Dzień dobrek w poniedziałek.
Dosiadam z herbatą.
Dzis byłam z młodą w klinice na badaniu stóp i zamówieniu wkładek ortopedycznych na wymiar. Ma straszną koślawość stóp. Walczymy z tym od kilku lat na rożne sposoby, z nikłymi rezultatami i pozostało nam tylko to. Niestety wszystko prywatnie, bo nasz NFZ nie dba o pacjentów tak jak powinien.
Na szczęście nie będzie tak kosztownie jak mi opowiadano, więc jakoś przeżyjemy. Ważne żeby młodej się ta wada naprawiła w jak największym stopniu zanim dorośnie... mamy mało czasu.
Madziollka napisał/a: I wiem jedno mogłabym nie pracować zawodowo. Znalazłabym sobie inne zajęcie ech...pomarzyć tylko można.
To tak samo jak ja. Nie wierzę tym, którzy twierdza, że pracowaliby z nudów. Gdybym miała kasę i nie musiała pracować... to już ja wiem co bym robiła i ani chwili bym się nie nudziła
.
Madziollka napisał/a:Z chłopakami poszło gładko. Chyba z 30 minut nam to zajęło. Chłopaki to jednak chłopaki. Mówię mu poszukaj może chcesz inny piórnik a nie pierwszy lepszy....a on ale po co? to mamuś tylko piórnik...ha
Oj tak.
Moja młoda (15 lat) już obleciała wszystkie papiernicze w okolicy, a nawet w mieście obok i nadal nie ma wszystkich zeszytów. Kobieta jej wykłada na ladę 2 sterty zeszytów, a ona nie wybrała ani jednego marnego zeszytu ... brak słów
.
Markadia> a w jakie dni i godz ten program?
Mamuska> to masz dużą pannice, w naszym imieniu wszystkiego dobrego dla niej
.
Basiu> ja po urlopie i w trakcie
. 9 dni było w lipcu w górach, a teraz mam 4 dni. Jednak nie nudzę się; załatwiam sprawy, odwiedzam chorych lub dawno niewidzianych znajomych. W piątek niestety już do pracy.
Wszystkie bez wyjątku pozdrawiam pięknie. Udanego tygodnia
.