Uursa #muszlov napisał/a:w ponadto sporo ludzi ma candide, są to ponoć takie grzyby które pasą się na cukrach i w związgu z tym wywołują w człowieku nieodpartą ochotę na jedzenie słodyczy.
Ja mam, od 3 lat leczę, nie jem cukru ani produktów z dodatkiem cukru. Gadałyśmy o tym kiedyś w kafejce. Wystarczy kawałek czegoś mocno słodkiego, by chęć wróciła. Jak z nałogiem każdym innym
. Czasem dam się skusić od święta, na weselu/chrzcinach/komunii. Potem mnie nieco ssie na słodkie, ale mam silną wolę i nie daję się. Postrzegam tę chęć jako pasożyta (grzyby to pasożyty i to obleśne), a ja takiemu żreć nie dam!!!
Dziewczyny mają rację, trzeba iść o lekarza. Moja koleżanka ma poważne problemy z serduchem. Mają jej zastawkę wszczepiać, a jest młodsza ode mnie. Tylko jej było duszno, coraz bardziej brakowało tchu i czasem słabła. Myślała, że z przepracowania i wcale nie szła do lekarza. Potem... krótko pisząc- cudem żyje.
Szykuję się do urodzin mojej 15-latki. Nigdzie nie mogłam dostać karmelu do 3-bita. Namówiła mnie ekspedientka do kajmaku twierdząc, że to w zasadzie to samo. Jednak w necie czytam, że jednak różnica w smaku i konsystencji
, że bardziej przypomina krówkę, a tę kiedyś miałam i średnio smakuje.
Jadł ktoś kajmak waniliowy?
Nada się na 3-bita, czy jednak szukać dalej tego karmelu?Pozdrowionka dla wszystkich i udanego popołudnia każdej z osobna
.
ja uwielbiam kajmak! oraz masę makową. kajmak i masa makowa łychą ze słoika/puchy ...to takich rzeczy brakuje czasem w podróży hehe ![]()
jakby kajmak się jednak nie nadał to ja bym się nim chętnie zajęła ![]()








































