Ba-Cha, kto nie posmakowal tofucznicy, nie zrozumie tofucznicy
Pokruszone, smazone tofu z warzywkami, kurkuma, platkami drozdzowymi i sola kala namak jest BAJECZNE.
Jeszcze rok temu pukalabym sie w glowe na taka propozycje. Nic nie wiedzialam o kuchni weganskiej i myslalam, ze oni same badyle jedza. Dzis jednak mam za soba z 20 ksiazek weganskich, w tym wiele polskich, takich jak :Jadlonomia, Wegan Nerd, Wegenerat, Er Vegan, Zielenina Gora, i posmakowalam w przygotowywaniu warzyw, mlek roslinnych i tofu. Nie jestem weganka i nigdy nie bede, bo uwazam jedzenie miesa za naturalna, zdrowa rzecz, ale uwielbiam eksperymentowac w kuchni z nowymi smakami. Rok temu mialam w kuchni z piec przypraw, dzis mam szuflady pelne aromatycznych sloiczkow z ziolami z calego swiata i egzotycznymi sosami
Nauczylam sie robic rzeczy niemozliwych jak puszysty biszkopt bez jajek, majonez z wody po ciecierzycy, brownie z fasoli, murzynka z burakiem, bezy z siemienia lnianego i nawet flaki z boczniakow
Brzmi to wszystko niezwykle dziwnie, ale smakuje wysmienicie!
W tym roku planuje, oprocz normalnych potraw na Swieta, weganskie zamienniki i dodatki. I tak na wigilie poza tradycyjnym lososiem (Misiek nie trawi karpia
), ziemniaczkami, kapusta z grzybami i barszczem przygotowuje zupe grzybowa, boczniaki a la sledzik, seler po grecku i tatar z buraka. Na pierwszy dzien Swiat zas jako dodatek do indyka bedzie pieczen orzechowa z zurawina i kulebiak. Strasznie sie na to ciesze 
Tak dla przykladu zapodaje tarte z brokulami i smietana z nerkowcow (z ksiazki Katzrzyny Gubaly "Zielenia gora"):
