Drogi Dż... Poprosimy foto, żebyśmy się mogły w spokoju pozabijać. ![]()
Nowe Dziewczyny serdecznie witam.
P.S. Dżdżownic -> Zostaniesz "Dż", bo jak mam pisać resztę to mi zęby cierpną ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Strony Poprzednia 1 … 737 738 739 740 741 … 1,317 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Drogi Dż... Poprosimy foto, żebyśmy się mogły w spokoju pozabijać. ![]()
Nowe Dziewczyny serdecznie witam.
P.S. Dżdżownic -> Zostaniesz "Dż", bo jak mam pisać resztę to mi zęby cierpną ![]()
dżdżownick napisał/a:Fascynują mnie kobiety, kobiecość. Może nie w sposób absolutny, że przed każdą kobietą padam po schulzowsku na kolana, ale odpowiada mi delikatność, którą większość z Was ma. Największą wartością dla mnie jest spokój.
.
Delikatne kobiety? Chyba nie
Zwłaszcza, że nie chodzi mi o omdlewanie i wątłości. Mądre kobiety są inaczej mądre od mądrych facetów. Mądrość waty vs precyzja lancetu.
Drogi Dż... Poprosimy foto, żebyśmy się mogły w spokoju pozabijać.
Nowe Dziewczyny serdecznie witam.
P.S. Dżdżownic -> Zostaniesz "Dż", bo jak mam pisać resztę to mi zęby cierpną
Proszę bardzo. Otom Dż. Nie dam fotki, wolę Was żywe ![]()
Dż... -> No nie wstydź się. Nikomu nie pokażemy... ![]()
hej wam wszystkim ![]()
Dżdżo..miałam na myśli panów zafascynowanych kobietami w najlepszym tego słowa znaczeniu
Zapodaj fotkę! nie daj się prosić:-)
Słuchajcie mam zgryza...
orzekałam dzisiaj młodego chłopaka, który urodził się z jedną nerką, ma lekkie skrzywienie kręgosłupa i podobno zespół Gilberta. Pisze podobno, bo chłopak nie dostarczył na to dokumentacji, a informacja pochodzi tylko z wywiadu. Cztery lata temu, jako szesnastolatek dostał umiarkowany stopień niepełnosprawności, w tej chwili pracuje jako ON, a pracodawca ma z tego tytułu odpowiednie profity. Jeżeli nie będzie miał przedłużenia orzeczenia o stopniu o niepełnosprawności, to wyleją go z pracy, a w domu niezbyt bogato. Z drugiej strony jego schorzenia nie bardzo kwalifikują go do stopnia umiarkowanego, a lekki stopień to dla pracodawcy żaden cymes.
Przegryzam problem na wszystkie strony i ciągle nie wiem co z tym fantem zrobić...
A wy jak myślicie?
Jesteś orzecznikiem zus? A nie można wezwać do uzupełnienia dokumentacji i aby przedstawić dokumenty na ten zespół? Skoro kiedyś dostał umiarkowany to się kwalifikował, znaczy polepszył mu się stan zdrowia? Jeśli się nie polepszył to jednak są podstawy do umiarkowanego, bo były wtenczas (choć na marginesie, moja mama tez ma jedną nerkę, depresję i kupę innych dolegliwości, a nawet lekkiego nie dostała).
To tak z laickiego punktu widzenia... .
Coraz więcej Panów mamy,więc będzie ciekawie. Dodam,że ją też lubię piwo,szczególnie Redsa jabłkowego. O ile oczywiście Redsa można nazwać piwem hi...hi...
Jeszcze może być jak w Starym Kinie - "Dżodżo" ![]()
Magicyl -> Czy to nie Bartoszewski powiedział: "Jesli nie wiesz jak się zachować zachowaj się przyzwoicie."? W mojej ocenie uwaga o dostarczeniu dokumentacji jest trafna.
Jesteś orzecznikiem zus?
A broń Boże!
Orzekam w PZON, (Powiatowy Zespół ds. Orzekania o Niepełnosprawności) jako doradca zawodowy. Z dokumentacją jest podobno kłopot, bo gdzieś mu wcięło, ale dostał "prikaz" wygrzebania jej nawet spod ziemi. A umiarkowany dostał jako 16-latek, w międzyczasie zmieniły się przepisy i czort wie, co teraz robić. Ja bym mu dała ten umiarkowany, chociaż według wytycznych "niemanie" nerki kwalifikuje go tylko do lekkiego, a orzecznicy muszą trzymać się przepisów. Tylko, że nać urwana za tymi przepisami stoją konkretni ludzie! Lekarka z którą orzekam ma lekkiego cykora, bo kontrola goni kontrolę i wszystko jest pod lupą.
Jedyna nadzieja, że chłopak dostarczy dokumenty na Gilberta, a jak nie, to zgłoszę zdanie odrębne i szlus!
Najwyżej pojadę tłumaczyć się do wojewódzkiego.. A bo to pierwszy raz?
A twoja mama skorzystała z prawa do odwołania?
Dziwne, bo z tymi schorzeniami nie powinno być problemu z uzyskaniem orzeczenia...
Poza tym wniosek zawsze można złożyć ponownie
...Jeżeli nie będzie miał przedłużenia orzeczenia o stopniu o niepełnosprawności, to wyleją go z pracy, a w domu niezbyt bogato. Z drugiej strony jego schorzenia nie bardzo kwalifikują go do stopnia umiarkowanego, a lekki stopień to dla pracodawcy żaden cymes.
Przegryzam problem na wszystkie strony i ciągle nie wiem co z tym fantem zrobić...
Nie będę współczuć temu chłopcu. Gdybym była na Twoim miejscu postąpiłabym tak:
nałożyła szatę i koniecznie opaskę.
Bo to ona właśnie pozwoli Tobie być ślepą na Twoje wątpliwości, z którymi walczysz.
Jestem zdania, że prawda zawsze się obroni a owa opaska nie jest wbrew temu co sądzą inni - symbolem ślepego prawa. Stoję na stanowisku, że pozwala odciąć się od dochodzących zewsząd tzw zagłuszaczy.
Chłopcu należy dać szansę by potwierdził swoje ułomności. Bo to on winien jest udowodnić fakt bycia niepełnosprawnym. W ostateczności jemu zależy na tym, by z okoliczności wywieść skutki dla niego - jakby nie było - prawne.
Drogi Dż... Poprosimy foto, żebyśmy się mogły w spokoju pozabijać.
O jedną mniej
Bo w stu procentach w przedbiegach odpadam ![]()
1. Nie jeżdżę na rowerze ![]()
2. potrafię wymienić koło w samochodzie, dolać olej, płyn hamulcowy i znaleźć bezpieczniki do wycieraczek ![]()
3. nie czytam literatury skandynawskiej ![]()
4. na poezji się nie znam ![]()
I jeszcze jedno. Nie zgadzam się z tym poniżej...
Do miłości mam stosunek nieufny...
Ja w nią wierzę. Mało tego, zaczynam czuć jej zapach
Unosi się gdzieś, ale zakładam, że nie znajduje jeszcze u mnie odpowiednich warunków...
Nie będę nalegać. Ona niczego na siłę nie robi. Ona nic nie musi. Może...
Generalnie jestem jakaś taka... Hm.... Nabałaganiona
Sprzątam siebie i układam ![]()
W ramach Dnia Dziecka (rodzica alkoholika ) byłam na meetingu. Wróciłam chwilę temu. Wyszłam stamtąd z wibrującą w mojej głowie myślą...
czy mój tato był z mamą szczęśliwy...
I to nie jest próba usprawiedliwienia taty...
"Gdy grzechy ojca
Ciążą na mojej duszy
I ból mojej matki
Nie pozwala mi odejść
Dobrze wiem, że z nieba może przyjść ogień
Aż znajdziemy najczystszego z królów
I mimo że
Wiem, że ten ogień przyniesie mi ból
Mimo to
Jestem taki sam
Spraw, by padało
Panie, spraw, by spadł deszcz
Spraw, by padało
Spraw, by padało
Nasiona wymagają wody
Zanim wyrosną z ziemi
Ale robi się coraz trudniej
A głód bardziej dotkliwy
Dobrze wiem, że te łzy są z ich oczu
Ale równie dobrze mogą być wylane na próżno
I mimo że Wiem, że te łzy przychodzą z bólem
Mimo to Jestem taki sam
I morza są pełne wody
Która zatrzymuje się u brzegu
Podobnie jak bogactwa i wspaniałości
Które nigdy nie dotrą do portu
Więc pozwól chmurom wypełnić się gromkimi brawami
I niech piorun będzie żyłami
Przeplatającymi niebo
Wszystkim, co oni mogą porzucić
Kiedy nadejdzie czas aby dokonać zmian"
Źródło: Tekstowo.pl
Dzięki Sponi.
przemyślałam sprawę jeszcze raz od podszewki, i o ile chłopak dostarczy brakujące dokumenty będę obstawać przy umiarkowanym.
Lepiej żeby pracował niż udał się w bezrobotność, albo co gorsza w szemrane towarzystwo. A przy okazji może namówię go na podniesienie kwalifikacji, potencjał chłopak ma....
Dobranoc.
magicyl co jeśli nie zdecyduje?-nic nauczyłam sie z tym żyć już 16 lat,ale bardzo właśnie mi przeszkadza w życiu ,idąc np.do koscioła niestety muszę jak wszyscy stoja ja siedzę,masakra patrzą jak na wariatke i co?Musze się tłumaczyć że słabo mi -przykro mi...wtedy
Dobra może skończmy sie uzalać się nad sobą
Kochani mykam spać,Meg jak Ty dajesz radę ja na pewno też
buziaki dla wszystkich ide spać
Ba-cha mój Skarb jet przy mnie dzień i noc. Był i jest w najtrudniejszych chwilach. Gdyby nie on nie wyszłabym z tego tak obronną ręką. Trzymał mnie w ramionach kiedy nie czułam swojego ciała. Patrzy na mnie jak cieknie mi ślina i mówi jak bardzo kocha. Jest dla mnie wszystkim co mam.
Dzisiaj mam kryzys. Zamiast do przodu to idę do tyłu. Samopoczucie do bani. Śpię cały czas ale poziom motywacji wzrósł. Dostałam na salę współlokatorkę chorą na zaawansowanego raka trzustki. Matko jak ona cierpi ... jak walczy a ja użalam się nad sobą. Ja marudzę że ślina mi cieknie ...Witaj Mystique71. To ja tak wszystkim jęczę.
Megi piękniutko to ujełaś >>>>

dżises czemu tak ludzie cierpią ???
zapraszam na caffke 
witaj Mysti
Dżdż ... z jakiego rejonu nadajesz ????

![]()
Magicyl przeoczylam wczoraj Twoje wpisy o tym orzecznictwie.Dołączam się do dziewczyn z wypowiedzią. Mam do Ciebie jednak w związku z pracą pytanie.Mam III gr z ZUS-u.Chcę z orzecznictwa starać się o II.Mam licha kartotekę, bo nie mam czasu stać w kolejce do lekarza i radzę sobie sama.Mój stan zdrowia powypadkowy się pogorszył/zwyrodnienie,kłopoty z nogami,większe ograniczenia lewej strony/.Mój lekarz rodzinny wypisze mi skierowanie i opiszę to wszystko.Czy mam szansę na II gr?
Życzę Wam miłego czwartku.
dzień dobry:-)
Niebo błękitne, ale za lasem jakieś ciemne chmury zaczynają kłębić się złowieszczo, a w mojej głowie czarci uparcie grają w kręgle młyńskimi kamieniami...
Nic, to! trzeba zewrzeć poślady i ruszyć czwartkowi na przeciw..
Dzisiaj rozmowy kwalifikacyjne i może być ciekawie:-)
Bachasiu taką "poezję" każdy stworzyć może bez specjalnego wysiłku, hi,hi
Meg dobrego dnia w uśmiechy obfitego!
Basiu oby zdrowie dopadło cię jak najszybciej! i trzymam kciuki za całokształt!
Bulinko po południu jestem do twojej dyspozycji i chętnie pomogę:-)
Dzień dobry słonecznie ![]()
U mnie pogodowa przeplatanka- jeden dzień słońce, następny ulewa. Przy tym temperatura powyżej 20 stopni.
Kilka dni temu widziałam piękne buty. Myślę o nich, czy zakupić.
Hamulcem jest cena. Buty to sandały, więc sezonowo tylko pochodzę...muszę jeszcze chyba pomyśleć....
Witam się...do kawy dosiadam..
Widzę że pod moją nieobecność dziewczynek przybyło i na produkowały postow
Dzień dobry ![]()
Wpadam na chwilę by wstawić do lodówki Redsa jabłkowego. Po pracy można będzie wypić za zdrowie, zwłaszcza Meg i Bulinki ![]()
annakomnena7 napisał/a:Drogi Dż... Poprosimy foto, żebyśmy się mogły w spokoju pozabijać.
O jedną mniej
Bo w stu procentach w przedbiegach odpadam
To oczywiste Moja Droga, że odpadasz, bo już zaklepałaś Wielbiciela Razem z Jachtem po Lewej. Nnnno! ![]()
Cześć Wszystkim
Dosiadam do kawy z kubkiem czystka.
Meg-> Napisz co u Ciebie, bo umieram z ciekawości.
Witaski Wszysciutkim ![]()
Nowych witam serdecznie i pozdrawiam slicznie ![]()
A ,,starych '' witam i tez pozdrawiam ![]()
Mystique71 w Twoim wątku doczytałam ,że pracujesz w Niemczech, w jakich okolicach mozesz zdradzić ??/
Pytam nie z ciekawosci
pytam bo ja tez obecnie jestem w Niemczech moze jestesmy niedaleko od siebie ???
Pozdrawiam i życzę miłego dnia i słoneczka ![]()
Meg zdrowka ,bo Kto jak nie Ty ????? i odezwij sie do mnie na gg ![]()
Mystique71 w Twoim wątku doczytałam ,że pracujesz w Niemczech, w jakich okolicach mozesz zdradzić ??/
Pytam nie z ciekawoscipytam bo ja tez obecnie jestem w Niemczech moze jestesmy niedaleko od siebie ???
W tej chwili jestem w NRW. ![]()
Witam pięknie panie i panów
.
Orzekam w PZON, (Powiatowy Zespół ds. Orzekania o Niepełnosprawności) jako doradca zawodowy.
A twoja mama skorzystała z prawa do odwołania?
Dziwne, bo z tymi schorzeniami nie powinno być problemu z uzyskaniem orzeczenia...
Poza tym wniosek zawsze można złożyć ponownie
Mama miała lekki stopień na 2 lata bodajże, potem złożyła ponownie ale jej nie przyznali bo nie miała aktualnych kilku badań (do psychiatry też przestała chodzić z tą depresją), a podobno nie liczą się te stare sprzed 2 lat i jeśli nie chodziła w miedzy czasie do kilku specjalistów (m.in do neurologa z padaczką), to znaczy, że jej stan zdrowia się poprawił (chociaż nerka nie odrosła
).
Mama nie chciała robić odwołania i nie chce składać ponownie. Twierdzi, że ten lekki stopień i tak do niczego jej nie jest potrzebny. Nie ma prawie żadnych przywilejów, a jej by zależało na darmowych/tańszych lekach, badaniach, przejazdach, szybszych rehabilitacjach, ulżeniu w cierpieniu- krótko mówiąc itp. Jednak na umiarkowany podobno się nie kwalifikuje. Inna inszość, że mama uważa to bieganie na komisje poniżeniem, takie błaganie o litość. Podobno na każdym takim spotkaniu z orzecznikiem wychodziła maluczka, zeszmacona bo jej robili przytyki, bezduszne uwagi. Dlatego nie chce już o nic walczyć... straciła nadzieję i motywację.
Trochę to dla mnie dziwne. Tak na głupi chłopski rozum- mama ma zakaz pracy, ledwie chodzi, cierpi bóle codziennie, nie nadaje się do żadnej pracy, nie wolno jej dźwigać/schylać się/nosić ciężarów itp. A sąsiadka lata jak torpeda, żwawo jak młódka jakaś, do pracy chodzi, a ma umiarkowany... . Dla mnie laika, to są po prostu bezduszne przepisy albo jakaś niesprawiedliwość.
alika40+ napisał/a:Mystique71 w Twoim wątku doczytałam ,że pracujesz w Niemczech, w jakich okolicach mozesz zdradzić ??/
Pytam nie z ciekawoscipytam bo ja tez obecnie jestem w Niemczech moze jestesmy niedaleko od siebie ???
W tej chwili jestem w NRW.
Hymmmm niestety ja nie w tej cześci teraz jestem
Byłam w kwietniu w tamtym roku niedaleko Dusseldorfu ![]()
A teraz jestem rzut beretem od Hamburga ![]()
Mystique71 napisał/a:alika40+ napisał/a:Mystique71 w Twoim wątku doczytałam ,że pracujesz w Niemczech, w jakich okolicach mozesz zdradzić ??/
Pytam nie z ciekawoscipytam bo ja tez obecnie jestem w Niemczech moze jestesmy niedaleko od siebie ???
W tej chwili jestem w NRW.
Hymmmm niestety ja nie w tej cześci teraz jestem
![]()
Byłam w kwietniu w tamtym roku niedaleko Dusseldorfu
A teraz jestem rzut beretem od Hamburga
No to szkoda....ale skoro się przemieszczasz, to może uda sie jakoś zgrać. Ja ostatnio "poruszam" się tu po okolicy- Recklinghausen, Gelsenkirchen (obecnie).
Dzień dobry
Wpadam na chwilę by wstawić do lodówki Redsa jabłkowego. Po pracy można będzie wypić za zdrowie, zwłaszcza Meg i Bulinki
Kurcze no....narobiłeś mi ochoty,a ja w lodówce mam tylko zwykłe gorzkie Tyskie.Jednak mam też sok malinowy hi....Wieczorkiem można zrobić koktail.
Kupiłam Majce królika miniaturowego na Dzień Dziecka.Już mogę małe ZOO otworzyć,bo jeszcze mamy dwie papugi,kota,trzy psy i pięć szczeniaków na wydanie.Nie zapominajcie,że mieszkam na wsi.
...Mam III gr z ZUS-u.Chcę z orzecznictwa starać się o II.Mam licha kartotekę, bo nie mam czasu stać w kolejce do lekarza i radzę sobie sama.Mój stan zdrowia powypadkowy się pogorszył/zwyrodnienie,kłopoty z nogami,większe ograniczenia lewej strony/.Mój lekarz rodzinny wypisze mi skierowanie i opiszę to wszystko.Czy mam szansę na II gr?
Z tego co piszesz wynika, że lekarz orzecznik ZUS uznał cię za osobę częściowo niezdolną do pracy, co odpowiada dawnej III grupie, a w orzecznictwie ON jest równoważne ze stopniem lekkim.
Składając wniosek do PZON powinnaś do niego dołączyć wszelką posiadaną dokumentację medyczną ze szczególnym uwzględnieniem ostatnich 2 lat. Oprócz szpitalnych kart informacyjnych taką dokumentacją są wszelkie wyniki badań (USG, RTG,MR,TK, krwi, moczu) oraz kartoteka lekarza rodzinnego, jak również innych przychodni specjalistycznych. Każda przychodnia ma obowiązek na żądanie pacjenta zrobić mu kserokopię kartoteki, niestety większość pobiera za to opłatę, co prawda niezbyt dużą, ale zawsze.
W "zaświadczeniu lekarskim", które jest integralną częścią wniosku lekarz (może być rodzinny, może też specjalista) powinien wpisać chorobę zasadniczą i wszystkie choroby oraz dolegliwości współistniejące. Jeśli dobrze zrozumiałam jesteś po poważnym wypadku z wielonarządowymi urazami i skutki tego odczuwasz do dziś, czyli nie wróciłaś do pełnej sprawności, a wręcz przeciwnie doszły kolejne dolegliwości.
Lekarz orzecznik Zespołu ds. orzekania o niepełnosprawności oraz drugi specjalista np. pracownik socjalny, doradca zawodowy albo psycholog, na podstawie dostarczonej dokumentacji, wywiadu i oceny na posiedzeniu niejawnym orzekają czy dana osoba jest niepełnosprawna czy nie, a jeżeli tak, to w jakim stopniu. Są trzy stopnie niepełnosprawności:
- lekki (odpowiednik zusowskiej "częściowej niezdolności do pracy", dawna III grupa)
- umiarkowany ( wg. ZUS "całkowicie nie zdolny do pracy", dawniej II grupa)
- znaczny ( wg ZUS "całkowicie niezdolny do pracy i samodzielnej egzystencji", dawniej I grupa)
Tak po prawdzie, to wszystko zależy od lekarza orzecznika ON, jeżeli jest bucem zakamieniałym, to zrobi jak zechce i nic go nie przekona, a drugiemu specjaliście pozostaje tylko zdanie odrębne wpisane do protokołu. Ale jeżeli podchodzi do sprawy rzetelnie, to z uzyskaniem stopnia np. umiarkowanego nie powinno być kłopotów, o ile dokumentacja medyczna będzie wystarczająca.
To podstawa!
Po zmianie przepisów zespoły orzekające mocno są kontrolowane, a gminna wieść niesie, że PFRON naciska na zmniejszenie ilości wydawanych orzeczeń, a jeżeli już to ze wskazaniem na stopień lekki, który de facto nic nie daje. No, może oprócz dofinansowania na przedmioty ortopedyczne i środki pomocnicze, ewentualnie sprzęt rehabilitacyjny...
Trochę to dla mnie dziwne. Tak na głupi chłopski rozum- mama ma zakaz pracy, ledwie chodzi, cierpi bóle codziennie, nie nadaje się do żadnej pracy, nie wolno jej dźwigać/schylać się/nosić ciężarów itp. A sąsiadka lata jak torpeda, żwawo jak młódka jakaś, do pracy chodzi, a ma umiarkowany... . Dla mnie laika, to są po prostu bezduszne przepisy albo jakaś niesprawiedliwość.
Nie tylko dla ciebie jest to dziwne.
Tak jak pisałam wyżej, wszystko zależy od lekarza orzecznika i dostarczonej dokumentacji medycznej. U nas też mieliśmy takiego konowała, co faceta po dwóch zawałach uznał za zdrowego i zdolnego do pracy przy młocie pneumatycznym. Była też taka dziewoja, co uparła się mieć orzeczenie o stopniu niepełnosprawności, bo ma kamyczek w nerce. I nic poza tym. U nas orzeczenia nie dostała, ale odwołała się do wyższej instancji i tam, wyobraź sobie dali jej!!! Bo w komisji był znajomy lekarz...
A ja stoczyłam ciężkie boje żeby nie wtrynili mi stopnia znacznego, co się naużerałam to moje.
Jestem na rencie od 20 lat, ale w ZUS-ie za każdym razem muszę udowadniać, że nie jestem wielbłądem i szlag mnie trafia, jak słyszę: nooo pani to na chorą nie wygląda!
Zawsze odpowiadam, że na twarz nie choruję, a wygląd o niczym nie świadczy!
Ech...długo mogłabym pisać...
Rozumiem rozgoryczenie twojej mamy, ale mimo wszystko nie rezygnowałabym. Zbierzcie dokumentacje, zróbcie ksero z wszystkich możliwych przychodni i spróbujcie jeszcze raz. Jeżeli mama ma padaczkę, to bez łaski powinna dostać umiarkowany, bo to tak zwane schorzenie specjalne, mające nawet odrębny symbol 06-E!!! Już chociażby dlatego nie odpuściłabym, nie mówiąc o innych chorobach!
Mystique, i ja duchem czuję się znacznie młodszy ![]()
Magicyl, miło mi ![]()
Dżdżownick, w Polsce takiego piwa nie można kupić. Bardzo spodobała mi się przedstawiona przez Ciebie piosenka. Także lubię mało popularne melodie. Zawsze wracam z urlopu z odpowiednią ilością płyt CD.
alika40+ napisał/a:Mystique71 napisał/a:W tej chwili jestem w NRW.
Hymmmm niestety ja nie w tej cześci teraz jestem
![]()
Byłam w kwietniu w tamtym roku niedaleko Dusseldorfu
A teraz jestem rzut beretem od HamburgaNa razie zakotwiczyłam tutaj na dłuzej
chyba,żeby cos sie stało.
Ale i tak za 21 dni wracam do domu,urlop
ok 9 sierpnia wracam z powrotemNo to szkoda....ale skoro się przemieszczasz, to może uda sie jakoś zgrać. Ja ostatnio "poruszam" się tu po okolicy- Recklinghausen, Gelsenkirchen (obecnie).
cos pokićkałam z tym cytowaniem ![]()
magicyl> ja bym tez walczyła ale nie zmuszę mamy. Powiedziała, ze chce mieć tylko święty spokój. Poza tym, mama u neurologa nie była wiele lat. Dostała leki, które ma brać do końca życia i po receptę chodzi do rodzinnego. Stan nie pogarsza się wiec nie widzi potrzeby chodzić do neurologa. Podobnie ma się sprawa z innymi specjalistami. Nigdy nie miała umiarkowanego, nawet gdy przyszła z rakiem nerki i ostrą padaczką. Poza tym.... miedzy nami mówiąc... nawet umiarkowany stopień jej wiele nie da. Nie ma schorzeń takich, które wymagają sprzętów rehabilitacyjnych/ortopedycznych czy leczenia sanatoryjnego. Leki stałe nie kosztują powyżej 100 zł/m-c, choć często ma recepty nawet na 300 zł ale to są suplementy i leki łuszczycowe (nie kwalifikują się do odliczeń a są najdroższe). Tak szczerze... nawet ten umiarkowany stopień mamie niewiele da (oczywiście jej tego nie mówię, tak miedzy nami tylko).
Trzeci raz podchodzę do pisania, może w końcu się uda...
Annakomnena7 - O.K. Magicyl pokazała piersi bez stanika, to i ja pokażę fotkę, tylko się nie zabijajcie ![]()
![]()
Zresztą ja jestem zajęty. Również wyobrażaniem sobie biustu Tajemniczej75. Pozwoliłaby dotknąć, palec przyłożyć, zobaczyć, byłoby po sprawie, a tak... męcz się człowieku ![]()
Bulinko zatem zdrowie! Za Ciebie, za Meg i za zdrowe dziewczyny [Reds jabłkowy schłodzony]
Takasobiemamuśka - nie bądź dzisiaj smutna ![]()
Ba-Chiu (?)
Nadaję z Dolnego Śląska
O jedną mniej
Bo w stu procentach w przedbiegach odpadam
1. Nie jeżdżę na rowerze
2. potrafię wymienić koło w samochodzie, dolać olej, płyn hamulcowy i znaleźć bezpieczniki do wycieraczek
3. nie czytam literatury skandynawskiej
4. na poezji się nie znamI jeszcze jedno. Nie zgadzam się z tym poniżej...
dżdżownick napisał/a:Do miłości mam stosunek nieufny...
Ja w nią wierzę. Mało tego, zaczynam czuć jej zapach
Sponi, nie odpadasz ![]()
1. Mogę pomóc, to łatwe i przyjemne
http://www.dailymotion.com/video/x2uniy7
2. sama esencja nowoczesnego romantyzmu ![]()
3. istnieje opcja "poczytaj mi, mamo". Poproszę Takąsobiemamuśkę, to nam może by poczytała ![]()
4. za to jesteś muzą, natychasz poetów...
A miłość? Ja też w nią wierzę. Moja nieufność nie dotyczy niewiary w miłość, a tylko tego, że miłość prócz wprawienia w euforię, potrafi też sponiewierać.
Ożeniłem się z miłości, więc mam doświadczenie. Chociaż to fakt - miłość potrafi pokonywać kryzysy.
Wielbiciel tak sobie też myślałem, że tego chorwackiego piwa nie posmakuję...
Dżodżo! fotka super!
te okulary.....miam....
i ta książka!:-)
Meg jak czwartek minął?
Bulinko jeszcze jedna sprawa! We wniosku jest taki punkt: "zdolność do samodzielnego funkcjonowania", raczej nie zakreślaj wszystkiego jako "samodzielnie". Dlaczego? ano dlatego, że większość lekarzy zwraca na to baczną uwagę i od razu pada tekst:
- jeżeli pani wszystko robi samodzielnie, to jaka z pani niepełnosprawna?
Jeżeli będziesz miała jeszcze jakieś pytania, to jestem do dyspozycji:-)
Fajnego wieczoru!
Lecę pogrzebać w książkowych wyprzedażach:-)
Magicyl, dziękuję
Udanego książkowego łowu. Lubię takie wyprzedaże.
A gdyby ktoś chciał posłuchać "babskiej" muzyki, to... mam coś takiego:
Również wyobrażaniem sobie biustu Tajemniczej75. Pozwoliłaby dotknąć, palec przyłożyć, zobaczyć, byłoby po sprawie, a tak... męcz się człowieku
Dżdżo> mój nick do czegoś zobowiązuje, no sorki
. A weź człowieku sobie wybierz dowolny model
.

Wszystkim życzę stosunkowo* udanej nocy (* niech każdy rozumie dowolnie ).

Magicyl dzięki. Problem w tym,że ja nie mam żadnego specjalisty.Jak prosiłam o skierowanie,to mi lekarz powiedział, że dla mnie jest już za późno, więc byłam ze trzy razy u rodzinnego.Potem sobie kupowałam sama leki.Lekarz wypisze mi skierowanie,ale nie mam kartoteki.
Magi skoro się udzielasz z poradami
to co tak naprawdę daje ten stopień umiarkowany ??? oprócz tego,że pracodawcy mile to widzą ...
z tymi Orzecznikami - Bogami .... święta prawda - zależy wszystko od humoru ....
ale zawsze warto się odwołać - wiadomo ,że na tej odwoławczej nie przywrócą renty ( ręka ręke myje
)
ale są jeszcze Sądy a tam wcześniej orzecznik nie powiązany z ZUS-em ....
ChoRRera Bulinka co to za konował ????? .... co to naczy : dla Ciebie za późno .... ????
interweniuj u kierownika przychodni wrrrrr
Ech dżodżo -> Skoro jesteś zajęty to zmienia postać rzeczy. Jestem zmuszona zrezygnować z marzeń o ślubie, domku z ogródkiem i wianuszku roześmianych dziatek. A było tak blisko... ![]()
hiii Anako rozbawiłaś mnie tym postem .... hiiii a było tak blisko
Dżdżo fajna ta babska muzyczka

wpadam sie z wami przywitac .....
milego wieczorku zycze .
witam tych nowiutkich .
a ja mykam juz do spania
i zycze wszystkim dobrej nocki
Bacha kierownik powiedział, że musiałam źle zrozumieć, a sam stwierdził, że On sam może wystawić skierowanie na rehabilitację i nie muszę iść do specjalisty.
Idę spać. Wkurzylam się na wszystkich w domu.
Ann... Jak Ciebie pocieszyć?
Ba-Chiu Po Twoim obrazku dobranoc kojarzyć mi się będzie z odwróceniem się plecami... ![]()
***
"Odwróciłaś się w łóżku plecami
kosmiczny ruch
Wypadłem z mojej orbity wpatrując się w ciemność
i czując
drugiej planety
wsysającą siłę tej gwiazdy czarnej
której nie chcę
nadać imienia"
Pentti Saaritsa
to może jeszcze na noc kołysankę o miłości?
https://www.youtube.com/watch?v=3j_CXJ_Ji6k
Hej witam sie
dżdżownick ja też nadaje z dolnego śląska ,mozna wiedzieć z której strony?
Meg73 jak dzisiaj minął dzionek,nie było Cię dzisiaj ,myślę ze jest dobrze -pozdrawiam Cie serdecznie
U mnie teraz równiutko sobie deszczyk pada aż przyjemnie jest....
Moja surfinia tak mi urosła
Spokojnej nocki dla wszystkich
Magi
to co tak naprawdę daje ten stopień umiarkowany ??? oprócz tego,że pracodawcy mile to widzą ..
Mając stopień umiarkowany ustawowo masz zagwarantowany 7 godzinny dzień pracy, a płacone masz jak za 8. Przysługuje ci tez dodatkowa 15 minutowa przerwa w pracy, a po przepracowanym roku jako osoba niepełnosprawna masz dodatkowe 10 dni urlopu, oczywiście płatnego. To zapisy ustawowe.
Pracodawca zatrudniając osobę niepełnosprawną w stopniu umiarkowanym lub znacznym może ubiegać się o refundację jej wynagrodzenia nawet do 70%.
Poza tym masz prawo do dofinansowania w zakresie:
- przedmiotów ortopedycznych i środków pomocniczych
- sprzętu rehabilitacyjnego
- turnusu rehabilitacyjnego
- likwidacji barier architektonicznych, technicznych i w komunikowaniu się
- korzystania z programu Aktywny Samorząd (program własny PFRON)
Jeżeli w orzeczeniu o stopniu niepełnosprawności w punkcie 9 jest zapis spełnia to masz prawo do korzystania z Karty Parkingowej, ale to dotyczy osób z symbolem niepełnosprawności ruchowej czyli 05-R i 10-N, również 04-O do tego uprawnia.
Natomiast jeżeli chodzi o ulgi w przejazdach środkami komunikacji publicznej, to st. umiarkowany z ustawy daje taka możliwość tylko osobom z niepełnosprawnością wzroku (04-O), w niektórych miastach są ulgi dla umiarkowanego na przejazdy komunikacja miejską, ale to jest regulowane stosowną uchwałą Rady.
Jako osobie niepełnosprawnej przysługują ci tez odliczenia podatkowe w ramach ulgi rehabilitacyjnej.
To tak z grubsza tyle:-)
Ale kartotekę u rodzinnego masz????
A do specjalisty przecież możesz jeszcze pójść, nie chodzi o to żebyś miała kartotekę grubą jak dzieła Lenina, ale żeby jakiś ślad był!
Annako też niestety muszę zrezygnować z marzeń, co prawda nie o cudnym życiu z Dżdżo, ale z nabycia kilku jeszcze książek..:-)
Poszalałam z zakupami i Smarkul Ukochany ani chybi mnie utłucze...
ale póki, co gra zawzięcie w szachy, więc nic do niego nie dociera:-)
Co do pracy mój syn jest w stopniu umiarkowanym,pracuje dziennie 7 godzin,ma przerwę 45 minut,15 płatną a 30 nie,ma dodatkowo urlop 10 dni wiecej,i pracodawca dostaje za Niego 2500 złotych,a i jeszcze przejazdy ma 78% znizki,myślę że nie jest źle
magicyl moge to potwierdzić że tak jest
wszystko sie zgadza
Hey Wszystkim ....

dla wyluzowania caffa zapodana

Magi - senks za odp.
MEgi wszyscy TU czekamy na pościka od Ciebie .... pisz migusiem jak tam ????
Basia ładniutko wygladają te Twoje surfinie .... jeszcze opuszczą się bardziej
Ela bidoku ...
siły Ci życzę w tej harówie ...
Dżodżo i jak Ci się spało na plecach hiiiiiii
![]()
Dzień dobry się z Wami.
Jakoś niewyspana dziś jestem.
Mglisto u mnie, szaro, buro.
Jak dobrze, że jest kawa .
Czekam teraz na miły telefon- mój M wraca z nocki i zawsze się melduje przed snem ![]()
Miłego dnia wszystkim.
Kiedy to zobaczyłam, piersiątka moje opadły z wrażenia
Zresztą ja jestem zajęty.
Spoko
ja nie ruszam nie swojego. Kiedyś to zrobiłam i żałuję, bo mnie to też sporo kosztowało. Ja tu jedyna w kafejce puszczalska jestem, ale też potrafię dochodzić do pewnych wniosków
W końcu znamy się na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni
A miłość? Ja też w nią wierzę. Moja nieufność nie dotyczy niewiary w miłość, a tylko tego, że miłość prócz wprawienia w euforię, potrafi też sponiewierać.
![]()
Zapewniam Ciebie, że sponiewieranie nie ma nic wspólnego z miłością.
Ożeniłem się z miłości, więc mam doświadczenie.
Wobec tego zazdroszczę - tak pozytywnie, tak ciepło, tak tęskno... Ja niestety zawsze kierowałam się rozsądkiem. Jestem bez kozery wyrachowaną i zimną suczą
Prawdopodobnie jeszcze nie trafiłam na odpowiednią osobę. I na pewno sama takową jeszcze nie jestem. Będąc zgniła od środka nie mogę spodziewać się, że jeśli cokolwiek posadzę - wyrośnie...
Dzień dobry Wszystkim Dziewczętom i Chłopcom
Przywitał mnie dziś Poranek po ciężkim dniu i nocy i rzekł: zaprośmy Dzień i spędźmy razem tyle czasu ile ze sobą wytrzymamy...
Pokazał mi uradowane drzewo za oknem mówiąc: spójrz jak się cieszy na ciebie
Potem, gdy biegliśmy do pracy rzekł: uważaj na tę kałuże, ona wprawdzie zaraz zniknie, ale czekała by złożyć spojrzenie na tobie, gdy jak zwykle w pospiechu będziesz przemierzać codzienna trasę do pracy
Cóz miałam zrobic jak uśmiechnąć się do niej ![]()
Sponi -> Przez te Twoje rozkminki na temat miłości wylazła ze mnie zepchnięta w przepaść podświadomości i gnieciona ustawicznie kolanem CHOLERA...
Znowu będę chodziła przez kilka dni na haju, póki małpy nie dobiję ![]()
Będę grzeczna... będę grzeczna... będę grzeczna...
Dzień doberek w piątek
.
Spo> z kałuża skojarzyło mi się stare powiedzenie, coś w tym stylu (bo dokładnie nie pamiętam):
Młode małżeństwo idzie chodnikiem i kałuża przed nimi, to małżonek czule do żony "uważaj złotko by nie wpaść w błotko". Po kilku latach w tej samej sytuacji mówi " uważaj jak chodzisz, kobieto", a po kolejnych latach mówi" jak łazisz łamago"
.
Najgorsze, że jestem na drugim etapie i cholercia... potwierdza się niestety
.
Bacha> zapachniało kawą... nie pijam kawy ale aromat sypanej jest nie do zastąpienia. Mogłabym parzyć kawę i ja wąchać
.
Basiu> piękny ogródek, podziwiam i gratuluję. Ja ostatnio zrobiłam się bezwzględna dla kwiatów... doniczkowych domowych bo ogródka na szczęście nie mam. Jeśli któryś nie chce rosnąć, to nie ratuje go za wszelka cenę-jak robiłam kiedyś. Uprzedzam go lojalnie, że jak się nie weźmie za rośnięcie to wypierniczam na śmietnik bez skrupułów. Czasem groźby działają
... ale czasem niestety nie.
Wszystkich bez wyjątków pozdrawiam weekendowo i słonecznie.
Dżdżo> mój nick do czegoś zobowiązuje, no sorki
. A weź człowieku sobie wybierz dowolny model
.
Tajemnicza siedempiątko bardzo dziękuję za niezwykle cenną pomoc naukową
Już zdecydowałem, już wybrałem w kwestii Twoich piersi
I uwzględniam podpowiedź... miseczki 75, tylko nie wiem czy A? B? może C? Zresztą na literkach w tych sprawach się nie wyznaję ![]()
Dżdżo fajna ta babska muzyczka
Jeśli się podoba, to jeszcze zapodam ładną piosenkę, ale gdy zacznę przesadzać z linkami, proszę tylko tupnąć nogą, a przestanę natychmiast ![]()
Tymczasem "Buramdziesmina" (Imants Kalnins skomponował, śpiewa Agnese Barone)
https://www.youtube.com/watch?v=ta_mnFIm2fg
Hej witam sie
dżdżownick ja też nadaje z dolnego śląska ,mozna wiedzieć z której strony?
Hej, Basiu. Nadaję z Wrocławia, z zachodu Wrocławia
A Ty?
Magicyl... a jakie książki lubisz? / Na stronie: życie z Dż jest dość trudne, niestety
Nie ma tak różowo, jak by się mogło wydawać ![]()
bo kałuże są po to żeby móc spoglądać w niebo bez podnoszenia głowy..
...więc Ty też tak ich używasz? ![]()
Dżodżo i jak Ci się spało na plecach hiiiiii
Jak zwykle bardzo dobrze... do tego stopnia, że wybitnie nie chciało mi się wstawać. Dobrze, że to już piątek. Jutro moje plecy zagrożone będą odleżynami...
no chyba że aromat kawy mnie wyciągnie z łózka ![]()
mój M wraca z nocki i zawsze się melduje przed snem
Miłego dnia wszystkim.
Dziękuję, Mysti... Ja też pracuję na 3 zmiany... jak Twój M. Twój... czyli jest dobrze?
Trzymam kciuki.
Wielbicielu Lidiji Bacic, lubisz wszystko, co chorwackie, czy zdarza się coś, co mniej Ci pasuje? Znam pewną panią zafascynowaną muzyką chorwacką, a konkretnie chodzi o Klapa Intrade. Czy może o Tomislawa... już nie pamiętam. A brzmi tak:
https://www.youtube.com/watch?v=UV7PQKwhR3w
Dziękuję, Mysti... Ja też pracuję na 3 zmiany... jak Twój M. Twój... czyli jest dobrze?
Trzymam kciuki.
Dziękuję, zaczęło się klarować .
Podobnie, jak pogoda u mnie ![]()
Fajną muzyczkę tu zapodajecie.
Meg się coś nie odzywa...
Dżdżownick, aby posmakować tego piwa, zawsze możesz się wybrać do Chorwacji
Wiesz, Chorwaci lubią owoce morza. Małże, ośmiornice itd. Natomiast ja takowych nie konsumuję ![]()
Oj tak, Tomislav Bralić dysponuje pięknym wokalem. Zapewne Twoja znajoma kojarzy i zna utwory Tomislava Ivcicia. Piosenkarza, lecz także i polityka. Był wielką osobowością. Ze smutkiem piszę w czasie przeszłym, gdyż w 1993 roku, zginął w wypadku samochodowym.
Meg się coś nie odzywa...
Miejmy nadzieję, że wszystko idzie ku dobremu.
Spoko
ja nie ruszam nie swojego. Kiedyś to zrobiłam i żałuję, bo mnie to też sporo kosztowało. Ja tu jedyna w kafejce puszczalska jestem, ale też potrafię dochodzić do pewnych wniosków
W końcu znamy się na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni
"Nie mój", "czyjś", "cudzołóstwo"
. Dla mnie Ty jesteś Twoja. I ja wziąłem już sobie Ciebie. I wziąłem Anakondkę. Powoli staram się też uszczknąć coś dla siebie ze słodkiej, choć twardej figurki Ba... Chi
{Ech, Ba-chiu, ja mam trudny nick, ale zdrobnienie Twojego powoduje supły na języku. Czy nikt dotąd nie próbował nazywać Cię Sebastianem? https://www.youtube.com/watch?v=MOqhyZ3QUYs }
Zapewniam Ciebie, że sponiewieranie nie ma nic wspólnego z miłością.
Jestem skłonny na to przystać. I w moim przypadku zastąpić "miłość" ogólnie "uczuciami". Ale czym jest miłość, trudno ustalić. ![]()
wylazła ze mnie zepchnięta w przepaść podświadomości i gnieciona ustawicznie kolanem CHOLERA...
Znowu będę chodziła przez kilka dni na haju, póki małpy nie dobiję
Będę grzeczna... będę grzeczna... będę grzeczna...
Oj... to aż tak? Jesteś fajna... jesteś fajna... jesteś fajna... ![]()
annakomnena7 napisał/a:Meg się coś nie odzywa...
Miejmy nadzieję, że wszystko idzie ku dobremu.
No, też mam nadzieję. Muszę cofnąć się chyba kilka stron wstecz i poczytać, bo prawdę mówiąc wiem mało.
Niech idzie wszystko ku dobremu.
Meg odezwij się do mnie prywatnie,jeżeli nie chcesz na forum.
Dżdżownick, niektórzy rozpatrują miłość jako wypadkową procesów chemiczno-fizjologicznych. Hormony, feromony etc
Ja natomiast spoglądam na nią przez pryzmat emocjonalno-umysłowy.
Jesteś fajna... jesteś fajna... jesteś fajna...
Oczywiście, że jestem fajna ![]()
A "wziąć" to Ty możesz torbę na zakupy ![]()
Tajemnicza siedempiątko bardzo dziękuję za niezwykle cenną pomoc naukową
Już zdecydowałem, już wybrałem w kwestii Twoich piersi
I uwzględniam podpowiedź... miseczki 75, tylko nie wiem czy A? B? może C? Zresztą na literkach w tych sprawach się nie wyznaję
Oooo, widzę, że orientujesz jak mój małżowinek
. Teraz UWAGA - ekspresowe szkolenie; otóż to nie miseczka ma nr 75, to jest obwód pod biustem, miseczka ma literki A, B, C....
. Naj, najmniejszy biust to AA, a największy to bodajże G.
Oczywiście, że jestem fajna
A "wziąć" to Ty możesz torbę na zakupy
no przecież wiem... ![]()
dżdżownick napisał/a:Tajemnicza siedempiątko bardzo dziękuję za niezwykle cenną pomoc naukową
Już zdecydowałem, już wybrałem w kwestii Twoich piersi
I uwzględniam podpowiedź... miseczki 75, tylko nie wiem czy A? B? może C? Zresztą na literkach w tych sprawach się nie wyznaję
Oooo, widzę, że orientujesz jak mój małżowinek
. Teraz UWAGA - ekspresowe szkolenie; otóż to nie miseczka ma nr 75, to jest obwód pod biustem, miseczka ma literki A, B, C....
. Naj, najmniejszy biust to AA, a największy to bodajże G.
Dziękuję
Ty lubisz muzykę poważniejszą, może uda mi się trafić z muzycznym upominkiem...
https://www.youtube.com/watch?v=s7NhD8_z7vU
Ba... Chi
{Ech, Ba-chiu, ja mam trudny nick, ale zdrobnienie Twojego powoduje supły na języku. Czy nikt dotąd nie próbował nazywać Cię Sebastianem? https://www.youtube.com/watch?v=MOqhyZ3QUYs }
hiii Dżdżo wyobrażam sobie te supły Ba-chiu
jeszcze tak nicku nie miałam odmienionego

zaniż głos i powiedz do siebie : Ba-Cha .... lepiej
.... lepiej hiii
Sponi czasami do mnie pisze BACHAsiu
na cafejce jest Basia 1973 , żeby NAS odróżniać może być Baśka ???? pasuje ??
musi 
MEgi odezwij się plisss ![]()
Strony Poprzednia 1 … 737 738 739 740 741 … 1,317 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024