Taja na OLX - teraz jest chyba płatne ![]()
Sponi domyślam się teraz za co byś mnie zabiła hiiiiiiiiiiiiiii
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Strony Poprzednia 1 … 697 698 699 700 701 … 1,317 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Taja na OLX - teraz jest chyba płatne ![]()
Sponi domyślam się teraz za co byś mnie zabiła hiiiiiiiiiiiiiii
Faktycznie to czyni kłopot. Niemniej jednak mama nie zabierze wszystkich mebli i sprzętu z dużego mieszkania na mniejszy bo gdzie zmieści?
Czy Ty mówisz o podatku od odpłatnego zbycia nieruchomości?
Wszystkich nie zabierze ale większość np. kuchenne i z 2 pokoi. A my mamy małe mieszkanie, bez piwnicy i strychu... to gdzie byśmy pomieścili to wszystko zanim znajdziemy nowe? Są oferty owszem, ale na 4 pietrze a mam nie da rady wchodzić tak wysoko po schodach, jest chora. Na parterze i 1 pietrze raczej ofert brak
niestety.
Chyba o ten podatek, ja nie wiem jak on sie nazywa- szczerze mówiąc.
Prawnik, inżynier i matematyk zdają test.
Zaczyna inżynier, pytają go:
- Ile jest 2+2?
Inżynier pomyślał chwilę i powiedział:
- 4.
Potem zawołano matematyka i zadano mu to samo pytanie. Po chwili zastanowienia odpowiedział:
- 4,0.
Następnie wezwano prawnika i usłyszał to samo pytanie. Prawnik odpowiedział szybciej niż matematyk:
- A ile chcecie, żeby było?
Wszystkich nie zabierze ale większość np. kuchenne i z 2 pokoi. A my mamy małe mieszkanie, bez piwnicy i strychu... to gdzie byśmy pomieścili to wszystko zanim znajdziemy nowe? Są oferty owszem, ale na 4 pietrze a mam nie da rady wchodzić tak wysoko po schodach, jest chora. Na parterze i 1 pietrze raczej ofert brak
niestety.
Chyba o ten podatek, ja nie wiem jak on sie nazywa- szczerze mówiąc.
Faktycznie jest problem czasowy. Taja może niepotrzebnie się jednak zamartwiasz Kochanie. Z osoba zainteresowaną taka zamiana możesz bez ogródek przejść do rzeczy.
Powtarzam, zbywając mieszkanie do remontu na pewno podasz racjonalna cenę. Coś za coś. Myślę, że taka ewentualność strona zainteresowana bierze pod uwagę (że będzie pomieszkiwać w lokalu w którym trwały będą prace remontowe).
Umówmy się, że najpierw spróbujesz. A potem będziesz sie martwić, dobrze?
Spo> dzięki za pocieszenie
. Z natury jestem ostrożna i nader rozsądna, to raczej nie zamartwianie ale ok... postaram sie wyluzować. Słyszałam o takich ofertach, że sprzedaję ale z klauza, ze mogę tam mieszkać przez okres np. 3- 6 m-cy ale w tym czasie muszę znaleźć nowe. Takie umowy najczęściej zawierają agencji. Tylko co w sytuacji gdy się nie uda nic stosownego znaleźć? Mama sie nie nadaje na taki stres... .
Słyszałam o takich ofertach, że sprzedaję ale z klauza, ze mogę tam mieszkać przez okres np. 3- 6 m-cy ale w tym czasie muszę znaleźć nowe. Takie umowy najczęściej zawierają agencji. Tylko co w sytuacji gdy się nie uda nic stosownego znaleźć? Mama sie nie nadaje na taki stres... .
Taja zaczynamy od olx. Może okazać się, że niepotrzebnie zakrzątamy sobie głowę co z mamą.
Na rynku jest wiele osób zainteresowanych nabyciem mieszkań, w których wcale nie zamierzają zamieszkiwać.
Cuda... Cuda. Uwierz.
Wrzuć ogłoszenie i daj znać. Pamiętaj tylko by założyć tam sobie konto na tym olx.pl
Dzieki dziewczyny. Miałam kiedyś konto ale nie pamiętam loginu, hasła ... muszę założyć ponownie. Jakieś zdjecia by się przydały, co? Bo nie mam żadnych... znaczy jakieś fotki bloku i podwórka znalazłam w internecie ale są cudza własnością, plagiatu nie zrobię
. A u mamy będę dopiero na dzień babci... .
To problemy rozwiązane.To może jeszcze coś na wesoło:
Kowalski postanowił zaprowadzić w domu porządek. Wraca podpity i od progu woła:
- Za trzy minuty widzę na stole obiad i pół litra!
- Jak to?! - protestuje żona.
- Co takiego?! - wtóruje teściowa.
- A tak to! - replikuje Kowalski - Jestem panem tego domu, czy nie?
Zjadł, wypił i mówi:
- A teraz prześpię się z teściową!
- Jak to?! - krzyczy żona.
- Tak to! On jest panem tego domu - zgadza się teściowa.
Do właściciela domku z ogródkiem przybiega rozpromieniony sąsiad.
- Czy możesz pożyczyć mi dwa wiadra wody?
- Oczywiście, ale przecież ty masz własną studnię!
- Tak oczywiście ale do niej wpadła teściowa i woda sięga jej sięga jej tylko do brody..
...i jeszcze jeden:
Jasio pyta swojego tatę:
- Tato, a co to jest właściwie polityka?
- No cóż, ja przynoszę do domu pieniądze, więc jestem kapitalistą. Twoja mama nimi zarządza, więc jest rządem. Dziadek dba o swoje prawa, więc jest związkiem zawodowym. Nasza pokojówka reprezentuje klasę roboczą. Oboje z mamą o ciebie dbamy, bo jesteś ludnością. A twój młodszy brat, który leży jeszcze w kołysce, jest naszą przyszłością. Rozumiesz?
Jasiu po chwili zastanowienia:
- Chyba muszę się z tym przespać.
W nocy budzi go krzyk młodszego braciszka, który narobił w pieluchę.
Idzie więc do mamy, ale nie może jej dobudzić.
Postanawia pójść do pokojówki, ale przez uchylone drzwi widzi, jak jego ojciec kocha się z pokojówką, a dziadek ich podgląda.
Stwierdza, że nikt go nie wysłucha i wraca do łóżka.
Rano tata pyta Jasia:
- I co, wiesz już co to jest polityka?
- Tak, tato. Kapitalista wykorzystuje klasę roboczą, przy czym związki zawodowe się temu przyglądają a rząd śpi. Ludność jest ignorowana a nasza przyszłość leży w gównie!
Sponi jak już to na krwisto
Taja u wujka Dżi wklep po prostu : mieszkania na sprzedaż i wpisz miejscowość
jest jeszcze : otodom.pl i gratka
tak na szybkiego nie kupuje się nic a tym bardziej mieszkania ...
poszukaj na tych stronkach
i przejdź się najnormalniej w świecie pooglądać jakie mieszkania są w ofercie ...
zdziwisz się jakie ludzie mają oferty ... cenowo też ![]()
podpisuje się umowy przedwstępne .... tak Sponi ..???
najlepiej schodzą mieszkania na I i II piętrze
jak dla Twojej Mamy - to lepiej byłoby kupić wyremontowane
ale tak naprawdę : piony- elektryka- okna- kaloryfery - instalacja wodna - gazowa podłogi - gładzie ???
tylko za takie - to się płaci i to słono ...
najlepiej kupić do generalnego remontu .... ale znowu koszt ...pseudo-fachowcy itp .
nie wiadomo co wybrać ![]()
Ba-cha> mama wymagająca raczej nie będzie bo jej mieszkanie jest do generalnego remontu. Na podłodze PRL-owskie płytki pcv, drzwi też z tego okresu, ściany i sufity nieotynkowane, tapeta. Kafelki w kuchni ale kładzione po pijaku przez ojca więc każdy to skuje
. Ważne by nie był stan surowy, tylko użytkowy. Odmalować i zaszpachlować to nawet ja potrafię, ale gdyby już podłogę kłaść czy okna wymieniać... odpada. No i warunki nie gorsze niż ma teraz np. centralne a nie piece lub piecyki gaz. Obniżymy wartość mieszkania o jakieś 20 tys, więc wystarczy na remont mamy mieszkania. Ogólnie okolica ładna, adm ok, sąsiedzi bez patologii więc nie jest tak źle.
Taja - Ty masz dobrą ofertę - bardziej schodzą do remontu kapitalnego .... ![]()
masz wystawione na sprzedaż .... ????
przez Neta????? - dają też ogłoszenie duże w oknie z nr. telefonu ...
wcześniej czy później znajdzie się klient
na mojej starej ulicy - dziewczyna odziedziczyła mieszkanie po babci
wystawiła ogłoszenie w oknie - złapała napaloną babeczkę za pierwszą cenę w ciągu 2 tygodni ... wow ! ![]()
są ludzie co szukają tylko na konkretnych ulicach ...
druga dała ogłoszenie przez biuro ....
w tamtym roku znalazła nabywców - to oni nalegali na umowę
teraz na wiosnę może je sprzedać i ma ten sam problem ... bo chce wyprowadzić się do innego miasteczka
szukają jej przez biuro .... teraz się z nią nie widuje - bo jestem bardzo ciekawa czy znalazła i jakie ???
hej
bym się wypowiedziała ale na wymianach mieszkań 'keine ahnung' ale budowa i remont już jako tako ,w moich okolicach dziadowsko drogo (gmina gdzie nie ma bezrobocia)
na wesoło ; pyt. Gdzie jest najwięcej żył ?
Ile atunków zwierząt zabrał Mojzesz do arki ?
zgadujcie , za chwilę wracam ![]()
zgadłaś -na cmentarzu
- Mojżesz nie miał arki
Co się stanie gdy kura skończy 3 lata ?
zgadłaś -na cmentarzu
- Mojżesz nie miał arkiCo się stanie gdy kura skończy 3 lata ?
Yyyyy.... Będzie żyła dalej?
Wiem
będzie miała urodziny
jak Sponi ![]()
Starsza dzisiaj pyta mnie jakie to uczucie matki, gdy córka osiąga pełnoletność. Ja na to, że ulga.
- ulga ? - zapytała ze zdziwieniem
Odpowiedziałam, że za chwilę będzie miała to o czym tak marzyła: dorosłość ale wraz z nią i własną odpowiedzialność.
Zmieszana była trochę.
no tak o to chodziło
a co do kury to ; zacznie 4 rok ![]()
Co to w dzień narzeka , w nocy pływa ?
jutro trudny mam dzień , do pokonania trasa tam i z powrotem 1002 km , szajs
dowiedziałam się 2 godz.temu
Kamoa może w moje strony podążasz?A czym jedziesz?
okolice Berlina , osobówką sama , któraś chętna mi towarzyszyć ![]()
W stronę Zgorzelca?to by było po drodze
Jedź pomalutku i ostrożnie
oczywiście tym bardziej że sama czego nie lubię , idę jeszcze posłuchać Bee Gees i do wyrka
dobranoc
Co to w dzień narzeka , w nocy pływa ?
jutro trudny mam dzień , do pokonania trasa tam i z powrotem 1002 km , szajsdowiedziałam się 2 godz.temu
Nie wiem co z tym pływaniem, ale pewnie coś zaskakującego. Nie chce mi się myśleć. Zmęczona jestem.
Trochę posiedziałam nad notatkami. W czasie żwawo się cofnęłam. Czekam jednak z nieukrywaną niecierpliwością na odpowiedź ![]()
Natomiast wieścią o tak długiej trasie zmartwiłaś mnie. Kiedy spoglądam za okno a lubię wieczorem przysiąść na parapecie i widzę te ogromniaste płaty śniegu, zaczynam być zła, że ktoś Ciebie nowego pracownika wysłał z początkiem w tak daleką podróż.
Proszę byś na siebie uważała dobrze? Spiesz się powoli.
podpisuje się umowy przedwstępne .... tak Sponi ..???
BaChasiu szczerze nie wiem czy to konieczność. To nie moja działka. Ale faktem jest, że strony takie umowy podpisują.
Dobranoc Wszystkim.
Od pracy mam dwa dni wolne. Cały urlop z ubiegłego roku do wykorzystania. Nie mam kiedy z niego korzystać. Roboty od groma i wciąż narasta. I pomyśleć, że to ludzie mi ją dokładają co chwila. Jakby nie wiedzieli co ze sobą czasem zrobić. Dziwni tacy...
błąd;)
Tralalalal tralalala
Nasza Ela wygrała konkurs ![]()
Przynamniej tyle z tego mam że późno wróciłam i późno weszłam na forum. Wiem pierwsza i pierwsza składam Ci Elu gratulacje
![]()
witam Dziewuszki poniedz.....
wróć .... czwartkowo

jak tam DIUKANKI ????? ile z wagi zleciało ???? he ????

Ela brawo .... za ten stroik .... 
gratki
teraz musisz dobry podpis wymyśleć ![]()
dziewczyny ile razy można WAS prosić o znak życia cafejkowego ???? he ???
hallo Weronka- Sonia- Megi- Alika- Milionek- De M- ????????

Witajcie .... W ten poranek ...
DZIEKUJE WSZYSTKIM ZA TO < ZE ODDALI NA MNIE SWOJ GŁOS 
Tralalalal tralalala
Nasza Ela wygrała konkurs
Przynamniej tyle z tego mam że późno wróciłam i późno weszłam na forum. Wiem pierwsza i pierwsza składam Ci Elu gratulacje![]()
![]()
Tralala
Ja też się cieszę ze zwycięstwa Eli bo stroik jest pomysłowy i bardzo oryginalny.
Wiecie co? Chyba jestem bardziej zakręcona niż myślałam. Bo zdaję się pomieszałaś mi się Ty i Kamoa z tymi pracami. Ten Berlin mnie zbił z tropu. Ja Was wszystkie czytam z uwagą. Może to starość u mnie 
Zabieram się do nauki. Trochę tego jest.
Nie ukrywam jednak, że jestem zmęczona. I nijak nie potrafię sobie z nim poradzić.
Do następnego razu.
a mnie dzisiaj troszke len ogarnoł . dzieciaki do szkoły pustka sie zrobiła
Dosiadam do kawki...Baśka kocham Cię za te kawuśki codzienne...od razu człowiekowi milej dzień się zaczyna ![]()
Elu też gratki ![]()
Co do nieruchomości...kupowania...sprzedawania..troche tego było...ale co do zamiany mieszkań to jak to w szczegółach...nie wiem.
Nie wszędzie działają elektroniczne księgi wieczyste...przynajmniej nie wszędzie działały jeszcze trzy lata temu...ale mam nadzieję, że już teraz tak ![]()
W księdze jest większość danych...i właściciele...i zadłużenia hipoteczne tej nieruchomości...i ważna rzecz...tj powinności dla osób trzecich np służebność dla kogoś...ważne, by tego przy zakupie nie było...bo masz wówczas potencjalnego lokatora, którego nie możesz się pozbyć..
Przy zakupie-zamianie żądać warto dokumentów o wymeldowaniu z mieszkania oraz sporządzić protokół zdawczo-odbiorczy podpisany przez obie strony.
Co do ogłaszania....miałam poogłaszane przez agencje nieruchomości(kilka)...na portalach w necie (otodom...nieruchomości.pl)i jeszcze gdzie się tylko dało...w oknie....rozwieszałam ogłoszenia po ruchliwszych przystankach...
Sporo osób ogląda poprzez agencję...ale szuka kontaktu bezpośredniego...dlatego warto i w agencji i indywidualnie w necie by ludzie mogli uzyskać bezpośrednią lokalizację i telefon.
Co do umów przedwstępnych...zawsze mieliśmy, ale nie notarialne...spokojniej jak jest poczucie pewności transakcji..
Wstępny zarys terminów...powinności..itp..
Terminy opuszczenia mieliśmy zawsze krótkie...przy ostatnim domu opuszczenie było w dniu zapisu u notariusza i tego samego dnia protokół zdawczo-odbiorczy...a kupując ten domek w którym teraz mieszkam przebywałam już i sprzątałam jeszcze przed notariuszem...ale to co innego, bo tu nikt nie mieszkał..
Dobrego dzionka wszystkim ![]()
Dzień dobry dziewczynki ![]()
do końca tygodnia chyba nie uda mi się z nikim spotkać na forum. Mam 2 zmiany.
Wiecie co? Chyba jestem bardziej zakręcona niż myślałam. Bo zdaję się pomieszałaś mi się Ty i Kamoa z tymi pracami. Ten Berlin mnie zbił z tropu. Ja Was wszystkie czytam z uwagą. Może to starość u mnie
Zabieram się do nauki. Trochę tego jest.
Nie ukrywam jednak, że jestem zmęczona. I nijak nie potrafię sobie z nim poradzić.Do następnego razu.
Spo...może Ci się przez ten kierunek -Zgorzelec- pomerdało, wszak to moje okolice.
Też siadam do nauki. Będę szlifować mój niemiecki.
Dzień doberek ,witajcie kochani
,Elu również gratuluję ,całuski
Chwila przerwy... Mózg mój mówi: żeś mi wcześniej jeść nie dała a teraz się taka troskliwa zrobiłaś
Dobra, dobra... Dzień dobroci dla zwierząt 
Eluś strasznie cieszę się, że stanęłaś na podium Skarbku
Może w ramach zabawy i świętowania wskoczymy w jakąś wirtualną kałużę ![]()

Przypomniała mi się moja przygoda z psem. Poszłam ze stworem na nocny spacer. Wariat jeden zaczął się tarzać w śniegu. I do mnie szczekać. Sprawiał wrażenie jakby zachęcał mnie do zabawy. Po jakimś czasie się ugięłam, ale zapowiedziałam mu, ze i tak go nie lubię, ale niech mu będzie.
Ja i mój pies zaczęliśmy nurzać się w śniegu. Było całkiem wesoło. To nic, że Wariat po mnie skakał. Najgorsze było to, że nie przewidziałam co pod śniegiem było...
Wracaliśmy do domu rozgrzani i śmierdzący jak ostatnie włóczęgi.
He he Sponi ten zapach aż tu do mnie doleciał hi hi ,moje na szczęście się nie wytarzały w śniegowym gównie
ale wyobraź sobie jaki szczęśliwy wtedy był.
Moje lubią się tarzać i stylizować w pościeli zaraz po czesaniu,muszą się zrobić po swojemu ![]()
Hejka dziewczyny
.
Elu> gratulacje, masz dziś prawo do lenistwa, w końcu zwycięzcą jesteś !!!
Bacha> ale w jakim oknie? u mamy w mieszkaniu? Nie ma sensu... tamtędy nikt nie chodzi
. To dzielnica na obrzeżach, pod lasem, a poza tym... skoro bardziej stawiamy na zamianę to chyba więcej powinno być w tej miejscowości, do której mama chce się przenieść. Owszem... sprzedaż też bierzemy pod uwagę ale to musiałby być długi termin ... z pół roku bo chętnych na 2-pokojowe na parterze i 1 pietrze w naszej mieścinie jest wielu.... sama widzę w necie... tylko ofert brak, same 4 piętra
.
Mamuśka> dzięki za cenne wskazówki. Zanotowałam
. A co jeśli terminu wyprowadzki nie dotrzymamy? Jakie konsekwencje?
Ogłaszając się w agencji coś płacę prawda? A sprawy remontu o której wyżej pytałam, maja się tak jak pisały dziewczyny, że każdy remontuje już tam mieszkając? Ja się nie mam o to martwić?
Dziś zawiesiłam ogłoszenie na tablicy u zarządcy osiedla w mojej mieścinie, na które mama chce się przenieść. Moze ktoś zechce zamienić się na większe w dużym mieście. Na to bardzo liczę!!!
Potem zajmę się jeszcze ogłoszeniami w necie, ale zauważyłam, że na niektórych stronach nie ma zamienię... tylko sprzedam. Zawieszę też ogłoszenie w dużych delikatesach w centrum.
Wpadłam na pomysł aby podrukować ogłoszenia i powrzucać do skrzynek bloków 2-pokojowych na tym osiedlu. Tylko jak wejść nie znając kodu, nie będę dzwonić po wszystkich i ściemniać coś
.
Cześć dziewczyny
Elżbieto,gratulacje i ukłony z mojej strony
Tajemnicza-nie wiem jak to wygląda z zamianą,ale jak my kupowaliśmy mieszkanie to notariusz wszystko sprawdzał(księgi wieczyste itd)najpierw sporządziliśmy ze sprzedającymi umowę przedwstępną a po sprawdzeniu przez notariusza finalną.Tak sobie myślę,gdybyś się przeszła do takiego notariusza może poradziłby Ci co i jak.
Elu gratulacje!
dziekuje wam dziewczyny
Aha... Czesław znalazł dom. Nie ten, który stracił czy też zagubił. Nowy inny.
Nie wiem kto się nim zaopiekował, bo nie byłam w pracy. Liczę, że będzie mu dobrze.
Hej wieczornie ![]()
Taja..tak po kolei ![]()
Jeśli chodzi o nie dotrzymanie terminu przeprowadzki..nie radziłabym...jest to nie dotrzymanie warunków umowy...skutkuje jej zerwaniem lub utratą kasiury...ale myślę sobie, że jak będzie konkretny klient...zawsze idzie pogadać...dogadać się i sporządzić tak umowę, by grało ![]()
Agencje nie pobierają opłat przy zawieraniu umowy...w umowie za to zastrzegają sobie jakiś procent od kwoty transakcji(nie wiem jak jest przy zamianach)warto zastrzec, że ogłaszasz w innych agencjach i prywatnie, więc nie ma mowy o wyłączności.
Najlepiej by było by remontowali już mieszkając...ja tak robię :)to każdego decyzja i problem...Twoja mama też będzie musiała nawet wyremontowane mieszkanie przystosować dla siebie...to też czas i pieniądze...każdego problem jak sobie poradzi po umowie.
Ludzie przecież będą widzieli stan mieszkania...mają opuszczoną cenę na remont...nie radziłabym zbytnio przedłużać opuszczania lokali....różnie może siędziać nagle okaże się, że jest kolosalny rachunek za prąd lub cośtam innego..
U mnie największe zainteresowanie było dzięki ogłoszeniom bezpośrednim w necie...szczególnie jak ładnie opisałam okolicę i dałam maksimum zdjęć...można wrzucić w opcję "sprzedam" i dopisać "lub zamienię" ![]()
Notariusz przy umowie docelowej w dniu podpisania powinien jeszcze przy was sprawdzić, czy w księdze nie pojawiły się jakieś nowe wpisy o długach...
Współistnienie
Każdy, kto ma duszę poety, z łatwością dostrzeże w tej kartce papieru unoszącą się chmurę. Bez chmury nie ma deszczu, bez deszczu nie rosną drzewa, bez drzewa nie ma papieru.
Chmura jest nieodzowna dla zaistnienia papieru. Bez chmury nie ma papieru, więc skoro jest tutaj ta kartka jest także i chmura. Chmura i papier, można powiedzieć, współistnieją.
Nadal uważnie wpatrując się w kartkę papieru, możemy dostrzec światło słoneczne. Las nie urośnie bez słońca. Nic nie jest w stanie rosnąć bez słońca, więc słońce musi być w tej kartce papieru. Papier i światło słoneczne współistnieją.
Jeśli będziemy wpatrywać się dalej, dostrzeżemy drwala, który ściął drzewo i zawiózł je do papierni. Dostrzeżemy również pszenicę, ponieważ drwal nie może pracować bez codziennej porcji chleba, więc pszenica, która stała się jego chlebem, również jest obecna w tej kartce papieru.
Są tu również obecni ojciec i matka drwala. Patrząc w ten sposób, widzimy, że bez tego wszystkiego nasz papier nie mógłby istnieć.
Kiedy spojrzymy jeszcze głębiej, zauważymy samych siebie. Nie jest to trudne. Kiedy patrzymy na kartkę, wtedy staje się ona częścią naszej percepcji. Jest w niej mój umysł i są wasze umysły. Można powiedzieć, że w tej kartce zawiera się wszystko. Nie potrafimy wskazać ani jednej rzeczy, której by w niej nie było.
Są w niej czas i przestrzeń, ziemia, deszcz i minerały, słońce, chmury, rzeki i ciepło. Nie ma rzeczy, która by nie współistniała z naszą kartką papieru.
Istnieć znaczy współistnieć. Nie możemy po prostu istnieć. Musimy współistnieć ze wszystkimi.
Ta kartka papieru istnieje, ponieważ wszystko inne istnieje.
Spróbujmy teraz jeden z trzech elementów zawrócić do jego źródła, na przykład światło słonecznie zawrócić do Słońca.
Czy możliwe będzie istnienie tej kartki papieru?
Nie, nic nie może istnieć bez Słońca.
Jeśli zawrócimy drwala do matki, również nie będziemy mieli papieru.
Ten papier jest w całości złożony z niepapierowych elementów.
Jeśli niepapierowe elementy zawrócimy do ich źródeł, nie będziemy mieli papieru. Ta cieniutka karteczka zawiera w sobie cały wszechświat…
Autor: Thich Nhat Hanh
Witajcie przed weekendem!
Sponi Kochana masz romantyczną duszę.
Właśnie wstałam ze snu zimowego:11godz.Mąż dojrzał moje zmęczenie i zajął się pociechą.Jeszcze dziś obiecał jechać za mnie do pracy.Takim to sposobem wczesniej zacznę weekend,czyli sprzatanie w domu.
doberek Dziewuszki
tylko zachęcam do kawencji 
witajcie kobitki ...
mrozik zelzał jest -4
smacznej kawusi porannej .....
ja pisze sie tez BA CHA sie na te kawusie ![]()
Niedoceniona moc...
Pewien angielski nauczyciel zdecydował się przyjąć dodatkowy etat w wiejskiej szkole w północnej części Walii.
Na jednej z pierwszych lekcji uczył dzieci literki O. Wyjął więc wielką kolorową fotografię Owcy i zapytał:
„ Teraz dzieci, powiedzcie mi co to jest?”
Żadnej odpowiedzi. Dwadzieścia zafrasowanych i niemych twarzy spojrzało na niego.
„No dalej, kto mi powie co to jest?” zapytał stukając w fotografię ze sporą determinacją, nie mogąc uwierzyć, że dzieci były tak mało rozgarnięte.
Dwadzieścia twarzy spochmurniało i zaczęło wyglądać na przestraszone, gdy nauczyciel dalej zadawał pytania z narastającą frustracją w głosie.
W końcu, jeden odważna dusza podniosła nieśmiało małą rączkę.
„Tak!” wykrzyknął nauczyciel wymachując fotografią. „Powiedz mi, jak myślisz co to może być?!”
„Proszę pana,” odpowiedział pełen obaw chłopczyk.
„Czy to jest trzymiesięczne jagnię rasy Border Leicester?”
Często nie doceniamy ludzi, których napotykamy na swojej drodze do sukcesu.
Kogokolwiek spotkamy, powinniśmy traktować go z pełnym respektem bo może się okazać mądrzejszy od nas…
Autor: Nieznany
Sponi to opowiadanie to pewnie tak trochę w moim kierunku?Masz rację mój mąż ma przebłyski.Muszę Go też czasem pochwalić i docenić.
witam dziewczyny
Ba-Cha dosiadam do koffi , Elu gratulacje
Sponi- ( Co to w dzień narzeka , w nocy pływa ?odp; szczęka tesciowej
) wróciłam z trasy dziś w nocy , autostrady czyste da się jechać , załapałam się na blitz w niem.. no i u nas mandat + aż 10 pkt karnych .....
to kama foto jak nic na pamiatkie i cenowo drogie ....
dzieki .
u nas zaczol padac snieg
Elu cenowo drogo , fakt , gorzej z punktami bo już balansuję na krawędzi dopuszczalności
u mnie słonko i błękitne niebo ![]()
Dosiadam do kawy..dobrego dzionka wszystkim
Dzień doberek
Ostatni dzień pracy i weekend
Jestem solidnie zmęczona. U mnie śnieg za oknami i słoneczko próbuje się przebić. Siadam do kawusi.
u nas zaczol padac snieg , zima , zima
Zaśnieżony świat jest piękny
Mógłby jednak padać bardziej wybiórczo- na łąki,pola,trawniki itp. na drogi najlepiej niech nie pada. Dojeżdżam do pracy jakieś 35 km, górzystą drogą ![]()
Sponi długo szukałam u siebie na forum tych bajek,nie wiem może juz wstawiałaś tutaj ale jest tyle stron że trudno znaleźć jeśli tak to przepraszam -łezka zawsze jak czytam się kręci w moich oczach -opowiem Wam 3 bajeczki
Bajka o Miłości
Dawno, dawno temu, na oceanie istniała wyspa, którą zamieszkiwały emocje, uczucia oraz ludzkie cechy - takie jak: dobry humor, smutek, mądrość, duma; a wszystkich razem łączyła miłość. Pewnego dnia mieszkańcy wyspy dowiedzieli się, że niedługo wyspa zatonie. Przygotowali swoje statki do wypłynięcia w morze, aby na zawsze opuścić wyspę. Tylko miłość postanowiła poczekać do ostatniej chwili. Gdy pozostał jedynie maleńki skrawek lądu, miłość poprosiła o pomoc.
Pierwsze podpłynęło bogactwo na swoim luksusowym jachcie.
Miłość zapytała: - Bogactwo, czy możesz mnie uratować?
- Niestety nie. Pokład mam pełen złota, srebra i innych kosztowności. Nie ma tam już miejsca dla ciebie - odpowiedziało Bogactwo.
Druga podpłynęła Duma swoim ogromnym czteromasztowcem.
- Dumo, zabierz mnie ze sobą! - poprosiła Miłość.
- Niestety nie mogę cię wziąć ! Na moim statku wszystko jest uporządkowane, a ty mogłabyś mi to popsuć... odpowiedziała Duma i z dumą podniosła piękne żagle.
Na zbutwiałej łódce podpłynął Smutek.
- Smutku, zabierz mnie ze sobą! - poprosiła Miłość.
- Och, Miłość, ja jestem tak strasznie smutny, że chcę pozostać sam - odrzekł Smutek i smutnie powiosłował w dal.
Dobry humor przepłynął obok Miłości nie zauważając jej, bo był tak rozbawiony, że nie usłyszał nawet wołania o pomoc. Wydawało się, że Miłość zginie na zawsze w głębiach oceanu...
Nagle Miłość usłyszała: - Chodź! Zabiorę cię ze sobą! - powiedział nieznajomy starzec. Miłość była tak szczęśliwa i wdzięczna za uratowanie życia, że zapomniała zapytać kim jest jej wybawca.
Miłość bardzo chciała się dowiedzieć kim jest ten tajemniczy starzec. Zwróciła się o poradę do Wiedzy.
- Powiedz mi proszę, kto mnie uratował?
- To był Czas - odpowiedziała Wiedza.
- Czas? - zdziwiła się Miłość. - Dlaczego Czas mi pomógł?
- Tylko Czas rozumie, jak ważnym uczuciem w życiu każdego człowieka jest Miłość - odrzekła Wiedza.
Bajka -dostatek, sukces, miłość
Pewna kobieta podlewała rośliny w swoim ogrodzie, kiedy zobaczyła trzech staruszków, z wypisanymi na twarzy latami doświadczeń, którzy stali naprzeciw jej ogrodu. Ona nie znała ich, więc powiedziała:
- Nie wydaje mi się, abym was znała, ale musicie być głodni. Wejdźcie, proszę, do domu i zjedzcie coś.
Oni odpowiedzieli: - Nie ma w domu męża?
- Nie, odpoczywa, nie ma go w domu.
- W takim razie nie możemy wejść - odpowiedzieli.
Przed zmierzchem, kiedy mąż wrócił do domu, kobieta opowiedziała mu to, co się zdarzyło.
- A więc, skoro wróciłem, zatem poproś ich teraz, aby weszli.
Kobieta wyszła, aby zaprosić trzech mężczyzn do domu.
- Nie możemy wejść wszyscy do domu - wyjaśnili staruszkowie.
- Dlaczego? - chciała się dowiedzieć kobieta.
Jeden z mężczyzn wskazał na pierwszego ze swoich przyjaciół i wyjaśnił: - On ma na imię "Dostatek". Następnie wskazał drugiego: - On ma na imię "Sukces", a ja mam na imię "Miłość". Teraz wróć i zdecyduj razem z Twoim mężem, którego z nas zaprosicie do waszego domu.
Kobieta weszła do domu i opowiedziała swojemu mężowi wszystko, co powiedzieli jej trzej mężczyźni. Ten się ucieszył: - Jak pięknie!! Zaprosimy Dostatek, aby wszedł i wypełnił nasz dom!!!
Jego żona nie zgadzała się i spytała: - Mój drogi, dlaczego nie mielibyśmy zaprosić Sukcesu?
Ich córka słuchała tej rozmowy i weszła im w słowo: - Nie byłoby lepiej, gdybyśmy pozwolili wejść Miłości? W ten sposób nasza rodzina byłaby pełna miłości.
- Posłuchajmy rady naszej córki, powiedział mąż do żony. Pójdź i zaproś Miłość, niech będzie naszym gościem.
Żona wyszła i spytała: - Który z Was to Miłość? Niech wejdzie, proszę i będzie naszym gościem. Miłość usiadła na wózku i ruszyła w kierunku domu. Także dwaj pozostali podnieśli się i ruszyli za nią.
Trochę zdziwiona kobieta pyta Dostatek i Sukces: - Zaprosiłam tylko Miłość, dlaczego idziecie także wy?
Oni odpowiedzieli razem: - Jeżeli zaprosiłabyś Dostatek lub Sukces, pozostali dwaj zostaliby na zewnątrz, ale zaprosiłaś Miłość, a tam gdzie idzie ona, idziemy i my. Tam, gdzie jest Miłość, jest też Dostatek i Sukces.
Bajka o WIELKIEJ .....miłości
W pewnym zakątku świata żyło kiedyś dwoje małżonków, których miłość nie przestawała rosnąć od pierwszego dnia ich ślubu. Byli bardzo ubodzy i wiedzieli, że każdy z nich nosił w swoim sercu niezaspokojone pragnienie: on miał w swojej kieszeni złoty zegarek, który otrzymał od swojego ojca. Z całego serca marzył o złotym łańcuszku. Ona posiadała długie, piękne i jasne włosy, a marzyła o perłowym grzebieniu, którym, niby diademem, mogłaby je ozdabiać.
Z biegiem lat mężczyzna coraz bardziej marzył o grzebieniu, kobieta natomiast robiła wszystko, aby móc zdobyć dla męża złoty łańcuszek.
Od długiego czasu wcale o nich nie rozmawiali, ale ich serca nie przestawały myśleć o tym ukrytym marzeniu.
Rano w dziesiątą rocznice ich ślubu, małżonek spostrzegł zbliżającą się w jego stronę uśmiechniętą żonę. Jej głowa była pięknie ostrzyżona i nie posiadała już swoich lśniących i długich włosów.
- Co z nimi zrobiłaś, kochana? - zapytał pełen zdziwienia.
Żona otworzyła swoje ręce, w których migotał złoty łańcuszek.
- Sprzedałam je, aby móc kupić złoty łańcuszek do twojego zegarka.
- Ach, kochanie, co ty zrobiłaś? - powiedział mężczyzna, otwierając dłonie, w których trzymał cudowny perłowy grzebień. - Ja właśnie sprzedałem zegarek, aby ci móc kupić grzebień.
I tak, wpadli sobie w objęcia, szczęśliwi z tego, że mają siebie nawzajem.
Kamoa to Ty pirat drogowy jesteś cio? Ja przez 15lat trzy mandaty zarobiłam.Pierwsi zaraz po odebraniu prawka za przekroczenie szybkości zarobiłam.Drugi,to wjechałam komuś w dupe.Trzeci zaś za rozmowę przez telefon.
To się wyspowiadałam.
Bajki przeczytam później,bo teraz czasu brak.
Sponi to opowiadanie to pewnie tak trochę w moim kierunku?Masz rację mój mąż ma przebłyski.Muszę Go też czasem pochwalić i docenić.
wróciłam z trasy dziś w nocy , autostrady czyste da się jechać , załapałam się na blitz w niem.. no i u nas mandat + aż 10 pkt karnych .....
Znam ten ból. Ale uwielbiałam jeździć samochodem. Brakuje mi tego, nie ukrywam. Kiepsko z tymi punktami. W razie co powiedz, że to ja prowadziłam, jeśli zdjęcie będzie niewyraźne
Prawo daje taką możliwość.
Sponi długo szukałam u siebie na forum tych bajek,nie wiem może juz wstawiałaś tutaj ale jest tyle stron że trudno znaleźć jeśli tak to przepraszam -łezka zawsze jak czytam się kręci w moich oczach
Basiu nie ma znaczenia czy wstawiałam czy nie. Te przypowieści są budujące, Napawają radością i dodają sił. Są naszą opoką za dnia i nocą bez względu na status społeczny czy wierzenia. Nigdy nie tracą na wartości jako przesłaniu.
Jasne sponi zgadzam się z Tobą,ja zawsze je czytam jak chcę się wyryczeć,pomaga mi o już mi łzy napływają...
Tylko widzisz Sponi leżała dziś komórka męża i przeczytałam "niewinne" sms-y do jakieś Pani.
Strony Poprzednia 1 … 697 698 699 700 701 … 1,317 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024