Witajcie.
Nie jestem dziś zbyt rozmowna, toteż życzę Wam wszystkiego dobrego i idę myśleć... może coś wymyśle.
Pozdrawiam wszystkich.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Strony Poprzednia 1 … 796 797 798 799 800 … 1,317 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Witajcie.
Nie jestem dziś zbyt rozmowna, toteż życzę Wam wszystkiego dobrego i idę myśleć... może coś wymyśle.
Pozdrawiam wszystkich.
Kaoma niestety nie do nocy latam,bo wieczorami siedzę w fotelu wykamana i nic mi się nie chce.Tak jak teraz właśnie.
Taja a Ty cio?Też bez humorku?
wstawiłam pare ogłoszen na tablice, na sprzedaz i usługi...czekam na odzew ![]()
ciekawe czy będzie odzew.
Dzisiaj, pierwszy raz zaprotestowałam przeciwko nieodpowiedniemu traktowaniu przez wykładowce...przełoży się pewnie na ocenę końcową...trudno.
dobrego wieczoru
Witajcie dziewczyny..nie wiem czy dobrze trafil am. .szukam rady pomocy..nie chcialabym Wam psuc humorkow I forum ale nie daje juz rady
Czasami mysle ze to ja jestem wszystkiemu winna jestem dzieckiem DDA..ze moze to jest przyczyna mojego ciagle niudanego zycia
Mieszkam obecnie w Anglii ucieklam po rozwodzie I po raz drugi z deszczu pod rynne
Poznalam czlowieka jak wtedy dla mnie idealnego. .az do dnia urodzenia coreczki mialo to miejsce rok temu..gdy przyjechala jego matka..wszystko miedzy nami sie zepsulo czar prysl..nie wiem czy to on poczul sie pewny czy mamusia nabila mu madrosci do glowy. .
Mama oczywiscie mnie nie akceptowala od samego poczatku ..w sumie Czulam ze nigdy juz dobrze nie bedzie miedzy nami...a teraz nie wiem co zrobic..nie mam pracy...nie znam jezyka na tyle dobrze zeby czuc sie tu pewnie moj ukochany ma mnie za nic..nie szanuje nie daje pieniedzy..od dwoch miesiecy tez nie pracuje siedzi calymi dniami przed komputerem szukajac pracy...ja nie mam tu nikogo zero wsparcia. .do polski tez nie mam dokad wrocic
Moj eks mnie splacil..mam pieniadze ale nieduze za ktore ciezko mi jest kupic mieszkanie nie mowiac o remoncie i kupnie mebli wyjechalabym z checia do polski ale jak zaczac sama..z rocznym dzieckiem majac 46 lat na koncie tu w UK trzyma mnie 21 letni syn ktory jest chory..czeka go jeszcze jedna operacja nie moze na dana chwile pracowac jest na zwolnieniu lekarskim nie moge go zostawic zanim sie nie usamodzielni. ..prosze Was o rade co robic..ja juz mam najgorsze mysli
Mam chyba depresje. .wogole nie wiem czy ktos mi zyczy zle...a napewno..byloby kilka osob
Nic mi sie nie udaje. .mam problemy ze wszystkim..mam jakiegos pecha..zdrowie tez juz nam szwankuje co robic prosze o rady.jak po raz trzeci zaczac wszystko od nowa ..:( pozdrawiam
Hej wieczornie ![]()
Jestem już w domku, w centralnym napaliłam, żyjące dwu o czworonogi nakarmiłam, teraz poczekam na ciepłą wodę, pokompusiam i lulu ![]()
Taju
masz absolutną rację, problem w głowie
zwalczam wszelkimi sposobami, ot i czasem wyłazi.
Daise
miło, że skrobnęłaś u nas co nieco. Zostań proszę Ciebie, rozgość się i pisz co ci ślina na palce pod klawiaturę przyniesie, w kupie raźniej, a co kobitka, to jakieś konkretne życiowe doświadczenia, z depresji idzie się dygnąć ![]()
Roczne słoneczko masz
eh jak wspaniale, koleżanka dwa miesiące temu urodziła córeczkę, jest rok młodsza od Ciebie, też po rozwodzie, córeczka z nowym partnerem i też nie miała różowo.
Nie za dużo oczekujesz od siebie?
Malutkie wymęczające do granic dzieciątko
chory, wymagający operacji syn,
Partner na którego nie możesz liczyć
Osamotnienie za granicą
Problemy z własnym samopoczuciem i zdrowiem,
Problemy finansowe
Daise ![]()
Przecież konia by to powaliło, a nie tylko kobietę, nikt nie jest z żelaza.
Zdziwiłabyś się ile razy można zaczynać wszystko od zera.
Trochę uspokojenia serca, poplanowania działań, najpierw sprawa syna, byś była o niego spokojna, w międzyczasie dzieciątko troche podrośnie...
Kupisz nawet malutkie mieszkanie do remontu i już masz z czego ruszyć.Przecież nie musisz remontować od razu.
Posiedź z nami ![]()
Uplanujemy coś wspólnie z Tobą
, wzmocnisz się psychicznie i po kawałeczku do przodu ![]()
A wiekiem się nie przejmuj, każdy czas może być i dobry i zły, sporo od nas zależy ![]()
Witaj Daisy
Wspolczuje ale i mie chcialabym abys sie zalamala. Trudna masz sytuacje, ale napewno jest wyjscie z tego. Musi byc wyjscie...tym bardziej ze masz dwie pociechy dla ktorych musisz byc,zyc itd. Jesli men cie nie szanuje a jestes po za granicami zdana na siebie to postaraj sie zajac wylacznie soba i dziecmi. Pomimo ze nie znasz jezyka wiem ze jest wiele instytucji ktorzy pomagaja rodzinom tam w Uk. A w jakim rejonie Anglii jestes?
Kamoa obrazow nie maluje ale lustro co malowalam wyglada jak obraz...
Pozdrawiam Soniu czytalas maila.
hey Mychy środowa kawcia ![]()

Daise pisz .... tutaj są przeróżne tematy ...
humorek ... to taki temat zastępczy ...
pozdrawiam WSZYSTKIE ...
hejka,
Bacha ...sroda dzien loda
![]()
Milionek...pusciłam własnie maila ![]()
Mamuska, jak slicznie napisałas nowej kolezance...mam nadzieje ze odczyta.
Podpisuję się obiema rękoma.
Taja Bulinka ? zyjecie? jest lepiej?
Hej Dziewczyny!
Sonia jak widzisz żyję.Tylko katarek i łezki lecą,ale wszystko z przeziębienia.Do pracy się zbieram i myślę jakby tu uczcić 20-sta rocznicę ślubu.Pewnie najlepiej pod pierzyną i z termoforem.
Mamuśka mądra kobita z Ciebie.
Hej środowo lodowo i kawowo ![]()
Dziewczyny, przecież my wszystkie jak tu jesteśmy to wiemy, łącznie z Daise ![]()
I każda z nas będąc w trudnej sytuacji, w dole, z którego w danym momencie nie widzi wyjścia i nie ma wyciągniętej ręki obok, zapomina o tym obiektywizmie pozwalając się ogarnąć zmęczeniu i przygnębieniu...a jak do tego dochodzi jeszcze brak pieniędzy, czyli tego podstawowego bezpieczeństwa...niewiele potrzeba by zrobić sobie krzywdę.
I też niewiele, by uwierzyć, zobaczyć jakieś światełko w tym wszystkim i zacząć kolejny raz.
Czasem jedna rozmowa wystarczy, by złapać powietrza...
Mi takiego kopa dawały dzieci.
Za pierwszym razem młodsza siostra byłego męża, jak wzięła tabletki, jadąc z nią na pogotowie podjęłam decyzję o zmianie życia całej naszej rodziny, sprzedaż domu ze strachu i ucieczka z wszystkimi dziećmi w inne miejsce, wiele spraw sądowych...
Za drugim rozwód, znowu ucieczka, tym razem najstarsza córka mnie zmotywowała...jedna rozmowa z dzieckiem wystarczyła żebym kolejny raz zaczęła walkę o siebie i dzieci.
U Daise malutkie słoneczko
pewnie i motywuje i ogranicza jednocześnie, żeby coś konkretnie dopomóc musiałybyśmy znać więcej faktów. ![]()
![]()
cześć ![]()
takamamuś masz rację przyłączam się do Twoich wpisów do Daise , tu na forum wiele znajdziesz pomocnych rad jak i podtrzymaniu na duchu , nie ma rzeczy niemożliwej tylko trzeba ją dobrze rozegrać , nie znam się na warunkach czy prawie w Anglii ale co dwie głowy to nie jedna , na pewno coś da się podpowiedzieć , przytulam
Bachuś te lody to nie wódż nas na pokuszenie
![]()
Chyba upiekę jabłecznik,a wieczorem lampka wina.
Bulinko, Soniu> dziękuję za zainteresowanie. To nie jest zły humor... raczej bezradność, bo pomogłabym komuś, a nie mam możliwości. Martwię się, bo ktoś bliski ma guza trzustki, a lekarz nastraszył, że to może być coś poważnego. Ta osoba nie chce rozmawiać, ja nie umiem pomóc, nie mogę przytulić, bo jest daleko... .
Soniu> to ja mam właśnie dylemat czy pójść się sprzeciwić wice-dyrektorce, z obawy, aby nie mściła się na córce bardziej niż to robi.
Daise> witamy i możesz u nas zagościć na dłużej. Tu każda otrzyma wsparcie. Trudno dawać komuś rady bez doświadczeń w danej sprawie. Jednak jestem za tym, aby szukać dobrych stron nawet w najtrudniejszych problemach. Staram się wyciągać wnioski i zaczynać od nowa, wg zasady, że na na dobre życie nie jest nigdy za późno.
Mamuska> dobrze, ze zdajesz sobie z tego sprawę i z tym walczysz. Moja mama do tej pory tego nie rozumie i "zwariowała" po wyprowadzce ostatniego dziecka. Wyobraź sobie, że ma chorobę sierocą na starość... strasznie smutne.
Milionek> gratuluję talentu.
Kamoa i wszystkie pozostałe pozdrawiam pięknie
.
Taja Was czytam i myślę,że jak Majka wyrośnie,to będę miała ten sam problem.
Cześć wieczorkiem ![]()
Dopiero teraz mam chwilkę czasu żeby do Was zajrzeć ale mam jakiegoś doła,bardzo bolą mnie stawy, szczególnie kolana i biodra.
To mi psuje humor,więc się nie będę rozpisywać.
Wezmę tabletkę i chyba się położę bo ledwo chodzę ![]()

Bulinko kochana> to już teraz przecinaj pępowinę, bo doznasz szoku, a terapia szokowa w tym wypadku nie jest wskazana.
Markadia> współczuję i łącze się w bólu.
hejka wieczornie,
a ja własnie odprowadziłam kumpele na pociąg, a jedzie i leci tu ![]()

czyli na Bali
prawda, że przepięknie
?
Witajcie ja na sxybko i w nocy zanim padne. Niedawno z pracy przyjechalam padam na pyszczek. Tajemnicza dzieki...choc ja jak zawsze... Mowie i dziekuje opatrznosci ze dala mi przez to mozliwosc.. Dodatkowego zawodu. Bo po podstawowej poszlam do krawieckiej...nie bylo jak wiecie wiele wyborow..ale przydalo sie... Choc chcialam juz wowczas byc projektantka.
Milego dnia wam zycze Soniu dzieki...
Pozdrawiam serdecznie i zdrowka zycze.
witam czwartek kawcią

Sonia te wszystkie wyspy są przEEpięknę
Taja dobre
z tą "chorobą sierocą na starość "
pozdrawiam WSZYSTKIE ....
![]()
Dosiadam do Bachaś Twojej kawuśki..oj przyda mi się dzisiaj.
Najstarsza córuś już w Bydzi, młodego za godzinę wywiozę na zbiórkę, jadą do kina, a potem obaczymm, albo w pierze, albo porządki.
Taja
oj zdaję sobie sprawę jakim ciężarem dla dzieci mogłabym być, gdybym zostawiła to kwokowanie i nie zajęła się sobą. Dlatego, by nie zgorzknieć zaczynam realizować marzenia, nawet jeśli stracę aureolkę idealnej mamy ![]()
Czas na dopieszczenie siebie, dopóki jeszcze zdrowie pozwala na podróże ![]()
Markadia współczuję, masz te bóle często, czy teraz tak ?
Markadia właśnie podpisuję się też pod tym pytaniem,bo przecież u Ciebie to nie pourazowe?
Tak w ogóle to witam i o zdrowie pytam.Pozdrawiam.
Hej czwartkowo ![]()
Dziewczyny te bóle kolan mam od dawna,ortopeda powiedział,że to uszkodzone łąkotki je powodują a uszkodzenia nastąpiły po przewlekłych stanach zapalnych w stawach ![]()
Teraz jeszcze doszły bóle innych stawów,z tym że są to bóle nie ciągłe tylko w czasie ruchu.
Czasem mam gorszy dzień szczególnie kiedy jest dużo wilgoci w powietrzu, czasem lepszy.
Obawiam się,że mam to po mojej mamie,która choruje na osteoporoze i też ma kłopoty ze stawami ![]()
A co do "choroby sierocej na starość" he he to została mi jeszcze młodsza córka w domu,ale to 13 latka,więc ma już własny świat nastolatek.
Jednak mam taki odruch łapania jej za rękę kiedy przechodzimy przez ulicę z czego ona się śmieje ale i czasem denerwuje ![]()
Pozdrawiam i do kawki ciacho stawiam ![]()
cześć:)
ho ho "choroba sieroca na starość " chyba nie mówicie poważnie , moje dzieciaki już dawno wyfrunęły , mój man daleko a ja jak kołek ![]()
Zrobiłam łazanki na obiad,mmm powiem nieskromnie że wyszły zaje...pycha ![]()
A już dawno nie robiłam i bałam się,że zapomniałam ![]()
Hejka,
skonczyłam kolejne zajecia...jutro psychiatria.
Zrobiłam sałatke...tez sie pochwale, tym bardziej, że nie gotuję na codzien....taką makaron, groszek, kukurydza, pomidorek, cebulka i ser.
Byłam u prawnika....ech
Pojutrze zawozę syna do Gdańska.
Przeczytałambym dobrą książkę jakis kryminał, triler...macie cios w zanadrzu?
Witam pod wieczór
.
Kobiety... tylko, ze ja na poważnie z tą choroba sierocą
. Mama naprawdę ją ma. Uważa się niekochana i opuszczona przez wszystkich. Tłumaczę jej: to, ze mieszka sama nie oznacza, ze jest na świecie sama i że jej nikt nie kocha, ale tego nie rozumie. Stale powtarza, ze nikt jej nie chce przygarnąć, zaopiekować się nią. A oznaki sieroce to kołysanie się. Siedzi i stale sie kołysze ślepo patrząc w jeden punkt... potrafi tak kilka godzin. Nawet gdy je to się kołysze. Mówi, ze kołysanie daje jej poczucie bezpieczeństwa i błogość. Czytałam o tym... to jest naprawdę choroba sieroca. Mama się po prostu cofnęła w rozwoju, emocjonalnie jest jak porzucone dziecko- tak to odbieram. Najgorsze, że to nieuleczalne.
Dzieci były jej całym życiem, żyła tylko dla nich, od własnych ust odjęła by dzieciom dać... oczekiwała rewanżu na starość za takie poświecenie. Nie umie żyć sama dla siebie i ze sobą; nie je prawie nic bo jadła zawsze z dziećmi i to co one chciały, nie wychodzi z domu bo wychodziła tylko z dziećmi, nie wie co kupić bo kupowała zawsze tylko dzieciom a nic dla siebie, stale mówi o dzieciach i kłopotach rodzinnych/brak innych tematów, mówi do nas jak do małych dzieci (np. "córuniu moja kochana" "wnusiu moja najpiękniejsza"-oczywiście tonem jak do małego dziecka
). Nie ma nawet skrawka własnego życia... to tragiczne!
Markadia> moja młoda rok starsza i też już mi wiele nie wolno w miejscu publicznym
. Taki etap rozwoju.
Mamuska> dobrze robisz, pracuj nad tym. Ja uczyłam siebie i innych, ze nie jestem niczyją służąca, nianką, adwokatem itp. Wygospodarowałam czas dla siebie i nawet nie było tak trudno jak myślałam. Zrozumieli, ze nie jestem robotem i mam prawo- jak i oni- na chwilę dla siebie. Dobrze mi z tym.... lubię spędzać czas sama ze sobą. Mozna się tego nauczyć-polecam wszystkim
.
Wszystkim życzę udanego wieczoru.
czyż nie powinno się pępowinę odciąć ?dzieci nie mogą być całym życiem , wychowanie nie polega oddaniu siebie dziecku , je trzeba przygotować do dorosłego życia bez klosza mamy , a jaką sobie starość my naszykujemy taka będzie , ja nie liczę na pomoc dzieci choć wiem ze nie odpuszczą , wiem co będę i gdzie będę na stare lata ,
Kurcze tylko kiedy ja mam wygospodarować czas tylko dla siebie i gdzie mam go spędzić.Mieszkam 20 km od miasta.Jestem niepełnosprawna,więc siłownia,czy jakieś kluby taneczne odpadają.Ośmioletnie dziecko potrzebuje matki,więc sama jak bym w końcu gdzieś poszła to z wyrzutami sumienia.Jakoś tego nie widzę.
Mam koleżankę,która jak przyjeżdża do mnie to z synem,więc Ją też nigdzie nie wyciągnę.Zresztą Ona dla siebie nie straci grosika,więc nawet wspólne kino odpada.Normalnie nie widzę wyjścia.
Bulinko> wyjście jest zawsze... jak nie drzwiami to oknem
. Ja Cię błagam... nie gadaj jak moja matka
. Tu się rozchodzi najbardziej o te Twoje wyrzuty sumienia.
A dlaczego uważasz, ze miałaby coś przeciwko temu? Pytałaś? 8 lat to nie taka malutka, za rączkę już nie musisz prowadzić, pupki podcierać i karmić/myć (nooo może poza głową). Możesz choćby na spacer pójść sama lub z pieskiem jeśli masz. Możesz założyć słuchawki na uszy, zamknąć oczy i słuchać przez godzinę relaksacyjnej muzyki rozłożona w fotelu. Możesz zrobić sobie kąpiel z bąbelkami i z książką wygrzewać się w wannie... dolewając co chwile ciepłej wody. Możesz rozwiązywać krzyżówki, czytać, pisać, śpiewać i tańczyć
.... byle sama dla siebie. Tłumaczysz rodzinie, ze każdy potrzebuje odrobiny własnej przestrzeni, chwili czasu tylko dla siebie.... mąż taki czas ma z pewnością, córcia też jak sądzę i to jasno przedstawiasz. Ty też na ten czas zasługujesz.
Informujesz, że codziennie między godz... a godz.... nie ma Cie dla nikogo, nie obchodzi Cie niezmyty garnek i okruchy na blacie... jesteś tylko Ty i Twój wolny czas i się tym czasem zachwycasz
.
Tylko mi się nie tłumacz, ze nie masz czasu
. Czas się znajdzie jeśli tylko chcesz(!), dom się nie zawali, nikt nie umrze z głodu, nie zaśmiardnie z brudu przez pół godziny lub godzinkę.
P.S. coś od siebie dodam, wspomnienie córki takiej poświęcającej się w 100% matki. Wiesz jak wspominam mamę z perspektywy czasu: Jako schorowaną, umęczoną kobietę, która dwoi i troi się, aby wejść rodzinie w tyłek. Wcale takiej mamy nie chciałam. W pamiętnikach z dzieciństwa przeczytałam, ze marze o mamie, która pójdzie do fryzjera, umaluje się, ubierze się w coś modnego, wyjdzie do kawiarni, będzie miała zadbane zęby, odpocznie w fotelu po pracy... . Zgoła coś innego niż się mojej mamie wydawało. Gdyby mnie kiedyś zapytała... to bym jej o tym powiedziała, ale nie pytała. Myślała pewnie, ze ja najważniejsza, ale nie byłam najważniejsza!!!!
.Ośmioletnie dziecko potrzebuje matki,więc sama jak bym w końcu gdzieś poszła to z wyrzutami sumienia.Jakoś tego nie widzę.
uderzyło mnie to zdanie
Toć to kwokowanie nad kwokowanie!
Bulinka, chcesz powiedziec, że Ty sama z domu nie wychodzisz ? ze wzgledu na 8 letnie dziecko?
Soniu podpisuje sie pod tym co napisałaś obiema rękami i nawet nogami ![]()
Łykłam tabletke i ide spać.

Nie tylko ze wzgledu na ośmioletnie dziecko,ale przede wszystkim.
Chodzi mi głównie o takie wychodne,bo czytanie,oglądanie filmu,to może by się udalo,ale muzykę to puszcza w kółko mąż i czasem mam już Jej dosyć,a filmy oglądamy często rodzinnie.
Dobry wiecier
Ale tu dużo czytania.Szczerze czytałam w przelocie bom zmęczona jak cholera,dzisiaj u mnie co sie działo to masakra deszcz pada i minusowa temperatura marznie wszystko,no lodowisko dosłownie,całe miasto stoi, auta nie podjeżdżają ludzie przewracają sie karetki jeżdżą co chwila,
Dobranoc -jutro przeczytam wszystko w spokoju i ciszy,dzisiaj jakoś tak no wiecie....wybaczcie
...bry Dziewuszki ...
caffke strzelam

Taja takie kiwanie się Twojej MAM ... to nie choroba sieroca jak to określiłaś
tylko psychika jej siada ![]()
pozdrawiam WSZYSTKIE ....
Witam!
Bachasia za kawkę dziękuję i chętnie się czestuję.Zaraz wychodzę do pracy,więc popijam i zaglądam do Was by Wam życzyć miłego dnia.
Siemanko w piąteczek ![]()
Dosiadam z kawką i zaraz uciekam,robotę mam muszę córce spodnie skrócić.
u nas też pogoda do du... mokro i mglisto, śnieg topnieje i zrobiła się ciapa ehhh ![]()
Na dobry humor poczytajcie,ja się uśmiałam do łez ![]()

Miłego dnia ![]()
Markadia,to ja też się uśmiałam.
Znowu problemy z pracownikiem.Kurcze no babsko jedno chyba mnie wykończy.
Staję na komisji lekarskiej.Jak dostanę drugi stopień niepełnosprawności,to zamykam firmę i idę do pracy.
Witam na progu weekendu
.
Bulinko> to życzę, by Ci przyznali. Krótko jeszcze (by Cię kochana zbyt nie irytować
) o tym wychodnym. Twoja Majka jeździ na wózku, ma problemy w samodzielnym funkcjonowaniu? Bo tylko to usprawiedliwiałoby Twoje wyrzuty sumienia. Masz też dorosła córkę. Pogadaj z nią jak kobieta z kobietą, a nie matka z córką... zapytaj jak ona widziała Cie dzieciństwie, czy będąc w wieku 8 lat miałaby coś przeciwko Twoim wyjściom, jak ona zapatruje się na te kwestie jako przyszła matka? Zapytaj po prostu Majkę, czy nie zechciałaby sama się sobą zająć przez pół godziny, bo chcesz sobie wyjść na spacer sama? Mam wrażenie Bulinuś, że Ty z rodziną nie rozmawiasz
.
Bacha> możliwe, ze psychika, ale możliwe, że nie. Mama zawsze się kołysała, podobno od dzieciństwa- za co obrywała od matki jeszcze bardziej. Tylko kiedyś robiła to ukradkiem, kiedy sama była w domu lub przed snem. Rodzice jej faktycznie nie kochali wiec prawdo podobnie miała chorobę sierocą już jako dziecko, tylko wtenczas to kontrolowała na tyle na ile możliwe. Wcześnie wyszła za mąż więc dzieci zaspokoiły chwilowo jej potrzebę bliskości. Teraz gdy wyprowadziła się ostatnia osoba po prostu choroba wróciła ze zdwojoną siłą. Czytałam na ten temat dość dużo, podobno wystarczy jakieś zdarzenie, gdy poczuje się porzucona. a ma słabą psychikę i choroba powraca lub się wzmaga. Niestety.... ja mamie nie zastąpię brakujących matczynych uczuć z dzieciństwa, jestem jej córką i kocham ją jak córka.
Dlatego teraz nie mogę patrzeć bez emocji na to jak wygląda, żal mi jej, cierpię razem z nią, ale niestety to jej uczucia, odczucia i emocje.
Kobiety... zwłaszcza Ty Bulinko... dbaj o własną strefę prywatności, własną przestrzeń bo skończysz samotna i zgorzkniała... nie rób tego swoim dzieciom, one na to nie zasługują
.
Markadia> dobre, najciekawsze, że ja sama się do tych śmiesznych słówek przyczyniłam
.
Udanego wieczoru Drogim Paniom
, wszystkim bez wyjątków.
Oj Kochana,gdybym teraz porozmawiała ze starszą córką,to Ona zabrałaby mnie do Holandii bez słowa i bez Majki.Moja córka jest antydzieciata.hi...hi...
Co tu tak cicho?
Jakoś ta kafejka opustoszała trochę w czasie kiedy mnie tu nie było.
Ja też zmykam zaraz więc dobrej nocki życzę ![]()
Hej no ja usiadłam dopiero ,sprzątałam,prałam, wieszałam,wycierałam,pościel zmieniałam,na spacer zapie****m i tak wciąż coś,
Rano nie wstaje a co!
Wszystkim życzę dobrej spokojnej nocki pa
hey DZIEWUSZKI


Markadia genialna ta wklejka apteczna .... kradnę hii
Witam!
Markadia pisz więcej,to i ja będę pisała.Czasem zaglądam i widzę,że nikt nie napisał,więc odchodzę.
Dziś mam przekichane.Zaraz muszę wybyć z domu.Nic miłego niestety,a potem jedziemy oglądać kolejny samochód.Jak wrócę to sprzątanie,pranie i obiad.Zajrzę jak tylko będę mogła,a teraz do miłego...
Hejka weekendowo ![]()
Ja pościel prałam wczoraj (znaczy się pralka prała
)
A dzisiaj tylko jakieś zakupy i wsio,resztę sprzątam na bierząco ![]()
Bulinko ja też zaglądam ale jak nie ma wpisów to wychodzę i zaglądam do innych działów,przeważnie dot.zdrowia i urody ![]()

Helloł witam sobotnio się
Ja non stop coś robie bo przy 3 pieskach i 2 chłopów to jest co robić,czesać 2 razy moje mordki,wczoraj je "kąmpnęłam" a dzisiaj deszcz leje i całe uświnione są ![]()
Uciekam na razie idę jeszcze parę rzezy dokupić,
Dosiadam do kawy ![]()
cześć dosiadam do popołudniowej kawencjii ![]()
coś mało piśmienne dziś , zapracowane domowymi porządkami , sobota to najfajniejszy dzień dla mnie
teraz już mam relax , więc zaczynam od moczenia się , nawilżania , maskowania , gładzenia , pazurkowania itd ...potem drineczka i leżonko
ah byle ktoś mi w tym nie przeszkodzi
(zabiję
)
dla wszystkich to samo RAZ
Heloł lasencje
.
Dosiadam z herbatą czystkową i rozmyślam... .
Zastanawia mnie, czy u Was też to tak wygląda? Otóż kiedyś wstawałam rano w sobotę, szłam na zakupy, potem sprzątałam mieszkanie i wyrabiałam się max do 13-tej. Teraz... te same czynności, a ledwie zdążam na 14-tą. Co ja pisze... mniej czynności, bo młoda swój pokój już sama sprząta. Teoretycznie powinnam szybciej skończyć. Nie wiem... czy w sklepach są większe kolejki i dłużej trwają zakupy, czy ja więcej kupuję, czy się wolniej poruszam
???
O co kaman? (jak mawiają młodzi)
Miałam upiec nowe ciasteczka słonecznikowe, ale się rozmyśliłam. Ledwie kuchnie wysprzątałam i znów sobie zaświnię i będę do wieczora sprzątać
.
W nosie mam... obejdzie się... ileż można sprzątać
.
Udanego wieczoru Netki kobietki. Trochę więcej piszcie, bo tak się pusto zrobiło w kafejce, głupio tak jakoś
.
Cześć ponownie ![]()
U mnie nudna sobota,siedzę przy pifffku z sokiem imbirowym i ziewam.
Nic mi się nie chce, chyba w jakis zastój zimowy wpadłam ![]()
Taja a co to jest herbata czystkowa?
Kamoa to masz dzisiaj takie domowe SPA fajnie ![]()
Pozdrowionka dla wszystkich ,miłego wieczorku ![]()
Markadia> zioło takie- czystek, nie słyszałaś jeszcze o czystku? W takim razie niezwłocznie poczytaj o jego właściwościach.
Hej Dziewczyny!
Dobiłam do do domu przed chwilą.Męż kupił samochód huraaaa....Skończy się wreszcie temat samochodów.
Idę zaraz kąpać Majkę,a potem siebie.Jakaś kolacyjka i drinka pragnę.
Bulinko pochwal się jaki to samochód zakupiliście ![]()
A ja wypiłam piwko i normalnie ziewam jak smok,ale to obciach w sobotę iść spać o 21 co?
Markadia nic takiego,bo nie było na dokładkę:Audi B4 kombi,żeby było gdzie walizy na turnus włożyć.Kupiliśmy w benzynie,a gaz będziemy zakładać,bo my dużo jeżdzimy.
A ja jeszcze nie śpię.Nie wiem po co ja sobie to zrobiłam,bo grzeczne dzieci o tej porze już śpią.Jutro pewnie będę zapałkami oczy podpierać i nie będę pamiętać o czym był ten film,który przed chwilą obejrzałam.Co tam jednak...raz się żyje.
Karaluchy pod poduchy...
![]()
Jak ktoś jeszcze robi za sowę, to ja dosiadam...posowimy sobie na zmianę...
Uhu...
Uhu..
....bry DZIEWUSZKI

Taja pije codziennie czystek ....
nie widzę jakiś zmian czy plusów jego działania
kiedyś pisałaś ,że należy go parzyć 2 razy a nawet 3
robiłam tak .... ale teraz piję tylko z jednego parzenia
herbatę zieloną ... też tak można
z tym spowolnieniem to tak jest .... SKS
nic innego
Bulinka oglądałaś film do późna ... hii
a pewnie jest na necie
pozdrawiam resztę Mych ....
czesc moje Lasencje ![]()
synus na rehabilitacji...ośrodek prowadzony za zachodni styl, max 10 uczestników...dostał pokój 2 osobowy, ale jest siam póki co ![]()
Tak dziwnie sie czuję, bo zawsze jak go nie było w domu to był w szpitalu, a teraz nie.
Ja dzisiaj pidżama day sobie robie ![]()
Bulinka, macie nowe autko, to mężuś happy ![]()
Mamuska pewnie na nocce była.
Taja...ja też tak mam, no starzejemy się.
Markadia, jaki obciach?
Idę spać jak mi się chce spać i tyle.
Kamoa czy to fotkę z Twojej wanny ? ![]()
Basia, ja moją sunię wzalewie kąpie, albo w morzu...i to bez względu na porę roku
tzn, ona sama chętnie się kąpie....a umorusana jak cholera na chwilę obecną ...więc trzeba cos wymysleć ![]()
Milionek napisałam ![]()
Witam!
Soniu u nas w Koninie jest taki dom,gdzie osoby niepełnosprawne żyją jak w domu i uczą się przystosowania do życia.Czy tam,gdzie jest Twój syn jest tak samo?Czy o coś innego chodzi?
Nie powiem Wam jaki film oglądałam,bo nie pamiętam tytulu,a był w telewizji.Możliwe,że Nel,albo Dzikuska.Film o kobiecie,która była wychowana w lesie w domku,miała swój język i swoje wartości.
Dzień doberek ![]()
Też dosiadam z kawusię,jakieś ciacho by się przydało
więc zapodam

Dziewczyny czytałam o tym czystku,to z tego co wyczytałam to działa on raczej jak suplement diety,nie ma zbyt silnych właściwości leczniczych ,może dlatego Ba-Cha nie zauważyła skutków jego większego działania ![]()
Bulinko no to gratuluję samochodu 
Jak to nie pamiętasz tytułu filmu ,dobrze że chociaż pamietasz o czym on był ![]()
Soniu a można tak psa kąpać w zalewie albo morzu
no chyba,że bez środków myjących ![]()

Miłej niedzieli życzę ![]()
Widzisz Markadia,starość nie radość.
Tak naprawdę,to przerzucałam wczoraj kanały i ten film się akurat zaczynał.Nie wiem nawet,który to był kanał,bo daleko było hi...hi...
Bulinko, tak to podobny dom jak w Koninie.
Markadia, a wyobrazasz sobie jak ja z szamponem latam za moja sunią taplającą się w morzu w styczniu przy minus 5
. Ni hu hu...sama się tapla, a brud w wodzie morskiej swietnie sie zmywa. W zalewie przy wodzie słodkiej zreszta też
Sonia,a ta sierści,to po takiej kąpieli nie zamarza?Wiesz Kochana jak wygram w tego lotka,to przeprowadzę się tam gdzieś koło Ciebie i będziemy razem zimą na spacery nad morze chodzić.
Jedziemy na imieniny do bratowej męża.Pewnie nawet nie pamięta,że ma imieniny.
Bulinko, oczywiscie, ze nie zamarza.
Moja sunia jest przeszczęśliwa gdy jest w wodzie...to taka rasa na polowanie na kaczki ![]()
a ze ma tzw podszerstek to zimna nie czuje tak jak my. Sama sobie reguluje i jak były te duze mrozy to nie wchodziła do wody tylko harce na sniegu były:)
Synus dzwonił, był na spacerze nad morzem, przeszli 1,5 km :0 jestem w lekkim szoku...jego cięzkooo było na spacer wyciągnąć. I kotlety robił mielone wg Gesler
pytam się a jakie to są ? okazuje się, że bułkę w mleku sie moczy
No i tam mają maszynkę do mięsa porządną bo u mamy to wieśniacka
elektryczna vide z korbką
Hej, hej.
Markadia, Bacha> nie wiem jakich spodziewałyście się zmian i w jakim czasie
. Ja na boreliozę pije i gdy go odkryłam i parzyłam wg zasad niemieckich naukowców,( specjalne zaparzanie na borelioze) to mimo mojego sceptycyzmu, czułam rezultaty. Stąd wiem, że działa. Moze na odporność też, bo wszyscy wokoło chorzy, a ja jakoś się trzymam-odpukać
. W okresie jesienno-zimowym zawsze go piję. Podobno są tez różne odmiany czystka i najlepszy jest z Turcji.
Na marginesie: rumianek, mięta czy zielona też mają swoje właściwości, a czujecie zmiany gdy pijecie? Ja po mięcie, bo lubię ten zapach i działa pozytywnie na moje samopoczucie
.
Dobrze, że inni też spowolnieni, bo już myślałam, że tylko ja tak mam
.
Ponoć niedziela nas rozwesela, więc coś o kobietach widziane oczami górala
. Pozdrawiam wszystkich
Taja- pierwsze superowe ![]()
Strony Poprzednia 1 … 796 797 798 799 800 … 1,317 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024