Sponi...taaa...mi jedyne co po wódce puszcza to żołądek więc podobnie jak u Ciebie ![]()
Upieram się Sponi - będzie dobrze, kiedyś tam będzie ![]()
44,656 2015-12-27 01:01:47
44,657 2015-12-27 06:24:43
witajcie niedzielnie PO-świątecznie ... DZIEWUSZKI ![]()

nareszcie normalna niedziela .... a i tak przedłużenie świąt .... wrrr
Sponi - tak samo reaguje na gorzołkę .... ![]()
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE .....
44,658 2015-12-27 08:41:36
witajcie
przy porannej niedzielnej kawusi
44,659 2015-12-27 09:38:05
witam w trzecie święto
i niech się już kończą , plany były inne , a wyszło też całkiem inaczej , po wczorajszym obiedzie dla całej familii sprężyłam się na maxa by było cacy pozostał tylko sajgon w domu , teraz sprzątam bo póżnym popołudniem wpraszają się dziś następni ! ( siódma woda rodzinna ) w tym będzie 6 dzieciaczków , bosze jak ja to wytrzymam ( miało być spokojnie ) , co najgorsze domownicy i goście bedący u mnie smacznie śpią i nie mają zamiaru wstawać ( wyczerpani
) a ja sama na polu walki , chyba zaraz wstrzemiennego walnę sobie , z rańca taki najbardziej rozgrzewa

trochę to przypomina moje święta , uwielbiam Griswoldów
pozdrawiam ,życzę odpoczynku a która ma chęć dołączyć do mojego sajgonu , to zapraszam ![]()
44,660 2015-12-27 09:48:13
a ja mam lenia i niewiem od czego zaczac
44,661 2015-12-27 11:41:31
Heloł
A ja mam luzik,nie idę już nigdzie w gości ani nikt do mnie nie przychodzi ,spokój ach.....cudownie mogę sobie leżeć we wyrku ile sie da,ja mam czyściutko w domciu bo nie było mnie,jedynie podłogi pozamiatać i pomyć ale komu by sie tam chciało,jutro też jest dzień i posprzątam sobie.
Od jutra znowu wariacja po sklepach,teraz kolejki bedą w ciuchach ,rajstopach i alkoholowych he he,a najgorsze bedą te petardy
już niech bedzie po Sylwestrze,Fafuś mój bardzo się boi wystrzałów,
Wszystkiego dobrego Wam życzę
44,662 2015-12-27 11:59:03
Basiu tez od kilku dni mam pieska .
fajny pupilek
44,663 2015-12-27 12:35:48 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2015-12-27 12:52:09)
U mnie też dziś spokojnie.Młodzi pojechali na roczek.Mąż ze starszym synem w pracy.W domu tylko Majka,ja i młodszy syn.Obiad robię na wieczór,więc pełny luz.Muszę tylko trochę ogarnąć mieszkanie w razie jakiś gości.Chociaż się nie spodziewam ale......
![]()
To tak na rozluźnienie:


44,664 2015-12-27 13:46:28
44,665 2015-12-27 14:13:05
to juz na przyszły rok spo..... bo w tym roku mikołaj juz byl ![]()
44,666 2015-12-27 15:15:50
Dosiadam do kawy ![]()
Co do alkoholu...mAm przekichane...żeby się upić potrzebuję spoooro trunku...jeszcze za starych czasów...wszyscy rozłożeni, a ja chodzę i talerze zbieram...a piłam bez pomijania kolejek....szkoda na mnie cennego trunku hehe
44,667 2015-12-27 15:17:22
a ja padłabym po pierwszym
44,668 2015-12-27 16:08:14
Pierwszy raz alkohol piłam jak miałam 24 lata,a było to swojskie wino mojego ś.p.wujka.W zyciu nie byłam pijana.Nie umiem się upić,bo po trzecim kieliszku już mi alkohol przez gardło nie przechodzi i rezygnuję.
Wiem jedynie,że po tej małej ilości alkoholu czuję się rozluźniona i mogę się długo seksować hi...hi...
44,669 2015-12-27 16:47:41 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2015-12-27 17:20:02)
Dzien doberek po jednym dniu przerwy.
Dzień bez netek, dniem straconym
.
Ba-cha> zamysłem moim było (przyczepiając ten film), ze ludzie niewierzący/wątpiący podpierają się dowodami wymienionych eksperymentów naukowych, ze istnieje coś/jakaś kosmiczna energia/masa/punkt zero/jak zwał tak zwał, która ma ogromną moc i moze działać cuda i która może na nas wpływać. I jedni twierdza, ze to dowód na istnienie Boga, bo my wierzący to Coś nazywamy Bogiem, a inni twierdzą, ze to odwód na jego nieistnienie, bo to coś to po prostu my sami, nasze emocje/myśli/wierzenia. Generalnie jedni i drudzy (wierzący i wątpiący) piszą o tym samym, tylko stosują inne nazewnictwo
. a każdy się bezsensownie przy swoim upiera
.
Choćby dzisiejsze czytanie w kościele: Bóg jest w nas, a my jesteśmy w Bogu... czy jakoś tak. Czyli potwierdza teorie wierzących i niewierzących zarazem
. Takie proste, a my sobie sami sprawę komplikujemy
.
Sponi> W co wierzymy to będzie nam dane, ot co
. Tak więc uwierz w Boga, on istnieje, bo sami go stworzyliśmy. Jesteśmy tacy jak On ( w końcu w piśmie napisano, ze stworzeni jesteśmy na jego wzór i podobieństwo), a skoro Bóg i my to jedno, to my możemy zdziałać cuda i osiągnąć wszystko jak On, tylko musimy w to uwierzyć
. Ot i cała filozofia.... wierz więc kochana, byle dobrze, byle pozytywnie
.
A tak w ogóle, to Cię chciałam wcześniej zapytać: czytasz książki? Czy tylko wyłapujesz w necie ciekawostki?
Elu > co do alkoholu, ja też leże i kwicze po jednym kieliszku.
A kiedyś.... upijałam się na smutno, więc psułam wszystkim imprezy
, ale pocieszyć się nie dawałam... żeby była jasność
. Byłam antyseksualna raczej więc powiedzenie, że laska pijana d**a sprzedana- do mnie nie pasowała nigdy. Ja w ogóle w wielu kwestiach jakaś inna byłam i chyba nadal pod wieloma względami jestem
.
44,670 2015-12-27 18:01:04
Fiu fiu jaki ruch w naszej kafejce ![]()
Ja nie wiem w co wierzę- przeżywam jakiś kryzys wiary. Nie wierzę w żadne instytucje, organizacje religijne. Wszystko jest takie pokrętne, służy jedynie temu aby podporządkować jednych ludzi innym ludziom. Wierzę w jakąś istotę boską ale zupełnie nie wierzę w nauki "pośredników". Od lat jedyne miejsce, gdzie modliłam się naprawdę szczerze, naprawdę w poczuciu, że moje słowa i myśli kieruję wyłącznie do Niego, była Ściana Płaczu w Jerozolimie. Sama byłam zaskoczona, że akurat w całym Izraelu właśnie to miejsce tak na mnie wpłynęło.
44,671 2015-12-27 18:41:09
Wind> też miałam (mam?) kryzys. Dopiero od niedawna dociera do mnie dlaczego. Ja po prostu nie czułam, a aby wierzyć w cokolwiek trzeba to czuć całym sercem i całą dusza. A jak czuć, gdy nawet nie próbuje się czuć. Tylko żyjemy z dnia na dzień, tkwimy w marazmie życia i sprawy codzienne pochłaniają nas w 100%, a gdzie chwila dla ducha? Modlitwa to nie klepanie zdrowasiek na odpiernicz, to wejście wgłąb swojej duszy i poczucie czegoś wielkiego... . Skoro czułaś to w Jerozolimie, to wiesz o czym piszę. Szkoda tylko, że nie zabrałaś tego ze sobą, a zostawiłaś tam. Może pomedytuj, przenieś się tam duchem... .
Czas dla siebie samych- kochane, tego nam zdecydowanie brakuje. Dlaczego wszyscy uduchowieni i święci mieli taką wiarę i działali cuda? Bo szukali tego w sobie, a nie w instytucji zwanej kościołem, nie w sprawach codziennych.
Kurcze... ale mnie wzięło w te święta
.
44,672 2015-12-27 21:04:16
hey .... no i po świętach Dziewuszki

>>>
44,673 2015-12-27 21:04:25
A propos objadania się w święta
...

44,674 2015-12-28 01:31:58
No tak, byłam gruba już tego lata...ja pitolę swobodnie to ja wchodzę w rozmiar 40. Dzisiaj byłam w Mohito na zakupach...jeszcze rok temu spokojnie wchodziłam w rozmiary 34- 36- co się ze mną dzieje ???? WIEM!!! Zbliżam się do pięćdziesiątki !!!
Taja -ja kryzys już chyba mam za sobą...już wiem, że to z czym się utożsamiałam jest nieaktualne, poszukuję Boga w sobie. Jestem absolutnie pewna, że niepotrzebni mi są jacyś kiepskiej jakości pośrednicy. Mój bunt objawia się przede wszystkim tym, że zastrzegłam sobie, że w razie czego, mój pogrzeb ma się odbyć bez księdza czyli ma być świecki. Wiecie jakie zdziwienie to wywołuje wśród znajomych...Myślicie, że to ma jakiekolwiek znaczenie dla Niego ?
44,675 2015-12-28 06:48:10
witam ....
was przy porannej kawce
44,676 2015-12-28 08:20:18
hello DZIEWUSZKI

ale gdzie tam .... ![]()

Wind to prawda tyje się po 50-tce ....
niestety ...
przed też wchodziłam w te rozmiary ... teraz zależy od rozmiarówki
ale 40- 42 dół ... najwięcej brzuch mi wywaliło ....
muszę przestać piec ciasta na każdą niedzielę .... ogromne wyzwanie

44,677 2015-12-28 08:32:51
to chyba wszystkie mamy ten sam problem
taka natura ze po 50 przybywa
44,678 2015-12-28 08:43:39
witam
kawką się poczęstuję , nareszcie koniec świąt , jestem wykończona odwiedzinami a szczególnie wczoraj szóstka dzieciaków przedział wiekowy 1-11 lat (masakra w pozytywnym znaczeniu ) któraś prędzej zaproponowała wspólną dietę -zapisuję się od razu , chyba wyprałam moją odzież w zbyt gorącej wodzie i wszystkie się skurczyły !
;D
44,679 2015-12-28 08:45:31
niemartw sie wszystkie mamy ten sam problem
44,680 2015-12-28 09:35:14
Witajcie,milusiego poniedziałku
44,681 2015-12-28 09:46:35
Dobrego dzionka ![]()
Dosiadam do kawuś..zrobiłam podsumowanie wydatków i kosztów do wypłaty... :\
Po co ja to robiłam w poniedziałek rano...
Kukne po południu
44,682 2015-12-28 10:46:48
chyba wyprałam moją odzież w zbyt gorącej wodzie i wszystkie się skurczyły !
;D
O matko, może i ja zrobiłam ten sam błąd. Przed świętami kupowałam sukienkę. biegnę do przymierzalni z kiecka w rozmiarze 34 a tu doopa. "Wszedłam" w rozmiar 36. Masakra. Jak tak dalej pójdzie to przed piećdziesiątką będę wślizgiwać się w ciuchy tak rozległe jak kosmos. A ja nie chcę zostać Olinkiem Okrąglinkiem. Najgorsze jest to, że moje ubrania nic mi nie powiedziały, że się rozszerzam.
Tak więc uwierz w Boga, on istnieje, bo sami go stworzyliśmy. Jesteśmy tacy jak On...
A tak w ogóle, to Cię chciałam wcześniej zapytać: czytasz książki? Czy tylko wyłapujesz w necie ciekawostki?
Tak jak zaznaczyłam. Sami go stworzyliśmy. A może się mylę. Może istnieje a nam trudno naszym umysłem to ogarnąć? Nie wiem. W każdym razie natura ludzka jest tak ukształtowana, że posiadamy w sobie pokłady potrzeby czuwania nad nami przez kogoś.
U mnie nie jest tak, że na skutek zdarzeń w życiu zatraciłam wiarę. To raczej wynika z przyjrzenia się temu zjawisku (istnienia stwórcy) oczami naukowców i badaczy. I nie jest tak, że siłami inkwizycji próbuje teraz kogokolwiek przekonać, że cała ta wiara to jakieś bujdy. Bo kwestie w co lub kogo wierzymy pozostawiam każdemu z osobna.
Pomyśleć o jakim bogu teraz prowadziłybyśmy dyskusję gdyby nie Mieszko I, prawda?
Tajka czytam niewiele. Zaczęło się od książki Billa Brysona " Krótka historia prawie wszystkiego". Nie jestem bystrzacha a ta książka jest w sam raz dla mnie. To taki elementarz w postrzeganiu wszystkiego czym jesteśmy otoczeni.
dodatkowo posiłkuje się filmami z Yt i czasem jakimiś stronami poświęconymi tej tematyce. to mnie kręci i naprawdę ciekawi.
Co do Kościoła... Zaczęło się od tego, że zaczęłam analizować poszczególne ewangelie. I znalazłam pewne rozbieżności. Sam fakt, że ewangelii było więcej a Kościół zdecydował o czterech za nas, napawa mnie niesmakiem. Zresztą śledząc znaczenie duchowieństwa na przestrzeni wieków możemy sami bez niczyjej nagonki dochodzić do pewnych wniosków. Kościół od zawsze sięgał po władzę. Nie sądzę, że posadzona zostanę o bluźnierstwo, jeśli powiem, że
Kościół niejako manipulował ludźmi zastraszając ich bogiem. Myślę, że niejeden z nas słyszał: "bój się boga" albo "zobaczysz, spotka cie kara boska". Czy ktoś kto kocha byłby w stanie krzywdzić? To poddaje w wątpliwość. I tego nie zmienię.
Świat się zmienia. Nasze umiejętności poznawcze również. Nasz mózg jest źródłem wszystkiego. nie każdemu z nas dane jest posiąść tajemnice tego świata.
Przypomniało mi się. Młodsza kiedyś zapytała: skoro Adam i Ewa mieli dwóch synów a to ponoć pierwsi ludzie na Ziemi stworzeni przez boga, to jakim cudem mamy następne pokolenia... wiem, że pani od religii odpowiedziała jej, że ta para jest jedynie symbolem.
Martwi mnie jedno. Że nasze społeczeństwo nie jest otwarte na inne wyznania. Byłoby ciekawie gdyby wykładaniem religii w szkołach zajmowali się profesjonaliści i poszerzali horyzonty naszym dzieciakom.
Dziś jestem sama w pracy. I planuję przyjaźń z komputerem. Więc pewnie tu jeszcze zajrzę. No chyba, że ktoś się do mnie przypałęta ![]()
44,683 2015-12-28 11:08:56
ciekawe Spo....
tak to prawda o jakim bogu bysmy dyskutowali gdyby nie Mieszko I .
i mysle , ze nikt nie ma za złe takich wnioskow i spostrzezen .
bo kazdy ma prawo do swojego zdania .
ach poniedziałek leniwie sie zapowiada , jakos niemoge sie ogarnac
44,684 2015-12-28 11:35:40
Dla tych , którym nie chce się ruszyć pupy.... ![]()
44,685 2015-12-28 12:12:13
Wychodzi, że nie jestem jedyna w wariactwie pracowym. Mam już towarzystwo koleżanek. Rety...
Zatem kawka i fajka idą w ruch ![]()

44,686 2015-12-28 13:14:52
Też dzisiaj byłam w pracy już,ale wzięłam sobie pomagiera w postaci córy.Przetargu nie wygrałam więc skakać nie będę z radości,ale płakać też nie będę.
Co do wiary,to nie umiem tak pięknie pisać jak dziewczyny,więc powiem prosto:
Ja Boga nie odbieram jako karzącego,ale jako miłosiernego.On nie czeka z laską,żeby mi przyłożyć,ale z otwartymi ramionami,żeby przebaczyć.Chodzę do Kościoła i nie wstydzę się tego,bo tam o Nim usłyszę.Tam sobie uświadamiam jak powinnam postępować i tam Go poznaję.W domu na codzien jestem zabiegana i brak mi czasu na czytanie Pisma Świętego,czy jakichkolwiek książek o Bogu,bo to nie książki,które są rozrywką.Na pójście do kościoła czas znajduję,bo dzięki wychowaniu to też jakiś obowiązek.Co do księży,to uważam,że to są ludzie.Powiecie,że od Nich powinno wymagać się więcej.Owszem,ale spójrzcie na lekarzy,adwokatów...Tu tez może pod innym kontem,ale też można wymagać więcej.To jednak też ludzie,tak jak i księża.Nie chodzę do kościoła dla księży.Chociaż chodzę teraz chętniej,bo widzę zapał,pracę i zaangażowanie poparte przykładem obecnego Proboszcza.Poza tym kazania Jego powalają z nóg.
Nie chciałam wcześniej się wypowiadać,bo to temat delikatny i prowadzi często do kłótni,ale jak dziewczyny zaczęły,to i ja się wylałam.Każdy ma prawo do swoich przemyśleń.Powiem jeszcze na koniec,że nie szukam potwierdzeń i haczyków,bo w końcu to chodzi o wiarę.Jeżeli tyle wieków ona przetrwała,to było dużo mądrzejszych ludzi,którzy mogli ją obalić.Chodzenie do kościoła nie przynosi nic złego jeżeli mamy w tym sens i prowadzi do dobrego,a wiara katolicka nie uczy nic przeciw,a w kościele jestem jak w szkole więc....
44,687 2015-12-28 13:23:38
Co do odchudzania,to jak słyszę o Waszych rozmiarach,to mi wstyd mówić o moim.Byłam gruba od małego.Zmuszano mnie do jedzenia i...teraz mnie już nikt nie musi zmuszać.Stanowczo zaczynam jednak 4 stycznia i mam do zrzucenia 25-30 kg.Ja idę na dukana,bo na niczym innym nie umiałam schudnąć.
44,688 2015-12-28 13:27:36
Dzień dobry
No moje drogie, o jakiej pięćdziesiątce Wy tu mówicie??? My tu jesteśmy czterdziestki ryczące
Więc tycie nie jest niczym usprawiedliwione
Póki co zgodziłam się na superaśne spodnie w rozmiarze 40 ale i tak jestem zdania, że mój tyłek zdecydowanie lepiej wygląda w rozmiarze 36 i po nowym roku biorę się do roboty ![]()
Sponi jeteś ? Czy pogrążyłaś się w pracy ?
44,689 2015-12-28 13:28:37
Oooooo Bulinka jest
![]()
44,690 2015-12-28 13:35:05
to ja do was jestem jednak gruba bo mam 42
ale kompleksow nie mam
44,691 2015-12-28 13:42:46
Oj tam, zaraz kompleksy
Po prostu większość mojego życia byłam szczupła a teraz odczuwam tą różnicę. Kolana mnie bolą, pewnie organizm się buntuje i nie chce dźwigać dodatkowych 15 kg czy iluś tam...Na nartach trudniej jeździć, o bieganiu nie wspomnę. Myślę, że moje życie będzie lżejsze gdy stracę parę kg.
44,692 2015-12-28 13:48:56 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-12-28 13:50:19)
Dzień dobry
![]()
Sponi jeteś ? Czy pogrążyłaś się w pracy ?
Jestem, jestem
Jednak ktoś sie przypałetał
Ja znam fajna dietę
Zrzucenie wagi murowane ![]()
Bulinko, ja nie mam nic przeciwko tym, którzy bronią tego w co wierzą. Ja w przeciwieństwie do Ciebie modlę się cały czas. Nie zatarło się we mnie to czego uczyli mnie rodzice przez całe życie. Może coś w tym jest. Te rozmowy które ze sobą prowadzę. Jak schizofrenik. Nie wiem. A co do tego, że to delikatny temat i doszłoby do kłótni, nie zgadzam się. To nie kwestia obrony wiary a raczej naszego sposobu prowadzenia dialogu. We mnie zamierają narzucone przez mamę i tatę ideały ale nie znaczy to, że nie czuje nic. Skoro jednak zdarzy mi się zagadać do niego, to coś jest jeszcze na rzeczy.
Uważam też Bulinko, że porównanie księży do adwokatów nie jest trafne. Bo ci nie narzucają nam niczego.
I żeby było jasne. Mam wśród znajomych innowierców i nie kłócę się z nimi. Postrzegam ich jako ludzi. Ich wiara nie interesuje mnie.
Wpadłam na to, że chyba powinnam zacząć interesować się koranem. Nie wiem jednak czy uda mi się dokonywać słusznej interpretacji. A swoja drogą islam też przetrwał długi czas.

44,693 2015-12-28 13:58:58
Jeszcze starszy jest judaizm...długo trwa buddyzm...ważne, żebyśmy umieli pięknie się różnić. Czasem mam wrażenie, że modlimy się i tak do jednego Boga a jemu to wcale nie przeszkadza w jaki sposób to robimy.
44,694 2015-12-28 14:08:14 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-12-28 14:11:09)
Jeszcze starszy jest judaizm...długo trwa buddyzm...ważne, żebyśmy umieli pięknie się różnić. Czasem mam wrażenie, że modlimy się i tak do jednego Boga a jemu to wcale nie przeszkadza w jaki sposób to robimy.
I to co napisałaś jest chyba esencją tej naszej rozmowy.
Dodam jeszcze, że na forum jest Kobieta, która wprawdzie ma inne poglądy aniżeli moje, ale kiedyś napisała wręcz cudowne zdanie: wszyscy składamy sie z wielu warstw. Coś w tym rodzaju. Każdy z nas jest inny. Każdy z nas Piękny na swój sposób.
A właśnie. Gdy chodziłam do podstawówki należałam do chórku kościelnego. Wtedy wiara w boga podtrzymywała mnie przy życiu. Z czasem nie tyle priorytety co poczucie, że mamy kogoś bliskiego zrobiło swoje.
Cholera, mnie naprawdę brakuje faceta a raczej mężczyzny. Nie mówię już o samym seksie. A o zwyczajnych codziennościach. Przed świętami zakupiłam tzw ramę do okna w kuchni bo nie mam tu firanek. Co z tego, że potrafię wdrapać się na drabinę i wywiercić w ścianie dwa otwory. Byłoby miło gdyby ktoś za mnie to zrobił. Ktoś bliski mojemu sercu. Bo za faceta to ja chyba kurcze całe życie robiłam. A nie chce być już samowystarczalna. Jedna dziedzina mi wystarcza ![]()

44,695 2015-12-28 14:14:35
Wind przciEEEE też jestem po czterdziestce
a może nie ????? ![]()
Ela no to faktycznie jesteś gruba w tym rozmiarze 42

w pewnym wieku nabiera się ciałka - i zapewniam,że lepiej to wygląda
niż zaszuszone i pomarszczone babeczki
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE ![]()
44,696 2015-12-28 14:16:44
fajnie sie cie czyta spo....
tak przydałby sie facet , gdzie moglibysmy tylko poftorowac a nie same zaiwaniac
44,697 2015-12-28 14:21:04
44,698 2015-12-28 14:22:30
ha ha ja tezzzzzzzzzzzzzzzz
44,699 2015-12-28 14:30:59
ha ha ja tezzzzzzzzzzzzzzzz
Sama sie uśmiałam kiedy przypomniał mi sie ten tekst
Śmieszna ja ![]()
44,700 2015-12-28 14:35:59
Wariatki
![]()
Sponi jak długo jesteś sama? jeśli oczywiście to pytanie jest niestosowne to nie odpowiadaj ![]()
44,701 2015-12-28 14:42:23
Wariatki
![]()
![]()
![]()
![]()
Sponi jak długo jesteś sama? jeśli oczywiście to pytanie jest niestosowne to nie odpowiadaj
47 335 428 Sekund od ostatniego seksu (coś koło tego)
Teraz tak sobie pomyślałam. Bo szukam kartek żeby cos zapisać. Ta kartka nie, bo ma za ciemne kratki, ten długopis nie bo za grubo pisze. Matko, ja mam menopauze czy to ze względu na brak ten tego ![]()
44,702 2015-12-28 14:47:21
44,703 2015-12-28 14:52:55
Aaaa Sponi nikomu nie powiem...ten czas nie jest jakoś imponująco długi. Pomyśl sobie, że bywają kobiety które będąc w małżeństwie bywa, że dłużej nic ten tego, a kontakt ze ślubnym ograniczony prawie do zera i tak sobie tkwią w takim bagienku. Tobie ten czas jest potrzebny, żeby otrząsnąć się z tego co było.
44,704 2015-12-28 15:01:49
co tu za tematy sie rozwijaja ....
ja chyba działke kopac pojde
44,705 2015-12-28 15:02:13
Aaaa Sponi nikomu nie powiem...ten czas nie jest jakoś imponująco długi. Pomyśl sobie, że bywają kobiety które będąc w małżeństwie bywa, że dłużej nic ten tego, a kontakt ze ślubnym ograniczony prawie do zera i tak sobie tkwią w takim bagienku. Tobie ten czas jest potrzebny, żeby otrząsnąć się z tego co było.
Wiesz co... Ja własnie sobie tak ostatnio myślałam. I nawet wpadłam na myśl, że może powinnam zrozumieć byłego, że szukał gdzie indziej na początku naszego związku.
Weszłam z nim w związek bo to była raczej ucieczka przed tym co w domu. Pewne przeżycia na tle seksualnym zrobiły swoje więc ta płaszczyzna raczej była moim tematem tabu. Kurcze, ja tego faceta zwyczajnie oszukałam już na wstępie. Teraz odczuwam jakie wariacje można przezywać bez zwykłego seksu.
Czy to chemia czy cokolwiek innego jest raczej potrzebne w naszym bycie.
Mnie cieszy jedno: że mogę mówić i myśleć o seksie. Kiedyś tak nie było.
44,706 2015-12-28 15:03:17
44,707 2015-12-28 15:04:35
wiesz w pewnym wieku tez stajemy sie otwarci na tematy tabu
44,708 2015-12-28 15:10:03 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-12-28 15:11:08)
44,709 2015-12-28 15:11:52
wiesz w pewnym wieku tez stajemy sie otwarci na tematy tabu
Wiesz chyba czasy lepsze do tego. Mam córkę lat 24 (właściwie to już prawie 25) - czasem gdy rozmawiam z nią i jej przyjaciółkami to im po prostu zazdroszczę tej otwartości i jakiejś swobody w tych dziedzinach życia. Ja długo dorastałam do takiej otwartości
44,710 2015-12-28 15:17:56
Spo, nie wiedziałaś, że masz fajne cycki? ćorka musiałą Ci to powiedzieć? Oj Sponi...jesteś faną babką w super wieku i jak tylko przestaniesz ciągnąć za sobą ogony z poprzednich związków, posypywać się popiołem, bo coś tam w życiu zrobiłaś nie tak jakby sobie społeczeństwo życzyło...to wtedy...wszystko się może zdażyć, gdy głowa pełna marzeń...tralalalala no i jakby co, to zabiorę Cię na rejs, mam dużo kolegów ![]()
44,711 2015-12-28 15:23:04
to prawda za naszych czasow mlodosci ej otwartosci niebyło .
dzsiaj jest inaczej otwarciej sie rozmawia
44,712 2015-12-28 15:30:41
wtedy...wszystko się może zdażyć, gdy głowa pełna marzeń...tralalalala no i jakby co, to zabiorę Cię na rejs, mam dużo kolegów
To zaznaczone mnie kręci
A co do świadomości naszych dzieci...

44,713 2015-12-28 15:33:50
44,714 2015-12-28 15:34:48
o jaki ciekawy temat tu poruszacie , lubię wszystko co z sexem związane
robię kawkę i na chwilę przysiądę , ja im bliżej 50 tym większe libido , już ostatnio mówiłam komuś " terażniejsze czasy w naszych czasach " nawet za paszportem trzeba było się na milicji wstawić ,
44,715 2015-12-28 15:36:45
o jaki ciekawy temat tu poruszacie , lubię wszystko co z sexem związane
robię kawkę i na chwilę przysiądę , ja im bliżej 50 tym większe libido , już ostatnio mówiłam komuś " terażniejsze czasy w naszych czasach " nawet za paszportem trzeba było się na milicji wstawić ,
To znaczy, że moje libido wkracza w erę teraźniejszości
Czyli, że ... jestem normalna ?
44,716 2015-12-28 15:39:04
jak najbardziej
im wino dojrzalsze tym smaczniejsze wręcz luxusowe
44,717 2015-12-28 15:41:04
Witajcie piękne i zgrabne lasencje
.
Ja mam dwa rozmiary: u góry inny i na dole inny hehe- taka niewymiarowa jestem
, a do 50-tki mam jeszcze 10 lat więc się na razie nie martwię
.
Jeszcze dodam coś od siebie na temat wiary, bo mi się na myśl nasunęło.
Ja czytałam kiedyś poczet papieży katolickich i historię KK. Doprawdy nie rozumiem dlaczego nasza obecna wiara jest tak zmieniona? Za bardzo dawnych czasów, czasów pierwszych papieży nasza wiara dopuszczała reinkarnacje, sakrament małżeństwa duchownych (w tym nawet papieży) i kilka innych rzeczy. Dopatrywali się tego w Biblii, nie skądinąd. Dopiero... bodajże w 16 wieku (strzelam teraz, bo nie pamiętam dokładnie), jeden z ówczesnych papieży zdecydował, że nasza wiara jest zbyt podobna do innych, a miała się wyróżniać (łot i wymyślił myśliciel
). Kazał więc usunąć z Biblii kilka fragmentów (to jest udokumentowane przez kronikarzy) mówiących o reinkarnacji, kazał głosić duchownym inne znaczenie pisma św., czyli interpretować mniej dosłownie i zakazał żenić się duchownym. Miałam nawet gdzieś ksero tego fragmentu książki, ale tak schowałam aby nie zginęło
i nie wiem gdzie jest. Napisałabym Wam jaki to papież wprowadził tak znaczące zmiany. Potem już każdy kolejny papież nie śmiał wracać do poprzedniej wersji.... tak zostało do dziś. O ile się nie mylę, ten rewolucyjny papież został zabity.
To tak na marginesie ... mały powrót do przeszłości, o którym kościół milczy, a który jest jednak istotny
.
Na lekcjach religii uczy się klepania modlitw i śpiewania pieśni i od zerówki aż po liceum, a o historii naszej wiary nikt nic nie wie!!! Kogokolwiek, nawet praktykującego katolika zapytajcie, ilu było papieży, jakie panowały zwyczaje, w jakim wieku wprowadzono celibat i czym on w ogóle jest, jak się kolejno zmieniały przykazania kościelne? Tego chyba nie wie nawet zwykły podrzędny ksiądz, a tego powinno się uczyć na religii- historii naszej wiary, bo przecież do klepania modlitw każdy ma książeczkę
.
44,718 2015-12-28 15:47:22
wind napisał/a:no i jakby co, to zabiorę Cię na rejs, mam dużo kolegów
No cóż Spo, to koledzy i nie wiem jakimi są partnerami lub kandydatami na partnerów ale to żeglarze :
Mamo jak dorosnę to zostanę żeglarzem. Synku nie można być jednocześnie tym i tym
...
więc ludzie-marzyciele, z lekkim syndromem Piotrusia-pana
I żeby uciąć wszelkie domysły i spekulacje- tak razem z mężem mamy swoją Nibylandię ![]()
44,719 2015-12-28 15:51:36
Tak się rozkręciłam tematem kościoła, ze zapomniałam coś o seksie dodać
.
Pamiętam, gdy córcia miała... bodajże 2 latka... może nieco mniej... przebierałam się przy niej. Wprawdzie odwracałam się ale ona musiała cosik podejrzeć. Nagle słyszę: "mamo ale ty masz krzywe cycki"
. Taaa, asymetrie mam wyraźną bo różnice 2 rozmiarów ale żeby mi to smarkula taka mała wytknęła
. To był ostatni raz gdy się przy niej przebierałam, bałam się, ze coś jeszcze wynajdzie i będzie mi w miejscu publicznym wytykać
.
44,720 2015-12-28 15:53:40
czytałam poczet i na ten temat kościół milczy , o wyprawach krzyżowych ,iluminatach , masonach, starożytne kultury , ufo wszystko to daje nam do myślenia...






