A może z DY DY-chociaż nie wiem kto to jest :0
45,501 2016-01-10 01:33:51
45,502 2016-01-10 01:35:53
Nieprawda!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ja nie śpię ![]()
45,503 2016-01-10 01:43:17
Ty też znasz Dy Dy ? ![]()
45,504 2016-01-10 01:46:43
ja znam ni dy ry dy
45,505 2016-01-10 01:49:44
ejjjjj .... ryczę jak bóbr.przeczytałam tutaj Temat-jestem dziewczyną,która przeszła za dużo-od,, gdybymwiedziała"Też dużo przeszłam i współczuję tym wszystkim dziewczynom.Chyba nigdy nie stwardnieję(A chciała bym).
45,506 2016-01-10 02:01:31
Wiele tu na tym forum, zagmatwanych ludzkich historii Małgosiu
45,507 2016-01-10 02:11:02
No,i to jest do (smutne)Ludzie sobie,przy każdej okazji życzą-zdrowia,szczęścia... itd.A ja się zaczynam zastanawiać po co to wszystko? Może to głupie co teraz napiszę,ale-chciałam wymienić meble w kuchni,a to wszystko co się teraz w okół mnie dzieje jakoś tak mnie nastraja- PO CO ! Ale mam fazę-wiem!tak mam czasem ![]()
45,508 2016-01-10 02:15:03
ejjjjj .... ryczę jak bóbr.przeczytałam tutaj Temat-jestem dziewczyną,która przeszła za dużo-od,, gdybymwiedziała"Też dużo przeszłam i współczuję tym wszystkim dziewczynom.Chyba nigdy nie stwardnieję(A chciała bym).
Nie czytałam. Ale... Każdy z nas przechodzi wiele i nie ze wszystkim tak do końca dzieli się z innymi. Bo odkrycie siebie do końca chyba rodzi obawy, że może to ktoś wykorzystać przeciwko nam.
W rezultacie doświadczeń stajemy się często Ścianą. Nie do przebicia. Może to poczucie bezpieczeństwa każe nam grubą skórę oblec a może przebłyski, że ktoś kogo z tylko nam wiadomych przyczyn chcemy wpuścić do naszego Ogrodu.
Wychodzę jednak z założenia, że jakkolwiek bylibyśmy twardzi na zewnątrz pod przykrywką żartu, śmiechu, obojetności, to tak naprawdę w każdym z nas drzemie bezbronne dziecko.
Mamuś ja nie wrzucam do jednego wora cudzych. Ponad wszystko cenię sobie w człowiekach pracowitość. Może to mój fetysz. Nie wiem tego jeszcze, ale wiem, ze za tym kryje się wiele dobrych cech. Cech wartych podziwu choć mogą one też poddawać w wątpliwość dobre znaczenie takiej osoby.
Budzik nastawiony na piątą.
Jestem zmęczona i bez tej szkoły.
Dziś przed wyjsciem znowu były dał o sobie znać. Jeny... Co za truteń. Dopiero co kilka dni temu odkrył kolejny raz swoje cyniczne oblicze a teraz tradycyjnie próbuje grać na moich emocjach.
Ja naprawdę chyba wynajmę i zapłacę jakiemuś znajomemu, żeby po mnie do pracy przyszedł. Szybko do niego to info dotrze. Bo ileż można wytrzymać.
45,509 2016-01-10 02:19:56
No,i to jest do (smutne)Ludzie sobie,przy każdej okazji życzą-zdrowia,szczęścia... itd.A ja się zaczynam zastanawiać po co to wszystko? Może to głupie co teraz napiszę,ale-chciałam wymienić meble w kuchni,a to wszystko co się teraz w mokół mnie dzieje jakoś tak mnie nastraja- PO CO ! Ale mam fazę-wiem!tak mam czasem
Małgosiu nauczysz się jednego: świata nie da się zbawić. Bo jeśli będziesz wszystkich tak przeżywać, zapadniesz się emocjonalnie.
Nie masz pojęcia jak się wtedy Umiera. Powoli gaśniesz a życie staje się Wampirem Emocjonalnym.
45,510 2016-01-10 02:21:20
No,i to jest do (smutne)Ludzie sobie,przy każdej okazji życzą-zdrowia,szczęścia... itd.A ja się zaczynam zastanawiać po co to wszystko? Może to głupie co teraz napiszę,ale-chciałam wymienić meble w kuchni,a to wszystko co się teraz w okół mnie dzieje jakoś tak mnie nastraja- PO CO ! Ale mam fazę-wiem!tak mam czasem
No masz fazę..każdy tak czasem ma. Ja jednak wyznaję zasadę, że trzeba brać się w garsć, trzeba przeć przed siebie. Jak padnę to się podnoszę...i podniosłam się w życiu już wiele razy. Nie wolno tracić sensu, trzeba mieć jakiś cel, choćby maleńki i błahy ale cel. Wierzę, że w ogromnej części moje życie należy do mnie, więc tym co moje staram się kierować najlepiej jak umiem.
45,511 2016-01-10 02:23:12
Wiele tu na tym forum, zagmatwanych ludzkich historii Małgosiu
Owszem. I żadnej z nich nie uleczymy. I nie jesteśmy lekarstwem na bolączki innych. Nam jest łatwo komuś doradzić. Proste, bo nas kłopot nie dotyczy.
Niemniej możemy próbować zrozumieć położenie innych. Nigdy jednak nie będziemy tymi osobami.
45,512 2016-01-10 02:25:04
O (jestem dzieckiem,a chciałabym być ścianą)Trutniowi pokaż stanowczo, że żyjesz bez niego(nawet jeśli tak nie jest)A z tym znajomym super pomysł,tylko uprzedz znajomego,żemoże być gorąco albo z byłego strony,albo z Twojej ![]()
45,513 2016-01-10 02:27:18
Ale mam fazę-wiem!tak mam czasem
Każdy taką fazę odczuwa w sobie. I dobrze. Bo to oznacza, że nie zatraciliśmy się do konca. Że jeszcze w Nas się tli ogień.
Zmykam Dziewczęta. Ciężki dzień przede mną. Dobranoc.
45,514 2016-01-10 02:31:15
O (jestem dzieckiem,a chciałabym być ścianą)Trutniowi pokaż stanowczo, że żyjesz bez niego(nawet jeśli tak nie jest)A z tym znajomym super pomysł,tylko uprzedz znajomego,żemoże być gorąco albo z byłego strony,albo z Twojej
On chyba kurcze nie zna koloru czarnego i białego. Ja mam wciąż w głowie jego słowa: wszystko ci zabiorę.
Nie zależy mu na dzieciach. Jemu chodzi o to, żebym się poddała. I na kolanach przed nim.
Czasem chciałabym uciec. Daleko... Ta chatka w górach. To moje pragnienie. Miejsce niedostępne i bezpieczne.
45,515 2016-01-10 02:31:28
wind napisał/a:Wiele tu na tym forum, zagmatwanych ludzkich historii Małgosiu
Owszem. I żadnej z nich nie uleczymy. I nie jesteśmy lekarstwem na bolączki innych. Nam jest łatwo komuś doradzić. Proste, bo nas kłopot nie dotyczy.
Niemniej możemy próbować zrozumieć położenie innych. Nigdy jednak nie będziemy tymi osobami.
Czasem poczytam ale nie wdaję się raczej w poważne rozmowy. Wiem ,że to nic nie da. Przeżyłam w swoim życiu wiele, jestem ścianą...Znam życie -tu na forum wszystko jakieś czarno-białe, ja wiem, że ona ma jeszcze wiele odcieni ale ludzie tego albo nie przyjmują do wiadomości albo po prostu jeszcze niewiele wiedzą. Nazywają to wtedy kręgosłupem moralnym..
45,516 2016-01-10 02:35:04
Sponi,ja nie gasnę ,ja płonę żywym ogniem!!!! Ja wiem,że dam radę-nie takie coś próbowało mnie złamać.Teraz żyję żeby pomóc innym.Moje co przeszłam,wynagrodzenie -jestem szczęśliwa.Tylko jakoś boli co inni przechodzą-głupia Ja ![]()
45,517 2016-01-10 02:36:50
45,518 2016-01-10 02:38:11
Mnie czytanie wątków pomogło. Udzielanie się w nich również.
Odsunęłam się, bo nie toleruję krzyków i szyderstw. Jeśli osoby, którym wydaje się, że zjadły rozumy wszelakie, aż ślinia się z pyszałkowatości na problemy innych tu na forum, to kim są w realnym świecie.
Oflagowują super ważnością morale, ale czy sami do końca w szczerości wobec siebie nie znaleźliby nic na siebie?
Mnie życie nauczyło Pokory. Z dużej litery piszę celowo, bo uważam, że jest ona Wypadkową przeżyć i związanych z nimi uczuciami.
45,519 2016-01-10 02:41:30
Sponi,ja nie gasnę ,ja płonę żywym ogniem!!!! Ja wiem,że dam radę-nie takie coś próbowało mnie złamać.Teraz żyję żeby pomóc innym.Moje co przeszłam,wynagrodzenie -jestem szczęśliwa.Tylko jakoś boli co inni przechodzą-głupia Ja
Nigdy tak nie mów. Nie jest głupotą próba zrozumienia innych. Cokolwiek by nie uczynili- my możemy tylko domyślac się co czują.
Obojętność jest chyba najgorszą z wad człowieka. Gdyby w Nas wrosła, umieralibyśmy....
45,520 2016-01-10 02:44:08
Sponi,a co Ci może zabrać?-Pomyśl(Ciebie)?
Wiaterku,w życiu nic nie jest czarno-białe.Zawsze będzie jakieś(ALE)dylematy -może dobrze zrobiłam,może zle-to są te odcienie
45,521 2016-01-10 02:44:34
Mnie czytanie wątków pomogło. Udzielanie się w nich również.
Odsunęłam się, bo nie toleruję krzyków i szyderstw. Jeśli osoby, którym wydaje się, że zjadły rozumy wszelakie, aż ślinia się z pyszałkowatości na problemy innych tu na forum, to kim są w realnym świecie.Oflagowują super ważnością morale, ale czy sami do końca w szczerości wobec siebie nie znaleźliby nic na siebie?
Mnie życie nauczyło Pokory. Z dużej litery piszę celowo, bo uważam, że jest ona Wypadkową przeżyć i związanych z nimi uczuciami.
Prawda. O tym właśnie pisałam. Po prostu w zdumienie mnie wprawiały piękne przepisy na prawe i przykładne życie. No po prostu miód z cebulką...Życie uczy pokory, uczy tego, że bywa zaskakujące, że nic a nic nie jest proste i oczywiste.
Chciałam Ci Spo wysłać domek w górach ale znowu czegoś nie umiem.. Do diabła ! jak wkleić filmik z youtuba?
45,522 2016-01-10 02:46:04
45,523 2016-01-10 02:49:22
Dziewczyny, ja jestem za bardzo zagmatwana w to wszystko.
Najlepiej sfingować własną śmierć by urodzić się na nowo
Wstawić trzeba zamiast img youtube. Zerknij Wind klikając opcję cytuj.
45,524 2016-01-10 02:50:34 Ostatnio edytowany przez wind (2016-01-10 02:53:22)
Spo...pie....l chatkę w górach. Dasz radę na miejscu. W końcu kiedyś ten gad odpuści..to znaczy mam taką nadzieję i Tobie tego z całego serca życzę
45,525 2016-01-10 02:54:12
Teraz już naprawdę uciekam ![]()
45,526 2016-01-10 02:55:20
Spo...pie....l chatkę w górach. Dasz radę na miejscu. W końcu kiedyś ten gad odpuści..to znaczy mam taką nadzieję i Tobie tego z całego serca życzę
Pewnie. Niech się buja. Truteń jeden.
45,527 2016-01-10 02:59:42
Dobrej nocy dziewczyny-fajnie,że jesteście .A gad odpuści Sponi,też takiego miałam.Dusi się teraz w swoim terrarium ![]()
45,528 2016-01-10 03:05:50
Sponi,a co Ci może zabrać?-Pomyśl(Ciebie)?
Wiaterku,w życiu nic nie jest czarno-białe.Zawsze będzie jakieś(ALE)dylematy -może dobrze zrobiłam,może zle-to są te odcienie
Małgosiu, nawet nie o to chodzi czy coś dobrze czy źle zrobiłam - tylko o to że życie nie jest schematyczne. Nie da się przyłożyć szablonu i robić tak i wtedy będzie dobrze.. Mnie bawią takie śmieszności podam przykłady z forum - ktoś pisze - nie kocham żony/męża, coś się wypaliło, denerwuje mnie jego/jej obecność itp.. a oni mu, postaraj sie, zrób coś z tym, ratuj małżeństwo, żyjcie razem bo dzieci macie,idź do psychologa ( a co psycholog sprawi że się pokochają?) itp... Jak wypływa temat Żyłam z mężem/żoną ale jej nie kochałem/am bo były dzieci a teraz kogoś poznałem/am o sypią się gromy z jasnego nieba - jak to rodzinę chcesz opuścić, jak to kochankę masz? Trzeba było najpierw odejść a potem kogoś szukać...nie mam w tym specjanego doświadczenia ale nie sądzę, że takie łatwe są w życiu rozwiązania.
Nie wiem czy to co napisałam jest zrozumiałe. Tak na szybko piszę i dotykam tematu po łebkach ![]()
45,529 2016-01-10 07:17:53 Ostatnio edytowany przez Sponi (2016-01-10 08:00:54)
Rety... Tylko przytuliłam się na chwilke do pluszaka a kosztowało mnie to godzinę.

Dzień dobry
Cieplutką kawunię będziecie miały od BaChy
a do słów powyżej odniosę się innym razem. Mam te same spostrzeżenia i nie chodzi o to, że byłam zdradzaczką.
Wrócę wieczorem.
45,530 2016-01-10 08:10:21
witajcie Dziewuszki
no to kawencje zapodaje 
ależ miałam dziś prasówkę .....
tiaaaa - czytanie innych wątków .... pomaga
...
>>>> ![]()
45,531 2016-01-10 09:30:28

45,532 2016-01-10 09:45:07
witam
jak przyjemnie dziś z ranka , tyle kawy i muzyki , mmmuuumm mruczę sobie ![]()
45,533 2016-01-10 09:47:44
bo na przebudzenie kawa super stawia na nogi
45,534 2016-01-10 09:59:54
Jestem i ja.Miałam wczoraj zajrzeć,ale sen odebrał mi rzeczywistość i spałam przytulona do Majeczki.
Poczytałam to wszystko co wczoraj napisaliście i stwierdzam,że mądre kobiety z Was i szkoda mi teraz,że w realu Was nie mam.Dobrze,że jest to forum.
U mnie dziś wyjście na proszony obiad do bratanicy męża.Gdyby nie fakt,że ma Ona córkę w wieku Majki,to bym nie poszła.Nie mam poprostu humoru na takie spotkania.Jednak może jakoś przebrnę i nadrobię miną.
45,535 2016-01-10 11:45:21
Dzień dobry dziewczyny :)Pięknie dziś za oknem :)Właśnie taka powinna być zima,a nie jakieś mrozy, śniegi.Kto to wymyślił...
45,536 2016-01-10 12:06:00
Dzień dobry dziewczynki ![]()
Zasiadam do baaardzo późnej "porannej" kawki ![]()
45,537 2016-01-10 13:52:21
Cześć kochaniutkie,ja bez kawy dzisiaj bo coś mi nie dobrze,ale za to z herbatką.
45,538 2016-01-10 14:35:09
Dosiadam również ![]()
45,539 2016-01-10 14:41:19
och a u nas szara zima .....
Basiu czekam na wełne i zaczne robic juz .
Przepraszam za opoznienia .
Pogodaszara zima . Ale tak jest mało sniegu z lekkim mrozikem . Tylko szkoda , że wiatr jest bardziej dokuczkiwy
45,540 2016-01-10 15:50:19
Dobrze Elus spokojnie
45,541 2016-01-10 18:29:08 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2016-01-10 18:30:09)
My już w domku przy ciepłej herbatce.Dziś same jesteśmy wieczorkiem,bo starsi panowie w pracy,a młodszy syn zaszyje się u siebie.Zrobimy sobie kąpiel,a potem poczytamy "Plastusiowy pamiętnik".Na razie mam wolną godzinkę,to pobuszuję po internecie.
Co do pogody,to teściowa kracze,że nadchodzą mrozy od środy.Muszę tą prognozę w końcu obejrzeć o 20-stej.
45,542 2016-01-10 18:48:12
Poważnie mrozy?...a miało być cieplej..eh
45,543 2016-01-10 18:51:21
Teściowa mówiła,że do - 20-stu,ale nie wiem gdzie.W internecie jest do - 10-ciu w nocy.Jak nie zapomnę,to zobaczę o 20-stej na pierwszym.
45,544 2016-01-10 19:15:00
Witam kochane
Alez mam kocioł w głowie, tysiąc myśli, mnóstwo spraw.... ja nie wiem jak to ogarnąć... aaaaaa!!!!
Poradziłyście mi świetnie w sprawie mieszkania, a w sprawach prawnych też pomożecie? konkretnie spadkowych (testament, zachowek itp).
Ja nie wiem jak sie nazywam taki mam mętlik w głowie.

45,545 2016-01-10 19:30:54
Taja,ale o co konkretnie chodzi?
45,546 2016-01-10 19:43:03
bulinko> pytań kilka od mojej mamy ale po kolei zadam aby nie robić zamętu.
Doczytałam w necie, ze zachowek należy sie dzieciom wydziedziczonym. Jeśli jednak dzieci otrzymają majątek nierówno... czyli jedno dostanie więcej (wyższą wartość), a drugi dostanie mniej- to też ma prawo ubiegać sie o zachowek?
45,547 2016-01-10 20:19:47 Ostatnio edytowany przez Sponi (2016-01-10 20:21:15)
Wróciłam. Ze zmęczeniem w przyjaźni. I z piąteczką z administracji (zaliczenie ćwiczeń - kolokwium)
I tak mocno się ucieszyłam. Jak dziecko
Po czym pomyślałam sobie: to niezbyt dobrze o mnie świadczy.
Bo mówię sobie:
Sponi, ale co Ciebie tak dziwi. Przecież włożyłaś w tę ocenę mnóstwo swojej pracy. Dużo czasu i cierpliwości. Dlaczego zatem wykazujesz takie zaskoczenie objawiające sie niebywałą i nienależytą radością?
A Sponi nic nie odpowiedziała. Bo Sponi wie, co to tak naprawdę oznacza. Tak zachowują się osoby o niskim poczuciu własnej wartości.
Takie dwie Sponi. Bez względu na wszystko dobrze, że wchodzą z sobą w dyskurs. Kiedyś do tej gorszej dotrze może, że może i nie musi tak emocjonalnie okazywać zadowolenia. Bo uwierzy, że jej się to należało.
Wrócę jeszcze, ale teraz w towarzystwie tego pana wymoczę sobie nożynki. Taki wyczuwalny dla noska defekt posiadania butów ze skóry inaczej ![]()
45,548 2016-01-10 20:41:30
Super
cieszę się również z Twojego zaliczenia...gratki
..to moczymy nogi obie...hehe...moje nożęta wymarzły ...a teraz błogostan w misce z wodą
Taja...co do zachowku...nie wiem jak po wydziedziczeniu...ale przy nierównym podziale tak...można wnosić o wyrównanie zachowku...ale czy ktoś w rodzinie tak mówił u Ciebie, że będzie się domagał?
Pytam, bo nasi rodzice zapisali majątek bratu...żadna z nas...sióstr nawet nie pomyślała, by żądać zachowku chociaż wiedziałyśmy o możliwości takiej spłaty...:)
45,549 2016-01-10 20:41:47
Spo................ gratulacje....................................
45,550 2016-01-10 21:17:43 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2016-01-10 21:21:41)
sponi> wielkie gratulacje i masz sie cieszyć jak dziecko - domagam sie !
mamuśka> jest takie podejrzenie, groźby różnego rodzaju więc podejrzewamy co jest grane. A można się jakoś zabezpieczyć przed tym?
Generalnie chodzi o to, że mama od zawsze powtarzała, że mieszkanie po niej dostanie ten, kto się będzie do śmierci opiekował, a że mama coraz bardziej chora i miażdżyca mózgu daje się we znaki, to chciała już teraz zapisać każdemu co uważa. Tylko nie ma tego wiele i jedno dziecko miało dostać najwięcej (czyli to mieszkanie za opiekę), a pozostali po równo to co zostanie. Tylko jeden brat coś knuje i takie szopki odstawia, ze jest podejrzenie, iż będzie chciał walczyć. A mama uważa, ze na nic więcej nie zasługuje, że powinien sie cieszyć, ze cokolwiek dostanie.
Chyba jutro kupie tabletki uspokajające bo zaczynam odczuwać już efekty problemów rodzinnych , a jutro zaczynam nową prace do tego
.
45,551 2016-01-10 21:38:57
Taja..nie ma co się stresować ![]()
Tak sobie myślę...weszła teraz od pierwszego bezpłatna pomoc prawna...są punkty po urzędach i gminach...Twoja mama jako osoba starsza może taką pomoc uzyskać.
Może razem z prawnikiem by tą sytuację "przerobić"...na pewno by coś sensownego podpowiedział...
45,552 2016-01-10 21:45:50
Bezpłatna jest ale mama sobie sama nie poradzi. Nie zapamięta nic i nie zapyta o nic. Jest jak bezbronne dziecko. Ja z racji odległości nie mogę z nią pójść. Po prostu pójdę któregoś dnia do prawnika. Najwyżej zapłacę za wizytę.
Ci szczerze powiem.... ja miałam dostać to mieszkanie bo nikt się nie chce mamą zająć. Jednak gdy słyszę co brat planuje, że chce walczyć z całą rodziną jak z wrogami... to ja już nic nie chcę
... tylko spokój... tak kocham spokój i ciszę... . Ale moja mama sie upiera.
Dobra wygadałam się i ide spać... a przynajmniej położyć się bo ze snem mam problemy od kilku dni
.
45,553 2016-01-10 22:01:06 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2016-01-10 22:01:49)
Taja..nie ma co się stresować
Wiesz... ja mam za dużo na głowie. Mama chora, w każdej chwili moze potrzebować pomocy, a ja 60 km dalej bez auta.
Zamiana jej mieszkania, mnóstwo spraw papierkowych, których ona nie zrobi, teraz mi wyjechała z tym testamentem, wspomaganie jej finansowo (a sama nie mam z czego dać), strasznie zachowkiem, nowa praca, w drugiej pracy mnóstwo obowiązków i urlopu nie dadzą. To wszystko spadło w jednym czasie tylko na mnie jedną.
Od wigilii sie trzymałam dobrze, ale dziś już czuję, ze sie trzęsę w środku cała, kręci mi sie w głowie. A ja mam odpowiedzialną prace i nie mogę sobie pozwolić na błędy. Jak tu sie nie stresować?
45,554 2016-01-10 22:14:27 Ostatnio edytowany przez Sponi (2016-01-10 22:21:13)
Mignęłam temat. Najlepszym sposobem uniknięcia zapłaty zachowku jest umowa dożywocia.
Co do zapłaty zachowku w przypadku wydziedziczenia, to nie jest możliwe. Nie pamiętam dokładnie, bo rozpracowywałam to dawniej. Musiałabym poszukać.
By kogoś z kolei wydziedziczyć w testamencie musza być spelnione pewne przesłanki. To wbrew pozorom nie jest takie proste i oczywiste.
Nie chodź do prawnika a w swojej miejscowoisci skorzystaj z tej damowej porady.
Ja siadam do nauki. Za dwa tygodnie zajefajne egzaminy. Musze to tprozlozyc w czasie. Chce zaliczyc sesje i koniec.
45,555 2016-01-10 22:29:03
Sponi> ja nie jestem uprawniona do darmowej porady, już sie dowiadywałam. Tylko renciści, emeryci, inwalidzi, samotne matki, skierowani z opieki społecznej itp itd.
A ta umowa dożywocia to chyba my nie będziemy z nią spisać bo nie będziemy razem mieszkac bo za małe mieszkanie. Będziemy mieszkać niedaleko i codziennie będę ją doglądać, robić zakupy itp, w weekendy moge ją zabierać do siebie na cały dzień lub iść do niej. Tylko czy mimo tego podchodzimy pod tę umowę dożywocia? Bo to chyba trzeba z nią mieszkać... . Czyli, ze taka umowa zwalnia od zachowku?
45,556 2016-01-10 22:33:57
Dobra spadam, trochę nasłuchałam sie muzyki reklas, chociaż niewielki skutek
. Ścielę łóżko i dobranoc życzę.
Dzięki za pomoc, kochane jesteście. jak ja się Wam odwdzięczę?

45,557 2016-01-10 22:36:02
Taja a nie możecie sprzedać jednak tego mieszkania mamy a potem kupić nowe,mniejsze już na Twoje nazwisko? To załatwiłoby bardzo wiele. Rodzeństwo mojego męża tak zrobiło, bo jedna z nich strasznie szumiała.
45,558 2016-01-10 22:46:09
Najważniejsze, żeby udało się pozamieniać w miarę szybko te mieszkania żebyś miała mamę bliziutko.
Masz mądrą życiowo mamę...dobrze, że chce poprostować sprawy majątkowe...porozdzielać według swojej woli dopóki może.
Gminy mają swoich prawników, którzy im podpowiadają...jak wyłuszczysz o co chodzi i że mama sama nie da rady pomogą bezpłatnie na bank.
Sama tak dwukrotnie byłam...bardzo mi pomogli...w dwóch innych gminach...wystarczy pogadać i poprosić...nawet telefonicznie...do Urzędu Gminy Twojej mamy...Twojego...co masz do stracenia?
45,559 2016-01-10 22:57:43 Ostatnio edytowany przez merten (2016-01-10 23:01:07)
Bulinko wrocila cora marnotrawna z dobrowolnego wygnania
Dalej mieszkam w UK i wychowuje moja malutka. Poszla juz do szkoly na 3 godziny dziennie i bardzo lubi te zajecia. Od wrzesnia zapisalam ja do szkoly tanca i uczy sie stepu wraz z baletem. Prywatnie to nic mi sie nie ulozylo, ex uciekl noca z miasta zostawiajac za soba dlugi i mieszka gdzies na terenie Anglii ale nie mam pojecia gdzie. Nie mialam z nim kontaktu od maja do listopada. Odezwal sie przed swietami ze niby schorowany i na odwyku. Wysmialam go tylko i przypomnialam ze powinien placic na corke. Zniknal ponownie jak zazadalam zmiany nazwiska dziecka na moje
W sumie tyle sie wydarzylo przez te miesiace mojej nieobecnosci.
Gdzie sa dziewczyny z moich czasow na forum???
Tak sobie podczytalam ostatnie dwa dni... Taja moge Ci poradzic tylko tyle co zrobila moja babcia.... mianowicie notarialnie przepisala mieszkanie na mojego syna. Dzieki temu nie zawraca sobie glowy testamentem i podzialem majatku pomiedzy reszta rodziny. Kosztowalo to wszystko 500 zl z oplata notarialna i jest juz po sprawie. Jak babcia umrze /ma tylko 100 lat/ to nikt nie bedzie sie klocil. Twoja mama moze teraz przepisac na Ciebie mieszkanie a reszte majatku podzielic wg uznania testamentem miedzy dzieci a wtedy brat nie bedzie mial nic do powiedzenia. Notariusz zalatwia wszystko lacznie z wpisem do ksiag wieczystych.
45,560 2016-01-10 23:12:53
Merten fajnie,że wróciłaś,bo mam nadzieję,że wróciłaś na stałe.Dziewczyny poznikały,ale obecne są bardzo fajne.Czasem się śmiejemy,czasem płaczemy,a czasem tak jak teraz udzielamy rad prawnych hi...hi...
Taja ja już nic nie dodam do odpowiedzi dziewczyn,bo One już wyczerpały mój zasób wiedzy.
Sponi,a Tobie ogromne brawa.Chylę czoła.
45,561 2016-01-11 02:21:48 Ostatnio edytowany przez Sponi (2016-01-11 02:22:53)
Taja moge Ci poradzic tylko tyle co zrobila moja babcia.... mianowicie notarialnie przepisala mieszkanie na mojego syna. Dzieki temu nie zawraca sobie glowy testamentem i podzialem majatku pomiedzy reszta rodziną
Dobry wieczór
Nie byłabym taka pewna. Chyba, że mama zastrzegła w umowie darowizny, że owe mieszkanie nie jest w masie spadkowej.
Dziewczyny, już zasypiałam przy notatkach. Dałam sobie spokój.
Szczerze mówiąc pojecia nie mam jak ja przetrwam miesiąc. Obym nie miała poprawek.
45,562 2016-01-11 07:27:28
merten napisał/a:Taja moge Ci poradzic tylko tyle co zrobila moja babcia.... mianowicie notarialnie przepisala mieszkanie na mojego syna. Dzieki temu nie zawraca sobie glowy testamentem i podzialem majatku pomiedzy reszta rodziną
Dobry wieczór
Nie byłabym taka pewna. Chyba, że mama zastrzegła w umowie darowizny, że owe mieszkanie nie jest w masie spadkowej.
Sponi prawnikiem nie jestem, moge tylko przedstawic jak zalatwila problem moja babcia a dokonala tego wiosna ubieglego roku. Na pewno trzeba zasiegnac porady kogos kto sie na tym zna.
Bulinko fajnie, ze jestes chociaz znowu bede musiala sie wkrecac bo nikogo nie znam procz Ciebie. Taki los zdrajcow
mam nadzieje ze jednak ne wywieje mnie ponownie. Miewam okresy, gdy internet jest moim wrogiem i zamykam sie w domku bez kontaktu z ludzmi.
Tak w ogole to dzien dobry.... mamy juz poniedzialek wszak i zaczynamy nowy tydzien ![]()
45,563 2016-01-11 07:32:49
Hej dziewczyny!Witam z samego rana.Nowy tydzień się zaczął.Dużo załatwiania,spraw papierkowych,ale poradzimy.Dziś część,jutro reszta mam nadzieję.
Dietę trochę zawaliłam przez urodziny syna,a wczoraj przez proszony obiad,ale nie do końca.Dziś ruszam pełną parą z małą modyfikacją.Jak waga będzie spadać,a sprawdzę na końcu tygodnia,to zostawię,a jak nie,to może jakoś się zmuszę do restrykcyjnego dukana.Moja modyfikacja,to więcej warzyw.
Córka w Holandii robi dietę 1000kalorii i chudnie.Syn po swojemu.Oj będziemy laski na weselu córki.Mam tylko ogromny problem z Majką,bo znów przytyła.Tylko,że z Nią rzeczywiście jest problem,bo Ona nie chce jeść warzyw.Muszę poczytać w Internecie,to może coś znajdę.
45,564 2016-01-11 08:13:25 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2016-01-11 08:14:47)
Hey Dziewuszki - witam

Taja podałaś klasyczny przykład rodzinki ....
opiekować się Matką to NIE !!
ale zachowek już tak
a ja Ci pokaże jak Kargule normalnie
Sponi = gratki za piąteczkę
w tym akcie darowizny
jest jakieś bardzo kluczowe słowo ....
nie chcę pisać bzdur .... chodzi o gramatykę ... i ma to wielkie znaczenie ... właśnie gdy chodzi o ten zachowek ![]()
po wydziedziczonym dziecku .... zostają jeszcze jego dzieci ....
niestety ![]()
dobry ! notariusz ratuje
Bulinka pisz koniecznie jak z wagą ?????
nie upiekłam ciasta na niedzielę ![]()
nie chwyciłam się pomadek
..... nie lada wyczyn jak dla mnie

pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE ...
45,565 2016-01-11 08:28:50 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2016-01-11 08:53:56)
Sponi napisał/a:merten napisał/a:Taja moge Ci poradzic tylko tyle co zrobila moja babcia.... mianowicie notarialnie przepisala mieszkanie na mojego syna. Dzieki temu nie zawraca sobie glowy testamentem i podzialem majatku pomiedzy reszta rodziną
Dobry wieczór
Nie byłabym taka pewna. Chyba, że mama zastrzegła w umowie darowizny, że owe mieszkanie nie jest w masie spadkowej.
Merten witaj ....
a ja Ci gwarantuje ,że to mieszkanie nie jest tylko Syna .... niestety ![]()
tzn . niby notarialnie JEGO
ale wszystko zależy od rodznki ,która jest b. chętna na zachowek ...
Sponi napisała kolejne ważne zdanie .... owo mieszkanie nie jest w masie spadkowej ..... !!
dżises .... ile jest tych kruczków prawnych
