hey raniutko DZIEWUSZKI ....

jeszcze raz dzięki
miłego piątku WSZYSTKIM
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Strony Poprzednia 1 … 831 832 833 834 835 … 1,317 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
hey raniutko DZIEWUSZKI ....

jeszcze raz dzięki
miłego piątku WSZYSTKIM
witam ....
Basiu za kawke dziekuje .
super z rana .
pogoda u nas deszczowa niestety .
ale juz kolejny tydzien mija .
Witajcie w piąteczek ![]()
U mnie słoneczko i na razie chłodno ale zapowiadają 24 stopnie ![]()

Witam dziewczyny ![]()
Basiu spóżnione ale szczere życzonka najpiękniejszych chwil i bukiecik ode mnie

a całą resztę pozdrawiam i życzę jeszcze ciepłych promyków słońca
Dosiadam na chwilkę ![]()
Paweł wczoraj pojechał do siebie i pracy. Tak bardzo za nim tęsknię.
Zaręczyliśmy się. Robił konszachty z moją najstarszą córuś, by wiedzieć jaki pierścionek wybrać. ![]()
Ehhh
Tak pusto bez niego.
Mamuska Gratki ...
Mamuśka bardzo się cieszę z Twojego szczęścia ![]()

Pochwal się pierścionkiem ![]()
Dobry wieczór.
Mamuska> gratuluję serdecznie i życzę wiele szczęścia.
Trudny dziś miałam dzień. Nie chce mi się nawet pisać. Życzę więc wszystkim dobrej nocy i udanej soboty. Idę spać.

Dziewczyny
a nie ma się czym chwalić, pierścionek ma dla mnie wielką wartość, bo wyszukany specjalnie z zielonym oczkiem ( wygadałam się, co do ulubionego koloru i Paweł poświęcił sporo czasu, by taki wyszukać, to bardzo miłe)
Jak dla mnie mógłby być symboliczny, blaszany.
Tak w domu bez niego pusto..był miesiąc, a tak pusto..masakra
Wspaniale gotuje, dawno nie jadłam tak pysznego rosołu, a grzyby w śmietanie w jego wykonaniu to poezja.
Ehh
Tajem
odpoczynku, może jutro będzie lepszym dniem dla Ciebie, wypiję za to zieloną herbatę, a co.
Padam dzisiaj, też idę spać, bo jutro od 5 na nogach.
Taja tulę.
Bachasiu spóźnione bardzo i bez kwietów,ale szczere życzenia wszystkiego co pragniesz,a przede wszystkim zdrowia.
Mamuśka niech Ci się ułoży i by Paweł był zawsze księciem na białym koniu.
Plany na jutro:
1.Leniuchowanie.
2.Grill.
A...nie pisałam,że mała dostała od nefrologa tabletek na dwa miesiące.Za miesiąc usg jeszcze.
hellou Dziewuszki
hasło na sobotę

hii

za życzonka senks ...
Mamuśka też kofffam zielony kolor ... a potem granatowy
no no
gratuluje zaręczyn ... super
pozdrawiam milutko WSZYŚCIUTKIE ....

witam sobotniowo
Hej witam w sobotę!
Melduję,że nic nie robię.Oglądam z Majką "Potępieni 2"na Disney Channel.
no przy sobocie jak zwykle sprzatanko
...bry DZIEWUSZKI niedzielnie
caffe zapodaje

ale jesteście gadatliwe ,że heyyyyyy
witaj Basiu z kawusia ....
dzis niedzielny poranek .
wczoraj utrzymało sie bez deszczu . a mnie dzis glowa boli
Witam dziewczyny!
Bachasiu masz rację coś się nie kleji.
Eluś mnie też głowa boli.Już nad ranem zaczęła.Na razie kawa,a potem zobaczymy.Jedziemy dziś na proszony obiad,więc trzeba się doprowadzić do porządku.
Miłej niedzieli!
szykuje sie pewnie zmiana pogody
u nas juz pada deszcz
Witaski niedzielne
U mnie słoneczko ale zapowiadają popołudniowe burze.
Dosiadam z kawą ![]()
Dobrego niedzielnego wszystkim.
U nas pochmurnie, ale dosyć ciepło.
Popichcę coś, skoczymy na mszę i odpoczywamy.
Cześć niedzielnie,u mnie już nie pada ale ciepło nawet jest,ale z działki dziś nici będą miały psiaki bo mokra trawa,wczoraj polatały troszkę wiec dzisiaj przerwa.
Jakoś dziś spać nie mogłam,powietrza mi brakuje nie wiem czemu to tak się dzieje?
A u Was jak zdrówko
,
u mnie popaduje deszczyk . a mnie głowaboli , no i chłodno jest
teraz pora na druga kawe
Hejka,
jak Wam mija weekend?
Wczoraj byłam u mamy na urodzinach, a dziś po obiedzie graliśmy rodzinnie w karty, bo pogoda niestety nie sprzyja spacerom.
Teraz każdy ma czas wolny dla siebie
. Toteż lukam do Was, ale widzę, że niewiele się działo. Smętna pogoda i podobny nastrój dorwał nie tylko mnie?
Kurcze... mam sklerozę i zapomniałam, która tu niedawno była na wypowiedzeniu i szukała nowej pracy? Ja się przymierzam coraz poważniej do zmiany pracy, bo atmosfera z dnia na dzień bardziej sztywniejsza. Tylko najgorsze, że nawet nie wiem co chciałabym robić
. Już mi tak zbrzydła ta robota biurowa, że normalnie szok. Fizycznej nie mogę ze wzgl. na kręgosłup. To co ja mam właściwie robić hmmm???
Póki co... cieszę się, że mogę z Wami poklikać, bo to jedyna odskocznia od pracy i domowych obowiązków.
Pozdrawiam wszystkie. Zapraszam na popołudniową fikuśną kawę z czekoladą
.

bry DZIEWUSZKI

pozdrawiam
Witam!
Telepatyczną kawę zostawiam,bo przez smartfonika nie umiem wstawić.
Taja czasem trzeba coś zmienić rzeczywiście,ale też nie widzę dla Ciebie wyjścia jak tylko siedzenie przed biurkiem.Inna firma może by wystarczyła.Atmosfera lepsza,to może i robota papierkowa nie byłaby taka zła.
Ja zaraz ruszam do swojej pracy.Najpierw jednak małą muszę adtransportować.
U mnie wprawdzie szaro,buro i ponuro,ale mimo wszystko życzę Wam miłego dnia.
Widzę Bachasiu,że już mnie uprzedziłaś z kawką.Pozdrawiam.
Hej ....
kawa z rana podana , dzieki dziewczyy .
u nas zimo ciagnie chlodem wiec goraca kawka przyda sie .
a dzis poiedziałek wiec nowy tydzien nowe wyzwania .
miejmy nadzieje ze mniej deszczu bedzie .
a ja dzis do miasta jade . opłaty porobic .
pranie nastawione , a teraz opozadzic swoja chowe nakarmic
milego dnia
Cześć dziewczyny ![]()
Wczoraj byłam z dziewczynami na koncercie Holeckiego, jedna z nas jest zagorzałą jego fanką, była jak w amoku, śpiewała, tańczyła, wzdychała,beczała, uciskające buty czy deszcz nie zwracała uwagi , normalnie nie była sobą jakby coś w nią wstąpiło .Dziś nie umie gadać a bąble na stopach centymetrowe ![]()
To było jeden z fajniejszych dla mnie dni , trochę się wyluzowałam -potrzeba mi tego, nie ważne gdzie i jak ale muszę być między ludzmi . Zle się dzieje z moim związkiem (kiedyś pisałam) myślałam że poukładało się , relacje były coraz bardziej poprawne a tu nagle 'pstryk' i czar prysł . Jestem teraz na etapie żałoby, wiem że się nie mogę załamać, 'co mnie nie zabiło to mnie wzmocni' i tak będzie, w najgorszej opcji wyjadę za granicę i zacznę od nowa, plan awaryjny jest . Zrobiłam jeszcze coś że sama się sobie dziwię ale to opiszę jak będę miała wenę twórczą ..
miłego poniedziałku
Ja już po pracy.Teraz trzeba myśleć o obiadku.
Nie dostałam kasy z jednej wspólnoty.Miało być siedem dni,a dziś jeszcze nie mam.W zeszłym miesiącu było małe opóźnienie,a teraz jeszcze większe.Zastanawiam się co z tym zrobić.
Heloł.
Bulinko> w umowie na pewno macie jakiś punkt mówiący o konsekwencjach w niewywiązywaniu się z umowy np. o karach finansowych, odsetkach za spóźnienie, wypowiedzeniu umowy itp. Oni się z niej nie wywiązują, więc jakieś działania należy robić, bo Ci wejdą na głowę, a potem kasy nie odzyskasz. Jakieś wezwanie do zapłaty trzeba wysłać czy coś. A gdy się będzie częściej powtarzać, to może po prostu rozwiązać umowę. Walcz o swoje od początku, nie bądź za dobra dusza w kwestiach finansowych, bo kto ma miękkie serce ten musi mieć twardy tyłek
.
Komoa> to czekamy na wenę twórczą, może Tobie ulży, a my cosik doradzimy. Nawet nie wiem kto to ten cały Holecki
. Musiałam w sieci sprawdzić, ale nawet fajnie gra i śpiewa
.
Ja spadam, bo mam dziś jeszcze wizytę z młodą w klinice stóp i zamierzam zajrzeć do Burmistrza w pewnej sprawie. Wybieram se do niego już 2 tygodnie heh.
Pozdrawiam Bachę i Elke i wszystkie inne nie udzielające się.
Taja do umowy muszę zajrzeć.Jednak chyba się jeszcze wstrzymam.Osobiście znam osobę-zarządczynię,ktora przelewa kasę.Zapytałam,czy przelała mi już kasę esemesem w piątek.Napisała,że nie pamięta i chyba leży na kupce i przeleje w poniedziałek.Dziwne to mi się wydaje.Cztery lata była kasa na czas.
Pozdrawiam Bachę i Elke i wszystkie inne nie udzielające się.
A co mnie nie widać?:D
Witam,pogoda pochmurna ale nie pada a i tak nic mi sie nie chce robić
Mykam na odpoczynek do potem dziewczyny
A co mnie nie widać?:D
Hehe, no dziś to Cie jeszcze nie było gdy to pisałam
. W takim razie-co by się już nikt nie uraził- POZDRAWIAM WSZYSTKIE NETKI - PO KOLEI JAK LECI
.
A propos, wyjaśniła się sprawa sądowa?
Hejka
Kama
to trzymam kciuki w ciężkich dla Ciebie chwilach, a niech się buja idiot.
Swoją drogą, nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem mężczyzn.
Trochę padam, odpoczywam już dzisiaj.
Jutro planuję solidnie popracować w pokoju Marka...zostało sporo roboty.
No tak i ja nie rozumiem mężczyzn.Mam też wrażenie,że uważają się za święte krowy,którym my musimy usługiwać.Powinnam brać przykład z mojej córki.Razem z mężem tworzą związek partnerski.Dla mnie już za późno.
witam was .....
wczoraj pozalatwialam jeszcze papierkowe sprawy
a wszedzie kolejka wiec zeszło mi poł dnia
witam Dziewuszki srana
witaj Ela
zapraszam na poranną kawcie

pozdrawiam WSZYSTKIE od A do Z
całkiem poważne pytanie ![]()

>>>>>>> ![]()
Witajcie w deszczowy wtorek ![]()
U mnie w nocy lało,teraz też trochę pada i szaro buro za oknami ![]()
Bulinko ja teraz żyję w związku partnerskim na zasadach bardzo partnerskich ![]()
Mój czasem gotuje,zmywa,odkurza tylko on,myje okna tylko on,większe zakupy robi przeważnie on,czasem ze mną.
Oprócz tego jeszcze pracuje.
I nie,że tak sobie go wychowałam,podobno zawsze taki był ![]()
Mój eks też mi pomagał (pod warunkiem ,że był trzeźwy w domu ) ![]()
Dlaczego piszesz,że dla Ciebie już za późno-spróbuj może ![]()
Miłego wtorku ![]()
Dosiadam z kawą.
Witam piknie wtorkowo.
Beata
a wiesz, że ja też miałam i jeszcze troche mam takie uczucie.
Paweł już kilkukrotnie pytał, dlaczego nie rozdzielam jemu i dzieciom prac, tylko wszystko robię sama kosztem zmęczenia, a co za tym idzie, również złego nastroju, który udziela się wszystkim.
Ma sporo racji.
A że leniuchy i sami od siebie niechętnie coś robią to insza sprawa ![]()
Wszystkim całusa i uśmiecha posyłam. Kama
skrobnij cosik proszę, będziemy spokojniejsze o Ciebie...
Witam!
Markadia mój mąż jest tak wychowany od małego.Nie dość,że był najmłodszy,to jeszcze z chorobą wrodzoną.Wszyscy nad nim skakali.Obecnie pilnuje urząd 15 razy w miesiącu 12 godz.w nocy.Jak idzie do pracy to śpi do południa,a jak wraca z pracy,to też śpi do południa.Ja wstaję przed szóstą.Szykuję siebie i Majkę:kanapki,ciuchy,czesanie Majki /włosy ma poniżej pupy/.Odwożę Ją do szkoły,jadę do pracy fizycznej,robię zakupy,odbieram Majkę.W domu mam zazwyczaj pozmywane w kuchni jak wrócę.I to na tyle,bo wszystkie inne prace w domu robię ja.W tym roku jeszcze chyba ze trzy razy kosiłam,bo panowie pracowali.Jak czasem się wkurzę,to mąż pozamiata i umyje podłogę,ale to się zdarza bardzo rzadko.Nie radzę sobie z rozdzielaniem obowiązków,bo jak mam wysłuchiwać narzekań,to wolę sama zrobić.Dodam,że piętro,które zamieszkujemy ma 100m kw.
Dobra dziś nie poszłam do pracy.Jadę popołudniu.Zabieram się za obiad.
Witam wszystkich cieplutko ![]()
Wspolczuje Ci Bulinko. Nie ma nic gorszego niz Len- Jasniepanwielmozny w domu. Przerabialam to z bylym mezem, to wiem. Pracowalam sie i uczylam na studiach podyplomowych, on za to mial flexi plan jako wykladowca i chociaz czasami padalam na twarz, on nawet palcem nie kiwnal, taki z niego byl szlachcic
Oczekiwal, ze nawet z ciezka grypa bede mu latac po koszule z pralni...
Na szczescie Misiek, choc balaganiarz jakich malo, to az rwie sie do roboty, szczegolnie w ogrodku. Usiedziec nie potrafi w weekend
Jak przeprowadzilismy sie do nowego domu w piatek, to juz w sobote czyscil rabatki, krzewy przycinal i z miotla latal az milo

Hejka.
Ja też mam rozpieszczonego rodzynka i wiedziałam jaki jest gdy go brałam, tylko naiwna byłam jak większość młodych dziewczyn. Myślałam, że moja miłość go zmieni
... buahahha. Jak bardzo się pomyliłam i jak to przeżyłam ... to tylko ja wiem. Swojej córce mówię, ze nie ma usługiwać mężowi, bo ma być jego żoną, a nie sprzątaczką, kucharka, służącą i jakie tam jeszcze funkcje domowe są
? Oczywiście nie każe jej nic nie robić, ale maja tworzyć związek partnerski- jak to bulinka nazwała. Razem mieszkają, razem jedzą, więc razem sprzątają i gotują. Niech się dziewczyna nie da usidlić.
Ja swojego próbowałam przestawić, ale ma charakter uparty i przekorny. Im bardziej chciałam go zmienić, tym on się bardziej buntował. Dobrze, że chociaż kanapki sobie sam robi do pracy, że kawę umie sobie zaparzyć i przy aucie sam wszystko robi.
Szwagierka ma swojego chłopa tak rozpuszczone, że nie mogę na to patrzeć. On nawet nie wie gdzie się szklanki w kuchni trzyma, gdzie stoi puszka z kawą i jak czajnik włączyć
. Żonka mu idzie przed pracą odśnieżyć podjazd, nagrzewa autko, by miał ciepło gdy wsiądzie. To jest jawne niewolnictwo!!! A gdy trzasł jej kręgosłup, to wszyscy chodzili głodni, brudni, załamani... aż teściowa i mamusia musiały przyjechać i obsłużyć. To są jaja
.
Bacha> pytanie faktycznie dość istotne. Nie wiem dlaczego tak jest, ale jest
.
Wszystkie 40+ pozdrawiam serdecznie
.
Ja też mężowi szykuję jedzenie do pracy.Nie bierze kanapek,tylko chleb osobno,masło itd.Muszę iść do lodówki i Mu to włożyć do reklamówki.Wymyślił w latach młodzieńczych,że jak będzie miał żonę,to będzie Mu szykować jedzenie do pracy i tak sobie to marzenie spełnia.
Zaraz mam obiadek:kalafiorek,ziemniaki i mięsko w sosie.
W życiu nie robiłam śniadania do pracy ani mężowi ani obecnemu partnerowi,moja mama też tacie nie robiła i moja córka też nie robi ![]()
Robie Miskowi salatki do pracy, zeby nie jadl bzdetow na miescie. Ale robie to, bo lubie, a nie dlatego, ze on tego ode mnie oczekuje. Nie wyobrazam sobie bym, jak przy bylym mezu, zasuwala jako pelnoetatowa kucharka.
Bulinko> ale sobie marzenie wymyślił, heh bardzo oryginalne
. Może ma jakieś braki z dzieciństwa
.
Ja raz w życiu zrobiłam kanapki, zaraz po zamieszkaniu razem. Gdy tylko usłyszałam, że za mało kiełbasy, a za dużo masła... to poinformowałam, że od jutra robi sobie sam takie jak lubi, albo niech mu mamusia robi. Wiem, że mama mu robiła kanapki za kawalera.
Markadia> nawet moja młoda sama sobie robi kanapki do szkoły, od 5 kl. Starsze panie w pracy patrzą na mnie jak na wyrodną żonę i matkę, bo kanapek rodzinie nie robię
.
Beyon> facet lubiący sałatki to rzadkość, super.
Moja teraz właśnie zrobiła sobie kisiel,kanapki też wcześnie zaczęła robić ![]()
Obie moje córki zawsze od malego pomagały mi w kuchni,więc obycie z tymi sprawami mają wkodowane ![]()
Zjadłam na kolację resztę kalafiora i jajko sadzone.Uwielbiam zimny ugotowany kalafior.
Idę zaraz spać.Jeszcze tylko ogarnę trochę.Majkę boli gardło.Kurczę no...
Bulinko moją też i kicha,dam jej na noc gripex w saszetce,może do rana przejdzie.
Pogoda taka do kitu ostatnio ![]()
hey raniutko DZIEWUSZKI

pozdrawiam w środku tygodnia ....
Bey - troszkę pracy Was czeka w ogrodzie ... ale pomalutku zrobicie
pozdrawiam WSZYSTKIE ...
Witam!
Niestety muszę z małą do lekarza.Najpierw do lekarza,a potem dopiero do pracy.Nie wiem o której dziś wrócę,bo pogoda zmusza do robienia niektórych prac i planów nie da się zmienić.
Witajcie w środku tygodnia ![]()
Moja córka nie poszła do szkoły,wygrzewa się w łóżeczku.
U mnie wyszło słoneczko a jak u Was?
Miłego dzionka życzę ![]()

Witam wszystkich w ten wietrzny dzien ![]()
Mam nadzieje, ze dzieci nie sa za bardzo chore, ot tylko lekkie przeziebienie jesienne. Chociaz z doswiadczenia wiem, ze dzieciaki pewnie sie ciesza, ze nie trzeba do szkoly zasuwac ![]()
My prawie jestesmy rozpakowani. Prawie, bo lazienka na pierwszym pietrze ciagle robi za magazyn dla calego bajzlu akt, teczek, dokumentow i jakis starych podrecznikow z poddasza. Nic nie moge ruszyc, bo nie mam pojecia co Miskowi jest potrzebne, a co nie. W czwartek przychodzi monter kuchni by pomierzyc i facet od dachu (Bog wie co byly wlasciciel tam polozyl). Misiek sie smieje, ze ten dom to taka Tardis- wiekszy od srodka niz na zewnatrz. Faktycznie, jak patrzy sie z ulicy, to wyglada jak maly szeregowy domek z dwoma sypialniami, a w rzeczywistosci to domiszcze 140m kwadratowych. Zawdzieczamy to rozbudowie do tylu, ktora ktos zrobil w XVIII wieku (reszta pochodzi z okolo 1550), laczac kuchnie i pokoj nad nia (tam byl, o ile wiem, jakis spichlerz) korytarzem z reszta domu.
Tak na marginesie, wierzycie w duchy? Bo Misiek sie zarzeka, ze cos straszy na drugim pietrze ![]()
Niedawno pisałyśmy o naszych facetach-posłuchajcie ![]()
No, Markadia, wychodzi na to, ze faceci ciezko maja ![]()
Hej, hej
.
Bulinko> a ja tak brokuł na zimno wcinam
. Kalafior już nie smakuje mi zimny.
Markadia> chyba jakiś wirus w powietrzu, bo mąż wczoraj wrócił z pracy zakatarzony, a młoda mówi, że pół klasy smarka. Podaję jej wit c1000, lepiej zapobiegać niż leczyć. Moze się ustrzeże. A co do mężczyzn... dzieci maja zawsze ciekawy punkt widzenia
.
Beyon> ja wierze w duchy. Jednego słyszałam jako dziecko, wchodził na strych po skrzypiących schodach, a ja stałam tam i nikogo nie było... tylko ten charakterystyczny dźwięk wchodzenia. To był podobno duch dziadka, tak babcia twierdziła i nawet do niego mówiła, że nie ma dziecka straszyć, więc przestał łazić
. Twój to stary dom, więc wszystko jest możliwe
. A co się dzieje, ze podejrzewacie duchy?
Pozdrowionka dla każdej Netki z osobna.
hellou Dziewuszki
no i czwartek mamy

pozdrawiam
Witam!
Za oknem znowu deszcz.Normalnie wymarzona pogoda do spania,albo siedzenia w fotelu i czytania książki.
Meła jeszcze śpi,a ja piję kawkę.Zostałam dziś w domu,bo po wczorajszym maratonie w pracy,muszę zregenerować organizm.Niestety soboty nie będą już wolne,bo muszę córkę zastępować.Zapisała się do szkoły florystycznej i będzie w soboty się uczyła.Córka ma zamiar startować ze strojeniem sal weselnych i kościołów na uroczystości.Ciekawa sprawa,ale dla mnie nie temat.
Pozdrawiam Was i życzę miłego dnia!
Witam wszystkie netki cieplutko ![]()
Jestem mega chora. Chyba wasze corki mnie zarazily
Caly wieczor wczoraj spedzilam z bolem glowy i placzac pod film dokumentalny o Whitney Houston. Dzisiaj ledwie moge przelykac, tak mnie gardlo boli. Temperatura 38,4 C. Musze byc na nogach, bo facet od kuchni i od dachu przychodzi, plus mam dostawe szampana pomiedzy 10 i 11. Czuje sie jak odgrzana smierc
Jeszcze musze zrobic pranie, wyprowadzic psa i mam 10 stron do tlumaczenia
Masakra.
Nie wiem czy cos straszy. Ja nie zauwazylam i pies tez nie zauwazyl. Wydaje mi sie, ze Miskowi nie podoba sie nowa sypialnia i wymysla.

Witajcie ...
U as wietrznie wiec i zimno jesiennie .
Oby ie padało po poludniu . Teraz pora a poobiednia kawusie
Beyon...zdrówka życzę!
Majka już lepiej.Wczoraj miała stan podgorączkowy.Dzisiaj już nie wygląda na chorą.Lekarstwa swoje robią.
Heloł.
Moja młoda też się nie ustrzegła przed chorobą. Boli ją gardło i ma katar. Witaminę c1000 za późno podałam, organizm się nie zdążył uodpornić.
Tak więc weekend zapowiada się pod hasłem "kurowanie się "
.
Myślę, że to wynik pogody. Rano zimno, zaledwie 8 st.C, a po południu ciepło, aż 19 st.C . Nie wiadomo jak się ubrać.
Zdrowia życzę wszystkim i udanego popołudnia.
Dla chorowitych herbatka z rumem.

No cześć aleście się rozklawiaturowały ![]()
No to mówicie o mężach hi hi ,ja mojego wychować nie mogę bo się nie da cholera.Ale za to nauczyłam Go po 25 latach robić mi rano kawę,mój mąż nie pije w ogóle kawy i nie pił, ale raz spróbował "ŁYKA" i mówi że nie jego smaki,syn tak samo kawy też nie pije nie wiem takie cudaki mam w domu,ale za to moja menda piwko sobie lubi wieczorkiem wypić po pracy
mówię o mężu bo syn to raz na jakiś miesiąc sobie wypije i wszystko,
Beyondblackie to Twój domek?Ta kuchnia?
Zdrówka wszystkim,nie chorować mi tu
Byłam dzisiaj u endokrynologa i mam dawkę podniesioną euthyroxu na 112 ze 100 od lutego do teraz byłam na 100 dawce ale widocznie jeszcze nie mam uregulowanej całkiem tarczycy i mam do tego to pieprzone hashimoto ale jestem silna i nie daje się ,rano zlatuje z wyra zanim się pozbieram ale daje radę masakra boli mnie wszystko ale za długo nie leżę he he na panelach bo mam cudne moje psiaki co wycałują z każdej strony i już mam siły ma wszystko
Bachasiu moje zdanie jest takie że to chyba oznaka tego że osobom starszym, czy takim od których jesteśmy zależni przez schylenie głowy, ukłon... okazujemy należyty im szacunek i podkreślamy nasze podporządkowanie. A witając się z rówieśnikiem nie ma potrzeby, powitanie jest przede wszystkim bardziej "luzackie" i swobodne ot takie moje myślenie
Pozdrawiam wszystkie a Meg73 gdzie jesteś i wszystkie co tu zaglądały wcześniej?Chociaż kropkę dajcie i już -buziaczki posyłam
Strony Poprzednia 1 … 831 832 833 834 835 … 1,317 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024