ano tak....nastolatki to istna masakra jeśli o to chodzi:)
ale fajnie że Twój syn ma takie podejście, super!
No, on w ogóle nie ma żadnych oporów w kwestii nagości czy intymności swojej czy innych
. Jakiś czas temu jechałam z nim samochodem i przy drodze pasła się klacz ze źrebięciem. Syn zaczął mnie wypytywać o to w jaki sposób to źrebię przyszło na świat. Wcześniej oczywiście rozmawialiśmy wiele razy na ten temat, ale jakoś tak bardziej oględnie
bo jakoś nie załapał którędy młode wydostaje się z matki. Odpowiedziałam mu więc, że pod ogonem klaczy specjalnym otworem. na to syn mnie zapytał; "a ty masz taki otwór?" , "mam" odpowiedziałam, "a ha, to jak będziemy w domu to mi pokażesz, dobra?" zaproponował bardzo zainteresowany.
a ty co?:D
Zatkało mnie oczywiście, aż dziw że na drzewo nie wjechałam z wrażenia
. Powiedziałam, że mu pokażę, na obrazku w takiej specjalnej książeczce. "A ha, no dobra" powiedział nieco podejrzliwie. Pomyślał pewnie, że coś ściemniam z tym "otworem"
.
Nieźle
ja ostatnio czytałam artykuł na ten temat, właśnie nt. nagości w życiu dzieci; że to jak będą ją postrzegać, zależy tylko od rodziców; czy to matka będzie ,ucząc dziecka budowy ciała, pomijać "te" części, był przykłąd kąpieli, gdy zgorszona matka zamyka temat w tabu (widzac, że syn bawi się penisem, jak inną częścią ciała) ![]()
71 2012-07-06 14:04:21 Ostatnio edytowany przez aggy (2012-07-06 14:06:27)
Zatkało mnie oczywiście, aż dziw że na drzewo nie wjechałam z wrażenia
. Powiedziałam, że mu pokażę, na obrazku w takiej specjalnej książeczce. "A ha, no dobra" powiedział nieco podejrzliwie. Pomyślał pewnie, że coś ściemniam z tym "otworem"
.
Kizia ja musze do ciebie na priv chyba napisac. Jak mi sie dziecko urodzi i bede w takiej sytuacji to udam sie po rade OK? Bo ja mysle ze wczesniej umre ze smiechu zanim odpowiem synkowi o tym wszystkim.
Serio albo wysle do meza on taki wygadany na wszystkie tematy to niech sobie pogada ![]()
dzieci sa niesamowite.
_______________________________
Wieczne Miasto BG
72 2012-07-06 14:30:13 Ostatnio edytowany przez Kizia75 (2012-07-06 14:36:24)
Kizia75 napisał/a:Zatkało mnie oczywiście, aż dziw że na drzewo nie wjechałam z wrażenia
. Powiedziałam, że mu pokażę, na obrazku w takiej specjalnej książeczce. "A ha, no dobra" powiedział nieco podejrzliwie. Pomyślał pewnie, że coś ściemniam z tym "otworem"
.
Kizia ja musze do ciebie na priv chyba napisac. Jak mi sie dziecko urodzi i bede w takiej sytuacji to udam sie po rade OK? Bo ja mysle ze wczesniej umre ze smiechu zanim odpowiem synkowi o tym wszystkim.
Serio albo wysle do meza on taki wygadany na wszystkie tematy to niech sobie pogada
dzieci sa niesamowite._______________________________
Wieczne Miasto BG
Nie ma lekko
, nie przewidzisz czym cię własne dziecko może zaskoczyć
. Czasem jak z czymś wyskoczą, to można dosłownie paść z wrażenia. Ja to już mam przećwiczone, żeby się nie śmiać jak dziecko wyskoczy z jakimś pytaniem, ale fakt, że trudno się powstrzymać. Najgorzej jak zasunie jakiś tekst publicznie, wtedy nie wiadomo gdzie się schować, a tu trzeba zachować kamienną twarz. Pamiętam jak kiedyś na forum rodziny (rodzice, ciocie itd) mój synuś (miał wtedy ze 4 lata) wypalił nagle z poważną miną: "a mój tatuś to ma dużeeeego siusiaka". Nie wiem skąd mu to przyszło do głowy, bo nigdy nie widział taty całkiem nago, ale mężowi wtedy szczęka opadła
a dookoła zapadła krępująca cisza
.
Nie ma lekko
, nie przewidzisz czym cię własne dziecko może zaskoczyć
. Czasem jak z czymś wyskoczą, to można dosłownie paść z wrażenia. Ja to już mam przećwiczone, żeby się nie śmiać jak dziecko wyskoczy z jakimś pytaniem, ale fakt, że trudno się powstrzymać. Najgorzej jak zasunie jakiś tekst publicznie, wtedy nie wiadomo gdzie się schować, a tu trzeba zachować kamienną twarz. Pamiętam jak kiedyś na forum rodziny (rodzice, ciocie itd) mój synuś (miał wtedy ze 4 lata) wypalił nagle z poważną miną: "a mój tatuś to ma dużeeeego siusiaka". Nie wiem skąd mu to przyszło do głowy, bo nigdy nie widział taty całkiem nago, ale mężowi wtedy szczęka opadła
a dookoła zapadła krępująca cisza
.
oo masakra. ja podobno jak mialam 4 lata w windzie raz zobaczylam bardzo gruba kobiete i zapytalam dlaczego ona taka gruba. niestety baaardzo na glos. obciach matce zrobilam. no i masz babo placek
____________________________________
Wieczne Miasto BG
Też mam dwóch synów i zupełnie mnie nie krępuje chodzić po sypialni nago w ich towarzystwie. Co więcej często biorę ich ze sobą pod prysznic ( co obaj uwielbiają) i tam już z całkiem bliska mogą mnie widziec nago. Kiedyś mój starszy syn (ma 4lata) dotknoł mojego penisa pod prysznicem ,uśmiechnoł się i spytał czy też jak będzie duży to jego siusiak będzie taki duży jak moj ?
Czasem są z tego zabawne sytuacje ale z żoną podchodzimy do tego bardzo naturalnie. Zawsze staram się odpowiadać rzeczowo na jego pytania i tak aby to zrozumiał. Ani nagość ani szczegóły anatomii ludzkiej nie powinny byc tematem tabu. Dziecko powinno czuć wsparcie u rodziców w takich sprawach aby nie miało w przyszłości zachamowań czy jakichś kompleksów na tym tle.
Podziwiam cię Przemo77. Ja sama nie potrafiłabym paradować nago przed własnymi dziećmi. Dla mnie samej było by to krępujące. W naszej kulturze takie zachowania jak w twojej rodzinie nie są zbyt częste, dlatego gdyby twoi synowie opowiedzieli np. pani w przedszkolu, jak kapią się razem z nagim tatusiem, pewnie wzbudziłoby to co najmniej zdziwienie
. Uważaj, żeby cię ktoś nie oskarżył, że molestujesz swoje dzieci
.
Kizia- jak już tu pisałam u mnie moja córka widuje mnie i mężą często nago.I przypuszczam,że dzieliła się tym faktem z koleżankami w przedszkolu.Jakoś nikt z opiekunek nie miał odwagi mnie o cokolwiek wypytywać ani nie nasłano na mnie MOPR-u.
Myślę,że panie opiekunki w przedszkolu są rozsądniejsze niż Ci się wydaje.
gojka102 nagość powinna byc zupełnie naturalna, ale teraz panuje moda na widzenie "złego dotyku" wszędzie , wiesz co jednej czy drugiej strzeli do głowy?!
Czy sądzisz że w Polsce nie byłaby możliwa sytuacja, gdy rodzice mają sprawę sądową i grozi im więzienie za .....danie klapsa dzieci w galerii handlowej? Otóż taka sprawa miała miejsce! Jakaś nadwrażliwa 20-latka doniosła za nich [spisując numery rejestracyjne ich samochodu] do prokuratury i rodzice mają sprawę o znęcanie!
78 2013-03-14 13:54:19 Ostatnio edytowany przez Spokojna_Dama (2013-03-14 14:04:51)
Podziwiam cię Przemo77. Ja sama nie potrafiłabym paradować nago przed własnymi dziećmi. Dla mnie samej było by to krępujące.
Nie mam dzieci, ale też bym się nie odważyła. Nie jestem wstydliwa (ale byłam). Myślę, że powtarzamy pewne schematy z dzieciństwa - moi rodzice nie pokazywali się przy mnie nago i ja to przyjęłam.
Nagość w domu jest dla mnie czymś dość naturalnym. To nie znaczy, że ganiam z gołą fujarą po mieszkaniu. Jakoś tak się przyjęło, że nie zamykamy na klucz drzwi do łazienki kiedy się tam udajemy. Kiedy więc siedzę sobie na kibelku, to co i rusz wpadają mi tam dzieciaki, bo coś potrzebują, a kiedy wyjdę. Podobnie kiedy biorę prysznic, to się nie chowam kiedy dzieci włażą do łazienki. Żona tak samo, a przecież i depiluje się tam intymnie. Po mieszkaniu nie raz chodzi w koszulce, za to bez majtek. Jak syna zabieram na basen, to nauczony jest, że po prostu przebiera się bez ceregieli. Karmiące matki nigdy mi nie przeszkadzały, zresztą nigdy nie widziałem żeby jakaś wywalała cyca tylko robią to w miarę dyskretnie. Jak zauważam taką matkę, to po prostu odwracam wzrok, bo tak każe grzeczność. Z polskich plaż doświadczeń nie mam, za to z greckich i owszem. Dużo kobiet opala się topless, bynajmniej nie zauważyłem głupich męskich komentarzy czy nachalnego gapienia się. Zresztą kiedy leżą stare, pomarszczone Niemki z gołym biustem, to i na co się gapić? Widziałem jednak sporo młodych Polek, które opalały się topless i zauważyłem tylko jedno spięcie. Na basenie hotelowym był taki taras na podniesieniu, gdzie udawały się dziewczyny, które chciały się opalać topless. Jak się chodziło wzdłuż basenu, po drinki czy do toalety, to te nagie biusty było doskonale widać no ale jakichś specjalnych męskich wycieczek w tym kierunku nie widziałem. No i spięcie było jedno, bo jedna z młodych matek Polek coś zaczęła mieć pretensje do tych topless, że one nie tylko leżą ale paradują po tym tarasie z gołymi cyckami, a tu dzieci patrzą. Pewnie nie tyle o dziecko co o męża chodziło
Dziewczyna, której zwróciła uwagę, zresztą zgrabna, ładna z efektownym biustem w reakcji na pretensje przeniosła się na część niższą basenu, tą rodzinną. Oczywiście topless. No i zaczęła się tam prężyć, wypinać śmiało pierś do przodu, ku ogólnej uciesze męskiej części gości. Mojej żonie to nie przeszkadzało, zresztą mówiłem jej, że jak ma ochotę, to niech stanik ściąga. Jak się będą inni faceci gapić, to tylko będę się bardziej cieszył, że jestem ich jedynym dysponentem...
80 2013-03-28 15:39:05 Ostatnio edytowany przez Spokojna_Dama (2013-03-28 15:49:50)
Jakiś czas temu jechałam z nim samochodem i przy drodze pasła się klacz ze źrebięciem. Syn zaczął mnie wypytywać o to w jaki sposób to źrebię przyszło na świat. Wcześniej oczywiście rozmawialiśmy wiele razy na ten temat, ale jakoś tak bardziej oględnie
bo jakoś nie załapał którędy młode wydostaje się z matki. Odpowiedziałam mu więc, że pod ogonem klaczy specjalnym otworem. na to syn mnie zapytał; "a ty masz taki otwór?" , "mam" odpowiedziałam, "a ha, to jak będziemy w domu to mi pokażesz, dobra?" zaproponował bardzo zainteresowany.
Zatkało mnie oczywiście, aż dziw że na drzewo nie wjechałam z wrażenia
. Powiedziałam, że mu pokażę, na obrazku w takiej specjalnej książeczce. "A ha, no dobra" powiedział nieco podejrzliwie. Pomyślał pewnie, że coś ściemniam z tym "otworem"
.
Gdybym znalazła się w takiej sytuacji zareagowałabym podobnie - pokazałabym, ale na obrazku. Znam natomiast osobę, która w podobnej sytuacji pokazała. Ja bym tak nie zrobiła, bo coś hamowałoby mnie. Nie potępiam jej, ale zastanawiam czy to co zrobiła było dobre. Dziecko, które widzi rodziców nago dokąd pamięta świat chyba inaczej reaguje niż starsze dziecko. A może nie mam racji?
Znam szkołę średnią gdzie szatnie do wf były pootwierane, można było zerknąć na dziewczyny specjalnie nie wchodząc do nich, nawet mój kolega nauczyciel wf miał sytuację, że chłopak wparował do pryszniców dziewczyn aby taką jedną uszczypnąć z sympatii, a ta wyskoczyła goła spod tego prysznica bez majtek bez stanika i sprawiła mu łomot ku uciesze całej reszty towarzystwa, a jak skończyła to bez ceregieli stanęła nago i rzuciła tekst "Co k...sy złamane!! Cycków nie widzieliście?" wypięła pośladki i też jakiś tekst rzuciła i poszła się ubrać. O ile podczas sprawiania łomotu całe towarzystwo rechotało z radości, to po tym wszyscy zamarli i żaden ani słowa nie powiedział. Dziewczyna tym wyczynem zyskała szacunek wszystkich chyba facetów w szkole i na dyskotekach każdy chciał z nią tańczyć. ![]()
Moi rodzice wszystko mi tłumaczyli i odpowiadali na moje pytania i nagość nie była tabu. Jednak ja się nie nadaje do tego. Paradować nago to tylko przy moim obiekcie seksualnym i w teatrze albo na zdjęciach. Ale tak przy rodzinie... tak samo unikam wszelkich tematów tego typu. Tylko o seksie da sie ze mna porozmawiac o ginekologu juz np nie.
83 2014-03-05 18:18:15 Ostatnio edytowany przez była_panna (2014-03-05 18:21:50)
No, on w ogóle nie ma żadnych oporów w kwestii nagości czy intymności swojej czy innych
. Jakiś czas temu jechałam z nim samochodem i przy drodze pasła się klacz ze źrebięciem. Syn zaczął mnie wypytywać o to w jaki sposób to źrebię przyszło na świat. Wcześniej oczywiście rozmawialiśmy wiele razy na ten temat, ale jakoś tak bardziej oględnie
bo jakoś nie załapał którędy młode wydostaje się z matki. Odpowiedziałam mu więc, że pod ogonem klaczy specjalnym otworem. na to syn mnie zapytał; "a ty masz taki otwór?" , "mam" odpowiedziałam, "a ha, to jak będziemy w domu to mi pokażesz, dobra?" zaproponował bardzo zainteresowany.
Również to przerabiałam! Na szczęście dla mnie to pytanie nie padło gdy prowadziłam ;-) Mój syn pewnego razu stwierdził, że chce zobaczyć otwór, którym przyszedł na świat. Gdy wyjaśniałam mu, że tak się nie robi stwierdził, że to jest niesprawiedliwe, że ja go widzę nago, a on mnie nie. Natomiast nigdy nie wstydził się wobec mnie nagości, mimo tych utyskiwań.
84 2014-03-06 21:51:38 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-03-07 10:27:44)
Przecież nagość to nic złego. Każda z nam widzi się rano w lustrze lub patrzy na swoje ciało.. Co innego kiedy jednak kobieta o siebie nie dba, regularna depilacja to jednak konieczność. Kochane- nie zapomnijcie o depilacji brazylijskiej! Zbliża się dzień kobiet! Zafundujcie sobie 15 minut releksu, które dodadzą Wam pewności siebie! Ja serdecznie polecam spam są wspaniali ![]()