Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce - Netkobiety.pl
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Sponi napisał/a:
Ann prokuratura wyśle Ciebie do sądu pracy. Mają przestępstwa cięższego kalibru. Nawet jeśli złożysz zawiadomienie, tu tez to potrwa. Nie wiem jak byłaś zatrudniona i o jakie złożenie dokumentów do Zus chodzi, ale nie licz na to, że złoży cokolwiek. Nie będzie we własne gniazdo wiesz co robił... Czy on wie, że sprawa jest zgłoszona do PIP-u? Może to na niego podziała.
Wie i nie działa. A czemu prokuratura ma mnie odesłać do sądu pracy?
Dz.U.2016.0.1137 t.j. - Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny Art. 218. Złośliwe naruszanie praw pracownika § 1. (utracił moc) § 1a. Kto, wykonując czynności w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, złośliwie lub uporczywie narusza prawa pracownika wynikające ze stosunku pracy lub ubezpieczenia społecznego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
U mnie dochodzi jeszcze art. 190 co mam na piśmie. A że mój były szef ma solidnie na pieńku z prokuraturą i zaliczył już solidną odsiadkę sądzę, że będzie wolał uregulować zobowiązania. Pożyjemy - zobaczymy.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Puk puk witam się poniedziałkowo-deszczowo,Ja taka rozgrzana że wyszłam z domu w yaponkach he he ,nie odczuwam chłodu w ogóle,no ale jak wylazłam na zewnątrz, ludzie na mnie się patrzeli jak na nienormalną!Poszłam obok zrobiłam zakupy i myk do domciu,już nie wyjdę w yaponkach bo trochę wstyd, Kawusię piję dopiero teraz bo spałam do 10 o mammamija ale już wszystko zrobione,na obiadek zupa pomidorowa i uwaga uwaga NALEŚNIKI każdemu chłopakowi zrobiłam po 5 dużych i mąż już zeżarł a teraz czekam na syna z pracy,i chyba nie ugnę się i jestem happy,od tego smażenia nie dobrze się robiło mi a fuj nie dobre są.Meg szkoda że daleko mamy do siebie normalnie bym przyjechała i zakupiła coś co masz z "paskudów"dietetycznego,super odwaga,niech Ci się kręci interes na całego. Sponiusiua czy ten pierniczek z rodem z Zamościa jest nie uzależniający?To poproszę o przepis(dziękuję)A tak a pro po ten błonnik to babka płesznika i babka jajowata chyba tak?ja codziennie to wciągam wieczorem powiem fajne to takie smarkowate hi hi
A teraz uciekam na spacerek w ten cudny deszcz ,kalosze jak by co zakładam -buziole dla wszystkich
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
annakomnena7 napisał/a:
Sponi napisał/a:
Ann prokuratura wyśle Ciebie do sądu pracy. Mają przestępstwa cięższego kalibru. Nawet jeśli złożysz zawiadomienie, tu tez to potrwa. Nie wiem jak byłaś zatrudniona i o jakie złożenie dokumentów do Zus chodzi, ale nie licz na to, że złoży cokolwiek. Nie będzie we własne gniazdo wiesz co robił... Czy on wie, że sprawa jest zgłoszona do PIP-u? Może to na niego podziała.
Wie i nie działa. A czemu prokuratura ma mnie odesłać do sądu pracy?
Dz.U.2016.0.1137 t.j. - Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny Art. 218. Złośliwe naruszanie praw pracownika § 1. (utracił moc) § 1a. Kto, wykonując czynności w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, złośliwie lub uporczywie narusza prawa pracownika wynikające ze stosunku pracy lub ubezpieczenia społecznego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
U mnie dochodzi jeszcze art. 190 co mam na piśmie. A że mój były szef ma solidnie na pieńku z prokuraturą i zaliczył już solidną odsiadkę sądzę, że będzie wolał uregulować zobowiązania. Pożyjemy - zobaczymy.
Ja mam jedną radę. Udaj się do ZUSu i zgłoś to że nie złożył dokumentów ... no chyba że od nich się o tym dowiedziałaś. ZUS ma obowiązek ścigać pracodawcę,
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Hejka Spo> ale żeś palnęła z tym nadzorem... ło matko. Ale przecież na "normalnych" klatkach też stawiają rowery, wózki... więc my wiele nie odbiegamy. Jakoś nikt się tego nie czepiał nigdy, to czemu akurat u nas mieliby? Zagracone każdy ma wnękę koło swego mieszkania . Nie mamy balkonów ani piwnic więc każdy robi co moze aby sobie mieszkania nie gracić. Co to za projektant, który nawet malutkiego balkonu nie wstawi, a o piwnicy nie wspomnę... . Ja i tak mam przy swoim mieszkaniu porządek; jakiś karton stoi, wiadro, suszarka, rower i hulajnoga, a jedna sąsiadka ma szafę i ławkę, druga stertę kartonów po sufit... . W każdym razie nikt schodów nie zastawia.... w przeciwieństwie do 'normalnych" klatek . Skoro właściciel kamienicy nic się nie czepia, to ja się wychylać nie będę .
Anno> widzisz... Meg też Ci sugeruje ZUS, ja bym od razu szła do nich, a jeśli podatku pit-4 (zaliczka na podatek dochodowy od pracownika) nie płaci to do skarbówki. Każdy organ niech swoje zbada.
Z powodu zaziębienia nie jestem dziś zbyt rozmowna więc tylko Was wszystkie serdecznie pozdrawiam i uśmiech przesyłam. A teraz spadam się kurować.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Wiecie co teraz robie?.....Griluje!Kto chętny,zapraszam. Prawnika zaliczyłam,bo mąż pomógł w pracy. Co do pracodawcy,to byliśmy kiedyś z mężem u Jednego pracodawcy,co przestał wypłacać wypłaty.Byliśmy w inspekcji,sądzie,prokuraturze i w Interwencji w telewizji i nic nie wskoralismy.Nie byliśmy wtedy jedynymi pokrzywdzonymi.Dlatego nie wierzę w te instytucje wcale.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Bulinka grilluje .... ja nie mogę u mnie cały dzień leje .... wrrrr
Taja na starym mieszkaniu miałam strych i 2 i pół piwnicy przez sezon rowery stały na klatce - na parterze 4 - po 2 z jednego mieszkania ( w tym mój i Synowej) na piętrze ... też lokatorzy trzymali ....
tu teraz gdzie mieszkam - nie ma jak trzymać roweru na klatce a schody do piwnicy są krótkie i spadziste ... więc przestałam jeździć ... nie ma kto mi chować ....
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Bulinko,co robisz? grilujesz w poniedziałek??? Zazdroszczę jaki poniedziałek,taki cały tydzień Witam się z Wami serdecznie Sponi-ściągnęłam to z neta "Czerp energię ze słońca,kapiącego deszczu i uśmiechu innych" i jeszcze dodam "Uśmiech to pół pocałunku"... więc... Wszystkich pozdrawiam i uśmiech zostawiam I perełka z ogłoszeń motoryzacyjnych--- "Sprzedam auto.Cena i przebieg do uzgodnienia" Hej!
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Grillowalam...grilowalam...Po pierwsze u mnie nie padało,a po drugie upiekłam na dworze,a jedliśmy w domu,bo wiaterek był spory. Oczywiście ja miałam grill dietetyczny.Co zapilam piwem.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
annakomnena7 napisał/a:
Sponi napisał/a:
Ann prokuratura wyśle Ciebie do sądu pracy. Mają przestępstwa cięższego kalibru. Nawet jeśli złożysz zawiadomienie, tu tez to potrwa. Nie wiem jak byłaś zatrudniona i o jakie złożenie dokumentów do Zus chodzi, ale nie licz na to, że złoży cokolwiek. Nie będzie we własne gniazdo wiesz co robił... Czy on wie, że sprawa jest zgłoszona do PIP-u? Może to na niego podziała.
Wie i nie działa. A czemu prokuratura ma mnie odesłać do sądu pracy?
Dz.U.2016.0.1137 t.j. - Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny Art. 218. Złośliwe naruszanie praw pracownika § 1. (utracił moc) § 1a. Kto, wykonując czynności w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, złośliwie lub uporczywie narusza prawa pracownika wynikające ze stosunku pracy lub ubezpieczenia społecznego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
U mnie dochodzi jeszcze art. 190 co mam na piśmie. A że mój były szef ma solidnie na pieńku z prokuraturą i zaliczył już solidną odsiadkę sądzę, że będzie wolał uregulować zobowiązania. Pożyjemy - zobaczymy.
Ann to jest właśnie to. Przeświadczenie wielu z nas, że gdy zdołamy znaleźć pasujący do naszej sytuacji przepis, wydaje nam się, że jesteśmy w przysłowiowym domu. A tak nie jest... Nie będę tłumaczyć zawiłości prawa. Pomijam fakt, że w konkretnym celu Państwową Inspekcję Pracy powołano. To ta instytucja ma badać zarzuty pracowników i to ona decyduje o skierowaniu sprawy do sądu pracy, tudzież decyduje się na zawiadomienie prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Wyobraźmy sobie, że każdy z nas mógłby bezpośrednio rozprawiać się z tymi, którzy według nas potraktowali nas krzywdząco. Ze względu na to między innymi, by nie doszło do eskalacji zarzutów, instytucja ta bada ich zgodność z rzeczywistością. Inaczej każdy mógłby "palnąć" w ramach zemsty cokolwiek na pracodawcę bez odpowiednich dowodów i nastąpiłby chaos. Tam są ludzie z odpowiednimi do tego kompetencjami (cokolwiek sobie o ich umiejętnościach myślisz) i od nich zależy dalszy bieg sprawy. Uważam, że to dobre rozwiązanie taki PIP. Postawmy się w sytuacji, gdy to my stoimy po tamtej stronie barykady. Być kąskiem do pożarcia w dzisiejszych czasach nie jest trudno przecież. I nie mam na myśli jedynie prawa pracy a każda dziedzinę życia.
Pytasz dlaczego nie do prokuratury też? Ano dlatego, że jedna sprawa tocząca się w dwóch miejscach doprowadzić by mogła do absurdu. Co byłoby, gdyby PIP po złożeniu stosownego pozwu do sądu pracy uzyskał inny wyrok a prokuratura swoim postępowaniem doszłaby do innych wniosków? Dwa postanowienia całkiem odmienne w jednej sprawie? Albo nawet dwa takie same? W każdej z nich zapadłyby decyzje, których wykonalność pozwalałaby Tobie egzekwowanie tego co tam zapisane. Dwa razy byś ściągałabyś zasądzone pieniądze? Tak się nie da. Poza tym miej na uwadze, że PIP i prokuratura mają podpisane porozumienie (nie pamiętam z wykładów) w sprawie współpracy.
Do PIPu, który potem po zbadaniu sprawy zdecyduje co z Twoim zgłoszeniem zrobić. Nawet jeśli nic tam nie wywalczysz, wyczerpiesz w jednym miejscu możliwości a potem z tym co uzyskasz (dokumenty) możesz pójść dalej. I walczyć.
Meg nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że ZUS jest od kontroli dokumentów istniejących. Najpierw trzeba udowodnić, że jakichś pracodawca nie dostarczył. I pewnie tu jest pies pogrzebany.
Ann nie piszę tego w obronie którejkolwiek z tych instytucji. Ja po prostu wiem, że nie wszystko jest takie proste jak nam się wydaje. Zawiłości w prawie istnieją, stąd nie wszystko jest takie oczywiste. Uważam, że ich istnienie ma sens, bo inaczej każdy z nas padłby ofiarą pomówień całkiem łatwo. Pamiętajmy, że ciężar udowodnienia winy spoczywa na osobie wywodzącej z tego skutki prawne. Liczą się dowody. Ja Tobie powodzeni życzę moja Serdeczności..
tajemnicza75 napisał/a:
H Spo> ale żeś palnęła z tym nadzorem... ło matko. Ale przecież na "normalnych" klatkach też stawiają rowery, wózki... więc my wiele nie odbiegamy. Jakoś nikt się tego nie czepiał nigdy, to czemu akurat u nas mieliby? Zagracone każdy ma wnękę koło swego mieszkania . Nie mamy balkonów ani piwnic więc każdy robi co moze aby sobie mieszkania nie gracić. Co to za projektant, który nawet malutkiego balkonu nie wstawi, a o piwnicy nie wspomnę... . Ja i tak mam przy swoim mieszkaniu porządek; jakiś karton stoi, wiadro, suszarka, rower i hulajnoga, a jedna sąsiadka
Tak funkcjonuje wiele budynków. Niestety to jest niezgodne z przepisami. Droga ewakuacyjna ma być czysta tzn pozbawiona najmniejszej przeszkody, która w razie np pożaru uniemożliwiłaby ewakuację użytkownikom. Zresztą znam przypadek, kiedy małe dziecko potknęło się o skrzynię będąca własnością jakiegoś najemcy stojącą na półpiętrze ( w środku drewno do pieca). Chcieli od nas pieniądze za uszczerbek na zdrowiu, ale udało nam się przekierować ich do tego od skrzynki. Dziecku nic sie nie stało poza przygryzionym językiem, ale bylibyśmy biedni, gdyby doszło do tragedii. I tu moja działka się kłania. To moim obowiązkiem z ramienia zarządcy jest utrzymywać budynek w należytym stanie.
Mnie na początku roku nadzór wraz ze strażą przetrzepali nieruchomość. Nie było tak źle, ale zmuszona byłam najemcom nakazać usunięcie wykładzin z podestów bo nie miały odpowiedniego atestu.
bulinka_1969 napisał/a:
Co do pracodawcy,to byliśmy kiedyś z mężem u Jednego pracodawcy,co przestał wypłacać wypłaty.Byliśmy w inspekcji,sądzie,prokuraturze i w Interwencji w telewizji i nic nie wskoralismy.Nie byliśmy wtedy jedynymi pokrzywdzonymi.Dlatego nie wierzę w te instytucje wcale.
Miałam kiedyś do czynienia z telewizją. Sory, ale dla mnie nawet dziennikarz powinien mieć choć trochę orientacji w temacie, za który się bierze. Ich akurat priorytetem jest zwiększenie oglądalności a nie pomoc osobie, która się o nią prosi.
bulinka_1969 napisał/a:
Grillowalam...grilowalam...Po pierwsze u mnie nie padało,a po drugie upiekłam na dworze,a jedliśmy w domu,bo wiaterek był spory. Oczywiście ja miałam grill dietetyczny.Co zapilam piwem.
Och Ty Cwaniaczku
malgorzata.onet.pl napisał/a:
Sponi-ściągnęłam to z neta "Czerp energię ze słońca,kapiącego deszczu i uśmiechu innych" i jeszcze dodam "Uśmiech toół p pocałunku"... więc... Wszystkich pozdrawiam i uśmiech zostawiam I perełka z ogłoszeń motoryzacyjnych--- "Sprzedam auto.Cena i przebieg do uzgodnienia" Hej!
Tańczyłam często w deszczu. Głaskałam mokra trawę stopami. Co roku latem wręcz tęskno i z rozrzewnieniem spoglądam na niebo w stronę słońca. Tylko wtedy jest mi ciepło. Jestem zmarzluchem
Basia1973 napisał/a:
Sponiusiua czy ten pierniczek z rodem z Zamościa jest nie uzależniający?To poproszę o przepis(dziękuję)A tak a pro po ten błonnik to babka płesznika i babka jajowata chyba tak?ja codziennie to wciągam wieczorem powiem fajne to takie smarkowate hi hi
Poszukam przepisu. Gdzieś mam. Ostrzegam: to bomba kaloryczna ale to jedyna wersja piernika w moim pyszczku, która sprawiła, że się śliniłam
Co do składników tego smarkatego, to nie wiem. Sprawdzę jutro w pracy, bo część mam w mieszkaniu a torebka oryginalna z zawartością leży w pracowej kuchni.
tajemnicza75 napisał/a:
Że to niby my Chyba po tym piwie Bulinki i grillowaniu Podoba mi się To ja mogę być ten/ta w lewym dolnym rogu. A co tam
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
hejka Wchodzę na forum podekscytowana, że dziś będę pierwsza (bo się w domu kuruję, zamiast stresować w pracy), a to było o godz. 7.40. No i co(?), Bacha mnie o 2 minuty uprzedziła . Nastąpiła obraza majestatu i wyszłam do kuchni melisę zaparzyć. Ale się szybko od-obraziłam heh więc dosiadam się do Bachowej kawy .
Udanego dnia wszystkim życzę
50,063Odpowiedź przez Sponi2016-09-20 08:38:41Ostatnio edytowany przez Sponi (2016-09-20 08:39:10)
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Dzień dobrych myśli zażyczam i smakowitych wrażeń
Basiu ten błonnik ma następujący skład: - 80% ziarna babki płesznik -20% łuska babki jajowatej
Cokolwiek to znaczy Znajdę w necie jak te rośliny się prezentują, bo na dzień dzisiejszy pojęcia nie mam.
Czy ktoś może mi wytłumaczyć co znaczy proces magazynowania wody w organizmie tak po polskiemu? Sądziłam naiwnie, że zjadę z wagi przeczyszczając jelita a tu nic. Wciąż ważę 50 kg
I jeszcze jedno.... Załóżmy, że jestem jak puzzle. Każda prawda o mnie, każde przemyślenie, każda emocja to jeden kawałek składanki. Poszczególne doświadczenia. Czy jeśli ktoś podpowie mi, który fragment pasuje do już ułożonego fragmentu to źle? Bo widzi innym okiem, gdzie pośród tego bałaganu na przysłowiowym moim stole leżą wszystkie moje. Nie chcę by ktoś ze swojego pudełka podarowywał mi puzzel. Bo jeśli odejdzie, zabierze co swoje. I mnie pozostanie niekompletna plansza... Stopień trudności jest u mnie dość wysoki. Łatwiej układa się puzzle złożone z małej ich ilości...
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Hej czołem witam sie U mnie dzisiaj pogoda dosc sobie,ale w yaponkach juz nie wychodze he he Sponiu te błonnkiki sa dobre własnie na prace jelit, Idę obiad robić chłopakom do potem
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Cześć Dziewczyny i Chłopaki
Sponi - Obie instytucje prowadzą dwa odrębne postępowania. Trzecie postępowanie prowadzi obecnie ZUS. I błagam Cię na wszystkie świętości - oszczędź mi wykładów z prawa Dziękuję. (Nie, żebym nie doceniała zaangażowania, ale po całym dniu w LEX-ie wolałabym się zwyczajnie tylko wyżalić i żeby mnie ktoś po łbie pogłaskał)
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Aniu ja Cię pogłaskam,bo wiem ile to nerwów kosztuje.Życzę Ci też,żeby się udało. Urobilam się dziś w pracy,a tu jeszcze wywiadówka u Majki,wizyta u ciotuni i gorąca kolacja,bo obiadu nie mam kiedy ugotować.Idę trochę ogarnąć chalupe.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
bulinka_1969 napisał/a:
Aniu ja Cię pogłaskam,bo wiem ile to nerwów kosztuje.Życzę Ci też,żeby się udało.
Bulinko kochana - bardzo Ci dziękuję. Oczywiście, że mi się uda. W końcu wydusiłam już całą kasę i ZUS Z-3. Miałam nadzieję tylko, że to pójdzie szybciej. Chodzi mi o czas raczej, bo że dokumenty złoży to pewne. Mam przyznane prawo do zasiłku więc ZUS mi z czasem wyrówna. Pewnie w grudniu... Póki co muszę sobie radzić z wypłatą od najniższej krajowej. No trudno.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Anna> W takim razie i ja Cię po głowie głaszcze i trzymam kciuki za szybkie zakończenie sprawy.
Leżałam dziś w łóżku, drzemałam, leniłam się pijąc herbatę z cytryną oraz lipkę, słuchając muzyki, oglądając tv, czytając i już katar zniknął, zmniejszył kaszel, to myślę sobie, że zdrowieję... i co tak tu sama będę leżeć więc wstałam. Ledwie zaczęłam chodzić po domu to katar wrócił, kaszel się wzmógł i zawroty głowy doszły... no żesz ty ... to ile ja mam jeszcze w łóżku leżeć bezczynnie???
Dzielę się herbatą profilaktycznie na odporność jesienną.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Cześć Wszystkim Ja tylko na chwilkę,żeby przytulić i pogłaskać komu potrzeba.Te zasmarkane też,niech szybciej zdrowieją Mam katar cały rok-czy lato-czy zima. Nic to,rękawy się wypierze Wszystkich pozdrawiam i uśmiech zostawiam
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Bachasiu Ona nie chce dac kluczy praktycznie z mojego domu,bo właśnie się z Niego wyprowadzila.Prawnie,to ja mogę teraz zmienić zamki po Jej wyjeździe,a jak Ona wróci,to ja muszę zgodzić się na Jej zameldowanie.Równie dobrze mogę Jej wskazać dom starców.Nie jestem złośliwa i tak nie zrobię,ale praktycznie,to mogłabym za to w jaki sposób Ona nas traktowała. Ciotka ma 80 lat,a fizycznie jest sprawna tak jak ja.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Środowego świderka nie będzie? Kawa i zakasuję rękaw, u mnie też słonecznie i chłodnawo. Brakuje mi takiego małego radyjka co by je wszędzie móc przestawiać, jak mi w oko gdzieś na targu wpadnie to będę szczęśliwa. Dobroci wszystkim
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Hejka Bacha> ale się uśmiałam , a ja specjalnie sie dziś nie spieszyłam uznając z góry, że nie mam szans Cię uprzedzić. Dzięki za możliwość postawienia kawy heh.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Niestety rak ma różne oblicza.Ten brat męża,który mieszkał z nami pierwsze objawy raka przełyku miał w lipcu,a w marcu nastepnego roku zmarł. Wujek miał chrypke tylko,a okazało się,że to rak srodpiersia. Znajoma mi parę dni temu oznajmiła,że bierze chemię.Normalnie aż mi ciarki przeszły,bo mlodsza ode mnie.Ja już też dostaję na łeb,bo mam problemy z kościołami,stawami i jeszcze ręka prawa zaczęła mi cierpnąc.Czas może miejsca na cmentarzu poszukać. Tym optymistycznym akcentem mówię Wam dobranoc.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Beata czas poszukać, ale kogoś do pracy, by Cię odciążył i też czas porobić sobie badania, przy diecie białkowej to różnie bywa, a grabarz ma i tak dosyć roboty Kawka niewirtualna, bo nie mam jak wstawić, ale parująca...dobrego dnia dziewczyny. Odwiozę dzieci i spróbuję coś porobić.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
witajcie, Mamuska! no nie wierze, Tobie swiderki w głowie !? a ja tu chciałam romantycznie, w malinowym chruśniaku
Bulinka, to fakt co pisze Mamuska, dieta wysokobiakowa moze troche nabałaganic w organizmie...wyniki dobrzebyłoby zrobic.
Ja dzisiaj mam spotkanie z trenerem...ide na siłkę....o mamusiu ..hihihi...mamy wyznaczyc cele...hihi miłego
a to ponizej dla mojego chopa oj, zjadłabym pierogów, moze mojego zmobilizuje do zrobienia, bo ja wszystko co sie ciastowo lepi do rak to - nie moja bajka
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
A świderki, świderki bo jakby nie było temperamentnammm, a że panów omijam szerokim łukiem to mi brak Dzisiaj rosołek Przespałam wreszcie noc, po czterech dniach zobaczyłam się z najstarszą córą, tata prawdopodobnie w piątek wyjdzie ze szpitala, ale myślimy o zatrudnieniu kogoś do pomocy przy mamie, bratowa już wstępnie rozmawiała z panią. Kawa
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Witajcie,ja właśnie wróciłam z badań urynę zanieść do przeglądu,brałam leki bo mam bakterie i niestety nie mogą mi zabiegu wykonać bo mam być cewnikowana i dzisiaj się dowiem co dalej,no dobra nie marudzę już o chorobach Odnośnie diety białkowej ja już się wypowiadałam,nigdy jej nie zastosuję,najlepiej jeść 5 posiłków dziennie naprawdę pomaga a ja najchętniej w tych 5 posiłkach widziała same słodkości o matko ale ja grzeszę pisząc tak,wiem wiem ale nie potrafię jeszcze o nich mówić źle, U mnie dzisiaj piękny dzionek,zupka ugotowana,pierogi są więc pojadę na działkę trochę chwastów powyrywać i przy okazji kalorii spalić do miłego klikania
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Dziewczyny ja już byłam na diecie bialkowej.Robiłam badania wtedy i miałam lepsze niż przed dietą.Najważniejsze,to dużo pić /2 l dziennie wystarczą/i jest ok.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Hejka
Bacha> juz koniec mojego wylegiwania się w domu, 2 dni kurowania i do roboty, więc kawy porannej nie postawię. Trzeba się było pogodzić z faktem, że jesteś najlepsza, najpierwsza i koniec .
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
He he taje uśmiałam się ,a co jak ja w yaponkach wylazłam w jeden dzień a wszyscy w kurtkach i butach zakrytych a ja durna na krótko hi hi Jak ja dzisiaj rano ubrana ciepło bo nie wypada to wszyscy na krótko ale wydaje mi się że każdy ubiera się jak pasuje ja tam by mogła chodzić na krótko bo mi gorąco ciągle
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Basiu to masz podobnie jaj ja.Śmieję się,że ja klapki chowam jak śnieg zaczyna padać.Bluzki na krótki rękaw nasze cały rok,a zimą tylko kurtkę lub płaszcz na wierzch.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Basiu, bulinko> to ja jestem ta druga ubrana od stóp do głów . Dziś po raz pierwszy założyłam podkoszulek. Stale mi zimno. W pracy w pokoju siedzę z dwiema paniami z nadwagą. One wiecznie chcą otwierać okno, bo za gorąco, za duszno . Na termometrze pokojowym tylko 19st, a one przeciągi robią. Dla mnie 19 st to zimno, ja mogłabym zamieszkać w saunie . Panie twierdza, ze one mają lepiej bo są grube i tłuszcz je grzeje, za to ja mam lepiej latem w upałach, bo one "umierają", a ja się czuję cudownie. Szkoda tylko, że większość roku jest mi zimno . Przez przypadek chyba urodziłam się w tym klimacie, stworzona jestem do upałów... .
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Nie no ja to aż taka gruba to nie jestem tylko ja z tą tarczycą tak mam że ciągle gorąco,są dni i ze w upale potrafią mi zęby dygotać z zimna ja pie**le no cała ja ha ha no i te serce źle mi bije,kiedy bym nie robiła ekg zawsze pytaja mi się we Wrocławiu jaki ja sport uprawiałam że tak mi dziwnie bije ,mam bardzo nie równy rytm z przerwami,na razie z tego co mi koleżanka powiedziała że dalej mam bakterie i leukocyty w moczu podwyższone i nie mogę mieć tego zabiegu,a do czerwca renta,a czas leci i juz 4 zabieg przekładam No i muszę się przyznać zjadłam całą galaretkę w cukrze musiałam się odstresować ale obiecuję sobie poprawę Uciekam ja pogapić na telewizora.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Zrobiłam wczoraj ponad sto sztuk pierogów ruskich wraz z ze starszą córką stop Są superaśnie smaczne stop
Prawdopodobnie z uwagi na zajadanie się surowym ciastem strułam się i nockę miałam rozbudzoną stop Rzyganie i kupkanie od trzeciej naprzemiennie stop
Z pracy po czwartej zwiałam stop Nie wytrzymałam prędkości i wymagań innych stop
Po powrocie do domu zasnęłam jak niedźwiedź stop Zbudziłam się chwilę temu stop Czuję się jak po całodziennym kopaniu ogródka stop
Tyle w telegramowym skrócie po krótce.
Basiu nic nie bój. To jest to o czym mówiłam. Nie boimy się słabości. Niech mają złudzenie, że wracają na ring. Za którymś razem tak im przywalisz, że nie wczołgają się nań.
Ann źle oceniłaś moją pozycje w dyskusji. Nie było we mnie zaangażowania. Ja już to mam za sobą - leczenie moich braków próbami ratowania innych świata. Chciałam jedynie w ten sposób Ciebie wspomóc. Ja z doświadczenia wiem, że pozwawszy problem z drugiej strony buduję swoją cierpliwość wobec czasu, który jest jego rozwikłaniu potrzebny. Nie umiem tego inaczej wyjaśnić. Nie będę jednak już się wynurzać w tematach by nikogo nie zniechęcać do czytania. Nikogo na siłę zasypywać informacjami nie będę. Grunt, że siebie nimi uzupełniam na bieżąco.
Mam problem Piersiątka mi się zmniejszyły. Może to ze względu na spadek kolejny wagi. A ta się gdzieś szwęda w sensie kilogramów. Stres związany tym razem z pracą zajada się moim ciałem. Trochę niebezpieczne te huśtawki.
Dołączam do Zmarzluchów. Sezon zimowy uważam za otwarty. Witajcie grube swetry w pracy. U mnie jeszcze w firmie ogrzewanie nie załączone, ale zimą temperatura ustawiona na 21 stopni. Zdecydowanie za mało. Ręce skostniałe, lodowata reszta. Skoro o ciepłym kraju mowa ostatnio pomyślałam o Krecie. Jedna z sióstr kolejny raz z rzędu była tam na urlopie. Grafika i info w necie niemal zachęcają do przeprowadzki. Może kiedyś...
Zanim się położę uzupełnię płytki, które mi panowie przy pionach zniszczyli (nie kwestionuję tego bo musieli dotrzeć do połączeń). I nie chce mi się do pracy jutro iść. Jestem wyczerpana. Pracą. Niedyspozycją. Wzrok mi coraz bardziej siada.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Tule wszystkich strudzonych i chorych.Ode mnie dobra wiadomość:ciotka wyjechała.To nic,że zostawiła totalny syf.Wazne,że pojechała.Zabrała starą szafę,pierzyne i maszyne do szycia z epoki kamienia łupanego.Mam nadzieję,że Jej rodzina z Nią wytrzyma i nie przyjdą prosić na kolanach żebyśmy Ją zabrali.Na szczęście dzieli nas ponad 400 km.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Witam w piateczek kochany.Jeszcze tylko dziś i weekendzik.Wprawdzie już tyle zaplanowałam prac na sobotę,że nie wiem czy wyrobie,ale to zawsze prace w domku. Wczoraj zaczęłam myć okna,a dziś muszę koniecznie skończyć,to będzie ok.Panów pogonie,żeby wysprzatali na podwórku. Mówiłam Wam,że zakupiłam ze dwa miesiące temu kury?Otóż 13 kur,dwa dni i dwadzieścia jaj.Mogę dukanowac na całego.Syn starszy też na diecie.Mowi,że musi się wylaszczyc na wesele siostry. Mocno Was ściskam,miłego dnia życzę i biegnę budzić dziecię do szkoły.
Zapomniałam wczoraj dodać,że klucz ciotunia rzuciła mi na stół.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
hey raniutko ... WSZYSTKIM hey Bulinka witaj ...
coffi zapodaje piątusiową ależ to leci ....
Bulinka no ciekawa jestem tej ciotuchny ... jak długo z nią wytrzymają ...
Sponi zawsze cycki pierwsze spadają .... też tak mam .... ale to nie sprawiedliwe nie ???:)
Taja bywam czasami pierwsza ... może jednak kawkę po południową postawisz ??? he ???
Basia no z tą galaretką ... to dałaś ciała ... masz NAD czy NIEdoczynność tarczycy ... ???? serce bije jak oszalałe .... normalka przy tym schorzeniu ...
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
witajcie, nie moge sie dobudzic, no jakos nie moge...
Poznałam moj plan zajec na uczelni...8-19 w wiekszosci, czasami 8-15.45....no fajnie bedzie i tak do polowy listopada Oj Basiu leci, leci... day by day.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Kawkuję i zastanawiam się nad dzisiejszym dniem jak go sensownie rozplanować. U mnie też zimno, chyba przepalę i puszczę obieg w kaloryfery, posprawdzam, uzupełnię wodę. Dobrego
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Cześć Dziewczyny i pochowane Chłopaki...
Ale u mnie ziąb! Najważniejsze, że dzisiaj piąteczek. Mimo mojego bezrobocia czuję kiedy jest weekend.
Sponi -> A to była dyskusja?! Kochanie WYLUZUJ PLEASE. Nie znamy się za dobrze i stąd nieporozumienia. Internet ma swoje zalety, ale nie jest doskonałym narzędziem komunikacji niestety. Póki co wszystko idzie do przodu. Jak będę potrzebowała pomocy to poproszę.
Dzisiaj pomagam mężowi w pracy. Piszę umowę o zachowaniu poufności. Dzięki takim fuchom jakoś się nie uwsteczniam w rozwoju. No i szukam... dalej szukam roboty.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Anno mieszkam na wsi,przy drodze.W niedziele mamy odpust,a z moich okien ciekl brud.Nie miałam wyjścia,musiałam umyć. Bachasiu ciepła kluczami...ciepła i wykrzyczala żeśmy Ją oskubali do zera.Najśmieszniejsze jest to,że chodziło Jej o tą rentę ostatnią wujka i 15 arów ziemi,które niby miała prawo sprzedać z naszej ziemi.Oczywiście czegoś takiego nie ma,bo w służebności jest 15 arów,ale do uprawy a nie do sprzedaży.
Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Również dosiadam do kawy i witam się sobotnio Tata już pierwszą noc spędził w domu, schudł, bledziocha straszna, ale mówi, że troche pospał. Zjechałam rano do domu, a tam najstarsza córa w betach, a powinna być na zajęciach z rozszerzonego polskiego, pociąg w sobotę nie kursuje, wymarudziłam i pojechała kolejnym...spóźniona na pół zajęć, ale będzie...ehhh Monia na biegach upamiętnia żołnierzy września, Marek opornie uczy się alfabetu. A ja dalej na rusztowanie. Dobrego i słońca przy sobocie