Witam się pięknie, w ten cudoooowny słoneczny i ciepły dzień
.
Bulinko> ja bym takiego nazwała egoistą. Krótko, zwięźle i na temat. Choć przyznam, że większość facetów ma trochę egoistyczne podejście do życia
. Mój mnie tez kiedyś wnerwił. Na życie nam wystarczy, ale nie mogę sobie pozwolić na drogi ciuch, drogi kosmetyk czy kosmetyczkę. Gdy dowiedziałam się, że maż kupił sobie rower... nie napisze za ile
, to mnie trochę ubodło. Oczywiście mu powiedziałam, że ja bym tez chciała mieć zaskórniaki i za nie kupić sobie coś drogiego, ale nie mogę. To w następnym m-cu po wypłacie dał mi banknot i powiedział, że mam sobie coś kupić i pokazać co kupiłam, żeby miał pewność, że nie poszło na życie domowników
. Ten jeden banknot w porównaniu do jego roweru to pikuś, ale lepszy rydz niż nic.
Od tamtego zdarzenia postanowiłam odkładać dla siebie na aparat ortodontyczny. To wielotysięczny interes- niestety. Gdy to oznajmiłam mężowi nie było sprzeciwu, nawet mnie zachęcał
. A spróbowałby zanegować heh
.
Sonia2012 napisał/a:Taja USG dopochwowe?
Nie, dopochwowe miałam już podczas wizyty ginekologicznej i podobno wszystko jest ok. To usg brzucha.
Udanego popołudnia wszystkim.
.