Hejka kochane
.
Markadia> Żadne przygotowania, jeszcze nie
. Na razie mam na głowie sprawy innych.
Po1. Mama się ze mną wykłóca na temat ceny mieszkania. Chce je podwyższyć i to sporo, bo rzekomo mieszkania poszły o 100 tys w góre
. Zamiast obniżyć to podaje cenę z kosmosu. Toteż zaprosiłam na jutro agenta nieruchomości, niech powie ile to mieszkanie dziś stoi. Nie jest to rzeczoznawca, bo ten bierze aż tysiączka, ale agent też się zna. W końcu w tym siedzi na co dzień. Moze mama zejdzie nieco z tonu.
Po2. zbieram na szlachetna paczkę do córy szkoły i do kościoła na pomoc dla rejonów wschodnich objętych wojną. Zrobiłam porządek w mężowych kosmetykach, których ma sporo, a nie używa. Nawet 2 dezodoranty musiałam wywalić, bo przeterminowane. Ma tyle wód po goleniu, że jakieś moze oddać na szlachetna paczkę dla starszego pana.
Tak więc mam co robić
.
Beyon> kuchnia zapowiada się pięknie. Już widać pierwsze efekty pracy fachowców.
Bulinko> jak tam wyniki biopsji? Jak zdrowie domowników?
Wszystkim co do joty posyłam gorące pozdrowienia.