Witam wszystkie
.
Brenne> dziękuję za podpowiedzi, mam nadzieję, że sobie poradzę.
Bulinko> nie pierwszy raz spotykam się z tym, że lekarze rokują gorzej niż jest. To chyba ich taktyka, że lepiej powiedzieć gorzej, a jak się okażę lepiej to pacjent będzie szczęśliwi. Jeśliby pocieszali, a okazałoby się, że jest jednak źle... wtedy pacjent może nawet oskarżyć lekarza. Tak mi ktoś powiedział.
Dlatego nie zamartwiajcie się na zapas.
Bacha> to my razem siedzimy w tym forumowym pierdlu
.
Soniu> niby nie wolno, ale ostatnio jednej znajomej mąż usłyszał, że tego typu guzy to już bywają złośliwe. Potem się okazało, że to zwykły guzek, wycięli i jest ok. Tego typu posłuchy chodzą dość często. Dlatego to co napisałam wyżej Bulince może być prawdą.
Uursa> ja tez nie jestem przeciwko zwierzakom,ale nie pozwoliłabym na spanie ze mną w łóżku. To dla mnie jest dość niehigieniczne. Poza tym... ja psu do budy nie wchodzę, to czemu on ma mi w łóżko włazić
? Miałam kota, w ogóle to uwielbiam koty. Wołam kici-kici zawsze gdy widzę na ulicy kota
. Jednak nie mógł ze mną spać. I tak się w nocy ukradkiem wcisnął gdzieś koło nóg, albo na wierzch na pierzynę wskakiwał. Jednak zawsze dostał za to ochrzan, gdy się obudziłam. Łóżko to mój rewir.... sorki... w tym względzie się nie ugnę
.
Kamoa> to prawda, że się gapią. Ja bym się nie seksiła z taka widownią, czyli byłby celibat
.
Markadia> wyrazy współczucia.
Udanego dnia wszystkim Netkom.