Witam i mówię dobranoc już ze swojego domku.Jutro pogrzeb i mam trochę latania do południa,a wieczorkiem pakowanie i jedziemy do tego Wrocławia na weekend.
49,921 2016-09-08 22:55:45
49,922 2016-09-09 00:37:07 Ostatnio edytowany przez Sponi (2016-09-09 00:38:30)
Witam i mówię dobranoc już ze swojego domku.Jutro pogrzeb i mam trochę latania do południa,a wieczorkiem pakowanie i jedziemy do tego Wrocławia na weekend.
Jedź Myszko. Wiesz, że dzięki Tobie namówiłam jedną ze znajomych na wizytę w fundacji? Ma córkę w wieku mojej młodszej ze schorzeniem popularnie zwanym autyzmem. Kiedy opowiada ile czasu poświęca swojemu dziecku (bo nie pracuje), jestem z każdym dniem coraz mocniej pełna podziwu dla Ciebie.
Nie wiem czy Majka o nas wie, ale zrób coś dla mnie. Zwyczajnie pocałuj ją w policzek a myślach powiedz, że to ciocie netkowe przesyłają całusa ![]()
Co jeszcze...płakałam i błagałam Boga żeby mi jej nie zabierał i tak myślę czy On istnieje??Skoro ciągle mi one chorują?Cierpia strasznie ja juz nie piszę ile juz wycierpiały za co sie pytam za co!!
Nie złość się na boga. To prawo natury, że wszystko co się rodzi kiedyś odchodzi. Zdążyłam zauważyć, że Twoje psiny znaczą dla Ciebie bardzo wiele. I nic w tym złego. Znam na tyle, by mieć pewność, że nie zdołasz postawić strachu przed opuszczeniem nad ich cierpienie.
Miałam szczura. Zwał się Merlin. Nie było planów by go posiadać...
Znam dziecko, które chyba mnie lubi (choć to trochę dziwne bo ja jestem bardzo oschłą osobą zwłaszcza do obcych dzieciątek). Dostało tego zwierzaka w ramach świąt bożonarodzeniowych. W międzyczasie bo niespełna po czterech miesiącach okazało się, że ma uczulenie na sierść szczura.
Zapadła decyzja dorosłych: trzeba stworzenie oddać do sklepu. Wtedy dziecko zaoponowało. Z uwagi na więź jaką zbudowało ze stworzeniem nie przyjmowało do wiadomości tego co w trosce ustalili dorośli. Wówczas wszystkim oznajmiło, że odda je tylko mnie...
Kiedy o tym się dowiedziałam zapadłam w konsternację:
- przecież ja nie znoszę gryzoni
- nie umiem się opiekować własnymi dziećmi a co dopiero jakimś zwierzakiem, które właśnie w tym momencie (pewnie w jego móżdżku) zostaje odrzucone
- jak mogę dać mu coś czego sama nie mam i czego potrzebuję: miłości...
Zdecydowałam się jednak stworka zabrać do mojego mieszkania. Dziwna to była relacja od samego początku. Myśmy się nie dogadywali.
On przerażony nowym otoczeniem dla niego obcym a ja nim. Równie samotna i nieszczęśliwa bo pozbawiona złudzeń przez moje dzieci.
Starałam by czuł się jednak u mnie dobrze. Karmiłam go, pilnowałam by zawsze miał świeżą wodę i takie tam. Nie lubił mnie bo kilka razy dziabnął mnie zębami w paluszki. Pewnego dnia zapomniałam zamknąć klatkę... Uciekł z niej i schował za starą szafkę pod zlewem.
Wpadłam w panikę. Już sobie wyobrażałam, że nocą mi gardło przegryzie w zemście za to, że zabrałam go z tamtego domu.
Każdego dnia jednak przed wyjściem z pracy i przed nocą zostawiałam w klatce pożywienie. I zawsze było zjadane.
Minęły mniej więcej dwa tygodnie... Pewnej nocy usłyszałam huk. Jeśli dobrze pamiętam brałam wtedy jeszcze leki antydepresyjne a może tylko dawkowałam sobie nasenne, żeby móc przespać kilka godzin. Zerwałam się na równe nogi bo pierwsze co mi przyszło do głowy to to, że w kuchni wyleciało okno (jest w bardzo złym stanie). Pobiegłam do kuchni. Wszystko to co się wówczas zdarzyło trwało zaledwie kilka sekund.
Zobaczyłam go na krześle a na podłodze z misy zrzucony duży ziemniak. Chwyciłam szczura i wsadziłam do klatki. Dopiero po kilku minutach zorientowałam się co ja zrobiłam... Merlin był chyba mocniej przerażony aniżeli ja...
Tamtej nocy coś się zmieniło. We mnie i w nim chyba. Odtąd bez stresu podawałam mu jedzenie z ręki. Zostawiałam otwarta klatkę na noc. Długo z niej nie wychodził. Spacery wokół mnie zaczęły się później. Niemniej Merlin stał się moim towarzyszem i powiernikiem. Nie wiem cz mu się to podobało do końca, ale to jemu wypłakiwałam się w uszy. Wszystko o mnie wiedział. Siedział tak na półpiętrze i gapił się na mnie tymi ślepiami...
Możliwe, że teraz odrobinę przekłamę, ale spędził u mnie prawie półtora roku. Zdążył zaprzyjaźnić się z dziewczynkami. Pozwalał się brać na rączki i głaskać.
Przyszedł jednak moment, kiedy zaczął się dziwnie zachowywać: nie jadł i nie wychodził z klatki. Myślałam, że może zeżarł coś starego. Że może w ramach pielgrzymowania po chałupie nadgryzł kabel czy coś. Niestety na wizycie w weterynarii okazało się, że on umiera ze starości. A ja...
Nie przyjmowałam tego do wiadomości. Wszystko trwało niespełna tydzień. Po kroplówce i całodobowej kolejnej wizycie w lecznicy na chwilę powracał do życia. Gdy medykamenty przestawały działać, zamierał. I tak cudnie składał łapki. Jakby mówił: pomóż mi, nie mam już sił...
JA w swoim strachu przed osamotnieniem nie chciałam przyjąć do wiadomości, że on odejdzie. Małe stworzenie dało mi więcej ciepła i uczuć jak nikt inny. Nie wyobrażałam sobie, że wrócę z pracy a jego już nie będzie...
Wtedy Umieram powiedziała coś niby oczywistego, ale dla mnie bardzo odkrywczego: pożegnaj się z nim, napisz do niego list, podziękuj mu za wszystko
Zrobiłam tak... Byłam przy jego uśpieniu. Wyłam jak bóbr. Teraz, gdy to piszę również...
Piszę to tylko dlatego byś Basiu wiedziała, że rozumiem Ciebie we wszystkich smutkach i rozżaleniach. Uważam jednak, że z tym potencjalnym schorzeniem przy odpowiednim leczeniu jeszcze z Tobą pobędą. a kiedy nadejdzie ta chwila zrób to co ja...
Co do ginących dokumentów w instytucjach...
Zgodzę się z tym, że to sytuacje niedopuszczalne, ale zdarzają się wszędzie. Mnie często coś umyka - nie ukrywam. Nie wynika to z mojej nieostrożności, ale z natłoku czynności i papierów, które towarzyszą każdej mojej sprawie do rozwiązania.
Bardzo często jest tak, że zarzucana jestem w krótkim odstępie czasu tyloma problemami, że tace głowę bo emocje robią swoje.
W instytucjach, o których wspomniałyście Dziewczęta dużo by mówić. Najczęściej słyszany slogan: oni tam nic nie robią poza popijaniem kawy. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że odgórnie zasypuje się te jednostki niezliczona ilością rozporządzeń a nie bierze pod uwagę tego, że realizację ich wykonuje garstka ludzi. Ta sama wciąż. A nasze umysły mają jednak określone granice.
Ponieważ mam wciąż do czynienia z takimi i podobnymi urzędami nauczyłam się podchodzić do braków potencjalnych w jeden sposób. Dosłownie mówię: no to mamy problem, spróbujmy coś z nim zadziałać. Przeważnie się udaje. Moje takie podejście do kłopotu owocuje - współpracą i korzyściami w przyszłości. Nie ukrywam, że często niezupełnie te same osoby uratowały mi służbowo tyłek.
Ja tylko wychodzę z założenia: kto nie pracuje, tennie robi błędów. I takie podejście mi pomaga w relacjach owych.
Wróciłam z tantrycznych tańców jogowo-terapeutycznych. Jestem mocno zmęczona. Czuję coś...
Chyba to: nie jestem pewna czy chcę znać odpowiedzi na wszystkie moje pytania... Nie jestem pewna czy chcę.
I jeszcze jedno...
BaCha chyba Ciebie rozumiem. Ten mój wymarzony Dom w górach to chyba zaczątek nie trzymania się kurczowo jednego miejsca. Jest tyle miejsc, które chciałabym dotknąć...
Taju będę popijać ten czystek. Chyba uczę się z dobrym skutkiem cierpliwości.
Dobranoc Kochani....
49,923 2016-09-09 06:37:46 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2016-09-09 06:40:43)
....bry WSZYŚCIUTKIM ....
caffa czeka

Bulinka ciężki dzień ... dzisiaj masz ![]()
no a potem kolejny wyjazd
kto pracuje za CiEEE ???
Sponi o tym szczurku ładnie napisałaś ...
i jak ??? było na tej nieruchomości ...??? zawalone mieszkanie fest ???
Basia chiiiba te pieski tej rasy są chorowite ... ![]()
przeciEEEE jestem po czterdziestce ... hiii b. dużo
Ann tak człowieka czasem zaćmi .... ,że odda oryginalny dokument ... bez kopii ..
Taja i szwajcarskie zegary nawalają ....
Syncio nosił 11 lat ... i jeszcze dobrze sprzedał ![]()
miłego letniego dnia ..... pozdrówa ....
49,924 2016-09-09 06:49:12
Kawa ![]()
Mam otwarte na oścież okno w stronę lasu, słyszę jak ptaki śpiewają sobie..i te leśne, i te bardziej przy budynkach ![]()
Dzieci jeszcze się z po§cieli nie wykluły, oddycham świergotem i spokojem. Cudowna chwila.
Dobrego dnia ![]()
49,925 2016-09-09 09:29:40
Dnia dobrego życzę Wszystkim ![]()
Pozdrawiam i uśmiech zostawiam ![]()
49,926 2016-09-09 09:51:54 Ostatnio edytowany przez Sponi (2016-09-09 09:52:24)
i jak ??? było na tej nieruchomości ...??? zawalone mieszkanie fest ???
Zawalone a raczej zasyfione. Na szczęście to nie jakieś śmietnikowe zbieractwo, ale powiem Wam, że wstyd mieć taki brud w domu. Kobietę trochę opierdzieliłam i zastrzegłam, że przyjdę na kontrolę. Ona nie sprząta: kubki brudne po herbacie, talerze po jedzeniu wietrzą się i całe mnóstwo. Najdziwniejsze jest to, że ta kobieta pilnuje wnucząt swoich. Strach je trzymać w takich warunkach...
Na razie poczekam. Mam ważniejsze sprawy na głowie.
Dziś rano postawiłam się byłemu. O tak własnie....

I miałam zajebistą satysfakcję ![]()
I wkrótce przypomniał mi się ten teledysk. Tu tez ci ludzie mieli zaskoczone miny. Czasem jest tak, że niektórym ludziom swoim innym dotąd nie znanym im zachowaniem sprawiamy ścianę, powodując, że są zaskoczeni na swoją niekorzyść a czasem bywa tak, że tak jak tu poniżej pobudzamy ich do życia ![]()
Czuje się jakoś tak... fajnie ![]()
Uroczych tylko ludzi dookoła dziś Wam podsyłam myślami...
49,927 2016-09-09 10:55:05 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2016-09-09 10:56:16)
Cześć dziewczyny
dawno mnie tu nie było , na pewno wiele się wydarzyło , te które miały jakąś rocznicę lub urodziny życzę wszystkiego najlepszego , które są smutne posyłam uśmiech
itd..... ,
Spo też walczyłam z syfem po lokatorach , prawie dwa tygodnie , to przechodzi ludzkie pojęcie , meble zniszczone . łazienki krematoria , szmat i odpadków po sufity w 5 lat ! wszystko trzeba było odnowić , masakra , teraz będzie to pensjonat dla pracowników ,oni tak nie niszczą (myślę)
miłego dnia ja odpoczywam i Wam tego też życzę .
49,928 2016-09-09 21:20:49
Dobry wieczór i dobranoc zarazem.
Udanego weekendu życzę wszystkim (sobie też bo mam mamuśkę na weekend).
Miłych pogawędek forumowych.
Do poklikania w niedzielę wieczorem.

49,929 2016-09-10 00:48:51
propozycja na weekend ![]()
Obejrzeć "Tuż po weselu".Jestem twarda !! a łza się w oku zakręciła .
Dobrej i spokojnej nocy :)Wszystkim ![]()
49,930 2016-09-10 05:18:54
Przyłączam się do życzeń "milego weekendu"i ruszam w drogę.
49,931 2016-09-10 06:07:28
heyy sobotnio
caffke zapodaje ...

błogiego lenistwa życzę .... pogoda dopisuje

Bulinka miłego weekendu w tym Wrocku ![]()
Małgocha zapisałam Twoją propozycję
nam takich co w domu mają wiecznie syf ...
pozdrawiam ... WSZYŚCIUTKICH ...
49,932 2016-09-10 18:05:52
Dzień dobry ![]()
Zakładam, że cisza na naszej łące z prostego powodu:każdy z nas żyje życiem swoim. Cieszy mnie to.
Wpadłam na chwilę by powiedzieć, że spędziłam rozkoszne chwile w przymierzalni jednego z większych markowych sklepów w centrum handlowym. Do tej pory jeszcze drżę
Odjazd... Totalny 
49,933 2016-09-10 20:29:50
Sponi chyba piękna pogoda wymiotła wszystkich
a czy to cudo co przymierzałaś - kupiłaś sobie ???? he ????
do jutra

49,934 2016-09-10 21:03:04
Ba-Chasiu,chyba nie o przymierzanie ciuszków chodzi ![]()
Sponi,co robiłaś w tej przymierzalni ???
![]()
Pozdrawiam Wszystkich i uśmiech zostawiam ![]()
49,935 2016-09-10 22:05:25 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2016-09-10 22:44:29)
Ano faktycznie od rana zajety jestem, splyw Wisłą , rowerek na grila do znajomkow, zycie wlasne. Pozdrawiam Was i milego weekendu.
49,936 2016-09-11 00:06:04
Dobry wieczór
Mam doła pomóżcie mi nie jeść tego słodkiego,aż mi nie dobrze!!Mam zrobić test obciążeniowy glukozy ale nie mam kiedy bo non stop wpietalam to słodkie.Cukier mam 220 ,ponoć to co sie pije tą glukoze jest bardzo słodka?He he to coś dla mnie ,może jak to wypije odechce mi się już jeśc?
U mnie jutro dożynki zapraszam -DObranoc
49,937 2016-09-11 00:34:11 Ostatnio edytowany przez malgorzata.onet.pl (2016-09-11 00:41:32)
1. Basiu,gdzie te" Dożynki"? jestem chętna,dorżniemy się !
2. 220?-to przegięcie,masz cukrzycę ??
49,938 2016-09-11 00:35:18 Ostatnio edytowany przez malgorzata.onet.pl (2016-09-11 00:39:41)
A..i ,dobranoc ![]()
49,939 2016-09-11 06:42:19
doberek niedzielnie ![]()
witam w ogrodzie

którego nie mam
Małgocha a to dobre : dorżniemy się na dożynkach hiiiii
cieszmy się pogodą
no ciekawa jestem co Sponi przymierzała ?????
pozdrawiam i życzę leniwej niedzieli ...
49,940 2016-09-11 06:50:53
Dosiadam do ogrodowej kawki ![]()
U mnie mgliście, bajkowo.
Błogie lenistwo mam w planach.
Cmokam i dobroci wszystkim ![]()
49,941 2016-09-11 06:58:28
Dobry wieczór
Mam doła pomóżcie mi nie jeść tego słodkiego,aż mi nie dobrze!!Mam zrobić test obciążeniowy glukozy ale nie mam kiedy bo non stop wpietalam to słodkie.Cukier mam 220 ,ponoć to co sie pije tą glukoze jest bardzo słodka?He he to coś dla mnie ,może jak to wypije odechce mi się już jeśc?
U mnie jutro dożynki zapraszam -DObranoc
Basiu to niebezpiecznie wysoki poziom glikemii i chyba świadczy o cukrzycy choć nie ma co panikować.
Ja cukrzycę mam już od lat. Tak jak Ty wpitalałam słodkie tonami. Później miałam niepokojące objawy cały czas byłam zmęczona i senna, dużo piłam i dużo sikałam i niestety okazało się że mam cukrzycę typ 2. Później brałam tablety i dalej żarłam słodycze a jakże. Apogeum przyszło po tej nieszczęsnej zapaści pooperacyjnej kiedy to poziom glikemii sięgnął zenitu 458 i pojawiła się ketoza czyli aceton w moczu. Od tamtej pory insulina i to w dużych dawkach. Ogarnęłam bo da się to ogarnąć. Co do słodkiego to polecam chrom organiczny. Ja biorę i powiem szczerze wtedy słodyczy może dla mnie nie być Jak odstawiam to zeżarłabym batony w sklepie razem z półką. Jakby jednak potwierdziła się cukrzyca to mogę polecić wspaniały program który to idealnie ogarnia czego ja jestem namacalnym przykładem. U mnie nawet po insulinie poziomy były ponad 200 a teraz już wyniki są dwucyfrowe, w porywach mam 120. Działa to na mur a pomoc jest fachowa i nikt tam nie olewa pacjenta. Jak coś to na priv.
Pozdrawiam wszyściutkie i wszystkich.
49,942 2016-09-11 14:10:35
Witajcie,
Meg napisałam do Ciebie serduszko
Dzisiaj znowu dzień cieplutki życzę wszystkiego dobrego i tyle słońca przez cały czas,
49,943 2016-09-11 16:30:40 Ostatnio edytowany przez aneme (2016-09-11 17:53:06)
Czesc Dziewczyny
Dotarlam tu dopiero dzis przypadkiem ....
Krotko o mnie moze na zapoznanie:
49 lat , mama dwoch doroslych synow, tesciowa , babcia 4 latka , posiadaczka dwoch ex-mezow ... singielka ...
13 lat na emigracji ale moje miasto to Lodz ![]()
wszystko jest niby super ale chyba wlasnie "doszlam do sciany"
od jakiegos czasu mysle co tu dalej zrobic ze swoim zyciem ...
niby tysiac pomyslow ale pustka tak naprawde w glowie
chyba na 50 -te urodziny zafunduje sobie rewolucje w zyciu.
Mam nadzieje ze trafie tu na mile duszyczki z ktorymi bede mogla tak po babsku o wszystkim popisac ....
a moze nawet sie spotkac na pogaduchy w Lodzi ![]()
Milej niedzieli jeszcze Wszystkim i pozdrawiam serdecznie
49,944 2016-09-11 16:46:35
Aneme
witaj w naszym gronie, miło Cię przeczytać
Może tak niedyskretnie podpytam, ale dlaczego czujesz się pod ścianą?
49,945 2016-09-11 16:59:53
ICześć Wszystkim, cześć Aneme.
Jest tak gorąco, że nie mam siły żyć. ![]()
Macham do Wszystkich. Nie przytulam, bo jeszcze się przykleję ![]()
49,946 2016-09-11 17:01:32
Cześć wam wszystkim , wirtualne zimne piwko stawiam 
aneme ja tez miałam ten problem , już odbiłam się od ściany i nikt mnie już nie zatrzyma ![]()
49,947 2016-09-11 17:49:35
Witajcie w niedzielne gorące i leniwe popołudnie. Witam też nową Netkę kobietkę
.
Mamę wsadziłam w pks, choć miała wielką chęć zostać aż do 20-tej. Kiedyś miałabym duże wyrzuty sumienia, ze nie zrobiłam wedle jej sugestii ale cóż... . Człowiek do wszystkiego dojrzewa z czasem. Ważne, że nie było znów jakichś scysji.
Basiu> jak ja Ci strasznie współczuję tego niepohamowanego apetytu na słodkie. Jednak musisz coś z tym koniecznie zrobić, skoro już taki wysoki cukier masz. To zakrawa na cukrzycę... , a to poważna choroba, kochana. Nie umiesz tak po prostu nie kupić cukru ani nic słodkiego? Pytam tonem zaniepokojonym, nie szyderczym (wyjaśniam bo słowo pisane nie pokazuje tonu naszej wypowiedzi ani mimiki).
Meg> dobrze, że się odezwałaś bo długo nic nie pisałaś. Znaczy, ze nas czytasz
. Jak samopoczucie?
Dużo was tu napisało przez jeden dzień
. Przepraszam, że do wszystkich się nie ustosunkuję ale i tak Was pozdrawiam serdecznie.

49,948 2016-09-11 17:51:46 Ostatnio edytowany przez aneme (2016-09-11 17:57:21)
no czesc Dziewczyny
no doszlam do sciany.....tak sie czuje od jakiegos czasu
siedze od 13 lat w kraju ktory mi tak naprawde juz wychodzi bokiem ....
no ale bylo malzenstwo, synowie dorastali , teraz jest nawet dobrze prosperujaca firma i tak to jakos plynie swoim torem ale...... gdzies mnie nosi
czuje ze w takim rytmie zmarnuje kolejne lata
najchetniej i nie ukrywam ze taka mysl chodzi mi po glowie sprzedalabym wszystko i ruszyla w Swiat. doslownie .
49,949 2016-09-11 19:58:09
aneme , ja siedziałam i wróciłam do PL , mimo to często i gęsto jeszcze wyjeżdżam , tez chciałam wyjechać w świat i wrócić 'nogami do przodu' , spalić mosty ale przeszło z czasem , wiesz ze ważne w tym momencie to mieć pokrewne dusze (przyjaciół) którzy pomogą , mam takie i wiele dają fora gdzie można pisać ![]()
49,950 2016-09-11 19:59:07
Witam Cie aneme serdecznie
Ja tam stawiam gratis kąpiel hi hi
Jak Wam minął dzionek?U mnie nawet nawet,zjadłam do kawusi 2 kawałki ciasta o dziwo nie rzuciłam sie jak świnia na nie ale z kulturą he he
Dożynki przebiegają miło fajnie -na rynku grają ja aż podskakuję hi hi fajnie spiewają Żono Moja serce Twoje.....Bo ja kocham!
Życie jest pięknę ale te kurfa mać słodkie
49,951 2016-09-11 20:04:26
Basiu ja wskakuję pierwsza do piwska ! tak tak masz rację życie jest piękne ale czasem pojeb..e .
49,952 2016-09-11 20:31:12
He he no mój mąż jak zobaczył to banan nie schodził z mordki hi hi
Gdzie jesteście wszystkie?
49,953 2016-09-11 21:25:40
Zaglądam tylko aby powiedzieć dobranoc ale cosik sobie przypomniałam wiec małą dygresję walnę.
Uświadomiłam sobie, ze niegdyś musząc się odzwyczaić od cukru, szukałam porad w necie i oglądałam filmiki wg poniższego typu. To nie są te, które akurat wtedy były w sieci ale generalnie to samo przedstawiają. Załączam zainteresowanym pierwsze z brzegu ale jest ich więcej -do wyboru do koloru.
Może się przydadzą też Tobie Basieńko. Bywaj zdrowa
.
Udanego nowego tygodnia, dobrej nocy wszystkim
.
49,954 2016-09-11 22:15:31
Ojeju ale sie nasłuchałam-dzieki tajemnicza,najlepszy dla mnie motywujący jest 1 filmik wiem ze dam radę ale musze sie mocno mocno zmotywować -dziekuję bardzo dam radę??Dam!
Dobranoc
49,955 2016-09-12 06:30:36
.... witam w nowym tygodniu WSZYSTKICH bez wyjątku
potem pooglądam te filmiki o cukrze ...
wiem tylko jedno : nie kupować ... nie piec ciast ... i jest oki ![]()
spokojnego tygodnia .... pozdrawiam ...
49,956 2016-09-12 08:47:11 Ostatnio edytowany przez Sponi (2016-09-12 08:48:00)
13 lat na emigracji ale moje miasto to Lodz
Dzień dobry Aneme
Mieszkam w Łodzi i przyznaję, że to piękne miasto. Zaniedbane, pokryte kurzem w wielu miejscach, ale pod nim kryje się mnóstwo piękna. Wystarczy je tylko odkurzyć... A ztym wiąże się dużo wysiłku jednak. Tak jak i w życiu.
wszystko jest niby super ale chyba wlasnie "doszlam do sciany"
Wielu z Nas dotarło do ściany. Jedni mają sposób przy mur skruszyć, inni wiedzą, że pora zwrócić głowę w inna stronę by pójść inna drogą. Czasem bywa tak, że nieznane wzbudza w strach, bo nie wiemy co za zakrętem. To jednak na dłuższą metę myślenie, przez które wrastamy korzeniami w miejscu. A to nie ten grunt. Nie będzie owoców...
Basiu doskonale rozumiem co czujesz. Te niemoc na Twoje słabości. Tę bezsilność. nie poradzę nic.
nie wiem czy pamiętasz, gdy opowiadałam o sobie z wtedy, gdy mój świat nic dla mnie nie znaczył. Gdy pewnego wieczoru zryczaną przechodząc obok lustra w mieszkaniu zerknęłam na siebie. W lustrze widziałam kobietę z opuchniętymi oczyma, rozmazanym makijażem, potarganymi włosami... Czułam do siebie niebotyczny wstręt. Wtedy chwyciłam nożyczki i bez opamiętania zaczęłam ścinać jak popadnie włosy. Po wszystkim wyglądałam gorzej jak przed tym zajściem.
Dla mnie wtedy byłam tym co o sobie myślałam: kupą gówna, wszystkim tym co inni o mnie sądzili. Nie poczułam się lepiej. Ja się zmierzyłam sama z sobą wtedy...
Powiem tylko tyle, że to ostateczne zrobienie z siebie potwora opłaciło się, bo włosy z czasem nabrały nie tyle blasku co nowego życia.
może to głupie, ale na Twoim miejscu zaryzykowałabym eksperyment: usiadła przed lustrem z mnogą ilości słodyczy i je wcinała, patrząc przy tym na siebie. Może Tobie to pomoże...
Wiem, że trudno mnie zrozumieć często, ale z całych moich sił będę sama siebie prosić byś pojęła o co mi chodzi. Byś wiedziała co chcę Tobie przekazać.
Nikt i nic nie przekona Ciebie do zmiany, jeśli sama do tego wniosku nie dojdziesz. Bo deklarowanie się do czegoś jest słowna walką z tym co w środku. Twoja słabość jest Twoim wrogiem. a jemu nie zawsze mówi się głośno co się zamierza. Tak sobie to widzę.
Stawiaj maleńkie kroczki. ?Maleńkie jak krople wody. Zresztą spójrz na ocean: biliardy hektolitrów wody. A co taki akwen tworzy? Krople. Okruszyny nie mające niby w pojedynkę siły przebicia...
BaCha[siu... Moja droga, w tej przymierzalni przymierzałam mężczyznę
Meg nigdy Tobie tego nie powiedziałam, ale Twoje podejście z uśmiechem do ułomności rodzi we mnie siły...
Kamoa masz rację. Życzliwe osoby (nie takie, które się z nami zawsze zgadzają, żeby było jasne) i fora są bardzo pomocne w iściu drogą, której nie znamy i która budzi w nas niejednokrotnie lęk.
Dziś rano otwierając lodówkę zauważyłam przylepiona kartkę:
Miłość jest w życiu bardzo ważna. Kochać i być kochanym, to szczęście.
Wbrew pozorom miłości się nie znajduje, lecz miłość się buduje - pamiętaj o tym.
W życiu ciągle dokonujemy wyborów. W przypadku każdego wyboru - małego lub większego kalibru - dobrze jest zadać sobie pytanie:
Czy dzięki temu pojawi się więcej czy może mniej miłości?
Dotyczy to również wyborów między wyznawanymi zasadami a nowymi sytuacjami w związku. Kurczowe trzymanie się zasad często obraca się przeciwko nam.
Tę kartkę zostawił on. Dawno temu. Dopiero dziś ją zauważyłam. Rozmawiałam z nim rankiem. Powiedział, że doszedł do tego przy mnie, bo z zasady trzymał się z dala od kobiet palących papierosy. Przyznał, że gdyby tej zasady wciąż się trzymał, nie poznałby mnie.
Kiedyś pomyślałabym: człowieku, nawet nie wiesz czy nie będziesz żałował, że stanęłam na Twojej drodze... Dziś myślę inaczej. Bo dlaczego mam źle o sobie układać myśli?
Oglądałam cudny film ( o własnie: to tez pomaga w uzdrawianiu). Gra tajemnic. O człowieku (dla mnie geniuszu), który złamał kod Enigmy. Szczerze polecam.
Ćwierkających ptaszyn zazdroszczę Mamuśce
Małgosiu za każdy humor, który tu wnosisz chylę czoła
Jest mi miło, gdy żartujesz sobie. No i Twoja przenikliwość moich wpisów (przymierzalnia
) powoduje, że mrugam do ciebie oczkiem ![]()
Piotrze te spływy mogą sprawić, ze kiedy jesteś tam na jakimś kajaku dostrzegasz inny świat wzdłuż brzegu. To jak nabywanie wiedzy...
W Łodzi ciepełko. W pracy mnóstwo pracy. I bogaty w plany tydzień ![]()
Dobroci dla siebie życzę Wszystkim. Troszczmy się o siebie. Codziennie...
49,957 2016-09-12 09:19:59
cześć dosiadam na chwilkę ![]()
dodam do słów Spo dla Basi że ' Twoje myśli sterują twoim życiem ' ' zdrowie zaczyna się w głowie' ciężko kiedy trzeba wybierać
" Kto nie słyszy tego ,czego nie można nie słyszeć
i nie widzi tego , czego nie można nie widzieć , ten
nie może się dziwić, jesli pewnego dnia przestanie
słyszeć i widzieć "
to sobie przed zerwaniem z nałogiem żarcia wzięłam do serca i są tego efekty ,powoli ale są ![]()
49,958 2016-09-12 11:21:43
Dzien dobry Dziewczyny
oo to milo ze sa tu i Lodzianki
wiadomo jak to Lodz , szare dawne robotnicze miasto ale wypieknialo juz duzo i pieknieje dalej ...
ostatnio jak bylam dlugie 2 tyg to nie chcialo mi sie wracac do mojego Belgium ![]()
Co do dojscia do sciany to nie jest az tak tragicznie .. to zadna depresja czy tp , poprostu zastyglam jakos w pewnych rzeczach i mysle czas cos zmienic
a poniewaz zmian sie nie boje i w zyciu raczej odwagi mi nie brakuje to znajac siebie zrobie krok milowy ze tak powiem ku innemu ![]()
A tak poza tym to u mnie piekny dzien dzis ... ciekawe jak dlugo bo pogoda nas tu raczej nie rozpieszcza ostatnio
Dotarlam do pracy , pije kawke w ogrodku i klikam tu pare slow
Powiedzcie mi Dziewczyny czy moge tu pisac o wszystkim tak poprostu czy musze w innych watkach ?
Milego dnia Wszystkim zycze ![]()
49,959 2016-09-12 15:09:09
Dzień dobry, czy poniedziałek jest dobry?
U mnie w pracy nerwowy jakiś i pod presją jak zwykle... coś mi zaczyna przeszkadzać ta atmosfera, bo ja bardzo lubię spokój. Myślę sobie, ze znaleźć dziś spokojną i nudną prace chyba graniczy z cudem.
Basiu> fajnie, ze sie filmiki przydały, mi wtenczas pomogły w ogóle podjąć decyzję o radykalnym zadbaniu o zdrowie, potem jeszcze książka, z którą się nie rozstawałam (nawet w podróży) i jak maniak stale w nią zaglądałam. Tym sposobem przetrwałam. Fakt... nie byłam chyba aż tak uzależniona jak ty Basieńko, a i tak były momenty, ze siedziałam i wyłam, ryczałam jak dzika ale się nie poddawałam. Odwyk to trudna sprawa ale możliwa.
Szukałam jeszcze takiego filmiku... takiej sesji hipnotycznej... kilka minut półsnu na odzwyczajenie się ... ale nie mogę tego znaleźć. Moze filmik usunięty, może inaczej się nazywa i źle szukam. Też mi bardzo pomógł na samym początku.
Aneme> piszemy tutaj co nam w duszy gra... po prostu. Jakbyśmy się przy kawie spotkały
. Oczywiście tematyczne też są ale czyta i odpowiada tam szersze grono forumowiczów, a tutaj w kameralnym gronie porusza się chyba bardziej osobiste sprawy. Tak mi się wydaje
.
49,960 2016-09-12 15:09:13
Witajcie
Na początek wyp.*****łam wszystkie słodkie co miałam w domu cała reklamówka,trudno mąż musi zrozumieć i sam sobie kupować jak ochota mu najdzie.Wybeczałam się strasznie że tak nie może już być,dzisiaj sobie jabłuszko zjadłam zamiast słodkiego i jestem z siebie dumna!
Sponiusiu również dziękuję Ci za te słowa jakie do mnie kierujesz dużo mi siły dodają
Właśnie od dzisiaj wszystko się zmieni i nie piszę mam nadzieję bo tak BĘDZIE!
Miłego popołudnia buziole
49,961 2016-09-12 16:46:59
Hej Wszystkim ![]()
Witam się z Wami poniedziałkowo ![]()
Witaj aneme,nic nie musisz,wszystko możesz ![]()
Sponi,tak mi się jakoś skojarzyło z tą przymierzalnią...hm... nie mam pojęcia dlaczego ![]()
Wszystkich pozdrawiam i uśmiech zostawiam ![]()
49,962 2016-09-12 17:04:53 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2016-09-12 17:13:57)
Basiu> ja też jestem z Ciebie dumna, pierwszy krok masz za sobą i daj sobie czas na kolejny... nie wszystko na raz, do wszystkiego trzeba dojrzeć.
Ja zrobiłam podobnie ze słodyczami, wypierdzieliłam wszystkie... nic Tobie nie sugerowałam, a to samo wymyśliłaś... to dobry znak
. Natomiast mężowi przyda się to samo
, nikomu nie jest potrzebny cukier- można z powodzeniem zastąpić go owocami!!!


49,963 2016-09-12 17:10:10
witaj ANEME ...
Sponi cieszę się ,że ten facet jest coraz przyjemniejszy dla CiEEE
to co niby .... coś
teges w przymierzalni hiiiiiiiiii hmmm
przed chwilką leciała ta piosenka w RMF - myślałam,że to nowość
a ona ma już 2,7 mln wyświetleń
pozdrawiam WSZYSTKICH ...
49,964 2016-09-12 19:17:37
Przywiało mnie jeszcze, więc korzystam z okazji. Miłego wieczoru wszystkim życzę ![]()
49,965 2016-09-12 20:20:30
dżodżo gdzie Ty był jak Ciebie nie było ???? a ???? ![]()
pozdrawiam Dobranockowo WSZYŚCIUTKICH

49,966 2016-09-12 21:28:35
Milego wieczorku tez Wszystkim ![]()
ja po calym dniu nic nierobienia dzis jestem taaak zmeczona ze zamiast na trening to trafilam na swoja kanape i czekam na "Druga Szanse" ![]()
49,967 2016-09-12 21:34:14
Dobranoc wszystkim i udanego wtorku.
Może mój ulubiony utwór pomoże komuś zasnąć. Do jutra... .
49,968 2016-09-12 22:35:13 Ostatnio edytowany przez Basia1973 (2016-09-12 22:36:11)
Dobranoc wszyściutkim
Meg73 dostałaś moja wiadomość na pw?
49,969 2016-09-13 00:05:52
\
Na początek wyp.*****łam wszystkie słodkie co miałam w domu cała reklamówka,trudno mąż musi zrozumieć i sam sobie kupować jak ochota mu najdzie.Wybeczałam się strasznie że tak nie może już być...
Skoro płakałaś to znaczy, że czujesz potrzebę zmiany. A to - daj mi wiarę - jest wartym podziwu ku Tobie faktem. Nawet jeśli przyjdzie dzień, że się złamiesz, nie zamartwiaj się. Droga, którą chcesz przejść właśnie się zaczyna i zdarzać się będzie, że będziesz się cofać. Tylko wówczas, gdy sama dojdziesz do tego, że oszukujesz samą siebie da Tobie wytrwanie i siły wbrew pozorom. Ja wiem, że to trudne i bardzo żmudne.
Pamiętaj o jednym: siła jest w Tobie, ale walczy z Twoimi wewnętrznymi głosami (tu słabościami), które urosły w potęgę. Kiedyś je pokonasz. Ty, tylko Ty...
Siedzę na parapecie okna. Słyszę świerszcze...
Wyobraziłam sobie jezioro. Siedzę na molo. Podziwiam niebo. I mojego towarzysza - Księżyc... tu i teraz patrzymy na siebie. W ciszy... Lubię ten stan.
Dżdżo dobrze, że jesteś... Czytałam Twoje wpisy na temat miłości i seksu. Korci mnie by dołączyć do dyskusji, którą swoimi innowacjami wzbogacasz... Czasem mam dziwne wrażenie jakbyś zbierał moje myśli...
Ann ![]()
BaChasiu... Skąd bierzesz te kocięta...
Dobranoc Wszystkim...
49,970 2016-09-13 06:31:29
hey wtorkowo WSZYSTKIM ....

to ja muszę wyczaić Dżodżo
i poczytać
pozdrawiam WSZYŚCIUTKICH ....

49,971 2016-09-13 06:50:11 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2016-09-13 14:10:32)
Dosiadam do kawki, dobrego dnia wszystkim ![]()
Dzisiaj w domu, pokopię, porąbię, posprzątam, pokawkuję ![]()
Edycja
I plusz w bombki...
Miał być dzionek w domku, a wyszło, że po powrocie syna ze szkoły gnaliśmy do optyka, kolejna stówka nie moja ![]()
Nie drinkowałam całe szczęście.
I tak to jest mieć plan hyh
Teraz obiad, ogórkowa znaczy i dalej do kopania ![]()
49,972 2016-09-13 17:01:36
Witajcie w piękne popołudnie
.
Dla miłośników mocnych dźwięków albo chcących się wyładować i wydrzeć
:
Miłego wszystkiego wszystkim życzę
.
49,973 2016-09-13 18:12:27
Hej Kochane!
Weekend był extra.Wrocław mnie zachwycił,a biesiada na statku,ZOO i inne atrakcje wzbogaciły całą imprezę.
Niestety powrót do codzienności był brutalny,bo nawet nie miałam czasu tu zajrzeć.Dziś chyba wreszcie się zaklimatyzowalam.
Czas też zacząć dietę.Tak jak powiedziałam,zaczynam.Na razie białko,warzywka i jakiś owoc codziennie.Będę się spowiadac przed Wami raz na tydzień,żeby Was nie zanudzac.
49,974 2016-09-13 20:37:56
tak tak Wrocław to piękne miasto , często tam jeżdżę gdy chcę pobyć sama i 'posmykać' się ![]()
miłej nocy życzę
49,975 2016-09-14 01:47:26 Ostatnio edytowany przez Sponi (2016-09-14 01:48:19)
Dzień dobry -zdałoby się rzec, bo Ranek już zaczyna coś szeptać w drzwiach. Ja jednak odwracam się plecem i jak rozmydlone dziecię mówię: wynoszka ![]()
Grzebałam w gniazdkach w kuchni. Dobre wskazówki otrzymałam od mężczyzn dla mnie ważnych. Od kazdego poi trosze. Uczę się prosić o pomoc a to w moim przypadku jak wyzwanie np Basi, więc wbrew pozorom jedziemy na tym samym wózku ![]()
Uczę się też odmawiać czyli dbać tak naprawdę o siebie. Jutro o tym opowiem bom teraz na to zbytnio zmęczona.
Wrocław ma swoja ścieżkę życia stąd jest niezmiernie bogate odkrywczo.
Bulinko powiem jedno: nie życzę sobie bysś myślała o sobie w ten sposób. Nikogo tutaj nie zamęczasz. Proszę byś wpadła na myśl, że opowiadając o swoich zmaganiach pomagasz innym? To tak jakby być motywacją dla innych. Czy Ty myślisz, że Ty jedynie zmagasz się z takimi problemami? Znam Ciebie - nie jesteś egoistką. Te Twoje obawy... Hm. Może powiedz im, że Dziewczyny mają ochotę napukac im po dupie, jeśli nie przestaną się szarogęsić.
Nie martwi mnie brak wpisów tutędy bo pocztuję to za dobry znak - angażujemy siebie w realnym życiu.
Dobranoc Kochani. Kamoę dziś tulę szczególnie inaczej. Dlaczemu? Nie wiem....
49,976 2016-09-14 04:55:28
dżodżo gdzie Ty był jak Ciebie nie było ???? a ????
Hm... Gdy mnie nie ma to gubię się w rzeczywistości ![]()
Sponi, trzeba było ulec pokusie i wziąc udział w dyskusji
chyba rzadko to robisz...
49,977 2016-09-14 05:27:09
hey raniutko
zapodaje kawencje

do wyboru do koloru ....
Dżodżo Ty ??? o tej porze ???? szlajałeś się czy jak ????
Bulinka "zanudzaj "
nas i 3 razy dziennie ...
jak cioteczka ????
pozdrawiam i miłej środy życzę WSZYŚCIUTKIM ....
49,978 2016-09-14 06:34:26
wszystkim
Ano...dzieje się, że nie nadążam w życiu, opisywać nie sposób niestety
Mykam..
49,979 2016-09-14 06:43:48
Witam z rana.Dziś w planach praca...i tyle.Z Majka nadrabiamy zaległy materiał.Nie ma tego dużo.Myślę,że nieprzemeczajac dziecka,do konca tygodnia zdążymy.
Dziewczyny co do zanudzania,to szczerze jak będę codziennie mówić o wadze i odchudzaniu,to w końcu będę się powtarzać.Poza tym spadki tygodniowe będą spektakularne,a z dnia na dzień,to czasem waga się buntuje,bo np.woda się gromadzi,więc po co codziennie na wagę stawać.
Basiu wrócę do Twojego tematu słodyczy.Otóż to też mój problem.Ja mogłabym żyć słodyczami.Jak nie będziesz mogła dac rady,to alternatywą są słodycze dukanowe.Zerknij w internet,może coś wybierzesz sobie.Zachęcam do sernika dukanowego.
Bachasiu ciocia na razie się uspokoiła.Przypuszczam,że to cisza przed burzą.Ostatnio mówiła,że wyprowadza się do swojej rodziny,ale na pogrzebie oznajmiła,że zostaje.Na razie siedzi u siebie i na pewno ja Jej nie wezmę.Co kombinuje,nie wiem.Bardzo natarczywie wołala o świadectwo zgonu,bo niby potrzebne Jej do interesu.Tak mówiła,więc sami rozumiecie,że wszystkiego można się spodziewać.
Czas leci.Muszę zjeść jajka i budzić Majke do szkoły.Miłego dnia życzę.
49,980 2016-09-14 08:17:54
Witam ...
Smacznej porannej kawki .....
U nas goraco wraca lato ....
Pozdrawiam
49,981 2016-09-14 14:45:12
Cześć Dziewczyny Chłopaki ![]()
Czytam Was i pozdrawiam.
Sponi -> Dziękuję za uśmiech ![]()
49,982 2016-09-14 16:43:32
Heloł kochani.
Bulinko> pisz jeśli ma to Ci pomóc, a poza tym tak jak pisze Spo - zawsze znajdzie się ktoś kogo to wyjątkowo zainteresuje i mu pomoże.
Co do dukana, to szukałam w sieci przepisów na jakieś placki i wpadłam ja jeden przepis, prosty i zdrowy.... dopiero po wydrukowaniu spojrzałam, ze to przepisy dukanowe
.
Elu> wróciłaś już na dłużej, czy tylko mimochodem nas witasz i znikasz
?
Kamoa> mój małożwinek pracował kiedyś we Wrocławiu, też mówił, ze ładne miasto ale podobno mega zakorkowane
.
Dżdżo> jeśli czujesz się zagubiony wśród drogowskazów, to zatrzymaj się na poboczu i posłuchaj wskazówki serca... .
Wszystkich wymienionych i niewymienionych, czytających w ukryciu i chwilowo nieczytających
pozdrawiam pięknie
.
49,983 2016-09-14 19:10:01
Zapomniałam się dzisiaj i zjadłam loda.Normalnie skleroza.Dopiero dużo później mi się przypomniało,że jestem na diecie.Poza tym tak jak zaplanowałam,a więc było leczo dietetyczne,czyli z kiełbaski drobiowej i zagęszczone mąką ziemniaczaną.
Dziewczyny co Wy takie małomówne?
49,984 2016-09-15 01:01:19 Ostatnio edytowany przez Sponi (2016-09-15 01:01:58)
Bliżej do poranka niż dalej... Zatem dzień dobry.
Ja jestem. Tutaj zawsze choćby myślami.
Niestety po zasłużonym od kilku lat wreszcie wybranym urlopie mam mnóstwo pracy. Zaczynam na nowo chodzić do pracy zmęczona. Niby ustaliłam sama z sobą, ze nie dam się wkręcać, ale na tym się skończyło. Bez sensu, ponieważ zmęczony pracownik to kiepski pracownik. Wkurza mnie, że byłam nadgorliwa. Bo to wada a nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu...
Przycięłam sobie płytki do mojej małej łazienki, ale i tak muszę pożyczyć przycinarkę.
Zrobilam trzy gniazdka w kuchni (przy okazji naumiałam się mostkować).
Przeczytałam z dupy wzięte zasady przy odchudzaniu. Tu kilka słów wyjaśnienia. Starsza była w Warszawie w agencji modelek, bo sami do niej zadzwonili. Dostała instrukcje co jeść (lista nader króciutka) i co robić a raczej unikać w codziennych zajęciach.
Szarpę się z ludźmi, którzy nie przyjmują do wiadomości stawianych przeze mnie granic.
Pożarły mnie komary na spacerze na Uroczysku (byłam tam z chłopakiem z grupy). Pozwoliłam stworzeniom najeśc się do syta. Nie macie pojęcia z jaką gracją te małe krwiopijki przygotowują się do uczty. Są takie dostojne...
Młodsza dzielnie zakuwa do sprawdzianów. Starszej uczę się odmawiać. Wyrzuty sumienia i owszem egzystują, ale inaczej nie nauczę dziecka jak smakuje konsekwencja.
Nadal uważam, że jestem wybrakowanym emocjonalnie tworem, ale z drugiej strony chcę sama zapełnić braki we mnie.
Życie zacina się po czterdziestce. Nie mam tyle sił co kiedyś.
Relacje z tym człowiekiem, z którym się spotykam) rozbudowują się. Młodsza zachowuje się tak jakbym chciala. Chodzi o moją więź z nim.
Padam... Na pysk. Jutro jolejny ciężki dzień.
49,985 2016-09-15 06:37:16 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2016-09-15 06:42:00)
Witam z rana z kawą.Przesyłam ją telepatycznie hi...hi..
U mnie dziś praca i wywiadówka.Sponi podobnie jak Ty przychodzę do domu wykończona.Tylko Ty widzę,że jeszcze coś robisz,a ja obiad i z Majka lekcje i tyle.Fizycznie jest u mnie katastrofa.Nie wiem,czy organizm się zastopował na urlopie,czy się coś dzieje,ale ja po prostu nie mam siły na nic.W weekend będę szukać pracownika.Nie wiem jeszcze czy na czarno,czy czerwono...Na razie wysłałam sms do księgowej.Ona może wymyśli na co mnie stać.
Wywiadówka u syna,to mnie wprowadziła z równowagi.W pierwszym tygodniu zrobiła nauczycielka zebranie.Przyszło ponoć czterech rodziców,co mnie wcale nie dziwi.Pani się wkurzyla i wysłała smsy do rodziców na ponowne spotkanie.Dziś więc mam tą przyjemność.
Jeszcze jedno:rodzina nam się powiększyła.Królik miniaturka Majki ma cztery małe króliczki.
