Jeśli o mnie chodzi wierzę w duchy jednak nigdy nie miałam okazji ich zobaczyć. Gdy miałam 14 lat zmarł mój dziadek dosyć to przeżyłam, Przez jakiś czas bałam się spać w mieszkaniu u babci, jednak nic się dziwnego nie wydarzyło, raz tylko gdy u niej nocowałam babcia usłyszała w środku nocy dzwonek do drzwi, zajrzała przez wizjer jednak nikogo nie było, ja tego dzwonka wogle nie słyszałam choć wtedy nie spałam. Również moja mama w dzień śmierci dziadka poczuła charakterystyczny zapach szpitalny a byliśmy wtedy w domu. Teraz już wogle przestałam się takimi rzeczami przejmować, choć w domu używanym, zwłaszcza po nieboszczyku bym w życiu nie zamieszkała.

Co do zapachów to prawda akurat.Moj dziadek używał wody kolońskiej na ogół ten sam zapach .Kiedy umierał u mojej Ciotki w domu ,jednej z jego córek rozniósł się ów zapach zapach tej wody po goleniu .Trwalo to chwile po kilku minutach dostali Wieść o jego śmierci

171

Odp: Czy istnieją duchy?

Ja od dzieciństwa wierzyłam w duchy. Czasami nawet je widywałam i słyszałam. Do tej pory to się zdarza. Zresztą moi dziadkowie mieszkali w domu, w którym rzeczywiście straszyło i nie były to trzeszczące od mrozu ściany czy gwiżdżący w kominie wiatr. Parę rzeczy się tam wydarzyło. Ba, nie mogłabym tego nawet zaliczyć do tzw. "pamięci ścian", o której coraz częściej się wspomina. Bliskie osoby tez potrafiły pożegnać się z rodziną, np. pukając w chwili śmierci w okno.

172

Odp: Czy istnieją duchy?

istnieja, musicie uwierzyc mi na slowo smile

173

Odp: Czy istnieją duchy?

Coś w tym wszystkim jest smile
Ducha nie widziałam, ale miałam z mamą dziwną sytuację. Mój kuzyn zginął śmiercią tragiczną w dość młodym wieku. Jakiś czas po śmierci byłam z mamą na cmentarzu, chciałyśmy mu zapalić znicz. Co go zapaliłyśmy to gasł tak jakby go ktoś zdmuchnął. I tak ze 3-4 razy, w końcu mama mówi "Tobiasz przestań się wygłupiać" i dopiero wtedy jak zapaliłyśmy to znicz już nie zgasł. I tak było kilka razy jak byłyśmy z mamą (same lub razem) na cmentarzu, teraz to juz ustało.  Wiem, że on się wygłupiał z nami, było to w jego typie, nie budziło to jednak we mnie jakiegoś większego strachu, świadczyło o "obecności".

Dwie ważne w moim życiu daty:
30.08.2013
31.03.2016

174

Odp: Czy istnieją duchy?

swego czasu byłam na pogrzebie kogoś bliskiego i przed bramą cmentarza jeszcze, mowię w myślach do niego - daj mi koniecznie jakiś znak. Nie minęlo 5 minut i torebka spadła mi z ramienia na ziemię, bo urwał sie pasek z jednej strony. Wzięłam i zawiązałam na supeł i przewiesiłam przez ramię, ale w myślach się zastanawiam - może przypadek... Stoję nad trumną a tu pyk, znowu torebka zsunęla mi się na ziemię, patrzę, urwał się pasek z drugiej strony big_smile

175

Odp: Czy istnieją duchy?

Co do zapachu perfum, o których pisano wcześniej, to ktoś z mojej rodziny miał taki przypadek, że gdy naprawiał tabliczkę na grobie swojej teściowej, nagle zaczął unosić się zapach jej ulubionych perfum! Może przyszła podziękować za naprawę?! To było niesamowite! Natomiast mnie przypomniało się takie zdarzenie, że gdy byłam kiedyś  po pogrzebie znajomego u jego rodziny na poczęstunku, to w mieszkaniu zrobił się nagle straszny przeciąg, choć było otwarte tylko jedno okno, a na dworze nie było wiatru! Wszyscy poczuliśmy się bardzo dziwnie, a ja to miałam gęsią skórkę! Coś musi być!

Kto przestaje być przyjacielem, nigdy nim nie był.

176

Odp: Czy istnieją duchy?

Jak nie widziało to nie znaczy że tego nie ma.
Ja i  zresztą jak reszta mojej rodziny wierszy. Widzieli mojego dziadka a raczej Jego ducha ja do każdego od wiedział jak twierdził jak mi opowiadali taką miał pokutę.
Jak jeszcze miałam swój pokój słyszałam jak ktoś chodził w nocy przychodzi w nocy kiedy próbowałam zasnąć wtedy długo zasypiałam. Kiedyś podszedł do mojego łóżka serce mi tak waliło mocno, po mimo to wiedziałam że mi nic nie zrobi jak był już od wielu mieś a nawet lat.

177

Odp: Czy istnieją duchy?

Ja wierzę, że coś istnieje o czym nie wiemy. Pomijając historie mojej mamy z dzieciństwa, które mogą być mniej lub bardziej prawdziwe sam doświadczyłem kilku rzeczy.

Kilka lat temu byłem świadkiem jak stojąca na stoliku pusta szklanka po prostu wybuchła. Wiem, że szklanki czasem pękają jak np. wleje się wrzątek, ale ona była pusta (kawa była wypita) a ją rozwaliło na tysiąc drobnych kawałków. Nie umiem tego wytłumaczyć.
Nie umiem też wytłumaczyć tego, że w te wakacje, gdy siedziałem sam w domu nagle, bez żadnego powodu pad od PS3 spadł na podłogę. Nie leżał na krawędzi szafki, tylko w wystarczającej odległości by nie mógł spaść. Nie mógł to być ani wiatr, ani żaden wstrząs ani nic. Po prostu spadł. Myślałem, że umrę ze strachu, bo do dziś nie potrafię tego logicznie wyjaśnić.
Najgorsza jest jednak inna rzeczy. W wakacje również byliśmy na mazurach. I tam zwróciłem uwagę na to, że co jakiś czas słychać było taki odgłos jakby ktoś piłeczkę taką gumową puszczał na ziemię i ona odbija się parę razy i zapada cisza. Nic nadzwyczajnego pomyślicie, pewnie dziecko mieszkające po sąsiedzku się bawiło piłeczką. Ale w domu to też słyszę, a mieszkanie jest tak wygłuszone, że nie słychać nawet jak sąsiedzi odkurzają, a co dopiero żeby było kulkę słychać odbijaną od podłogi...

178

Odp: Czy istnieją duchy?

Też kiedyś doznałam czegoś dziwnego. Siedzieliśmy z rodzicami w pokoju i nagle na podłogę spadł z półki ciężki zegar,  za tym zegarem stało moje zdjęcie od komuni,  na którym byłam razem z chrzestnymi, to zdjęcie przewróciło  się na zegar który  razem ze zdjęciem spadł na podłogę. To było dziwne ponieważ zdjęcie było lekkie i nie mogło przewrócić ciężkiego zegara a po zatym na półce przed zegarem było tyle miejsca, że on upadając nie wystawał poza półkę. Wszyscy byliśmy tym bardzo zdziwieni,  w jaki sposób to się stało. Dodam jeszcze, że na zdjęciu był mój chrzestny,  który już nie żył.

179

Odp: Czy istnieją duchy?

a eksperymentowal ktos z kontaktem ze zmarlymi metoda lustra? Kto czytal ksiazki R.Moody'ego, wie, o co chodzi.

180

Odp: Czy istnieją duchy?

Z wywoływaniem duchów eksperymentowała moja mama, która mając lat naście, będąc na obozie wędrownym w Bieszczadach "dla jaj" się za to zabrała. Podobno użyli pisma świętego i jakichś świec. Nie wiem do końca jak to wyglądało, ale w pewnym momencie wszyscy usłyszeli przerażający odgłos. Jakby takie wycie w rurach (ona tak wspomina po latach). Uciekli i odgłos ustał.

Odnosząc się jeszcze do tej akcji z zegarem. Moja mama w dzieciństwie mieszkała w takiej małej kamieniczce. Właściciele umarli ze starości. I wkrótce zaczęły się dziwne rzeczy. Było słychać jakby ktoś chodził po strychu, choć nikogo tam nie było. Czasami wyczuwalny był zapach benzyny. Najgorszy był jednak jeden epizod. Mama stała przy drzwiach w mieszkaniu. Nagle usłyszała odgłos wskazujący na to, że rower stojący na klatce schodowej się przewrócił. Otworzyła drzwi, zajęło jej to może 5 sekund. Rower stał. A na schodach słychać było odgłos jakby ktoś wbiegał na górę.

To musiały być mocne przeżycia, skoro po przeszło 40 latach ona to tak pamięta jakby to było wczoraj.

181

Odp: Czy istnieją duchy?

ja sie nie bawie w takie rzeczy,  nie mam odwagi smile

182

Odp: Czy istnieją duchy?

Ja wierzę w Boga i wierzę w to że Duch Święty istnieje, On jest duchem a dusze ludzkie w takich sytuacjach proszą o naszą modlitwę.

183

Odp: Czy istnieją duchy?

więc tak staram się w nie nie wierzyć ale to jest trudne i opowiem wam historyjkę o jejuuu ja się boję o tym troche mówić ale trudno uff ok ja 2 razy w te wakacje poprostu stałam i czekałam na pewną godzinę była to 21 chciałam zobaczyć przez okno czy ktoś nie śpi jeszcze (nie pytajcie) no i ja tak stałam i równo o 21 widziałam białego człowieka całego białego wytłumaczam sobie że to niemożliwe ale czy napewno ty było dość straszne boże ja byłam taka czerwona.. no nic o jejkuuuuu yikes

184

Odp: Czy istnieją duchy?

muszę jeszcze dodać że to nie jest jedyna straszna rzecz ale jakoś boję się o tym mówić może jutro o tym napisze wybaczcie 9chociarz pewnie nikogo to nie obchodzi lol) paaa

185

Odp: Czy istnieją duchy?

Dość często zdarza mi się ostatnio, że tuż przed zaśnięciem czuję, jak coś uciska moją kołdrę i jakby skrada się po moich nogach. Gdy zdarzyło się to pierwszy raz, myślałam, ze to mój kot, ale uświadomiłam sobie, że przecież wypuściłam go na dwór. Trochę się wówczas spietrałam, pomachałam nogami, odwróciłam się na bok i schowałam prawie z głową pod kołdrę. Od tamtej pory zdarzało się to już kilka razy. Bywa, że budzi mnie w nocy ten przybysz. Sądząc po sposobie powolnego wczołgiwania się na kołdrę podejrzewam, ze to duch mojego kochanego psa. Często o nim myślę i czasem czuję jego obecność blisko mnie, chociaż upłynęły 4 lata od jego odejścia. Nie boję się, ale czuje się nieswojo i nie mogę usnąć. Macham nogami, podrzucam kołdrę, ale to coś wraca...

If you manipulate words it is a lie, if you play on words it is a joke, if you rely on words it is ignorance, if you transcend words it is wisdom. Sri Sri R.S.

186

Odp: Czy istnieją duchy?

Jakieś 10 lat temu po śmierci cioci nocowałyśmy z siostrą w jej domu. Podczas, gdy przygotowywałyśmy sobie śniadanie - w sporej odległości od blatu, na którym stał czajnik elektryczny - czajnik sam się włączył. Trzeba dodać, że czajnik starego typu, z pstryczkiem, który trzeba dość mocno pociągnąć do góry.

If you manipulate words it is a lie, if you play on words it is a joke, if you rely on words it is ignorance, if you transcend words it is wisdom. Sri Sri R.S.

187

Odp: Czy istnieją duchy?

Fajnie się takie rzeczy czyta, tylko dlaczego takie sytuacje nie zdarzają się ateistom czy agnostykom? Dawniej stare baby po wsiach wymyślały przesądy, zmory, demony. Dzisiaj w Internecie ludzie tworzą historie nadające się do ekranizacji czy napisania dobrej książki.

Wszyscy czasem doznajemy dziwnych stanów, czasem dzieją się niewytłumaczalne dla nas rzeczy..ale całą resztę dorabiamy my sami.

188

Odp: Czy istnieją duchy?
Matt87 napisał/a:

Fajnie się takie rzeczy czyta, tylko dlaczego takie sytuacje nie zdarzają się ateistom czy agnostykom? Dawniej stare baby po wsiach wymyślały przesądy, zmory, demony. Dzisiaj w Internecie ludzie tworzą historie nadające się do ekranizacji czy napisania dobrej książki.

Wszyscy czasem doznajemy dziwnych stanów, czasem dzieją się niewytłumaczalne dla nas rzeczy..ale całą resztę dorabiamy my sami.


Masz rację! Jestem stara baba ze wsi. Ale nie wymyślam demonów, tylko wierzę w duchy, które jakoś przenikają z tamtej przestrzeni do naszej. Niektórym z "naszych" udaje się tam przedostawać. Tylko kto im uwierzy... i nie posądzi o chorobę psychiczną?

If you manipulate words it is a lie, if you play on words it is a joke, if you rely on words it is ignorance, if you transcend words it is wisdom. Sri Sri R.S.

189

Odp: Czy istnieją duchy?
Matt87 napisał/a:

Fajnie się takie rzeczy czyta, tylko dlaczego takie sytuacje nie zdarzają się ateistom czy agnostykom?

Zdarzają się - wszelkie spotkania z kosmitami.
A w naszym mózgu jest ośrodek, który nawet sztucznie pobudzony wywołuje wizje. Zależnie w co tam wierzymy, to zaczynamy widzieć. Ale czy nie szkoda stracić z tak prostego tłumaczenia wielu emocjonujących historii? Świat bez nich, byłby trochę mniej fascynujący.

Idź do->Rozmowa o samotności z happy endem
Idź do->Szukam koleżanki z wyobraźnią z okolic W-wy
Jeśli uważasz, że to co piszę to dla mnie prawdy absolutne, to znaczy, że absolutnie mnie nie rozumiesz.

190 Ostatnio edytowany przez Olinka (2018-07-24 11:15:32)

Odp: Czy istnieją duchy?

Kochane panie ten ktos w kapeluszu i dlugim plaszczu istnieje naprawde

------------------

Widzialem go stanal przy moim lozku i tylko obserwowal to bylo okropne

----------------

A zeby to jeszcze bardziej opisac to mam pewna historie moja sasiadka to widziala jak byla z kolezanka i widzialy to w uliczce stalo to cos i zniklo jak by chcialo podkreslic swoja obecnosc

-----------------

A niedawno slyszalem ze u mojej drugiej sasiadi tez sie pojawil normalnie obled

----------------

Czym to jest



---------------
Nasz regulamin wyraźnie mówi, że jeśli chcesz coś dopisać do swojej wypowiedzi, powinieneś użyć funkcji "edytuj", tymczasem beztrosko umieściłeś pięć (!) postów jeden pod drugim. Tym razem wszystkie zostały ze sobą połączone, ale proszę o zapoznanie się z naszymi zasadami i w przyszłości o stosowanie się do ich zapisów.
Pozdrawiam, Olinka

191

Odp: Czy istnieją duchy?

Wydaje mi się, że coś na pewno jest.

I możliwe, ze niektóre zdarzenia są projekcją Naszego mózgu , ale do niektórych ta opcja nie pasuje .

Moi rodzice opowiadali mi , że kiedy spałam jako dziecko w pokoju na piętrze, pewnego dnia zaczęły dochodzić z góry odgłosy chodzenia po pokoju . Pierwsze co przyszło im do głowy, że to ja wstałam i chodzę, jednak jak poszli sprawdzić to spałam i nikogo nie było. Gdy tylko zeszli do siebie znowu było słychać kroki. I tak ponoć trwało to jakiś czas, dokładnie nie wiem, ale rodzice mówili ,że z dnia na dzień byli coraz bardziej przerażeni .Nikt w tym czasie z rodziny nie zmarł, wcześniej nie było takich sytuacji. W końcu wezwali księdza, żeby odprawił tam jakiś rytuał , poświecił pokój , tak się stało i odgłosy zniknęły ...Dziwne ,ale prawdziwe . 

Ja sama pamiętam 2 bardzo dziwne sytuacje . Pierwsza jak nie wiadomo jakim cudem mojej siostrze nagle pękł talerz w rękach . Pękł to mało powiedziane, on się rozpadł w pył . Talerz był zimny, trzymała go w rękach , a na Nim były zimne brokuły. Rozumiem jakieś pęknięcie , ale to było milion kawałków .
Druga to kiedy zasypiałam jako dziecko . Słyszałam odbijanie się czegoś o sufit , takie subtelne stukanie, myślałam ,że to jakieś owady , komary ...byłam już przestraszona od tego nasłuchiwania co to może być, aż tu nagle poczułam na nogach ciężar . Jakby coś na mnie z tego sufitu spadło .Nie duży ciężar coś jakby ręka na nodze. Wstanie z łóżka i włączenie światła zajęło mi chyba 0,1 sekundy big_smile - Nic tam nie było, ani na kołdrze, ani na suficie.

Mojej koleżance znowu kilka dni po śmierci babci w komodzie zadzwonił telefon bez baterii i karty. Nie przeżyłam tego sama, więc nie mogę potwierdzić, ale tak mówiła, że szukała najpierw swojego telefonu, myślała, że to budzik , ale coś jej nie grało, że to nie ta melodyjka. Miała stary telefon rozłożony gdzieś tam w szafce i dokopała się tam. I to z niego wydobywał się dźwięk .

192

Odp: Czy istnieją duchy?

może i duchy istnieją ale nie zdarzyło mi się ich ujrzeć, wydaje mi się że prędzej obecność takiego ducha można wyczuć, tak jak by ktoś stał obok nas.

193 Ostatnio edytowany przez marakujka (2018-08-14 21:47:17)

Odp: Czy istnieją duchy?
MałaMi91 napisał/a:

Ja sama pamiętam 2 bardzo dziwne sytuacje . Pierwsza jak nie wiadomo jakim cudem mojej siostrze nagle pękł talerz w rękach . Pękł to mało powiedziane, on się rozpadł w pył . Talerz był zimny, trzymała go w rękach , a na Nim były zimne brokuły. Rozumiem jakieś pęknięcie , ale to było milion kawałków .

Druga to kiedy zasypiałam jako dziecko . Słyszałam odbijanie się czegoś o sufit , takie subtelne stukanie, myślałam ,że to jakieś owady , komary ...byłam już przestraszona od tego nasłuchiwania co to może być, aż tu nagle poczułam na nogach ciężar . Jakby coś na mnie z tego sufitu spadło .Nie duży ciężar coś jakby ręka na nodze. Wstanie z łóżka i włączenie światła zajęło mi chyba 0,1 sekundy big_smile - Nic tam nie było, ani na kołdrze, ani na suficie.


Czy talerz był np. cynowy?

Czasem na dach włażą zwierzaczki, bywa że są to kotowate.
A odczuwanie jakichś ciężarów, spadków - pewnie to zdenerwowanie. Najpierw słyszysz stuki puki, mózg już coś projektuje, po czym odnosisz takie a nie inne wrażenia.
Dom "pracuje" - chyba głownie ma to związek z rozszerzalnością cieplną. No i wilgotność powietrza tez odgrywa rolę.

194

Odp: Czy istnieją duchy?

Wierzę... już wierzę, bo miałam na to kilka dowodów.
Mój brat jako sceptyk (zawsze się z takich historii wyśmiewał) musiał przeżyć pewne zdarzenie po śmierci naszego ojca, aby uwierzyć.
Pies mojej koleżanki wyprawia czasem takie rzeczy, ze trudno nie wierzyć w coś niewidzialnego. Zwierzęta podobno więcej widzą niż my.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

195

Odp: Czy istnieją duchy?

coś ewidentnie jest, nie potrafimy tego wytłumaczyć jednak zbyt wielu ludzi spotkały "dziwne zjawiska" Sam bylem świadkiem i takich jak ja są miliony, to albo miliony są psychiczne albo faktycznie musi coś w tym być

196 Ostatnio edytowany przez puchaty34 (2018-08-15 15:07:57)

Odp: Czy istnieją duchy?
dawidekkk333 napisał/a:

coś ewidentnie jest, nie potrafimy tego wytłumaczyć jednak zbyt wielu ludzi spotkały "dziwne zjawiska" Sam bylem świadkiem i takich jak ja są miliony, to albo miliony są psychiczne albo faktycznie musi coś w tym być

Stawiam na to pierwsze. Nie istnieje nic, czego nie można zmierzyć szkiełkiem i okiem.

Co myślałem, to napisałem.

197

Odp: Czy istnieją duchy?
puchaty34 napisał/a:
dawidekkk333 napisał/a:

coś ewidentnie jest, nie potrafimy tego wytłumaczyć jednak zbyt wielu ludzi spotkały "dziwne zjawiska" Sam bylem świadkiem i takich jak ja są miliony, to albo miliony są psychiczne albo faktycznie musi coś w tym być

Stawiam na to pierwsze. Nie istnieje nic, czego nie można zmierzyć szkiełkiem i okiem.

Jestem pewna, ze kiedyś zmienisz zdanie, choćby na łożu śmierci, ale zrobisz to tongue .

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

198

Odp: Czy istnieją duchy?

Kochani, alez oczywiscie ze duchy istnieja ! I nie tylko duchy.
My wszyscy jestesmy przeciez DUSZA ubrana w cialo,
czyli energia (swiadomoscia) "ubrana" w materie.
I kiedy energia (dusza) poprzez smierc uwolni sie z materii , egzystuje nadal jako " duch" wink

199

Odp: Czy istnieją duchy?
tajemnicza75 napisał/a:
puchaty34 napisał/a:
dawidekkk333 napisał/a:

coś ewidentnie jest, nie potrafimy tego wytłumaczyć jednak zbyt wielu ludzi spotkały "dziwne zjawiska" Sam bylem świadkiem i takich jak ja są miliony, to albo miliony są psychiczne albo faktycznie musi coś w tym być

Stawiam na to pierwsze. Nie istnieje nic, czego nie można zmierzyć szkiełkiem i okiem.

Jestem pewna, ze kiedyś zmienisz zdanie, choćby na łożu śmierci, ale zrobisz to tongue .

Tajemnicza 75 zgadzam się z Tobą....czasem żeby uwierzyć trzeba stanąć twarzą twarz z tragedią...ja byłem ateistą do czasu śmierci moich rodziców, po ich śmierci chciałem w coś wierzyć, musiałem...nie umiem nazwać tego uczucia ale człowiek nie potrafi zmierzyć się ze stratą i szuka też potwierdzenia ze "coś" musi być. Wówczas też zacząłem czytać książki o śmierci klinicznej itp....Coś musi być, jest...tylko, że zbyt ulotne, nienamacalne, tajemnicze i chyba nigdy, za życia nie bedzie nam dane poznać odpowiedzi na 100% czy na pewno jest...możemy snuć domysły, ja jednak w tej kwestii jestem optymistą i subiektywnie wiem, że coś jest smile

200

Odp: Czy istnieją duchy?
dawidekkk333 napisał/a:

Tajemnicza 75 zgadzam się z Tobą....czasem żeby uwierzyć trzeba stanąć twarzą twarz z tragedią...ja byłem ateistą do czasu śmierci moich rodziców, po ich śmierci chciałem w coś wierzyć, musiałem...nie umiem nazwać tego uczucia ale człowiek nie potrafi zmierzyć się ze stratą i szuka też potwierdzenia ze "coś" musi być. Wówczas też zacząłem czytać książki o śmierci klinicznej itp....Coś musi być, jest...tylko, że zbyt ulotne, nienamacalne, tajemnicze i chyba nigdy, za życia nie bedzie nam dane poznać odpowiedzi na 100% czy na pewno jest...możemy snuć domysły, ja jednak w tej kwestii jestem optymistą i subiektywnie wiem, że coś jest smile

Nawet nie trzeba tego szukać, czasem samo przychodzi. Np. mój brat zawsze wyśmiewał tego typu rzeczy. Po śmierci ojca zmienił zdanie... sam i nikt go nie musiał namawiać, niczego udowadniać. Ś.p. ojciec mu w tej niewierze pomógł wink .

Pinkpiwonia> zgadzam się z Tobą big_smile . Ciało jest tylko ubraniem duszy. Jeśli ciało umiera, zostaje sama dusza.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

201

Odp: Czy istnieją duchy?

jak wierzysz w duchy to je zobaczysz a jak nie wierzysz... to nie zobaczysz smile

202

Odp: Czy istnieją duchy?

Kiedyś wywołałyśmy z koleżanką ducha księżnej Diany.  TO było przerażające doświadczenie

203

Odp: Czy istnieją duchy?

W katolickim kościele w wyznaniu wiary -credo cytuję " Wierzę w jednego Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy WIDZIALNYCH i NIEWIDZIALNYCH......... " czyli jest coś poza naszym cielesnym bytem a kościół temu daje świadectwo.

204

Odp: Czy istnieją duchy?

Witam, dorzucę coś od siebie, mieszkam z  rodzicami, w naszej kuchni wisiały 10 lat temu na ścianie ręcznie malowane talerze, każdy miał z tyłu pętelkę, za którą był zaczepiony na gwoździku. Wieszał je pewien pan który nam robił remont tej kuchni, któregoś spokojnego wieczoru, jeden z talerzy nagle spadł, jednak w dziwny sposób, jakby zrzucony niewidzialną ręką, roztrzaskał się o podłogę, pętelka była cała, gwoździk na miejscu. Po kilku dniach przyszła wiadomość, tego właśnie wieczoru, gdy ten talerz spadł, starszy pan zmarł, był zaprzyjaźniony z moją rodziną i dał znak z zaświatów.

205

Odp: Czy istnieją duchy?
Kamoa napisał/a:

W katolickim kościele w wyznaniu wiary -credo cytuję " Wierzę w jednego Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy WIDZIALNYCH i NIEWIDZIALNYCH......... " czyli jest coś poza naszym cielesnym bytem a kościół temu daje świadectwo.

xDDDDD

A widzisz Boga? Widzisz Jezuska jak ci pomaga przejsc bezpiecznie przez ulicę? No więc właśnie, masz swoje "rzeczy niewidzialne". I porosz,e nie dorabiaj do tego glupiej ideologii. Chrześcijanstwo jednoznacznie odrzuca zabobony.

206

Odp: Czy istnieją duchy?

Widzialam w swoim zyciu kilka rzeczy ktore moglyby byc duchami, ale nigdy nie mialam 100% dowodu, ze to duch.

207

Odp: Czy istnieją duchy?

Kiedyś kniaź Dreptak, jeszcze w łożnicy leżał przed pójściem do łaźni.
Aż tu przychodzą doń wojownicy, Hej, wojownicy odważni.

Zdumiał się kniaź, koszulę spuścił, Co miał ją ściągnąć przez głowę.
A was – zapytał – kto tutaj wpuścił Na te komnaty kneziowe?!

Pod nimi zaś się gną aż kolana, Cali ze strachu się pocą.
Myśmy – rzekł jeden – przyszli do pana, bo w zamku straszy coś nocą.

Straszy, oj straszy całkiem nieźle, Chowa się w różne framugi,
Chodzi po zamku w jedwabnym gieźle, A pysk ma okropnie dłuuugi.

Uszy ma takie wielki jak kapcie, a oczka całkiem maciupcie.
Więc, mości książę, wy to „coś” złapcie, albo w ogóle coś zróbcie.

Tu kniaź okazał męstwo i władzę. I rzekł; nie martwcie się goście,
Już ja z tą zgagą sobie poradzę. A teraz pa! Teraz się wynoście!

A kiedy wyszli bijąc pokłony, książę wyskoczył spod koca.
I krzyknął, wpadłszy do izby żony: Ty! Co się włóczysz po nocach!?
Po nocach się włóczysz, tyyy…

208

Odp: Czy istnieją duchy?

Moim zdaniem istnieją. Jednak nie da się ich zobaczyć i nikt ich nigdy nie zobaczy.

Albert Einstein „Wierzę w życie po śmierci, po prostu dlatego, że energia nie może umrzeć, płynie, przekształca się i nigdy się nie zatrzymuje”.

209

Odp: Czy istnieją duchy?

Wydaje mi sie, ze nie istnieja, ale i tak je uwielbiam.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

210

Odp: Czy istnieją duchy?

Niedawno przez kilka dni z rzędu słyszałem notoryczne, nocne hałasy [a właściwie hałasiki] w moim domu, a że jest on stary, zapuszczony i w czasie wojny działy się w nim nieciekawe rzeczy, to gdzieś z tyłu głowy zaczęła lęgnąć się myśl że to jakiś rezydujący tu poltergeist, co nie może wrócić do siebie wink  Niestety sprawcą okazała się śmieszna, mała, czarna mysz, którą humanitarnie przepędziłem.
I tak to przez całe życie nie jestem w stanie zaobserwować żadnego zjawiska paranormalnego - one zawsze zdarzają się komuś innemu i chyba tak zostanie.

211

Odp: Czy istnieją duchy?
Peter4x napisał/a:

Albert Einstein „Wierzę w życie po śmierci, po prostu dlatego, że energia nie może umrzeć, płynie, przekształca się i nigdy się nie zatrzymuje”.

Jakbym mojego męża słyszała, notabene inżyniera elektryka, więc coś tam o tej energii chyba wie wink. On również twierdzi, że energia, która uchodzi z człowieka, musi przekształcić się w coś innego, przejść w inną formę, czyli na przykład tchnąć życie w zupełnie nowy byt. Do niego filozofia związana z reinkarnacją jak najbardziej przemawia.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

212 Ostatnio edytowany przez adda-m (2019-09-19 15:38:11)

Odp: Czy istnieją duchy?

wuzetka Chciałam spytać Was drodzy moi,czy ktoś z Was widział lub czuł obecność ducha,czy czegoś niesamowitego.
Raczej coś niesamowitego.

Socjopata, w dyskusję z takim nie wchodź. Zapędza innych w kozi róg, zmuszając innych do refleksji nad jego postrzeganiem świata.

213

Odp: Czy istnieją duchy?

Mysle, ze nawet jezeli ktos sądzi, że widzial albo czul obecnosc ducha to tak czy inaczej nie ma żadnego faktycznego potwierdzenia, że rzeczywiscie tak bylo. Tez mialam w zyciu sytuacje z dziwnymi odglosami albo przedmiotami w domu, ale nie potrafilabym powiedzieć ze 100% pewnoscia, ze to byl duch.

214

Odp: Czy istnieją duchy?
Shishaa napisał/a:
Kamoa napisał/a:

W katolickim kościele w wyznaniu wiary -credo cytuję " Wierzę w jednego Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy WIDZIALNYCH i NIEWIDZIALNYCH......... " czyli jest coś poza naszym cielesnym bytem a kościół temu daje świadectwo.

xDDDDD

A widzisz Boga? Widzisz Jezuska jak ci pomaga przejsc bezpiecznie przez ulicę? No więc właśnie, masz swoje "rzeczy niewidzialne". I porosz,e nie dorabiaj do tego glupiej ideologii. Chrześcijanstwo jednoznacznie odrzuca zabobony.

Twierdzenie, że jakaś religia odrzuca zabobony jest zabawne. Dla jednej religii zabobonem jest wiara w to, że ktoś chodził po wodzie, a dla innej to, że po śmierci człowiek odradza się ponownie w innym wcieleniu. Religia nie odrzuca zabobonów, tylko odrzuca konkurencję określając ją często zabobonem, pogaństwem, herezją itp.

"Z gówna bata nie ukręci"  NieGall Anonim

215

Odp: Czy istnieją duchy?
Misinx napisał/a:

Twierdzenie, że jakaś religia odrzuca zabobony jest zabawne. Dla jednej religii zabobonem jest wiara w to, że ktoś chodził po wodzie, a dla innej to, że po śmierci człowiek odradza się ponownie w innym wcieleniu. Religia nie odrzuca zabobonów, tylko odrzuca konkurencję określając ją często zabobonem, pogaństwem, herezją itp.

Warto przy tym dodać, że w najpowszechniej wyznawanej w naszym kraju, czyli katolickiej wierze, mnóstwo elementów zostało zaczerpniętych z pogaństwa. Miało to za zadanie płynniejsze przejście pogan na chrześcijaństwo.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

216

Odp: Czy istnieją duchy?
Olinka napisał/a:
Misinx napisał/a:

Twierdzenie, że jakaś religia odrzuca zabobony jest zabawne. Dla jednej religii zabobonem jest wiara w to, że ktoś chodził po wodzie, a dla innej to, że po śmierci człowiek odradza się ponownie w innym wcieleniu. Religia nie odrzuca zabobonów, tylko odrzuca konkurencję określając ją często zabobonem, pogaństwem, herezją itp.

Warto przy tym dodać, że w najpowszechniej wyznawanej w naszym kraju, czyli katolickiej wierze, mnóstwo elementów zostało zaczerpniętych z pogaństwa. Miało to za zadanie płynniejsze przejście pogan na chrześcijaństwo.

Bo religie mimo, że nie znoszą konkurencji to czerpią wzajemnie od siebie. Czy to elementy mitologii, czy obrzędowość. W Islamie jest sporo elementów Judaizmu. Chrześcijaństwo też wyrosło na Judaizmie. A potem wraz z ekspansją terytorialną przyjmowało różne aspekty z innych religii. Kalendarz świąt chrześcijańskich jest w dużej mierze oparty na kalendarzu świąt pogańskich. Nie bez przyczyny Boże Narodzenie, Wielkanoc, Wszystkich Świętych jest wtedy kiedy jest. Wiadomo, że Jezus nie urodził się 24 grudnia. Z datą Jego śmierci i zmartwychwstania jest podobnie. Tym bardziej, że Wielkanoc jest świętem, którego termin jest uwarunkowany astrologicznie. Nie jest to stała data.
Nasze popularne obrzędy jak ubieranie choinki, święcenie pokarmów itd. też mają źródło w tzw. pogaństwie.

"Z gówna bata nie ukręci"  NieGall Anonim

217 Ostatnio edytowany przez adda-m (2019-10-05 20:05:40)

Odp: Czy istnieją duchy?
Misinx napisał/a:

Twierdzenie, że jakaś religia odrzuca zabobony jest zabawne. Dla jednej religii zabobonem jest wiara w to, że ktoś chodził po wodzie, a dla innej to, że po śmierci człowiek odradza się ponownie w innym wcieleniu. Religia nie odrzuca zabobonów, tylko odrzuca konkurencję określając ją często zabobonem, pogaństwem, herezją itp.

Zabobonem nie jest wiara w chodzenie po wodzie, to porostu zdolność którą niewielu może się pochwalić.
Zabobonem jest "sypanie soli przez lewe ramię", "13-tego", "czarny kot", "zobaczenie kominiarza", "przejście pod drabiną" i tego typu bzdury. I te bzdury czerpią właśnie z pogaństwa.
Herezją jest zaś odrzucanie prawd wiary. Heretyk będzie wierzył w Jezusa, ale odrzuca on wiarę w Jego cuda, na przykład 'chodzenie po wodzie'. Kumasz różnice - to nie pisz bzdur, i nie łącz tych określeń. Choć pewnie dla anty-teisty rozróżnienie ich jest bardzo trudne, co jedynie świadczyć może o pewnym "braku wyczucia".
A daty?
Ja urodziłem się 20 lipca. Hmm... . Na pewno znajdzie się wiele ciekawych anegdot odnośnie tej daty.
No nie wiem na przykład to że, była to niedziela.

Socjopata, w dyskusję z takim nie wchodź. Zapędza innych w kozi róg, zmuszając innych do refleksji nad jego postrzeganiem świata.

218

Odp: Czy istnieją duchy?
adda-m napisał/a:
Misinx napisał/a:

Twierdzenie, że jakaś religia odrzuca zabobony jest zabawne. Dla jednej religii zabobonem jest wiara w to, że ktoś chodził po wodzie, a dla innej to, że po śmierci człowiek odradza się ponownie w innym wcieleniu. Religia nie odrzuca zabobonów, tylko odrzuca konkurencję określając ją często zabobonem, pogaństwem, herezją itp.

Zabobonem nie jest wiara w chodzenie po wodzie, to porostu zdolność którą niewielu może się pochwalić.
Zabobonem jest "sypanie soli przez lewe ramię", "13-tego", "czarny kot", "zobaczenie kominiarza", "przejście pod drabiną" i tego typu bzdury. I te bzdury czerpią właśnie z pogaństwa.
Herezją jest zaś odrzucanie prawd wiary. Heretyk będzie wierzył w Jezusa, ale odrzuca on wiarę w Jego cuda, na przykład 'chodzenie po wodzie'. Kumasz różnice - to nie pisz bzdur, i nie łącz tych określeń. Choć pewnie dla anty-teisty rozróżnienie ich jest bardzo trudne, co jedynie świadczyć może o pewnym "braku wyczucia".
A daty?
Ja urodziłem się 20 lipca. Hmm... . Na pewno znajdzie się wiele ciekawych anegdot odnośnie tej daty.
No nie wiem na przykład to że, była to niedziela.

Chyba nie zrozumiałeś tego co napisałem w ostatnim zdaniu i nie widzę w tym żadnej bzdury. Rozumiem różnice między tymi pojęciami, ale mają one jeden wspólny mianownik - dotyczą pojęcia WIARY. I chodzi mi o to, że jeden WIERZĄCY deprecjonuje WIARĘ innego określając to właśnie np. zabobonem, pogaństwem, herezją. A WIERZYĆ można w różne rzeczy. To, że ktoś "sypie sól przez lewe ramię" też wynika z WIARY tej osoby, że taka czynność coś daje.

"Z gówna bata nie ukręci"  NieGall Anonim

219

Odp: Czy istnieją duchy?

To zacznij chodzić po wodzie, wtedy Twoje teksty sensu nabiorą.

Socjopata, w dyskusję z takim nie wchodź. Zapędza innych w kozi róg, zmuszając innych do refleksji nad jego postrzeganiem świata.

220 Ostatnio edytowany przez adda-m (2019-10-07 11:13:27)

Odp: Czy istnieją duchy?
Misinx napisał/a:
adda-m napisał/a:
Misinx napisał/a:

Twierdzenie, że jakaś religia odrzuca zabobony jest zabawne. Dla jednej religii zabobonem jest wiara w to, że ktoś chodził po wodzie, a dla innej to, że po śmierci człowiek odradza się ponownie w innym wcieleniu. Religia nie odrzuca zabobonów, tylko odrzuca konkurencję określając ją często zabobonem, pogaństwem, herezją itp.

Zabobonem nie jest wiara w chodzenie po wodzie, to porostu zdolność którą niewielu może się pochwalić.
Zabobonem jest "sypanie soli przez lewe ramię", "13-tego", "czarny kot", "zobaczenie kominiarza", "przejście pod drabiną" i tego typu bzdury. I te bzdury czerpią właśnie z pogaństwa.
Herezją jest zaś odrzucanie prawd wiary. Heretyk będzie wierzył w Jezusa, ale odrzuca on wiarę w Jego cuda, na przykład 'chodzenie po wodzie'. Kumasz różnice - to nie pisz bzdur, i nie łącz tych określeń. Choć pewnie dla anty-teisty rozróżnienie ich jest bardzo trudne, co jedynie świadczyć może o pewnym "braku wyczucia".
A daty?
Ja urodziłem się 20 lipca. Hmm... . Na pewno znajdzie się wiele ciekawych anegdot odnośnie tej daty.
No nie wiem na przykład to że, była to niedziela.

Chyba nie zrozumiałeś tego co napisałem w ostatnim zdaniu i nie widzę w tym żadnej bzdury. Rozumiem różnice między tymi pojęciami, ale mają one jeden wspólny mianownik - dotyczą pojęcia WIARY. I chodzi mi o to, że jeden WIERZĄCY deprecjonuje WIARĘ innego określając to właśnie np. zabobonem, pogaństwem, herezją. A WIERZYĆ można w różne rzeczy. To, że ktoś "sypie sól przez lewe ramię" też wynika z WIARY tej osoby, że taka czynność coś daje.

"WIERZĄCY deprecjonuje - WIARĘ innego." Fajnie to napisałeś. A jak NIEWIERZĄCY deprecjonuje - WIARĘ innego. Jest coś takiego? W ogóle czy istnieje takie coś, jak deprecjonowanie wiary przez niewierzących.
Połączyłeś znowu te określenia, właśnie to robisz. Bo twierdzisz że rozumiesz, ale wiara/przekonanie i wiara/religia/wyznanie to nie to samo.

Socjopata, w dyskusję z takim nie wchodź. Zapędza innych w kozi róg, zmuszając innych do refleksji nad jego postrzeganiem świata.

Posty [ 166 do 220 z 236 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Czy istnieją duchy?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018